Dodaj do ulubionych

Alarm/ochrona w nowym domu

12.07.10, 10:44
Macie alarm/ ochronę? Nas chyba paranoja ogarnęła. W trakcie naszego
wyjazdu w domu byli dziadkowie. W domu podstawowe sprzęty, a ja boje
sie kradzieży. Staję sie więźniem wlasnego domu.... Ktoś tak mial?
Obserwuj wątek
    • figrut Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 10:46
      Mam - trzy duże psy tongue_out
      • burza4 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 11:31
        Macie i alarm i ochronę, i ubezpieczenie - i nie zaprzątacie sobie głowy domemsmile

        Tyle, że alarmy niczego nie gwarantują, podobnie jak obecność dziadków w domu,
        czy stada psów. Do sąsiadów się włamali mimo alarmu i tego, że właściciele spali
        na górze. Nie da się zabezpieczyć domu przed włamaniem, jak ktoś się uprze.
        • foczkaka Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 11:41
          Tez tak mysle, jak sie złodziej uprze to ni chu chu wink
          POstawiłabym na ubezpieczenie domu i starała sie myslec pozytywnie. Chyba ze
          znajdziesz cos co da ci poczucie bezpieczenstwa - niektorym daje je pies np
          mojej tesciowej. Inna sprawa ze pies domownikow gotów pozagryzac a do obcych sie
          przymila :p
        • ladyjan Re: Alarm/ochrona w nowym domu 14.07.10, 05:22
          Nie mogę się z tobą zgodzić- na takie zasadzie trzeba by było zaostawiać na noc
          drzwi domu otwarte na ościeżsmile Skoro jak ktoś będzie chciał się włamać to i tak
          to zrobi...Zgodzę się jednak,że trdaycyjne kamery i alarm to przeżytek. Ostatnio
          coraz więcej mówi się o Eyelog, to ponoć tańsza i bardziej skuteczna forma
          monitoringu
      • czar_bajry Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 13:05
        w domu pod miastem ( aktualnie pomieszkuje tam teściowa) mamy alarm i ochronę a
        raczej tylko ochronę gdyż aby przyjechali trzeba guzik na pilocie wcisnąćbig_grin
    • mniemanologia Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 11:40
      Mamy alarm (teść zakładał), ale go nie włączamy na noc, tylko jak
      gdzieś na dłużej wychodzimy albo wyjeżdżamy.
    • lilka69 super watek! 12.07.10, 12:58
      my mielismy zakladac alarma ale w sumie nie zdecydowalisy sie. bo
      jak sobie przypomne wyjace alarmy u sasiadow ( bez wlaman jak sie
      potem okazalo) toktosie tym zainteresowal? NIKT. choc dodam, ze my
      ZANIM jeszcze wlaczyl sie alarm uratowalismy sasiadom mieszaknie i
      jeszcze zlapalismy wlamywaczasmile znaczy sie maz...ale ja pierwsza
      zauwazylam sytuacje...no ale dosc przechwalek.

      do mnie sie juz raz wlamano. nie zal rzeczy , pozostal maly strach.
      teraz mam mieszkanie na 2 pietrze i WLASNIE-SLUCHAJCIE-CO MYSLICIE-
      moj taras jest tak usytuowany, ze z balkonu sasiada mozna przejs
      przez barierke. oczywiscie przy zalozeniu, ze komus 2 pietro nie
      przeszkadza do tych cwiczen fizycznych. mysleucie,ze to jest
      mozliwe? ze zlodzieje tak przechodza?
    • joanna_poz Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 13:31
      nie, nie mamy.
      mamy szyby antywłamaniowe i ubezpieczenie od kradzieży.
    • osa551 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 13:32
      Mam alarm podłączony do stacji monitoringu firmy ochroniarskiej. Dla mnie to
      żadna paranoja.
      • lilka69 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 13:34
        a jaka masz gwarancje poza comiesiecznym/kwartalnym placeniem , ze
        panowie szybko sie zbiora i przyjada do zlodziei?
        • alfa36 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 13:41
          Myslelismy o alarmie powiadamiającym smem... ale ja nie chcialabym
          miec mozliwosci odbierania tych smsow... zawalu bym dostala. Dlatego
          wlasnie powiadamianie firmy ochroniarskiej pozostalo...
        • osa551 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 13:47
          > a jaka masz gwarancje poza comiesiecznym/kwartalnym placeniem , ze
          > panowie szybko sie zbiora i przyjada do zlodziei?

          Taką, że jak rano zapomnę wyłączyć alarm i sama go uruchomię schodząc na parter,
          to zwykle nie zdążę zadzwonić i odwołać interwencji, bo stoją już samochodem pod
          moja bramą.
          • lilka69 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 14:02
            to na noc wlaczasz alarm?? mieszkasz zatem w okolicy gdzie mozna
            miesc niezlego stracha...wspolczuje potrzeby bycia tak czujnym.
            • mniemanologia Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 14:34
              lilka69 napisała:

              > to na noc wlaczasz alarm?? mieszkasz zatem w okolicy gdzie mozna
              > miesc niezlego stracha...wspolczuje potrzeby bycia tak czujnym.

              No cóż, teściów okradli, jak ci byli w domu, spali sobie spokojnie.
              Taka jest niestety cena za mieszkanie w willowej dzielnicy.
              My już nie włączamy alarmu na dole, gdy idziemy spać, ale fakt,
              kiedyś długo, długo tak właśnie robiliśmy.
            • osa551 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 14:47
              mieszkasz zatem w okolicy gdzie mozna
              > miesc niezlego stracha...

              Żartujesz prawda? Co Ty w ogóle wiesz o mieszkaniu w domu?

              Wg badań najbezpieczniejszą dzielnicą w Warszawie jest Żoliborz, na tym właśnie
              Żoliborzu, przez lufcik w oknie na parterze (w szeregówce od strony ogrodu)
              dostali się do domu złodzieje, ukradli telewizor, kasę z portfeli i karty
              kredytowe. Nie u mnie akurat. Po to właśnie włącza się alarm na parterze na noc.

              Mieszkam w podobnie bezpiecznej okolicy, ja akurat nie musiałam łapać złodzieja,
              który okradał moich sąsiadów tylko Ty prawda? To chyba sobie powinnaś współczuć?
              • lilka69 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 14:49
                no , oczywiscie u ciebie nie ma wlaman. obys nie przypomniala sobie
                swojej wyzszosci w tonie wypowiedzi do mnie jak cie okradnawink
                • osa551 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 15:27
                  U mnie też zapewne są włamania, dlatego też mam w domu alarm i włączam ten alarm
                  na noc na parterze. Tak samo robią moi sąsiedzi. I okolica akurat nie ma znaczenia.

                  Ponieważ dopuszczam możliwość kradzieży mimo to - mam dom ubezpieczony od
                  kradzieży. A część zniżki ze składki jest właśnie dlatego, że w moim domu jest
                  system alarmowy.
                  • lilka69 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 15:49
                    osa-logicznie brzmi twoja wypowiedz. jednak szkoda, ze ze mnie
                    szydzilas, ze musze mieszkac blisko meliniarstwa skoro do sasiada
                    sie wlamywali.
            • pitahaya1 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 14:50
              To już taki odruch, mają go również znajomi, którzy u nas nocująsmile
              Albo, gdy już mi ludzie koniecznie muszą łazić nocą po całym domu, uruchamiam
              tylko zewnętrzne czujkismile

              No to w sumie po co ci alarm skoro nie jest uzbrojony?

              Ja mam w ciągu dnia włączony system zewnętrzny. Przynajmniej nikt mi, jak to
              miało miejsce w biały dzień u sąsiadów, pół ogródka nie wyniesie (im wyniesiono
              kilkanaście drzewek i krzewów, stół i krzesłasmile
        • czar_bajry Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 14:18
          a jaka masz gwarancje poza comiesiecznym/kwartalnym placeniem , ze
          > panowie szybko sie zbiora i przyjada do zlodziei?

          To proste w umowie którą podpisujesz jest przewidziany czas jaki patrol ma na
          dojazd.
          • lilka69 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 14:51
            ok, wiem czar bajry. ale osa pisala, ze szybciej niz zadzwoni
            panowie dojezdzaja. to dzwonienie zabiere jej tyle czasu czy oni sa
            szybkim lopezami zjawiajacymi sie w minute?
            • osa551 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 15:31
              Jest gwarancja dojazdu w 10 minut, jak uruchomię alarm rano, to zanim znajdę
              telefon i dodzwonię się do stacji monitorowania miną co najmniej 2 minuty.
              Zawsze jest 1 patrol w mojej miejscowości, więc te 2 minuty im wystarczają na
              dojazd.
            • des4 liluś, wyjaśnię ci to łopatologicznie 13.07.10, 10:23
              żaden alarm nie jest 100% gwarancją bezpieczenstwa, tak samo ja nią
              nie jest mieszkanie w jakiekolwiek spokojnej dzielnicy...

              tylko że posiadanie alarmu/monitoring jest warunkiem ubezpieczenia
              domu i jego zawartości...zwlaszcz jeśli jest nią parę płócien, meble
              z XIX wieku, zloty zegarek Schaffchausen i sprzęt audio/video
              wartości 50 tys pln...

              rozumiem, ze to dla ciebie kosmos i wierzę, że swojej meblościanki w
              warszaskiej dziupli nie musisz ubez[ieczac, a tym bardziej podłaczac
              jej do czujek alarmu, hehe...
              • lilka69 des-ciesze sie twoim szczesciem 13.07.10, 10:40
                ze ty posiadasz te przedmioty , o ktorych piszesz. ja faktycznie w
                swojej dziupli nie.
                • des4 liluś, rozumiem że upal cię przymula 13.07.10, 13:00
                  o ile cokolwiek może cię jeszcze przymulic...

                  gdzie napisalem, ze jestem posiadaczem rzeczonych rzeczy?

                  wracaj smażyc naleśniki dla robotników...
                  • lilka69 Re: liluś, rozumiem że upal cię przymula 13.07.10, 14:02
                    a nie chcialbys byc?wink

                    poza tym robotnicy wyjechali , moja dziupla juz skonczona,
                    • des4 Re: liluś, rozumiem że upal cię przymula 13.07.10, 14:30
                      liluś, to co mam w domu i moje pragnienia dotyczace tego co
                      chcialbym mieć w domu, sa moją prywatną sprawą...

                      nie uprawiam jak co poniektorzy forumowego ekshibicjonizmu epatując
                      sprawami swoich problemów lokalowych i nie tylko...

                      usmaż naleśniki i zamroź, przydadzą jak uskładasz na wyjazd do
                      Chorwacji...
                      • lilka69 Re: liluś, rozumiem że upal cię przymula 13.07.10, 15:15
                        po pierwsze-epatowalbys jakby ci moderacja pozwolila zamiast cie
                        notorycznie wycinac.

                        po drugie-akurat do chorwacji wcale sie nie wybieram tylko nad
                        zimne, polskie morze. a tam kupie cos do jedzenia na miejscu.
                        • des4 Re: liluś, rozumiem że upal cię przymula 14.07.10, 07:28
                          liluś, zwisa mi i powiewa co robi moderacja, w przeciwieństwie do
                          nispełnionych nie traktuję forum jako miejsce samorealizacji...

                          nad bałtykiem polecam pangę w oleju z 5-go smażenia i fasolkę po
                          bretońsku z koncentratu pudliszki, hehe...
                          • lilka69 Re: liluś, rozumiem że upal cię przymula 14.07.10, 09:56
                            a ja wcale nie zamierzam jesc nad baltykiem takich smiecismile

                            poza tym po co sie produkujesz skoro i tak cie moderacja kasuje?
                            widac bardzo ci zalezy , zeby jednak zablysnac skoro teraz odpiszesz
                            kolejny raz na moj post, nieprawdaz?
                          • krejzimama Re: liluś, rozumiem że upal cię przymula 14.07.10, 10:53
                            Czy Urząd Marszałkowski w Rzeszowie nie ma klimatyzowanych
                            pomieszczen ze tak cie bardziej szarpie na kubel niż zwykle?
        • burza4 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 18:09
          panowie przyjeżdżają błyskiem - córka się bawiła pilotem antynapadowym a małż
          omal nie dostał zawału, jak za szybą zobaczył gościa w kominiarce i z
          karabinemsmile Kiedyś nam skuli malarza, który przy remoncie też go nacisnął przez
          przypadek.

          Inna sprawa, że wszystko zależy - u sąsiadów jak zaczęło wyć, to uciekli, ale
          zdążyli ukraść laptopa i torebkę z portfelem bo leżało na wierzchu
    • foczkaka Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 15:11
      Logikę włamywacza po prostu trudno pojąć. Moi rodzice mieszkają na osiedlu
      domków szeregowych. Domków takich 5-6 rodzinnych jest tam kilka. Co ciekawe
      właman na przestrzeni kilku lat doswiadczyła tylko jedna rodzina. O roznych
      porach dnia, gdy byli w domu, lub gdy byli na wakacjach, gdy wyszli tylko na
      spacer. Inne tarasy sa bardziej zakryte, lepiej dla złodziei dostępne, mimo
      wszystko wybierają tylko ich. Na zewnątrz nie widac by sąsiedzi byli szczególnie
      majętni, ich samochód stojący na parkingu niczym sie nie wyróznia. Jesli ktos
      troche ich zna, to po wykonywanym zawodzie moze ocenic ze sa troche bardziej niz
      reszta majętni, nic poza tym.

      Albo inny przykład - jakis rok temu włamano sie do znajomych, mieszkających w
      bloku na 2 pietrze. Wlamano sie nie przez drzwi, tylko przez balkon, gdy byli na
      spacerze. Złodzieje nawet nie bardzo mieli co ukrasc, powywalali troche rzeczy z
      szafek i zabrali aparat foto i jakies radio.

      Jeaszcze dawnie, gdy po polskich drogach jezdziły syrenki - syrenke mojego taty
      próbowano ukrasc jakies 5-6 razy. Mimo ze na parkingu stały
      lepsze/ładniejsze/drozsze auta, i mniej zabezpieczone smile

      Moim zdaniem warto sie zabezpieczyc przed kradzieza i minimum rozsadku zachowac.
      Ale tez nie ma co szczególnie fiksowac na tym punkcie bo logike włamywacza
      trudno pojąć, moze sie twoim dobytkiem zainteresuje, a moze nie tongue_out
    • foczkaka a propos 12.07.10, 16:46
      własnie na WDPD przeczytałam i sie przeraziłam troche:

      Tekst
      linka
    • ihanelma Re: Alarm/ochrona w nowym domu 12.07.10, 17:25
      To dosyć częsta reakcja po przeprowadzce - w bloku masz złudne
      poczucie bezpieczeństwa, dom wydaje się odsłonięty. Niestety,
      złodzieje zdarzaja się tu i tu.
      Sam alarm niczego nie da, ale monitoring na przypadkowych
      lepkorękich wystarczy - zresztą tabliczka ich skutecznie zniechęci.
      Jeśli masz w domu skarbiec i zainteresujesz sobą fachowców z branży -
      niestety sobie i z alarmem poradzą. Także odpowiedni PR i brak
      epatowania bogactwem, a także dobre stosunki z sąsiadami - bezcenne.

      Dobrze, jak monitoring zainstalują prawdziwi, nie tani "fachowcy".
      Czasem kiepskie czujki potrafia się aktywowac od byle czego i
      później nawet w stacji monitoringu olewają alarmy z danego adresu.

      Ochronę warto raz na jakiś czas "przećwiczyć", żeby nie zapomnieli
      gdzie mieszkacie i żeby sprawdzić czas dojazdu.

      Także resumując - zakładaj i się nie zastanawiaj. A jak ktoś myśli,
      że mieszka w tzw bezpiecznej okolicy i u niego się brzydkie rzeczy
      nie dzieją, to zwykle mocno się kiedyś rozczarowuje. Znowu - dotyczy
      domów i mieszkań, nawet na szacownych emeryckich osiedlach gdzie
      niby większość mieszkańców wszystko widzi i słyszy.
      • alfa36 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 13.07.10, 09:34
        Dzięki za odpowiedzi, choc temat z "Wystarczajaco dobrej pani domu"
        mnie przerazl. Alarm wkrotce będzie. A swoja drogą wyprowazam sie z
        mieszkania, gdzie mialam calkowite poczucie bezpieczenstwa. Żeby do
        nas wejsc trzeba bylo przejsc obok 2 okien sąsiadow (niski parter),
        ktorzy wscibscy nie są na szczęscie, ale raczej nie wyjeżdzają, nie
        pracują już i w dodatku fajni są.... No ale chcialam miec sielsko
        anielsko, budzic się spiewem ptakow a nie rykiem samochodow.... i
        miec szafę calą dla siebiesmile
        Jeszcze pytanie o ubezpieczenie: czy mozna je zmienic w trakcie jego
        trwania?
        • jkl13 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 13.07.10, 12:31
          Z ubezpieczeniem można zrobić wszystko - wystarczy spisać aneks do
          umowy i już.
          A alarm z monitoringiem przydaje się, ale podczas wyjazdów. Nigdy
          nie korzystamy z niego, gdy jesteśmy w domu.
    • fajka7 Re: Alarm/ochrona w nowym domu 13.07.10, 13:30
      Mysle sobie, pewnie podobnie jak wiekszosc, ze jesli moj dobytek
      upatrzy sobie w miare "profesjonalna" ekipa z doswiadczeniem, to mi
      swiety boze nie pomoze przy kradziezy, bo mi jakis mily
      niezidentyfikowany pan przystawi lufe albo i zwykły scyzoryk i
      wejdzie ze mna do domu na moje wlasne zaproszenie, a ja z pelna
      gorliwoscia oddam mu wszystko co mam, kawe zrobie jak kaze i jeszcze
      sie uprzejmie pozegnam, gdyby mu zalezalo. I nie mam w planie pana
      denerwowac nadmierna dociekliwoscia w kwestii czy faktycznie mial w
      planie narzedzi swoich uzyc przeciwko mnie i czy sa one prawdziwe.
      Dlatego wszelkie alarmy, okna antywlamaniowe i inne drzwi nie maja
      sensu wiekszego przy zaplanowanym, kompleksowym obrobieniu chalupy.
      Ale ten caly sprzet moze sie niezle sprawdzic, gdy trafi na jakas
      amatorska cholote szukajaca latwej okazji czy innej przygody i razem
      z ubezpieczeniem daje czlowiekowi jakis tam komfort, ze po prostu
      zadbal o swoje sprawy.
      A do przedmiotow najlepiej sie naboznie nie przywiazywac po prostu,
      to zawsze poprawia nastroj wink
      • lacitadelle Re: Alarm/ochrona w nowym domu 13.07.10, 13:43
        > A do przedmiotow najlepiej sie naboznie nie przywiazywac po prostu,
        > to zawsze poprawia nastroj wink

        to jest moja filozofia smile mam ubezpieczenie od kradzieży i pilnuję, żeby mieć
        kopie zapasowe zdjęć cyfrowych (także w pracy, na przenośnym dysku). Jak nas
        okradną, to trudno, za bardzo się nie obłowią.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka