Dodaj do ulubionych

placz dziecka

13.07.10, 16:06
w ten weekend poznalam trzyletniego chlopca ktory nie placze - zostal tak
nauczony.
bo baby tylko placza, bo trzeba byc twardym...

moj ma szcesc lat drugi cztery,
obaj placza, mlodszy jest z tych co probuja manipulowac placzem, mowie mu zeby
nie plakal bo nic zlego sie nie dzieje,
starszy placze jak sie gdzie uderzy, czasami jak sie zdenerwuje, jak mu
mlodszy rozwali jakas konstrukcje etc...
ten dzieciak jaks sie zezlosci to krzyczy, rzuca rzeczy etc,

nie mam ambicji pouczania jego rodzicow, ze chlopcy tez maja prawo do
wyrazania innych uczuc poza zloscia...
tak sobie chcialam ulac, czy wasi synowie moga plakac?
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: placz dziecka 13.07.10, 16:18
      Tak, mały wie, że może sobie płakać, ma sześć lat.
      Przykro mi, ale uwielbiam go pocieszać.
      • grudniowa377 Re: placz dziecka 13.07.10, 16:25
        Płaczą baby?
        Najpierw pouczyłabym rodziców tego chłopca, że ,,baby'', ,,chłopy''
        itp., to sa na wsi, a nie w mieście.
        • miastowa27 Re: placz dziecka 13.07.10, 18:42
          grudniowa377 napisała:

          > Płaczą baby?
          > Najpierw pouczyłabym rodziców tego chłopca,
          że ,,baby'', ,,chłopy''
          > itp., to sa na wsi, a nie w mieście.



          weź grudniowa przeczytaj co napisałaś...
          wielce miastowa się odezwała...
          • grudniowa377 Re: placz dziecka 13.07.10, 18:44
            Wiem, co napisałam. A nie mam racji? Uważasz, że ,,baby'' żyją w
            mieście? Nie sądze.
            • miastowa27 Re: placz dziecka 13.07.10, 18:52
              a uważasz, że kobiety żyjące na wsi, z tego właśnie powodu, ze tam
              mieszkają, masz prawo nazywać "babami", a tych z mista to juz nie,
              te z miasta to panie tylko?
        • mathiola oby tylko 13.07.10, 21:37
          nie przy dziecku takie pouczanie, bo wyrośnie kolejny wsiofob tongue_out
    • jowita771 Re: placz dziecka 13.07.10, 16:25
      > w ten weekend poznalam trzyletniego chlopca ktory nie placze - zostal tak
      > nauczony.
      > bo baby tylko placza, bo trzeba byc twardym...

      Aż mi się żal zrobiło dziecka. Trzylatek to nie mężczyzna, rodzice pieprznięci,
      moim zdaniem.
      • grudniowa377 Re: placz dziecka 13.07.10, 16:44
        jowita771 napisał:

        > > w ten weekend poznalam trzyletniego chlopca ktory nie placze -
        zostal tak
        > > nauczony.
        > > bo baby tylko placza, bo trzeba byc twardym...
        >
        > Aż mi się żal zrobiło dziecka. Trzylatek to nie mężczyzna, rodzice
        pieprznięci,
        > moim zdaniem.

        A kto? Kobieta?
    • lejla81 Re: placz dziecka 13.07.10, 16:30
      Pewnie że tak! Nigdy mu nie mówię, że tylko baby płaczą. Ostatnio
      się tu żaliłam, że własne dziecko mnie doprowadza do szału swoimi
      wrzaskami i płaczem, że musi byc tak jak on chce, albo ryk, takim
      się uparciuchem zrobił... Szarpaliśmy się może ze 2 tygodnie, no i
      wypracowałam w końcu metodę łagodzenia tych awantur. Daję mu
      popłakac, potem podchodzę i mówię: "Synku, co się stało, czy coś cię
      boli?", "tak, ząbki" - odpowiada niezmiennie zbolałym głosem (jakiś
      czas temu miał niefortunną wywrotkę na laufradzie, która pomimo
      kasku skończyła się lekko ukruszoną jedynką sad natomiast nie sądzę,
      żeby go to jeszcze bolało),"ojej, biedne ząbki, ale już dobrze, już
      nie płacz". No i jakoś tak przechodzimy do tematu ząbków, że
      zapomina, że przed sekundą awanturował się o kolejnego żelka czy
      lizaka.
      • hanalui Re: placz dziecka 13.07.10, 19:45
        Cytat lejla81 napisała:
        Nigdy mu nie mówię, że tylko baby płaczą.


        A ja mowie ze placze jak George pig z Pepy Pig big_grin, czasem dziala a
        czasem nie big_grin
    • czar_bajry Re: placz dziecka 13.07.10, 16:52
      Chłopaki nie płaczą big_grin
      Mój ryczy jak baba- tak przynajmniej twierdzi jego tatuśtongue_out
    • kropkacom Re: placz dziecka 13.07.10, 16:56
      > czy wasi synowie moga plakac?

      Może płakać i przyznać się do strachu (to takie naturalne zresztą, że aż głupio
      się pisze). Nie potrzeba mi w domu małego macho.
      • atenka11 Re: placz dziecka 13.07.10, 17:34
        O wlasnie moj placze jeszcze i to wczesniej zapowiada ze sie boi i
        bedzie straasznie plakal przed pobieraniem krwi lub szczepionka.
        Potem opowiada babci, tacie ze bylo to takie okropne ze az musial
        plakac.
        Bardzo rzadko placze, ale uwaza to za efekt sytuacji, nie za wlasna
        slabosc.
    • atenka11 Re: placz dziecka 13.07.10, 17:14
      Gdyby to dotyczylo 6 latka to bym sie zgodzila. Zawstydzjac dziecko
      uzyskali taki watpliwy sukces wychowawczy.
      Ale 3 latek raczej takiej kontroli emocji nie ma, jest bardziej
      spontaniczny a jego nauka jest bardziej behawioralna. Nie zna
      kulturowych uwarunkowan tego typu stwierdzan i uczenie go nie
      plakania pod haslem aby nie byl jak baba byloby rownie skuteczne jak
      jak uczenie sprzatania zabawek, bo tylko baby/niegrzeczne dzieci itd
      nie sprzataja. Pewnie dziecko ma taki temperament, a rodzice
      przypisali to wpajanym nieslusznie i niepotrzebnie sterotypom.
      Moj synek placze tylko jak mocno uderzy. Zlosc takze mu szyko
      przechodzi. Przy jedzeniu za to marudzi az tylko, kombinuje i psom
      oddaje, wiec super grzeczny nie jest. Podobnie kombinuje przy
      sprzataniu. Natomiast nigdy odmowa kupna czgokolwiek nie byla
      dramatem, pyta zwyczajnie czy kupie mu np nastepnym razem, jak
      zarobie "kupe forsy". Czasem wkurza sie na tate, wtedy placze, co
      ewidendtnie wynika z braku komnsekwencji meza np w kwestii tv, co
      dziecko rozumie jako lamanie jego praw.
      Opisany 3 latek pewnie ma predyspozycje do reagowania zloscia w ten
      sposob. Placz tez czesto u dzieci jest wyrazem zlosci, a nie tylko i
      wyłacznie przykrosci, smutku. Moze to zaszkodzic w przyszlosci, ale
      nie to spwodowalo taki model jego zachowania.
      • nanuk24 Re: placz dziecka 13.07.10, 17:35
        > Gdyby to dotyczylo 6 latka to bym sie zgodzila.

        ?? A to niby dlaczego. SZesciolatek to nie dziecko? Nie ma prawa do
        okazywania uczuc, do odczuwania bolu?

        A w ogole, to dlaczego doroslym mezczyznom plakac nie wolno?
        • atra1 Re: placz dziecka 13.07.10, 18:13
          nie rozumiesz

          u 6-latka - zgoda, że jest to wyuczone

          u 3-latka - aż tak wyuczone nie może być, bo dziecko w tym wieku nie
          mam takiej kontroli nad emocjami, więc może to dziecko po prostu tak
          ma

          ja tak zrozumiałam tę wypowiedź

          -
          • atenka11 Re: placz dziecka 13.07.10, 19:31
            Dokładnie o tym pisałamsmile
    • pola.cocci Re: placz dziecka 13.07.10, 18:21
      ja sie zastanawiam jakim sposobem mozna "nauczy" 3latka, zeby nie
      plakal? mnie sie to wydaje niemozliwe, chyba, ze jakims ekstremalnym
      zastraszeniem, albo nie wiem... wytresowaniem? zwyczajnie nie
      wyobrazam sobie
      moj 4 latek placze jak ma powod, albo jak go nie ma (albo mnie sie
      tak wydaje) np. ze zmeczenia - dla niego to jest powod i to jest
      normalne
      • wespuczi Re: placz dziecka 13.07.10, 18:31

        taka sytuacja ze maly spadl z kanapy i ja bylam pierwsza przy nim, widzialam ze
        chce plakac, ale sie bal chyba bo oczy mial takie przerazone.
        widzialam jak sie powstrzymywal przed placzem!
        tak on to kontroluje...
        • wespuczi Re: placz dziecka 13.07.10, 18:32
          poza tym sie mamusia chwali ze jej syn juz nie placze - tylko jeczy czasami.
    • najma78 Re: placz dziecka 13.07.10, 19:40
      Moj moze. Ma 3 lata prawie.
    • karra-mia Re: placz dziecka 13.07.10, 19:56
      płacze, ma prawie 4 lata
      czasem ino mu powiem, jak za długo marudzi, że marudzi jak mały dzidziuśwink
    • mathiola Re: placz dziecka 13.07.10, 21:35
      Mój mąż ma takie zapędy - zdusić płacz dziecka w zarodku. Bo płacze się tylko
      wtedy, kiedy jest poważny powód. Tłumaczę mu jak chłopu na miedzy, że dla
      4-latka poważnym powodem jest zniszczenie przez rodzeństwo wspaniałej budowli,
      albo zgubienie ważnego drobiazgu, lub też utrata rysunku, nad którym pracował
      pół godziny. Zaczyna już łapać, ale z trudem. I dalej mi wypomina, że przy mnie
      dzieci płaczą, a przy nim to nie.
      • lullanka07 Re: placz dziecka 13.07.10, 21:38
        oczywiscie ze moze plakac,choc teraz nie placze czesto,ma 8 lat.
        na szczescie moj maz uwaza tak samo jak ja.
      • mathiola o właśnie 13.07.10, 21:39
        jeszcze zmęczenie. Wtedy dzieciak płacze bez powodu - wydawałoby się. A on
        płacze ze zmęczenia. I weź to wyjaśnij komuś, komu się wydaje czasem, że dzieci
        są skonstruowani jak dorośli??
      • gacusia1 Re: placz dziecka 13.07.10, 22:59
        To Twoje ostatnie zdanie to jakby z ust mojego meza
        wyjete...niestety. Tekst,ze "tylko dziewczynki placza" tez jest
        stosowany-przykre.
        Moj syn 4,5 roku,ma zapedy by sie rozryczec gdy np. ja przygotowalam
        mu do ubrania blekitna koszulke a on chce zielona. Wtedy oczywiscie
        mowie,ze TO NIE JEST POWOD DO PLACZU,tylko wystarczy powiedziec,ze
        woli cos innego.
    • szyszunia11 Re: placz dziecka 13.07.10, 21:41
      mój jeszcze nie skończył 1,5 roku, ale z pewnością nie będę mu zabraniac płaczu!
      • cleo1976 Re: placz dziecka 13.07.10, 22:20
        Mój syn ma cztery lata i oczywiście czasami płacze. Nie zamierzam mu
        tego zabraniać i chociaż mi przykro jak widzę jego łzy (w sumie to
        nie zdarzają się bez powodu) to uwielbiam go wtedy przytulać i
        pocieszać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka