Dodaj do ulubionych

RADOŚĆ ŻYCIA????????????????????????????

20.03.04, 03:04
Właśnie spłakana jestem strasznie. Przez przypadek zupełny znalazłam się na
forum o chorobach dzieci.
I naszły mnie refleksje. Że ludzie często nie doceniają swojego zycia, swojej
codzienności. Kiedy czytam tematy postów (proszę nie obrazić się na mnie)
typu: "Nie chce mi się żyć", "Straszne nocnikowe problemy" itp. to dziwię się
czasem.
Mam wrażenie, że często te problemy wcale nie są tak wielkie jak nam się
wydają. Żeby nie było,że tylko krytykuję, jeszcze do niedawna (przed
narodzinami córki) narzekałam jak mi źle, bo np. wyjechałam z mężem w
delegację do Nikaragui i mam wszystkiego dosyć, że mój mąż nie ma zamiłowania
do porządków, że nie mogę znaleźć pracy, czy kupić na siebie spodni, butów
itp. (jestem niska i nie ma na mnie odpowiednich rozmiarów tego, co mi się
podoba)itp.
Przyszło mi się opanować i dobrze. BO TAK NAPRAWDĘ NIE MA POWODÓW DO NARZEKAŃ.
I teraz uważam, że najważniejsze jest życie i zdrowie.
Zaczęłam doceniać to, co mam, bo mam dużo. Mam swoją rodzinę i zdrowie!!!!!!
Wiem, że chaotycznie piszę i pewnie niewiele osób będzie chciało to przeczytać
(często tak jest z moimi postami, sądząc po ilości opowiedzi smile)) ).
Jakiś czas temu dzieki L.E.I trafiłam na blog faceta zmagającego się z chorobą
syna. Polecam www.misiul.blog.pl
Mam czasem wrażenie, że ten mały chlopiec ma więcej sił do życia i więcej
chęci niż część osób wypowiadających się na forum. Kurcze, jak ja podziwiam
tego chłopca i jego rodziców.
Wiem, że wszyscy mają większe czy mniejsze problemy, wiem, że czasem brak sił,
ale kochani nauczcie się doceniać to, co macie: gdzie mieszkać, co jeść, że
macie zdrowe dzieci, małżonków. Wiem, że niektórzy nie mają mieszkania i
mieszkają u wtrącających się teściów, czy rodziców. Z drugiej jednak strony
możecie tam mieszkać, prawda? Wiem, że czasem nie planowana ciąża powoduje, że
świat wali się na głowę, ale przecież to nie koniec. W większości spraw można
dostrzec dobre strony, tak sądzę.
Pomyślcie o tych, co chorują, o tych którzy patrzą na powolną śmierć bliskich,
o tej bolesnej bezsilności i bezgranicznym smutku, który zapewne ich dopada.
Zacznijcie się usmiechać do znajomch i nieznajomych. Spróbujcie cieszyć się
Ktoś narzeka, że rodzice się wtrącają wychowanie dziecka i że za często
przychodzą. A ja moją mamę zobaczę najwcześniej na Boże Narodzenie, a tak
bardzo za nią tęsknię.
Ludzie, pokochajcie życie.
Spróbujcie cieszyc się słońcem, wiosną, tym że dane Wam iść do pracy, albo
kolejny dzień "siedzieć" w domu z dzieckiem.
Rozumiem, że często nie starcza do pierwszego, że zastanawiamy się, czy kupić
pieluszki jednorazowe, czy lecieć na tetrze i kupić dziecku soczki, wierzę, że
kiedy zawodzi najbliższa osoba, odchodzi mąż, przeżywamy swoje tragedie.
Ach, strasznie się rozpisałam. Chyba szaleją mi moje ciążowe hormonki.
Pozdrawiam Was cieplutko i z nutką optymizmu skapanego w wiosennym słońcu.
Cytrynka, mama Julci , która ma prawie 11 miesięcy.
Obserwuj wątek
    • ja275 Re: RADOŚĆ ŻYCIA???????????????????????????? 20.03.04, 05:27
      .... tak !!! najwazniejsze jest zdrowie i ja cos o tym doskonale wiem a
      naprawde uwierz nie naleze do osob zdrowych ... ( problem neurologiczny -
      choroba nie dajaca sie wyleczyc ) - trudno jest docenic to co sie ma i tez wiem
      cos na ten temat - obecnie siedze w Stanach i naprawde nie jest mi zle ale jak
      czlowiek cos ma to chcialby jeszcze wiecej - taka glupia ludzka natrua ...
      wlasnie szyjykuje sie do podrozy do Waszyngtonu czy umiem do tocenic ? okarze
      sie po powrocie ....
      Neta
      • l.e.a Re: RADOŚĆ ŻYCIA???????????????????????????? 20.03.04, 12:38
        Cytrynko kochana

        Bo tak bywa,że ludzie nie chca slyszec o czyichś kłopotach, każdy wuaża ,że te
        jego sa największe i tak rzeczywiście jest. Ludzie nie radzą sobie z wlasnymi
        problemami, a co dopiero z nieszczęściem innych ludzi. Ja zauważyłam,że ludzie
        omijają tematy nieszczęśc i chorób, kiedykolwiek poruszam taki niezręczny temat
        odgłos jest niewielki. Sama jestem doświadczana przez życie, zresztą kto nie
        jest ? - wiesz o tym ale te doświadczenia pomagają, uczą. Często do osób
        mających kłopoty dla nas "niewyobrażalne" mówimy: Jej jak ja Cię podziwiam. -
        Nie wiem czy trzeba ich podziwiać, należy ich wspierać to z pewnością, gdybyśmy
        się znalazły w sytuacji jak Michał, który jest ojcem Tomusia chorego na
        białaczkę, nie miałybyśmy wyjścia, MUSIAŁYBYSMY umieć z tym żyć i walczyć o
        przetrwanie. WAŻNE - jest aby umiec zauważyć swoje szczęście, w czasach
        dzisiejszych to niezwykle trudne, sama ostatnio nie daję radę ale wzmacniam sie
        modlitwą, tym, że mam wokół przyjaciół i osoby min. jak Ty , które wierzą i
        życza nam dobrze ! Nie wolno nam być obojetnym na cierpienie, tak uważam ,ze
        uzyłam odpowiedniego słowa NIE WOLNO. Bo jeżeli nie będziemy się wspierać, nie
        nauczymy cieszyć się z tego,że nasze dziecko dziś się uśmiechnęło,że nie ma
        wojny, cieszyć się z tego co mam to jaki zycie miało by sens ? Często apeluję
        do ludzi o pomoc o to aby zostali dawcą szpiku, o to by pomogli finansowo,
        rzeczowo, dobrym słowem - my tez możemy znaleźc się w takiej sytuacji - kto nam
        wtedy pomoże ?

        pozdrawiam ciepło - lea
        • kamila_trojaczki Re: RADOŚĆ ŻYCIA???????????????????????????? 20.03.04, 15:13
          Jestem szczesliwa mama 16 mc trojaczkow i naleze do osob zadowolonych z zycia.
          Potrafie docenic to ze mam zdrowa rodzine ze nie dotknela nas rzadna choroba, a
          przeciez prawdopodobienstwo bylo ogromne przy trojaczej ciazy. Jedak nie
          dopuszczalam mysli, ze z moimi dziecmi mogloby byc cos nie tak urodzily sie
          zdrowiotkie z duza mas urodzeniowa jak na trojaczki oczywiscie 2180,2370,1950
          Jestemy z mezem szczesliwymi ludzi jednak wydaje sie ze ludzie zazdroszcza tego
          szczescia bo chyba wszyscy mysleli ze urodze dzieci chore i beda mieli sie nad
          kim litowac i uzalac. Spotykani obcy ludzie jak pytaja dla pewnosci czy to
          trojaczki to zacyznaja biadolic z ewspolczuja i takie glupoty ktore jedanka
          mnie w jakis sposob dotykaja. Moja odpowiedzia na beznadzijne biadolenie ludzi
          jest ze czego tu wspolczuc w koncu nie jestesmy rodzicami chorych dzieci tylko
          zdrowych i ze my nie narzekamy wrecz przeciwnie jetsemy szczesliwa rodzina.
          Pozdrawiam Kamila i spiace aniloki Aleksandra, Dominik i Julia 2002,11,19
          www.trojaczki.net
    • anes28 Re: RADOŚĆ ŻYCIA???????????????????????????? 20.03.04, 18:04
      Cytrynka, we wszystkim co napisałas masz oczywiscie racje..ale...pomysl tylko
      jak nudno było by na forum gdybysmy pisały i czytały tylko o chorobach i samych
      tych wielkich nieszczesciach???
      To wazne ze pojawiaja sie posty o dzieciach chorych, bo to przypomina wielu z
      nas ze trzeba sie cieszyc tym co mamy...ale....czasem zycie dale nam po tyłku
      takimi drobnymi problemikami ze urasta to wszystko do gigantycznych rozmiarów i
      nie daje nam spokoju. Wtedy własnie chcemy sie wyzalic innym, którzy pociesza a
      czasem pomoga jakas rada.
      Czesto bywa ze i ja sie porycze czytajac czyjas historie, czesto tez
      zastanawiam sie czy ludzie nie maja "bzdurniejszych" spraw na głowie....ale cóz
      kazdy z nas ma prawo pisac tu o czym chce...w koncu to ma nam sprawiac
      przyjemnosc !!!!!
      Pozdrawiam
      Ania
      • mrufkaa Re: RADOŚĆ ŻYCIA???????????????????????????? 20.03.04, 23:28
        Hej Cytrynkosmile
        Hormoniki ciazowe??? Ogromne gratulacje!!!! Zdrowego i szczesliwego Cytryniatka
        zyczymysmile))
        Tez uwazam, ze masz racje w calej rozciagliwosci i tez mi takie rzeczy
        przychodza do glowy, kiedy czytam forum. Ale jednoczesnie regularnie zdaje
        sobie sprawe, ze taka juz nasza ludzka natura, iz problemy ktore mamy,
        zakreslaja nasz horyzont. I bez wzgledu na ich obiektywny rozmiar, sa naszym
        swiatem. Ci, co maja pieniadze, martwia sie klotnia z tesciowa, ci, co ich nie
        maja, tesciowa spuszczaja na drzewo i kombinuja jakby tu do pierwszego...
        Rodzice chorujacych dzieci zapominaja o wszystkim innym i prosza tu o
        modlitwe... tak to sie jakos stopniuje i mysle, ze po prostu nie mozna
        oczekiwac, by bylo inaczej...
        Z drugiej strony musze przyznac, ze nawet posty na najblahsze tematy czesto
        przynosza mi duzo do myslenia. Nie przecze, ze glownie dzieki madrym
        komentarzom, czesto bardzo roznym, bo pochodzacym od mam w skrajnie roznych
        sytuacjach zyciowych. I tak sobie czasem mysle, jak to jedna sprawa roznie moze
        wygladac z roznych punktow widzenia...
        Chyba nie apelowalabym o nie narzekanie na blahe tematy, bo wiem, ze takowych
        nie ma, zwlaszcza dla bezposrednio zainteresowanych. Ale zgadzam sie z Toba w
        pelni, ze warto nawolywac o radosc z normalnych, prostych spraw, a zwlaszcza ze
        zdrowia dzieci i najblizszych. Bo to wielka radoscsmile
        • cytrynka3 Re: RADOŚĆ ŻYCIA???????????????Do Mrufki 20.03.04, 23:51
          Hej Mrufkaa
          Masz rację, hormoniki ciążowesmile))) Dziękuję za gratulację, wierzę, że moje
          młodsze dziecko też jest i będzie zdrowe.
          Co do apelowania o nieporuszanie błahych tematów, to nie do końca mi o to
          chodziło. Po prostu czasem tak naprawdę dość drobne problemy urastają do rangi
          wielkiego nieszczęścia. A niekiedy wystarczy po prostu usiąść i spokojnie bez
          nerwów rozważyć swoją sytuację, łatwiej wtedy znaleźć rozwiązanie. Cieszę się,
          że jest forum takie jak to, ludzie mają się gdzie wygadać i doradzić. To ważne,
          szkoda tylko że często ciężko jest docenić to co mamy. Mnie także jest czasem
          ciężko i bardzo się staram dostrzec pozytywy w moim życiu, czego nam wszystkim
          życzę.
          Pozdrawiam
          Cytrynka
          P.S. Nie chciałam nikogo urazić moim pierwszym postem, nie miałam personalnie
          nikogo na myśli.
          • l.e.a Re: RADOŚĆ ŻYCIA??????????????? 21.03.04, 10:40
            ojej Cytrynka - przeoczyłam te hormonki ciążowe, tak bardzo się cieszę smile)))
            wszystkiego dobrego słoneczko - GRATULACJE !

            buziaki - lea
            • anek.anek Re: RADOŚĆ ŻYCIA??????????????? 21.03.04, 15:39
              wydaje mi się, że dla większości forumowiczek wylewanie swoich pretensji i
              żali, czy frustracji (BEZ WZGLĘDU NA POWÓD!!!) jest własnie pewnego rodzaju
              terapią, aby te frustracje w normalnym życiu znieść z uśmiechem na twarzy!!!
              Przecież to normalne, że się skarżymy, bo nasze dziecko krzyczy, nie siada na
              nocnik, itd, itp. Ja co prawda nie przeżyłam jakiegoś dramatu, ale synek był
              zagrożony operacją ortopedyczną i bardzo długo walczyliśmy o to żeby na straość
              nie był kaleką, przeżyłam też paraliż jego buzi, co skończyło się
              trzytygodniowym pobytem w szpitalu (i okazało się objawem boreliozy), więc wiem
              co to znaczą prawdziwe nerwy o zdrowie dzicka. A pomimo to pozwalam sobie od
              czasu do czasu na żale typu móje dziecko jest niegrzeczne, moje dziecko śpi z
              nami i ja jestem niewyspana od trzech lat. doceniam to co przynosi dzień
              dzisiejszy, a dyskusje na formum traktuję jako właśnie rozmowy ułatwiające
              zmaganie się z codziennościa (która czasem może przytłoczyćsmile))
              • cytrynka3 Re: RADOŚĆ ŻYCIA??????????????? 21.03.04, 17:35
                W sumie masz rację. Takie wygadanie, to niezła terapia. Ja chciałabym nawołać do
                tego, by ludzie zaczęli się cieszyć swoją codziennością, słońcem, deszczem, pracą.
                To nam ułatwia życie, takie cieszenie się z rzeczy wielkich i całkiem malutkich.
                Cytrynka
            • cytrynka3 Re: RADOŚĆ ŻYCIA??????Do Lei 21.03.04, 17:32
              Lea, dziękujęsmile))))!!!!!
              Cytrynka
              • kocur_1 Re: RADOŚĆ ŻYCIA??????Do Cytrynki 21.03.04, 20:07
                Moje gratulacje, Cytrynko smile))))))))
                A przecież nie tak dawno pytałaś na forum czy możesz być w ciąży...pamiętam jak
                dziś smile a tu Jula ma już 11 miesięcy!!! Jak ten czas leci smile

                Pozdrawiam (też z hormonkami ciążowymi)
                Kocurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka