Dodaj do ulubionych

Piotr morawski

04.08.10, 22:37
Alpinista. Zginąl w tamtym roku. W Himalajach. Wczoraj byl wywiad
telewizyjny z jego żoną Olga. Zostawił ją i dwóch synów. Miał 30 parę
lat.

Czy to nie byla Niedopowiedzianość z jego strony?
Obserwuj wątek
    • specjalniedla130xe Re: Piotr morawski 04.08.10, 22:39
      Czy ja jako troll jestem równie upirdliwa???
      • specjalniedla130xe Re: Piotr morawski 04.08.10, 22:40
        upss "upierdliwa" tongue_outprogram mnie poprawiatongue_out
      • czar_bajry Re: Piotr morawski 05.08.10, 00:26
        specjalniedla130xe napisała:

        > Czy ja jako troll jestem równie upirdliwa???

        Niesmile
    • gazeta_mi_placi Re: Piotr morawski 04.08.10, 22:42
      Była,jak ktoś lubi takie ekstrema niech nie zakłada rodziny...
      • specjalniedla130xe Re: Piotr morawski 04.08.10, 22:50
        Nie jezdzi samochodem, nie lata samolotem, nie korzysta z instalacji gazowej. Najlepiej niech siedzi w domu i niewychodzi. I należy oczywiście pamiętać by nie jeść nieświeżego jedzenia - to też może być groźne
        • anulla1 Re: Piotr morawski 04.08.10, 22:55
          No zginął i trudno, świeć Panie nad jego duszą. Chyba nie jest
          wyznacznikiem odpowiedzialności czy gość chodził po górach czy nie.
    • miaowi Re: Piotr morawski 05.08.10, 00:19
      Czy żona wiedziała, że wychodzi za alpinistę?
      Czy może miała nadzieję, że po ślubie zostanie hydraulikiem?
    • czar_bajry Re: Piotr morawski 05.08.10, 00:25
      salti81 napisała:

      > Alpinista. Zginąl w tamtym roku. W Himalajach. Wczoraj byl wywiad
      > telewizyjny z jego żoną Olga. Zostawił ją i dwóch synów. Miał 30 parę
      > lat.
      >
      > Czy to nie byla Niedopowiedzianość z jego strony?

      Ale co- to że zginął? Sądzę że tego nie planował.
      A alpinizm jest pasją i to że ktoś ma żonę/męża dzieci nie ma nic do rzeczy.
      Mój brat cioteczny zginął w Himalajach 22 lata temu.
      Miał matkę, ojca, rodzeństwo i kochającą go dalszą rodzinę- czy był
      nieodpowiedzialny?
      Nie on kochał góry i kochał to co robił kochał też swoją rodzinę.
      Powiedz mi czy jak żołnierz zginie na misji też stwierdzisz że to
      nieodpowiedzialność z jego strony?
    • kosher_ninja Re: Piotr morawski 05.08.10, 08:01
      XY, wujek mojego męża. Księgowy. Zginął 15 lat temu, gdy wracał z pracy
      pociągiem do domu. Został wypchnięty z pociągu przez pijanych bandytów. Zostawił
      25-letnią żonę z dwójką dzieci. Sam miał 27 lat.
      Czy to nie była nieodpowiedzialność z jego strony?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka