Dodaj do ulubionych

Rozbita rodzina :(

07.08.10, 21:03
Witam,
dziewczyny, chciałabym poznać wasze zdanie, bo mam ogromne wyrzuty sumienia, zagryzają mnie co wieczór jak patrzę na moje śpiące maleństwo. Mój mąż wyprowadzil się po ostrej kłótni 3 mies temu z domu jak nasze dziecko miało 3 miesiące. Kłótnia była z rękoczynami z jego strony, ja co dzień niewyspana, sfrustrowana nie opieką nad maleństwem, tylko codziennym szarpaniem się z kłótniami. Wcześniej dzidzia płaczliwa, teraz spokojna, przesypia całe noce, pięknie je, ogólnie bardzo pogodna. No ale nie mogę spać, czy nie robię dziecku krzywdy pozbawiając ojca, ale atmosfera w domu była już od dłuższego czasu masakryczna... sad(( czy lepiej żeby dziecko dorastało w pełnej rodzinie ale z nerwówką, wyzwiskami, agresją, czy w rozbitej rodzinie ale spokojne...?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Rozbita rodzina :( 07.08.10, 21:08
      Najlepiej dla dziecka aby dorastało w stabilnej i spokojnej pełnej rodzinie...
      • tasia_tk Re: Rozbita rodzina :( 07.08.10, 21:30
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Najlepiej dla dziecka aby dorastało w stabilnej i spokojnej pełnej
        rodzinie...

        to raczej jest chyba dla wszyskich oczywiste, więc weź przeczytaj
        raz jeszcze jaki dziewczyna ma problem, zanim znowu zdecydujesz sie
        na jakąs wypowiedź. Bo jej sytuacja sie troszkę skomplikowała i na
        tą stabilną i spokojną pełną rodzinę na razie jej sie nie zapowiada,
        to tak pisze gdybys kontekstu nie zrozumiała uncertain

        a do autorki: dla mnie sprawa jest jasna, dużo ważniejszy jest
        spokój twój i twojego dziecka, nie miej wyrzutów sumienia, bo
        lepszej decyzji podjąc nie mogłaś...
      • sinusoidaa Re: Rozbita rodzina :( 07.08.10, 21:55
        gazeta_mi_placi ma absolutną rację. Najlepiej, zeby dziecko
        wychowywało się w stabilnej i spokojnej pełnej rodzinie, to
        oczywiste. W tym wątku z taką rodziną nie mamy do czynienia,
        niestety.
        Mamoewo, zachowanie Twojego dziecka jasno pokazuje, że robisz
        dobrze. Dziecko jest jak barometr.
    • metodiw Re: Rozbita rodzina :( 07.08.10, 21:12
      Nie miej żadnych wyrzutów sumienia. Nie myśl nawet o powrocie!
      Po co dziecku fundować taką traumę a sobie niszczyć życie?
    • magdafront Re: Rozbita rodzina :( 07.08.10, 21:23
      Dla dziecka spokoj jest bardzo wazny - a jak Ty sie wykonczysz
      nerwowo to tym bardziej dziecku nie pomoze, co wiecej nie bedziesz
      miala tyle sily i cierpliwosci. Poza tym nie jest powiedziane ze
      maluch bedzie zawsze bez ojca - juz nie te czasy ze majac dziecko
      trudno bylo poznac kogos wartosciowego. Trzymaj sie i nie poddawaj -
      moim zdaniem dobrze robisz smile
    • jowitka345 Re: Rozbita rodzina :( 07.08.10, 21:39
      Oczywiście, ze dobrze zrobilaś..dziecko potrzebuje spokoju aby mogło
      sie normalnie rozwijać a poza tym chcesz go wychowac na dobrego
      czlowieka a jakie bedzie miał wzorce w domu jesli pogodzisz sie z
      jego ojcem i bedzie widział jak dochodzi do rękoczynów? Jeżeli dasz
      dziecku zły przykład to będzie powielać ten schemat, a tego napewno
      nie chcesz.
    • greene3 Re: Rozbita rodzina :( 07.08.10, 21:44
      Dla mnie niestety sprawa też jest jasna. Po pierwsze, jak doszło do rękoczynów z
      jego strony to nie narażaj dziecka na takie wrażenia. Moim zdaniem kto raz
      uderzył zrobi to ponownie jeśli zbyt łatwo się mu to zapomni. Po drugie, piszesz
      że maleństwo jest teraz spokojniejsze - to najlepszy dowód na słuszność Twojej
      decyzji.
      A pozbawiać go ojca nie musisz. Możesz Twojemu mężowi pozwolić na wizyty, nawet
      zachęcać go do tego.
      No i jeszcze jedno - a co na to Twój mąż? Chce wrócić, chce z Wami być, wykazuje
      chęć popracowania nad Waszym związkiem? Bo jeśli tak to po jakimś (dłuższym)
      czasie możecie spróbować jeszcze raz, wcześniej spotykając się, rozmawiając,
      może nawet decydując się na jakąś terapię rodzinną. Wszystko zależy od tego,
      czego dotyczyły Wasze kłótnie i czy oboje mieliście siebie dość czy też Twój mąż
      był po prostu nieznośny.
      A nawet jak dojdzie do rozwodu to znam wiele par, które po rozwodzie potrafią
      dzielić się opieką nad dziećmi i choć dla dzieci nie jest to idealny model
      rodziny to widzą, że niezależnie od tego jak się życie potoczy rodzice potrafią
      ze sobą rozmawiać. Niestety znam i takie dzieci, które po rozwodzie w ogóle nie
      widują ojców, ale to zazwyczaj wybór tatusiów...
    • 18_lipcowa1 Re: Rozbita rodzina :( 07.08.10, 22:06
      Wcześnie
      > j dzidzia płaczliwa, teraz spokojna, przesypia całe noce, pięknie
      je, ogólnie b
      > ardzo pogodna. No ale nie mogę spać, czy nie robię dziecku krzywdy
      pozbawiając
      > ojca, ale atmosfera w domu była już od dłuższego czasu
      masakryczna... sad((



      sama sobie odpowiedziałas chyba?
    • deodyma Re: Rozbita rodzina :( 07.08.10, 22:34
      to wolalabys trzaskac sie z mezem po mordzie tylko po to, zeby
      dziecko mialo tatusia???
    • mamma12 Re: Rozbita rodzina :( 07.08.10, 22:38
      przykro mi gdy słysze takie rzeczy, sad
      niestety nam po porodzie też nie było łatwo, niejedna kłótnia za nami
      trzymaj się cieplutko i pomyśl, że kiedyś te rękoczyny mogłyby dotknąć waszego dziecka
      więc zdecydowanie lepiej dla nie go wychowywać się w niepełnej rodznie
    • lena24ie Re: Rozbita rodzina :( 07.08.10, 22:49
      Powiem tak,ja z córką byłysmy same przez kilka miesiecy, M wcale sie nie
      interesował, kiedy byłysmy w PL na urlopie niespodziewanie przyjechał, sporo
      załatwiania go to kosztowało (np załatwienie wizy) i z pewnoscia nerwów bo
      mogłam zatrzasnac mu drzwi przed nosem po przejechaniu 2500km.
      Przyjechał do córki, przepraszał za to co zrobił, nie wybaczylam,ale uznałam ze
      na kontakty z córką ma prawo.
      Po naszym powrocie właczył sie aktywnie w wychowywanie małej,po kilku tyg
      dopiero zaczelismy rozmawiac nie o dziecku, a o sobie, o przeszlosci, zranionych
      uczuciach itd.
      Teraz probujemy poznac sie na nowo,odbudowac nasze relacje,znow flirtujemy ze
      soba, Wybaczyłam,bo wiem ze tez sama nie bylam bez winy, ciesze sie ze córka ma
      ojca,nie wiem czy bedziemy znow razem,czy stworzymy rodzine,ale dzis wiem ze
      warto sprobowac.

      U nas nie bylo rekoczynow,gdyby byly zastanowilabym sie dwa razy nim dałabym sie
      mu do nas zblizyc.

      Zycze powodzenia i wielu sił.
      A bycie samej z dzieckiem nie jest wcale takie straszne i trudne.
    • dot.com.slash Re: Rozbita rodzina :( 08.08.10, 00:36
      Przez kogo rozbita?Bo na pewno nie przez Ciebie i Maleństwo.Nie WOLNO Ci miec z
      tego powodu zadnych wyrzutów sumienia.Sama widzisz,ze teraz jest dobrze Wam
      obojgu.Nie wierz w bajki,ze facet sie zmieni dla rodziny,jesli wczesniej
      podniosl na Ciebie reke.To on rozbil rodzine nie Ty.
      • yvona73pol Re: Rozbita rodzina :( 08.08.10, 02:53
        czy on w ogole kontaktowal sie z dzieckiem przez ten czas, czy olal prostym
        sikiem? To tez sporo wyjasni...
        • mamaewa2010 Re: Rozbita rodzina :( 08.08.10, 09:49
          dziękuję wam dziewczyny bardzo za słowa otuchy, mnie też utwierdza w przekonaniu że jest tak lepiej zachowanie mojego dziecka, które wcześniej mało się uśmiechało, płakało, teraz nie ma takich problemów, ale wątpliwości czasem są... mąż czasem widuje się z dzieckiem, raz na tydzień, na dwa, przez ok 2 godziny, jednak zawsze bez uprzedzenia i nigdy nie wiem ile ma dla niego czasu. Ze sobą nie rozmawiamy, nie udaje się. Mnie na razie też jest dobrze, bo mogę zająć się dzidzią zamiast myśleć o co dziś będzie awantura. odzyskałam spokój, ale czasem się zastanawiam jakby było gdybyśmy się może więcej starali...
          • pani_kasia Re: Rozbita rodzina :( 08.08.10, 10:29
            mamaewa2010 napisała:
            odzyskałam spokój, ale czasem się zastanawiam jakby było gdybyśmy się może
            więcej starali...

            Nie ma co rozpamiętywać i zastanawiać się... Im częściej będziesz to robiła tym
            więcej będziesz miała wątpliwości. A są one kompletnie nieuzasadnione bo robisz
            dobrze. Najważniejsze jest dziecko. Trzymaj się ciepło i powodzeniasmile
            • jeza_bell Re: Rozbita rodzina :( 08.08.10, 12:09
              Partner nie szanujący swojej kobiety po prostu na nią nie zasługuje. Olej palanta i nie daj więcej sobą pomiatać.
              Szczęśliwa, spokojna mama to zdrowe dzieciństwo malucha.
              Nie zbaczaj z kursu. Pozdrawiam smile
          • malazabka.de Re: Rozbita rodzina :( 08.08.10, 20:11
            dziewczyno zamiast gdybac ciesz sie macierzynstwem i spokojem
            pozdrawiam
    • nadika84 Re: Rozbita rodzina :( 08.08.10, 13:55
      Moim zdaniem jak raz uderzył to bedzie bił cały czas. Lepiej dziecko
      sama wychowasz niż jakby miało dostawać za nic.
      Zresztą taki facet moze białej goraczki dostać i nawet niemowlę
      skrzywdzić. Widziałam raz chłopca. Miał jakieś 18 lat i lezał w łózku
      jak warzywo. Rozwijał się normalnie aż do roku. Potem pijany ojciec
      rzucił nim o ścianę. Chłopiec przezył ale skończył jak skończył i tak
      będzie dopuki nie umrze. Przypadek drastyczny. Ja bym jednak nie
      ryzykowała.
      Nie przejmuj się bo jest wiele samotnych matek i dzieci wyrastają na
      ludzi. Wiadomo ze lepiej zeby dziecko miało tatę, ale takiego
      wspierającego i kochajacego. Awantury i bicie są złe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka