Witam,
dziewczyny, chciałabym poznać wasze zdanie, bo mam ogromne wyrzuty sumienia, zagryzają mnie co wieczór jak patrzę na moje śpiące maleństwo. Mój mąż wyprowadzil się po ostrej kłótni 3 mies temu z domu jak nasze dziecko miało 3 miesiące. Kłótnia była z rękoczynami z jego strony, ja co dzień niewyspana, sfrustrowana nie opieką nad maleństwem, tylko codziennym szarpaniem się z kłótniami. Wcześniej dzidzia płaczliwa, teraz spokojna, przesypia całe noce, pięknie je, ogólnie bardzo pogodna. No ale nie mogę spać, czy nie robię dziecku krzywdy pozbawiając ojca, ale atmosfera w domu była już od dłuższego czasu masakryczna...

(( czy lepiej żeby dziecko dorastało w pełnej rodzinie ale z nerwówką, wyzwiskami, agresją, czy w rozbitej rodzinie ale spokojne...?