Po jaką cholerę na sfeminizowanym forum, które z nazwy i założenia jest dla mam, o mamach, o dzieciach, radościach i smutkach rodzinnych, wychowawczych itd., itp., jest tyle politycznych postów? Naprawdę aż tak podniecające jest ciągłe pisanie tego samego przez kilkadziesiąt osób? Nie ma nic ciekawszego w życiu od polityki? I to jeszcze tak marnej, zakłamanej, totalnie do dpy polskiej polityki? Co mnie obchodzi pani prezydentowa i jej nadwaga? Czy pomarszczone rękawy prezydenta?
Wolę poczytać i pocieszyć się, jak któraś z Was sobie poradziła z jakimś nie lada problemem, a nie obsmarowywać dpska posłów PiS czy PO.
z harcerskim, niedzielnym pozdrowieniem, oby żadna z Was nie zastała swojego domu w tym stanie po powrocie z pracy/delegacji/wkacji: