Pracująca mama :(

11.08.10, 13:12
wróciłam do pracy jak moje dziecko miało 6 miesięcy. Niestety żadna
z babc nie mogła zająć się wnusią więc zmuszona byłam do niani.
Szukałam długo i znalazłam : dobrą, opiekuńczą dziewczynę. Nie boję
się o swoje dziecko, bo wiem , że jest w dobrych rękach. Córka
bardzo żżyła się z niania, tak bardzo, że woli JĄ ode mnie. I to
mnie boli bardzo. każdą chwilę, która jestem w domu spędzam z Córką,
uwielbiamy się turlać, łaskotać, bawić zabawkami, usypiać. Ale jak
tylko rano wchodzi w dom niania juz nie istnieję. to za niania
płacze jak wychodzi po południu, to do niani biegnie w ramiona rano.
Przegapiam wszystkie momenty w życiu mojego dziecka. Eh bycie
pracującą mamą nie jest łatwo..
    • bozenka78 Re: Pracująca mama :( 11.08.10, 13:31
      To nie dlatego, ze pracujesz smile
      Dzieci sa rozne. Dla mojego syna, jeszcze zanim wrocilam do pracy,
      czesto ciekawsza byla inna osoba niz ja: babcia, tata, moja
      kolezanka.
      Potem tez byl bardzo zzyty z niania. Teraz jak wroci z przedszkola,
      liczy sie dla niego tylko tata. Mimo ze staram sie byc najlepsza
      mama jak umiem. I mam z nim dobra wiez, lubimy ze soba spedzac czas,
      duzo rozmawiamy. Po prostu traktuje mnie jak cos oczywistego w swoim
      zyciu.

      Moja corka jest zupelnie inna, tez ma teraz nianie, ale nie chce
      zejsc mi z rak, gdy ide do pracy. Jesli jestem w poblizu zauwaza
      tylko mnie. Nie jest mi przez to wcale latwiej.

      I to wcale nieprawda, ze przegapiasz wszystkie momenty w zyciu
      dziecka. Znalazlas swietna nianie dla dziecka, to wazne, moj syn juz
      dawno nie ma niani, ale nadal do niej dzwoni, odwiedza, to dodatkowa
      osoba do kochania w jego zyciu. Nie jest dobrze miec dzieci na
      wylacznosc.
    • sadosia75 Re: Pracująca mama :( 11.08.10, 13:36
      Moje corki nie moga zyc bez swojego dziadka. codziennie moga do
      niego jezdzic, dzwonic, widywac sie. dziadek, dziadek, dziadek.
      A nas odbieraja jako cos oczywistego no bo przeciez jestesmy. a
      dziadek to dziadek smile
      Nie biore tego do siebie. wiem, ze corki czuja nasza milosc, nie
      zaniedbujemy dzieci, dbamy o nie, kochamy bardzo.
      kiedys byl tu watek o tym jak to mama pisze smsa do syna i zapewnia
      o swojej milosci. i padlo niesamowicie madre zdanie , ze nasza
      milosc jest dla nich oczywista i nie czuja potrzeby przypominania o
      tym.
    • wieczna-gosia Re: Pracująca mama :( 11.08.10, 13:43
      nie nakrecaj sie i nie gadaj glupot- znalazlas swietna nianie dla
      dziecka, dajesz mu bezpieczenstwo, nie martwi sie o twoja akceptacje
      wiec jest otwarte na innych ludzi.
      A wazne chwile w zyciu twojego dziecka przepraszam wydarzaja sie od
      poniedzialku do piatku w godzinach 8- 18?? No prosze cie...
      • lilka69 Re: Pracująca mama :( 11.08.10, 14:50
        wieczna-gosiu- a nie wydaje ci sie , ze aktywnosc dziecka przypada
        GLOWNIE na godz pomiedzy 8 a 18? reszta to juz czas prawie
        stracony...
        • wieczna-gosia Re: Pracująca mama :( 11.08.10, 14:58
          nie, nie uwazam. Zalezy o ktorej dzieci chodza spac- jak uzywalam
          opiekunki bo bylam pracujaca matka plus dziecko mialo pracujacego
          ojca- dziecko chodzilo spac po 22, wstawalo po 9 i mialo 3 godzinna
          drzemke w dzien w ten sposob na klate bralam sobie jednak lwia czesc
          jego aktywnosci.

          Zmienilo sie to dopiero jak dzieci poszly do placowek i bardzo tego
          zalowalam nawet nie ze wzgledu na mnie ale na ojca moich dzieci- ja
          moe sobie godziny ustawic jak chce.

          Na szczescie mam coraz starsze dzieci i siedza one po nocach kujac do
          klasowek i w zwiazku z tym czasu nam starcza.
          • joanna_poz Re: Pracująca mama :( 11.08.10, 15:06
            moj syn też w czasach "przed-przedszkolnych" chodził spać o 22 -23.
            czyli od godz. 17 mieliśmy jeszcze całkiem sporo czasu dla siebie.
          • lilka69 wieczna gosia 13.08.10, 11:23
            uzywanie opiekunki...mam nadzieje, ze to skrot myslowy a nie gleboka pogarda dla
            pan zajmujacych sie dziecmi.
            • wieczna-gosia Re: wieczna gosia 13.08.10, 11:27
              > uzywanie opiekunki...mam nadzieje, ze to skrot myslowy a nie
              gleboka pogarda dl
              > a
              > pan zajmujacych sie dziecmi.

              nie no jasne ze pogarda, dlaczego w zasadzie mialabym nie pogardzac
              opiekunka mojego dziecka?
    • marzeka1 Re: Pracująca mama :( 11.08.10, 14:21
      A wolałabyś, aby z rana dziecko zawodziło "maaaaamooooo!", gdy
      wychodzisz? Ciesz się,że znalazłaś dobrą nianię (miałam podobnie i
      cieszyłam się, że dziecko dobrze się z nią czuje).
    • lilka69 masz meza nieudacznika! 11.08.10, 14:49
      i w tym jest problem. on moglby znalezc sobie lepiej platna prace ,
      zeby sty w wieku 6 miesiecy dziecka nie musiala gnac do pracy. jemu
      powinno byc wstyd, ze ma rodzine a nie umie na nia zarobic.
      • sadosia75 Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 14:52
        Yyy.... w domu wszyscy zdrowi?
        • wieczna-gosia Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 14:59
          tak lidzia tak juz po prostu ma.
          • sadosia75 Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 15:01
            Od zawsze? I nikt nic z tym nie robi? nikt sie nie martwi tym, ze
            jest lekko hmm smile no wiesz smile
            • wieczna-gosia Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 15:07
              ja w kazdym razie nie robie smile
              • sadosia75 Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 15:08
                o rodzine mi raczej chodzilo smile
      • kontopremiumizelkazaglowe Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 14:59
        ojej ale ty masz ograniczony to myslenia nieprzystajacy do rzeczywistosc
      • wieczna-gosia Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 15:01
        no przepraszam ona nie napisala ze MUSIALA wrocic do pracy. tylko ze
        musiala znalesc nianie. A moze chciala?
        • poliol Re: masz meza nieudacznika! 12.08.10, 23:15
          nie chciałam wrócić do pracy A MUSIAŁAM - dostałam propozycję nie do odrzucenia od szefa, albo wracam, albo redukcja etatu.
          tak tak.... mąż nieudacznik dlatego jest moim mężem i mamy razem dziecko.
          więc wszystkie kobiety, które wróciły do pracy po urlopie macierzyńskim mają mężów nieudaczników- gratuluję takiego toku myślenia drogie Panie.
          • mona_mayfair Re: masz meza nieudacznika! 13.08.10, 12:38
            poliol napisała: gratuluję takiego toku myślenia drogie Panie.

            powinno byc raczej- droga pani. bo tylko jedna osoba wyrazila tak durne zdanie.
      • gazeta_mi_placi Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 15:44
        Muszę się zgodzić z Lilką,często jej posty są dość głupie,ale tym razem ma dziewczyna rację...
        • sadosia75 Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 15:46
          Gazeta prosze Cie.. litosci. Jakie racje? Obydwoje sa
          odpowiedzialni za utrzymanie domu. juz dawno wyroslismy z czasow
          gdzie mezczyzna rano wychodzil na polowanie a wieczorem wracal z
          dinozaurem na kolacje.
          • gazeta_mi_placi Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 16:10
            Psycholodzy twierdzą,że dla dziecka najważniejszy jest kontakt z matką przez
            pierwsze trzy lata,nie jest to później do nadrobienia sad

            • sadosia75 Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 16:54
              Ja pierwsze 3 lata bylam pod opieka dziadkow, kontakt z Mama mialam
              swietny. moje corki pierwsze 3 lata swojego zycia byly pod opieka
              dziadkow, pielegniarki, opiekunki no i rodzicow oczywiscie. kontakt
              z dziewczynami mam swietny. oczywiscie, ze sa rzeczy ktore nam
              umykaja jak jestesmy w pracy, ale to nie znaczy ze mamy zamknac sie
              z dzieckiem w 4 scianach na 3 lata i chlonac dziecko kazda
              czasteczka ciala.
            • wieczna-gosia Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 19:04
              > Psycholodzy twierdzą,że dla dziecka najważniejszy jest kontakt z
              matką przez
              > pierwsze trzy lata,nie jest to później do nadrobienia sad

              bo wiadomo ze jak matka jest w pracy to kontaktu z dzieckiem nie ma
              za grosz.
              • lolinka2 Re: masz meza nieudacznika! 11.08.10, 19:19
                psycholodzy twierdzą okresowo milion różnych rzeczy, potem im się
                poglądy zmieniają i tak się życie toczy.
    • joanna_poz Re: Pracująca mama :( 11.08.10, 15:03
      > każdą chwilę, która jestem w domu spędzam z Córką,
      > uwielbiamy się turlać, łaskotać, bawić zabawkami, usypiać.

      skoro córka uwielbia to z Tobą robić, to jest to najlepszym dowodem
      na to, że jesteś dla niej wazna.
      ciesz się, że macie wspaniałą nianię i że zostawiasz córeczkę w
      bezpiecznych rękach. nie wynajduj zmartwień tam, gdzie nie trzeba.

      ja też wróciłam do pracy jak syn miał 6 miesięcy i absolutnie nie
      mam poczucia, żebym coś przeoczyła.
    • rosapulchra-0 Re: Pracująca mama :( 11.08.10, 15:11
      urodziłam troje dzieci w trzy lata, nie miałam nawet jednego dnia urlopu
      macierzyńskiego (i nie, nie czuję się z tego powodu jakąś bohaterką), moje
      dzieci miały nianie (kilka się przewinęło przez kilka lat), niań już dziś nie
      ma, dziewczyny to nastolatki, a ja jestem dla nich najważniejsza, bo jestem ich
      matką i one bardzo dobrze wiedzą, że są dla mnie najważniejsze.
    • reteczu Re: Pracująca mama :( 11.08.10, 15:24
      Ano nie jest łatwo, ale żyć trzeba. Ciesz się, że fajną opiekunkę masz. Ja już
      przeszłam gehennę zarówno z szukaniem opiekunki, jak i z opiekunką, więc teraz
      przynajmniej doceniam tę kobietę, która aktualnie jest z moimi dziećmi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja