Dodaj do ulubionych

spowiedź :)

11.08.10, 18:12
Mój mężczyzna jest w sobotę świadkiem na ślubie i wymyślił sobie, ze
pójdzie do spowiedzi.
Ksiądz spytał go na wstępie o stan cywilny po czym wygonił go
winkKrzyczał, że nie ma prawa się spowiadać, bo żyje bez ślubu wink

Chyba pojadę protestować pod pałac, przeciwko szkalowaniu symbolu
religijnego przez fanatyków...
Obserwuj wątek
    • vefa Re: spowiedź :) 11.08.10, 18:17
      Może jest jakaś szansa, że ksiądz... nie dostanie rozgrzeszenia...
      Ja już 'drżę' przed bieganiem do 'mojej' parafii po zaświadczenie, że do niej
      'należę' (będę chrzestną, podobno taki świstowymóg z parafii, w której będzie
      chrzczone dziecko).
      • krishka Re: spowiedź :) 11.08.10, 20:22
        "> Ja już 'drżę' przed bieganiem do 'mojej' parafii po zaświadczenie, że do niej
        > 'należę' (będę chrzestną, podobno taki świstowymóg z parafii, w której będzie
        > chrzczone dziecko)."

        Mam wrażenie że nie wiesz, jakie zadanie przed chrzestną stawia Kościół (mam tu
        na myśli Kościół jako wspólnotę), skoro piszesz, że do Kościoła "należysz" (w
        cudzysłowie). Chrzest nie jest obowiązkowy, tak jak nie jest obowiązkowe
        należenie do Kościoła. To proste: jak mi się nie podoba mi się regulamin
        jakiegoś klubu (w tym przypadku KK), to do niego nie wstępuję. A chrzestna to
        nie tylko taka najfajniejsza ciocia.
        Tutaj o roli chrzestnych:
        www.przk.pl/nr/ksiadz_odpowiada/chrzestny_czy_swiadek_chrztu.html
        • aniorek Re: spowiedź :) 11.08.10, 21:14
          Te "zadania" realizowane sa zapewne przez znikomy procent rodzicow chrzestnych. Katolicyzm po polsku, hihi.
          • przeciwcialo Re: spowiedź :) 11.08.10, 22:38
            Folklor, po prostu folklor. A zamiast kombinowac z papierami mozna
            zostac świadkiem chrztu.
            • mniemanologia Re: spowiedź :) 12.08.10, 11:22
              Ale dziecko nie może mieć dwóch świadków chrztu tylko smile
        • turzyca Re: spowiedź :) 12.08.10, 00:10
          Nie wiem, czy mam racje broniac Krishki, ale zwroc uwage, ze ona napisala, ze
          "nalezy" do parafii, a nie ze "nalezy" do Kosciola. Szczegolnie w duzych
          miastach, gdzie duszpasterstwo jest bardzo zroznicowane, czesto zdarza sie, ze
          nawet bardzo wierzace osoby z parafia, do ktorej sa przypisane z racji miejsca
          zamieszkania, nie maja nic do czynienia. Co na co dzien nie sprawia problemu,
          ale zaczyna byc problematyczne wlasnie przy okazji formalnosci.

          A przy okazji - chrzestni maja okreslone zobowiazania, ale nie nalezy do nich
          doniesienie zaswiadczenia z wlasnej parafii. Tepienie zbednej papierologii we
          wszystkich aspektach zycia uwazam za jedyne rozsadne rozwiazanie.
    • majenkir Re: spowiedź :) 11.08.10, 18:19

      Nadgorliwy chlopina....
      Od swiadkow nie wymaga sie spowiedzi.
      • mia_siochi Re: spowiedź :) 11.08.10, 18:23
        On o tym wie smile
        Ale tak sobie wymyślił, z powodów tutaj nieistotnych.
        No i dostał strzał w potylicę ;D
        • nutka07 Re: spowiedź :) 11.08.10, 18:35
          Raczej kopa w cztery litery, bo do domu zdolal wrocic wink
          • mia_siochi Re: spowiedź :) 11.08.10, 18:39
            Fakt wink
            Właśnie wraca i odgraża się wyuzdanym seksem ze swoją nie-ślubną wink
    • meliissa Re: spowiedź :) 11.08.10, 18:25
      Mój znajomy, który przestał chodzić do spowiedzi, trafnie to skomentował "nie
      będę się spowiadał facetowi, który być może ma więcej grzechów niż ja"...
      Według mnie to tylko kwestia czasu, żeby inne kraje, w tym także Polska poszły
      śladami Austriaków:
      www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-austria-rekordowa-liczba-wystapien-z-kosciola,nId,292114
      • croyance Re: spowiedź :) 11.08.10, 18:53
        Ja do spowiedzi nie chodze, ale po pierwsze, czlowiek spowiada sie
        nie ksiedzu, ale Bogu, a ksiadz to swiadek, a po drugie, cala idea
        spowiedzi polega IMHO na tym, ze obiecuje sie nie grzeszyc wiecej.
        a)KK uznaje seks pozamalzenski za grzech, to nie zadne novum.
        b)W/w facet zyje w zwiazku niesakramentalnym, i zamierza zyc w nim
        nadal, wiec z jakiej paki ksiadz mialby dac mu rozgrzeszenie/przyjac
        do spowiedzi?

        Osobiscie nie zgadzam sie z punktem a, ale wydaje mi sie to dosc
        logiczne i uwazam, ze w tym przypadku ksiadz mial racje.
        • mia_siochi Re: spowiedź :) 11.08.10, 19:04
          Moment, ale ksiądz z góry założył, że chłop do domu wróci i nadal będzie grzeszyćwink A tego przeciez nie wie, bo chłopu nawet pół słowa powiedzieć nie dał.

          Aha, i odesłał go gdzies (do innego kościoła czy klasztoru? nie znam się), bo, cytuje "twój przypadek to nie sprawa na konfesjonał". Nosz kurna, tak jakby to jakiś morderca i gwałciciel był wink

          Ja rechocze, chłop oszołomiony, koty patrzą na nas jak na wariatów (czarnego kota mamy, pomiot szatański wink )
          • croyance Re: spowiedź :) 11.08.10, 19:45
            No jak w pol slowa, to faktycznie nieladnie sie zachowal.
          • elza78 Re: spowiedź :) 12.08.10, 09:49
            moze zwyczajnie jakas ekskomunika wam sie przypaletala, wowczas w normalnym
            kosciele nie uzyska sie rozgrzeszenia, trzeba poszukac taki w ktorym ekskomunike
            zdejma smile ale aby to wiedziec trzeba chciec tongue_out
            chodzenie do spowiedzi jesli ma sie wszystko w tylku a fajnie byloby przyjac
            komunie podczas slubu bo co ludzie powiedza jest troche nie teges...
        • asia_i_p Re: spowiedź :) 12.08.10, 17:34
          Technicznie miał rację.
          Ale też, według najnowszych zaleceń Kościoła, nie w ten sposób powinien był
          prowadzić rozmowę.
          Owszem, prawo kanoniczne nie pozwalało mu dać rozgrzeszenia, ale równocześnie
          nakazuje mu traktować każdego petenta z szacunkiem - pierwszym zadaniem księdza
          w trakcie spowiedzi jest występowanie jako - mogę tu mylić sformułowanie, ale
          nie mylę sensu - świadka miłości Bożej. Dopiero na dalszym miejscu jest
          dopilnowanie, aby wyznane były wszystkie grzechy ciężkie itd. Poza tym najnowsze
          rozporządzenia władz kościelnych są takie, aby żyjących w małżeństwach
          niesakramentalnych starać się wciągać w życie Kościoła i wskazywać, w jaki
          sposób mogą w nim uczestniczyć.
          Są osoby, które żyjąc w związkach niesakramentalnych do spowiedzi przystępują
          regularnie, nie oczekując rozgrzeszenia, i są księża, którzy ich z konfesjonałów
          nie wyrzucają.
        • makurokurosek Re: spowiedź :) 14.08.10, 03:05
          Punkt a) zależy od interpretacji Pisma Świętego, a konkretnie 7 przykazania.
          W obecnej chwili kościół nie daje możliwości ponownego zawarcia związku
          małżeńskiego , natomiast pierwsze wzmianki o wielożeństwie mamy już w Księdze
          Rodzaju.Potomek Kaina miał dwie żony, i nie jest jedynym przykładem wielożeństwa
          opisanym w Piśmie Świętym.
          • makurokurosek Re: spowiedź :) 14.08.10, 03:13
            nie mówiąc juz o tym, że Abraham sprzedaje swoją żonę Faraonowi tak więc nie
            dość ze mamy wielożeństwo ( Saraj jednocześnie była żoną Abrahama i Faraona) to
            jeszcze handel ludźmi. Zauważmy, że kare ponosi niczego nie świadomy Faraon, a
            nie Abraham który dla własnej wygody okłamuje go i sprzedaje żonę
            • makurokurosek Re: spowiedź :) 14.08.10, 03:16
              nie Abraham ale Abram
      • szyszunia11 Re: spowiedź :) 11.08.10, 20:37
        "nie
        > będę się spowiadał facetowi, który być może ma więcej grzechów niż ja"...


        totalne niezrozumienie roli sakramentu spowiedzi. Liczba grzechów spowiednika
        nie ma nic do rzeczy. Zresztą grzeszność człowieka nie zawsze da się "policzyć",
        bo tzw. grzechy uczynkowe to tylko powierzchowny jej przejaw i niekoniecznie
        najważniejszy.
        • meliissa Re: spowiedź :) 12.08.10, 10:48
          szyszunia11 napisała:

          "nie będę się spowiadał facetowi, który być może ma więcej grzechów niż ja"...
          totalne niezrozumienie roli sakramentu spowiedzi.

          No ale ja nie piszę o grzechach w stylu nie poszedłem w niedzielę do kościoła,
          zapomniałem się pomodlić, byłem niemiły, mam na myśli (znajomy też) powszechny
          problem pedofilstwa i molestowania w kościele, życia w celibacie tylko
          teoretycznie. Szczerze mówiąc obrzydzenie mnie bierze, że mogłabym trafić na
          takiego "kapłana"uncertain
          Jeśli ktoś by mi napisał, że są to sytuacje sporadyczne, oznaczałoby to, że nie
          czyta wiadomości.
          www.polskieradio.pl/wiadomosci/kraj/artykul174915.html
          wiadomosci.wp.pl/kat,1371,title,Skandal-pedofilski-to-porazka-Kosciola-w-Irlandii,wid,11986799,wiadomosc.html?ticaid=1ab0a
          wyborcza.pl/1,101392,7535640,Afera_pedofilska_w_niemieckim_Kosciele.html
          itd.
          • szyszunia11 Re: spowiedź :) 12.08.10, 11:09
            meliissa napisała:

            > szyszunia11 napisała:
            >
            > "nie będę się spowiadał facetowi, który być może ma więcej grzechów niż ja"...
            > totalne niezrozumienie roli sakramentu spowiedzi.
            >
            > No ale ja nie piszę o grzechach w stylu nie poszedłem w niedzielę do kościoła,
            > zapomniałem się pomodlić, byłem niemiły, mam na myśli (znajomy też) powszechny
            > problem pedofilstwa i molestowania w kościele,


            co nie zmienia faktu, że istoty sakramentu znajomy dalej nie rozumie. Oczywiście
            może mieć takie podejście - jego prawo. Ale to miejsce na inna dyskusję.
          • szyszunia11 Re: spowiedź :) 12.08.10, 11:13
            meliissa napisała:

            >
            > teoretycznie. Szczerze mówiąc obrzydzenie mnie bierze, że mogłabym trafić na
            > takiego "kapłana":

            powiem tylko tyle, że spowiadamy się nie przed księdzem tylko przed Bogiem i nie
            chodzi tu o wysłuchanie grzechów kogoś gorszego, przez kogoś lepszego, po to, by
            ten lepszy łaskawie grzechy odpuścił mając do tego prawa wynikające właśnie z
            lepszego swego życia i poziomu moralnego. Może jakieś inne rytuały (w inny
            religiach?) rządzą się tymi prawami, ale nie spowiedź w kościele katolickim.
    • ira_07 Re: spowiedź :) 11.08.10, 18:59
      A co w tym dziwnego? Ja nie uznaję spowiedzi usznej, nie chodzę. Jeśli ktoś
      idzie do spowiedzi w KRK i wg zasad KRK żyje w grzechu, nie ma więc skruchy i
      postanowienia poprawy(zasady spowiedzi!)to nie powinien oczekiwać rozgrzeszenia.

      Nawet w czasie spowiedzi powszechnej w moim Kościele, ksiądz ogłasza
      odpuszczenie POKUTUJĄCYM.
      • mia_siochi Re: spowiedź :) 11.08.10, 19:05
        A to w tym dziwnego, że odmówił mu spowiedzi. Nie rozgrzeszenia,
        SPOWIEDZI.
        • ira_07 Re: spowiedź :) 11.08.10, 19:46
          Teraz doczytałam, przepraszam. Ale nie rozumiem po co mąż szedł do tej
          spowiedzi, skoro wg KRK żyje w grzechu?
          • iuscogens Re: spowiedź :) 11.08.10, 19:59
            Ksiądz widać założył, że skoro macie cywilny, to pewnie nie planujecie
            kościelnego i nie ma zbyt dużych szans na zaprzestanie grzeszenia.
            Co do meritum ksiądz miał rację. Forma niezbyt smile
            mój narzeczony poszedł kiedyś po długiej przerwie do spowiedzi, powiedział
            grzechy, ksiądz się go pyta czy żałuje, a on mówi, ze w sumie to nie, na to
            ksiądz, ze w takim razie nie dostanie rozgrzeszenie.
            No i odszedł od konfesjonału, ale wszystko było kulturalnie, bez krzyków smile
            sama byłam ostatnio na przedślubnej, też po dłuższej przerwie, ale obyło się bez
            takich akcji smile na bardzo sensownego księdza trafiłam.
            • mia_siochi Re: spowiedź :) 11.08.10, 20:07
              iuscogens napisał:

              > Ksiądz widać założył, że skoro macie cywilny

              Nie mamy cywilnego smile
              • iuscogens Re: spowiedź :) 11.08.10, 20:10
                mia_siochi napisała:

                > iuscogens napisał:
                >
                > > Ksiądz widać założył, że skoro macie cywilny
                >
                > Nie mamy cywilnego smile

                tak wiem, źle przeczytałam smile
                zmęczenie się kłania.
          • mia_siochi Re: spowiedź :) 11.08.10, 20:03
            No no, tylko nie "mąż" wink

            No chciał z jakiegoś tam powodu, nie miejsce na dyskusję o tym, a też i ja się w
            to nie zagłębiam, bo to obcy dla mnie temat.

            Rozgrzeszenie-ok, takie są zasady.
            Ale spowiedzi odmówić? Dziwne wink
            • magdal-ena78 Re: spowiedź :) 11.08.10, 20:14
              Ostatnio chrzcilam dziecko i mialam problem, brat (chrzestny) zyje
              bez slubu z partnerka, oczywiscie musial to zataic przy spowiedzi,
              zeby dostac karteczke, ktora byla wymagana. Po jaka cholere oni
              wymagaja tych karteczek??
              • iuscogens Re: spowiedź :) 11.08.10, 20:19
                Nie wiem po co sa te karteczki, nasz ksiądz zabrał nam nasze (tam gdzie miała
                byc podpisana spowiedź przedślubna), bo powiedział, ze nie dla kartek mamy się
                spowiadać.
                • kocianna Re: spowiedź :) 11.08.10, 20:30
                  Karteczek wymagają, żeby się człek trochę zastanowił. Jeśli dla kogoś spowiedź
                  to nie problem, to nie będzie miał kłopotu z karteczką. A jeśli jest to problem
                  to... to po co taką osobę wybiera się na rodzica chrzestnego czy też po co
                  przystępuje się do sakramentu małżeństwa? Chrzestny ma pomagać wychować w
                  wierze, jak wychowa, skoro sam jest daleko od Kościoła? Boję się przystępować do
                  spowiedzi, a nie boję się przysięgać wobec Boga, że kogoś tam nie opuszczę aż do
                  śmierci?
                  Ładną oprawę przyjęcia dziecka do wspólnoty czy do rodziny i ślubu można mieć
                  poza KK. Jeśli ktoś chce sakramentu, niech go przyjmie zgodnie ze wszystkimi
                  wymaganymi przez Kościół, którego jest członkiem, zasadami.
                  • szyszunia11 Re: spowiedź :) 11.08.10, 20:39
                    kocianna napisała:

                    > Karteczek wymagają, żeby się człek trochę zastanowił. Jeśli dla kogoś spowiedź
                    > to nie problem, to nie będzie miał kłopotu z karteczką. A jeśli jest to problem
                    > to... to po co taką osobę wybiera się na rodzica chrzestnego czy też po co
                    > przystępuje się do sakramentu małżeństwa?


                    no własnie...
                    • asia_i_p Re: spowiedź :) 12.08.10, 17:37
                      Choć z drugiej strony, karteczki są w zasadzie sprzeczne z zasadami Kodeksu
                      prawa kanonicznego, w którym jak byk stoi, że nie można zmuszać do sakramentów
                      przy okazji udzielania innych sakramentów - wymóg bycia w stanie łaski
                      uświęcającej jest kwestią sumienia przystępującego do sakramentu i nie powinien
                      być w żaden sposób dokumentowany.
                      • szyszunia11 Re: spowiedź :) 12.08.10, 21:04
                        asia_i_p napisała:


                        > przy okazji udzielania innych sakramentów - wymóg bycia w stanie łaski
                        > uświęcającej jest kwestią sumienia przystępującego do sakramentu i nie powinien
                        > być w żaden sposób dokumentowany.

                        ale może chodzi o to, żeby zabezpieczyc sie przed sytuacją, kiedy to chrzestny
                        ni ejest w stanie i łaski i do komunii nie przystapi?
                        • asia_i_p Re: spowiedź :) 13.08.10, 11:26
                          Może o to. Ale kwestie organizacyjne nie powinny mieć pierwszeństwa przed
                          nakazami Kodeksu Prawa Kanonicznego.
                • sniyg Re: spowiedź :) 11.08.10, 21:16
                  iuscogens napisał:

                  > Nie wiem po co sa te karteczki

                  Karteczek wymagają bo nie mają zaufania do własnych parafian.
                  Jak można mieć zaufanie do kogoś, kto
                  przychodzi na świat od razu z grzechem?
              • croyance Re: spowiedź :) 12.08.10, 01:06
                Moze dlatego, ze ludzie tacy jak Twoj brat zachowuja sie jak dzieci i w
                zwiazku z tym trzeba ich odpowiednio traktowac?
        • elza78 Re: spowiedź :) 12.08.10, 09:53
          wiesz jakie jest piec warunkow dobrej spowiedzi?jendym z nich jest postanowienie
          poprawy i tak jak ksiadz nie wyspowiada pod przymusem, tak nei wyspowiada tego
          kto nie chce sie poprawic o proste...
          to tak jakbys sie oburzala ze jadac na gape autobusem otrzymalas mandat big_grin
          • mia_siochi Re: spowiedź :) 12.08.10, 09:57
            Ksiądz może nie dać rozgrzeszenie, ale samej spowiedzi nie odmawia się
            nawet mordercy na krzesle elektrycznym ;P
            • elza78 Re: spowiedź :) 12.08.10, 10:08
              mylisz sie, jesli warunki dobrej spowiedzi nie sa spelnione ksiadz nei
              wyspowiada, odmowi wyspowiadania np tego kto przystepuje do sakramentu pod
              przymusem...
              dziwi mnei to ze z dala od kosciola jestes i prowadzisz dyskusje na temat rzeczy
              o ktorych pojecie masz nikle tak jakbys wszystkie rozumy pozjadala... mysle ze
              twoje rozterki rozwialaby rozmowa z jakims madrym ksiadzem wowczas
              dowiedzialabys sie dlaczego partnerowi odmowiono sakramentu.
    • kawad Re: spowiedź :) 11.08.10, 20:29
      Hmm, jak spowiedź ma być pro forma to można to załatwić inaczej - ma być podpis
      na karteczce? no to ją podpiszcie i po robocie.
      • magdal-ena78 Re: spowiedź :) 11.08.10, 20:34
        kawad napisała:

        > Hmm, jak spowiedź ma być pro forma to można to załatwić inaczej -
        ma być podpis
        > na karteczce? no to ją podpiszcie i po robocie.

        To nie takie proste, karteczka byla wydana przez parafie w ktorej
        byl chrzest, oczywiscie mozna bylo isc do spowiedzi w innej ale
        podpis mial byc z pieczatka !!!
        • elka323 Re: spowiedź :) 11.08.10, 21:05
          Świetny wątek ta spowiedz!W sobotę idę na ślub mojego chrześniaka i nie
          zamierzam się spowiadać.Nie robię tego od lat , odkąd dostalam dobrego kopa od
          KK po śmierci mojego męża.Tym bardziej , że wiem jak są komentowane spowiedzi
          przez księży , jeśli jeszcze do tego znają delikwenta.Zresztą chrześniak też
          miał niezłe schody ze ślubem , bo cywilny wziął dwa lata temu.Ksiądz w parafii
          naciskał na ślub kościelny , a równocześnie robił wszystko , aby go nie
          udzielić.A po co karteczki - bo u nas za wpis o spowiedzi się płaci.Dwie
          spowiedzi przed ślubem = 50zł.Do tego świadkowie i już jest parę zł.
          • chloe30 Re: spowiedź :) 11.08.10, 21:38

            elka323 napisała:

            >A po co karteczki - bo u nas za wpis o spowiedzi się płaci.Dwie
            > spowiedzi przed ślubem = 50zł.Do tego świadkowie i już jest parę
            zł.

            Swiadkowie, o ile ślub jest konkordatowy, nie musza W OGÓLE być wierzący, że o
            spowiedzi nie wspomnę. Jak z samym koscielnym nie wiem, o zwyczaju płacenia za
            spowiedź ślubną pierwsze słyszę, może dlatego że sama takiej nie miałam - tzn.
            miałam, ale karteczki ode mnie nikt nie wymagał.
            • kocianna Re: spowiedź :) 11.08.10, 21:47
              Jak jest "czysto" kościelny ślub, też nie muszą być wierzący. Tylko księdza
              warto uprzedzić, żeby się nie zdziwił jako szafarz Komunii, bo ja w ten właśnie
              sposób popełniłam świętokradztwo (i nawet w tamtych, już zamierzchłych, czasach
              trochę mnie to ruszyło). Karteczka wymagana jest od nupturientów przy ślubie i
              rodziców chrzestnych przy chrzcie (i to nie w każdej parafii).
              Nie słyszałam o opłacie za podpisanie karteczki...
              • chloe30 Re: spowiedź :) 11.08.10, 21:58
                kocianna napisała:

                > Karteczka wymagana jest od nupturientów przy ślubie
                no właśnie też nie zawsze. Nam ksiądz powiedział, że karteczki sobie darujemy,
                spowiedź przedślubna ma być dla nas, a on nas "rozliczać" (nie w sensie
                finansowym podkreślam) nie będzie.
                Ale ksiądz który udzielał nam ślubu to był człowiek z powołaniem, a nie urzędnik.
              • elka323 Re: spowiedź :) 11.08.10, 22:10
                kocianna napisała:

                > Jak jest "czysto" kościelny ślub, też nie muszą być wierzący. Tylko księdza
                > warto uprzedzić, żeby się nie zdziwił jako szafarz Komunii, bo ja w ten właśnie
                > sposób popełniłam świętokradztwo (i nawet w tamtych, już zamierzchłych, czasach
                > trochę mnie to ruszyło). Karteczka wymagana jest od nupturientów przy ślubie i
                > rodziców chrzestnych przy chrzcie (i to nie w każdej parafii).
                > Nie słyszałam o opłacie za podpisanie karteczki...


                No cóż , ja też nie byłam uświadomiona o tym fakcie aż do ślubu moich znajomych
                i nie mogłam w to uwierzyć.Na ślubach bywam rzadko , więc nie jestem na
                czasie.Faktem jest , ze młodzi dostali ochrzan od księdza na cały kościól za
                podtykanie mu karteczki przy konfesjonale zamiast marszu do kancelarii .Sprawy
                finansowe tam są załatwiane przecież.A rodzice młodych zostali odprawieni od
                konfesjonału bez spowiedzi i ganiali po innych kościołach , aby się
                wyspowiadać.Nie sądzę , aby tak było wszędzie, ale u nas tak akurat jest.Co
                kościół i ksiądz , to obyczaj.A ślubu bez karteczki nie dostaniesz i kółko się
                zamyka , jeśli zależy ci na ślubie kościelnym.
            • croyance Re: spowiedź :) 12.08.10, 01:07
              Oczywiscie, ze nie musza. Znam Zydowke, ktora bylam swiadkiem chrztu.
              • a1ma Re: spowiedź :) 12.08.10, 09:39
                Świadkiem na naszym ślubie był ateista, nieochrzczony.
                Nie ma wymogów co do wyznania świadka.
    • lipsmacker Re: spowiedź :) 11.08.10, 21:58
      Ja poszlam do spowiedzi w maju pierwszy raz po 20stu latach.
      Chcialam przystapic do komunii z okazji 1szej komunii Sw. syna.
      Akurat wypadlo to na taki okres mojego zycia ze co powaznie
      nagrzeszylam to juz skonczylam i nawet szczerze zalowalam tego
      grzechu natomiast na bierzaco nic nie robie co by KK obrazalo, nawet
      antykoncepcji nie stosuje bo mam nadzieje ze mi dziecko jeszcze
      wyjdzie na stare lata. Tylko ze to przypadek, totalny przypadek bo
      np. gdybym stosowala to bym nie zalowala i nie zamierzala przestac,
      a potrzebe spowiedzi moze i tak bym miala.

      Nie zyje w zgodzie z radykalna postawa KK kazaca wierzyc w slepo w
      swoje prawa, szczegolnie iz dzis kazde dziecko wie ze Biblia nie
      zostala napisana przez apostolow.

      A wiec - tak, wierze wybiorczo. I nikomu nic do tego czy podejmuje
      sie zostac swiadkiem czy chrzestna, to kwestia mojego rozumu i
      sumienia.
      • fabryka.lodow.napatyku Re: spowiedź :) 11.08.10, 22:52
        mysle, ze nie przytoczylas calej rozmowy, wyolbrzymilas wszystko, aby bylo
        smieszniej na forum.A cala reszta bije ci bravo, bo to taki smieszny temat, ta
        katolicka wiara, prawda?
        ksiadz mogl go zapytac, czy zamierzacie wziac slub w najblizszym czasie, jesli
        odpowiedzial, ze nie, to dalsza spowiedz nie miala sensu.
        bravo bravo, jakie to wszystko zabawne, ksiadz i spowiedz i chrzest jakis
        • des4 bingo, doskonałe podsumowanie wątku 12.08.10, 08:00
          co się robi aby postympowo i ełropejsko wylansować się na postypowym
          i ełropejskim forum emama?

          najlepiej dokopać katolom/ksiezom/innemu ciemnogrodowi za pomocą
          odpowiednio spreparowanej powiastki, hehe...
        • mia_siochi Re: spowiedź :) 12.08.10, 08:19
          fabryka.lodow.napatyku napisał:

          > mysle, ze nie przytoczylas calej rozmowy, wyolbrzymilas wszystko, aby bylo
          > smieszniej na forum.A cala reszta bije ci bravo, bo to taki smieszny temat, ta
          > katolicka wiara, prawda?
          > ksiadz mogl go zapytac, czy zamierzacie wziac slub w najblizszym czasie, jesli
          > odpowiedzial, ze nie, to dalsza spowiedz nie miala sensu.
          > bravo bravo, jakie to wszystko zabawne, ksiadz i spowiedz i chrzest jakis

          Przytoczyłam całą rozmowę wyobraź sobie wink
          Chłopina zaczął te formułki, że chce przystąpić do spowiedzi, ksiądz zapytał jakiego jest stanu, chłop zdążył zacząć "wolne...", na co ksiądz mu przerwał: "żyjesz w związku?", chłop: "tak", no i dalej było "nie masz prawa do sakramentu spowiedzi" itd.
          Koniec, kropka.
          Tak trudno uwierzyć, że istnieją księża- idioci? Są też księża- pedofile, to też wypierasz? wink
    • kamelia04.08.2007 Re: spowiedź :) 12.08.10, 08:35
      to po cholere tam polazł do tego konfesjonału i jeszcze sie chwalił, ze zyje w
      wolnym zwiazku.
      ksiadz pewnie tez nie lepszy i tez zyje bez slubu, tylko musi w wiekszej
      dyskrecji to robic
      • mia_siochi Re: spowiedź :) 12.08.10, 08:40
        No polazł, co mu zrobię.
        Przyjmijmy, że miał duchową potrzebę rozliczenia się ze swoim życiem wink
        Najlepsze, że poszedł do kościoła, który polecono mu z uwagi na
        młodych, życiowych księży. A trafił mu się betonowy emeryt wink
    • wespuczi Re: spowiedź :) 12.08.10, 08:37
      coz jak sie uczestniczy w masochistycznych rytualach trzeba sie spodziewac kopa
      w tyl od czasu do czasu :]
      • mia_siochi Re: spowiedź :) 12.08.10, 08:41
        wespuczi napisała:

        > coz jak sie uczestniczy w masochistycznych rytualach trzeba sie
        spodziewac kopa
        > w tyl od czasu do czasu :]

        Ależ ja chłopa nie żałuję wink Tylko lekko mnie zatkało, bo
        rozgrzeszenia miał pełnie prawo nie udzielić, ale odmówić wysłuchania
        spowiedzi? To po co te gadki o nawracaniu owieczek?
      • des4 Re: spowiedź :) 12.08.10, 08:49
        masz doświadczenie w temacie? rozumiem, moze nie ksiezulo, ale
        pejczyk i obroża by cię rajcowały? podchody od tyłu także?



        wespuczi napisała:

        > coz jak sie uczestniczy w masochistycznych rytualach trzeba sie
        spodziewac kopa
        > w tyl od czasu do czasu :]
    • zonka77 Jeśli jest katolikiem 12.08.10, 10:04
      To nie rozumiem zdziwienia się i odgrażania. Niezmiennie zdumiewa mnie
      ignorancja katolików wobec zasad własnego wyznania.
      Ksiądz zasadniczo powinien spowiedzi wysłuchać ale rozgrzeszenia prawdopodobnie
      by nie dał - ponieważ spowiadający się żyje w grzechu i nie zamierza tego
      zmieniać. Czy to naprawdę takie trudne do zrozumienia? Jeśli ktoś nie rozumie
      zasad własnego wyznania lub spodziewa się że dla niego jednego zostaną one
      nagięte lub zignorowane to jego problem - nie księdza.
      I nie piszę tego jako katoliczka bo katoliczką nie jestem a w dogmaty i zasady
      katolickie nie wierzę. Po prostu trzeba być konsekwentnym. Albo się ktoś uważa
      za Katolika i zgadza się z zasadami tego wyznania albo się nie zgadza i
      katolikiem nie jest. Nie mówię że nie jest osobą wierzącą - nie jest katolikiem.
      Jeśli nie odpowiadają Twojemu partnerowi zasady to po co idzie do spowiedzi???
      Naprawdę spodziewał się rozgrzeszenia?
      • mia_siochi Re: Jeśli jest katolikiem 12.08.10, 10:25
        zonka77 napisała:

        > To nie rozumiem zdziwienia się i odgrażania.

        Odgrażania? Żartujesz sobie? wink

        > Jeśli nie odpowiadają Twojemu partnerowi zasady to po co idzie do
        spowiedzi???
        > Naprawdę spodziewał się rozgrzeszenia?

        Umiesz czytać? Z różnych powodów chciał z księdzem pogadać, nie miał
        okazji, bo ksiądz rozmawiać nie chciał. Nie powiedział "synu, nie dam
        ci rozgrzeszenia".

        Śmieję się z tego ja, ale ja mam te cyrki gdzieś.
        Chłop zaskoczony wink
        • des4 Re: Jeśli jest katolikiem 12.08.10, 10:37
          jeśli tak faktycznie było, to ksiądz zachowal się bardzo nie w
          porządu, bo jego psim obowiązkiem jest wysluchanie spowiednika

          inna bajka jest to, czy twoj facet zamierzał dostrzymac warunkow
          rozgrzeszenia i przestać z toba sypiać...
          • mia_siochi Re: Jeśli jest katolikiem 12.08.10, 11:06
            des4 napisał:

            > jeśli tak faktycznie było, to ksiądz zachowal się bardzo nie w
            > porządu, bo jego psim obowiązkiem jest wysluchanie spowiednika
            >
            > inna bajka jest to, czy twoj facet zamierzał dostrzymac warunkow
            > rozgrzeszenia i przestać z toba sypiać...

            Ale przecież nie podważam tego, że są zasady i wg nich rozgrzeszenia
            by nie dostał!
            Wystarczyło by, gdyby tej spowiedzi wysłuchał, porozmawiał, rzeczowo
            wyjaśnił że rozgrzeszenia nie dostanie, bo...itp. Chłop był
            nastawiony na dyskusje, nim podszedł do spowiednika z godzine
            siedział i układał sobie w głowie to co chciał powiedzieć. Specjalnie
            ten kościół wybrał, pisałam już o tym.
            No miał taka potrzebę i tyle, nieważne dlaczego.
            Kop w 4 litery skutecznie go otrzeźwił wink
      • mniemanologia Re: Jeśli jest katolikiem 12.08.10, 11:28
        A ja jestem na bakier z kościołem własnie też dlatego, że
        rozgrzeszenia kiedyśtam nie dostałam.
        Opisywałam kiedyś sprawę.
        Wciąż wściekła jestem i mam głębokie poczucie niesprawiedliwości.
      • zuzia.zet Re: Jeśli jest katolikiem 12.08.10, 13:17
        zonka77 napisała:

        >Jeśli ktoś nie rozumie
        > zasad własnego wyznania lub spodziewa się że dla niego jednego zostaną one
        > nagięte lub zignorowane to jego problem - nie księdza.
        >

        Otóż nie jednego.

        Znam bardzo wielu katolików, którym nie odpowiadają zasady krk. I bardzo wielu z nich chciałoby, aby pewne zasady uległy zmianie.

        Oczywiście, jedną z opcji jest apostazja i poszukanie innego kościoła, z innymi zasadami.

        Ale trzeba też przyznać, że już zmiana jednej zasady - że chrzest nie jest "narzucany" niemowlętom, lecz świadomie przyjmowanym sakramentem - w znacznym stopniu ułatwiłaby życie duchowe rzeszom ludzi. A więc może jednak należy walczyć o jakieś zmiany?
        • ira_07 Re: Jeśli jest katolikiem 12.08.10, 13:35
          > Znam bardzo wielu katolików, którym nie odpowiadają zasady krk. I bardzo wielu
          > z nich chciałoby, aby pewne zasady uległy zmianie.

          Ja też takich znam, sama kiedyś byłam taką katoliczką, tylko nie siedziałam i
          nie płakałam, że mi się nie podoba, tylko odeszłam tam, gdzie nauka jest zgodna
          z moimi poglądami i moim pojmowaniem religijności.


          > Oczywiście, jedną z opcji jest apostazja i poszukanie innego kościoła, z innymi
          > zasadami.

          Żeby dokonać konwersji nie trzeba apostazji.

          A więc może jednak należy walczyć o
          > jakieś zmiany?

          A może zostać baptystą lub adwentystą? Chrzest dzieci nie jest narzucaniem im
          sakramentu, przecież chrzest nie oznacza zniewolenia do końca życia.
    • ira_07 Re: spowiedź :) 12.08.10, 13:02
      A mnie zastanawia jedno. Jest w Polsce mnóstwo osób, które są wierzące, wierzą w
      Boga, wierzą w Ewangelię, ale nie uznają zasad Kościoła rzymsko-katolickiego.
      Stosują antykoncepcję, żyją bez ślubu, nie chcą się spowiadać w konfesjonale itp.

      Dlaczego tacy ludzie nie poszukają sobie Kościoła chrześcijańskiego, który
      opiera się właśnie na Ewangelii? Dlaczego nazywają siebie katolikami, choć
      odrzucają naukę KRK, chcą brać śluby w KRK, chrzcić dzieci w KRK i posyłają na
      katolicką religię jęcząc, że katecheci potępiają związki niesakramentalne?
      Przecież w Polsce są jeszcze KEA, KER, KEM, baptyści, zielonoświątkowcy... Są
      kościoły gdzie na kazaniach głosi się Słowo Boże a nie ostrzega przed
      stosowaniem gumek.
      • croyance Re: spowiedź :) 12.08.10, 14:58
        A mnie wkurza jeszcze niezrozumienie idei wspolnoty, co wyraza sie
        chodzeniem na nabozenstwa jak do kina i traktowanie ksieza jak
        obslugi serwisu. Kazda wspolnota, nie tylko katolicka, jest IMHO
        odpowiedzialna za swoich ksiezy/rabinow/pastorow, oraz za siebie
        nazwzajem. Nie mozna sie dziwic, ze czlowiekowi, ktory jest totalnie
        izolowany i traktowany instrumentalnie lub niepowaznie przez swoich
        parafian/czlonkow zboru (jak brat jednej z forumowiczki, ktory
        'musial' sklamac przy spowiedzi, zeby karteczke dostac) powinie sie
        noga.

        Ludzie maja tez niezwykle roszczeniowe podejscie, a przeciez to w ich
        interesie byc powinno, zeby w parafii dobrze sie dzialo. Za
        przynaleznosc w synagodze sie placi, i to sporo (ok. 900 funtow
        rocznie), za udzial w dodatkowym nabozenstwach placi sie dodatkowo,
        kupujac bilety. Bo musza byc pieniadze na pensje rabina, security,
        jedzenie, wynajem, prad etc. Problemem KK w Polsce jest to, ze jest
        jak wlasnosc panstwowa w komunizmie, do ktorej nikt sie nie poczuwa,
        ale wymagania ho ho ho.

        A ludzie narzekajacy na KK powinni zrozumiec, ze KK to nie tylko
        ksiadz, ale i oni sami, i wszyscy w tym wyznaniu ochrzczeni. Dlatego
        ja, po przeczytaniu zwlaszcza wypowiedzi o bracie przy spowiedzi,
        powiem, ze nie podoba mi sie, ze KK mija sie z prawda i jest w nim
        hipokryzja.
      • ariana1 Re: spowiedź :) 13.08.10, 22:58
        ira_07 napisała:
        > A mnie zastanawia jedno. Jest w Polsce mnóstwo osób, które są
        wierzące, wierzą
        > w
        > Boga, wierzą w Ewangelię, ale nie uznają zasad Kościoła rzymsko-
        katolickiego.
        > Stosują antykoncepcję, żyją bez ślubu, nie chcą się spowiadać w
        konfesjonale it
        > p.
        >
        > Dlaczego tacy ludzie nie poszukają sobie Kościoła
        chrześcijańskiego, który
        > opiera się właśnie na Ewangelii? Dlaczego nazywają siebie
        katolikami, choć
        > odrzucają naukę KRK, chcą brać śluby w KRK, chrzcić dzieci w KRK i
        posyłają na
        > katolicką religię jęcząc, że katecheci potępiają związki
        niesakramentalne?
        > Przecież w Polsce są jeszcze KEA, KER, KEM, baptyści,
        zielonoświątkowcy... Są
        > kościoły gdzie na kazaniach głosi się Słowo Boże a nie ostrzega
        przed
        > stosowaniem gumek.

        Też mnie to dziwi smile Myślę, że dlatego iż zwyczajnie nie znają tych
        innych kościołów. Wiarę katolicką dziedziczy się niejako w rodzinie
        i ludzie nie znają innej alternatywy. Poza tym nawet jeśli usłyszą
        gdzieś od kogoś o Biblii, to zaraz myślą: "jakiś nawiedzony,
        niedzisiejszy, frajer - kto dziś żyje zgodnie ze Słowem Bożym".
        Niektórzy nawet jak usłyszą, to wygodniej im jednak żyć tak jak do
        tej pory. Bo jednak sama przyznasz, że życie z Bogiem łatwe nie
        jest, aczkolwiek zasady są bamalnie proste smile
        pozdrawiam siostrę protestantkę smile
    • louisse Re: spowiedź :) 13.08.10, 12:32
      Ale co konkretnie cie zastanawia w tej sytuacji? Zycie bez sakramentu małżeństwa
      i chęć spowiedzi bez pozstanowienia poprawy wykluczają rozgrzeszenie. Ksiądz
      może takiemu osobnikowi dac błogosławieństwo podczas spowiedzi. oczywiscie,
      jezeli widzi, że dany osobnik jakas tam resztkowa chociaz swoadmosc grzechu ma.
      Ale jezeli to tylko farsa nie wiadomo dla kogo, to w sumie nie dziwie sie
      ksiedzu, ze sie wkurzyl.
      A moze to kolejny sakrament, ktory ksiadz jest zobowiazany udzielic osobie
      niepraktykującej?
      • mniemanologia Re: spowiedź :) 13.08.10, 13:29
        louisse napisała:

        > Ale co konkretnie cie zastanawia w tej sytuacji? Zycie bez
        > sakramentu małżeństwa i chęć spowiedzi bez pozstanowienia poprawy
        > wykluczają rozgrzeszenie.

        Co oczywiście też nie znaczy, że postanowienie poprawy załatwi
        sprawę.
      • mia_siochi Re: spowiedź :) 13.08.10, 13:55
        louisse napisała:

        > Ale co konkretnie cie zastanawia w tej sytuacji? Zycie bez
        sakramentu małżeństw
        > a
        > i chęć spowiedzi bez pozstanowienia poprawy wykluczają
        rozgrzeszenie. Ksiądz
        > może takiemu osobnikowi dac błogosławieństwo podczas spowiedzi.
        oczywiscie,
        > jezeli widzi, że dany osobnik jakas tam resztkowa chociaz swoadmosc
        grzechu ma.
        > Ale jezeli to tylko farsa nie wiadomo dla kogo, to w sumie nie
        dziwie sie
        > ksiedzu, ze sie wkurzyl.
        > A moze to kolejny sakrament, ktory ksiadz jest zobowiazany udzielic
        osobie
        > niepraktykującej?

        Kobieto, zdarza Ci się nieraz czytać wątek, w którym się wypowiadasz?
        Nikt się nie dziwi temu, ze nie dostałby rozgrzeszenia.
        Wątek jest o tym, że ksiądz odmówił sakramentu spowiedzi.
        Wyczuwasz subtelną różnicę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka