Mój mężczyzna jest w sobotę świadkiem na ślubie i wymyślił sobie, ze
pójdzie do spowiedzi.
Ksiądz spytał go na wstępie o stan cywilny po czym wygonił go

Krzyczał, że nie ma prawa się spowiadać, bo żyje bez ślubu
Chyba pojadę protestować pod pałac, przeciwko szkalowaniu symbolu
religijnego przez fanatyków...