mamy okularnice;

12.08.10, 07:41
lub mamy noszace soczewki. czy przez te wszystkie lata noszenia
okularow lub soczewek przyzwyczilyscie sie do nich, jest to dla was
juz czyms normalnym czy dalej abstrakcja? ja nosze okulary i
soczewki od lat, ale ciegle twierdze, ze jedno i drugie mi
przeszkadza. wkurze mnie to, ze rano po wstaniu musze siegac po
okulary bo nic nie widze, wkurza mnie gdy wieczorem myje buzie
(wczesniej wyciagam soczewki), robie cos z buzia to sie dokladnie
nie widze. wkurza mnie codzienne zakladanie soczewek, potem ich
wyciaganie, gdy wpadnie mi mucha do oka to modle sie zeby nie
dostala sie przypadkiem miedzy oko i soczewke... jak jest u was? ja
zaczynam coraz powazniej myslec o zabiegu sad
    • lukrecja34 Re: mamy okularnice; 12.08.10, 07:49
      mnie okulary nie przeszkadzają.noszę je z niewielkimi przerwami niemal całe
      życie i zdążyłam się przyzwyczaić
    • super-mikunia Re: mamy okularnice; 12.08.10, 08:11
      Ja noszę okulary/soczewki stale od 8 lat. Dopiero w wieku dojrzewania pojawiły
      się jakieś niewielkie problemy ze wzrokiem, a w okolicach matury już konkretniej
      pogorszył się mi w wzrok. Na razie jeszcze nie myślę o zabiegu i jakoś nie
      rozpatruję soczewek w kategoriach udręki. Jeszcze wink Koleżanki, które nosiły od
      dziecka okulary te które mogły decydowały się na zabieg. Ja jeszcze nie... Tym
      bardziej, że właśnie zainwestowałam w nowe okulary i jestem nimi zachwycona wink
      A! Upierdliwościami przy noszeniu okularów, których fajnie by było gdyby nie
      było wink : gdyby nie zaparowywały (buu) i nie lubię też gdy jestem w okularach
      na spacerze i akurat zaczyna padać deszcz uncertain A soczewki "tylko" są upierdliwe
      przy dłuższym siedzeniu przy kompie.
      • kocianna Re: mamy okularnice; 12.08.10, 08:13
        Soczewki mnie wnerwiają, a do okularów się przyzwyczaiłam, noszę je od
        dwudziestu paru lat smile Soczewki ostatni raz założyłam do sukni ślubnej...
        • nie_wiem_nie Re: mamy okularnice; 12.08.10, 08:23
          wkurzają mni i okulary, i soczewki, jaki piekny byłby świat, gdybym
          nie musiała ich nosić, noszę je od ponad 20 lat, zabiegu się boję,
          gdyby nie te obawy, dawno już bym była po i bez konieczności
          noszenia okularów i soczewek
          • nowi-jka Re: mamy okularnice; 12.08.10, 13:54
            Ja nosze od ok 6 lat i chyba od poczatku je lubie. Tak bardzo długo nei
            widziałam a wydawało mi sie ze to tylko zmeczone oczy ze jak
            przejzałam to pokochalam moje "oksy"
            A poniewaz powinam zmienic szkła od jakiegos czasu czesto jak hilary
            szukam ich a mam je na nosie.
            Ostatnio szukałam i pytam mojego niemówiacego jeszcze synka "Jasiu nei
            widziałes mamy okularów" a on krzyczał "mama, mama" ja no ze mamy
            okularów ze mi musze wyjsc a on swoje ze "mama". Az mąz mi mówi "nie
            siej wiatru bo jak cie znam to zapewne masz je na nosie" smile. Biedne
            dziecko o dpocztaku próbowało mi to powiedzieć.
        • adsa_21 Re: mamy okularnice; 12.08.10, 13:35
          Przepraszam za off topic. Kocianna - swietny blog!smile
    • mia_siochi Re: mamy okularnice; 12.08.10, 08:30
      Uwielbiam okulary, traktuję je jak biżuterię smile

      Ale gdyby mnie wkurzały- zrobiłabym operację.
      Soczewki nosiłam latami, kiedyś były zupełnie inne niż teraz, poraniły
      mi rogówkę i mam blizny, więc odpadają.
    • wespuczi Re: mamy okularnice; 12.08.10, 08:35
      okulary to moje drugie oczy - a soczewek nie znosze..
    • martishia7 Re: mamy okularnice; 12.08.10, 09:04
      Okulary noszę od 21 lat, soczewki od 8. Nie lubię chodzić w okularach więc
      soczewki traktuję jak wybawienie.
      Myślałam o korekcji laserowej, ale opowieść kolegi o tym, że "ogólnie jest
      spoko, nic nie boli, ale najgorszy jest ten smród palonego mięsa: chwilowo mnie
      zniechęciła.
    • 18_lipcowa1 Re: mamy okularnice; 12.08.10, 09:40
      beniusia79 napisała:

      > lub mamy noszace soczewki. czy przez te wszystkie lata noszenia
      > okularow lub soczewek przyzwyczilyscie sie do nich, jest to dla
      was
      > juz czyms normalnym czy dalej abstrakcja?


      Jestem tak zżyta z moją wadą wzroku że mogłam zrobić korektę a nie
      chce.
    • jowita771 Re: mamy okularnice; 12.08.10, 09:53
      Ja noszę okulary zawsze, jak zastanawiałam się nad szkłami kontaktowymi, to od
      razu brałam pod uwagę zerówki. Szkła chciałam kupić, żeby nosić okulary
      słoneczne, ale jakbym je zdejmowała, to chciałam mieć zerówki. Ale ja się sobie
      bardzo podobam w okularach.
      Nie mam dużej wady wzroku, bez problemu czytam bez okularów, ale lubię i tyle.
    • masafiu Re: mamy okularnice; 12.08.10, 10:42
      mnie tez to wkurza. Nosze okulary juz jakies 20 lat (szit!), soczewki
      nosilam bardzo dlugo ale jakos ostatnio mi sie odechcialo.
      Zrobic makijaz ciezko, bo nosem lustra prawie dotykam, nawet glupie
      wyregulowanie brwi tez problem hehe Ciagle okulary, na slonce okulary
      korekcyjne przeciwsloneczne, wchodze do zamknietego pomieszczenia -
      trzeba je zmienic. Zaparowywanie tez mnie meczy. Ciagle cos.

      Juz dawno myslalam o korekcji wzroku. Sczegolnie,ze dwie moje kumpele
      zrobily i jest ok. Ale akurat po dziecku mi sie pogorszyl wzrok. Poza
      tym jeszcze jedno planuje, wiec stwierdzilam,ze poczekam. Jak skoncze
      rozmnazanie sie smile to zrobie! I juz! smile
    • mniemanologia Re: mamy okularnice; 12.08.10, 11:30
      Noszę soczewki (z przzerwami na okulary) od jakichś 20 lat.
      Przyzwyczaiłam się.
      Super są soczewki, które nosi się cały miesiąc bez przerwy.
    • vefa Re: mamy okularnice; 12.08.10, 11:42
      Nigdy nie nosiłam soczewek, a okulary od liceum. Nigdy nie miałam z tym
      problemów. Zawsze się cieszę na wybór nowych oprawek i mam przy tym niezłą
      frajdę. Poza tym - dobrze dobrane oprawki to tak jak fryzura, czy ubranie. Ja
      ostatnio zainwestowałam w dobre, markowe czyli drogie, ale absolutnie warte
      swojej ceny, bo w końcu to na twarzy - no nie?
      Czasem nie rozumiem kobiet, które przychodzą do optyka i chcą oprawki, których
      'nie będzie widać'. I tak będzie widać więc zamiast coś ukryć - warto podkreślić
      i sprawić, aby było na korzyść.

      Co do pewnych dyskomfortów w codziennym życiu, o których wspomniałaś... Powiem
      krótko - doceń to, że Twoim głównym dyskomfortem jest noszenie okularów...

      Mój M nosi okulary od trzeciego roku życia, plusy 'giganty'. Ma zdjęcie z
      zerówki 'Mam 6 lat' - okulary na pół twarzy, oczy w nich wielkie jak nie wiem...
      Kiedyś to były 'gogle' - jak mówi. Zdjęcie uwielbiam, mojego M w okularach tym
      bardziej (teraz ma super, nie na pół twarzy, oczy normalnej wielkości wink A w
      życiu - ja krótkowidz - sprawdzam, która godzina, a on dalekowidz - jaki autobus
      jedzie wink
    • vivibon Re: mamy okularnice; 12.08.10, 12:46
      Generalnie wolę okulary, ale w niektórych sytuacjach wygodniejsze są soczewki.
      Mam dość dużą wadę i nie wyobrażam sobie np. pływać bez okularów. Mam hopla na
      punkcie oprawek, Elton John przy mnie wymięka smile
    • rosapulchra-0 Re: mamy okularnice; 12.08.10, 12:57
      nie mam żadnych problemów z noszeniem okularów, a noszę je od 28 lat, miałam w
      swoim życiu krótkie epizody z soczewkami, również tymi kolorowymi, jednak
      zdecydowanie wolę okulary.
      • marzeka1 Re: mamy okularnice; 12.08.10, 13:02
        Okulary noszę od 5 roku życia, czyli dłuuuuugo, soczewki od 3 lat i
        żałuję, że tak późno na nie się zdecydowałam, są wspaniałe, w końcu
        mam takie, noszenia których nie odczuwam na oku, jakbym miała własny
        super wzrok. Zdejmowanie i zakładanie soczewek traktuję jak mycie
        zębów- nawykowo.
    • gruba_dynia Re: mamy okularnice; 12.08.10, 13:07
      Ok 15 lat nosze soczewki kontaktowe i uważam je za jeden z
      najlepszych wynalazków ludzkości. Mam duzą wadę wzroku i rozważałam
      operację. Ale po cesarskim cieciu okazało sie że mam tenedencje do
      bliznowców więc korekta wzroku jest wykluczona.
      Nakładam je chwile i nie należy to do uciażliwych zadań, ot rutyna
      jak poranne mycie zębów.
    • marghot Re: mamy okularnice; 12.08.10, 13:12
      najpierw nosilam okulary, później soczewki
      teraz różnie raz okulary, raz soczewki
      czesciej jednak te drugie

      nie uważam tego za dopust wink
    • pszczolaasia Re: mamy okularnice; 12.08.10, 13:38
      przyzwyczailam sie do wszelkich niedogodnosci noszenia kontaktow. nosze je juz
      15 lat. bez nich jestesm slepa jak kret, ale bez nich zyc sie nie da.
    • broceliande Re: mamy okularnice; 12.08.10, 13:56
      Uważam soczewki za jeden z najważniejszych wynalazków XX wieku.
      Okularów nie cierpię.

      Chodzenie bez soczewek i okularów traktuję jako ćwiczenie wzroku.
    • suazi1 Re: mamy okularnice; 12.08.10, 14:02
      Nigdy się do okularów nie przyzwyczaiłam i chyba już nie
      przyzwyczaję. Dlatego też noszę je sporadycznie np. przy kompie.
      Jest plus takiego postępowania: moja wada się nie pogłębia
      (wcześniej kiedy nosiłam je non stop, musiałam zmieniać szkła
      średnio co pół roku). Na szczęście moja wada jest na tyle słaba, że
      spokojnie radzę sobie bez okularów. Poza tym krótkowzroczność ma
      jeszcze tę zaletę, że widzę tylko to, co chcę lub muszę widzieć, bez
      zbędnych detali
      • beniusia79 Re: mamy okularnice; 12.08.10, 15:01
        okulary maja "male pole widzenia", w soczewkach widac jakby sie
        wogole nie mialo wady wzroku. ja wydalam juz majatek na okulry bo
        corka bedac malutka, co chwile mi je psula. teraz mam nowe,
        stabilne. soczewki nosze toryczne-kosztuja kupe kasy. za kilka lat
        okaze sie, ze wydalam na nie wiecej niz kosztuje zabieg smile do
        niedawna bylam z nich bardzo zadowolona, ale przszlam powazne
        zapalenie spojowek i okazalo sie, ze czesc udzialu w tej chorobie
        mialy wlasnie soczewki kontaktowe. do tego jazda autem z
        klimatyzacja, pomieszczenia klimatyzowane powoduja, ze po godzinie
        mam tak suche oczy, ze wytrzymac nie moge. umowilam sie na
        konsultacje z okulista w sprawie zabiegu... wszystko juz slyszalam
        na temat zabiegu laserowego, ale o zapachu przypalonego miesa
        jeszcze nigdy....
        • kontopremiumizelkazaglowe Re: mamy okularnice; 12.08.10, 15:23
          benia kup sobie soczewki, ktre sie nosi nieprzerwanie przez 30 dni bez mycia i wyjmowania. operacje moze kiedys zrobie jak uplynie wieciej lat od czasu wpowadzenia tego zabiegu i poznane beda wszelkie konsekwencje. oczywscie zrobie na jedno oko najpierw
          • beniusia79 wiesz,ja mieszkam zagranica 12.08.10, 17:03
            i ufam bardziej tutejszej medycynie smile kilka z moich znajomych
            robilo ten zabieg w klinice, w ktorej i ja bym robila i sa bardzo
            zadowolone... ja nie mam ochoty wydawac juz wiecej kasy na soczewki,
            a podejrzewam, ze te, o ktorych piszesz beda jeszcze wiecej
            kosztowaly niz moje...
            • kontopremiumizelkazaglowe Re: wiesz,ja mieszkam zagranica 12.08.10, 17:32
              moje soczewki kosztuja 60 zl za 3 miesieczne pary. co do zabiegu ja nie mowie o jakosci uslug klinik ktore wykonuja takie zabiegi ale o tym, ze najstarsi ludzie po takiej korekcji maja teraz pewnie ok 60 lat wiec nie wiadomo dokladnia jakie moga byc konsekwencje w pozniejszych latach
    • gacusia1 Re: mamy okularnice; 13.08.10, 00:19
      Nosze okluary odkad skonczylam 2 i pol roku. sa dla mnie jak moja
      wlasna skora. Kiedys probowalam z soczewkami ale brak CZEGOS na
      nosie powodowal ogromny dyskomfort. Po miesiacu wrocilam do
      okularow. jedyne do czego nie moge sie przyzwyczaic to parowanie
      okularow zima i krople na szklach podczas deszczu. To mnie wpienia
      tak bardzo,ze pozwalam sobie na tesknote za soczewkami w tych
      momentach.
    • szyszunia11 Re: mamy okularnice; 13.08.10, 00:26
      okulary nosze mniej więcej od 10 lat, choć bynajmniej nie nosze regularnie, tzn.
      więcej chyb anie noszę niż noszę bo nigdy mi sie nie chce ich czyścićwink bez nich
      spoko funkcjonuję, choć jak chce dobrze widzieć i wiem, że mi to będzie
      potrzebne (dalsza jazda autem w nieznane miejsce, warsztaty rysunkowe, zasiad
      przed kompem, film w tv, kino itp.) - to konieczni emusze mieć. Nie chwalący
      mam bardzo ładne okularysmile
    • lipsmacker Ja mialam operacje laserowa 13.08.10, 00:58
      i bardzo sie z tego ciesze, bylo to ponad 5 lat temu i juz prawie
      wlasicwie zapomnialam jak to bylo nie widziec, a wade mialam duza
      bo -7 w obu oczach. Smrod palonego miesa...hmmm...tez o tym
      slyszalam bo kilka miesiecy przede mna robila sobie oczy moja
      kolezanka i wlasnie o jakims swadzie mowila ale ja tego nie
      doswiadczylam, jedynie 12 minut dyskomfortu, oka nie mozna zamknac a
      jest przez ten czas stale oswietlane i obmywane. Ale do konca zycia
      bede wspominac uczucie gdy wstalam ze stwolu operacyjnego i
      potrafilam przeczytac maly napis na plakacie na scianie smile
      niesamowite uczucie bo wielu latach 'slepoty'.

      Mojego brata za to nie zakwalifikowali do operacji z powodu duzego
      astygmatyzmu - u mnie nie wystepowal wcale, podobno to rzadkie przy
      duzej wadzie wzroku ale to wlasnie uczynilo ze mnie idealna
      kandydatke do operacji, z czego sie bardzo ciesze.
      • myelegans Re: Ja mialam operacje laserowa 13.08.10, 04:22
        Moze rowazysz operacje. Moj maz nosil sie jak kura z jajem. Soczewek nie
        tolerowal, okulary mu przeszkadzaly w uprawianiu sportow. Na basen z malym nei
        chcial chodzic bo po prostu nie widzial. Kolarstwo, narty, nurkowanie, te
        okulary zawsze zawadzaly. Zrobil operacje, dlugo sie nei kwalifikowal, bo mial
        duzy astygmatyzm. po operacji to astygmatyczne oko jest nawet lepsze to tego
        drugiego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja