Dodaj do ulubionych

Prace domowe w niedzielę

16.08.10, 09:04
Mama mnie nauczyła,że jeśli mam taką potrzebę to w niedzielę bez problemu mogę
włączyć pralkę odkurzacz,umyć podłogi czy np.skosić trawę w ogrodzie.Kiedy
przyszłam mieszkać do męża to się nad tym nie zastanawiałam i doczekałam się
tego,że w pewną piękną niedzielę kiedy pralka cichutko chodziła w łazience
wparowała do mieszkania teściowa i zaczęła się do mnie wydzierać,że ona sobie
nie życzy takich rzeczy w swoim domu w niedzielę,jeszcze raz to mi korki
powykręca.Iskry się posypały,bo gdyby mi spokojnie zwróciła uwagę to
ok,kretynką nie jestem i rozumiem różne rzeczy,po prostu bym więcej nie
"pracowała" w niedzielę,ale że przyszła od razu z wrzaskiem na ustach to nie
milczałam tylko też swoją gębę otworzyłam.To było jakiś czas temu,kiedy miała
jeszcze nogę i mogła sobie wparowywać do nas kiedy tylko miała
ochotę.Wczoraj(niedziela)wychodzimy z mężem i dzieciakami na spacerek,a tu
teść zasuwa z odkurzaczem,a z boku czeka już mop.Mąż się nie mógł opanować i
powiedział teściom co o tym myśli,że to zwykła hipokryzja i tyle.Teściowa już
się szykowała do awantury ale wyszliśmy po prostu.No i tak się zaczęłam
zastanawiać co złego jest w zwykłym sprzątaniu w niedzielę?Robicie to czy nie?
Obserwuj wątek
    • mia_siochi Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:05
      Robimy co chcemy.
      Jeszcze by tego brakowało, żeby mi teściowa grafik układała big_grin
    • beata985 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:08
      staram się nie sprzątac w niedzielę jeżeli chodzi o prace domowe ale
      czasami jest mus/siła wyższa i wyjscia nie ma ale ja mieszkam sama,
      bez teściowej i sąsiadów więc nie ma mi kto awantury zrobić.
      z koszeniem trawy i innymi głośnymi pracami ogrodowymi to bym sie
      jednak wstrzymała.
    • xxe-lka Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:10
      jak dobrze że jednak mieszkam sama
      wolnoć Tomku w swoim domku!
      praca domowe wykonuję według potrzeb niezależnie od dnia tygodnia
      wczoraj było koszenie trawnika na przykład
      • agni71 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:30
        No cóż, ja takich niedzielnych kosiarzy nie trawię. czlowiek chce
        sobie obiad zjeść w ogródku, czy kawę wypić, ponapawać się cisza,
        spokojem i śpiewem ptaków, a ten chodzi i chodzi godzinami z ta
        kosiarką. Albo zapraszam gości, w planie mamy obiad czy kawe na
        tarasie - no i przez takiego "niekonwencjonalnego" mamy popsutą
        imprezę sad To wcale nie jest fajne.
        • aniorek Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 10:05
          Ma do tego prawo, tym bardziej jesli nie ma na to czasu w ciagu tygodnia. Jesli przeszkadzaja ci sasiedzi i chcesz sie ponapawac cisza, wyprowadz sie tam, gdzie ich nie bedzie.
        • angazetka Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 10:17
          To kiedy ma to robi? W czwartki w godzinach pracy?
          • laminja Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 12:03
            myślę, że dobry czas na tego typu prace to sobotnie przedpołudnie.
            • angazetka Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 12:29
              Gorzej, gdy na sobotnie przedpołudnie ma się inne plany wink
              • xxe-lka Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 14:45
                Lamnij - myślisz, że sobotnie przedpołudnie? To uroczesmile Tylko jak to się ma do
                moich planów i rozkładu zajęć?
                Nie dogodzisz wszystkim niektórzy miewają gości w sobotę i hałas kosiarki może
                im zawadzać? Albo ktoś chce żeby dziecko podrzemało na tarasie w czwartkowe
                popołudnie a ktoś akurat kosi? Co wtedy? Dlaczego właśnie niedziela ma być pod
                szczególną ochroną?

                Nie koszę w niedzielę z premedytacją, ale czasem się tak zdarza. Tak się składa,
                że mam hektar ogrodu i sama go nie koszę tylko przychodzi raz na parę dni pan
                który się tym zajmuje. Tym razem pasowało mu w niedzielę a trawa wymagała koszenia.
                • agni71 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 15:14
                  Dlaczego właśnie niedziela ma być pod
                  > szczególną ochroną?

                  Bo jest to dzień, kiedy najwięcej "ludu pracującego" ma wolne i chce
                  wypocząć?
                  • xxe-lka Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 15:50
                    myślę, że koszenie trawy to nie jest tak obezwładniający hałas, żeby zakłócać
                    święty niedzielny wypoczynek. Zresztą każdy pod hasłem "wypoczynek" rozumie coś
                    innego.
                    Jak ktoś jest bardzo przewrażliwiony na sąsiedzką aktywność to zawsze może
                    poszukać miejsca gdzie sąsiadów nie ma.
                    • agni71 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 17:20
                      3-4 godziny kosiarki spalinowej skutecznie mnie zniecheca do
                      korzystania z ogrodu w tym czasie. To jest naprawdę duzy i bardzo
                      męczący hałas.

                      > Jak ktoś jest bardzo przewrażliwiony na sąsiedzką aktywność to
                      zawsze może
                      > poszukać miejsca gdzie sąsiadów nie ma.

                      Nie sądze, żebym byla przewrazliwiona. Sama staram sie tak
                      zachowywac, by nie byc dla kogos udręką, i podobnego zachowania
                      oczekuje od innych. Nie wszyscy to rozumieją, niestety.
                      Przeprowadzic sie nie przeprowadzę, ale sprobuje porozmawiac z
                      sasiadami. Moze uda im sie jednak wykrzesac troche czasu na koszenie
                      o innej porze niz niedzielne popołudnie.
                      • paris4 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 21:02
                        No ok, ale naprawdę trudno zawsze i w każdych warunkach dostosować się do wszystkich
                        Mówisz, że przyjmujesz gości w ogrodzie w niedzielne popołudnia. Pewnie sobie
                        grillujecie co?
                        Ja zaś nie znoszę zapachu grila który ciągnie się aż do domu przy otwartych
                        oknach bleeeeee. To rujnuje mój niedzielny wypoczynek - z każdej strony grill. I
                        co w związku z tym? Mam zacząć biegać po sąsiadach i prosić żeby zaprzestali
                        odpalania grilla?
                        Niestety jak sie nie mieszka w leśnej głuszy to ciężko wszystkim dogodzić i
                        czasem trzeba zbastować z oczekiwaniami wobec otoczenia
                        • agni71 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 21:12
                          Pudło! Sasiedzi-kosiarze wiecej grillują ode mnie.
          • agni71 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 15:13
            Mój mąz robi na tygodniu po pracy albo w sobotę. Jak ktos pracuje w
            sobote, to ma zazwyczaj inny dzień poza niedziela wolny od pracy.
            tak samo podchodziłybyscie do remontu po 22.00?
            • iwles Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 15:20


              a może ja właśnie w sobotnie przedpołudnie odsypiam cały tydzień ? a wtedy pół
              osiedla sprząta, pierze, odkurza, kosi sad
            • joanna_poz Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 15:20
              > tak samo podchodziłybyscie do remontu po 22.00?

              hałasowanie po 22 jest zabronione.
              a my to rozmawiamy o koszeniu nie o 22, ale w biały dzień.
              • agni71 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 15:25
                > hałasowanie po 22 jest zabronione.
                > a my to rozmawiamy o koszeniu nie o 22, ale w biały dzień.

                Dla mnie to podobne naruszenie zasad współżycia społecznego. I
                chamstwo po prostu.
                • joanna_poz Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 15:31
                  mi na szczęscie to nieszczęsne koszenie w niedziele absolutnie nie
                  przeszkadza (w koncu nie trwa cały dzien i nie generuje bog wie
                  jakiego hałasu, pod warunkiem, że nie używa się jazgoczącej
                  wykaszarki do całego trawnika..).

                  sobota nie jest z gumy i choćby się człowiek zaparł czasem nie jest
                  w stanie załatwić wszystkiego po całym tygodniu pracującym. może mu
                  się też nie chcieć. może się źle czuć. ma prawo i jestem w stanie to
                  zrozumieć. i dobrze, że moi sąsiedzi też to rozumieją.
                  • agni71 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 17:22
                    joanna_poz, okazjonalne koszenie trawy w niedziele jak najbardziej
                    jestem w stanie zrozumieć. Jednak moi sasiedzi robia to zawsze w
                    niedzielę, zazwyczaj od wczesnego popołudnia. Poza trawnikiem
                    niewiele w ogródku mają, więc trwa to długo i jest naprawde trudne
                    do zniesienia.
                • iwles Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 16:47

                  a tu sie mylisz, cisza nocna w godzinach 22-6 jest uregulowana
                  przepisami, a nie ma przepisu, który zabrania wlączac pralke w
                  niedzielę.
        • nanuk24 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 16:21
          Ja przyjmuje gosci w sobotewink Ty w niedziele, jeszcze inni w
          piatekwink Wychodzi na to, ze zaden dzien nie jest dobry na koszenie;-
          )
    • owianka Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:11
      Sprzątam, piorę, siedzę od rana do nocy przy komputerze. Takie życie. Naprawdę,
      też wolałabym odpocząć.

      Trawy nie kosimy, żeby sąsiadów nie drażnić. I tak już jesteśmy wystarczająco
      dziwni smile
    • kropkacom Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:23
      Dla mnie nie ma różnicy czy to niedziela czy piątek. Jak trzeba włączyć pralkę
      to włączam. Podobnie ze sprzątaniem.
      • a-ronka Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:28
        standard to nastawienie pralki.Włączę wieczorem bo zazwyczaj w
        niedzielę jedziemy na łąkę/do lasu/na działkę i rano mam juz ubrania
        suche a tak musiałby się kisić w pralce do 16.00 do mojego powrotu.
        Tydzień temu.....umyłam okna bo były po burzy mega brudne.Na moją
        obronę dodam,że była to 9 rano i pusto na osiedlusmile
        Normalne,że jak mam wytrzeć kurz,umyć wannę to robię to bez względu
        na niedzielę czy nie.Taki kaprys i koniec.
    • echtom Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:26
      Sprzątam rzadko, ale pralkę i zmywarkę włączam zawsze. Trawy do koszenia nie posiadam wink
      • agni71 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:32
        Ja jeszcze dodam, ze oczywiście prace domowe jak najbardziej, ale
        jednak traktuje niedzielę, jako dzień, kiedy i ja i sąsiedzi maja
        prawo do odpoczynku, równiez od halasu. Tak wiec, w domu z
        ogródkiem nie włączam kosiarki czy piły, a w bloku pewnie unikałabym
        odkurzania. Włączenie pralki, umycie okien itp. nikomu przeciez nie
        przeszkadza.
        • kropkacom Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:42
          Skoro odkurzanie może przeszkadzać to i pralka piorąca ponad godzinę będzie wadzić.

          Na szczęście tu w dzień nikt o takie pierdoły nie ma pretensji. Zresztą ludzie w
          weekend najczęściej z domu wyjeżdżają. big_grin
          • agni71 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:49
            A my mieszkamy w takiej fajnej okolicy, że i we własnym ogródku
            możemy odpocząć wink. Może gdybysmy mieszkali w bloku w mieście? Ale
            wtedy koszenie by mi nie przeszkadzało, a i odkurzacz czy pralka u
            kogoś miałby jednak nieco stłumiony dżwięk w porównaniu z kosiarka
            buczącą tuz za płotem. Dla mnie to jest brak szacunku dla innych i
            zdania nie zmienię.
            • kropkacom Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:53
              Przyznaje, kosiarka to faktycznie inny rodzaj hałasu. Co do pralki i odkurzacza
              zdania nie zmienię. big_grin
              • agni71 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:57
                No to mamy consensus smile
                • kropkacom Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:59
                  Jakoś byśmy się jako sąsiadki dogadały smile
                  • agni71 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 10:15
                    kropkacom napisała:

                    > Jakoś byśmy się jako sąsiadki dogadały smile

                    Ja nawet jeszcze tym moim kosiarzom nie zwróciłam uwagi, ale narasta
                    we mnie wink
        • lila1974 Odkurzacza prawie nie słychać 16.08.10, 10:06
          a mieszkam w wielce akustycznym bloku ... no, chyba że moi sąsiedzi nie
          odkurzają wcale, to to by tłumaczyło brak odgłosów smile
          • agni71 Re: Odkurzacza prawie nie słychać 16.08.10, 10:18
            Albo jednak blok nie jest tak akustyczny, jak myslisz. Ja mieszkałam
            w takim, ze słyszałam, jak sąsiad z dołu cichutko grał na mandolinie
            czy czyms podobnym wink Ale za to jak pod nasza nieobecnośc, ktos sie
            włamał i wyniósł nam wszystkie prezenty ślubne, pierścionek
            zaręczynowy i męża garnitur ślubny (my bylismy w tym czasie w
            podróży poślubnej), to nikt z sąsiadów nic nie słyszał uncertain

            Odkurzacz to pikus w porównaniu z kosiarka, bo ile trwa odkurzanie
            nawet dużego mieszkania? Pół godziny?
            • babcia47 Re: Odkurzacza prawie nie słychać 16.08.10, 10:34
              są kosiarki i kosiarki..ja ma elektryczna, której nawet ja nie
              słyszę, gdy ktos z rodziny kosi a ja jestem w domu (przy uchylonych
              oknach), wiec tym bardziej nie słysza jej moi sasiedzi, którzy są
              dalej..gorzej ze spalinówkami nawet spalonowymi podkaszarkami..te
              faktycznie potrafia naprodukowac decybeli. Nawiasem mówiąc sprzątam
              w niedzielę, jezeli mam taką potrzebę, choc staram się zazwyczaj, by
              nie były to akurat prace zbyt rzucajace się w oczy i na uszy..po to
              by uszanowac uczucia tych, których to moze razić a mam w sasiedztwie
              panią, która ubolewała, ze firma wysyłkowa przysłała jej rośliny w
              Wielki Tydzien i zmarnieją zanim bedzie je mogła posadzić (po
              świętach..hmm)
            • lila1974 Re: Odkurzacza prawie nie słychać 16.08.10, 12:06
              Akustyczne jest bardzo ... słyszę dziecko brykajace u góry, tłuczenie kotletów,
              magnetofon, rózne rzeczy, ale one nie są dokuczliwe, po prostu słychać. Kiedy w
              moim domu trwa normalne życie, to nawet nie zwracam na to uwagi. No, moze w nocy
              nerw by mi szarpneło, ale nawet pralka puszczona wieczorem nie jest uciążliwa.

              To na takiej samej zasadzie, jak mieszkanie przy torach - jak chcesz to
              usłyszysz, jak nie chcesz, to nie słyszysz, choc obiektywnie słychac.
        • metodiw Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 10:29
          agni71 napisała:

          > Ja jeszcze dodam, ze oczywiście prace domowe jak najbardziej, ale
          > jednak traktuje niedzielę, jako dzień, kiedy i ja i sąsiedzi maja
          > prawo do odpoczynku, równiez od halasu. Tak wiec, w domu z
          > ogródkiem nie włączam kosiarki czy piły, a w bloku pewnie unikałabym
          > odkurzania. Włączenie pralki, umycie okien itp. nikomu przeciez nie
          > przeszkadza.


          Agni, masz 1000% racji!
          Tu nie chodzi o święcenie dnia świętego czy coś w tym rodzaju, tylko o zakłócanie miru domowego. Normalne zasady współżycia międzyludzkiego, dla niektórych za trudne sad
          Zasada prosta - czerwona kartka w kalendarzu - nie ma kosiarek, wiertarek, młotów udarowych itd. Oczywiście pralka to co innego.
    • a1ma Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:32
      Ja nie sprzątam prawie w ogóle, więc w niedzielę też raczej nie, ale jeśli
      potrzebuję włączyć pralkę, to włączam bez względu na porę. Czasem tylko mąż się
      wkurza, że pierwsza w nocy to ciut za późno. Ale może to dlatego, że ja mieszkam
      u siebie, a nie u teściowej.
    • nadika84 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:34
      sprzątam i piorę w pralce. nie odkurzam tylko, nie myję okien i nie
      trzepię dywanów w niedzielę i duze święta
    • mara_jade73 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:35
      Nie sprzątam bo weekendy sa od odpoczynku a nie roboty. A pralkę i
      zmywarkę włączam. Niby miałabym ręcznie zmywać albo kupe brudnych
      naczyń do poniedziałku trzymać.
    • bacha1979 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:43
      Nie, nie robimy. Z prostego powodu- chce w niedzielę odpocząć, pobyć z mężem i
      dzieckiem, nie zasuwać z mopem. W niedziele tylko gotuje i ogarniam po obiedzie.

      Pranie/ sprzątnie w niedziele i święta tylko w wyjątkowych przypadkach.
    • aurinko Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:54
      Z hałaśliwych prac, które mogłyby zakłócić innym wypoczynek po prostu bym
      zrezygnowała, ale jeśli jest konieczność zmywania naczyń, odkurzania, włączenia
      pralki to czemu nie? Chociaż osobiście staram się, żeby w sobotę i niedzielę nic
      nie było w domu do zrobienia, to są dni na wspólny rodzinny wypoczynek albo żeby
      każdy z nas miał luz i wykorzystywał czas na własne przyjemności a nie na
      sprzątanie.
    • kamelia04.08.2007 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 09:57
      ale macie zarąbisty "dom", raczej piekło. rozkosz, zeby nawet pralki nie mozna
      było właczyć.

      No cóz takie sa zalety mieszkania z teściami (jednymi albo drugimi). Nikt nie
      zaglada do granków, nie mówi co mam robic, a co nie.


      Dobrze, za na nia przynajmnie paszcze rozdarłaś, rozumiem, ze jej dom, ale sa
      pewne granice wkaraczania w cudze zycie.
      • karolinkaa3a Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 15:18
        Dobrze,że mieszkania mamy osobne,bo jak bym miała z nią dzielić kuchnię na
        przykład,to już dawno by o nas było głośno w radiu i tvwink
    • lila1974 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 10:05
      W swoim mieszkaniu oczywiście, że tak ... i odkurzacz włączę i pralkę ... ale
      okien myć nie myję, żeby się przechodzień jeden z drugim żółcią nie musiał zalać smile
    • moni692 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 10:09
      A tak pralka leci, odkurzacz tez no i zmywarka. My mieszkami sami na dodatek w
      domku jednorodzinnym wiec nie ma kto sie wkurzac.
      Ale kosiarka to dla nas samych byloby przegiecie.
      • agni71 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 10:20
        Ale kosiarka to dla nas samych byloby przegiecie.
        >

        Wiecie co? Chyba przy najbliższej okazji zwróce im uwagę na to
        koszenie. Tym bardziej, że kosi ojciec sąsiadki, na moje oko w wieku
        emerytalnym, wiec mógłby podjechac to zrobic tez na tygodniu wink
        • thaures Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 10:35
          Sama nieraz piorę czy odkurzam - ale dlatego, że mieszkam w domu, więc to nie
          przeszkadza innym. Wczoraj byłam u rodziców w bloku i nie odważyłam się włączyć
          odkurzacza. Nie koszę trawy w niedzielę, bo zdaję sobie sprawę, że inni mogą
          chcieć odpocząć. Tym bardziej wczoraj- gdy dodatkowo było święto.
          Osobiście byłam kiedyś urażona gdy 11 listopada sąsiad mył i odkurzał samochód
          przed blokiem. Chwilę wcześniej opowiadałam dzieciom ,że to najważniejsze święto
          Polski i jakoś ten odkurzacz mi do tego nie pasował..
    • najma78 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 11:50
      Koszenie trawy w niedziele moze przeszkadzac sasiadom jesli sa blisko
      oczywiscie, natomiast pranie, odkurzanie itp. to nie oczywiscie, mieszkam w domu
      a nowoczesne sprzety sa raczej ciche. Wykonuje wiele prac domowych w niedziele
      jesli mam potrzebe.
    • solaris31 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 11:54
      staram się tak organizować sobie zycie, żeby niczego nie robić w
      niedzielę i zwykle mi się udaje. niedziela to dla mnie święto, a
      nie pora na porządki. podobnie się ma sprawa ze świętami
      państwowymi - ktos je ustalil po to, żeby coś święcić i odpocząć, a
      nie pracować. przynajmniej mam czas dla dzieciaków, bo w tygodniu
      pracy jest ciężko. więc góry prania czekają do dnia
      poświątecznego. smile
      • grudniowa377 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 11:58
        Ja zawsze staram się sprzatac w soboty bądź w tygodniu. W niedziele
        zdarza mi się to sporadycznie. Ale jeżeli juz, to normalnie
        odkurzam, ścieram kurze, myje podłogi. Tylko unikam wtedy mycia
        okien.
      • babcia47 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 12:02
        ktos je ustalil po to, żeby coś święcić i odpocząć
        kazdy odpoczywa inaczej! dla mnie odpoczynkiem jest zajmowanie sie
        ogrodem, co niekoniecznie było rozumiane przez sasiadów, którzy
        ubolewali, że sie nim zajmuję w niedziele czy świeto..oczywiscie nie
        urzadzałam koszenia czy robót ziemnych
    • laminja Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 12:02
      staram się nie sprzątać w weekendy, wtedy jesteśmy wszyscy w domu i fajnie jest
      ten czas spędzać razem. Jeśli jest potrzeba puszczam pranie albo odkurzam.
      • mamakrzysia4 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 12:35
        zwykle sprzątam w sobote ale przy 2 dzieci plus zwierzęta syf jest co 5 minut a
        ja z uporem maniaka latam z odkurzaczem,mopem....
      • kukurydzazpuszki12345 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 12:40
        W moim domu nigdy nie było 'zakazu' sprzątania w niedzielę.
        Sprzątało się kiedy było brudo, albo kiedy miało się na to czas. Mój
        narzeczony, którego rodzice są bardzo wierzący i praktykujący,
        baaardzo się zdziwił kiedy którejś niedzieli wręczyłam mu odkurzacz
        bo u niego w domu nikt w niediele nie sprzątał wink (jakiś czas temu
        sama byłaś świadkiem sceny kiedy teśc wbijał gwóźdź w ścianę i
        uderzył siuę młotkiem a teściowa wyniośle powiedziała 'to przez to,
        że pracujesz w niedzielę!' ;D
        Ogólnie staramy się sprzątać w tygoidniu, żeby w weekend zajmowac
        się ciekawszymi sprawami, ale jak się nie da to i w niedziele jest
        sprzątanie, nie ma problemu wink
    • cherry.coke Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 12:48
      W ogole sie tym nie przejmujemy. Sprzatamy, kiedy trzeba i sie da,
      ludzie dookola tez, bo pogoda jest w kratke i logiczne jest, ze jesli
      w sobote jest brzydko, a w niedziele ladnie, to trawnik kosi sie w
      niedziele. A jesli odwrotnie, to w sobote wybywa sie na calodniowe
      wycieczki, a sprzatanie robi sie w niedziele. Wczoraj trawnik
      kosilismy i my, i dwoch sasiadow dookola. Przy czym aspekt "dnia
      swietego" nas nie dotyczy, wiec moze jest latwiej.
    • lila1974 Anegdota 16.08.10, 12:54
      mi się przypomniała.

      Pewnego dnia postanowiłysmy wykorzystać fakt, że spadł świeżutki śnieg i
      wytaszczyłyśmy z siostrą chodnik z kuchni na taras celem wyprania w tym śniegu.

      Waląc w niego trzapaczkami snułyśmy radosną wizję, jak to mama wróci, zobaczy,
      że odwaliłyśmy kawał dobrej roboty, ucieszy się wielce a córki swe wynagrodzi
      dobrym słowem.

      Trzepani szło nam zatem wyśmienicie, a roztaczane wizje sprawiały, że serca w
      nas rosły i miłość do rodzicielki.

      Tym czasem mama wpadła na taras z okrzykiem absolutnego potepienia:
      - ZWARIOWAŁYŚCIE? DYWAN W NIEDZIELE TRZEPIECIE???
    • sefora74 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 13:05
      W zasadzie w niedzielę nie sprzątamy bo mamy w zwyczaju sprzatać w
      piątek lub w sobotę. Niedzielę wolimy spędzić już tylko na
      odpoczynku smileale gdy np. w sobotę mieliśmy gości to wiadomo że
      trzeba po nich ogarnąć: odkurzyć i umyć zadeptane podłogi. Co do
      prania często robimy zarówno w sobotę jak i niedzielę tak samo z
      koszeniem trawy. Mieszkamy sami w swoim domu i mamy w nosie kto co
      sobie pomyśli jak usłyszy odkurzacz.
    • iwoniaw Generalnie uważam dzień bez pracy za zdrowy 16.08.10, 13:20
      i potrzebny; niedziela, szabat czy inny "dzień święty", kiedy to
      człowiek powinien wrzucić na luz i pozwolić na to samo swoim "osłom i
      niewolnikom" takoż. Nawet kosztem większego sprężenia się dzień przed
      i przygotowaniem do święta poprzez ogarnięcie chałupy, zrobienie
      zakupów na 2 dni itp.
      Oczywiście, jak mi dziecko znienacka zarzyga pół domu albo rozbije
      cukierniczkę, to pralkę czy odkurzacz włączę, ale to wówczas jest po
      prostu konieczność. Mycia okien czy trzepania dywanów nie planuję na
      niedzielę ani święta, zaś włączanie w takie dni kosiarki czy - w domu
      wielorodzinnym - wiertarki uważam za czystej wody chamstwo.

      Niemniej gdyby mi ktoś awanturę robił zamiast normalnie zwrócić uwagę
      w sytuacji dowolnej, zapewne bym się wkurzyła i okopała na pozycjach.
      • imasumak Re: Generalnie uważam dzień bez pracy za zdrowy 16.08.10, 13:46
        Wobec tego jesteśmy chamscy, bo nam się zdarza, z braku czasu kosić trawnik w
        niedzielę
    • kina1 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 13:24
      Nie wiedziałam, że należę do mniejszości, przynajmniej tu na forum,
      która uważa, że niedziela to dzień swięty, na pójście do kościoła a
      potem na odpoczynek z rodziną. Też jak trzeba to dom ogarniam, ale
      na zasadzie, że wkadam brudne naczynia do zmywarki lub przetrę stół
      a mycie okien czy koszenie trawy to mi przez myśl by nie przyszło.
      Pewnie zaraz najedziecie na mnie, że jestem dewotką, ale co mi tam.
      Kurcze, w leciutkim szoku jestem, że niedzielę postrzegacie jako
      normalny dzień. Ja mam dwójkę małych dzieci i jakoś wyrabiam się z
      tymi okanmi i koszeniem w tygodniu. Dobra, nikogo nie będę oceniać,
      to indywidualna sprawa.
      • reges Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 13:35
        Ja też tak mamsmile. U mnie w domu zawsze główne sprzątanie odbywało się
        w sobotę. W niedzielę gotowało się obiad, myło naczynia,a potem już
        tylko odpoczywało. Ja taka święta nie jestem, zdarza mi się coś
        wyprasować (jeśli chcę założyć, a dopiero wyschło), gdy coś się
        rozleje- pościeram podłogę itp., ale to takie raczej wyjątki od
        reguły. Natomiast nagminnie przygotowuję się w niedzielne wieczory do
        pracy, więc też mam coś na sumieniu.
        PS. Też się zdziwiłam, że w katolickiej Polsce, tak lekko łamie się
        jedno z głównych przykazań.
      • babcia47 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 14:12
        le obiad gotujesz, palisz ogień i bywasz w niedziele w podróży?..bo
        to było pierwotnie równiez zakazane a przeniesione żywcem z
        judaizmu..
        bywało, że pracowałam w tygodniu po kilkanaście godzin i w co drugą
        sobotę, w wyszykowaniem i dojazdem "traciłam" ok 8 na pracę..np.na
        mycie okien, wieksze porządki, typu "odgruzowanie" a nawet wieksze
        zakupy, zanim powstały sklepy czynne w niedzielę, wszystkie
        brałyśmy urlop lub wolne za nadgodziny, bo najnormalniej w świecie
        nie było kiedy..mąż pracował na dwóch etatach z niedużą przerwą
        na "zadanie" obiadu młodym, którzy co prawda mieli sporo obowiazków
        ale jeszcze nie byli w stanie wyręczyć we wszystkich pracach, na
        wiele byli po prostu zbyt mali, dlatego nigdy nie osądzam i nie
        odsądzam od czci i wiary tych, którzy sprzataja lub robią zakupy w
        niedzielę
      • ga-ti Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 14:13
        Ja też jestem trochę w szoku.
        W niedziele nie pracuję (ze względu na moja wiarę, ale tez dla zwykłego odpoczynku i z szacunku dla odpoczynku sąsiadów). Zaścielę łóżka, zmyje po posiłkach, dogotuję obiad (staram się w sobote robić coś, co można wykorzystac w niedziele, żeby nie zmarnowac dnia na gotowaniu albo jemy "na mieście").
        W awaryjnych sytuacjach, gdy cos się rozleje, rozsypie to zetrę i zmiotę, ale to wyjątkowo.

        Teraz nie pracuje, więc mogę sprzątać, kiedy chcę (choc za bardzo na ciągłym sprzątaniu mi nie zależy), ale gdy pracowałam tez się wyrabiałam w tygodniu.

        Nie znoszę, gdy sąsiedzi koszą w niedzielę!!!
        • alanta1 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 21:54
          ga-ti napisała:

          > Ja też jestem trochę w szoku.
          > W niedziele nie pracuję (ze względu na moja wiarę, ale tez dla zwykłego odpoczy
          > nku i z szacunku dla odpoczynku sąsiadów) (...) jemy "na mieście").

          Ale szacunku dla przygotowujących to jedzenie w niedzielę na mieście to już nie
          masz ;-P
    • bellatrix01 Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 13:25
      Staram się zrobić jak najwięcej w sobotę. Niestety, zdarza się tak,
      że na niedzielę zostaje mi prasowanie, ale zamierzam się sprężyć i
      prasować w sobotę wieczorem przy okazji oglądania jakiegoś filmuwink
      Trawę kosimy w sobotę, ewentualnie wieczorami po pracy. Nie koszę w
      niedzielę, bo sama tego nie znoszę, ale moi sąsiedzi mają inne
      zdanie w tej kwestii, niestety...choć ostatnio byłam w szoku, jak
      opędzili podwórko w sobotnie przedpołudniewink
    • joanna_poz Re: Prace domowe w niedzielę 16.08.10, 13:36
      robimy co chcemysmile
      generalnie unikam, choć zdarza mi się włączyć odkurzacz, pralkę.
      wczoraj miałam natchnienie do umycia okien tarasowych i odkurzenia w
      samochodzie.

      koszenie trawy w niedziele zdarza nam się (nie miewamy na to czasu w
      tygodniu, a jak sobota zdarzy się deszczowa, to niedziela jest
      jedynym terminem), zdarza też naszym sąsiadom, o ile nie jest o
      godzinie 8 rano to absolutnie nam to nie przeszkadza i nie jest to
      dla mnie żadnym problemem. teraz widzę po tym watku jak to dobrze,
      ze jestesmy wyrozumiali wobec siebiesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka