Dodaj do ulubionych

sprawa iwony takie dygresje na boku

20.08.10, 09:00
ludzie sie zastanawiaja jak to mozliwe aby tak zniknac w centrum w zasadzie
jednej z wiekszych polskich metropolii.
przypomnial mi sie przypadek chlopaka z 2008 zdaje sie, rowniez wyszedl z
imprezy, wsiadl do wozu pojechal na skwer kosciuszki do gdyni (centrum miasta
jakby ktos gdyni nie znal - nabrzeze portowe o charakterze takiego miejsca
spacerowo rekreacyjnego, dyskoteka, kino etc - o kazdej niemal porze ktos sie
tam kreci)
i zjechal prosto do bazenu portowego.
szukali goscia kilka miesiecy i gdyby nie remont portowego basenu mysle ze
dlugo by go nei znalezli - przypadkiem podczas remontu sonar wykryl wrak wozu
w basenie, wrak wylowiono wraz z cialem chlopaka.
nikt nic nie widzial, nikt nic nie wie, samochod nie tonie w sekunde...
gosc rozplynal sie jak kamfora - prawda wyszla na jaw po kilku miesiacach.
Obserwuj wątek
    • szpil1 Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 20.08.10, 18:36
      No, cóż... Ja myślę, że to hasło "Ludzie nie giną bez śladu" czy jakoś tak, niesione w pochodzie zorganizowanym przez rodzinę i przyjaciół, niestety nie jest prawdziwe. Owszem ,ludzie giną bez śladu. Poza tym, z ręką na sercu, ilu z forumowiczów jest w stanie wyliczyć lub opisać kogo dziś minęło po drodze do domu z pracy? Ktoś, kto wygląda przeciętnie i nie zachowuje się w sposób np. bardzo głośny, jest łatwy do przeoczenia. Jeśli np. za trzy tygodnie będzie apel typu "Zaginęła X Y, lat 20, ubrana w niebieskie dżinsy, białą bluzkę i klapki itd. ostatni raz widziana na ulicy Jakiegośtam" to ile osób będzie pamiętało, ze taką osobę widziało?
      • elza78 Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 20.08.10, 21:01
        ten przypadek chlopaka, to centrum miasta, rzecz ktorej kurde nie mozna nie
        zauwazyc - tonacy w basenie portowym samochod....
        obok ORP blyskawica na ktorej zwykle kreca sie marynarze, no dla mnei to
        niewytlumaczalne zwyczajnie uncertain
        a w sprawie iwony jest teza ze ktos ja musial zabrac samochodem zywa lub martwa
        dlatego rozplynela sie jak kamfora...
        tak sie zastanawialam ze moze ktos ja gdzies do burdelu jakiegos sprzedal, ale
        to tez musialoby byc przygotowywane, chociaz laska dokumenty musiala miec przy
        sobie, w schengen sie mozna poruszac dowolnie, moze w holandii w dzielnicy
        czerwonych latarni pracuje od miesiaca?
        • gazeta_mi_placi Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 20.08.10, 21:07
          Ostatnio spacerowałam (czekałam,aż znajoma załatwi swoją sprawę) przez ok 45 minut w dzielnicy domków jednorodzinnych w mieście.
          Przez ten czas (godzina około 15.00) minęłam się z dosłownie jednym przechodniem (w najbliższej okolicy nie ma punktów usługowych ani sklepów,ulice małoruchliwe) i może ze trzy samochody przejeżdżały przez ten czas.
          Kompletnie nikogo,w ogródkach (mimo,że pogodna była dość ładna) też żywcem nikogo.
          Jakby znalazł się amator na moje przywiędłe wdzięki i na przykład wciągnął do samochodu i wywiózł to bardzo prawdopodobne,że nikt niczego nie widział ani nie słyszał.

          • elza78 Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 20.08.10, 21:22
            nie no to, ze ja wywiezli to jest niemal pewne, kwestia tylko tego czy
            dziewczyna zyje i jest gdzies przetrzymywana w co niewiele osob wierzy, czy
            zamordowano ja i wywieziono cialo gdzies aby je ukryc uncertain
            ta teza z potraceniem tez jest prawdopodobna - droga ruchliwa laczy tereny
            imprezowego w lecie brzezna z reszta gdanska, mogl tamtedy jechac jakis nawalony
            malolat swoim golfem wracajac z imprezy, laska wlazla mu pod kola spanikowal
            wywiozl do lasu i zakopal i tyle ja widzieli uncertain
            • d.o.s.i.a Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 20.08.10, 21:34
              Mnie najbardziej wnerwia nieudolnosc policji w tej sprawie. Chyba wszystko co
              mogli spie...c, to spie...li... Do monitoringow nie mogli dotrzec. Potem nie
              moga znalezc swiadkow mimo, ze chociazby panowie w zoltych koszulkach powinni
              byc mozliwi do zidentyfikowania w ciagu kilku godzin.

              Dzisiaj jeszcze tekst mnie rozwalil, ze "nikt nie pomyślał, że śledztwo może
              pójść w kierunku poszukiwania samochodów, które około godz. 4.30 przejeżdżały w
              tym rejonie." No ludzie! Co za imbecyle pracuja w tej policji. Przeciez to chyba
              pierwsza rzecz, ktora trzeba zalozyc - kto wjezdzal na teren, kto wyjezdzal, jak
              dlugo na terenie przebywal (czy mial czas na porwanie ofiary z ulicy). Kto ze
              ZNAJOMYCH przebywal samochodem na tym terenie. To samo w odniesieniu do ludzi
              (pan z recznikiem musial chyba ktoredys wyjsc i kamery powinny go wylapac w
              innej czesci miasta, prawda? A moze tez sie rozplynal jak kamfora? No ludzie,
              jak mogl o tym ktos nie pomyslec!

              Apel o zglaszanie sie swiadkow ukazal sie miesiac po wydarzeniu. Itp. itd.

              Ja juz nie mowie o tym, ze dziewczyna szla na bosaka i pies tropiacy nie mialby
              problemu ze znalezieniem sladu, gdyby nie musial tego robic po dwoch tygodniach...

              Naprawde ciekawi mnie co to za idioci tam pracuja.
        • laura_fairlie Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 20.08.10, 23:34
          ale
          to tez musialoby byc przygotowywane, chociaz laska dokumenty musiala
          miec przy
          sobie, w schengen sie mozna poruszac dowolnie

          nic nie musiała mieć. Przecież jeśli policja nie zatrzyma samochodu,
          nikt nawet nie będzie wiedział, że ktoś nie ma dokumentów.
          • elza78 Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 21.08.10, 10:27
            no w zasadzie, jest to prawdopodobna teoria - mogla znalezc sie w holandii nawet
            nie zostawiajac po sobie sladu na granicy uncertain
    • atowlasnieja Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 20.08.10, 21:46
      A znacie "upadek Ikara"? Nie sądziłam, że to jest aż tak trafne!
      • gazeta_mi_placi Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 20.08.10, 21:59
        "Ja tylko jeden widziałem,że Ikar utonął"?
        • denea Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 20.08.10, 23:23
          "Ja jeden zauważyłem, że Ikar utonął."

          www.bibliofilur.republika.pl/album/ikar.htm
          Przejmujące...
          I obaj mówią o tym samym..
      • clas_sic Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 20.08.10, 22:55
        atowlasnieja - rozwiń swą myśl, bo nie wiem, do czego w zasadzie się odwołujesz
        i z czym mamy polemizować? Breughlem, Różewiczem, Iwaszkiewiczem (jak sugeruje
        gazeta_mi) ...?
    • chilia Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 21.08.10, 06:57
      elza78 napisała:

      > ludzie sie zastanawiaja jak to mozliwe aby tak zniknac w centrum w
      > zasadzie jednej z wiekszych polskich metropolii.

      Bulwar nadmorski między Bacówką a Zaspą/Brzeźnem ABSOLUTNIE nie jest Centrum
      Miasta Gdańska.
      Bardzo szkoda mi Iwony, cokolwiek się wydarzyło. I życzę jej mamie spokoju i
      rozwiązania sprawy.


      • elza78 Re: sprawa iwony takie dygresje na boku 21.08.10, 10:30
        jak mniemam przeczytalas dalsza czesc mojego postu, hmmm twoja odpowiedz jest
        troche bez sensu, bo powyzsze zdanie odnosi sie raczej do przypadku chlopaka
        wylowionego wraz z fordem z kanalu portowego podczas remontu nabrzeza przy
        ktorym stoi blyskawica - to JEST centrum Gdyni...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka