elza78
20.08.10, 09:00
ludzie sie zastanawiaja jak to mozliwe aby tak zniknac w centrum w zasadzie
jednej z wiekszych polskich metropolii.
przypomnial mi sie przypadek chlopaka z 2008 zdaje sie, rowniez wyszedl z
imprezy, wsiadl do wozu pojechal na skwer kosciuszki do gdyni (centrum miasta
jakby ktos gdyni nie znal - nabrzeze portowe o charakterze takiego miejsca
spacerowo rekreacyjnego, dyskoteka, kino etc - o kazdej niemal porze ktos sie
tam kreci)
i zjechal prosto do bazenu portowego.
szukali goscia kilka miesiecy i gdyby nie remont portowego basenu mysle ze
dlugo by go nei znalezli - przypadkiem podczas remontu sonar wykryl wrak wozu
w basenie, wrak wylowiono wraz z cialem chlopaka.
nikt nic nie widzial, nikt nic nie wie, samochod nie tonie w sekunde...
gosc rozplynal sie jak kamfora - prawda wyszla na jaw po kilku miesiacach.