Dodaj do ulubionych

Jak oduczyć męża bić dziecko?

    • elfkabezhaltera Przewaliłaś ... 22.08.10, 09:14
      el_jot napisała:

      > Przykład: córka wkurzyła się o coś na tatę, walnęła go, a ten oko za
      > oko, ząb za ząb. Dla mnie to niedopuszczalne i ciągle się o to kłócimy.

      Dla mnie niedopuszczalne jest podniesienie reki na rodzica. Któregokolwiek.
      Tatusiowie i mamuśki są od innych rzeczy - mamy są od tłumaczenia, a tatusiowie
      są od tłuczenia. Czyli od klaspsów - ale tłuczenie mi się tak ładnie zrymowało smile
      Bo ile można tłumaczyć? Raz albo dwa. A potem już tylko pozostają środki
      pedagogiki bezpośredniej ...
      • iwles Re: Przewaliłaś ... 22.08.10, 12:16

        ciekawe, skąd dziecko zna te metody "pedagogiki bezpośredniej".
        Czyżby brało przykład z tatusia ?
      • imasumak Re: Przewaliłaś ... 22.08.10, 23:50
        elfkabezhaltera napisała:

        Dla mnie niedopuszczalne jest podniesienie reki na rodzica. Któregokolwiek.

        Jeżeli tatuś dopuszcza się przemocy wobec kogokolwiek, sam sobie może
        podziękować, że dziecko podnosi na niego rękę - wszak przykład idzie z góry, prawda?

        Tatusiowie i mamuśki są od innych rzeczy - mamy są od tłumaczenia, a tatusiowie
        są od tłuczenia.


        Bzdura

        Bo ile można tłumaczyć? Raz albo dwa. A potem już tylko pozostają środki
        pedagogiki bezpośredniej ...


        Tłumaczyć trzeba do skutku, a do bicia zabierają się tylko matoły, którym
        łatwiej iść na skróty, zamiast dotrzeć dobrocią do swojego własnego dziecka.
        • elfkabezhaltera Bzdura 23.08.10, 06:01
          imasumak napisała:

          > elfkabezhaltera napisała:
          >
          > Bo ile można tłumaczyć? Raz albo dwa. A potem już tylko pozostają środki
          > pedagogiki bezpośredniej ...

          >
          > Tłumaczyć trzeba do skutku, a do bicia zabierają się tylko matoły, którym
          > łatwiej iść na skróty, zamiast dotrzeć dobrocią do swojego własnego dziecka.

          Nie zgadzam sie twoją opinią.
          • imasumak Ale tak się składa 23.08.10, 12:08
            Że moja opinia jest zgodna ze stanowiskiem obecnego prawa. Twoja nie.

            elfkabezhaltera napisała:

            Nie zgadzam sie twoją opinią.
      • narsen Re: Przewaliłaś ... 23.08.10, 00:13
        "> Bo ile można tłumaczyć? Raz albo dwa. A potem już tylko pozostają środki
        > pedagogiki bezpośredniej ..."

        Taki twór jak "pedagogika bezpośrednia" nie istnieje. Jesteś zwyczajną ignorantką. Takie masz pojęcie o pedagogice jak ja o mechanice cząstek i układów.
        • elfkabezhaltera pedagogika bezpośrednia 23.08.10, 06:00
          narsen napisała:

          > "> Bo ile można tłumaczyć? Raz albo dwa. A potem już tylko pozostają środki
          > > pedagogiki bezpośredniej ..."
          >
          > Taki twór jak "pedagogika bezpośrednia" nie istnieje. Jesteś zwyczajną
          ignorantką.

          Owszem, nie istnieje. Tak żartobliwie nazywam klapsy.
          • memphis90 Re: pedagogika bezpośrednia 23.08.10, 14:20
            Toteż dziecko też zawoła raz czy dwa "tato, nie bij". A potem urośnie, zmężnieje
            i samo tatusia pier...nie w odwecie, zamiast prosić.
            • imasumak Re: pedagogika bezpośrednia 23.08.10, 15:14
              Był kiedyś taki piękny film na "Ale kino". Tatuś przy kolacji odpytywał syna co
              robił w ciągu dnia itp, a po posiłku brał go do innego pokoju i spuszczał mu
              lanie, gdy uznał, że syn zasłużył. Matce się to nie podobało, ale nigdy
              też z tym nic tak naprawdę nie zrobiła.
              Sytuacja trwała całe lata. Aż kiedyś, gdy tatuś po odpytaniu syna i wyciągnięciu
              go do innego pomieszczenia, sam dostał wpie... I można by w sumie zacierać
              rączki, że bezspornie należało się sukinkotowi, gdyby nie świadomość, że
              zwyrodnialec wychował następnego zwyrodnialca. Ot co.
          • narsen Re: pedagogika bezpośrednia 26.08.10, 20:56
            Faktycznie boki zrywać.
    • morekac Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 22.08.10, 09:23
      A nie mozesz po prostu stanąć w obronie dziecka?
    • douglas.beauty Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 22.08.10, 12:06
      Odpowiedz sobie na jedno pytanie - co bys zrobila gdyby twoj maz
      uderzyl ciebie?
      Nie dociera do ciebie ze ludzi bic NIE WOLNO?
      Jesli nie chronisz swojego dziecka skutecznie (a, mimo prob, nie
      chronisz jak wynika z twoich postow) to jestes wspolwinna sytuacji.
      Tyle na temat.
      • madzioreck Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 23.08.10, 00:57
        douglas.beauty napisała:

        > Odpowiedz sobie na jedno pytanie - co bys zrobila gdyby twoj maz
        > uderzyl ciebie?

        Moja babcia w takiej sytuacji znokautowała dziadka. Ale autorka pewnie z tego
        sposobu nie skorzysta...
    • narsen Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 22.08.10, 19:33
      Nie będę się wysilała i daruję sobie dobre rady, bo pewnie i tak z nich nie
      skorzystasz. Podejrzewam, że nie przeciwstawisz się mężowi bo zwyczajnie boisz
      się, że i Ciebie lutnie. Nie dziwię się. To taki typ. Jak się bezbronnemu
      dziecku nie boi przylać przy byle okazji, a swój autorytet buduje na
      zastraszaniu; to łatwo sobie wyobrazić jak Wasze rodzinne relacje wyglądają. Mam
      tylko nadzieję, że jak nie Ty sama to chociaż nowa ustawa coś tu zmieni. Nie
      żyjecie w próżni, prędzej czy później ktoś z otoczenia zareaguje. Uświadom to
      mężusiowi - tacy jak on to tchórze. Nie przestanie lać chyba, że ze strachu
      przed konsekwencjami.
      Ogólnie dno i sto metrów mułu.
    • jopowa Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 22.08.10, 20:03
      mozna odebrac prawa rodzicielskie
    • osa551 Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 23.08.10, 09:29
      Gdyby taki wątek założył ktoś po nieznanym nickiem, a nie stara bywalczyni -
      pewnie foremki zjechałyby te osobę bez trzymanki.

      El_jot - bicie dziecka to zwykła ordynarna patologia. Nie widzę
      usprawiedliwienia ani dla ojca, który bije ani dla matki, która zdecydowanie nie
      broni swojego dziecka.

      "Ciągle się o to kłócimy" nie załatwia sprawy, po prostu czyści Twoje sumienie,
      "do szału mnie to doprowadza" nie zdejmuje z Twojej córki upokorzenia jakiego
      doznaje.

      To po prostu straszne co piszesz, weź to przeczytaj jeszcze raz i się zastanów.

      Nie jesteś ŻADNYM oparciem dla Twojej córki, bo pozwalasz na to, aby Twój mąż ją
      bił.
      • wieczna-gosia Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 23.08.10, 10:48
        no i teraz moze jakas rada? to znaczy CO ma zrobic? pobic go czy sie
        wyprowadzic?
        • osa551 Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 23.08.10, 11:57
          wieczna-gosia rady to muszą być dostosowane do sytuacji, ja nie wiem w jakiej
          el_jot jest sytuacji życiowej, ja bym załatwiła to krótką piłką:
          - dokumentuję
          - proponuję terapię
          - jak się nie zgadza, to wystawiam walizki za próg i doręczam pozew przez
          najlepszą kancelarię w mieście, ale tak żeby wiedział na starcie, że tylko cud
          go może uratować

          Tylko, że ta rada jest dostosowana do mojej sytuacji życiowej.
    • judytak Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 23.08.10, 10:06
      nie czytałam tych wszystkich wpisów, więc nie wiem czy się w czymś
      nie powtórzę,ale przypomniała mi się metoda mojeje babci

      moja babcia przed ślubem wymusiła na dziadku przyrzeczenie, że
      dziadek migdy nie uderzy ich przyszłych dzieci
      wiedziała, że dziadek ma nature porywczą, wiedziała, ze dziadek był
      wychowywany tradycyjnie, więc chciała z góry uniknać problemu
      a że dziadek był odpowiednio zakochany, więc to obiecał na
      zasadzie "skoro dla ciebie to takie ważne"
      a że dziadek był też honorowy, jak juz obiecał, to było święte
      (moi dziadkowie ślub brali w 1940-tym roku)

      w kontekście pytania el_jot pomyślałam więc o tym, czy zamiast
      tłumaczenia, które, jak dotąd nie docierało, to i pewnie dalej nie
      dotrze, nie byłby lepszy taki "kobiecy fortel", wybierzesz jakąś
      ważną okazję, rocznicę slubu, urodziny, gwiazdkę, cokolwiek, i
      poprosisz męża o prezent w postaci powstrzymania się od klapsów na
      jakiś konkretny okres, na przykład przez miesiąc

      takie "robienie żonie prezentu" nie zmusza faceta do przyznania się,
      że nie miał racji, a pozwala mu naocznie się przekonać, że bez
      klapsów dziecko nie zachowuje sie gorzej, a może nawet lepiej (jest
      na to szansa, spokojniejsza atmosfera w domu może działać w tym
      kierunku)

      pozdrawiam
      Judyta
      • phantomka Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 23.08.10, 11:15
        Ktoras tutaj pisala o tym, zeby jego nagrac i mysle, ze to dobra
        metoda na poczatek. On prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, co sie
        dzieje, kiedy traci kontrole. A jest to dla wielu szokiem, zobaczyc
        swoje reakcje.
        Podsunelabym tez jakas lekturke.
    • anja_maciejka Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 23.08.10, 11:22
      Ja zagroziłam,że ślubu nie będzie i spakuje mu walizkę. I zrobiłabym tak, on
      wie. Podziałało. Przeprosił. I ustaliliśmy,że jak kończy mu się cierpliwość to
      wychodzi i ja przejmuję pałeczkę. Jest ciężko, ale utrzymujemy wspólny front.
      Sytuacja jest o tyle trudniejsza,że prawiemąż jest tatą nabytymwink
    • tempera_tura Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 23.08.10, 13:51
      Proponuje solidnie z liścia raz na jakiś czas. Jak wierzy w ten system wychowawczy to powinno pomóc.
      • imasumak Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 23.08.10, 15:06
        tempera_tura napisała:

        Proponuje solidnie z liścia raz na jakiś czas. Jak wierzy w ten system
        wychowaw
        czy to powinno pomóc.


        O to to
    • memphis90 Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 23.08.10, 14:08
      Za pierwszym razem- uderzyłabym męża. Gdyby bicie się powtórzyło, albo gdyby
      próbował uderzyć mnie- wyprowadziłabym się razem z dzieckiem.
      • falka32 Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 23.08.10, 20:34

        > Za pierwszym razem- uderzyłabym męża.

        Z okrzykiem "nie wolno bić ludzi"?
        • memphis90 Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 24.08.10, 10:57
          Jeśli chodzi o moje dziecko, to w takiej sytuacji wyłącza mi się kora mózgowa i
          wszystko, co tam wdrukowano (czyli kultura, wpojone zasady współżycia
          społecznego itd), a zostaje rozwścieczona samica broniąca młodych smile Rzecz jasna
          nie dotyczy to sytuacji, kiedy jeden dwulatek wali drugiego łopatką. Ale
          zdarzyło się, że facet dwa razy na jednym skrzyżowaniu omal nie staranował mi
          auta (jechałam z moim dzieckiem, malutkie wtedy było) i to był ten raz w moim
          życiu, kiedy wyleciałam z samochodu i poszłam zrobić debilowi awanturę. Gdyby
          mojej córce stała się wtedy jakaś krzywda, to naprawdę nie ręczę, czy nie
          doszłoby do rękoczynów...
          • wieczna-gosia Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 24.08.10, 11:09
            ale zakladajac ze to fajny tata, z kontaktem z dziecmi itd- naprawde
            rozbilabys dziecku rodzine przy drugim klapsie? Ale co potem? zakaz
            kontaktow (bo nie wiadomo czy nie bilby dziecka pod swoim dachem)?

            bardzo mi sie podobaja takie rady. Jesli malzenstwo jest do luftu a w
            dodatku facet boje dzieci- nie mam watpliwosci. Ale eljot sama pisze
            ze chlopaki z pierwszego malzenstwa ojca lubia, ma z nim kontakt,
            radza sie go, no czyli ten facet nie moze byc az taki beznadziejny.
            Ona sama jak rozumiem go kocha. Kocha go dziecko, skoro dowalilo
            ojcu- znaczy ze to nie jest ten etap ze sie go boi i jego reakcji.
            Tak sobie tylko gdybam....
            • imasumak Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 24.08.10, 11:34
              A ja Gosiu nie rozumiem, jak fajny gość, super tata na dodatek, może bić dzieci.
              No po prostu nie rozumiem.
              • imasumak Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 24.08.10, 11:36
                Wiesz, to tak jakby babka tłumaczyła męża - a wiecie, rękę ma ciężką, czasem mi
                przyłoży, ale w sumie dobry chłop.
            • memphis90 Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 26.08.10, 21:36
              > ale zakladajac ze to fajny tata, z kontaktem z dziecmi itd- naprawde
              > rozbilabys dziecku rodzine przy drugim klapsie?
              Tak, po drugim biciu wyprowadziłabym się z domu. A już od faceta zależałoby co z
              tym zrobi- pójdzie na jakąś terapię, jakiś kurs komunikacji, wychowania, do
              psychologa- czy będzie obstawiał przy tłuczeniu dzieciaka. Bo dla mnie bijący
              tata, to nie jest fajny tata. Tak samo wyniosłabym się z domu i "rozbiłabym
              rodzinę", gdyby facet próbował bić mnie. Szczęśliwie nie mam takich dylematów,
              mąż zna doskonale moje podejście (jest z rodziny, w której dzieci bito) i ani mu
              w głowie uderzyć nasze dziecko.

              > bardzo mi sie podobaja takie rady.
              Napisałam, co ja bym zrobiła, niczego nie radzę i nie nakazuję.

              Jesli malzenstwo jest do luftu a w
              > dodatku facet boje dzieci- nie mam watpliwosci.
              Czyli jak mamie jest źle, to można uciekać. Ale jeśli tylko dziecku jest źle, to
              już nie można, bo to rozbicie rodziny? Do mnie to nie przemawia. Podobnie jak:
              > Ona sama jak rozumiem go kocha.
              Kochać go może, ale w sytuacji, kiedy obrywa dziecko, obowiązkiem matki jest
              zdecydowanie reagować na jego krzywdę. A czym jest krzywda? Ja zawsze odnoszę do
              siebie- gdyby mnie mąż nawet lekko uderzył, bez zostawienia siniaków czy innych
              obrażeń, to i tak byłoby to za dużo. Więc czemu mam pozwalać na coś takiego w
              stosunku do mojego dziecka?
              • wieczna-gosia Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 26.08.10, 21:41
                kocha go rowniez dziecko.
      • anorektycznazdzira Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 27.08.10, 21:44
        memphis90 napisała:

        > Za pierwszym razem- uderzyłabym męża.

        Ale rady, genialne, nie dość, że dziecko samo dostało niech sobie
        jeszcze popatrzy jak starzy się leją.
    • gaja78 Re: Jak oduczyć męża bić dziecko? 26.08.10, 23:59
      Ja bym spróbowała wycisnąć z niego, jak to było, gdy ojciec go lał. Możesz sama
      zacząć - od swojej historii. Pewnie nie raz i nie dwa będziesz musiała próbować,
      ale próbuj - choćby pod pretekstem własnej potrzeby wygadania się.

      Po drugie - powiedz mu, że klapsować nie tylko nie wolno, ale też ty nie możesz
      na to patrzeć. Dając córce klapsy krzywdzi i dziecko, i ciebie, bo ty cierpisz,
      gdy na to patrzysz, to dla ciebie za trudne. Ty byłaś takim dzieckiem, czułaś
      się wtedy tak: .... Może trochę niego dotrze.


      Koniecznie ustalcie wspólnie metody karania/motywowania dziecka, które zastąpią
      klapsy.

      Nagraj go - jeśli masz możliwość. Nagraj i pokarz mu potem, jak to wygląda,
      kiedy krzyczy i bije.

      Czy on spędza czas z córką sam na sam ? Wychodzą gdzieś razem ? Mają okazję się
      dobrze poznać ?

      Następnym razem nie pozwól mu uderzyć córki. I wytłumacz mu, że od teraz
      będziesz w ten sposób podważać ten pseudo-autorytet, który on buduje sobie za
      pomocą klapsów. Są inne sposoby budowania autorytetu (bo w istocie chyba na tym
      mu zależy). Pokaż mu, jakie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka