Dodaj do ulubionych

swiat bez mam (bajki Disneya'a)

25.08.10, 23:54
moje dziecko ma teraz faze 'ksiezniczek' i tak ogladajac z nia te
wszystkie Kopciuszki, Belle, Sniezki, Arielki mnie naszlo, ze prawie
zadna z bohaterek nie ma matki. Prawie zawsze ojcowie, czasem
macocha, czasem nie. OK, Spiaca Krolewna miala matke, ale musiala ja
opuscic na 16 lat i wychowywaly ja te trzy wrozki...

nie wydaje mi sie to zupelnie przypadkowe


czy psychologia cos na ten temat mowi?

chodzi mi po glowie takie swietne opracowanie Tokarczuk n/t "Lalki"
Prusa, gdzie tez wykazywala, ze swiat w powiesci to swiat bez matek
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 00:04
      Czy Kopciuszek mający matkę byłby Kopciuszkiem? Nie, byłby zwykłą kupcówną i na
      bal pojechałby w sukni godnej kupcówny, a nie chrześniaczki wróżki. Książę
      zwrócił uwagę na piękną suknię.

      Czy Śnieżka mająca matkę spotkałaby krasnoludki? Nie, matka by jej nie kazała
      zabić, więc żyłaby sobie w zamku i w odpowiednim czasie wyszła za mąż za
      zwykłego księcia.
    • makurokurosek Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 00:39
      Może warto w tych rozważeniach uwzględnić w jakich czasach żyli bracia Grimm jak
      i Anderesn. Nie sądzę aby XIX wieczna Europa była słoneczną krainą mlekiem i
      miodem płynącą, w której o żebractwie, bezdomności, wykorzystywaniu dzieci nikt
      nie słyszał. Wydawało mi się, że patrzenie na książki przez pryzmat sytuacji
      polityczno-społecznej czasów w których książka powstała jest jednym z celów
      nauczania j.polskiego w szkole średniej.


      "> czy psychologia cos na ten temat mowi?"

      Sądzę, ze tyle iż w XIX wieku odsetek półsierot i sierot był zdecydowanie
      większy niż w obecnej chwili, natomiast siłowe przejęcie władzy poprzez
      dzieciobójstwa, czy bratobójstwa nie należały do rzadkości i towarzyszą
      ludzkości już od starożytności.
      warto rownież przeanalizować na jakim poziomie była ówczesna medycyna, ile
      kobiet umierało w trakcie porodu, a ile na skutek powikłań po zwykłej grypie.

      • mor_lena Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 07:52
        makurokurosek napisała:

        > Może warto w tych rozważeniach uwzględnić w jakich czasach żyli bracia Grimm ja
        > k
        > i Anderesn.

        No to jedziem:
        "Epoka Lodowcowa" - zaraz na początku ginie matka ludzkiego dziecka.
        "Jelonek Bambi" - pif-paf, mamusia jelonka wypada z gry.
        "Gdzie jest Nemo" - matka przeżywa jakieś pierwsze 3 minuty filmu.
        "Mój brat niedźwiedź" - matka niedźwiadka ginie z ręki człowieka.
        "Kurczak Mały" - tytułowy bohater jest wychowywany przez ojca, albowiem matka
        zeszła.
        Pewnie jeszcze by się znalazło (np. gdzie jest matka Shreka, pytam się? wink)

        No nie widzę tu specjalnie odniesienia do owych czasów, normalne współczesne
        disneyowsko - pixarowe filmy. Też kiedyś zwróciłam uwagę na ten bezmatkowy
        filmowy świat.


        • moofka Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 08:23
          tak
          ale ja bym nie w historii szukala
          wspolczesne chocby wakacje z duchami, podroz za jeden usmiech,
          chlopak czy dziewczyna (to ozogowskiej o tosi i tosiu moglam
          pokrecic) itd itp
          tez sa bezmamowe
          i dla mnie to jest bardzo jasne
          mama jest parasolem ktory chroni, ktory stwarza swiat bezpieczny jak
          poducha, ale nudny jak klucha
          murem stoi i nie dopusci krzywdy, zlych ludzi i niebezpieczenstwa
          ale tez nic ciekawego sie przy niej wydarzyc nie moze
          dopiero bez mamy zaczyna sie przygoda smile
          • mor_lena Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 08:30
            moofka napisała:

            >
            > dopiero bez mamy zaczyna sie przygoda smile

            No dobra, ale czy trza ją od razu uśmiercać? Nie może se kobiecina gdzieś
            wyjechać albo w najgorszym razie zapaść w śpiączkę i na końcu szczęśliwie się
            obudzić?
            A te Moof, co co podałaś, to faktycznie są bezmamowe, ale matki żyją i gdzieś
            tam w tle są. No i przy okazji beztatowe też są, a takie Nemo czy inne Kurczaki
            to mają tatusiów, nadaktywnych trochęwink
            • moofka Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 08:38
              ale tata nemo tez znika
              jest przy tym mam wrazenie troche pie...waty

              zreszta wielu bajkowych ojcow takich jest
              snuje sie cien wyidealiozwanej matki ktorej nie ma
              a ojciec jest dysfunkcyjnym kretynem
              czy normalny ojciec kopciuszka pozwolilby jakiejs idiotce krzywdzic
              wlasne, czy ojciec sniezki pozwolilby ja pogonic z rodzinnego domu
              w pieknej i bestii oddaje najmlodsza corke zeby tylko dupe uratowac
              • iwles Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 08:46

                oł, że się wtrącę ::

                Podróż za jednej usmiech - obie matki się wczasują nad morzem i czekają na synków.
                Dziewczyna i chłopak - matka zdaje się wyjechała w delegację, ale na początku
                się pojawia.
                • mor_lena Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 08:57
                  No toteż mówię, ze matki dzieś tam w tle som wink
            • anorektycznazdzira Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 27.08.10, 17:08
              mor_lena napisała:

              >a takie Nemo czy inne Kurczaki
              > to mają tatusiów, nadaktywnych trochęwink
              >

              Może to desperacka próba edukowania społeczeństw, że tato też się
              moze dzieckiem zajmować, nawet samodzielni i jak nie ma mamy, to nie
              wzywa na odsiecz własnej matki, siostry, ani nie znajduje dziecku
              "nowej mamusi", tylko sam się wykazuje.
          • mniemanologia Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 09:04
            Zgadzam się, mama zapewnia spokojne i bezpieczne życie, tata się tak
            bardzo nie zajmuje, więc trzeba zapewniać sobie przygody.
            Są też współczesne filmy takie, że mama wyjeżdża gdzieś (teraz mamy
            pracują, więc wyjeżdżają w delegacie, kiedyś nie wyjeżdżały, a
            trzeba było się ich pozbyć, więc się je uśmiercało), tata ma się
            zajmować dziećmi, ale się kompletnie nie orientuje w życiu, więc
            dzieci sobie zyją po swojemu, a ojca robią w bambuko.
            No dobra, mama Borejków nie wyjeżdżała w delegacje, tylko do
            szpitala. Ojcem cytującym Tacyta się dziewczyny musiały same
            zajmować.

            Ciekawy temat tak w ogóle.
        • morekac Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 09:44
          (np. gdzie jest matka Shreka, pytam się? wink)

          Ale Shrek już jest od dawna dorosły...
          • mor_lena Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 09:49
            morekac napisała:

            >
            > Ale Shrek już jest od dawna dorosły...

            No to co? Fiona też dorosła, a mamcię i tatusia miała wink
    • lilka69 Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 07:15
      bardzo podoba mi sie to co co napisala makuro...dalej nie umiem napisac,
      przepraszam. to faktycznie moze byc wytlumaczeniem. dodam, ze moje dziecko nie
      lubi gdy w bajkach nie ma mamy. i nie mozemy takich czytac bo stanowczo mowi nie.
      • kietka Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 07:37
        rozumiem odsetek, ale wszystkie bajki smile mysle, ze to miało wzbudzac
        wspolczucie, zal, emocje...bo jakaz wieksza krzywda od braku matki,
        nie ma matki, dziecko idzie na poniewierke...chyba juz nie mizna
        bardziej lapac za serce...
        w XIX europie tez były pełne rodziny, nie generalizowałabym, zekazda
        wiekszosc matek umierała, dzieci tez umierały w wiekszym odsetku niz
        teraz, wiec dlaczego w tych bajkach nie umieraja dzieci?
        kiedys bylo inne podejscie do dzieci niz teraz, pod uwage brało sie
        wiezy krwii i koniecznosc "przedluzenia rodu", ludzie byli blizej
        zasad biologii niz teraz, iec sierota nie powiaza krwia nie
        stanowila zadnej wartosci poza mozliwoscia pracy. taki straszny
        swiat, ale swiat naszych babc i dziadkow...to raczej socjologia niz
        medycyna.
        • iwles Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 08:39

          > wiec dlaczego w tych bajkach nie umieraja dzieci?

          a "dziewczynka z zapałkami" ?
          a "opowieść o matce" ?
          a "dziecko umarło"?
          • mniemanologia Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 08:58
            > a "dziewczynka z zapałkami" ?
            > a "opowieść o matce" ?
            > a "dziecko umarło"?

            Ale wg mnie to nie są bajki dla dzieci...

            W Dumbo jest bardzo ważna mama, ale co z tego, skoro jest taka
            maksymalnie cierpiętnicza, tak strasznie, że nie jestem w stanie
            tego filmu oglądać (na innych daję sobie radę, ale Dumbo mnie
            przerasta).
            Ale fakt, wszelkie Małe syrenki i królewny z bajek to głównie ojców
            mają. Ta królewna z Gumisiów też. Pewnie mamy umierały w czasie
            porodu, chyba że były twarde (=podłe, jak mama złych sióstr
            Kopciuszka).
            • sanna.i Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 09:28
              Dlatego ja tak uwielbiam Muminków, bo tam mama jest i to jaka! Bez niej
              wszystko by się posypało.
        • makurokurosek Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 11:57
          > w XIX europie tez były pełne rodziny, nie generalizowałabym, zekazda
          > wiekszosc matek umierała,

          warto zauważyć , że większość bohaterów bajek braci Grimm i Andersena pochodzą z
          ubogich rodzin. Bajki dotyczące wyższych sfer przede wszystkim wyśmiewają się z
          głupoty, bezmyślności i próżności, płytkość uczuć tegoż towarzystwa (np.
          świniopas, Nowe Szaty Cesarza, Syrena ( Mała Syrenka)


          "dzieci tez umierały w wiekszym odsetku niz
          > teraz, wiec dlaczego w tych bajkach nie umieraja dzieci?"

          W co najmniej połowie bajek Andersena ginie młody bohater np "Aniołek".

          "> kiedys bylo inne podejscie do dzieci niz teraz, pod uwage brało sie
          > wiezy krwii i koniecznosc "przedluzenia rodu", ludzie byli blizej
          > zasad biologii niz teraz, iec sierota nie powiaza krwia nie
          > stanowila zadnej wartosci poza mozliwoscia pracy."

          Nie tylko, w przypadku rodzin ubogich, wielodzietnych gdzie dziecko było
          dodatkową gębą do wyżywienia od początku dziecko nie przejawiało zbytniej
          wartości i miało zarobić nie tylko na siebie ale również wspomóc rodzinę np.
          "Dziewczynka z zapałkami".




    • dorotakatarzyna Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 09:27
      Wczoraj oglądałam "Księżniczkę i żabę". Sytuacja odwrotna - ojciec zmarł, matka
      żyje.
      A kilka dni temu oglądałam "Jak ukraść księżyc". Bajka o tym, jak samotny
      mężczyzna adoptuje trzy dziewczynki. Wszystko fajnie, tylko jak on je wychowa,
      gdy zaczną być nastolatkami? Oglądam bajki z takiego matczynego punktu widzenia...
      • iwles Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 11:11

        > samotny
        > mężczyzna adoptuje trzy dziewczynki. Wszystko fajnie, tylko jak on
        > je wychowa,
        > gdy zaczną być nastolatkami?


        a czego konkretnie nie rozumiesz ? że nie będzie umiał z nimi
        rozmawiac o pierwszej miesiączce ?
    • angazetka Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 10:17
      Dziewczyny wyżej poszły w wytlumaczenia realne i literackie, ja
      jednak zauważę, że psychologia też ma tu coś do powiedzenia.
      Bohaterka bez matki, a ze złą macochą, pokazuje proces dojrzewania
      dziewczyny, kiedy to musi ona wyjść spod maminych skrzydeł, przestać
      być tylko córką, a stać się kobietą. Macocha jest figurą tej złej
      części matki, która nie chce dopuścić do rozbudzenia się
      seksualności w dziewczynie.
      • mniemanologia Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 10:42
        Ale macoch dużo nie ma. Jest w Jasiu i Małgosi, Kopciuszku i Śnieżce.
        Oczywiście może być też tak, że jak mamy nie ma, to nie musi być
        macocha, żeby było przejście w dorosłość. Bettelheimy takie.
        Tak czy tak dziewczynki pozostają pod wpływem ojca, ten to jest
        obecny...
        • iwles Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 10:56

          w Jasiu i Małgosi macocha jest w przeróbce, w oryginale była matka.
        • makurokurosek Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 12:01
          Jaś i Małgosia zostali tak bardzo zmienieni, że należałoby sięgnąć po oryginał
          by wyjaśnić nieścisłosci
      • bri Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 11:04
        Dokładnie. Bajki bardzo często mówią o dojrzewaniu bohaterów, a do
        tego potrzebne jest wyrwanie się z kręgu wpływów rodziny, spod jej
        opieki i samodzielne stawienie czoła światu. Matki w dojrzewaniu
        przeszkadzają, a czasem wręcz je uniemożliwiają.
      • anorektycznazdzira Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 27.08.10, 17:15
        angazetka napisała:

        > Macocha jest figurą tej złej
        > części matki, która nie chce dopuścić do rozbudzenia się
        > seksualności w dziewczynie.

        Czytałam tę koszmarną interpretację, zawsze mi się niedobrze robi
        (mam córkę i matkę też mamtongue_out), szczerze życzę psychologom, żeby ta
        interpretacja leżała obok teorii zazdrości o penisa u Freuda tongue_out
    • madame_zuzu Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 10:22
      a co z biednymi Teletubisiami?? Mieszkają w jakimś psychodelicznym
      świecie w towarzystwie odkurzacza..
      • aurita Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 10:43
        a w dodatku jeden z nich jest odmiennej orientacji seksualnej i nosi torebke smile
        a inny nie wiadomej plci (mysle o Po)
        • madame_zuzu Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 11:01
          Ja myślę, że Po jest płci żeńskiej. Chociaż...

          a w dodatku żywią się tylko grzankami i różowym glutem z prysznica. A
          to wszystko dlatego, że nie mają matki
        • iwles Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 11:03

          a Smerfy ? są ich setki a papcio tylko jeden, a matki zadnej.
          • mor_lena Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 11:05
            Jest Matka Natura smile
          • madame_zuzu Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 12:22
            tu jest zawarta odpowiedź na temat powstania
            Smerfówtongue_out
          • memphis90 Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 21:25
            Jak to- Gargamel był matką Smerfetki.
      • amilos Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 13:16
        no a na przykład skąd się nabrało tyle Smurfów i tylko jeden papa Smurf, co ma
        ponad sto lat, a tam ciągle dochodzą nowe smurfiatka?
        • mdro Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 20:32
          No jest Smerfetka wink.

          Mnie tam bardziej zastanawia sposób rozmnażania się Hatifnatów...
    • mdro Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 20:39
      > chodzi mi po glowie takie swietne opracowanie Tokarczuk
      > n/t "Lalki" Prusa, gdzie tez wykazywala, ze swiat w powiesci to
      > swiat bez matek

      Na pewno o "Lalkę" chodziło? To chyba się Tokarczuk coś poplątało,
      tam są całkiem wyraziście zarysowane matki - baronowa Krzeszowska,
      która nie może zapomnieć o zmarłej córce czy pani Stawska.
      • kasia191273 Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 21:43
        mdro napisała:

        > > chodzi mi po glowie takie swietne opracowanie Tokarczuk
        > > n/t "Lalki" Prusa, gdzie tez wykazywala, ze swiat w powiesci to
        > > swiat bez matek
        >
        > Na pewno o "Lalkę" chodziło? To chyba się Tokarczuk coś poplątało,
        > tam są całkiem wyraziście zarysowane matki - baronowa Krzeszowska,
        > która nie może zapomnieć o zmarłej córce czy pani Stawska.

        na pewno, opracowanie nazywa sie 'Lalka i perla' i analizuje te
        powiesc jako ksiazke napisana jezykiem symbolicznym (zorientowane
        temacie kojarza Fromma 'Zapomniany jezyk' i tam rozne znane teksty
        kultury w nowym ujeciu)

        Tokarczuk jest psychologiem i przyglada sie brakowi matek gl.
        bohaterow tj. Wokulskiego i Izabeli. Nie znaczy to, ze to swiat bez
        kobiet w ogole, tylko ze bohater nie ma matki lub sie o niej nie
        wspomina
    • pferbe Znalazłam bajkową Mamę:) 26.08.10, 20:51
      Na szczęście jest Mama Kangurzyca!!
    • reszka2 mniemanologia 26.08.10, 21:00
      mniemanologio, chyba już trzeci raz spotykam się w twoich wypowiedziach pewien
      rodzaj pogardy w stosunku do Bettelheima.
      Jeśli dobrze odczytuję kontekst i jeśli rzeczywiście masz do niego podejście
      wyższościowo-pobłażliwo-pogardliwe - to z czego ono wynika?
      • mniemanologia Re: mniemanologia 27.08.10, 17:35
        Wiesz, to nie jest pogardliwe ani nic takiego, tylko wiesz, są
        takie "Freudy", "Bettelheimy", "Pawłowy" smile Bardziej to stosuję jako
        ogólne określenie zakresu źródeł czy teorii. Zmrużenie oka do
        czytelnika. A Bettelheimy się tu ostatnio jakoś częściej pojawiały,
        a może jestem wyczulona, bo siostra akurat pisze pracę o baśniach i
        to jest jedna z jej pozycji w bibliografii.
        A tak na przykład okresleniem "fajny Freud" opiszesz, gdy ktoś w
        pracy napisze "Cela to punkt, do którego dążymy" (literówka - miało
        być "cel"). To autentyk. A może to Lacan taki nawet wink
        • reszka2 Re: mniemanologia 27.08.10, 18:36
          Aha, rozumiem. Dzięki za wyjasnienia.
          W słowie pisanym to oko puszczone jakoś się gubi. A zatem zaadoptuję frojdy i
          bettelhaimy do użytku własnego, jeśli pozwolisz smile
        • falka32 Re: mniemanologia 28.08.10, 01:27
          > A tak na przykład okresleniem "fajny Freud" opiszesz, gdy ktoś w
          > pracy napisze "Cela to punkt, do którego dążymy" (literówka - miało
          > być "cel"). To autentyk. A może to Lacan taki nawet wink

          A gdzie to był ten tekst "Freudowska potyłka?"

          Chciałam nadmienić, że również w "Zmierzchu" chociaż matka jest, to cała
          historia zaczyna się, kiedy bohaterka wyprowadza się od matki i przeprowadza się
          pod opiekę ojca w drugim krańcu Stanów. Matka nie bierze udziału w całej
          historii, w zasadzie. A Zmierzch to też bajka o dojrzewaniu big_grin
    • changeone Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 26.08.10, 21:48
      A może kiedy wymyślano pierwsze bajki miały one na celu pocieszanie
      porzuconych/odrzuconych/osieroconych dzieci i pokazywanie im, że w
      nawet w najbardziej szarym ponurym życiu może się przydażyć jakaś
      fajna kolorowa przygoda?!
      A teraz się tylko powiela główny temat tak samo jak i np. w
      melodramatach: najpierw się bohaterowie zakochują aby potem się
      dramtycznie rozstać wink
      • heca7 Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 27.08.10, 19:59
        Ale Czerwony Kapturek matkę ma i nawet babcięwink
        • grave_digger Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 27.08.10, 20:36
          dołączę
          współczesne serie barbie:
          "księżniczka i żebraczka" - księżniczka mamę ma, żebraczce umarła za dziecka
          "podwodna tajemnica" - bohaterkę wychowuje dziadek, bo ojciec zmarł, matka
          uwięziona latami przez siostrę, bohaterka poznaje ją pod koniec filmu wink
          "diamentowy pałac" - bohaterki żyją w biedzie w ogóle bez matek wink
          "księżniczka wyspy" - bohaterka spędza życie na wyspie ze zwierzętami, z której
          'ratuję' ją księciu, matkę poznaje pod koniec filmu wink
          ciężkie życia mają laski wink
          • hankam Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 27.08.10, 22:29
            A ja dolączę taką baśń o dwóch dziewczynkach (pasierbicy i córce), ktore wpadly
            do studni i w podobnych sytuacjach spelniały dobre (pasierbica) i zle (corka)
            uczynki. Pasierbica byla uczynna, pracowita, współczująca, corka - leniwa i
            samolubna.
            Baśń ta jest znana w calej Europie, ja ją czytalam opracowaną jako "Dwie Dorotki".
            • ledzeppelin3 Re: swiat bez mam (bajki Disneya'a) 28.08.10, 12:52
              Jest taka książka, napisała ja jungistka Clarissa Estes- "Biegnąca z wilkami",
              fajnie tłumaczy w niej baśnie.
              Basnie są w większości (zawsze?) o dojrzewaniu, o wchodzeniu w dorosłość, o
              zmianie tożsamości.
              Śmierć matki jest niezbędna, by człowiek mógł zacząć żyć na własny rachunek
              Oczywiście chodzi o symboliczną śmierć "dobrej matki", której kreację każdy nosi
              w sobie
              Gdy zabijesz w sobie odbicie matki, staniesz na własnych nogach
              Gdy potem wejdziesz do ciemnego lasu, zgubisz się i odnajdziesz (Śnieżka, Gerda,
              Kapturek etc)
              Fajnie to jeszcze tłumaczy Bruno Bettelheim w "Cudownych i pozytecznych",
              niestety książka do dostania tylko w antykwariatach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka