alfa36 26.08.10, 08:56 Przeprowadzilismy się i .... źle mi. Co jest....? Nowy dom, jako tak urządzony, w niedalekiej odleglosci od miasta. Mlody to samo: "mamo zwieź mnie do staregop domu". Ktos tak mial? jak sobie poradzic? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewelsia Re: Przeprowadzka 26.08.10, 09:26 Ja przeprowadzałam się kilka razy, ( mieszkania), i do dzisiaj wspominam nasze pierwsze mieszkanie jako najszczęśliwszy okres w moim życiu. Kawalerka była w kamienicy, po babci, mieszkali tam rodzice, ja się urodziłam, potem mój syn......ciężko za to zapłaciłam emocjonalnie, poza tym, nałożyły się stany depresyjne spowodowane różnymi czynnikami i sytuacja zrobiła się bez wyjścia, tzn. udałam się do specjalisty. Nie jest różowo do dziś, ale żyć trzeba . Chociaż na mnie hasło "przeprowadzka" działa źle, to bardzo chciałabym mieć swój dom, bez sąsiadów, ogród,dużo zwierzaków, więc jakoś tam zazdroszczę posiadaczom domków. Jestem przypadkiem chyba ekstremalnym, więc nie przejmuj się tak bardzo. Skoro macie dom, to zawsze znajdzie się jakieś zajęcie, np. uprawianie ogrodu, może jakieś zwierzęta? Najważniejsze to zająć się czymś. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Przeprowadzka 26.08.10, 10:06 Jak sobie poradzić? Dać sobie i reszcie domowników czas. Trzeba się przyzwyczaić do zmiany i pokochać nowe miejsce, to nie przychodzi z dnia na dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Przeprowadzka 26.08.10, 11:23 Jako że kilka razy z życiu dorosłym już przeprowadzałam się, moja rada brzmi: oswój swoje miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
mulka1 Re: Przeprowadzka 26.08.10, 11:40 Trzy lata temu przeprowadziłam się z domu na wsi do domu w mieście. Nie za bardzo sobie z tym jeszcze poradziłam ( tym bardziej,że tamtego domu nie sprzedałam). Przez pierwsze pół roku płakałam , wszystko było obce. Po około roku lekko zaczęłam sie przyzwyczajać. Jakos milej zrobiło się gdy zaczęły mnie rozpoznawać panie przy kasie w najblizszych sklepach, gdy listonoszka spotkawszy mnie na mieście mówiła dzień dobry, lub pan od licznika gazowego zaczął kojarzyć gdzie mieszkam. W tedy bardziej zaczęłam czuć się jak u siebie. Dobrze jednak nie jest. Czasem mam wrażenie ,że zamieszkam na powrót w starym miejscu. Śmieszne jest to,że nikomu ze znajomych nie powiedziałam że wcale nie jestem zadowolona z nowego domu- pewno uznaliby to za swoisty rodzaj kokieterii. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Re: Przeprowadzka 26.08.10, 11:58 Tak się sklada, ze gdy ponad 8 lat temu przeprowadzalam się do męża, nie sądzilam że na tak dlugo tam sie zatrzymam. To mieszkanie bylo mieszkaniem pierwszej żony mojego męża, bardzo tam nie chcialam być wlasnie z tego powodu. I .... bylo mi tam dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Re: Przeprowadzka 26.08.10, 21:02 widzisz alfo, nie jesteś sama ze swoimi odczuciami, ważne jest, żeby dać sobie prawo do swoich myśli i nastrojów, także tych niewygodnych czy niemiłych, nie walczyć z nimi, jakoś tam zaakceptować, to ważne. daj sobie czas po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: Przeprowadzka 26.08.10, 21:42 to mi pachnie niedojrzaloscia...nie dziecka ale twoja. skoo ty jestes wiecznie strapiona nowym domem to nic dziwnego,ze dziecko jak to widzi o tez teski to starego. ja mieszkam w nowym mieszkaniu od kilku tygodni. duze mieszkanie , wygodne mieszkanie bylo moim marzeniem. ja sie cieszylam , maz tez to i dziecko (niespelna 5 letnie). dalismy mu argumenty ZA i dawalismy je dlugo przed przeprowadzka. i teraz jest nam tu wspaniale. fakt, zr pozostalismy wsrod starych katow bo ta sama okolica. to moze pomoc bo sa stare (w sensie znajome) place zabaw, znajomi, sklepy). ale to od rodzicow zalezy jak dziecko sie czuje-tak sadze. my wykonczylismy bardzo szybko mieszkanie doslownie do ostatniego obrazka na scianie zatem nie mamy poczucia wiecznego remontu jak sporo ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Re: Przeprowadzka 30.08.10, 12:54 (nie mam neta w nowym domu, dlatego odzywam sie teraz) My nie mamy poczucia tymczasowosi. Wnętrze wykonczone, pozostalo kilka drobnostek nie mających wplywu na funkcjonowanie. Daję sobie czas...., dziecku też, choc w jego przypadku to pierwsza z dwoch zmian. Moje dziecko zmienia też grupę przedszkolną (w obrębie jednego przedszkola). Nie udalo mi sie go zostawic, mimo rozmowy z wicedyrektorem, bo, zdaniem (chyba) wychowawczyni, synek jest mniej samodzielny niż inne 5 latki (a jego "stara " grupę lączą z 6 latkami). Kurcze...., źle mi... Odpowiedz Link Zgłoś
armamagedon Re: Przeprowadzka 04.04.23, 20:15 Za to bym zrobiła dżihad apokaliptyczny. co to za argument przy pięciolatku? Koledzy pójdą do starszakow, a jemu co powiedzą? Za wolno butki zapinasz? Rozbicie grupy w trakcie roku, zwłaszcza jeśli ma swoich kolegów, to zwykła wstrętna parszywość Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Przeprowadzka 30.08.10, 12:56 ja tak mialam mlody w wieku 4 lat przezywal strasznie, lacznie z tekstami ze "wszystkie dobre senki zostaly w starym domku" stary domek wspomina do tej pory, minelo mu w zasadzie samo, ale przeprowadzka i ogolnie wszystko co sie wokol tego dzialo bylo dla niego sporym przezyciem i zachwialo jego poczucie bezpieczenstwa. no nie mam jakiejs konkretnej recepty, trzeba starac sie stworzyc mu nowe warunki w ktorych poczuje sie jak u siebie - bezpieczny, u nas pomoglo troche lozko samochod i pokoj urzadzony w stylu zygzaka Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Przeprowadzka 30.08.10, 13:00 jesli chodzi o mnie to na nowym miejscu poczulam sie dobrze po roku, ktoregos razu wracajac z pracy poczulam ze wracam do swojego domu i od tej pory jest ok a przeprowadzalam sie po raz pierwszy w poprzednim miejscu zamieszkania mieszkalam od urodzenia byl to dla mnie spory szok emocjonalny, teraz kiedy mysle o mozliwosci powrotu w stare rejony widze ze byloby to krzywda dla mojej rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Re: Przeprowadzka 31.08.10, 08:40 Dzięki. Ja czuję się coraz lepiej, tym bardziej, ze rzucilam się w wir pracy zawodowej. Niewątpliwie nowy dom jest dla mnie bardziej wygodny, ladny... Ale kiedy wczoraj pojechalam sprzątac w starym miejscu... znow mi żal... takie opuszczone miejsce. Czasem mam wrazenie, ze jakas nienormalna jestem Mlody ostatnie dwa dni u dziadkow, jutro przedszkole, wyjazd z nowego miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
inny.kwiatek Re: Przeprowadzka 04.04.23, 20:30 I myślisz, że autorka ma ten problem 13 lat? Litości z tym wyciąganiem wątków! Odpowiedz Link Zgłoś
by Re: Przeprowadzka 04.04.23, 19:41 Aby przyzwyczaić się musi minąć około 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Przeprowadzka 04.04.23, 22:59 by napisała: > Aby przyzwyczaić się musi minąć około 2 lata. Minęło 13 lat... Odpowiedz Link Zgłoś