gacusia1 29.08.10, 01:51 Ciekawa jestem jakie macie podejscie do tego tematu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czar_bajry Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 02:10 Swoje i męża oddała bym bez problemu a przynajmniej tak mi się wydaje jednak trudno mi sobie wyobrazić podjęcie takiej decyzji w stosunku do dzieci dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 02:24 Yeap. Ta kartka przy driver's lincence podpisana od zawsze jakby co ... I w rodzinie wszystko obgadane. Podoba mi sie prawo w Hiszpanii, gdzie z zalozenia jest sie na "tak" i tylko jesli jest sie przeciw, trzeba to zakomunikowac oficjalnie. Bylabym za takim prawem i u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 kartka przy drivers licence? 29.08.10, 02:41 Ja to mam wpisane w health card. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: kartka przy drivers licence? 29.08.10, 02:52 gacusia1 napisała: > Ja to mam wpisane w health card. Na bialo-czerwonym OHIP number sprzed ponad 25 lat nie ma takiej opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Oooo...ok :) 29.08.10, 02:57 Ja TU siwezynka jestem..dopiero od 5,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 08:47 > Podoba mi sie prawo w Hiszpanii, gdzie z zalozenia jest sie na "tak" > i tylko jesli jest sie przeciw, trzeba to zakomunikowac oficjalnie. W Polsce też tak jest, ale lekarze z tego nie korzystają. Odpowiedz Link Zgłoś
wiotka_trzpiotka Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 10:07 dokładnie u nas jest tak samo, ale lekarze się boją naciskać Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 02:50 rosapulchra-0 napisała: > nie, bo się nie nadaję ??? Zawsze sa czesci, ktore mozna uzyc, nawet od osob swiezo potraktowanych chemo. Przeciez to nie tylko o major organs chodzi. Moj syn slyszy w miare OK dzieki komus, kto byl bardzo ciezko chory, bardzo stary, bardzo nafaszerowany lekarstwami a jednak ... Kazdym szeptem MU dziekujemy Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 02:54 moja chęć oddania moich organów po mojej śmierci jest, papier w portfelu podpisany, ale i również świadomość, że niewiele lub żadne się nie będą nadawać, a przynajmniej te z najważniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 02:57 To juz tylko zalezy od mozliwosci danej placowki, do ktorej trafia Twoje zwloki a poniewaz nalezy miec nadzieje, ze nie nastapi to w najblizszych dziesiecioleciach, szansa, ze wszystkie (wiekszosc) osrodkow medycznych bedzie wiedziec jak skorzystac rosnie Moze zreszta beda to juz wtedy czasy gdy w ogole sami sobie bedziemy hodowac wlasne nowe czastki w miare potrzeby. SF? Who knows Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 02:56 Mam kogos w bardzo bliskim otoczeniu,kto nie godzi sie na oddanie narzadow BO NIE,z czystego egoizmu,bo to jego i koniec... Przykre... ciekawe jak patrzylby na to,gdyby sam znalazl sie w potrzebie a inny powiedzialby-nie,bo to moje a ty sobie umieraj(oczywiscie gdyby jeszcze byl w stanie to powiedziec). Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 03:02 Ja mysle, ze to czesto z braku wiedzy i swiadomosci. Moze tez z wlasnego ostrego leku przed smiercia - takie podswiadome zaklinanie, ze jesli nie bede o tym mowic, czy myslec, to taka sytuacja, w ktorej moje organy moga byc kiedykolwiek juz tylko organami a nie mna, nigdy nie nastapi. My wszyscy przeciez w glebi duszy myslimy, ze jestesmy niesmiertelni Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 08:09 Jestem za, tylko niestety moje organy się nie nadają przebyta borelioza wyklucza honorowe krwiodawstwo, jak i oddanie narządów do przeszczepu. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 08:59 Jestem za - tylko chciałabym mieć pewność, że mózg będę miała dobrze umarty, zanim pobiorą Odpowiedz Link Zgłoś
kosher_ninja Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 08:18 Dlatego uważam, że fajnie by było, gdyby zgody lub niezgody danych osób były NAPRAWDĘ brane pod uwagę. W Polsce mogę sobie całe ciało wytatuować w chęci oddania narządów, a wystarczy, że mój mąż w szoku powie "NIE" i dupa blada. Centralny rejestr pewnie by sprawę załatwił. U nas chyba na razie można jedynie zastrzec, że tych organów nie chce się oddać, zgoda jest domniemana (czyli zależy od rodziny). Ale centralny rejestr powinien działać w obie strony - jak ktoś zastrzega, że organów nie odda, to jednocześnie ich nie dostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 15:28 W Polsce mogę sobie całe ciało wytatuować w chęci oddania narządów, a wystarczy > ,> że mój mąż w szoku powie "NIE" i dupa blada. \\ I dlatego uważam, że powinni patrzeć tylko i wyłącznie na rejestr sprzeciwów. Nie ma sprzeciwu? To domniemana zgoda i koniec. Bierzemy. Nie dziwię się, że najbliższej rodzinie ciężko się zdecydować w godzinę lub nawet krócej. Nie wiem sama, czy zgodziłabym się na pobór narzadów od męża czy dziecka, choć obiema rękami i nogami jestem za pobieraniem narzadów do przeszczepu. Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:25 ewa_mama_jasia napisała: > > W Polsce mogę sobie całe ciało wytatuować w chęci oddania narządów, > a wystarczy > ,> że mój mąż w szoku powie "NIE" i dupa blada. to nie jest prawda, to tylko wygodnictwo lekarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 08:49 Ja uważam, że osoby, które się nie zgadzają na pobranie nie powinny też dostać organów w razie potrzeby. Jak się jest przeciwnym, to konsekwentnie. Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 10:13 > Ja uważam, że osoby, które się nie zgadzają na pobranie nie powinny też dostać > organów w razie potrzeby. Jak się jest przeciwnym, to konsekwentnie. A co zrobić z tymi, którzy ze względu na chorobę się nie zgadzają? Też ich pozbawić takiej możliwości. Ja przez wielę lat oddawałam krew-w obecnej sytuacji wiem,ze nigdy już krwi nie oddam choć jestem za tym całym sercem-podobnie z organami. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 10:19 Mniemam, że chodzi o osoby, które nie zgadzają się na pobranie organów bez medycznego uzasadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 10:23 W oświadczeniu woli nie ma miejsca dlaczego się nie zgadzasz. Czyli dlaczego jesteś na nie pozostaje tajemnicą. Z tego co ja się orientuję. Mam nadzieję,ze się mylę. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 11:27 Jeśli oświadczasz, że nie chcesz, to nie dostajesz. Jeśli jesteś chora na coś, co uniemożliwia oddanie organów, to nie zastrzegasz, że jesteś przeciwna. I tak nie pobiorą. Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 18:34 Jowita-to nie jest takie proste. Niestety nie jest. Testy w tym kierunku nie są prowadzone przed przeszczepem (mówię o sobie)-a wieloletnie leczenie może spowodować niewykrycie testami (nawet gdyby ktoś takowe przeprowadził).Wiec mimo istniejącej choroby testy mogą wyjść negatywne. Ja kocham życie i nie narażę nikogo na niebezpieczeństwo choroby, bo życie ludzkie i zdrowie jest dla mnie najważniejsze. Dlatego kiedyś z wielką radością oddawałam krew. Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy wpisuję, do rejestru,że jestem na tak(choć całym sercem jestem) a później po przeszczepie ktoś choruje. To już wolę być pozbawiona ewentualnej pomocy niż kogoś narazić na niebezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 17:14 gacusia1 napisała: > Mam kogos w bardzo bliskim otoczeniu,kto nie godzi sie na oddanie > narzadow BO NIE,z czystego egoizmu,bo to jego i koniec... Przykre... Powiem tak ,ze kazdy ma prwo z czystego egoizmu odmowic swojego ciala komukolwiek.Tak samo jak zdanie, ze kobieta ma prawo do aborcji,bo to jej cialo. Ja sie nie zgodzilam na pobranie narzadow od taty,nie z egoizmu,ale z nadzieji ze jednak lekarze sie pomylili. NIe myslalm wtedy o ludziach czekajacych na przeszczep,ale o swojej rodzinie i rozpaczy.Mialam wtedy 18 lat i moze nie bylam gotowa podjac takiej decyzji,ale tez nie wiem czy teraz bym postapila inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 07:06 Nie rozumiem dlaczego takie emocje wywołuje to,ze ktoś odmawia zgody na pobranie własnych narządów po śmierci. To jego ciało i tylko on powinien nim rozporządzać za życia i po śmierci.Motywacja-dlaczego jest na nie-jest właściwie bez znaczenia. Tylko jednego nie zrozumiem(dotyczy śmierci dorosłego)-sytuacji kiedy rodzina odmawia pobrania narządów od zmarłego-wiedząc jak bardzo chciał być dawcą. Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 10:08 > Zawsze sa czesci, ktore mozna uzyc, nawet od osob swiezo > potraktowanych chemo. Nie zawsze niestety-nie chodzi o leki. Są takie choroby, które infekują cały organizm i przeszczepienie organu to choroba u biorcy. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:57 rosapulchra-0 napisała: > nie, bo się nie nadaję To samo. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 08:46 Zakreśliłam "tak", ale ostateczną decyzję podejmie moja rodzina. Wiedzą, że ja jestem za, ale gdyby to miał być dla nich problem, to niech nie oddają moich narządów. Odpowiedz Link Zgłoś
green_hill Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 09:59 Zgadzam sie na pobranie narzadow. Czy rodzina bedzie respektowac moja wole po smierci, to juz inny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 11:36 Tak.Noszę nawet stosowne oświadczenie woli w portfelu. Po co mi flaki po śmierci jak komuś innemu mogą się przydać. Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 12:04 tak, bo po śmierci to mi się już raczej niż nie przyda. Mąz poinformowany i gdyby coś, to wie, jaka jest moja wola i obiecał, ze ją wykona. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 12:42 Mam stosowne oswiadczenie w portfelu Odpowiedz Link Zgłoś
jkk74 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 13:19 zarówno mój mąż jak i rodzice wiedzą że jestem na "tak" jeśli chodzi o oddanie organów... dotyczy to zarówno mnie jak i moich dzieci... gdyby - nie daj Boże - zmarło się mi i któremukolwiek z dzieci to mąż ma wyrazić zgodę na pobranie tego co tam będą chcieli... a potem mają mnie skremować i wysypać nad morzem... Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 13:37 W Polsce nie wolno wysypać prochów nad morzem, ani w innym nie przeznaczonym do tego miejscu (niestety). Odpowiedz Link Zgłoś
jkk74 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 13:48 katia ale pomarzyć se mogę? zresztą... może zmienią przepisy nim zemrę, albo ja zmienię miejsce swego pobytu Odpowiedz Link Zgłoś
kosher_ninja Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 13:52 To, że prawo tego zabrania, nie oznacza, że człowiek po cichu nie może sobie tego zrobić. W praktyce rodzina może zrobić z prochami co jej się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
kitty4 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 13:53 Mam stosowne oświadczenie w portfelu - kserokopię dokumentu sprzeciwu z wpisem o sprzeciwie w Centrum Organizacyjno- Koordynacyjnym do spraw Transplantacji - "Poltransplant", popularnie zwanym "centralnym rejestrem sprzeciwów". Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 14:52 Tak, wszystkich bez względu na to, czy będzie to płuco, serce, czy kawał skóry lub oko. Resztę mają spalić i przekazać rodzinie do pochowania. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:19 candyca napisała: > Dlaczego NIE? A dlaczego pytasz? Naprawdę Cię to interesuje, czy też chcesz mnie przekonać by zgodzć się na oddanie narządów czy też chcesz dogryzać i pokazywać jaki ze mnie marny czlowiek bo podjęłam decyzję inną niż wszyscy zadeklarowani w tym wątku ? Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:28 guderianka napisała: > candyca napisała: > > > Dlaczego NIE? > > A dlaczego pytasz? > Naprawdę Cię to interesuje, czy też chcesz mnie przekonać by zgodzć > się na oddanie narządów czy też chcesz dogryzać i pokazywać jaki ze > mnie marny czlowiek bo podjęłam decyzję inną niż wszyscy > zadeklarowani w tym wątku ? a po co ta agresja? Ja jestem ciekawa jaki możesz mieć argument Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:33 a po co ta agresja? Ja jestem ciekawa jaki możesz mieć argument agresją nazywasz odpowiedz pytaniem na pytanie? Nie użyłam wulgaryzmów, nie uzyłam caps locka, nie uzyłam wykrzynika. Zadałam pytanie o to, co kieruje daną osobą, która zadaje mi takie pytanie. Innym, tym ktorzy się zgodzili, nie zadaje sie pytania dlaczego się godzą tylko czy się godzą-natomiast już wyżej padło stwierdzenie, że skoro ktoś się nie godzi to jest egoistą i gdy jemu coś się stanie nie powinien również dostać narządów. Ot, logika biblijna, oko za oko a ząb za ząb.. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:37 no cóż... Nadal jesteś agresywna... A odpowiedzi jak nie było tak nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:41 Każdy sądzi sam po sobie.. Agresji nie ma-zapewniam a odpowiedzi udzieliłam już niżej Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Nadal nie znamy Twojej argumentacji 29.08.10, 16:37 oczywiscie nie masz obowiazku sie tlumaczyc ale moja ciekawosc jest ogromna,co Toba kieruje w podjeciu decyzji o ewentualnym usmierceniu kogos,kto moglby zyc dzieki Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Dlaczego NAS sie nie pyta? 29.08.10, 16:39 Bo to oczywiste,ze chcemy uratowac czyjes zycie. Nie bedziemy zbierac profitow z tego powodu bo nas juz nie bedzie na swiecie. To jest proste i oczywiste i dlatego NAM pytania DLACZEGO sie nie zadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Nadal nie znamy Twojej argumentacji 29.08.10, 16:40 co Toba kieruje w podjeciu decyzji o ewentualnym usmierceniu > kogos,kto moglby zyc dzieki Tobie. proszę, bez takich argumentów bo niedobrze mi się robi. Jeśli tak mówisz osobie o której wpsomnialaś to się nie dziwię ,że jest ona na nie bo usiulujesz manipulowac jej emocjami i wzbudzać poczucie winy. Nie masz prawa by tak mowić Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Nadal nie znamy Twojej argumentacji 29.08.10, 16:49 Ale taka jest prawda i moze wlasnie ten fakt powinni sobie wziac do serca osoby mowiace NIE? To i dobrze,ze robi Ci sie niedobrze bo moze jednak trafia to do Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Nadal nie znamy Twojej argumentacji 29.08.10, 16:55 Nie, robi mi się niedobrze bo to manipulacja i bardzo niska argumentacja. JA NIE MA OBOWIĄZKU ratowania zycia innym poprzez oddanie swych narzadów i wszelkie próby wymuszenia tego są wg mnie niesmaczne. I nie masz racji mówiąc, że taka jest prawda. Bo prawda jest to, że medycyna i jej zaawansowanie DAJĄ MOŻLIWOŚĆ by w ten sposób ratowac innym życie-ale NA SZCZĘŚCIE- dają też wybór i wolną wolę kto ma to zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Nadal nie znamy Twojej argumentacji 29.08.10, 17:00 Oczywiscie,ze masz wolna wole,tak samo jak i we wszystkim. Tu po prostu chodzi o Twoje wyrzuty sumienia. jesli zas nie posiadasz ich mowiac NIE,to i lepiej dla Ciebie. To Twoja sprawa,wylacznie Twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Nadal nie znamy Twojej argumentacji 29.08.10, 17:02 Dokładnie. To MOJA sprawa. A wyrzutów nie mam- bo niby dlaczego miałabym mieć ? Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Nadal nie znamy Twojej argumentacji 29.08.10, 18:32 Bo niby dlaczego ktos moglby zyc,a nie bedzie bo Ty nie godzisz sie na oddanie narzadow.Ot co.Ale to nadal wylacznie Twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Nadal nie znamy Twojej argumentacji 29.08.10, 19:36 Skoro moja to nie obarczaj mnie odpowiedzialnością za życie lub śmierć obcych ludzi.Ten ktoś będzie zyć bo być może narządy odda mu ktoś inny. A może umrze bo nikt nie odda narządów. Taki lajf.Nie mam obowiązku, nie jestem odpowiedzialna za życie innych, nie ma przymusu. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:31 Ja tez pytam dlaczego,Guderianko. Nie chce Ci dopiec ani nic z tych rzeczy,po prostu ktos z moich bliskich rowniez mowi NIE i nie potrafie tego zrozumiec. Argumentacja jest NIE,BO NIE. Dlatego ciekawa jestem,co moze byc powodem odmowy pobrania organow,by uratowac zycie innym. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:38 Ja tez chciałabym zrozumieć, dlaczego ktoś po swojej śmierci chce, aby zgnił niż, aby "przydał się" i uratował komuś życie... Ale chyba guderianka nam nie odpowie Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:39 Gacusiu- po starej znajomości - nie wierzę w to, że jest NIE bo nie. MOże ten ktoś nie chce z Tobą rozmawiać na ten temat w obawie, że będziesz drążyć temat, namawiać, przedstawiać argumenty "za', wreszcie oceniać a co najwazniejsze-w obawie, że nie zrozumiesz. Ktoś, kto wyraził chcęć na oddanie swych organow po smierci ma inny stopień świadomości i rozumienia niż ten, kto zgody nie wyraża,jest jakby jeden poziom wyżej-a wiadomo że jak wyzej to już trudno zrozumieć poziom niższy. Ja nie potrafię myśleć o sobie w kategorii trupa-mimo że smierć mnie fascynuje, począwszy od początku jej procesu az po koniec, mimo iż się jej nie boję bo mam swoją filozofie zycia i umierania (bliską buddyjskiej filozofii) nie umiem mysleć o sobie w kategoriach nieboszczyka. Czuję ścisły związek swojej duszy, umysłu, emocji ze swoją fizycznością-ze swoim cialem i organami-jesteś w stanie jakoś to sobie wyobrazić?To wrażenie nierozerwalności i poczucia siebie poczucia własności? Jeśli tak, to może będziesz w stanie zrozumiec i mnie. Musze przyznać, że kiedyś znacznie bardziej byłam na NIE, ostatnio coś zaczyna we mnie powoli pękać i zaczynam powoli dojrzewać -na razie tylko do myśli- że jakaś cześć mnie mogłaby nadal funkcjonowac poza mną, poza moim zyciem. p.s. męzowi, matce i dziecku -oddałabym siebie bez wahania. Problem mam z 'obcymi" (wiem glupio to brzmi bo trupowi wszystko jedno ale ja trupem nie jestem ale żywym człowiekiem ) a teraz lincz Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:46 Nie,nie lincz...dyskusja. To ciekawe,ze czujesz te wiez organow z dusza i emocjami. Ja po pewnym zdarzeniu w miom zyciu czuje wlasnie,ze zycie jest bardzo kruche i latwo je stracic. Nie odczuwam zwiazku duszy z organami. Dla mnie moja dusza jest tylko jakas niezbadana energia,ktora nie ma nic wspolnego z materialnym swiatem. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:51 Dziękuję za próbę zrozumienia. Ciekawe mówisz..pewnie tak..dla mnie normalne..ja wyjaśnić tego prezycyjnie nie potrafię..tak właśnie odczuwam, tak własnie żyje- całą sobą chłonąc to życie, to cialo, te emocje.. "Problem"-no własnie bo czy to problem? Mam wrażenie właśnie, że neguje się postawy ludzi, którzy nie chca oddac swych narządów, że sie ich potępia, że propaguje się "rozdawnictwo" i jak na wariatów patrzy sie na tych którzy czują inaczej, bardzo mi się to nie podoba, bo dar życia w postaci oddania organow wtedy będzie pełny - gdy będzie przemyslany, w pełni świadomy i w pełni dobrowolny- - więc problem polega na tym może, że tak bardzo kocham siebie i tak bardzo kocham zyc.. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:58 > bo dar życia w postaci oddania organow wtedy będzie pełny - > gdy będzie przemyslany, w pełni świadomy i w pełni dobrowolny- Oddanie organów może uratować komuś życie bez względu na to jak bardzo była to decyzja przemyślana. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dawca organow-sonda 31.08.10, 12:37 > Ciekawe mówisz..pewnie tak..dla mnie normalne..ja wyjaśnić tego > prezycyjnie nie potrafię..tak właśnie odczuwam, tak własnie żyje- > całą sobą chłonąc to życie, to cialo, te emocje.. >>Ciach<< Przyznam, ze dawno tak egzaltowanych bzdur nie czytalam. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 09:42 gacusia1 napisała: > Nie,nie lincz...dyskusja. > To ciekawe,ze czujesz te wiez organow z dusza i emocjami. Ja po > pewnym zdarzeniu w miom zyciu czuje wlasnie,ze zycie jest bardzo > kruche i latwo je stracic. Nie odczuwam zwiazku duszy z organami. > Dla mnie moja dusza jest tylko jakas niezbadana energia,ktora nie ma > nic wspolnego z materialnym swiatem. jedyne emocje, jakie czuję do swoich organów to złość, bezsilność, nienawiść, większość moich trzewi albo jest chora albo naruszona skalpelem w sposób chyba nie do końca profesjonalny, czego dziś ponoszę konsekwencje. Chętnie bym je wymieniła wszystkie, bo ból, który od mniej więcej pół roku mi towarzyszy i inne z nim związane atrakcje są już ponad moje siły. BTW, jedną z opcji, którą lekarze biorą pod uwagę, jeśli chodzi o moje leczenie jest właśnie przeszczep wątroby Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:40 Oddam każdy kawałek mojego ciała, jeśli tylko komuś może to uratować życie. Nieważne czy wątroba, skóra, włosy, czy cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:43 No i super, to chwalebne. Ja tak nie potrafię. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:45 Może kiedyś dojrzejesz do takiej decyzji... Tylko... Kiedyś możesz potrzebować przeszczepu i nie będzie Ci głupio, że ktoś zrobi dla Ciebie to, na co Ciebie nie stać? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:53 Nie, nie będzie mi głupio. Dlaczego ma być mi glupio że ja nie potrafię zdecydować się na coś tak ważnego a inni to potrafia? Czy ma być glupio kobietom, które nie potrafią zdecydowac sie na adopcję i pokochac obcego dziecka a inne potrafią? Albo kobietom, które nie mają instynktu macierzynskiego i nie chcą dzieci? To wybór każdego człowieka a podarowanie komuś narzadów to akt dobrej woli a nie transakcja coś za coś. To nie decyzja o zjedzeniu bulki albo chleba- ale znacznie powazniejsza decyzja, przynajmniej taką jest dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:57 Stawianie na jednej szali adopcji, a na drugiej oddanie narządów jest nieporozumieniem. Ty kiedyś możesz potrzebować części zamiennych, a sama swoich nie chcesz oddać. Jasne, ze to akt dobrej woli, dla mnie to tez poważna decyzja i już ją podjęłam. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 17:01 Ja nie stawiam na szali, nie wartościuję-a o tym właśnie piszesz. Porównuję-a to nie to samo. No moge potrzebować cześci zamiennych, wiem o tym. Ale nie wiem czy to, że będę ich potrzebowała sprawi, że zdecyduję się je "wziać". Nie wiem co będzie Zgadzam sie z Tobą, że to bardzo powazna decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 17:04 guderianka napisała: > Ja nie stawiam na szali, nie wartościuję-a o tym właśnie piszesz. ok, porównujesz 2 zupełnie różne rzeczy, których nie da się porównać Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 17:05 ale dlaczego się nie da?-bo Ty tak mówisz? wg mnie można porównać,wg Ciebie nie. I tyle Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 17:09 czyli sprowadzenie dyskusji do stwierdzenia "bo tak" Zacne Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 17:12 Nie, nie bo tak. Ale Bo takie jest moje zdanie, Ty masz inne. Nie ma możliwości konsensusu bo Ty nie zgadzasz się ze mną a ja z Tobą. Więc lepiej chyba skończyć niż ironicznie dogryzać ? Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 17:15 nie można porównywać do siebie rzeczy nieporównywalnych Rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 17:16 Wiesz co, naprawdę nie chce mi się z Toba dalej rozmawiać. Dla Ciebie sa nieporównywalne a dla mnie porównywalne. Rozumiesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 17:22 a tak, to jest porównywanie na zasadzie pięść do oka Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 17:46 miska_malcova napisała: > Kiedyś możesz potrzebować przeszczepu i nie będzie Ci głupio, że ktoś > zrobi dla Ciebie to, na co Ciebie nie stać? Nie będzie jej głupio, bo nie zgodzi się na przeszczep. Jeśli dobrze rozumiem ma wizję siebie jako całości: ciała i duszy. I tak jak nie chce oddać kawałka swojego ciała obcym, tak i nie może przyjąć kawałka cudzego ciała, bo to by była ingerencja w nią jako całość. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 No wlasnie,ze nie! 29.08.10, 17:59 Chodzi o to,ze przyjac,to i owszem bo "co je twoje to je moje,a co moje to wara od tego". To mniej wiecej tak wyglada. Tylko dlaczego???? Ciagle pytam DLACZEGO i zaden argument mnie nie przekonuje jak dotad. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: No wlasnie,ze nie! 29.08.10, 18:05 gacusia, bo nie padły żadne argumenty Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: No wlasnie,ze nie! 29.08.10, 18:29 A jeśli nie, to znaczy, ze ta cała jej filozofia życia i śmierci jest o kant dupy potłuc. I to zwyczajny egoizm, ot całe wytłumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: No wlasnie,ze nie! 29.08.10, 19:39 Gacusia-zaczynasz mnie złościć bo piszesz slowa, które z mojej strony nie padły. O 17:01 napisałam w tej dyskusji, że nie wiem czy zdecydowałabym się w ogóle "wziąć" od kogoś organy. Szkoda, że nie czytasz tego co piszę, ale to co chcesz . Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 16:47 > Czy godzisz sie na pobranie Twoich narzadow do przeszczepu? Tak. To chyba najprostszy sposób aby uratować czyjeś życie. I nie rozumiem jak można się na pobranie narządów nie zgodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Dlatego goraco dyskutuje z Guderianka 29.08.10, 17:03 bo rowniez probuje to pojac,dlaczego NIE? Pomimo jej argumentacji,dalej tkwie w tym samym punkcie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dlatego goraco dyskutuje z Guderianka 29.08.10, 17:07 Ale w jakim punkcie gacusiu?Przeciez ja nie chcę zmieniać Twojego punktu.Moja argumentacja jest wyjaśnieniem mojego odczuwania i myśli- z calkiem innego biegunu niż Twoje- stąd pewnie niezrozumienie.. Gacusiu-mi nie zalezy byś zrozumiała-bo to nie o to chodzi. Ale o to bys nie potępiała tylko dlatego, że nie rozumiesz i byś nie mówiła - zwłaszcza innym- że robią coś złego. Bo to nie jst złe. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Dlatego goraco dyskutuje z Guderianka 29.08.10, 17:57 Ja wlasnie chce to zrozumiec. Nie potepiam Twojej decyzji. Mam tylko zdanie,ze zachowujac cale cialo dla siebie po smierci przyczyniamy sie do kolejnej,ewentualnej smierci kogos,kto moglby zyc. To wlasnie tego nie potrafie pojac,dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Dlatego goraco dyskutuje z Guderianka 29.08.10, 19:55 To wcale nie jest takie proste- organ, którego tak ochoczo byś się pozbyła może zostać odrzucony przez biorcę i on umrze- czy wtedy oskarżałabyś się o jego śmierć? Sprawa pobierania organów to jest chyba jedna z tych spraw, których do końca i na siłę nie ma co "rozumieć"- jak zrozumieć pragnienie rodzica dziecka, aby ono żyło, pomimo tego, że organ będzie pobrany od kogoś, kto własnie zmarł. Potrafisz "zrozumieć", że ci ludzie żyją z poczuciem winy? Bo ich dziecko będzie żyło wtedy, gdy ktoś inny umrze... Poza tym ja wierzę w to, że życie weryfikuje nasze poglądy, że można jednak zapragnąć żyć i przyjąć organy a również w ostatniej chwili zdecydowac sie oddać coś swojego. Dlatego nie ma co się zarzekać i zmuszać innych do spowiedzi- dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Dlatego goraco dyskutuje z Guderianka 29.08.10, 23:29 Ejj...ale to nie jest tak,ze najpierw wyznacza sie osobe do "umarcia" i pobiera od niej organy. Nie ma wiec mowy o poczuciu winy,ze nosi sie i zyje dzieki organom innych. Jedyne z czym sie zgodze to to,ze zycie weryfikuje nasze poglady. Oczywiscie i podpisze sie pod tym obiema rekami. Dlatego pytanie jest czysto teoretyczne i dotyczy chwili obecnej a nie zaklada innych ewentualnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Gacusiu 30.08.10, 00:08 Ale wobec tego każdy, kto nie jest honorowym dawcą krwi, czy potencjalnym dawcą szpiku kostnego, powinien według Ciebie mieć wyrzuty sumienia, gdyż jego zaniechanie może pozbawić kogoś życia. A ja Gauderiankę doskonale rozumiem, chociaż w moich dokumentach od lat znajduje się deklaracja odnośnie dawstwa narządów po śmierci. A znajduje się tam dokładnie z takich samych powodów, dla których Gauderianka podjęła decyzję odwrotną do mojej. Ja również mam poczucie nierozerwalności ciała z duszą, tyle że mnie fakt, iż jakiś mój organ może komuś uratować życie, przynosi ulgę. Tak jak przynosi mi ulgę podjęta przez mnie decyzja, że to co zostanie z mojego ciała po wycięciu z niego potrzebnych organów, ma zostać skremowane. Po prostu nie jest mi obojętne, co się stanie z moim ciałem po jego śmierci, a fakt, że mogę o tym zdecydować, pomaga mi pogodzić się z perspektywą śmierci. To są bardzo subiektywne odczucia, niezależne od nas, dlatego nie dziwi mnie, że ktoś może inaczej myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Gacusiu 30.08.10, 00:18 > Ja również mam poczucie nierozerwalności ciała z duszą, tyle że mnie fakt, iż > jakiś mój organ może komuś uratować życie, przynosi ulgę. Tak jak przynosi mi > ulgę podjęta przez mnie decyzja, że to co zostanie z mojego ciała po wycięciu z > niego potrzebnych organów, ma zostać skremowane. Po prostu nie jest mi obojętne > , > co się stanie z moim ciałem po jego śmierci, a fakt, że mogę o tym zdecydować, > pomaga mi pogodzić się z perspektywą śmierci. O o, wlasnie tak. Tez tak mam. Poza tym wazne jest jeszcze, co daje ulge rodzinie - w mojej panuje raczej przekonanie, ze oddane organy, ktore moga uratowac komus zycie, sa swojego rodzaju pocieszeniem i moga pomoc godzic sie ze smiercia bliskiej osoby. Tutaj jakis czas bardzo glosna byla historia dwoch zamordowanych Polakow (tutejszy ucpany mlodziak zadzgal ich srubokretem po wywolanej przez siebie sprzeczce) i tego, jak ich rodziny wyrazily zgode na przekazanie ich organow chorym. Wlasnie podobnie to tlumaczono - ze w obliczu tej kompletnie bezsensownej tragedii jest dla nich pocieszniem, ze ich synowie nawet po smierci moga komus pomoc i ze smierc przyniosla komus innemu zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Zle porownanie 30.08.10, 04:40 Oddajac krew lub szpik lub jedna nerke za zycia to zupelnie nie to samo,co oddac organy po wlasnej smierci. W tym ostatnim przypadku zapewniam Cie(haha,moze sie myle?) ze juz Ci sie organy nie przydadza. Szczerze mowiac,dla mnie duzo wiekszym poswieceniem jest wlasnie oddanie krwi,szpiku,nerki niz organow po smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Zle porownanie 30.08.10, 09:29 A jakież to poświecenie oddać krew lub szpik? No chyba, że ktoś się boi igły . Co do nerki się zgodzę. Ale nie odniosłaś się do reszty wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: Zle porownanie 30.08.10, 11:38 > A jakież to poświecenie oddać krew lub szpik? No chyba, że ktoś się boi igły No nie żartuj, oddawałaś kiedyś krew? Trzeba w ogóle mieć taki pomysł, zaplanować realizację, wybrać się do punktu krwiodawstwa, na to trzeba poświęcić sporo cennego dobra, jakim jest czas (w moim przypadku dodatkowo przynajmniej jedną dobę po pobraniu do niczego się nie nadaję), potem tę pobraną krew organizm musi wytworzyć. Poza tym osoby, które regularnie oddają krew muszą się liczyć z tym, że trudno im będzie w dowolnym momencie przestać (organizm niejako przyzwyczaja się do produkcji więcej ilości krwi). Żeby oddać organy po śmierci nie musisz robić dosłownie NIC, bo już nie żyjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Zle porownanie 31.08.10, 03:58 Zeby oddac krew musisz byc zdrowa jak ryba i jeszcze do tego czysta- zadnych lekow,nie mowiac o innych trawkach i alkoholu.Tak wiec poswiecenie musi byc,jesli robi sie to z dobroci serca. Jesli chodzi o organy po smierci to albo sie nadadza albo nie,ale Tobie po smierci sie juz nie nadadza na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Zle porownanie 31.08.10, 12:17 Oczywiście, że oddawałam, od lat jestem honorowym dawcą krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Zle porownanie 31.08.10, 08:31 Czemu stawiasz na rowni oddawanie krwi i nerki? Oddanie jednej nerki za zycia to prawdziwe poswiecenie ale krwi? Obiektywnie oddanie krwi nic cie nie kosztuje a jednak egoistycznie zdecydowalas komus zycia nie uratowac. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Gacusiu 31.08.10, 12:43 Ja nie mam oporow zeby po smierci pobrano ze mnie organy ale zadnych oswiadczen nie podpisuje, oddaje prawo rozporzadzania moimi zwlokami rodzinie i z gory akceptuje kazda decyzje. Wedlug mnie tak jest najlepiej. Trudno mi powiedziec co by bylo w razie smierci bardzo bliskiej osoby, nie potrafie sobie wyobrazic w tej chwili zebym musiala podejmowac taka decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
hamerykanka Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 18:36 Tak. Na amerykanskim prawie jazdy w rogu jesli zgadzasz sie byc dawca, jest male serduszko, wiec nie ma problemu czy ktos chcial byc dawca czy nie. Takie pytanie, czy sie chce byc dawca, jest w kwestionariuszu o prawko. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 19:09 Ja sie godze, cala rodzina o tym wie. Po mojej smierci zdatne czesci zamienne mozna pobrac, a reszte spopielic i do urny. W Irlandii nie ma procedury zgody wlasnej zmarlego, nawet podpisane oswiadczenie bedzie zignorowane, zgode musi wyrazic dopiero rodzina. Ale najczesciej wyraza i statystycznie zgody sa jakos w czolowce swiatowej. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 20:05 Tak, godzę się. Natomiast nie wiem, jaką decyzję podjęłabym w przypadku, gdyby chodziło o moich bliskich. Nie wiem i już i nie mam zamiaru się tłumaczyć. Dopuszczam myśl, że myśl o pokrojeniu mojego syna na kawałki byłaby mi wstrętna a rozpacz innej matki mniej istotna w moich oczach niż moja własna. Tak, to jest okropne, to jest oderażające, takie nieematkowe. Niemniej dopuszczam też myśl, że widok łez innej kobiety skłoniłby mnie do zmiany decyzji- nie wiem po prostu co bym zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 22:44 A gdyby plakala ci zona 50 letniego faceta,ktory troche za duzo pil i teraz potrzebuje watroby twojego syna, tez bys byla w stanie sie ugiac? Odpowiedz Link Zgłoś
loganmylove Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 23:03 Raczej nie m się kontaktu z potrzebującym więc wizja, że to na przepita watrobę jest mało realna chociaż niestety możliwa-sama znam taki przypadek i nadziwić się nie moge, ze przeszczepili watrobę pijakowi który znów zaczął chlać W Polsce jest jeszcze jeden delikatny problem o którym sie nie mówi-w mniejszych miejscowościach lekarzom zwyczajnie nie chce się zawiadamiać poltransplantu o tym,ze jest pacjent od którego można pobrać narządy a wracając do tematu-nie mam nic przeciwko oddaniu swoich narządów Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Dawca organow-sonda 29.08.10, 23:30 Na cale szczescie odbywa sie to anonimowo,albo niemal anonimowo. Nie moze byc mowy o sytuacji,jaka dajesz za przyklad. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 00:47 oczywiście, że się zgadzam, choć przyznm, ze nie nagłośniłam jeszcze tego odpowiednio w rodzinie. Dla mnie nie ma żadnego argumentu przeciw, po prostu żadnego, za to jest gigantyczny argument "za". Taka zgoda nie jest żadnym bohaterstwem, jest oczywistością (przy obecnym stanie wiedzy medycznej i z wiedzą, co się dzieje z narządami nieboszczyka wraz z upływem czasu) a brak takiej zgody - dla mnie jest po prostu podejrzany. O co? ano jakąś dziwaczną filozofię połączoną z znieczulicą... Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 01:07 rozmowa z córką, lat 8.5: - Natalia, czy gdybyś miała wypadek i umarła, to powinniśmy się zgodzić na pobranie narządów do przeszczepu? - rogówkę tak, resztę... to tak niezręcznie trochę. - yyy... dlaczego? - bo przy rogówce nie ma ryzyka odrzucenia przeszczepu, a z innymi narządami, to tak jest, że daję komuś prezent, który go może równie dobrze zabić... (...) Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 01:35 Ej, nie tworzcie mitow. Odrzucenie przeszczepu nie zawsze zabija - zalezy od organu, ktory jest przeszczepiany. Poza tym jest wielu recipients, ktorzy ten sam organ (np. nerke) maja przeszczepiany 2 albo 3 razy w ciagu zycia, bo z roznych wzgledow, przy roznym uladzie schorzen, te przeszczepione nerki czasem nie sa w stanie zyc tak dlugo jak ich nowi posiadacze. Moj syn, jak wspomnialam, slyszy dzieki przeszczepowi - to byl 3 z kolei przeszczep, pierwszy, ktory nie zostal odrzucony; byl zrobiony prawie 20 lat temu jak chlopiec byl maluchem; od tego czasu wiedza o przeszczepach posunela sie lata swietlne i dotyczy to tez kwestii doboru organu do odbiorcy, postepowania przy odrzuceniu itd. Mowiac szczerze wydaje mi sie, ze czasem po prostu warto pogadac z ludzmi, ktorzy przeszczepy otrzymali i jak bardzo zmienilo to ich zycie (nie tylko uratowalo ale wielokrotnie po prostu uczynilo bardziej znosnym) - taka rozmowa moze rozwiac wiele watpliwosci natury duchowej czy wrecz filozoficznej. Dodam tez, ze tak jak ten stary czlowiek, ktory dal mojemu synowi sluch, dawca wcale nie musi byc 20-letnim motocyklista, ktory wjechal w sciane z predkoscia 200 km/h. Mozna spokojnie dozyc swojego naturalnego zywota, umrzec w pokoju we wlasnym lozku i wciaz jeszcze dalej ZYC w innych ludziach. Mnie sie to wydaje po prostu fantastycznie pikene i optymistyczne - zupelnie niezywkle, nowoczesne rozumienie "non omnis moriar" ... Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 11:46 > wjechal w sciane z predkoscia 200 km/h. Mozna spokojnie dozyc > swojego naturalnego zywota, umrzec w pokoju we wlasnym lozku i wciaz > jeszcze dalej ZYC w innych ludziach. Mnie sie to wydaje po prostu > fantastycznie pikene i optymistyczne - zupelnie niezywkle, > nowoczesne rozumienie "non omnis moriar" ... Myślę podobnie. Leżałam na patologii ciąży z dziewczyną, która żyje dzięki przeszczepionej nerce, jest niesamowitą osobą, pełną optymizmu i chęci do życia, pomimo tego, że codziennie jeździ na wielogodzinne dializy, że miała zaplanowaną cesarkę na 30 tydzień ciąży (szanse, że do tego tygodnia dociągnie, były wcale nie takie wielkie, ale się udało), że potrzebuje kolejnej nerki. Przy takich osobach człowiek czuje się taki mały, taki śmieszny ze swoimi problemami. Ciekawa jestem, czy jak się zna osobę, która żyje dzięki przeszczepowi, to też można nie wyrażać wewnętrznej zgody na przeszczep własnych narządów? Od razu powiem, że pytam bez agresji, nie potępiam takich osób, ale też i nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 09:33 lolinka2 napisała: bo przy rogówce nie ma ryzyka odrzucenia przeszczepu, a z innymi narządami, to tak jest, że daję komuś prezent, który go może równie dobrze zabić... A nie wyjaśniłaś swojej elokwentnej córce, że bez tego prezentu w wielu przypadkach, śmierć jest stuprocentowo pewna? Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 09:40 po cytacie wstawiłam taki znaczek (...), co oznacza że nie przytoczyłam całości rozmowy. Owszem, poszukałyśmy informacji o tym, jaki jest odsetek odrzuconych przeszczepów, jakie są wskazania do przeszczepu poszczególnych narządów i stanęło na tym, że w zasadzie to ona myślała, że proporcje są raczej odwrócone (cóż, o badaniu zgodności układu HLA nie miała pojęcia) więc skoro tyle przeszczepów się przyjmuje, to OK - ona się bała, że może bardziej komuś zaszkodzić niż pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
karambol45 Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 10:35 obejrzycie film "siedem dusz" Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 10:44 jeszcze pare lat temu oddalabym wszytsko teraz juz nie Odpowiedz Link Zgłoś
kamyczek_0 Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 11:05 Jestem na tak, rodzina wie, info w portfelu noszę. Nie miałabym oporów dotyczących pobrania narządów mojego zmarłego dziecka właśnie dlatego, że jestem matką. Włącza mi się natychmiast myślenie w drugą stronę, które mnie całkowicie przekonuje do słuszności mojej decyzji. Nikogo nie oceniam, to indywidualna sprawa każdego człowieka, chociaż lepiej jest brać niż dawać. Staram się zrozumieć taką decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Dawca organow-sonda 30.08.10, 12:41 mam w dowodzie oświadczenie, ze w razie W można zabrać ze mnie co komu potrzeba Odpowiedz Link Zgłoś
anma6 Re: Dawca organow-sonda 31.08.10, 13:26 Przez 11 lat miałam w domu MAME właśnie dlatego ze ktoś nie powiedział - NIE.Moja mam w sumie była 17 lat dializowana i 11 lat miała przeszczep- wiem co to znaczy mieć mame na dializach i co znaczyło tych cudownych 11 lat kiedy ktoś zupełnie obcy zdecydował się oddać organy swojego bliskiego do przeszczepu.Ten ktoś dał nie tylko mojej mamie w miare normalne życie bez dializ ten ktoś dał mnie normalne dzieciństwo z mamą która nie musi być 3 razy w tygodniu w szpitalu po 6 godzin tylko mame w domu, z którą mogłam nawet wyjechać na wakacje.Życie na dializach jest nierżadko straszne, bolesne, wykańczające cały organizm- przeszczep nawet jeżeli jest na kilka lat( to nie jest tak po przeszczepie żyje się i juz nie ma problemu odrzutu)daje normalne życie . U mojej mamusi przeszczep został odrzucony po 11 latch i znowu moja kochana wróciła na dializy,lecz tym razem dializy pokonały moją mamcie i w zeszłym roku zmarła. Jeszcze raz powtórzę kiedyś , tamta rodzina dała nam 11 cudownych lat, wspaniałych, moja mama zdążyła mnie odchować i nawet poznać swojego ukochanego wnuczka.Gdyby wówczas nie miała przeszczepu jestem pewna tak długo nie zyłaby- to jest pewne. Przeszczep to wielki dar, najwspanialszy jaki można dostać i dać- tylko dlaczego do nie których to nie dociera ?- nie wiem.Nie potrafię tego zrozumieć , jestem zbyt emocjonalnie z tym związana. Odpowiedz Link Zgłoś
sm2000 Re: Dawca organow-sonda 31.08.10, 13:55 Ja wiem dlaczego niektórzy mają przed tym opory, po prostu PISowski ciemnogród i dlatego są na nie, ale jak kiedyś znajdą się w sytuacji że ktoś z ich bliskich będzie potrzebował narządu do przeszczepu to będą skomlić i kajać się do ludzi aby ktoś narząd oddał. Przykład to 6 latek który dzięki rodzinie dawcy żyje żyje!! a Wy przeciwnicy pierd...... tu głupoty i prawicie życiowe mądrości, jeżeli ktoś woli żeby robale zjadły (dosłownie) narządy dzięki którym ktoś inny może żyć to ciemniak i zacofany katolik. Alleluja i do przodu razem wytępimy ciemnogród Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: Dawca organow-sonda 31.08.10, 14:34 Jako osoba, ktora juz dwa razy skorzystala z tego daru od innych - TAK, oczywiscie, zgadzam sie zeby po smierci pobrano ode mnie cokolwiek co tylko bedzie sie nadawac. Odpowiedz Link Zgłoś