Dodaj do ulubionych

chodzilyscie"prywatnie"do lekarza?(ciaza)

    • mrowkojad2 Re: chodzilyscie"prywatnie"do lekarza?(ciaza) 06.09.10, 15:53
      Tylko prywatnie, wszystkie badania również robiłam prywatnie. Rodziłam w państwowym szpitalu, ale miałam wykupioną położną, która bardzo mi pomogła, mimo że poród zakończył się cesarskim cięciem.
      Nie miałam siły na obcowanie z państwową służbą zdrowia, kolejki itd., zwłaszcza że całą ciążę pracowałam i umawiałam się do lekarza na takie godziny, na jakie mnie pasowało.
    • claudel6 Re: chodzilyscie"prywatnie"do lekarza?(ciaza) 06.09.10, 19:34
      chodziłam prywatnie w ramach abonamentu do Limu, a rodzilam też prywatnie w Iatrosie i to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu.
    • magdakingaklara Re: chodzilyscie"prywatnie"do lekarza?(ciaza) 06.09.10, 20:45
      na wizyty w czasie ciazy chodzilam tylko i wylacznie prywatnie. Nawet jak mi cos dolega to chodze prywatnie ale ja mam ten komfort iz mam lekarza w pracy wiec w sumie nie korzystan uslug NFZ od 11 lat. Chociaz teraz korzystam bedac na szczepieniach z dzieckiem i narazie poki co mala nie choruje wiec nie mialam potrzeba byc w przychodni ale jesli nawet by sie ta stako u nas wizyta domowa pediatry to 50 zl wiec w sumie zaden wydatek a ciedziec pol dnia w poczekalni jako nie miala bym serca choro dziecko tak meczyc
    • el_jot Re: chodzilyscie"prywatnie"do lekarza?(ciaza) 06.09.10, 21:19







      Tylko prywatnie, miałam wykupiony przez firmę abonament w centrum medycznym, rodziłam na nfz.








    • lilka69 jezu! wychodzi na to , ze 07.09.10, 15:31
      90-95% chodzi prywatnie!
      a nie sadzicie, ze to sa ci sami lekarze , ktorzy przyjmuja tez panstwowo? kupujecie zludzenia...
      • black-cat Re: jezu! wychodzi na to , ze 07.09.10, 16:11
        Dlaczego złudzenia? Umawiając się na wizytę prywatną zapisuję się się na konkretną godzinę, nie czekam w kolejce, na miejscu w gabinecie mam robione USG (wliczone w koszt wizyty), lekarz ma dla mnie czas i nie spieszy się (bo za drzwiami np. czeka kilkanaście zdenerwowanych pacjentek). Mój akurat przyjmuje wyłacznie w prywatnym gabinecie i planując ciąże zakładałam, że będę chodzić do niego i rodzić w prywatnym szpitalu.
        • lilka69 black cat 08.09.10, 11:59
          ale chodzac panstwowo wcale nie trzeba czekac dlzuej niz prywatnie. tez mozna sie umowic na okreslona godzine.
      • asia_i_p Re: jezu! wychodzi na to , ze 07.09.10, 20:49
        Nie zawsze ci sami. Moja lekarka miała praktykę wyłącznie prywatną + praca w szpitalu, a okazała się dobra, więc się jej trzymałam.
      • bri Re: jezu! wychodzi na to , ze 08.09.10, 15:52
        Mi za lekarza płaciła firma. W czyściutkiej, miłej przychodni była szatnia, w toaletach mięciutki papierek i pachnące mydełko do mycia rąk, u ginekologa w gabinecie łazienka, gdzie można było spokojnie umyć się przed badaniem i przebrać w jednorazowy fartuszek. W tym samym miejscu wykonywano mi USG, jeśli lekarz uznał za stosowne to już w 5 min. po badaniu. Jeśli czekałam na jakieś wyniki mogłam poczęstować się kawą, herbatą, wodą, jabłkami i poczytać gazetki. Przyjmował mnie tam także endokrynolog, który bez ceregieli wypisywał mi skierowania na niezbędne badania. Itd. Wziąwszy pod uwagę, że miałam w ciąży pewne problemy, musiałam robić usg jakieś 6 razy, praktycznie co miesiąc robić badania krwi uważam, że wspaniale się złożyło, że mogłam z tego skorzystać.

        Niestety ta opieka nie uchroniła mnie przed zetknięciem z "prawdziwą" służbą zdrowia podczas porodu. Sala przyjęć wyglądająca jak rzeźnia, położne z długimi tipsami z zaskoczeniem przyjmujące fakt, że nie chcę usiąść gołą dupą na obleśnym fotelu do przewożenia pacjentów, brak podstawowych środków higienicznych takich jak papier i mydło w zdewastowanych toaletach...

        Nie, nie uważam, żeby moja firma płaciła za złudzenia.
    • asia_i_p Re: chodzilyscie"prywatnie"do lekarza?(ciaza) 07.09.10, 20:45
      Do prywatnego, ale po znajomości (40-50 zł wizyta). Wszystkie badania prywatnie. Tylko poród na państwo (płaciliśmy "cegiełkę" na poród rodzinny, ale raczej małą - 100 zł).
      Na prywatnego ginekologa zdecydowałam się jeszcze przed ciążą, kiedy miałam kłopoty z zajściem w ciążę i przyłapałam państwowego, że zmienia koncepcję leczenia z wizyty na wizytę i chyba nie pamięta poprzednich koncepcji. A potem już tak zostało. Badania prywatnie, bo mi się nie chciało stawać w kolejce o 7 rano - tak to mogłam jechać i o dziesiątej, jeśli wytrzymałam bez jedzenia.
    • sagittarius_84 Re: chodzilyscie"prywatnie"do lekarza?(ciaza) 07.09.10, 21:26
      Na NFZ.
      Mój lekarz w tym samym gabinecie, na tym samym sprzęcie przyjmował prywatnie i na kasę,
      nie widziałam potrzeby płacenia mu skoro mam ubezpieczenie.
      Umawiałam się na kilka wizyt do przodu.
    • makaronnauszy Re: chodzilyscie"prywatnie"do lekarza?(ciaza) 07.09.10, 21:46
      Po wcześniejszych "przedciążowych" doświadczeniach z NFZ tylko i wyłącznie prywatnie do ginekologa poleconego przez koleżankę (jestem bardzo zadowolona)
      Przed ciążą zrobiłam rekonesans i większość koleżanek nie była zbyt zadowolona ze swoich lekarzy ale trzymały się ich z lęku że trafi się gorszy.
    • spirit1982 Re: chodzilyscie"prywatnie"do lekarza?(ciaza) 08.09.10, 08:47
      Tylko prywatnie. Dzięki temu mogłam dzwonić i ew. jechać do lekarza praktycznie o każdej porze. Poza tym każda wizyta półgodzinna, z mężem, zawsze robione usg. Dla mnie, przy pierwszym dziecku wszystko to było bardzo ważne.
    • franczii Re: chodzilyscie"prywatnie"do lekarza?(ciaza) 08.09.10, 09:16
      Prywatnie go ginekologa i troche panstwowo do poloznej.
      Jesli chodzi o ciaze i przygotowanie do porodu to najbardziej sobie cenie wizyty u poloznej. Jedyny plus prywatnego gin to usg.
    • sowa_hu_hu Re: chodzilyscie"prywatnie"do lekarza?(ciaza) 08.09.10, 15:33
      prywatnie. na wiosce lekarz państwowy to konował i w dodatku te ciągłe kolejki...
      ale pewnie gdyby nie było mnie stać chodziałabym państwowo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka