Dodaj do ulubionych

suszarka = zuo???

06.09.10, 21:28
mój mąż ma schiza na punkcie suszarki. Nigdy, ale to nigdy nie suszy włosów suszarką od czasów szkoły podstawowej, kiedy to pani higienistka w szkole orzekła, że suszarka wysusza skóre głowy i jest to bardzo niekorzystne. Mąż nie jest łysy, co uważam za raczej zasługe genów (ale to moje zdanie) a nie braku suszarki - zaś jego zdaniem to właśnie suszenie włosów bez uzycia suszarki sprawiło, że ma włosy na głowie . Zawsze kiedy ja susze suszarką, słysze pouczenie, ze nie powinnam tego robić. Problem z małym: kiedy umyje mu włosy, chcę mu je choc chwileczkę podsuszyć, bo ręcznikiem to nei wystarczy. Osobiście jestem absolutnie przekonana, że nie ma to dla przyszłości jego czupryny żadnego znaczenia, że co jakiś czas, zwłaszcza jak jest chłodno, podsuszę go suszarką, bo nie chcę żeby mu było zimno w głowę. Mąż protestuje. On uważa, że to krzywda dla dziecka. A Wy jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • el_jot Re: suszarka = zuo??? 06.09.10, 21:37
      Ja najczęściej suszę suszarką, w czasie wakacji daję włosom odpocząć. Mam raczej suche włosy, wg mnie nie z powodu suszarki, ale z powodu ciągłego farbowania. Córce nie suszę suszarką, ale dzięki tobie wpadłam na to, że jednak mogłabym choć trochę podsuszyć, bo ma długie włosy i często ma mokrą piżamkę po umyciu włosów.
    • cherry.coke Re: suszarka = zuo??? 06.09.10, 21:43
      Ja susze suszarka prawie zawsze (z wyjatkiem leniwych weekendow czy wakacji), bo mam wlosy jak kon i same schlyby godzinami. Od lat tak robie. Nic mi nie zaszkodzilo i dostaje duzo komplementow, a nie uzywam nawet specjalnej odzywki, tylko szamponu 2w1. Zalezy pewnie od gatunku wlosa, skory glowy itp, ale ogolnie bym nie panikowala.
    • katriel Re: suszarka = zuo??? 06.09.10, 21:55
      Myślę, że wizja wyłysienia od suszenia jest przesadzona, choć zdaje się faktycznie
      suszarka nie działa najkorzystniej na włosy. Osobiście suszarki w domu nie używam,
      wyłącznie na basenie, ale nie dlatego, że boję się wyłysieć, tylko dlatego, że:
      a) nie chce mi się jej wyciągać z szafy;
      b) nie lubię uczucia, jakie daje gorący podmuch na skórze;
      c) wydaje mi się to kompletnie niepotrzebne, przecież włosy same wyschną.
      Jeśli twoje dziecko ma tyle włosów, co na zdjęciu w sygnaturce, to moim zdaniem
      spokojnie wystarczy wytrzeć ręznikiem. Ale to moim zdaniem.
    • croyance Re: suszarka = zuo??? 06.09.10, 23:15
      Mam geste wlosy i nawet przy uzyciu suszarki suszenie zajmuje mi z godzine. Jasne, ze nie jest to najlepsze dla wlosow, ale IMHO nie spowoduje ich wypadania - najwyzej przesuszenie. Zreszta wole miec suche wlosy, niz wyjsc na dwor z mokra glowa, co w moim przypadku oznacza zapalenie zatok sad
    • marghe_72 Re: suszarka = zuo??? 06.09.10, 23:32
      Wlosy mam liche.
      Musze myć codziennie i codziennie od wielu, wieeeelu lat uzywam suszarki.
      Jeszcze nie wyłysiałam smile

      Córce suszę jak w domu jest naprawdę zimno lub jeśli zaraz po kąpieli wędruje do łozka (w przeciwnym wypadku rano wyglądałaby jak rosomak wink )
    • madame_zuzu Re: suszarka = zuo??? 06.09.10, 23:36
      nie posiadam suszarki. włosy same schną
      • angazetka Re: suszarka = zuo??? 07.09.10, 09:53
        Trzeba mieć dużo czasu rano, zwłaszcza zimą, nie każdy może sobie pozwolić na taki luksus...
        • c2h6 Re: suszarka = zuo??? 07.09.10, 09:55
          angazetka napisała:

          > Trzeba mieć dużo czasu rano, zwłaszcza zimą, nie każdy może sobie pozwolić na t
          > aki luksus...

          Wsytarczy załatać dziury żeby nie kapało na głowę w czasie snu i już nie ma problemu mokrych włosów rano.
    • aurita Re: suszarka = zuo??? 07.09.10, 09:29
      Dobrze ze maz nie uwaza ze wlosy wypadaja od mycia..............
      Suszarka nie jest zdrowa ale ja czasami podsuszam siebie i mala. Cala rodzina wlosy posiada
    • franczii Re: suszarka = zuo??? 07.09.10, 09:37
      Gorsze wedlug mnie jest zostawienie mokrych wlosow zawlszcza kiedy juz goraca nie ma.
      Ja susze suszarka. U moich synow tkie suszenie nie trwa dluzej niz minuta, nie susze na siano i suszarke trzymam daleko od wlosow. Najbardziej niszczy suszenie na szczotce kiedy sie sie niemal wlosow dotyka suszarka.
    • c2h6 Re: suszarka = zuo??? 07.09.10, 10:00
      szyszunia11 napisała:

      > powinnam tego robić. Problem z małym: kiedy umyje mu włosy, chcę mu je choc chw
      > ileczkę podsuszyć, bo ręcznikiem to nei wystarczy. Osobiście jestem absolutnie
      > przekonana, że nie ma to dla przyszłości jego czupryny żadnego znaczenia, że co
      > jakiś czas, zwłaszcza jak jest chłodno, podsuszę go suszarką, bo nie chcę żeby
      > mu było zimno w głowę. Mąż protestuje. On uważa, że to krzywda dla dziecka. A
      > Wy jak sądzicie?

      Jak się jest w domu to suszenie suszarką nie ma sensu - chyba że ktoś oszczędza na ogrzewaniu i ma 15 stopni. A jak się wychodzi na zimno zaraz po wysuszeniu głowy suszarką to właśnie wtedy najłatwiej się przeziębić, bo głowa jest rozgrzana. W zupełności wystarcza porządne wytarcie ręcznikiem i założenie czapki.
      • an_ni Re: suszarka = zuo??? 07.09.10, 10:44
        jak ktos ma pare wlosow na krzyz to wystarcza
        mnie wlosy schna i ze 2 godziny, mam dlugie i geste
        chyba ze jest 35 st upal , wtedy przyjemnoscia jest pozostawic je do wyschniecia i czuc troche chlodu przez godzine na glowie
        nie uwazam zeby suszarka niszczyla wlosy
    • julek_i_ja Re: suszarka = zuo??? 07.09.10, 12:11
      Ja mam włosy dłuuuuugie i gęste (trochę mi wypadły po porodzie ale już nadrabiają). Widzę dużą różnicę w kondycji włosów suszonych naturalnie i regularnie szuszarką.
      Schną mi ok 5 godzin, czasem całą noc, więc zazwyczaj staram się je myć, jak wiem że będę w domu w pozycji pionowej (tzn. nie tuż przed pójściem spać). W sytuacji awaryjnej używam suszarki. Dziecku nie suszyłabym, same wyschną, już prędzej coś złapie z taką podsuszoną, rozgrzaną głową w zimnym pomieszczeniu.
    • pade Re: suszarka = zuo??? 07.09.10, 12:19
      ja mam suyszarkę z jonizacją, nigdy nie miałam tak zdrowych włosów jak teraz
      • pade Re: suszarka = zuo??? 07.09.10, 12:20
        suszarkę oczywiściesmile
    • drie Re: suszarka = zuo??? 07.09.10, 15:46
      Czytam o tych rozgrzanych i wysuszonych skorach i wlosach... kiedy ostatnio suszarke kupowalyscie? Teraz podstawowe wersje maja goracy strumien, cieply i chlodny. Chlodny to jak podmuch wiatru. Nic nie wysusza i nie rozgrzewa. Od wiatru wlosy tez wypadaja? smile
    • przeciwcialo Re: suszarka = zuo??? 07.09.10, 16:47
      Ale sie przejął opinią higienistki.
      Ja bez suszarki sobie nie wyobrazam funkcjonowania. Z mokra głowa marzne.
    • anomalia_pogodowa81 Re: suszarka = zuo??? 07.09.10, 17:43
      Hahahahaha, ale masz wesołego męża big_grin
      Zaprowadź go do trzech dowolnie wybranych fryzjerek, może mu wytłumaczą, jak jest big_grin W sumie one trochę lepiej znają się na włosach niż higienistka szkolna kilka dekad temu... big_grin
      obecnie suszarki są bardzo dobre, mają kilka różnych mocy i temperatur, jonizują, no i jest masa produktów na rynku, które chronią włosy przed ciepłem, typu spreje, pianki itd.
      Nie ma szans - Twój mąż jest włochaty dzięki genom a nie unikaniu suszenia big_grin
      rozweseliłaś mnie - faceci bywają jednak bardzo zabawni...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka