zielona_anka
16.09.10, 17:34
Sprawa jest dość poważna bo za chwilę będzie kłopot i będzie wielkie zdziwienia SKĄD TO?
Nie wiem jak do tego podejść, gdyż nie jest to moje życie, moje dziecko a koleżanka o rady nie prosi. Opisze więc sytuację, może mi poradzicie, może powiecie jak to moze się skończyć, może pokażę to koleżance?
Bywam u niej często i widze co sie dzieje, a szczerze mowiac to co widzę sprawia, że nie chcę tam chodzić i na to patrzeć.
Żeby nie było – rodzina jest normalna, mama , tata i córka. Rodzice córeczki też pochodzą z normalnych rodzin- znam ich rodzenstwo,rodziców. Żadna patologia.
Otóż oni mają wielki kłopot z dwulatką. Dziewczynka jest niegrzeczna, nie zna zakazów, granic, robi takie cuda o ktorych mi się nie śniło. Matka jej ulega i np. kupuje jej 5 lodów dzienne, bo ‘’ona chce’’.
Jedne zachowania to są zachowania typowe dla 2 latka a inne wynikają z braku wychowania.
Dziewczynka jest agresywna, bije inne dzieci, zabiera im zabawki, także te nie należace do niej. Jak się do niej mowi prosto, nie umie patrzeć w oczy, nie umie się odneść do swojego zachowania, zmienia temat, kręci się, jak juz jest bez wyjscia - pluje. Nie to nie jest że kaprys, ona tego NIE ZNA! Ona po prostu nie zna zachowań, że ktoś koło niej klęka i tłumaczy- ja tak robię, jak jest u mnie w domu.
Zachowuje się tak jakby nie znała granic, bo nikt jej ich nie stawia. Matka wysyła jej sprzeczne komunikaty- krzyczy na nią za coś, a w tej samej chwili smieje się z tego albo ją tuli.
Matka – hmm wiele to jej wina. Krzyczy, zrzędzi, nie ma cierpliwosci do niej,wyzywa- teksty typu ‘’zaraz Ci strzele w mordę ‘’ ‘’ty debilu’’ , do mnie np mówi jak mała coś złego robi ‘’ ale pojeb nie?’’ i śmieje się. Czyli mloda nie wie czy robi zle czy nie? Dziewczynka się pyta o coś czego szuka ‘’gdzie? ‘’ a matka ‘’w dupie’’
Niby na nią za te zachowania krzyczy,niby ją prostuje ale wszystko robi w jednym tonie i młoda ma na to wywalone. Przykład : Bawi się, nagle robi coś złego. Matka „ Ania, bo Ci dam w dupe’’ i tak jeszcze 50 razy, bez reakcji tylko takie wlasnie jojczenie.
Nie reaguje aż nagle, strzela w tyłek. I w tej samej sytuacj sie z tego smieje. Masakra jakas.
Bez sensu.
Dziewczyna nie zna granic, nie wie gdzie są.
Wróżę kłopoty, zwrocic jej uwage?