Macie jakis pomysl na nieszczesne muszki owocowki? Od lata mam w kuchni istna plage, zbiorowe mordy na owadach nie przynosza skutku, wszelkie jedzenie, owoce pochowane w lodowce, brudne naczynia od razu wedruja do zmywarki, odpadki organiczne do kompostownika, slowem- w kuchni pusto i czysto, a muszek cale armie

Nie wiem, gdzie one sie mnoza i jak to cholerstwo wybic. Macie jakies pomysly?
(srodki chemiczne odpadaja- trudno manewrowac nimi w miejscu, gdzie sie szykuje jedzenie).