Dodaj do ulubionych

sens spowiedzi

30.09.10, 09:44
Moja córka w przyszłym roku idzie do komunii. Uczęszczam do kościoła, modlę się codziennie ale od kilku lat nie chodzę do spowiedzi. Ostani raz kiedy byłam u spowiedzi ksiądz zapytał mnie czy stosuję antykoncepcję. Oczywiście stosuję, ale skłamałam, że w celach zdrowotnych. Czułam się z tym okropnie i przestałam się spowiadać. Wiadomo, że na spowiedzi obiecujesz poprawę i żałujesz za grzechy. Tylko, że ja stosowałam i będę stosować piguły. Do tego jestem za invitro a nawet za aborcją (oczywiście nie w każdym przypadku).
Teraz stanę przed dylematem, czy przed komunią córki iść do spowiedzi.
Czy któraś z Was spowiada się wiedząc, że dalej będzie "grzeszyć"...
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:04
      > skłamałam, że w celach zdrowotnych. Czułam się z tym okropnie

      Nie dziwię się, że się tak czułaś, skoro skłamałaś podczas spowiedzi.

      > Teraz stanę przed dylematem, czy przed komunią córki iść do spowiedzi.

      Skoro świadomie nie zamierzasz przestać grzeszyć, to nie widzę sensu, szczerze mówiąc.
    • echtom Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:08
      > Czy któraś z Was spowiada się wiedząc, że dalej będzie "grzeszyć"...

      Ja 6 lat temu przestałam.
      • pierwsze-wolne Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:23
        ...grzeszyć? wink
        • gazeta_mi_placi Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:41
          Dla KK antykoncepcja hormonalna jest grzechem.
        • echtom Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:25
          I jedno, i drugie wink
    • szyszunia11 Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:09
      ewasuwek napisała:

      > Tylko, że ja stosowałam i będę stosować piguły. Do tego jestem za invitro a na
      > wet za aborcją (oczywiście nie w każdym przypadku).
      > Teraz stanę przed dylematem, czy przed komunią córki iść do spowiedzi.
      > Czy któraś z Was spowiada się wiedząc, że dalej będzie "grzeszyć"...

      komunia dziecka bywa dobrym pretekstem do przetrzepania życia duchowego rodzinywink jesli Ci na tym zależy, to ja sugeruję umówić się z jakimś mądrym (nie pierwszym lepszym a poleconym) księdzem na rozmowę, nie od razu na spowiedź. To Ci może pomóc rozeznać się we własnych postawach. Spowiedź na siłę, z kłamstwami na pewno sensu nie ma - no bo jaki?
    • solaris31 Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:12
      taka spowiedź nie jest ważna. a Komunia Sw. przyjęta po takiej spowiedzi jest świętokradztwem.

      zastanów się nad tym... nie ma sensu spowiedź , podczas której chcesz kłamać. pogadaj z kimś mądrym na ten temat, dobrze poprzedniczka pisze. i powodzenia!
    • mamula_to_ja Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:15
      A czemu ksiądz w ogóle o to zapytał...?
      • zona_mi Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:21
        A musiał pytać? Skoro poszła do spowiedzi, to pewnie sama powiedziała, że bierze, tylko co do powodu zełgała.
        • ewasuwek Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:23
          sama raczej nie wyskoczyłabym z takim wyznaniem, to ksiądz zapytał.
          • zona_mi Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:26
            Czyli zataiłabyś to?
            Więc też nie widzę sensu takiej spowiedzi - wyznawać tylko wybrane grzechy?
        • echtom Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:23
          Z postu wynika, że zapytał. Wiem z doświadczenia, że księża lubią pytać o takie rzeczy.
          • hawela Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:29
            Ciekawe, czy to "doświadczenie", czy przekonaniewink
            • echtom Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:28
              Jeżeli ksiądz spytał mnie 30 lat temu, czy jestem mężatką, a kiedy zaprzeczyłam, zaczął drążyć, czy współżyję, to chyba doświadczenie smile
              • hawela Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:11
                jeden ksiądz, jedno pytanie, 30 lat temusmile Rzeczywiście: "księża lubią". Jesteś mistrzem uogólnień
            • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:24
              Tu nie trzeba czerpać z osobistego doświadczenia. Dostępne są w internecie bryki do rachunku sumienia - ksiądz jak najbardziej ma prawo przypominać i dopytywać się o różne rzeczy w trakcie spowiedzi.

              Powiedzmy to jasno: ksiądz może i nawet powinien uświadamiać wiernym (w tym dzieciom podczas pierwszej spowiedzi), że czerpanie przyjemności z masturbacji jest grzechem, a następnie w ramach dorastania trzeba z dziećmi rozmawiać o tym, że grzechem są również inne nieczyste myśli, słowa, że o czynach nie wspomnę.

              Mamy katoliczki powinny raczej mieć pretensje do księży, którzy tego nie robią.
              • majenkir Re: sens spowiedzi 30.09.10, 14:10

                bri napisała:
                > Powiedzmy to jasno: ksiądz może i nawet powinien uświadamiać wiernym (w tym dzi
                > eciom podczas pierwszej spowiedzi), że czerpanie przyjemności z masturbacji jest grzechem


                LOL! To moze by lepiej skarge do pana bozi zlozyc, ze tak nas takich "popedliwych" skonstruowal?
                • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 14:14
                  O nie, nie, Bozia dała nam wolną wolę, a pokusy stwarza diabeł nie Bozia.
      • ewasuwek Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:22
        też byłam zaskoczona, że o to zapytał...
        • szyszunia11 Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:31
          mnie nigdy ksiądz o nic takiego nie zapytał. Ale to nie jest tak, że księdzu (na spowiedzi - podkreślam) nie wolno o to zapytać. To jest dość ważny temat, w którym penitent np. może nie być zorientowany, może z rozmowy z nim wynikać, że nie wie jakie jest stanowisko Kościoła itd. Ksiądz w czasie spowiedzi może zadawać pytania, ja wiem, że niektóre osoby myślą, ze to jakaś niezdrowa ciekawość. Nie wiem, być może są takie odosobnione przypadki, ale to jest pytanie jak najbardziej "na temat" spowiedzi, nie ma się co oburzać. Oczywiście pod warunkiem, że jest zadane kulturalnie, grzeczym tonem, spokojnie itd.
      • znowuniedziela Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:25
        spowiadasz się z grzechów, których załujesz i które Cie meczą-jeśli zazywanie środków anty Cię nie męczy to policho się z nich spowiadasz ?/ Przeciez kosciol wyraznie mowi i roznych rodzajach sumienia-waskie, szerokie, dopuszczajace wiele, restrykcyjne itp-jesli masz opory w wyznaniu grzechu i uwazasz, ze robisz zle a mimo tegop zazywasz-zyjesz wbrew sobie, ale jesli pasuje ci zarowno antykoncepcja jak i tez demokratryczna postawa a'propos planowania rodziny to idz do spowiadzi i spowiadaj sie z grzechów, ktore cie mecza, anie sa grzechami wobec nauki religiii-to jest jeden z tematow tabu, ale mozna tez isc do spowiedzi np do kapucynow i oni ci nawet dadza rozgrzeszenie-bo sa szeroko poinformowani o moralnosci i mentalnosci kobiet, ich wrazliwosci i moznosci podjecia wyzwan, wyborow. ...

        ja nie zpowiadam sie z zazywania, bo moim zdaniem to nie ejst grzech-musialybysmy sie tez w mysl tego, co piszesz, tej krzywej moralnosci, spowiadac jesli nie z zazywania srodkow anty, to z uprawiania sexu bez checi poczecia dziecka-to wszak biblia proklamuje-tylko sex dla potomka smile warto poczytac nowe zalozenia katolickie, ktore wciaz wznawiwa sie w Rzymie tongue_out
        • szyszunia11 Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:33
          znowuniedziela napisała:
          -musialybys
          > my sie tez w mysl tego, co piszesz, tej krzywej moralnosci, spowiadac jesli nie
          > z zazywania srodkow anty, to z uprawiania sexu bez checi poczecia dziecka-to w
          > szak biblia proklamuje-tylko sex dla potomka smile

          sugeruję porzucić bzdurne stereotypy i się dokształcić
          • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:40
            Właśnie, możesz czerpać przyjemność z różnych form seksu pod jednym warunkiem: że pieszczoty będą miały na celu umożliwienie odbycia pełnego stosunku, który zakończy się wytryskiem w pochwie (bez jakichkolwiek środków antykoncepcyjnych). Jeśli pieszczoty w ogóle nie są konieczne do odbycia takiego stosunku musisz już we własnym sumieniu rozważyć czy możesz sobie na nie pozwolić czy nie. wink
        • angazetka Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:35
          > spowiadasz się z grzechów, których załujesz i które Cie meczą-jeśli zazywanie ś
          > rodków anty Cię nie męczy to policho się z nich spowiadasz

          Hm, a jeśli kogoś nie męczy kradzież? Obrażanie innych? Znęcanie się nad zwierzętami? Czy to automatycznie powoduje usunięcie tych spraw z listy grzechów?
          Nie. To tak nie działa. To wygodnictwo.
    • hawela Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:27
      ewasuwek napisała:

      > Wiadomo, że na spowiedzi obiecujesz poprawę i żałujesz za grzechy.
      > Tylko, że ja stosowałam i będę stosować piguły. Do tego jestem za invitro a na
      > wet za aborcją (oczywiście nie w każdym przypadku).
      > Teraz stanę przed dylematem, czy przed komunią córki iść do spowiedzi.
      To nie ma sensu. Kogo chcesz okłamać?

    • sabciasal Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:28
      Myśle, że większość kobiet w polsce tak robi. ostatecznie npl nie sa tak popularnesmile nie wierzę, ze wszyscy katolicy w polsce nie używają antykoncepcji albo szczerze w momencie spowiedzi wierzą, że jej używac nie bedą/

      rozumiem twoje dylematy, bez sensu spowiedź, gdy czujesz, że nie mówisz prawdy do konca. bo te cele zdrowotne mozna różnie rozumiec.
      Moim zdaniem powinnas - jezeli zależy ci na spowiedzi - znaleźć madrego ksiedza. zakaz antykoncepcji nie jest dogmatem i część ksieży dopuszcza ją w trakcie spowiedzi. biorą pod uwagę intencje, ilość posiadanych dzieci, sytuacje życiową itd.

      wyjasniam dla dogmatyków: zakaz antykoncepcji to nie dogmat, jestem głęboko przekonana, ze ciągu najbliższych lat ofiacjalne stanowisko papierza się zmieni. Tak jak zmieniało się wielokrotnie w odniesieniu do aborcji. Bądź naturalnych metod antykoncepcji, które na piczątku tez były traktowane jako grzech. (seks tylko dla prokreacji przeciez wolno). A kosciól to nie tylko papierz i kler.
      • hawela Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:32
        sabciasal napisała:

        > Myśle, że większość kobiet w polsce tak robi.
        Po pierwsze: jak możesz wiedzieć, co robi większość?
        Po drugie: to co robią inni nie usprawiedliwia tego, co robię ja. Gdybym ukradła cement z budowy przedszkola, nie czułabym sie usprawiedliwiona faktem, że wszyscy na osiedlu tak robią
        • sabciasal Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:36
          hawela napisała:
          > Po pierwsze: jak możesz wiedzieć, co robi większość?
          > Po drugie: to co robią inni nie usprawiedliwia tego, co robię ja. Gdybym ukradł
          > a cement z budowy przedszkola, nie czułabym sie usprawiedliwiona faktem, że wsz
          > yscy na osiedlu tak robią

          ad 1. nie wiem, ale zakładam. To dyskusa a nie sąd karny,
          ad 2. antykoncepcja to nie kradzież. Nie wpadaj w wysokie tony. zaraz porównasz ją do póby zabójstwa.
          • gazeta_mi_placi Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:44
            Ad2.
            Dla mnie i dla Ciebie antykoncepcja hormonalna nie jest grzechem-dla Kościoła jest.
            Piszemy tu o Kościele Katolickim (w tym kontekście jest wątek).
            • sabciasal Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:48
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Ad2.
              > Dla mnie i dla Ciebie antykoncepcja hormonalna nie jest grzechem-dla Kościoła jest.> Piszemy tu o Kościele Katolickim (w tym kontekście jest wątek).

              myslisz. zgodnei z dzisiaj obowiązującymi wytycznymi hierarchii kościoła katolickiego (bo KK to wspólotam również wierni) KAZDA antykoncepcja jest grzechem. nie tylko hormonalna. dopuszczalne są tylko NPL, zwane dla niepoznaki metodami planowania rodziny (a nie naturalnymi metodami antykoncepcji).
              moje zasady - a uważam się za katoliczkę - opisałam w pierszym poscie. zakaz antykoncepcji (każdej) jest tylko interpretacją hierarchów.
              • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:58
                Kalendarzyk nie jest grzechem.

                To że uważasz się za katoliczkę, nie oznacza ze nią jesteś, skoro reprezentujesz taką "wiedzę" na ten temat.
                • sabciasal Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:06
                  tacomabelle napisała:
                  > Kalendarzyk nie jest grzechem. To że uważasz się za katoliczkę, nie oznacza ze nią jesteś, skoro reprezentujes z taką "wiedzę" na ten temat.

                  Uważaj, bo pycha jest grzechem głownymsmile
                  "kalendarzyk" czyli NPL (choć dzisiaj już archailcznej wersji tzw. kalendarzykowej, nawet najbardziej zagorzali katolicy już nie polecają ) jest dopuszczony przez hierarchię koscioła katolickiego jako tzw. naturalne metody planowania rodziny. Choć jest to absolutnie naturalna metodfa antykoncepcji - temu własnie służy. Dla mnie to dowód, ze stanowisko koscioła się zmienia (kiedys nawet npl były zakazane) i aktualne zakazy (bo to nie prawdy wiary) trzeba rozpatrzeć w swoim sumieniu. nawrt takiej wybrakowanej katoliczki jak jasmile
                  Własnie to napisałam w pomim poście. czemu nie przeczytasz, a już atakujesz?
                  • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:11
                    Mysle, że powinnaś porozmawiać na ten temat ze swoim spowiednikiem i uświadomić go że stanowisko Kościło ewoluuje, więc już dzisiaj mozesz robić to co Kościoł uzna za dopuszczalne za 300 lat.
                    • sabciasal Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:18
                      Tacomabelle, zrobie co zechcę, jako i Ty mozesz. nic nie powinnam, tylko dlatego, żebyś Ty poczuła się jak święta/ święty katolicka za życia.
                      ycha to grzech cięzki, przypominam. smile
                      • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:31
                        Nie jestem święta, staram się przestrzegać, lepiej lub gorzej, zasad mojej religii. Jeśli ty te zasady kwestionujesz, nikt przecież cię przy tej religii siła nie trzyma.
                        • sabciasal Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:37
                          Nie jestem święta, staram się przestrzegać, lepiej lub gorzej, zasad mojej reli
                          > gii. Jeśli ty te zasady kwestionujesz, nikt przecież cię przy tej religii siła
                          > nie trzyma.

                          ale pouczasz innych jak kapelan wojskowy. I nawet próbujesz usunąć ze wspólnoty wiernych....
                          W kosciele katolickiem, jak uczą już religii w szkole- jest miesjce dla róznych wiernych. i dla ksiedza rydzyka i dla ksiedza bonieckiego. dla Ciebie i dla mniesmile
                          ja po prostu nie uwazam, ze antykoncepcja to grzech. to tylko interpretacja (zmienna jak wykazalam). i nie bede musiała czekac 300 lat na zmiane tych zasad.
                          • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:43
                            Nie nie poradze na twoje imaginacje typu "usunięcie ze wspólnoty wiernych".

                            Skoro nie uważasz, ze antykoncepcja to grzech, nikt cię nie trzyma przy kościele który uważa że jest to grzech.

                            I póki co wiaże interpretacja twojego kościoła, a nie twoje wlasne rozwiązania teologiczne.
                            • sabciasal Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:56
                              tacomabelle napisała:
                              > Nie nie poradze na twoje imaginacje typu "usunięcie ze wspólnoty wiernych".
                              Skoro nie uważasz, ze antykoncepcja to grzech, nikt cię nie trzyma przy kościel
                              > e który uważa że jest to grzech.> I póki co wiaże interpretacja twojego kościoła, a nie twoje wlasne rozwiązania teologiczne.

                              tacomabelle, chyba nie próbujesz nawet zrozumieć. jak nie masz argumentów to piszesz, ze moge być poza kosciołem. Nie Ty o tym decydujesz. Wyrzucasz wszystkich, którzy mają inne poglądy niż Ty? nic mnie nie trzyma poza moja chęcią - na tym polega siła koscioła. jest w nim mnóstwo ludzi o różnych pogladach, a o samej antykoncepcji toczy się jawna dyskusja, w której wielu "uczonych kościoła" i ksieży wyraża poglady odmienne od aktualnej interpretacji. pooczytaj troche o swojej wierze, zamiast rzucac takimi propozycjami, jak "nikt cie nie trzyma"

                              mam tylko nadzieję, że autorka wątku nie odejdzie w ogóle od wiary, jak się bedzie natykac ciagle na samych bezgrzesznych moralistów.
                              • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:04
                                Ja nie decyduję. Poza kościołem sami stawiają się ci, ktorzy nie przestrzegają jego reguł. Tu nie mozna zjeść ciasteczka i mieć ciasteczka.

                                Nie napinaj się tak bo ci żyłka pęknie wink
                                • sabciasal Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:10
                                  Ja nie decyduję. Poza kościołem sami stawiają się ci, ktorzy nie przestrzegają
                                  > jego reguł. Tu nie mozna zjeść ciasteczka i mieć ciasteczka. Nie napinaj się tak bo ci żyłka pęknie wink

                                  no teraz, to jak ksiądz biskup pojechałaś.. poza kosciołem sama sie stawiam. no tak, ja jawnogrzesznica, głosnio mówiąca o tym, co inni cichutko myślą i robią. Tylko przy księdzu i parafiankach cicho sza!
                                  Nie peknie mi żyłka, nie obawiaj się.
                                  • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:14
                                    Mysle, że na temat swoich watpliwości możesz porozmawiać ze swoim spowiednikiem, od tego przecież jest wink
                                    • sabciasal Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:35
                                      ok, poddaje się. nie ma sensu dyskusja z tobą, nie podajesz żadnych argumentów, nie odpowiadasz na pytania. zostawiam cię w przekonaniu o jedynej słusznosci twoich poglądów/

                                      bądź tylko naprawde tak niepokalana jak w tym watku, tego życze.
                                • echtom Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:36
                                  > Ja nie decyduję. Poza kościołem sami stawiają się ci, ktorzy nie przestrzegają
                                  > jego reguł.

                                  Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie kiedyś sam Bóg, więc nie ma sensu spekulować, kto ma prawo być w Kościele, a kto nie.
                                  • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:47
                                    Ja nie piszę o boskiej nagrodzie i karze po śmierci tylko o przestrzeganiu reguł w życiu doczesnym.
                                    • echtom Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:30
                                      Piszesz o prawie do bycia w Kościele. Są w nim różne miejsca - przy ołtarzu albo w kruchcie.
                                      • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:36
                                        Zwykle siadamy na galerii.
                    • hawela Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:14
                      tacomabelle napisała:

                      > Mysle, że powinnaś porozmawiać na ten temat ze swoim spowiednikiem i uświadomić
                      > go że stanowisko Kościło ewoluuje, więc już dzisiaj mozesz robić to co Kościoł
                      > uzna za dopuszczalne za 300 lat.

                      smile))))
                  • ziutka23 sabciasal 30.09.10, 14:21
                    Jakie NPL?smile
                    NPR - naturalne planowanie rodziny! Kobieto, piszesz o czymś, a skrót jest Ci trudno wykumać!
                    • sabciasal Re: sabciasal 30.09.10, 14:27
                      no tak, R a nie L,
                      metody naturalne antykoncepcji
                      sorry
          • hawela Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:13
            sabciasal napisała:

            >
            > ad 1. nie wiem, ale zakładam. To dyskusa a nie sąd karny,
            Warto robić mądre założenia, żeby i dyskusja była sensowna.

            > ad 2. antykoncepcja to nie kradzież.
            Oczywiście, że nie. Może znasz ideę ANALOGII?

      • sabciasal Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:33
        oczywiście papież i papieża.
        zasugerowałam sie nazwiskiem kolegi, jeżeli w ogóle można to jakoś wytłumaczyćsad(
      • gazeta_mi_placi Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:46
        >Bądź naturalnych metod antykoncepcji, które na piczątku ...

        big_grin
    • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:28
      Sens spowiedzi jest taki, że księża są dobrze poinformowani w intymnych sprawiach parafian i mogą bezpośrednio na nich wpływać.

      Rachunek sumienia ma sens, ale spowiedź taka jak w KK moim zdaniem, z punktu widzenia wiernego i jego życia duchowego nie ma kompletnie sensu.
      • angazetka Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:37
        > Sens spowiedzi jest taki, że księża są dobrze poinformowani w intymnych sprawia
        > ch parafian i mogą bezpośrednio na nich wpływać.

        Nie ma obowiązku spowiadania się we własnej parafii wink Poza tym - wierzysz w to? Ksiądz musiałby mieć łeb jak sklep.
        • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:46
          Nie muszę wierzyć, wiem. Księża też potrafią robić notatki. Poza tym weź pod uwagę, kiedy obyczaj spowiedzi prywatnej powstał - parafie były wtedy znacznie mniej liczne, w dodatku "istotna" była spowiedź tylko kilku dobrze urodzonych parafian. A za pokutę można im było zadać ufundowanie nowej kapliczki, albo zapłatę innego datku na rzecz kościoła.
      • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:59
        Rozwiń tę tezę. Opowiedz mi jak na ciebie wpływa spowiednik.

        bri napisała:

        > Sens spowiedzi jest taki, że księża są dobrze poinformowani w intymnych sprawia
        > ch parafian i mogą bezpośrednio na nich wpływać.
        >
        > Rachunek sumienia ma sens, ale spowiedź taka jak w KK moim zdaniem, z punktu wi
        > dzenia wiernego i jego życia duchowego nie ma kompletnie sensu.
        • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:50
          O, to temat rzeka. Od dłuższego czasu już się nie spowiadam, ale pierwsze spowiedzi miały na mnie kolosalny wpływ - ksiądz uznał za stosowne wypytywać ośmiolatkę o to, ile razy dotyka się w miejscach intymnych, w jakich okolicznościach, czy raczej w trakcie mycia czy może w łóżku pod kołdrą itp. Poczucia winy z tego powodu nie pozbyłam się do osiemnastki, a starając się tego poczucia winy (a co za tym idzie lęku przed wiecznym potępieniem) pozbyć tym ochotniej uczęszczałam na msze, dawałam na tace (to istotne!), spowiadałam się, a nawet odbyłam pielgrzymkę na Jasną Górę.

          Weź pod uwagę okres w jakim ugruntował się zwyczaj spowiedzi prywatnej, wtedy liczyło się dosłownie kilku parafian, którzy rządzili okolicą, a w ramach pokuty czynili datki na rzecz kościoła. Wpisz sobie w googlach: w ramach pokuty zbudował - dowiesz się o jakie budowle wzbogacił się kościół dzięki umiejętnemu wykorzystaniu instrumentów spowiedzi i pokuty.

          • gazeta_mi_placi Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:13
            >pierwsze spowiedzi miały na mnie kolosalny wpływ - ksiądz uznał za stosowne wypytywać ośmiolatkę o to, ile razy dotyka się w miejscach intymnych, w jakich okolicznościach, czy raczej w trakcie mycia czy może w łóżku pod kołdrą itp.

            Pamiętam rozczarowanie pewnego księdza gdy spowiadałam się z "brzydkich myśli" jako 10-latka,już zaczął swoje teoryjki gdy dopowiedziałam (zgodnie z prawdą) że chodziło mi o to,że życzyłam w myślach pewnej osobie bardzo źle big_grin
          • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:18
            Jakich googlach? Ja się pytam w jaki sposób jestś kontrolowana.
            • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:22
              Nie jestem, bo się nie spowiadam. Ale dopóki się spowiadałam, byłam kontrolowana. Spowiedź to forma kontroli, jak wynika z samej definicji tego pojęcia. Kontrola to porównywanie stanu faktycznego ze stanem założonym.
          • majenkir Re 30.09.10, 14:17

            bri napisała:
            > pierwsze spowiedzi miały na mnie kolosalny wpływ - ksiądz uznał za stosowne wypytywać ośmiolatkę o to, ile razy dotyka się w miejscach intymnych, w jakich okolicznościach,
            > czy raczej w trakcie mycia czy może w łóżku pod kołdrą itp.


            Ja pier.do.le! A teraz wyobraz sobie, ze o to samo Cie wypytuje sasiad na placu zabaw czy wujek Zenek na imieninach. Dlaczego klechom wszystko wolno???
            • bri Re: Re 30.09.10, 14:22
              Masturbacja to grzech, spowiedź to wyznanie grzechów - ksiądz ma prawo dane mu przez rodziców dzieci, które są do niego do spowiedzi posyłane, żeby takie pytania zadawać.
        • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:10
          A może napiszesz, jakie Ty odnosisz korzyści duchowe ze spowiedzi? Ciekawie będzie posłuchać opinii żarliwego katolika.
    • krejzimama Re: sens spowiedzi 30.09.10, 10:34
      Skąd przyszło Ci do głowy by zwierzać się ze swoich spraw jakiemuś facetowi ubranemu w sukienkę o mentalności fornala.
      Jeśli wierzysz w bogów to z nimi bezpośrednio rozmawiaj(co zresztą też jest jakimś kuriozum).
      Spowiedź to jedna z form kontroli i władzy nad ludźmi stosowanymi przez KK.
      • ewasuwek Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:03
        Ja także uważam, że spowiedź to forma kontroli. Osobiście wyznaję grzechy podczas wieczornej modlitwy i dobrze mi z tym.
        Wiem, że zaraz zostanę uznana za hipokrytkę, ale chciałabym iść do komunii podczas święta mojego dziecka.
        • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:12
          Skoro ci tak dobrze z tym, nic nie stoi na przeszkodzie abyś zalozyła wlasne wyznanie, w którym twoje dziecko przyjmie Komunię.
    • miminko Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:10
      ja miedzy innymi dlatego wlasnie nie wychowuje corki po katolicku - bo chce jej oszczedzic spowiedzi. nie zgadzam sie z zasadami kosciola katolickiego i musialabym zyc w ciaglym grzechu i poczuciu bycia hipokrytka ale to temat na osobna dyskusje.
      pamietam swoja ostatnia spowiedz (w wieku ok 14 lat) i poczucie absurdu jakie jej towarzyszylo - dlaczego mam sie zwierzac ze swoich intymnych przezyc jakiemus obcemu staremu facetowi? dlaczego on ma znac moje sekrety?
      nie mam zadnych watpliwosci co do tego, ze spowiedz w takien formie w jakiej uprawia sie ja do dzisiaj zostala wymyslona dla lepszej kontroli ludu. i nie mam zamiaru pchac w to mojego bogu ducha winnego dziecka.
      • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:13
        W jaki sposób cię kontrolowano?
        • miminko Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:19
          taco, uwazam poznawanie czyichs sekretow za forme kontroli.
          • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:32
            Nikt ci nie broni uważać. Nikt cię też nie trzyma siłą przy tej religii.
            • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:59
              Jasne, szczególnie wziąwszy pod uwagę, że naucza się jej już dzieci w przedszkolu...
              • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:02
                Mnie to nie przeszkadza. Jesli z tym masz problem, zrezygnuj z religii w przedszkolo.
                • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:09
                  Na szczęście u nas w przedszkolu nie ma religii, ale to nie przeszkadza wyznawcom tej religii (którzy automatycznie zakładają, że każdy w tym kraju jest katolikiem) opowiadać mojej córce o niebie, piekle, aniołkach, grzechu, Bozi i Jezusku. I to wszystko tonem prawdy objawionej.
                  • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:16
                    To wolny kraj i panuje swoboda wypowiedzi. Twoje wrażenia na temet tonu, są natomiast twoim subiektywnym odczucien i nie mają zadnego związku z tematem wątku.
                    • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:27
                      Naprawdę Ci się zdaje, że przedszkolanka wobec swoich podoopiecznych powinna testować granice swobody wypowiedzi? Daj mi swoje dziecko na pięć minut, też bym chciała mieć swobodę wypowiedzi, a szacunek wobec innych ludzi nie pozwala mi na indoktrynowanie ich potomstwa. wink
                      • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:30
                        Wypisz dziecko z religii.
                        • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:32
                          Moje dziecko nie chodzi na religię.
                          • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:34
                            No to co masz za problem?
                            • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:40
                              Pisałam już wyżej. Katolikom się wydaje, że każdy w tym kraju podziela ich poglądy i nie widzą nic złego w opowiadaniu dzieciom o tym, że za grzechy idzie się do piekła. Takie pogadanki nie ograniczają się do lekcji religii. Wszystkie przedszkola obchodzą przecież święta religijne: Boże Narodzenie i Wielkanoc, więc jest okazja, żeby dzieciom uświadomić podstawowe "prawdy wiary". Przedszkole mojej córki i tak jest bardzo neutralne światopoglądowo na tle innych.
                              • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:53
                                Podobnie jak obchodzą to szkoły i przedszkola we wszstkich krajach krajach chrześcijańskich. Niestety zostaje ci emegracja do krajów, gdzie nie przestrzega się Wielkanocy i Bożegonarodzenia. Problem w tym, że tamtejsze szkoły przestrzegają bądź to Yom Kippur, bądź Id Al Adha badź jeszcz to inne.

                                Kraj twoich marzeń czyli ateistyczna Albanie Envera Hodży nie istniej już od 20 lat. Zostają ci pogadanki odtruwające dziecię z katolickiej propagandy ew. indywidualne domowe nauczanie i zamknięcie jest w domu bo przecież na codzień narazone jest na obcowanie z kościołami, krzyżami i innymi przejawami ciemnogrodu.
                                • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:57
                                  Niestety masz rację. Cieszę się, że jesteś świadoma, że indoktrynacja religijna zaczyna się bardzo wcześnie i jest rozlana na bardzo wiele dziedzin życia. I stąd właśnie wypowiedzi w tym wątku.
                                  • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:58
                                    Mam nadziejez, że jesteś także świadoma tego, jak niereprezentatywne jest to forum jeśli chodzi o podejście do wiary i religii.
                                    • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:00
                                      Czyje postawy Twoim zdaniem są niereprezentatywne? Twoja?
                                      • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:03
                                        Twoja
                                        • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:07
                                          Naprawdę? Cała reszta kobiet w Polsce spowiada się z ochotą, żeby nie pozbawić się możliwości uklęknięcia z twarzą na wysokości genitaliów kapłana, z szeroko otwartymi ustami ustami i wysuniętym językiem? wink
                                          • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:14
                                            Masz talent wart wierszówkiw FiM oraz innych podobnych i opiniotwórczych periodyków.
                                            • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:18
                                              Widać kazań się za dużo w życiu nasłuchałam wink
                                              • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:20
                                                Słuchalaś na kolanach, intensywnie myśląc o genitaliach kapłana? Tylko to z tych homilii wynioslaś?
                                                • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:25
                                                  Wyniosłam to co napisałam w tym wątku: kościół istnieje po to, żeby zabezpieczyć wygodny byt pewnej grupie uprzywilejowanych ludzi (płci męskiej).
                                                  • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:34
                                                    A każdy niewierzący to bolszewik z mongolskim rodowodem.
                                                  • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:37
                                                    Oj, będziesz się miała z czego spowiadać wink
                                                  • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:45
                                                    To już sprawa moja i mojego sumienia.
                                    • cherry.coke Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:06
                                      tacomabelle napisała:

                                      > Mam nadziejez, że jesteś także świadoma tego, jak niereprezentatywne jest to fo
                                      > rum jeśli chodzi o podejście do wiary i religii.

                                      Hahaha. Wlasnie takie forum jest znacznie bardziej reprezentatywne, niz real - tutaj ludzie mowia szczerze, jakie maja watpliwosci. W realu autorke zobaczylabys jak ladnie kleczy z coreczka w kosciele, ustawia sie do spowiedzi i rzuca banknoty na tace. A tu mozesz sie dowiedziec, co ona tak naprawde w tym czasie mysli.
                                      • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:17
                                        Zakładasz hipokryzję i nieszczerośc większości ludzi? Kiepskie masz mniemanie o ludziach, no chyba, że to projekcja twoich wlasnych postaw.
                                        • cherry.coke Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:23
                                          tacomabelle napisała:

                                          > Zakładasz hipokryzję i nieszczerośc większości ludzi? Kiepskie masz mniemanie o
                                          > ludziach, no chyba, że to projekcja twoich wlasnych postaw.

                                          Prawdziwy chrzescijanin nie przypieprza sie personalnie moja droga, musisz sporo nad soba popracowac smile

                                          Hipokryzja Kosciol zyje. Zobacz sobie, ile tu jest takich glosow, jakie sa rozziewy w statystykach miedzy liczba ochrzczonych a popieraniem "niekoscielnych" postaw i pojec. A na papierze to grzeczni parafianie i parafianki. To na forum powiedza, co im na sercu lezy.
                                          • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:47
                                            Dziękuję za rozległą wiedze w temacie co przystoi, a co nie chrześcijaninowi.

                                            Jak zauważyłam, na forum pełno jest "ekspertuf" w wielu sprawach zwławsza tych zwiazanych z wiarą. Ich produkcje dostarczają mi sporo serdecznej zabawy.
                  • miminko Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:22
                    taco, ze nie musze dotarlo do mnie jakies 20 lat temu, dziekuje.
                    nie zmienia to faktu ze zyjemy w panstwie wyznaniowym, w ktorym kosciol katolicki decyduje m.in. o prawach kobiet.

                    nie mam absolutnie nic przeciwko ludziom ktorzy chca wierzyc i byc czescia jakiejs wspolnoty, dopoki nie narzucaja mi swojego swiatopogladu. za to irytuja mnie ludzie tacy jak autorka watku, ktorzy pomagaja KK utrzymac status quo, mimo ze sami nie zgadzaja sie z jego naukami i traktuja je wybiorczo. to wlasnie przez takich pseudo-katolikow kosciol katolicki nadal rzadzi tym krajem, bo rzeczywiscie czuje ze reprezentuje wiekszosc.

                    gdyby jeden z drugim pseudo-katolik przestal posylac swoje dzieci, w imie jakiejs dziwnie pojetej obrony tychze dzieci przed potencjalnym ostracyzmem, na religie, do kosciola i do spowiedzi, ktore sam ma centralnie w powazaniu byc moze Polska moglaby zaczac wydostawac sie spod wladzy kosciola.

                    • bri Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:35
                      Dokładnie. To jest straszne. Ostatnio słyszałam rozmowę mamy i córeczki na temat obowiązkowych do zaliczenia mszy przed komunią: jak to zrobić, żeby dostać podpis na karteczce od katechetki. Może przyjść na sam koniec, wziąć podpis i po 5 min. mieć to z głowy. Dziewczynka bardzo ubolewała nad tym smutnym obowiązkiem i powiedziała nawet, że po komunii będzie mieć to w dupie. Nie rozumiem jak można tak dziecku mieszać w głowie, przecież to chore, a jednak cała masa ludzi tak robi.
                      • miminko Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:41
                        robi tak, bo jest indoktrynowana i zastraszana od dziecinstwa niestety.
                        dla mnie to straszne, ze dorosli, swiadomi ludzie, ktorzy juz dawno zorientowali sie ze cos tu jest bardzo niehalo nadal sa tego czescia, a przynajmniej wysylaja do kosciola swoje bezbronne dzieci.
        • sueellen Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:28
          hehe, jak nie rozumiesz, odsylam do lektury Księcia Machiavellego. Kazdy (no, prawie każdy) wladca i polityk od XVIw to czytał, czyta i czytac bedzie.

          Choć dobry książę powinien być litościwy, ludzki, religijny, prawy i powinien dotrzymywać słowa, to "nie jest potrzebnym, by książę posiadał wszystkie owe zalety, (...) lecz jest bardzo potrzebnym, aby wydawało się, że je posiada". Szczególnie, że są sytuacje, w których by utrzymać władzę, trzeba postępować wbrew nim.

          Religia ma kontrolować lud w tych aspektach gdzie prawo ludzkie siegnąć nie może.
    • jkk74 Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:17
      nie chodzę do spowiedzi, bo pewnych przekonań nie zmienię...
      zresztą z tej samej puli co u ciebie, dodatkowo jest jeszcze parę punktów, które nie podobają się KK...
      moja córa też ma w maju komunię, i ja ani do spowiedzi ani do komunii nie podejdę...
      zreszta mam już za sobą rozmowę z księdzem i jakoś nie robi mi ani młodej probelemów z tego powodu...
      inna rzecz że naszą parafię prowadzą zakonnicy, a oni mają znacznie zdrowsze podejście do życia... i nie pierwszy raz przekonuję się, że są dla nich sprawy ważniejsze niż to czy biorę pigułki i się z nich później spowiadam...
    • sueellen Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:20
      Mnie ksiądz o to nie pytal, ale ja bylam ostatni raz w wieku 8 lat przed komunia. Pamietam do dzis jak z kolezanką ustalalysmy wersje zdarzeń:
      - to ja powiem że Cie walnelam, a ty powiesz że mi oddałaś...

      Twoja spowiedź miała taki sam sens jak moja kiedy szlam do pierwszej komunii, ale ja nie potrzebowalam czekać kilkudziesieciu lat by to zrozumieć...
    • rusa2002 Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:31
      Jeśli podczas tamtej spowiedzi świadomie skłamałaś, to tamta spowiedź nie tylko nie była ważna (czyli nie uzyskałaś rozgrzeszenia pomimo wypowiedzenia przez księdza odpowiedniego tekstu), ale na dodatek była świętokradzka, czyli była bardzo poważnym grzechem ciężkim. Jeśli po tej spowiedzi przystępowałaś do Komunii, to masz następne grzechy ciężkie. Jeśli chcesz iść do spowiedzi, to najpierw trzeba byłoby zacząć od wyznania tamtych grzechów. Jeśli nie zamierzasz zerwać z grzechami, to taka spowiedź to czysta kpina z wiary i z Boga. Tego chcesz z okazji komunii córki - zakpić z religii w jakiej próbujesz wychowywać dziecko?
      • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:35
        No właśnie. Jak widac dominuje jednak podejście rodem z supermarketu.
        • bez_seller Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:14
          tacomabelle napisała:

          > No właśnie. Jak widac dominuje jednak podejście rodem z supermarketu

          Czytam i widze, ze ogolne podejscie w tym watku, to przyslowiowe sredniowieczne dylematy - ile diablow miesci sie na glowce szpilki.
          Tylko patrzec jak KK zniesie celibat, a przeciez jak juz celibat zniesie, to ksiadz bedzie chcial sobie z zonaka pod kolderka uzyc, wtedy zniosa rowniez zakaz antykoncepcji.
          KK to zaklamana, pogardzajaca ludzmi, dazaca do wladzy i kontroli, wierna Mamonie przestepcza organizcja, majaca na sumieniu najwieksze zbrodnie tego swiata.
          Poddawac sie rzadam tych przestepcow i ich spadkobiercow jest zwyczajnym upodlaniem sie.
          A antykoncepcja po prostu godzi w ineresy KK i dlatego jest zakazana.

          • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:30
            Ciebie to nie dotyczy, więc pomyje sobie możesz darować.
            • miminko Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:38
              taco, wygodnie ci pisac z takimi zamydlonymi oczami?
              to jaki jest KK dotyczy niestety nas wszystkich, bo KK wpieprza sie w ustawodawstwo tego kraju. skoro na kazdym kroku probuje sie nas, "zblakane owieczki" ewangelizowac my tez mozemy uswiadamiac poddanych KK o podlych praktykach tej instytucji.
              • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:54
                Jak KK przekłada się na twoje niepowodzenia życiowe i do czego cię zmusza?
                • bez_seller Re: sens spowiedzi 30.09.10, 14:08
                  tacomabelle napisała:

                  > Jak KK przekłada się na twoje niepowodzenia życiowe i do czego cię zmusza?

                  Zmuszaja innych do myslenia o mnie, ze stosujac antykoncepcje grzesze. Tymczasem grzesza ci, co antykoncepcji nie stosuja i rodza niechciane dzieci. A najwiekszymi grzesznikami sa przywodcy ideologiczni KK.
                  • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 14:16
                    Tu już twoj problem, rozglaszasz się wszem i wobec ze swoją antykoncepcja. Kolejnym twoim problemem jest, że tak ci zależy na zdaniu osob, ktorym to mówisz.
                    • bez_seller Re: sens spowiedzi 30.09.10, 14:29
                      tacomabelle napisała:

                      > Tu już twoj problem, rozglaszasz się wszem i wobec ze swoją antykoncepcja. Kole
                      > jnym twoim problemem jest, że tak ci zależy na zdaniu osob, ktorym to mówisz.

                      To jest wlasnie przyklad katolickiego myslenia.

                      Twoj kosciol i Ty sama , takich ludzi jak ja i moj maz, uwaza za grzesznikow. A ja sobie nie zycze. I co? Wtedy, zeby stalo sie zadosc mojemu niechceniu, musze uwazac KK za instytucje przestepcza, a Ciebie sama, za niespelna rozumu. smile
                      Tak wlasnie, kto sieje wiatr, zbiera burze.
                      • tacomabelle Re: sens spowiedzi 30.09.10, 14:44
                        Każdy z nas jest grzesznikiem. A mnie np. nie obchodzi co myslą sobie o mnie ci, kdo ktorych zdania nie przywiązuję znaczenia. Jak widze ty przywiązujesz ogromne znaczeni co mysli o tobie KK.

                        Możesz sobie uważać KK za organizację przestepczą, a papieża za Lorda Sith, tylko kogo to obchodzi?
                        • bez_seller Re: sens spowiedzi 30.09.10, 15:01
                          tacomabelle napisała:

                          > Każdy z nas jest grzesznikiem. A mnie np. nie obchodzi co myslą sobie o mnie ci
                          > , kdo ktorych zdania nie przywiązuję znaczenia. Jak widze ty przywiązujesz ogro
                          > mne znaczeni co mysli o tobie KK.


                          Nie, nie kazdy. Owszem, mozna popelniac bledy.
                          Podzial ludzi wg katolickich kryteriow uwazam za przestepstwo, tak jak za przestepstwo uwazam podzial ze wzgledu na kolor skory.
    • sadosia75 Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:33
      Znajdz jakiegos rozsadnego ksiedza albo zakonnika, z ktorym bedziesz mogla spokojnie porozmawiac. Ja mam swojego spowiednika i wlasnie takiego ksiedza do rozmow. W spowiedzi nie bylam ponad 2 lata, nie czuje potrzeby, nie czuje ze jest mi teraz potrzebna. Dowiedzialam sie, ze nie ma sensu isc i spowiadac sie jesli nie odczuwam potrzeby. Bo nie chodzi o to, zeby odbebnic i isc do prycziastia. Spowiedz ma byc Twoja potrzeba oczyszczenia sie, nigdy przykazem, nakazem, wymaganiem czy zadaniem osob trzecich.
    • duch_mariana Re: sens spowiedzi 30.09.10, 11:35
      Jeżeli człowiek coś zrobił i żałuje, to sam z siebie będzie dążył, żeby to naprawić i zadba, żeby się więcej nie powtórzyło. Wyznanie tego księdzu i odklepanie litanii i trzech zdrowasiek to nie jest ani pokuta, ani naprawienie tego, co się zrobiło źle. Spowiedź rodzi tylko fałszywe przekonanie, że jak się coś zrobi źle, to wystarczy się wyspowiadać, odwalić pokutę i już wszystko jest cacy. Jeśli złamie się ósme przykazanie to co wtedy? Czy krzywda wyrządzona drugiej osobie zostanie w ten sposób naprawiona? Nie zostanie. Jeśli człowiek wie po co idzie do spowiedzi, a ksiądz jest zaangażowany w to co robi, wówczas spowiedź ma sens. Inaczej to jest tylko pusta szopka.
    • jowita771 Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:31
      Są księża, którzy dopuszczają antykoncepcję hormonalną i rozgrzeszają z niej. Znajdź takiego i spowiadaj się u niego.
    • franczii Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:35
      Nie wiem kochana, jaki ma sens spowiedz, ja do tego sensu nigdy nie doszlam nawet kiedy chodzilam jeszcze do kosciola i do spowiedzi. Spowiedz to zawsze byla katorga dla mnie bo ja mam silna potrzebe intymnosci i nie potrafie otworzyc sie przed kims kogo nie znam dobrze, a co dopiero przed obcym chlopem, niektore sprawy, w tym zal za czyny, wyrzuty sumienia czy ich brak mam potrzebe przezyc sama ze soba. To chyba jest cecha charakteru. Ale kiedy w okresie dojrzewania pare razy ksiadz (i to nie jeden) wypytyl mnie o jakies intymne sprawki zwiazane z seksualnoscia , o ktorych ja nawet wtedy pojecia jeszcze nie mialam to byl koniec spowiedzi. Kiedy przestalam chodzic to czekalam na kare boska, jakis grom z nieba czy co ale nic takiego sie nie stalo a ja zaczelam w miare normalnie zyc.
      • miminko Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:50
        > katorga dla mnie bo ja mam silna potrzebe intymnosci i nie potrafie otworzyc si
        > e przed kims kogo nie znam dobrze, a co dopiero przed obcym chlopem, niektore s
        > prawy, w tym zal za czyny, wyrzuty sumienia czy ich brak mam potrzebe przezyc s
        > ama ze soba. To chyba jest cecha charakteru.

        to nie jest cecha charakteru, franczii, nie biczuj sie tak. to jest PRAWO kazdego czlowieka, ktore KK odbiera ludziom w zamian za perspektywe "zbawienia".

        wiecie co? staram sie byc odpowiedzialna matka, budowac w moim dziecku jakis kregoslup moralny, wychowywac w imie zasad: "zyj i pozwol zyc innym", "nie rob drugiemu co tobie niemile". i wlasnie dlatego, ze jestem odpowiedzialna, nie posylam mojej maloletniej corki na intymne tête-à-tête z ksiedzem w konfesjonale.
        • franczii Re: sens spowiedzi 30.09.10, 14:20
          > to nie jest cecha charakteru, franczii, nie biczuj sie tak. to jest PRAWO kazde
          > go czlowieka, ktore KK odbiera ludziom w zamian za perspektywe "zbawienia".

          No nie wiem, czy to nie kwestia charakteru bo niektorym jakos latwiej przychodzi rezygnacja z intymnosci w tych sprawach. Kiedy jako nastolatka w ostatnim porywie religijnosci poszlam na pielgrzymce do Czestochowy to kolezanki chodzily do spowiedzi na koncu grupy i sie tak spowiadaly kroczac ramie w ramie z ksiedzem a potem sobie opowiadaly, ktory ksiadz fajny, w sensie spowiadania. Ja na cos podobnego bym sie nigdy nie potrafila zgodzic.
          A co do biczowania jeszcze to piszac ze taki mam charakter chcialam, zeby to zabrzmialo dumnie i przekornie a nie pokornie. Bo ja sie juz biczowac przestalam dawno temu, a odkad siebie pokochalam przyznalam sobie prawo do wielu rzeczy, ktorych wczesniej sie wstydzilam.
      • bez_seller Re: sens spowiedzi 30.09.10, 14:14
        franczii napisała:

        Kiedy przestalam chodzic to czekalam na kare boska, jakis gr
        > om z nieba czy co ale nic takiego sie nie stalo a ja zaczelam w miare normalnie
        > zyc.

        To jest wlasnie to, co ONI robia z ludzkim mozgiem - wylawiaja do tego stopnia, ze czlowiek staje sie w ich rekach przestraszona kukielka. Na szczescie nie wszyscy, niektorym udaje sie zbiec z tego umylowego obozu koncentracyjnego. big_grin

    • franczii Re: sens spowiedzi 30.09.10, 12:59
      A potem, kiedy chodzilam jeszcze do kosciola (ale do spowiedzi i do komunii juz nie) po maturze wyjechalam zagranice na aupair i w tej rodzinie zaprzyjaznilam sie z ksiedzem jezuita, w dodatku nauczycielem i dyrektorem prywatnej katolickiej szkoly dla chlopcow (collège i lycée ). A poniewaz ten ksiadz codziennie musial odprawiac msze to odprawial ja w domowej kaplicy tej rodziny (to byl zamek tak nawiasem) i ja zostalam na te msze zaproszona razem z jego bratowa (takie msze we trojke) ale oczywiscie nie chcialam komunii przyjmowac. I wtedy ten ksiadz powiedzial mi, ze sie nie musze spowiadac, ze on wie, ze : "Wy w Polsce musicie sie spowiadac ale tu nie musisz jesli nie czujesz takiej potrzeby". Wiec wtedy juz kompletnie zglupialam.
    • hawela nie rozumiem 30.09.10, 13:19
      Dlaczego nie zrezygnowac z czegoś, co uważam za głupie, nonsensowne, staroswieckie, niepotrzebne?
      Po co iść do spowiedzi, jak wiadomo, po co jest (żeby zadowolić niewyżytych księży). Po co posyłać dziecko do Komunii w Kościele, którego zasady będę wyznawała dopiero wtedy jak je zmiennią po mojej myśli?
      Naprawdę tego nie rozumiem.

      Jest wiele zasad szintoizmu, które mi nie odpowiadają i nie wyobrażam sobie, że wepchnę się między wyznawców tej religii i będę im stawiała warunki (obmycia rytualne tak, ale przecież nie w takiej zimnej wodzie, zresztą to nie musi być woda, wystarczy jak się przetrę chusteczką).
      • tacomabelle tu nie o to chodzi 30.09.10, 13:32
        Tu chodi o pokazanie, że wierzący to zindioktrynowane oszołomy, kler to co jeden pedofil, któremu trzeba "robić laskę", a państwo jest ultrakatolickie co widać na codzień (a zwłaszcza w weekendy wink ) na ulicach.

        A temat spowiedzi to tylko pretekst. Wystarczy sobie poczytać Ślub i Wesele, tam też co jedna chce w bialej sukni, z welonem do ołtarza a wątków typu gdzie "zaliczyć" spowiedź albo nauki przedslubne lekko latwo i przyjemnie, jest pełno.
        • bri Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 13:48
          Właśnie, a wszyscy powinni spowiedź świętą szanować, przystępować do niej z pokorą i ignorować afery pedofilskie w kościele, bo ich tak naprawdę nie było. To źli ludzie tylko wymyślają za podszeptami diabła.
          • tacomabelle Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 14:02
            Ciebie spowiedź nie dotyczy. A ja ktoś chce w niej uczestniczyć, niech się stosuje do zasad. jaśli nie chce, niech się nie spowiada. Po co życ w hipokryzji?

            Co ma spowiedź i rachunek sumienia do afer pedofilskich nijak nie mogę pojac. Pewnie z powodu tych kruchtowych oparow kadzidła.
            • bri Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 14:07
              No w moim przypadku jednak ma, ale faktycznie Tobie może kadzidło szkodzi i dlatego nie możesz tego dostrzec. Moje pierwsze spowiedzi były dla mnie nieco traumatyczne ze względu na nadmierne zainteresowanie kapłana stopniem rozbudzenia seksualnego u dzieci. Nie tylko moje zresztą. Zreszta w poście powyżej sama wspomniałaś o pedofilii.

              Rachunek sumienia również mnie dotyczy, gdyż każdy zdrowy psychicznie człowiek czegoś takiego na swoj własny użytek dokonuje.
              • tacomabelle Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 14:14
                Rozumiem, ze trauma wciaż trwa. I rozporek kapłana wciaz stoi przed oczami.
                • bri Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 14:19
                  Wiem, że dla niektórych ludzi to bardzo zabawne, ale tak, niestety nie zapomnę tego do końca życia. Całe moje dzieciństwo, od pierwszej lekcji religii, było skażone represyjnym podejściem kościoła do spraw ciała, i jego hipokryzją w tym zakresie, i jestem zdeterminowana, żeby oszczędzić tego innym dzieciom.
            • bri Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 14:13
              Nawiasem mówiąc, chętnie bym usłysząła co spowiedź oznacza dla żarliwej katoliczki i jakie z niej wynosi korzyści. Pytałam o to już wyżej, ale to pytanie zignorowałaś woląc zamiast tego przekomarzanki.
              • tacomabelle Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 14:18
                Ty traktujesz wszystko w kategoriach "korzyści"? Lepiej już nie produkuj opinii na temat wiary.
                • bri Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 14:20
                  Napisz po prostu jaki sens ma dla Ciebie spowiedź, skoro takie sformułowanie bardziej Ci odpowiada. Wyprodukujżesz Ty jakąś opinię.
            • bez_seller Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 14:20
              tacomabelle napisała:

              > Co ma spowiedź i rachunek sumienia do afer pedofilskich nijak nie mogę pojac.

              A pewnie, pewnie, ze nie mozesz pojac. To wlasnie o to IM chodzi, zebys nie pojmowala.
              • tacomabelle Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 14:23
                Grupie Majestic?
                • bez_seller Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 14:30
                  tacomabelle napisała:

                  > Grupie Majestic?

                  Grupie o inicjalach KK.
                  • tacomabelle Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 14:44
                    KK to także i ja. Gdzi esą "Oni"?
                    • bez_seller Re: tu nie o to chodzi 30.09.10, 15:04
                      tacomabelle napisała:

                      > KK to także i ja. Gdzi esą "Oni"?


                      Nie jestes KK. Jestes tylko produktem ideologow KK.
      • sabciasal Re: nie rozumiem 30.09.10, 13:36
        hawela napisała:
        Dlaczego nie zrezygnowac z czegoś, co uważam za głupie, nonsensowne, staroswiec
        > kie, niepotrzebne? Po co iść do spowiedzi, jak wiadomo, po co jest (żeby zadowolić niewyżytych ksi ęży). Po co posyłać dziecko do Komunii w Kościele, którego zasady będę wyznawał a dopiero wtedy jak je zmiennią po mojej myśli? Naprawdę tego nie rozumiem.


        Hawela, spóbuję jeszcze raz.
        Zakaz antykoncepcji (a własciwie uznawaanie antykoncepcji innej niż metody naturalne) za wybór niemoralny, nie jest jednoznaczne naweł w samym "łonie" koscioła. Na pewno miałas okazję przyczytać, ze wielu kapłanów, uczonych koscioła uważa ze wytyczne dla wiernych powinny się zmienić. Żeby wesprzeć się słowami osoby stanu kapłańskiego,która nie widzi tylko jawnogrzeszników, polecam link:
        : wyborcza.pl/1,75515,5752125,Antykoncepcja_dzieli_Kosciol.html

        To nie jest zasada wiary. To tylko interpretacja. Coś podobnego do celibatu. Czy Ty naprawde uważasz, ze dla osoby, która ma inne zdanie na temat celibatu księży, jedyną drogą jest odejście od kościoła?
        dlaczego nie dopuszczasz, ze ludzie wierzący mogą mieć rózne poglady? jak już napisałam w kosciele jest miejsce i dla rydzyka i dla bonieckiego. i dla tego jezuity, z którym wywiad Ci polecam. wytyczne czesto sie zmieniają, jakies 50 lat temu grzechem ciężkim było wejscie do światyni innego wezwania. potem npl tez odsadzano od czci i wiary.
        Dlaczego mam zrezygnowac z bycia w KK? bo uważam, że stanowisko KK w sprawie antykoncepcji jest niełwasciwe (akurat celibat popieram)? bo jakas swięta forumka tak napisała? bo ty tak uważsz?
        kościół przetrwał tyle lat, bo wbrew pozorom jest demokratyczny. i nie bede czekac 300 lat, jeszcze chwilka i będzie wielki zong, jak sie okaze ze hormony grzechem nie sa.
    • deodyma Re: sens spowiedzi 30.09.10, 13:50
      nie pamietam nawet, kiedy ostatni raz bylam u spowiedzi, chyba przed biezmowaniem 20 lat temu i dobrze mi z tym.
      dla mnie to glupota i tyle.
      zreszta kiedys moja mama ma wlasne uszy slyszala, jaka ksieza mieli polewke z grzechow parafian, ale to juz bylo dawno temu i ona tez przestala chodzic do spowiedzi.
    • marripossa Re: sens spowiedzi 30.09.10, 15:32
      > Czy któraś z Was spowiada się wiedząc, że dalej będzie "grzeszyć"...

      Przestałam prawie 20 lat temu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka