malutkaberlin20
30.09.10, 12:57
Mam kolezanke ktora raz w miesiacu (piatek i niedziela) musi wyjechac do innego miasta na 8-12 godzin. Kolezanka na dwojke malych dzieci: jedno 4miesiace ,drugie 3 latka ale ciagle wymagajace opieki np nie siusia jeszcze samodzielnie itp pozatym przechodzi akurat bunt trzylatka wiec wiadomo jest krzyk,wrzask i wszystko na nie. Kolezanka nie chce zabierac ze soba dzieci bo uwaza ze podroz jest dla nich zbyt meczaca. ojciec dzieci powiedzial ze z nimi nie zostanie bo nie ma ochoty. no i kolezanka pytala mnie czy zostalabym z dziecmi. ja chodze do szkoly,ale wiadomo ze ten jeden piatek moglabym opuscic ,tylko ze ja tez mam 2 dzieci ktore chodza do przedszkola(3 i 5lat) imusze ich rano zaprowadzac,potem odbierac itp. wiem ze gdybym zgodzila sie zaopiekowac jej dziecmi byloby mi ciezko,maz powiedzial ze bylabym nieodpowiedzialna matka,bo np jak sobie wyobrrazam zaprowadzenie dzieci do przedszkola, musialabym pchac wozek z niemowlakiem, pozostala trojka maluchow biegajaca obok,zaraz przy ruchliwej ulicy.pozatym nie wyobrazam sobie 2 dni siedziec z 4 dzieci w domu,bo z cala czworka nie dam rady wyjsc na plac zabaw.wiem tez ze np nie dalabym rady obiadu zrobic,sprzatac itp. co zrobic?zgodzic sie?