Dodaj do ulubionych

Jutro do pracy- okropnie mi źle-pocieszcie!

31.03.04, 17:06
I oto dołączam do emam powracających do pracy. Ostatni raz byłam tam 13
lutego 2003r czyli dobrze ponad rok temu.
Ala skończy rok w przyszły poniedziałek ale mam wrażenie, że dopiero teraz
weszła w okres "tylko mama". Co dodatkowo mnie martwi. Jakby coś wyczuwała i
od niedzieli bez przerwy chce cyca jak 3-miesięczniak.
Planowałam wrócić na 1/2 etatu przez 3 m-ce, żeby stopniowo ją przyzwyczaić.
Nic z tego nie wyszło i wracam na cały etet.
Małą zajmie się mama, która Ala dobrze zna i bardzo lubi. Ale najdłużej była
z nią 4 godziny. A tu chodzi o 8.
Wiem , że się przyzwyczai i że nie jestem jedyna w takiej sytuacji ba nawet
jestem w całkiej niezłej bo inne mamy muszą zostawić dziciątko zaraz po
macierzyńskim a ja jeszcze siedziałam na 7 m-cach wychowawczego ale to nie
zmienia mojego żalu związanego z rozstaniem.
Oprócz tego wiadomo boję się trochę powrotu po takim czasie i tego czy znów
wdrożę się w rytm zawodowy.
Właśnie spisuje listę istotnych wiadomości dot. Ali dla mojej mamy tylko
kartka coś mi mokniesad
Najbardziej mi żal rannego przytulania w łóżku.
W ogóle mi źle.
Tak naprawdę miałam już wracać od stycznia do pracy ale jeszcze napisałam o 3
m-ce wychowawczego.Ale zleciały tak prędko....
Trudno zdecydowałam wracam ale tak się denerwuję.
Zdaję sobie sprawę że wiele dziewczyn ma gorzej ode mnie i nie mogła siedzieć
na bezpłatnym urlopi albo co gorsza nie ma już gdzie wracać ale ...rozum to
przyjmuje a serce nie.
Tak tylko chciałam sie wyżalić i idę dalej pisać wskazówkio dla babci może
kartka juz wyschła...
Obserwuj wątek
    • bata_m Re: Jutro do pracy- okropnie mi źle-pocieszcie! 31.03.04, 20:16
      Wracałam do pracy gdy córcia miała 7 miesięcy. Przez pierwszy miesiąc zajmował
      się nią tatuś (miał urlop szkolny - konczył studia). Potem zdecydowałam się na
      4 miesiące przejść na pół etatu. To był niezły pomysł - Dominika stopniowo
      przyzwyczaiła się, ze mama czasem znika. Gdy skończyła rok zaczęłam pracować na
      cały etat. Nie jest łatwo, ale to ja bardziej przeżywam. Gdy wychodzę mała
      przeważnie jeszcze śpi, jak wracam cieszy się przez chwilę i wraca do swoich
      zabawek. Myślę, ze tak musi być, roczniak ma już "swoje sprawy", pozostawiony z
      osobą, ktorą zna i lubi przezwyczai się bez większego problemu. Byłaś z córcią
      przez pierwszy rok jej życia, to dla niej najważniejsze i na pewno w
      przyszłości zaprocentuje. Powrót do pracy nie musi oznaczać końca karmienia
      piersią, sama jeszcze karmię 1-2 razy dziennie (mała ma rok i 5 miesięcy).
      Głowa do góry, przyzwyczaicie sie obie. Pozdrowionka!
    • koleandra Re: Jutro do pracy- okropnie mi źle-pocieszcie! 31.03.04, 20:40
      To fakt, roczne dziecko dopiero za czyna etap "tylko mama". Przyznaj sylwik7,
      ze tak jak większość mam siedzących w domu tylko z dzieckiem narzekałaś też na
      monotoność, nudę i na marudzące bez powodu dziecko. Teraz kiedy pójdziesz do
      pracy odetchniesz od domowych codziennych spraw. Nie wiem jaką masz pracę ale
      może poznasz dużo nowych osob, odnowisz kontakty ze starymi znajomymi.
      Przestaniesz siedzieć tylko w domu i chodzić jedynie na spacerki z dzieckiem.
      Są oczywiście dobre i złe strony, moja znajoma ma juz półtoraroczne dziecko,
      kilka dni temu wróciła do pracy, popracowała chyba tylko ze trzy dni i wrócila
      do siedzenia z dzieckiem tłumacząc, że córka jej płakała bardzo. Nie wiadomo
      czy tak na prawdę córka płakała tęskniąc za mamą czy mama bardziej tęskniła za
      dzieckiem. Ale różnica jest taka, że w tej pracy nie spędza sie 8 godzin a 10-
      12. Nie smuć sie az tak bardzo i ciesz się, że nie musisz zostawiać dziecka z
      jakąś obcą niańką. Babcia sobie świetnie poradzi. Ja gdybym mogła zostawić moją
      córke z babcią i iść do pracy to bym to zrobiła. Niestety na razie muszę
      siedzieć w domu czy chce czy nie chcę bo obcej osoby na pewno nie zatrudnię do
      opieki.
      Więc dosyć tego martwienia się na zapas, jutro zobaczysz, nie będzie tak źle.
      Anka.
    • anek.anek Re: Jutro do pracy- okropnie mi źle-pocieszcie! 31.03.04, 22:49
      ja wróciłam na 1/2 etatu kiedy maluch miał pół roku. Pracowałam tak kolejne pół
      roku, a kiedy antoś miał roczek zrezygnowałam ze stałej pracy. Psychicznie nie
      dawłam rady. Ale mam to szczęście, że firma (a synek ma już 2,5 roku),
      przynajmniej raz na jakiś czas podrzuca mi robotę do domu, tak więc terz
      pracujędla nich czasem na zlecenia. no, tak ale było nas stać na takie
      rozwiązanie. A teraz mały pewnie pójdzie do przedszkola od września i ja jestem
      w strachu co ze mną będzie. Nie ma więc dobrego rozwiązania.
      Ale jeśli zdecydowałaś się na powrót do pracy, to wracaj tam z uśmiechem na
      twarzy. Nie mysl o tym co dobrego cię ominie, tylko o tym ile nerów cię nie
      spotka - jak maluch zacznie z wiekiem coraz bardziej rozrabiać, to będąc z nim
      w domu nieraz marzyłabyś o pracy....
    • uszwarc do sylwik7 01.04.04, 10:15
      Trzymam za ciebie kciuki. Napisz jak ci poszło. Ja wracam do pracy w
      poniedziałek i też zastanawiam się jak to będzie.....
    • ulecia Re: Jutro do pracy- okropnie mi źle-pocieszcie! 01.04.04, 22:10
      jak poszło ???
      • sylwik7 Re: Jutro do pracy- okropnie mi źle-pocieszcie! 04.04.04, 14:52

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka