Dodaj do ulubionych

AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :(

14.10.10, 23:17
Jak w temacie

od pół roku pracuje z nami stazysta 24 letni chłopak

Zawsze wiedziałalm ,ze jakoś tak wyjatkowo miło sie do mnie odnosi i zawsze mogłam na nim polegać
Dzisiaj zostalismy po pracy sami do 18 i wyznał mi prawde ,że sie we mnie kocha od początku big_grin

Zgłupiałam .....

oczywiscie stara spiewka ,że mam męża i dziecko i przepraszam jeżeli z mojej strony wyszło coś co mógł żle zinterpretować


Jak ja mam jutro iśc do pracy ????

Cholerny gó...aż nie wiem jak mam sie zachowywać , czuje sie zakłopotana teraz cały czas będe musiała sie pilnować ...

co mówie , co robie i czy sie do niego uśmiechamsad

Może i jestem suka ale nie przedłuże mu umowy po stażu mimo ,iz bardzo mu zależy na tej pracy, decyzje juz podjełam..... jutro szukam nowego pracownika
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Masz rację 14.10.10, 23:21
      A do pracy idź normalnie.
      I dystans do pana zwiększ.
    • jezus_z_nazaretu Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 14.10.10, 23:27
      No dobra - przyszpanowałaś na forum, że młodszy na ciebie poleciał. A jaka jest puenta wątku?
      • attiya Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 06:57
        no jak to jaka? Szukamy nowego pracownika big_grin
    • czar_bajry Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 14.10.10, 23:32
      A mamusia nie nauczyła ze to nie ładnie tak się chwalićbig_grin
      • attiya Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 06:58
        czar_bajry napisała:

        > A mamusia nie nauczyła ze to nie ładnie tak się chwalićbig_grin

        zazdrosna jesteś i tyle big_grin
        • czar_bajry Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 10:44
          zazdrosna jesteś i tyle big_grin

          nobig_grin
      • gabi683 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 12:01
        czar_bajry napisała:

        > A mamusia nie nauczyła ze to nie ładnie tak się chwalićbig_grin


        Czar ty zazdrośnico jedna ja ty tak możesz no ,dziewczyna ma barnie i musi komuś powiedzieć a ty tak brzydko do niej .A fe czar do konta wink
        • czar_bajry Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 12:06
          Czar ty zazdrośnico jedna ja ty tak możesz no ,dziewczyna ma barnie i musi komu
          > ś powiedzieć a ty tak brzydko do niej .A fe czar do konta wink

          i co ja poradzę że mnie aż skręca z zazdrościbig_grin
    • allija Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 14.10.10, 23:38
      bez sensu zwalniac chłopaka. Przynajmniej bedziesz miała oddanego pracownika a tak nie wiadomo kto przyjdzie. Szczególnie, że zależy mu na pracy. To nie fair, karać za miłość, niepedagogicznie.
      Pokocha się, pokocha i przestanie, jak spotka jakąś fajną i wolną dziewczynę.

      • iwoniaw Chyba żartujesz 14.10.10, 23:47
        Będzie miała nieprofesjonalnego podwładnego, który w dodatku wbrew zasadom savoir-vivre'u oraz zdrowego rozsądku próbował skrócić dystans i brak pozytywnej reakcji zapewne nie wpłynął na niego dobrze. Po cholerę jej ktoś taki w robocie? Problemów lepiej sobie na własne życzenie nie generować, z reguły te, które są same z siebie wystarczają z naddatkiem. Jak komuś adrenaliny potrzeba, to niech lepiej na bungee skoczy albo z rekinami popływa wink
        • szyszunia11 Re: Chyba żartujesz 14.10.10, 23:52
          iwoniaw napisała:


          > Problemów lepiej sobie na własne życzenie nie generować, z reguły te, które są
          > same z siebie wystarczają z naddatkiem.

          święte słowasmile
          >
    • angazetka Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 14.10.10, 23:42
      Narzekasz, że on gó...arz, a samaś gó...ara.
    • szyszunia11 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 14.10.10, 23:48
      powiem tak: jakby mi się podobał (co całkiem możliwe, ostatnio właśnie taki rocznik mi się spodobał - chyba się starzejęwink) to bym nie przedłużyła umowy - po co mi kłopoty. Jakby był dla mnie całkowicie nieatrakcyjny - zastanowiłabym się.
    • kamelia04.08.2007 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 14.10.10, 23:49
      jak bym byla tym biednym chlopakiem, to po przeczytaniu twoich tekstow, bym sie najpierw zaplakala, a potem bym sie jakos odkochala.

      Moj maz jak sie we mnie zakochal, to byl mlodszy niz ten chlopak i w ogole mlodszy ode mnie, ja bylam w nieformalnym zwiazku z pajacem i biedaczkowi bylo strasznie przykro jak sie o tym dowiedzial. Z pajacem sie rozstalam, a z mezem tworzymy fajna rodzine.
      • jezus_z_nazaretu Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 14.10.10, 23:54
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > jak bym byla tym biednym chlopakiem, to po przeczytaniu twoich tekstow, bym sie
        > najpierw zaplakala, a potem bym sie jakos odkochala.

        To i tak lekko, bo gdybym ja był tym chłopakiem i przeczytał wpis weroniki to poszedłbym z radości na flachę z kolegami wypić za ominięcie kolejnej debilki w życiu.
        • elza78 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 12:11
          sadzac po nicku nie mialbys problemow z dostepem do alkoholu wystarczyloby zrodelko wody smile
    • nangaparbat3 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 00:29
      Odbiło Ci?
      Po jakie licho tłumaczyłaś się mężem i dzieckiem? Nie wystarczyło powiedziec, że nie jesteś zainteresowana? Kiedy mówisz o mężu i dziecku to brzmi: podobasz mi się, nie miałabym nic przeciwko, ale rodzina...
      Dajesz mu nadzieję - a potem wyrzucasz z pracy.
      Jedno zachowanie głupsze od drugiego.
      Nie nadajesz się na szefową.
    • majenkir Re: 15.10.10, 00:59
      Zaraz tam zakochal.....
      Puknac se chcial doswiadczona i tyle wink
    • man_po_prostu_man Pokaż mu swój celuluit, rozstępy na brzuchu itd 15.10.10, 08:34
      Porównaj się z młodszymi koleżankami. Gwarantuję, że prędzej czy później gość zachowa sie zgadnie z naturą i poleci za młodszasmile
      • papalaya niektórzy faceci tak mają 15.10.10, 09:00
        że lecą na panie w średnim wieku
        • sarling Re: niektórzy faceci tak mają 15.10.10, 09:27
          Po takich jak te odpowiedzich czasem mam ochotę zmienic płeć, by nikt mnie z kobietami nie kojarzył...
          Ale potem sie pocieszam, ze to tylko roboty internetowe, zaprogramowane tak by wpisywać najbardziej wredne i bezmyślne (jak to u robotów bywa) teksty--

          Ja mogę sobie wyobrazić i konsternację i pewną satysfakcję, połechtaną próżność, trudność w takim postawieniu granic by je jednak postawić, nie poniżając drugiej strony.
          Ale, droga autorko, cokolwiek zrobisz, jeśli nie odwzajemniasz afektu - i tak zrani chłopaka.

          Franek

          Gutek
        • gabi683 Re: niektórzy faceci tak mają 15.10.10, 11:59
          papalaya napisała:

          > że lecą na panie w średnim wieku

          mówisz o sobie wink
          • elza78 Re: niektórzy faceci tak mają 15.10.10, 12:13
            jasne ze nie o tobie bo po twoich wpisach widac ze pozne gimnazjum wczesna zawodowka ;P
          • nangaparbat3 Re: niektórzy faceci tak mają 15.10.10, 18:02
            Papalaya jest facetem?
        • nangaparbat3 Re: niektórzy faceci tak mają 15.10.10, 18:03
          papalaya napisała:

          > że lecą na panie w średnim wieku

          I całe szczęście big_grin
    • lubie.garfielda Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 09:26
      fatalny przypadek mylenia dobrego wychowania ze szczególnym traktowaniem.

      Taki to będzie każdą pochwałę brał za oznakę twojego skrywanego uczucia do niego.

      Spław go albo mu uświadom, że jest dla ciebie równie interesujący co klawiatura komputera, bo nie jest niczym więcej niż pracownikiem czyli urządzeniem wykonującym pracę
    • sueellen Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 09:48
      > Jak ja mam jutro iśc do pracy ????

      Normalnie

      > Może i jestem suka ale nie przedłuże mu umowy po stażu mimo ,iz bardzo mu zależ
      > y na tej pracy, decyzje juz podjełam..... jutro szukam nowego pracownika
      Wywalenie to sosob skuteczny i najprostrzy.
      Chłopak dostanie srogą lekcję, żeby na przyszlość nie próbować się za bardzo spoufalać z szefową.

      No, chyba, że potrafisz być asertwna... Wtedy możesz go wziąć na rozmowę i powiedzieć: "jeśli chcesz tu zostać, musimy się umówić, że tamto zdanie było wynikiem pomroczności jasnej spowodowanej dlugimi godzinami pracy i zmęczeniem i tak naprawdę nigdy nie padlo. Zapomnimy o sprawie".

      Drugie rozwiązanie jest bardziej humanitarne i może mieć dobre rezulataty. Chłopak będzie Ci wdzięczny, że dostał drugą szansę, mimo, że jego spoufalanie było nie do zaakceptowania.

      Musisz byc podczas rozmowy:
      spokojna (pokazać, że nie robi to na Tobie wrażenia)
      bardzo grzeczna i uprzejma (rozmawiacie o jego uczuciach przecież)
      rzeczowa (rozmowa musi byc krotka, to Ty masz przedstawić w dwóch zdaniach o co biega, a on ma Ci przytaknąc)
      twarda (nie pozwalasz mu na łzawe wyjaśnienia, nie poklepujesz po ramieniu itd)
    • setia Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 09:55
      zakochał się w Tobie? faktycznie, idiota...
    • justyna302 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 10:08
      Hej hej, a nie przyszło Wam do głowy, ze obecne czasy są bardzo niesprzyjające dla małolatów tuż po studiach, jeśli chodzi o znalezienie dobrego, stałego etatu i zdesperowany, a przy okazji sprytny i bezczelny stażysta wymyslił sobie, że wyznanie miłości starszej szefowej będzie niezłym sposobem na zakotwiczenie się pod jej skrzydłami?
      Niczego nie ujmując Weronisi, bo może byc z niej niezła laska i z pewnością jest, tylko, że na taką mysl wpadłam przy słowach: "ale nie przedłuże mu umowy po stażu mimo ,iz bardzo mu zależy na tej pracy". A więc podwładny stojący przed perspektywą zostaje albo nie i jego przełożona! To trochę zmienia obraz tego zakochania wg mnie...
      • bweiher Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 10:26
        Mi to się tak trochę brzydko skojarzyło z wyrzucaniem ciężarnej z pracy.Nie ważne jaki pracownik,nie ważne że zapiernicza,stara się.Poszło nie po myśli szefa to won.
        Tu tak samo. Nie patrzysz na to jakim jest pracownikiem tylko to że palnął głupim tekstem.
        I co z tego???
        Osobiście nie rozumiem i byłabym wdzieczna za wyjaśnienie mojej skromnej osobie ZA CO chcesz go wyrzucić z pracy?
        • iwoniaw Porównanie od czapy 15.10.10, 10:54
          Pracownik bezczelny, nie zachowujący podstawowych zasad dobrego wychowania i zachowujący się, jakby nie tylko miał zamiar robić karierę przez łóżko, ale jeszcze sam wychodzący z taką propozycją - ja bym zapytała raczej: ZA CO mu przedłużać umowę? Rynek pracy pełen jest wykształconych i kompetentnych ludzi, którzy wiedzą, na co mogą sobie pozwolić. Szef, który zatrudnia w takiej sytuacji pracownika, z którym dalsze kontakty są dla niego dyskomfortem, jest ciężkim idiotą. Strzela sobie samemu w kolano. W imię czego, skoro całą sytuację sprowokował pracownik (któremu się pewnie zdawało, że skoro taki piękny i młody to starsza szefowa zapewne o niczym innym nie marzy niż o daniu mu d...)?

          Ciekawa jestem, ile pań by tu natrząsało się z szefa faceta i imputowało mu takie rzeczy jak wy Weronisi, gdyby napisał, że młoda stażystka wyznała mu miłość po godzinach, a on ma żonę, dziecko i nie zamierza siksy dłużej trzymać w robocie, zwłaszcza że w zranionej dumie może głupie numery zacząć wywijać...
          • anorektycznazdzira iwoniaw 15.10.10, 16:37
            Stwierdzam, że zgadzam się z KAŻDYM słowem tego postu:

            iwoniaw napisała:

            > Pracownik bezczelny, nie zachowujący podstawowych zasad dobrego wychowania i za
            > chowujący się, jakby nie tylko miał zamiar robić karierę przez łóżko, ale jeszc
            > ze sam wychodzący z taką propozycją - ja bym zapytała raczej: ZA CO mu przedłuż
            > ać umowę? Rynek pracy pełen jest wykształconych i kompetentnych ludzi, którzy w
            > iedzą, na co mogą sobie pozwolić. Szef, który zatrudnia w takiej sytuacji praco
            > wnika, z którym dalsze kontakty są dla niego dyskomfortem, jest ciężkim idiotą.
            > Strzela sobie samemu w kolano. W imię czego, skoro całą sytuację sprowokował p
            > racownik (któremu się pewnie zdawało, że skoro taki piękny i młody to starsza s
            > zefowa zapewne o niczym innym nie marzy niż o daniu mu d...)?
            >
            > Ciekawa jestem, ile pań by tu natrząsało się z szefa faceta i imputowało mu tak
            > ie rzeczy jak wy Weronisi, gdyby napisał, że młoda stażystka wyznała mu miłość
            > po godzinach, a on ma żonę, dziecko i nie zamierza siksy dłużej trzymać w roboc
            > ie, zwłaszcza że w zranionej dumie może głupie numery zacząć wywijać...
            • asocial Re: anorektyczna! 17.10.10, 02:39
              Nie moglas przedstawic tego lepiej.
              Ale ematki nigdy nie przyznaja sie do bledu; )

              anorektycznazdzira napisała:

              > >
              > [b]> Ciekawa jestem, ile pań by tu natrząsało się z szefa faceta i imputowa
              > ło mu tak
              > > ie rzeczy jak wy Weronisi, gdyby napisał, że młoda stażystka wyznała mu m
              > iłość
              > > po godzinach, a on ma żonę, dziecko i nie zamierza siksy dłużej trzymać w
              > roboc
              > > ie, zwłaszcza że w zranionej dumie może głupie numery zacząć wywijać...[/
              > b]

    • zlotarybka_1 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 10:53
      weronisia_net napisała:
      > Może i jestem suka ale nie przedłuże mu umowy po stażu mimo ,iz bardzo mu zależ
      > y na tej pracy, decyzje juz podjełam

      bardzo mu zależy na pracy i dlatego wyznał miłość szefowej? Baaaaardzo dziwne.
      • iwoniaw Dziwne? Męska k... i tyle. n/t 15.10.10, 10:55

        • zlotarybka_1 Re: Dziwne? Męska k... i tyle. n/t 15.10.10, 11:06
          tak, bardzo dziwne.
          Jeżeli naprawdę się zakochał, powinien trzymać język za zębami do podpisania umowy. Trudno mi uwierzyć, że ktoś tak ryzykuje.
          Trudno mi też uwierzyć, że ktoś próbowałby "kupić" umowę wyznaniem miłości. Chyba, ze skończony idiota.
          Każda wersja mocno podejrzana.
          Może jest jeszcze trzecia opcja, której nie dostrzegam.
          • justyna302 Re: Dziwne? Męska k... i tyle. n/t 15.10.10, 12:12
            O matko, to przy założeniu, że naprawdę się zakochał.. A jeżeli to jest smarkacz z tupetem, który myśli, ze jak szefowa życzliwa i równa, to "leci na niego" i jak zostanie z nią sam na sam, wyzna jej, ze zawróciła mu w głowie to kobieta już go nie puści od siebie?
            Takie wyznanie w stosunku do osoby, od której zależy nasze być albo nie byc w firmie na pięc minut przed zakończeniem stażu nie wyglada mi na szczere, nic nie poradzę...
            • zlotarybka_1 Re: Dziwne? Męska k... i tyle. n/t 15.10.10, 12:43
              To, o czym piszesz to druga założona przeze mnie wersja. Tyle, że nie kupuję tego. Nawet najbardziej niedojrzały gów..rz nie wpadłby na taki pomysł. Bardzo naciągana "love story".
            • allija Re: Dziwne? Męska k... i tyle. n/t 15.10.10, 13:08
              Takie rzeczy czuje się, widać od razu np. po spojrzeniach, po tym, ze często stara się być gdzieś obok, a chłopak od dawna zachowuje w sposób mogący coś sugerować. Nie widzę fałszu i przebiegłości. Zresztą, młodzi ludzie najczęściej nie myślą o życiu w tych kategoriach tzn "że roboty nie znajdzie", dla nich wszystko jest mozliwe, najczęściej są jeszcze z rodzicami i nie martwią się o papu.
              To, że chłopak wyznał swój afekt wg mnie świadczy tylko na jego korzyść, to by znaczyło że jest odważny, że stać go na postawienie wszystkiego na jedną kartę, takie cechy mogą dobrze rzutować na jego pracę. Dlatego ja bym się skłaniała ku rozwiązaniu jakie proponuje suellaen, wg mnie jest to zachowanie na poziomie i jasno określajace chłopakowi warunki a nie od razu udupienie, ładny start w dorosłe życie proponuje reszta z was, nie ma co.
              Mogę się założyć, że w rok będzie po sprawie, wystarczy, że spotka jakaś ładna dziewczynę, która szybko ukoi ból po nieodwzajemnionej miłości.
              Co to, żadna z was nie miała 24 lat i nie pamięta?
              A zwolnić zawsze będzie można w razie co, później.
              • nangaparbat3 Re: Dziwne? Męska k... i tyle. n/t 15.10.10, 18:10
                Ja się podpiszę. propozycja Sueellen też wydaje mi się najsensowniejsza, a chłopak tak młody raczej nie jest wyrachowany - chyba że psychopata.
          • nangaparbat3 Re: Dziwne? Męska k... i tyle. n/t 15.10.10, 18:08
            zlotarybka_1 napisała:

            >
            > Każda wersja mocno podejrzana.
            > Może jest jeszcze trzecia opcja, której nie dostrzegam.

            Szefowa z lekka flirtując niechcący go ośmieliła?
        • jezus_z_nazaretu Re: Dziwne? Męska k... i tyle. n/t 15.10.10, 13:02
          Męska ku... bo się zakochał?
          • nangaparbat3 Re: Dziwne? Męska k... i tyle. n/t 15.10.10, 18:11
            jezus_z_nazaretu napisał:

            > Męska ku... bo się zakochał?

            Wygląda na to, że Iwonia ma jakiś problemik.
            • iwoniaw Tak, mam problemik 16.10.10, 23:45
              Nie mogę uwierzyć, że niemal wszystkie tu w tym wątku jak jeden mąż wiedzą na 100%, że to autorka wątku jest winna, gdyż jest głupią, starą, brzydką, bezwzględną, chcącą się pochwalić (???), źle traktującą ludzi prowokatorką seksualną, natomiast dorosły chłop czyniący niedwuznaczne uwagi szefowej w momencie ważenia się jego przedłużenia umowy jest z całą pewnością romantycznym, młodym, naiwnym, pełnym szczerości i wrażliwości idealistą na którego należy chuchać i dmuchać i nie skrzywdzić przypadkiem niebożątka.

              No ale w sumie czego się można spodziewać...
              • justyna302 Re: Tak, mam problemik 16.10.10, 23:52
                Protestuję! Ja się wyłamałamsmile Sugerowałam, że Autorka wątku jest właśnie prostolinijną szefową, której dobre serce próbował wykorzystać bezczelny smarkacz.
                • iwoniaw Re: Tak, mam problemik 16.10.10, 23:57
                  Zauważyłam, napisałam "niemal" wink
                  Zdajesz sobie jednak sprawę, że się teraz podpisujesz pod tym, że Ty TEŻ pewnie z problemem jakimś? big_grin
                  • nangaparbat3 Re: Tak, mam problemik 17.10.10, 00:07
                    Mylisz się sądząc, że to Twoje poglądy wskazują na problem - to Twoje emocjonalne zaangażaowanie zdumiewa.
              • nangaparbat3 a co do meritum 17.10.10, 00:10
                te słowa Autorki:
                > oczywiscie stara spiewka ,że mam męża i dziecko i przepraszam jeżeli z mojej st
                > rony wyszło coś co mógł żle zinterpretować
                >
                >
                > Jak ja mam jutro iśc do pracy ????
                >
                > Cholerny gó...aż nie wiem jak mam sie zachowywać , czuje sie zakłopotana teraz
                > cały czas będe musiała sie pilnować ...

                pozwalają na najdziksze domysły sad
    • karra-mia Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 13:07
      Wykazujesz totalny brak pofesjonalizmu, skoro zaloty młodego chłopaka sa w stanie tak cię wyprowadzić z równowagi, ze nie wiesz, jak jutro iść do pracy i że na pewno wiesz, ze nie przedłużysz mu umowy. No i te tłumaczenia się rodziną...
    • anmoko Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 15:25
      Dziwne dla mnie to stwierdzenie, "przyznal, ze sie we mnie kocha". Takie staroswieckie troche. Moze wyczuwal w jakims stopniu odwzajemnienie uczuc i dlatego osmielil sie powiedziec co czuje? Na pewno nie bylo to dla niego proste: mowienie o uczuciach i to przelozonej. Nie podejrzewalabym go tez o wyrachowanie. Wrazliwy chlopak pewnie i tyle. Mysle, ze jezeli sprawdzil sie jako pracownik nie powinnas wyrzucac go za te chwile slabosci. Nie chcesz miec romansu to badz dojrzalsza, twarda i zakresl wyrazne granice. Zgadzam sie z dziewczynami, ze malolatowi pewnie wkrotce przejdzie.
    • anorektycznazdzira Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 15.10.10, 16:29
      Powiem tak: decyzja bardzo dobra, nie ma co szukac kłopotów.
      Do końca stażu wytrzymasz, dowartościuj się tym faktem i tyle, pozdrawiam smile
    • fajka7 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 17.10.10, 00:19
      Nie rozumiem tej zmasowanej krytyki autorki.
      Pracownik przekroczył granice w stylu zwalającym z nóg i fajnie, że dziewczyna będąc w ewidentnym szoku była w stanie w miarę z sensem zareagować i go grzecznie wstępnie spławić, a gdy ochłonęła ma konkretny plan, czyli go zwolnić. To jest własnie profesjonalne.
      Nieprofesjonalnie by było, gdy narobiła wrzasku i wypierdzieliła go na zbity tak jak tam stał czy siedział. A jej się udało opanować i sklecić logiczną odpowiedź.
      A dochodzenie czy on romantyczny czy jaki nie ma sensu.
      Szefowa ma prawo oczekiwać, że pracownik będzie się zachowywał wg określonych standardów, on je przekroczył, więc adios.
      A chłopak za to przyswoi standardy być może raz na zawsze dzięki takiej nauczce.
      • nangaparbat3 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 17.10.10, 00:30
        E tam - gdyby to wszystko było takie jasne, nie przyszłoby jej nawet do głowy tłumaczyc się mieniem dziatek i męża ani tym bardziej przepraszac. Ani nie bałaby się następnego dnia isc do pracy.
        • fajka7 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 17.10.10, 00:48
          Kompletnie się nie zgadzam.
          To, że zrobiło to na niej wrażenie, zdenerwowało ją i zirytowało, to po prostu ludzkie. Sytuacja niepożądana i nieoczekiwana, wiadomo, że uruchamiają się jakieś emocje.
          A profesjonalizm nie polega na byciu człowiekiem pozbawionym emocji, tylko na opanowaniu sztuki trzymania ich na wodzy.
          Być może jej odpowiedź nie była idealna i podręcznikowa, ale ważne, że była grzeczna i odmowna, że próbowała na bieżąco poradzić sobie z sytuacją trudną. I wystarczy. I oby tak dalej sobie radziła w pracy, i wszędzie indziej.
          Pójście następnego dnia do pracy wcale nie musi być łatwe po tego typu scenie. ALe ona nie pisze, że nie pójdzie do pracy, że ją rzuci i ucieknie. Ona do tej pracy pójdzie i dalej będzie sobie z tą sytuacją radzić najlepiej jak potrafi.
          I o to chodzi przecież.
          A to kurtuazyjne stwierdzenie na koniec miało w sobie dużo klasy. Bo takie "przeprosiny" nie służą rzeczywistemu wyrażeniu poczucia winy i wzięciu na siebie odpowiedzialności za sytuację, tylko pokazują w uprzejmy sposób, że autorka szanuje rozmówcę, zdaje sobie sprawę, że ludzie czasami komunikują się nieprecyjnie i mogą zostać nieprawidłowo zrozumiani, a ona nie stanowi wyjątku - czyli nie wywyższa się i bierze pod uwagę, że mogła popełnić nieświadomie jakiś błąd. To jest taki właśnie komunikat, nic więcej. Jak na silne emocje super jej poszło.
          • inkazaise111 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 17.10.10, 22:37
            TO JAK SIĘ ZACHOWASZ WOBEC TEGO MŁODEGO MĘŻCZYZNY W TAK TRUDNYM DLA NIEGO MOMENCIE, BĘDZIE ŚWIADCZYŁO O TWOIM POZIOMIE INTELEKTUALNYM. ZROZUMIAŁAŚ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            A POMYSŁ ŻEBY GO ZWOLNIĆ, TO NAJGORSZE Z MOŻLIWYCH ROZWIĄZAŃ I NIE ŚWIADCZY O TOBIE NAJLEPIEJ. ZNAM TO Z AUTOPSJI.
            Z POSZANOWANIEM KAROL
            • inkazaise111 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 17.10.10, 22:42
              W TAKIM MOMENCIE NAPRAWDĘ MOŻNA ZOBACZYĆ KTO RZECZYWIŚCIE JEST TYM "MAŁOLATEM"
              • inkazaise111 Re: AAAAAA!!! Małolat sie we mnie zakochał :( 17.10.10, 22:55
                JEGO PRZYSZŁOŚĆ MOŻE ZALEŻEĆ OD TEGO CO TERAZ UCZYNISZ, I TO NIE TYLKO TA ZAWODOWA LECZ TA ZNACZNIE GŁĘBSZA
                TO BRUTALNE ALE PRAWDZIWE, NIESAMOWICIE PRAWDZIWE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka