Dodaj do ulubionych

Powrot do pracy

26.10.10, 13:33
Witam,

Staramy sie o dziecko. W planie mam powrocic do pracy po okolo 6 - 9 miesiacach urlopu maciezynskiego (UK).
Zastanawiam sie tylko, czy to wypali. Tyle sie slyszy o tym , jak trudno jest pogodzic prace z maciezynstwem...
Niestety moja rodzina mieszka w innym kraju, mojego narzeczonego w innym miescie,wiec na pomoc dziadkow i cioc nie ma co liczyc.
Pracujemy oboje w biurze, w mniej wiecej tych samych godzinach. Myslimy o zlobku, niani ale to wiarze sie z dosc duzymi kosztami.
Czy i kiedy Wy wrocilyscie do pracy, i jak pogodzilyscie prace i opieke nad dzieckiem? Da sie w ogole?
Obserwuj wątek
    • blu_lagoon Re: Powrot do pracy 26.10.10, 13:34
      blu_lagoon napisała:

      > u, niani ale to wiarze sie z dosc duzymi kosztami.

      Przepraszam od razu za blad! Wiaze, oczywiscie wink
    • em.haa Re: Powrot do pracy 26.10.10, 13:37
      To jeszcze przeproś za macierzyństwo smile
    • blu_lagoon Re: Powrot do pracy 26.10.10, 13:42
      omg wink wierzcie albo nie ale ja w gimnazjum kiedys konkurs ortograficzny wygralam ha ,ha wink
      • em.haa Re: Powrot do pracy 26.10.10, 13:46
        A ja kiedyś byłam seksowną blondynką big_grin
        Jak się człowiek śpieszy to się em.haa cieszy smile

        Sorry że w temacie nie umiem nic napisać tongue_out
        • blu_lagoon Re: Powrot do pracy 26.10.10, 13:56
          Pozostaje mi sie tylko cieszyc ze nie nazwalam tematu Powrut do pracy smile
    • klara154 Re: Powrot do pracy 26.10.10, 13:49
      Truizm napiszę, ale Wasze plany, to są tylko plany a życie wszystko zweryfikuje. Według mnie, za wcześnie na gdybanie o powrocie z macierzyńskiego, kiedy dziecko jest dopiero w planach.
      Owszem plan jakiś warto mieć zawsze, ale lepiej podchodzić do niego z dystansem i możliwością weryfikacji.
      Ja do pracy chciałam wrócić bardzo szybko, a kiedy zobaczyłam jak bardzo potrzebna jestem dziecku i ono mnie to zweryfikowałam pogląd. Wróciłam, jak Mała skończyła rok.
      Wogóle ciąża i dziecko weryfikują sporo założeń "sprzed".
      • em.haa Re: Powrot do pracy 26.10.10, 13:51
        Ja też mnóstwo planuje i nie wiem co z tego wyniknie.
        Ja do pracy wracać nie chcę póki dziecko nie pójdzie do przedszkola.
        Mimo tego, że mieszkam z rodzicami i w sumie bym mogła.
        Ale jeśli nie będę miała dość dziecka to siedzę w domu i wychowuję do 3 lat.
    • kameleon_f1 Re: Powrot do pracy 26.10.10, 14:05
      ja rodzę w grudniu, a do pracy muszę wrócić szybko (względy finansowe) bo już w marcu no najpóźniej w kwietniu. jestem na własnej działalności nie na etacie to nie mam takiego komfortu... sad żeby sobie w domciu posiedzieć. choć przy pierwszej córce poszłam do pracy jak miała 7,5 miesiąca i to był ostatni dzwonek bo już na łeb dostawałam w domu big_grin mała mi nie przeszkadzała wcale a wcale ale robienie codziennie tego samego doprowadzało mnie do szału. a i kasa na drzewach niestety nie rośnie a każdy swoje potrzeby ma a w domu w moim przypadku się nie zarobi.
      a powrót do pracy i wychowywanie dzieci da się zorganizować trzeba tylko chcieć smile
    • decylia Re: Powrot do pracy 26.10.10, 15:34
      Wiesz, i tak późno chcesz wrócić do pracy. Ja studiuję i przy pomocy rodziny planuję wrócić na studia jakieś 2-3 tyg po porodzie. Wiem, że jeżeli coś się będzie działo z dzieckiem, czy nie dam rady tego pogodzić, to mam możliwość dziekanki, ale wolałabym spróbować nie przerywać studiów smile
      • goshas3 Re: Powrot do pracy 27.10.10, 10:44
        Pozwolę sobie zauważyć, że powrót do pracy a na studia to rzeczy zupełnie innego kalibru. Na studia jest łatwiej wrócić szybciej, jeszcze przy pomocy rodziny to w ogóle rozrywka i oderwanie się od monotinii codziennych obowiazków przy dziecku. Nie zostawiasz malucha na 10h dziennie 5 razy w tygodniu i nie musisz wydać na nianię ponad 2 tys zł (Warszawa) i jeszcze przez pierwsze tygodnie martwic sie czy aby na pewno nie zatrudniłaś psychopatki.

        Ja wracałam do pracy 2 razy, za każdym razem miałam plan ( oczywiście bez jakiś bardzo sztywnych ram), ale wyszło akurat tak jak mniej więcej planowałam. Z każdą córką siedziałam w domu ok.roku. Da się to pogodzić, nie ma innego wyjściasmile Może i jestem wyrodna, ale ja wracałam do życia zawodowego z wielkim entuzjazmemsmile
    • mia_siochi Re: Powrot do pracy 26.10.10, 16:07
      Coś czuję, że w takich sytuacjach najlepiej działa "nie mam wyboru" wink
      Ja np nie mam wyboru i wracam zaraz po macierzyńskim. Nie rozpatruję więc "oh, czy dam radę", albo "oh, czy dziecko da radę". Oboje MUSIMY i na tym temat się kończy wink
      • malikowna Re: Powrot do pracy 26.10.10, 16:44
        Spokojnie .Da się i to bez wielkiej pomocy dziadków, cioć itp. Wróciłam do pracy zaraz po obronie pracy mgr gdy mały miał 5 msc-został z opiekunką.Nie miałam wyjścia wcześniej pracowałam na umowę zlecenie więc nie miałam prawa do urlopu macierzyńskiego, mąż chwilę wcześniej rozpoczął swoją pierwszą pracę i zarabiał naprawdę niewiele.Byliśmy w ciężkiej sytuacji finansowej .Rodzice wszyscy pracowali nie było szans żeby mały został z babcią, żłobek nie wchodził w grę ze względu na godziny mojej pracy(pracuję w biurze maklerskim w systemie zmianowym) nie miałby po prostu kto odbierać małego.Więc niania.Po przeliczeniu kosztów wyszło ,że pracuję praktycznie na opiekunkę i tutaj dużo zawdzięczam rodzicom, którzy dokładali się do niani. Trafiła nam się cudowna dziewczyna, ja z czasem zaczęłam więcej zarabiać mąż też wszystko się ułożyło. Nie jest łatwo jak w opiece nad dzieckiem możesz liczyć tylko na siebie i męża, ale da się a czas biegnie w zawrotnym tempie.Teraz jestem w ciąży z drugim dzieckiem i plan jest podobny- wracam od września gdy mały będzie miał 8 msc ale tylko dlatego tak późno ,że w wakacje mamy zamknięte przedszkole i miałabym problem z opieką nad chłopakami. Dużo zależy na jaką trafi się opiekunkę jeżeli będzie to osoba godna zaufania to ze spokojem będziesz pracować .DA SIĘ.
    • azomim Re: Powrot do pracy 27.10.10, 17:23
      Da sięsmile
      Wróciłam zaraz po macierzyńskim i wszystkich zaległych urlopach, mały miał 6 m-cy.
      Nadal karmię piersią, po prostu wcześniej rozszerzyłam mu dietę. Wydaje mi się, że mały szybciej się rozwija ruchowo (u niani jest jeszcze z 2 innych maluchów), ale może to przypadek i tak się zgrało w czasie. Ja mam zdecydowanie więcej energii i chęci do zabawy z nim, dzięki temu, że "odpoczywam" w pracy od tematu dziecko. Też nie mam pomocy ze strony rodziny, bo mieszkamy z mężem 300km od rodzinnych domów.
      Nianię znalazłam przez internet, zaczęłam szukać jakieś 2 m-ce przed powrotem do pracy. Jestem szczęśliwa, że mały ją zaakceptował, bo uwielbiam swoją pracę i nie mogłam się doczekać powrotusmile
      Ale ja nawet nie rozważałam innej opcji, oboje pracujemy i dajemy radę bez problemów. Powodzeniawink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka