Po pierwszej ciąży zachorowałam na depresję, leczoną lekami przez pół roku.
Przyczyną depresji był silny stres w ciąży i na macierzyńskim (bardzo silne kolki dziecka i konflikt z mężem).
W ciąży mąż był wobec mnie bardzo chamski, grał w brutalne gry komputerowe. Ja chciałam zostać z dzieckiem na wychowawczym, on sie na to nie zgodził -nie będzie mnie utrzymywal.
Po tych przykrych doswiadczeniach - stwierdzilam nigdy wiecej dzieci. 3 tygodnie przed planowaną wizytą u gina, zeby założyć wkladkę - zaszłam w druga ciąże. Termin porodu - byl na dwa lata od pierwszego. Teraz drugie dziecko jest juz z nami - spokojne, usmiechniete,
ja nie mam baby blues, bo dlugo spi

Czy ktoras z Was była w podobnej sytuacji?