Dodaj do ulubionych

zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych

21.11.10, 23:14
Czytam i czytam to forum a nigdy nic nie napisałam. Dziś przeprowadziłam pracę myślową i przypomniałam sobie dawno zapomniane login i hasło.
Na fali wątków o paczce pomyślała, że napiszę coś z własnego doświadczenia z tzw. bezrobotnymi, którzy proszą o pomoc w jakiejkolwiek formie.
A zatem, rok temu zarejestrowałam się w Urzędzie Pracy chcąc zmienić coś w swoim życiu. Odbyłam rozmowy z doradcą, uczestniczyłam w zajęciach aktywizacyjnych, wydębiłam do urzędu kurs indywidualny, dostałam dotację na firmę i dziś walczę aby to wszystko nie oszło na marne.
Ale nie o mnie tu mowa. Dziewczyny nawet nie macie pojęcia z jakim problemami ludzie tam przychodzą. Pełno tam właśnie tych biednych trzydziestoletnich synków, którzy w większej grupie nie potrafią zdania z siebie wydusić, pod pokojem tzw. odhaczania mamusie ich za rączki trzymają. Dosyć dużą grupę stanowią panowie 50+ którzy mają problem z zredagowaniem ogłoszenia "szukam pracy...". Zahukane panie domu, które są tak niepewne siebie, że do sali zajęć dosłownie się wczołgują a zaraz potem chowają się w najdalszym kącie sali. Szczęka opada. Jakbym nie zobaczyła to bym nigdy nie uwierzyła, że tacy ludzie są w moim oteczeniu. Ale oni są, tylko jakoś strasznie się chowają. Wspólnym mianownikiem dla tych wszystkich osób jest to, że oni tak naprawdę żadnej tzw. wędki nie chcą. Nie spotkałam tam dwa razy na żadnym ze spotkań tej samej osoby a przez pół roku uczestniczyłam chyba we wszystkich możliwych warsztatach. Oni nie widzą sensu w tym, że przyjdą poćwiczyć rozmowy kwalifikacyjne, porozwiązują zadania motywacyjne itp.
Jak czytam wasze posty z profilami z paczki to właśnie te osoby stają mi przed oczami.
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 21.11.10, 23:39
      Nie do konca rozumiem moral z Twojego postu. To, ze ludzie rozni sa, to nie wyswiechtany banal - to czasem bardzo smutna prawda. I bycie asertywnym, pomyslowym, gotowym na zmiany, ciekawym swiata i ludzi NIE trafia sie wszystkim! Swiat jest pelen ludzi zahukanych, niepewnych siebie, nieudacznikow, strachajlow, psujow, takich majacych prawie do wszystkiego dwie lewe rece, troche niemadrych, naiwnych ... Swiat jest ich pelen, ale nie jest dla nich zyczliwy ani cierpliwy na tyle, by sie nad ich (naszym?) nieudacznicwem pochylic.
      Te warsztaty i kursy, o ktorych piszesz, planowane sa i organizowane z pewnym "idealnym" odbiorca w zalozeniu. Tak wiec i forma, i sposob podania kursu, i tresc, i koncowe oczekiwania odpowiadac maja temu wizerunkowi "idealu" a wiec osoby energicznej, odpowiedzialnej, punktualnej, zaangazowanej w poszukiwanie nowej pracy, chetnej, w miare blyskotliwej, nie ulegajacej watpliwosciom, zalamaniom, majaca juz jakis bagaz doswiadczen do sprzedania, relatywnie pewna siebie (asertywna wink ) itd. itd. A ci, ktorzy sa bez pracy wielokrotnie (najczesciej???) tacy nie sa! To sa czesto ludzie, ktorzy sie latwo zalamuja, latwo rezygnuja i poddaja, wszedzie i zawsze jest im pod gorke, bywaja drazliwi, leniwi, ponurzy, przestraszeni. Ale bardzo rzadko ktokolwiek zadaje sobie trud zeby jakikolwiek kurs dostosowac forma i trescia dla takich wlasnie odbiorcow. Bo to jest BARDZO TRUDNE zadanie, ktorego zwyczajnie nie chca sie podejac osoby odpowiedzialne za wszlekiego typu pomoc bezrobotnym. Latwiej jest pomoc mlodemu, energicznemu bezrobotnemu z poszukiwanym zawodem niz starzejacej sie osobie z kiepskim wyksztalceniem, dziurami w zyciorysie, fatalnym uzebieniem i brakiem zegarka.
      Ci, ktorzy sa na marginesie spoleczenstwa nie sa tam z wlasnej woli ...
      • melodija Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 21.11.10, 23:53
        Biscotti, moim zdaniem bardzo trafnie to ujęłaś.
        Nie wszyscy są młodzi i piękni, a to, że nie umieją napisać rynkowego CV, nie znaczy, że nie chce im się pracować. Łatwo jest oceniać innych według swoich zdolności. Autorce wątku nie życzę znalezienia się w sytuacji, kiedy to co się umie, nie jest akurat w cenie (i nie, nie mówię tu o sobie, tylko o kilku znajomych nieprzebojowych, starszych osobach, które wcześniej były - i mam nadzieję, że wkrótce znowu będą - wspaniałymi, cennymi, sumiennymi pracownikami).

      • nangaparbat3 Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 00:17
        Byłam kiedyś na konferencji dot. wykluczenia. Pani, która w dużym mieście wojew. szefuje instytucji, której jednym z głównych zadań jest przeciwdziałanie wykluczeniu, powiedziała, kilkakrotnie: ci, którzy SIĘ wykluczyli.

        Tak to u nas wygląda - pewnie zreszta nie tylko u nas.
        • melodija Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 00:30
          Ale o czym mówimy? Bo ja rozumiem to tak, że mamahelenki zarzut czyni z tego że ktoś jest "zahukany", "niepewny siebie", "nie umie sklecić CV". Wyciąganie z tego wniosku, że ktoś taki nie chce pracować, nie chce wędki, jest moim zdaniem krzywdzące i nieprawdziwe.
          Nie wszyscy bezrobotni są bezrobotni z własnej winy, naprawdę.
          • attiya Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 07:15
            ale nawet taka zahukana osoba poszłaby do pracy, która nie wymagałaby od niej zbyt wiele myślenia - a takie prace są, chodzi tu o to, żeby jednak wybrać wędkę a nie rybę. Zakukanie zahukaniem ale jednak jeśli taka możliwość istnieje to powinno się łapać każdą pracę a nie liczyć tylko, że ktoś całe życie da
            • jowita771 Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 07:27
              Ja byłam kiedyś taka bezrobotną i problemem było dla mnie nie pracowanie, tylko samo znalezienie pracy. Jak się zdarzyło, że praca sama "przyszła", to brałam chętnie i pracowałam na pełnych obrotach, tylko, że to były prace tymczasowe. Nie potrafiłam szukać pracy, chodzić, pytać. Wysyłałam i zanosiłam CV tam, gdzie się ogłaszali, że szukają, ale nie umiałam zrobić tak, jak ktoś mi doradził - pytać o pracę, jak nie szukali pracownika.
              Teraz pracuję i czasem przychodzą ludzie z pytaniem, czy kogoś szukamy, czy można zostawić CV. Zawsze mówię zgodnie z prawdą, że na razie nie szukamy, ale zostawię sobie CV i w razie czego się odezwiemy. Staram się, aby taka osoba nigdy nie poczuła się jak intruz, bo myślę sobie, że może ją kosztowało przyjście i pytanie o pracę i nawet, jeżeli tej pracy u nas nie dostanie, to niech się chociaż poczuje, że to, co robi, ma sens.
              • croyance Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 18:39
                Rany, mam dokladnie to samo! Jestem swietnym pracownikiem, ale za cholere nie potrafie szukac pracy. A CV mam ho ho ho. Normalnie potrzebuje menedzera/agenta.
        • a.nancy Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 00:34
          ale to, że SIĘ wykluczyli, to nie znaczy, że potrafiliby się sami "wkluczyć z powrotem" smile to się z czasem robi chroniczne.
          dlatego gadanie o ruszeniu d... jest tu równie zasadne i skuteczne, jak gadanie osobie chorej na depresję, że powinna nabrać więcej optymizmu życiowego.
          nie mówię o osobach, które do UP przychodzą tylko po zasiłek, żeby na flaszkę było, bo ci nawet na żadne spotkanie czy warsztat nie dotrą. jest tak jak pisze bi_scotti - te warsztaty są dla "idealnych" odbiorców, którzy tak naprawdę ich nie potrzebują. ci, co potrzebują, to właśnie ci zahukani, niepewni i wykluczeni - ale nikomu się nie chce nimi zająć.
          • nangaparbat3 Melodija, A.nancy 22.11.10, 07:25
            Dla mnie wypowiedź tej pani to własnie myślenie takie jak Autorki wątku - napisałam o tym, bo kiedy mysli w ten sposób odpowiedzialny za przeciwdziałanie wykluczeniu, to małe ma szanse szanse przeciwdziałać. Nie przywołałam jej jako autorytet, tylko jako kuriozum. Widać zrobiłam to niejasno, sorki.
            • a.nancy nangaparbat3 22.11.10, 09:13
              nieważne,to i tak nie zmienia sensu mojej wypowiedzi smile
          • ihanelma Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 14:47
            Szkolenia dla "prawdziwych" bezrobotnych to jeden z gorszych kawałków chleba. Kto nie miał grupy, której trzeba pilnować jak dzieci, śpiącej na zajęciach, panów którzy nie przejdą 300m na szkolenie bo zaspali nie wie o czym mówi. Tu naprawdę entuzjasty z talentem i "tym co dalej" na tacy trzeba. A oni na drzewach nigdzie nie rosną.

            A weźcie się za nich weźcie, na to akurat kasa jest i będzie. Pomysł na życie praktycznie od ręki. Chocby jako koordynator spółdzielni socjalnej. Miód malina i robota od ręki tongue_out
            • echtom Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 09:10
              > Kto nie miał grupy, której trzeba pilnować jak dzieci, śpiącej na zajęciach, pan
              > ów którzy nie przejdą 300m na szkolenie bo zaspali nie wie o czym mówi.

              Dlatego uważam, że jedyną niezasłużenie skrzywdzoną grupą społeczną są pracujący biedni.
      • gazeta_mi_placi Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 08:51
        Masz rację Bi_scotti.
        Ale autorka wątku dzięki nim może podbudować swoje ego bo ona jest lepsza, inna...
        Więc tacy ludzie czasem się komuś przydają, choćby po to aby ktoś inny podbudował sobie własne ego big_grin (a właściwie: uncertain ).
    • powerextension Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 00:29
      Za 1000 zeta im się nie opłaca przecież.
      A 20+ i 30+ dzieciątka na fajki i alkohol zawsze kasę znajdą. Dziwne nie?
      • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 15:38
        > Za 1000 zeta im się nie opłaca przecież.

        Pewnie że się nie opłaca. Wychodzi 5,60 za godzinę. Przeciętny pijaczek dużo więcej wysępi od ludzi pod sklepem i się z pewnością przy tym nie napracuje smile
    • mamahelenki1 Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 10:00
      Słuchajcie, chodziło mi właśnie o wykluczenie. Ci ludzie są tak pełni problemów że można powiedzieć, że sami są jednym wilekim chodzącym problemem. I nikt takiego problemu nie chce mieć w swojej firmie. Albo zupełnie nie dostrzegają że część winy leży po ich stronie i powinni nad sobą pracować. Nie jest to jakiś zarzut z mojej strony bo czasami tak się jakoś źle życie człowiekowi i tworzy sie zamknięte koło. Wiem ,że nie wszyscy są piękni, młodzi i mają chodliwe know-how albo wybitne zdolności handlowe. Ale jak to traktować? Jako biedę zawinioną czy niezawinioną? Jak tym ludziom pomagać skoro oni na wszystko odpowiadają wątpiącym eee.....
      Zawsze uważałam że każdy człowiek jest odpowiedzilny za siebie, za swój status materialny, emeryturę itp. i państwo nie powinno się wtrącać ale z wiekiem zaczynam dostrzegać, że taki model się nie zawsze sprawdza.
      • moofka Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 10:40
        mamohelenki, a jkie interesujace szkolenia zaoferowla ci twoj up
        i jak szybka znalazlas swietnie platna prace za posrednictwem urzedu?
        bo zdaje sie ze mamy zupelnie inne doswiadczenia
        • mamahelenki1 Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 10:57
          Urząd zaproponował mi jedynie udział w tzw. zajęciach aktywizacyjnych (o pewności siebie, organizacji czasu, szukaniu pracy, własnej firmie, asertywności, realizacji celów, itp - takie cykliczne warsztaty przez pół roku). Sama dowiedziałam się, że mogę starać się o szkolenie indywidualne i urząd bez problemu zapłacił mi za kilkudnowy kurs ponad 5000 zł. Prawda jest tak, że sama sobie go znalazłam i ustaliłam wszystko z właścicielem firmy szkol. a on już załatwił wszystko z urzędem. Bo ze szkoleniami organizowanymi przez UP to faktycznie cieniutko. Ale jest droga szkoleń indywidualnych i należy z niej korzystać. Super pracy mi nikt nie załatwił ale dostałam prawie 20.000 na rozwój firmy. Więc możliwości są, trzeba tylko chcieć się dowiedziedzić i trochę posiedzieć nad wnioskiem. Ja jestem zadowolona ze współpracy z UP, ale też nie oczekiwałam że od ręki dostanę tam "świetnie płatną pracę". Dostałam wsparcie psychiczne od doradcy zawodowego i "wędkę".
          • moofka Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 13:05
            super, jakie to proste
            2 miliony bezrobotnych w tym miodem i melkiem plynacym kraju to po prostu same sobie winne niedojdy
            i mamy ich winne są
            przeciez wystarczy isc do pani referentki w up ona cie kompleksowo wyszkoli
            i jak nie robota na srednim menedzerskim stanowisku
            to wlasna firma juz dziala
          • myga Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 13:23
            musialas miec niezle uklady, bo pup nie ma funduszy na organizowanie szkolen, a co dopiero placic komus 5000 za prywatne szkolenie.
            • moofka Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 13:35
              otóz
              siedzialam na bazrobotnym z malym dzieckiem i chetnie bym sie poszkolila nawet w kierunku bukieciarstwa czy wozkow widlowych

              jedyne co przez ten czas bylo to szkoelnie jak zalozyc wlasna firme
              2 godzinne
              zreszta tez organizowane nie przez PUP a przez fundacje przedsiebiorczosci
            • meg303 Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 13:49
              nawet jeśli UP zgodzi sie sfinansować taki kurs, to tylko po deklaracji przyszlego pracodawcy, z e zatrudni daną osobe po skończeniu kursu. Znajomy to przerabiał.
              • e.mama.s Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 14:11
                Kiedyś będąc dość długo bezrobotną(po stiudiach) dostalam się na kurs "kadry, place, Zus" trochę leipej poznałam duża grupę bezrobotnych, okazało się i była tym zdziwiona, że osoby z małymi kwalifikacjami, doświadczeniem ,czasem tylko po zawodowce mają bardzo duże ambicje jeśli chodzi o wynagrodzenie. Mi np po studiach wystarczyłoby 1000 a im co najmniej 2500. Za mniej nie będą pracować.
                • mulka1 Re: to wszystko bez sensu!!!!! 22.11.10, 14:28
                  Mam 47 lat od około 10 lat aktywnie szukam pracy. ukończyłam 5 kursów z up i co?????
                  Ano nic . Jak nie miałam pracy tak nie mam nadal. Co z tego jak pokończyłam MIn w uproszczeniu księgowość, komputerowy kurs, kadry płace, kosztorysowanie w budownictwie itp- to wszystko o d.....rozbić. W niczym z wyżej wymienionych nie mam doświadczenia , no i ten wiek !
                  Kto chciałby zatrudnić osobę przed pięćdziesiątką ????. No więc emerytury nie wyrobię.Up pracy tez nie pomoże mi znaleść a więc nie pytajcie głupio!. ( mogę pracować poniżej najniższego wynagrodzenia!!!).
                  • ihanelma Re: to wszystko bez sensu!!!!! 22.11.10, 15:09
                    Spróbuj może w jakieś usługi konkretne pójść. Teraz się uczyć księgowości czy kosztorysowania - wątpliwe. Od osoby 47-letniej ludzie oczekują doświadczenia, kluczowego dla tych "fachów". To nawet efekt psychologiczny - młody lepiej sobie poradzi z komputerem, zna języki, obrotniejszy. A młodych zielonych na rynku jest na pęczki.
                    Abstrahując od jakości szkoleń - trochę bez sensu jest ich dobór. Pożytek tylko dla szkoleniowców.
                  • jogo2 Re: to wszystko bez sensu!!!!! 22.11.10, 15:12
                    Nie rozumiem, czemu atakujecie mamęhelenki. No była w UP i zaobserwowała takie typy ludzkie. Przy pewnych postawach w społeczeństwie takich typów będzie więcej a nie będzie ich ubywać. Ludzie ci oprócz obiektywnych trudności powinni sobie zdawać sprawę, że problem tkwi w nich także. A potem przychodzi Lepper, Kaczor, Rydzyk czy inny trybun, który chce zrobić karierę na takim elektoracie i do nich trafiają hasła, jak to bogaci są, bo się na złodziejstwie wzbogacili, 3 mln mieszkań, na każdej wierzbie gruszki, a w grudniu ma być + 30 stopni i w każdym mieście plaża + palmy oraz zasiłek w wysokości średniej krajowej, a człowiek zastanawia się, kiedy pakować walizki i zaczynać wszystko od nowa w innym kraju, bo przywódca takiego elektoratu może wygrać.
                    Taktyka tłumaczenia takich ludzi takie przynosi owoce. NIestety podobnie jak z wódką, można pomogać, ale chcieć się zmienić to musi sam zainteresowany. A że nie jest lekko, to czy to wina moja, Kowalskiego i sąsiada? Niestety w Polsce trwa taka promocja niezaradności i wzbudzanie poczucia winy w tych, którzy tacy nie są i tego obrazem jest tocząca się w tym wątku dyskusja. Szkoda, że główną religią nie jest u nas kalwinizm.
                    • echtom Re: to wszystko bez sensu!!!!! 23.11.10, 08:53
                      > Niestety w Polsce trwa taka promocja niezaradności i wzbudzanie poczucia winy w tych, którzy tacy nie są i tego obrazem jest tocząca się w tym wątku dyskusja. Szkoda, że główną
                      religią nie jest u nas kalwinizm.

                      Mądry post.
                • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 15:36
                  > Mi np po studiach wystarczyłoby 1000 a im co najmniej 2500. Za mniej nie będą
                  > pracować.

                  W ten sposób psujesz rynek pracy. To właśnie tacy ludzie jak Ty tak rozpuścili pracodawców, że wydaje im się, że płacąc 8 zł brutto za godzinę robią wielką łaskę, a sami sobie wystawiają rezydencje, posyłają dzieci do elitarnych szkół, przedszkoli, wożą się luksusowymi samochodami i jeżdżą na egzotyczne wakacje. Ci, którzy się cenią, robią bardzo dobrze. Po zawodówce na starcie co najmniej 2500 na rękę, a z wyższym wykształceniem co najmniej 3500 - 4000. Kapitaliści nie zbiednieją, co najwyżej będą żyć trochę skromniej smile
                  • moofka Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 15:41
                    otoz
                    te oferty ktore zalegaja w up to niestety sa jakies zalosne ochlapy na chorych warunkach
                    bazuja na tym ze desperat wszystko zrobi
                    to jets nawet niemoralne proponowac ludziom ciezka prace za uwlaczajace pieniadze
                    i z tymi studiami tez bym nie przesadzala
                    po strutowo pierdutowcyh studiach o niczym nie ma sie czesto zadnych konkretnych umiejetnosci
                    wiecej warta jest wowczas praca slusarza czy kogos kto polbruk kladzie
                    • e.mama.s Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 15:51
                      uwłaczające pieniądze, czyli cała budżetówka dostaje uwłaczające pieniądze.
                      • moofka Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 15:53
                        srednia w urzedach to ponad 1700 zl
                        to nie jest zla pensja
                        w up proponuja najnizsza
                        wiesz ile to jest?
                        ponad dwa razy mniej
                      • mar-kk Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 16:32
                        jak za picie kawy , jedzenie i arogancje to zdecydowanie za wiele!!!!
                        • gramwzielone Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 19:48
                          smile))
                          pięknie to ujęłaś
                    • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 16:13
                      W warszawskim UP są często oferty mocno nietypowe typu zaopatrzeniowiec z biegłym chińskim albo wietnamskim, konsultant IT z biegłym rosyjskim i ukraińskim. Ogólnie często można spotkać ofertę dla osób znających jakiś tam egzotyczny język, ale za śmieszną stawkę. Za znajomość języków obcych trzeba płacić, bo tym samym pracownik wnosi wartość dodaną do firmy. Ale niektórzy szukają jeleni w UP, co z biegłym chińskim pójdą wozić towar za 1500 miesięcznie. Teraz patrzę właśnie i jest np. oferta dla kuriera z własnym samochodem - 1400 zł. Typowa stawka dla podwykonawców to 2000 - 2300 i samochód służbowy. Tu ktoś szuka jelenia.
                      • femme-fatale Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 13:12
                        duch_mariana napisał:

                        > W warszawskim UP są często oferty mocno nietypowe typu zaopatrzeniowiec z biegł
                        > ym chińskim albo wietnamskim, konsultant IT z biegłym rosyjskim i ukraińskim. O
                        > gólnie często można spotkać ofertę dla osób znających jakiś tam egzotyczny języ
                        > k, ale za śmieszną stawkę. Za znajomość języków obcych trzeba płacić, bo tym sa
                        > mym pracownik wnosi wartość dodaną do firmy. Ale niektórzy szukają jeleni w UP,
                        > co z biegłym chińskim pójdą wozić towar za 1500 miesięcznie.

                        Jest troszkę inaczej: w Polsce jest tak, że jeżeli chcesz zatrudnić obcokrajowca, to możesz to zrobić tylko wtedy, gdy nie znajdziesz na to miejsce Polaka. Stąd ogłoszenia, które sprawiają wrażenie jakby były redagowane pod konkretną osobę.
                        • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 13:30
                          Tego nie wiedziałem. No faktycznie, biegła znajomość chińskiego albo wietnamskiego nie jest często spotykana wśród kierowców dostawczaków smile
                  • e.mama.s Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 15:49
                    na start 1000 zlotych na utrzymanie dla 1 osoby bez doświadczenia. To nie znaczy, że przez cały czas chciałam tak zarabiać.
                    • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 16:00
                      No i co, że na start? Że na starcie, to znaczy, że masz dać się orżnąć na dzień dobry? Cenić się trzeba. Pracodawca na Twojej pracy na pewno nie traci, tylko dobrze zarabia. Jakby tracił, to byś tam nawet 5 minut nie pracowała.
                      • ofelia1982 Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 18:32
                        > No i co, że na start? Że na starcie, to znaczy, że masz dać się orżnąć na dzień
                        > dobry? Cenić się trzeba. Pracodawca na Twojej pracy na pewno nie traci, tylko
                        > dobrze zarabia. Jakby tracił, to byś tam nawet 5 minut nie pracowała.

                        Żeby wymagać trzeba coś umieć. Nie twierdzę, że normalna jest praca za głodowe stawki, ale jak się jest bezrobotnym to zaczyna się od tego 1 tyś na start i z czasem zdobywa doświadczenie i nową pracę. Bo z tego co widzę, to część zarejestrowanych to za dobra jest jak na takie oferty - od razu chcieliby 3 tyś, samochód służbowy i co tam jeszcze.
                        Ja po skończeniu studiów zaczynałam od pracy za jakieś grosze - po to, żeby po kilku latach móc zarabiać już sporo więcej. Ale to trzeba trochę pokory, a nie od razu żądać jako człowiek bez wykształcenia i doświadczenia - nie wiadomo czego..
                  • june_girl Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 16:09
                    Nie tacy jak ona tylko sytuacja na rynku pracy.
                    Pamiętam takie dwie sytuacje:
                    "Co się przejmujecie. Za bramą czeka setka osób na to miejsce" - prezes do kierownika działu w sytuacji, kiedy odchodził specjalista (przed exodusem do GB i Irlandii) i faktycznie na ogłoszenie napływały setki aplikacji.
                    "Co się przejmujecie?..." - tyle, że za bramą już nie czekał nikt a na ogłoszenie napłynęło kilka podań spośród których nie było kogo wybrać i rekrutacja zamiast kilka tygodni trwała dużo więcej.
                    Niestety wszystko jest regulowane odwiecznym prawem podaży i popytu. Bolesne to ale prawdziwe. Ja na ten przykład uważam, że powinnam zarabiać dużo więcej bo jestem taka wspaniale wykształcona, uzdolniona, inteligentna a i całkiem miła dla oka, ale co z tego? wink
                    A jeżeli ktoś nie ma co do garnka włożyć to dla niego lepszy 1000 teraz niż mityczne 2500 po dłuższych poszukiwaniach, kiedyś tam...
                    • bluealabama.1 Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 16:15
                      dośc często bywam w warszawskich UP z racji wykonywanego zawodu. I mogę zaryzykować stwierdzenie,że ok.80 procent z nich MA pracę.Niestety,pracodawcy nie chcą rejestrować pracowników,bo wiadomo,z jakimi kosztami to się wiąże,a ubezpieczonym być trzeba.
                      • bluealabama.1 upsss...pomyłka-miało być 50 procent n/t 22.11.10, 16:17
                        • thegimel Re: upsss...pomyłka-miało być 50 procent n/t 23.11.10, 08:25
                          Dokładnie.
                    • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 16:18
                      > Nie tacy jak ona tylko sytuacja na rynku pracy.

                      > "Co się przejmujecie. Za bramą czeka setka osób na to miejsce" - prezes do kier
                      > ownika działu w sytuacji, kiedy odchodził specjalista (przed exodusem do GB i I
                      > rlandii) i faktycznie na ogłoszenie napływały setki aplikacji.

                      No właśnie o to chodzi. Taką sytuację tworzą właśnie ci, którzy czekają za bramą na to miejsce za dupną stawkę. Jakby nie czekali, tylko olali ofertę z serii 8 zł brutto za godzinę albo zażądali co najmniej 15 za najprostsze prace, to i sytuacja na rynku byłaby inna.
                      • june_girl Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 22.11.10, 23:21
                        Ta, jasne a potem na emamie pojawiło by się 1000 wątków nt. "czy te nianie oszalały, żądają min. 20zł/h" smile
                        A cena (w tym wypadku usługi) jest wypadkową podaży i popytu. Jeżeli podaż jest dużo większa niż popyt to cena jedzie w dół w przypadku pensji aż do minimum, za które ktoś jest gotów przeżyć. Ja nawet zgadzam się z Tobą w ogólnych założeniach ale rzeczywistość niestety zwykle "skrzeczy" i tak jak napisałam powyżej 1000 zł teraz jest lepsze niż 2500 kiedyś a być może nigdy.
                        • w_miare_obyczajna Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 08:57
                          Dokładnie, jak nie miałam za wiele do jedzenia to poszłam do pracy, gdzie płacono mi ok. 5-6 zł za godzinę (pod koniec podwyżka właśnie do 6 zł smile ). I miałam w dupie, ze psuje rynek, rotacja pracowników tam była ogromna a ja miałam dzięki temu spokojniejszy sen. Nie bawią mnie argumentu "trzeba się cenić" bo osobiście uważam, ze najpierw trzeba mieć gdzie mieszkać, co zjeść i mieć się w co ubrać, a potem można "się cenić". Tak mogą powiedzieć jedynie osoby, które w życiu nie były w podbramkowej sytuacji, albo siedziały z dzieckiem gdy pan mąż kase w zębach przynosił i mamuśka mogła szuka odpowiednich ofert. Gdyby ta zasada działała w Irlandii byłoby połowę mniej Polaków, którzy z dyplomami na zmywaku zarabiają na lepsze życie w kraju.
                      • echtom Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 09:18
                        > Jakby nie czekali, tylko olali ofertę z serii 8 zł brutto za godzinę albo zażądali co najmniej 15 za najprostsze prace, to i sytuacja na rynku byłaby inna.

                        To pracodawcy sprowadzali by masowo do roboty tańszych imigrantów.
                        • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 12:55
                          Dlatego ten dziki kapitalizm powinien być mocno trzymany za mordę przez państwo. Ja bym to rozwiązał w bardzo prosty sposób. Wprowadziłbym rządowe minimum płacowe w wysokości na dzień dzisiejszy 2500 zł netto plus odprowadzane na czas wszystkie składki. Firmy miałyby do wyboru albo przestrzegać tego minimum i płacić podatki jak dotychczas, albo nie przestrzegać i płacić dodatkowy podatek w wysokości np. 17% i ten podatek byłby przeznaczany na zasiłki dla bezrobotnych. A zasiłki dałbym nie mniej niż 1300 złotych miesięcznie. Nikt przy zdrowych zmysłach albo bez przysłowiowego noża na gardle nie poszedłby wówczas do pracy nawet za 1800, skoro ma 1300 i palcem nie musi kiwnąć. Rynek pracy zostałby zamknięty dla imigrantów i bez państwowego zezwolenia, żaden nie mógłby u nas zostać legalnie zatrudniony. A w przypadku zatrudniania na czarno albo kreatywnej księgowości dowaliłbym taki domiar, że kapitalista musiałby sprzedać willę w Lesznowoli i przenieść się do M3 na warszawskim Targówku. 20 lat kapitalizmu w Polsce i dalej to samo. Dlatego trzeba byznesmenów nauczyć szacunku dla pracowników, albo niech sobie otworzą stragan z majtkami i stanikami i sami tam handlują, skoro mentalnie nie dorośli do zatrudniania ludzi.
                          • triss_merigold6 Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 12:59
                            Rynku nianiek i sprzataczek tez by to dotyczyło? ROTFL
                            • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 13:20
                              Dotyczyłoby podmiotów gospodarczych. Ty jako osoba prywatna możesz sobie zatrudniać na jakich zasadach sobie życzysz. No bo jeśli dana osoba byłaby zarejestrowana jako bezrobotna, to miałaby 1300 zł bez względu na wszystko. Jeśli zaoferujesz jej 500 zł, a ona uzna, że fajnie by było tyle dorobić, to pójdzie. Państwu nic do tego, państwo swoje zrobiło.
                          • june_girl Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 15:17
                            Piękne założenia.
                            Tylko: wyobraź sobie, że jakaś partia idzie z nimi do wyborów (nawet załóżmy, że znaleźli by jakoś kasę w budżecie). Widzisz te komentarze? Bo ja tak... "Ograniczanie wolnego rynku! Powrót socjalizmu! Znowu dawanie za darmochę! Populizm i demagogia!" itp itd. A prym wiodłaby Wyborcza smile
                            • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 16:26
                              No to wiadomo, że by tak było. Gdybym założył taką partię i wystartował w wyborach, to moja oferta byłaby skierowana przede wszystkim do bezrobotnych i marnie zarabiających. Jedni dostaną zasiłki, drudzy dostaną podwyżki. Młodzi ludzie także powinni mnie poprzeć, bo to oni po ukończeniu szkół i uczelni zderzą się z rzeczywistością, czyli "możemy pani/panu zaproponować 1500 zł netto". Powinni za mną pójść wszyscy ci, którzy zarabiają poniżej 2500 na rękę, a także ci, którzy są zatrudnieni na pół etatu, a pracują po 12 godzin dziennie. Bo "byznesmenów" uskuteczniających takie praktyki, to ja bym zniszczył. Za to dobrzy biznesmeni mogliby bardzo dużo skorzystać. Mógłbym nawet ich całkowicie zwolnić z podatku dochodowego, jeśli na przykład wybudowaliby, czy wyremontowali miejscową szkołę, przedszkole, wspomagali miejscową służbę zdrowia, wyremontowali drogę, czy w jakikolwiek sposób przyczynili się do poprawy warunków bytowych w swoim rejonie. Szczekającą Wybiórczą zgnoiłbym i wdeptał w ziemię w każdym wystąpieniu publicznym smile Tak naprawdę nie chodzi o rozdawnictwo, tylko o kapitalizm z ludzką twarzą. Minimum 2500 zł netto, opłacone na czas wszystkie świadczenia obowiązkowe, 8 godzinny dzień pracy 5 dni w tygodniu. Wszystko powyżej płatne zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Czy to jest zbyt dużo dla ludzi za ich pracę?
                              • june_girl Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 19:16
                                Pociągnę te hipotetyczne rozważania bo bawi mnie trochę taki political fiction smile
                                Elektorat owszem byś miał ale szans na wygraną to chyba nie. Weź pod uwagę kto kreuje opinię publiczną: ci, którzy mają kasę. Już dawno się przekonałam, że niektóre gazety (nie będę wymieniać nazw bo mnie wytną wink) nie są samodzielnymi bytami, a pojęcie "rzetelność dziennikarska" to istnieje dla ich pracowników wyłącznie w słownikach. Za nimi stoją Ci, którzy mają duże pieniądze a chcą mieć jeszcze większe. Natomiast Ty reprezntowałbyś ich naturalnych wrogów, więc jak sądzisz czy Twoje dyskredytowanie nawet w każdym wystąpieniu wystarczyłoby przeciwko zmasowanemu atakowi? Śmiem wątpić smile No i zostałbyś następnym oszołomem, człowiekiem chorym psychicznie, który musi się leczyć, który psuje polską politykę etc. Ponadto wmówiono by wyborcom, że na Twoją partię głosują wyłącznie bezrobotne lenie, wykluczeni społecznie, chorzy psychicznie i ludzie poniżej normy intelektualnej... Jak myślisz jakie miałbyś poparcie? wink
                                • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 19:48
                                  No ale ja byłbym politykiem wiecowym, a nie gabinetowym. O elektorat trzeba zabiegać bezpośrednio. Jak było z Andrzejem Lepperem? On był w sejmie i miał realną szansę dojść do władzy, ale ją zmarnował. A też kreowali go na oszołoma i wariata. Prawda jest taka, że ludzi zarabiających poniżej 2500 zł jest większość. Bardzo dużo ludzi chciałoby mieć jakąkolwiek pracę, bo jedyne na co mają szansę teraz, to marny socjal. Taki człowiek nie na się nabrać na brednie dziennikarzy chodzących jak pieski na cudzej smyczy. Co on nie wie ile zarabia i jakie ma szanse na większe zarobki? Ja bym powiedział tym ludziom dokładnie to, co chcą usłyszeć, a to co obiecam jest przecież zupełnie realne.

                                  > Ponadto wmówiono by wyborcom, że na Twoją partię głosują wyłącznie bezr
                                  > obotne lenie, wykluczeni społecznie, chorzy psychicznie i ludzie poniżej normy
                                  > intelektualnej... Jak myślisz jakie miałbyś poparcie? wink

                                  A jakie poparcie ma PiS? To samo przecież lewackie media wmawiają wyborcom. A że poparcie spada, to już zasługa Jareczka. Ja bym to wszystko rozgrywał zupełnie inaczej.
                                  • june_girl Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 21:08
                                    W takim razie zakładaj. Ja na Ciebie zagłosuję, choćby przez przekorę smile No i żeby zobaczyć co z tego wyniknie.
                                    • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 23:12
                                      > W takim razie zakładaj. Ja na Ciebie zagłosuję, choćby przez przekorę smile

                                      No dobra, ale na razie mamy jeden punkt programu i to w miarę prosty do zrealizowania, bo nie obciążający budżetu. A tu by się przydało metro w Łodzi, w Poznaniu, w Krakowie, w Szczecinie, we Wrocławiu, rozbudowa sieci kolejowej GOP, w Trójmieście połączenie Gdańska Głównego z Osową. O szybkich połączeniach międzymiastowych nie wspominając. Skąd na to pieniądze? A służba zdrowia? A ZUS? a oświata? Autostrady też by wypadało w końcu zbudować, choćby po to, żeby było gdzie skierować tranzyt, zamiast wydawać miliony na remont porozjeżdżanych przez TIRy dróg. Tak więc do założenia partii to jeszcze trochę brakuje. Ale i tak dziękuję za głos w wyborach smile
                          • kosher_ninja Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 15:38
                            Nigdy nie posiadałeś własnej firmy, prawda? Twoi rodzice również zawsze byli zatrudnianymi, a nie zatrudniającymi?I obracasz się TYLKO wśród osób pracujących w dużych firmach?
                            • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 16:31
                              Znam wiele osób, mam własną firmę, zatrudniam na innych zasadach z uwagi na specyfikę wykonywanej pracy. Świadczę usługi dla dużej firmy, podejście prezesa i zarządu do ludzi znam, sytuację finansową firmy także, mogliby wszystkim płacić nawet minimum 3000 netto i by im się jakoś strasznie nie pogorszyło. No ale Audi Q7 dla prezesa by nie było smile Może za rok, może za dwa, ale na pewno nie teraz.
                          • ofelia1982 Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 18:41
                            duch_mariana - chyba juz historia oceniła czy takie "trzymanie za mordę przez Państwo" jest korzystne dla rozwoju czy nie..Twoja propozycja jest makabryczna! Chociażby dlatego, ze koszty prowadzenia działalności niebotycznie by wzrosły i mieli byśmy do czynienia z masowymi upadkami firm - co powiększyłoby szeregi bezrobotnych. tym bardziej spadłaby siła nabywcza społeczeństwa i nawet dobrze prosperujące uprzednio firmy miałyby problem, żeby się na nim utrzymać. Wyodrębniłaby się zatem spora szara strefa zatrudneinia poniżej tych masakrycznych stawek proponowanych przez Ciebie - bo ludzie szukaliby czegokolwiek. Więc nie dość, że i tak pracowaliby za mniejsze pieniądze, to jeszcze poza systemem - więc do gospodarki nie wpływałyby podatki od ich przychodów.
                            Masakra. Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz nigdzie kandydował!
                            • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 19:38
                              > Chociażby dlatego, ze koszty prowadzenia działalności niebotycznie by wzrosły i
                              > mieli byśmy do czynienia z masowymi upadkami firm

                              Jakie tam niebotycznie? Na pewno by wzrosły, ale właściciel firmy zawsze może żyć trochę skromniej. Dzieci pośle do szkół rejonowych, będzie jeździł gorszym samochodem, mieszkał w mniejszym domu skromniej wyposażonym, na wakacje pojedzie do Chorwacji albo Bułgarii i zamieszka w trzygwiazdkowym hotelu, żona zamiast kreacji sylwestrowej za 10 tysięcy, kupi za 800, zamiast koniaczku do kolacji będzie browarek i już się zaoszczędzi smile Da się przeżyć. Niektórzy nawet na browarka nie mają smile
                              • kosher_ninja Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 19:57
                                Gdzie ty mieszkasz i pracujesz? Bo ja też tam chcę..
                                Nie znam dokładnych wyliczeń, ale podejrzewam, że 90% pracodawców w Polsce zatrudnia 1-2 osoby i sami często tych 2,5 na rękę nie mają.
                                Myślisz, że pani Basia, krawcowa w Cisnej, zatrudniająca panią Jadzię i panią Alinkę, posyła dzieci do prywatnych szkół i jeździ wypasionym Audi? Przeciętny polski przedsiębiorca to Chorwację zna z reklam telewizyjnych, a obrót jego firmy jest niewiele większy niż ubezpiecznie tego wspaniałego samochodu twojego znajomego prezesa.
                                Nie wiem, po co ci odpowiadam, bo podejrzewam, że się ostro zbijasz - niemożliwe, żebyś pisał to na poważnie.
                                • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 20:23
                                  To co ja piszę (zupełnie poważnie) ma sens w przypadku średnich i dużych firm, a nie w przypadku firm typu Zakład Krawiecki pani Basi z Cisnej. Dla takich ludzi jak pani Basia należałoby pomyśleć o całkowitym zwolnieniu z podatków, aby mogła utrzymać te dwa miejsca pracy, a nawet rozwinąć firmę. Ale nie wszystkie małe firmy cienko przędą. Znam dwóch właścicieli niewielkich spożywczaków, a była pracowniczka jednego z nich jest moją aktualną Narzeczoną. Stąd znam dobrze rozbieżności między tym, co mówi właściciel, a między faktycznym dziennym utargiem. Właściciel ciągle narzekał, że prawie dokłada do interesu, że w ogóle się nie opłaca, że sieciówki zabierają klientów, a z dnia mu wpadało średnio 500 - 700 złotych na czysto, co daje około 18 tysięcy miesięcznie minus koszty. Sklep był na jego prywatnej posesji, więc czynsz zero. Koncesje wynoszą średnio 320 miesięcznie, koszty dwóch pracownic to 2400 zł miesięcznie, pozostałych kosztów liczmy 500 i mamy 14780, co po opodatkowaniu daje 11971,80 miesięcznie. I mamy niecałe 850 złotych dla pracowniczki i około 12 tysięcy właściciela. I niech mi ktoś powie, że on nie mógł im dać 2500 netto. Wówczas zarobiłby na czysto "tylko" 7921,80. Normalnie aż mi go szkoda. Na co miałoby mu to wystarczyć? Na waciki?
                                  • gramwzielone Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 20:29
                                    duch_mariana napisał:

                                    > To co ja piszę (zupełnie poważnie) ma sens w przypadku średnich i dużych firm,
                                    >

                                    zacznij się liczyć z realiami, bo realia się z Tobą nie liczą smile :

                                    Mikroprzedsiębiorstwa czyli firmy zatrudniające od 0 do 9 pracowników stanowią
                                    zdecydowaną większość przedsiębiorstw aktywnych, a więc faktycznie prowadzących
                                    działalność gospodarczą. W 2008 roku ich liczba wyniosła 1 787 tys. co stanowiło 96% ogółu
                                    aktywnych przedsiębiorstw. Firmy małe (od 10 do 49 pracowników) to 3% firm (54,9 tys.
                                    podmiotów), zaś niecały procent (16,3 tys.) stanowią firmy średnie (od 50 do 249
                                    pracowników). Znikomą część ogółu liczby firm (0,2%) stanowią przedsiębiorstwa duŜe
                                    (zatrudniające co najmniej 250 pracowników).
                                    • kosher_ninja Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 20:51
                                      Czyli wg ducha_mariana: 96% polskich firm powinno być zwolnionych z podatków, a pozostałe 4% łożyć na wszystkich. Ach, jakie to piękne.
                                      A to wszystko dlatego, że zna jednego pana prezesa i dwóch właścicieli spożywczaków. I oni wszyscy dokładnie spowiadają mu się ze swojej sytuacji finansowej.
                                      • gramwzielone Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 21:04
                                        na to wychodzi. jeszcze parę cyferek:

                                        liczba firm (2009 r.) zatrudniających powyżej 49 pracowników, które odnotowały zysk bilansowy:
                                        11681. stratę: 5462

                                        rentowność firm powyżej 49 pracowników netto (średnia): 4,4 %. to mniej niż obligacje! rentowność firm o przychodach powyżej 1 miliarda zl: 5 %.

                                        ja nie twierdzę, że postępujące rozwarstwienie społeczne jest fajną sprawą. Ja tylko grzecznie zwracam uwagę, że przy poziomie 95 % kosztów prowadzenia działalności, ich podniesienie sprawi, że bardziej opłacalne będzie inwestowanie w papiery wartościowe.



                                      • gazeta_mi_placi Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 21:44
                                        kosher_ninja napisała:

                                        > Czyli wg ducha_mariana: 96% polskich firm powinno być zwolnionych z podatków, a
                                        > pozostałe 4% łożyć na wszystkich. Ach, jakie to piękne.

                                        Piękne w swej prostocie smile
                                    • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 22:49
                                      No dobrze. Wynika z tego, że zarejestrowanych firm mamy 1.861.458.
                                      Jeśli 75% mikroprzedsiębiorstw to firmy jednoosobowe, wówczas faktycznych pracodawców zatrudniających 1-9 osób mamy 446.750. Ponieważ nie mamy niezbędnych danych, aby obliczyć średnią ważoną, przyjmujemy średnią arytmetyczną ilości zatrudnionych osób i wynosi ona 5. Mikroprzedsiębiorstwa zatrudniają więc 2.233.750 osób. Małe firmy zatrudniają 1.619.550 osób, a średnie 2.436.850 osób. Największe dają zatrudnienie 2.978.400 osobom przy średniej 800 zatrudnionych osób i tu mieszczą się wszystkie agencje outsourcingowe typu Leader Service, GoWork, Start People. Czyli jak przywalimy te 2500 netto nawet pomijając mikroprzedsiębiorstwa, to możemy pomóc ludziom zarabiającym poniżej 2500 zł z grupy 7.034.800 osób, a ich z pewnością będzie większość, bo tu się mieszczą i ci z agencji outsourcingowych (czyli większość pracowników kas i hali w hipermarketach) i ci, co na stacjach benzynowych i ochroniarze. O budżetówce nie wspominamy, bo nie wiem, czy byli oni ujęci w statystykach, które cytujesz. Oczywiście dokładne wyliczenia trzeba by dopiero sporządzić, bo moje są mocno poglądowe ze względu na brak danych. Możesz wyliczyć, skoro masz dostęp do statystyk i Ci się chce smile
                                      • duzeq Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 24.11.10, 16:18
                                        Czyli jak przywalimy te 2500 netto nawet pomijając mikroprzedsiębiorstwa, to możemy pomóc ludziom zarabiającym poniżej 2500 zł z grupy 7.034.800 osób, a ich z pewnością będzie większość.

                                        PrzywaliMY? PrzywaliMY? To wlasnie mnie fascynuje w zacietych socjalistach. Do rozdawnictwa sa pierwsi. Bo to nie ich kasa. A jak nie ich, to dobrze sie rozdaje, natomiast cienko sie mysli, skad ta kasa ma sie niby wziac. Wiem, znasz pana z warzywniaka i jeden zarzad. I na tej podstawie uwazasz, ze kazdy z wlascicieli mikroprzedsiebiorstw zarabia 13 tys na miesiac, a ich sekretarki po tysiacu. Ech, chlopie, niby szlachetne idealy, ale myslenie zyczeniowe kiedys cie doprowadzi do sciany.
                                        • gramwzielone Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 24.11.10, 16:33
                                          pan Marian z letka wymiękł. przedtem postulował, by te 2,5 tysia narzucić tylko dużym firmom. a jak się okazało, że jest ich tylko 4 %, z czego 2/3 wykazuje zyski, to nagle postanowił uszczęśliwiać miliony. a konkretniej 7 milionów. tylko, że tylu pracowników nawet w Polsce nie ma smile
                                          do argumentu o 5% rentowności się nie odniósł, może nadal siedzi i kombinuje, skąd te 2,5 tysi dla 7 milionów wziąć. obstawiam, że dojdzie do jedynie słusznego wniosku, by podnieść CIT do 60 % albo coś po tej linii.
                                          • duzeq Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 24.11.10, 17:01
                                            On nie wymiekl, tylko musi na swoje 2500 zarobic smile. Zaraz przyjedzie.

                                            Marian od dawna postuluje takie zmiany. Bo wie, ze skoro JEGO pracodawca zarabia wiecej kasy niz sie mu nalezy i nie daje premii panu z widlaka, to WSZYSCY tak robia i juz. Co prawda nie widzi, ze jak sekretarka po liceum dostalaby 2500, to np. ktos pracujacy w dziale marketingu musialby dostac przynajmniej 5-6 na reke. A tam. Co sie bede szczypac. 8 tysiakow. Bo przeciez nie ma urwanilowki, ani komunizmu, w zwiazku z tym kazdy dostaje procentowo tyle, na ile zasluguje. No, szef musi zatem zarabiac co najmniej 20 tys. I teraz zachodzi pytanie jak to zrobic, zeby miec w takiej minifiremce ok. 50 tys zysku netto na same wyplaty? Jezeli Marian mi poda przepis, to ja natychmiast sie u niego zatrudniam jako sekretarka. Za 2500, of kors, plus wszytskie swiadczenia, wakacje, dodatki, trzynastki przynoszone w zebach w terminie.

                                            A ta rentownosc, pani, to oszustwo...! Oni nie maja 5%, maja na pewno 500%, tylko uprawiaja kreatywna ksiegowosc, zeby nie placic podatkow. I takich Marian opodatkowalby gdzies tak do 80%. Zreszta - wszytskich pracodawcow nalezaloby opodatkowac w ten sposob. Te 80% podatkow szloby wtedy do wspolnej kasy zarzadzanej przez Marianow i sprawiedliwe byloby dzielone pomiedzy panow z widlaka, panie Marysie z warzywniaka i cyganskie dzieci. Lenin wiecznie zywy smile.

                                            Ja zas od dawna postuluje, zeby Marian stal sie pracodawca. I to tym, co zatrudnia powyzej 9 osob. Nie moge sie doczekac tej chwili.
                                            • gramwzielone Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 24.11.10, 17:30

                                              > On nie wymiekl, tylko musi na swoje 2500 zarobic smile.

                                              smile))

                                              Jezeli Marian mi poda przepis, to ja natychmiast sie u niego zatrudniam ja
                                              > ko sekretarka. Za 2500, of kors, plus wszytskie swiadczenia, wakacje, dodatki,
                                              > trzynastki przynoszone w zebach w terminie.

                                              to ja na recepcję. cały dzień na ematce + 2500. git!

                                              >
                                              > A ta rentownosc, pani, to oszustwo...! Oni nie maja 5%, maja na pewno 500%, tyl
                                              > ko uprawiaja kreatywna ksiegowosc, zeby nie placic podatkow. I takich Marian op
                                              > odatkowalby gdzies tak do 80%. Zreszta - wszytskich pracodawcow nalezaloby opod
                                              > atkowac w ten sposob. Te 80% podatkow szloby wtedy do wspolnej kasy zarzadzanej
                                              > przez Marianow i sprawiedliwe byloby dzielone pomiedzy panow z widlaka, panie
                                              > Marysie z warzywniaka i cyganskie dzieci. Lenin wiecznie zywy smile.

                                              i górników, nie zapominaj o górnikach!

                                              > Ja zas od dawna postuluje, zeby Marian stal sie pracodawca. I to tym, co zatrud
                                              > nia powyzej 9 osob.

                                              najlepiej tych ze szlachetnej paczki. chociaż nie wiem, czy im za te marne 2500 się opłaca smile
                                  • gramwzielone Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 23:18
                                    duch_mariana napisał:

                                    > To co ja piszę (zupełnie poważnie) ma sens w przypadku średnich i dużych firm,
                                    > a nie w przypadku firm typu Zakład Krawiecki pani Basi z Cisnej. Dla takich lud
                                    > zi jak pani Basia należałoby pomyśleć o całkowitym zwolnieniu z podatków, aby m
                                    > ogła utrzymać te dwa miejsca pracy, a nawet rozwinąć firmę. Ale nie wszystkie m
                                    > ałe firmy cienko przędą. Znam dwóch właścicieli niewielkich spożywczaków, a był
                                    > a pracowniczka jednego z nich jest moją aktualną Narzeczoną. Stąd znam dobrze r
                                    > ozbieżności między tym, co mówi właściciel, a między faktycznym dziennym utargi
                                    > em. Właściciel ciągle narzekał, że prawie dokłada do interesu, że w ogóle się n
                                    > ie opłaca, że sieciówki zabierają klientów, a z dnia mu wpadało średnio 500 - 7
                                    > 00 złotych na czysto, co daje około 18 tysięcy miesięcznie minus koszty. Sklep
                                    > był na jego prywatnej posesji, więc czynsz zero. Koncesje wynoszą średnio 320 m
                                    > iesięcznie, koszty dwóch pracownic to 2400 zł miesięcznie, pozostałych kosztów
                                    > liczmy 500 i mamy 14780, co po opodatkowaniu daje 11971,80 miesięcznie. I mamy
                                    > niecałe 850 złotych dla pracowniczki i około 12 tysięcy właściciela. I niech mi
                                    > ktoś powie, że on nie mógł im dać 2500 netto. Wówczas zarobiłby na czysto "tyl
                                    > ko" 7921,80. Normalnie aż mi go szkoda. Na co miałoby mu to wystarczyć? Na waci
                                    > ki?

                                    Zapomniałeś o pewnym "drobnym" szczególe - zakupie towaru, którym handlował. Średnia marża to ok. 10 % na produktach spożywczych i 20 % na alkoholu. Więc ledwo na te pracownice zarobia
                                    • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 23:28
                                      Marże były większe, a to co podawałem, to już na czysto.
                              • gramwzielone Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 20:07
                                duch_mariana napisał:

                                > > Chociażby dlatego, ze koszty prowadzenia działalności niebotycznie by wzr
                                > osły i
                                > > mieli byśmy do czynienia z masowymi upadkami firm
                                >
                                > Jakie tam niebotycznie? Na pewno by wzrosły, ale właściciel firmy zawsze może ż
                                > yć trochę skromniej. Dzieci pośle do szkół rejonowych, będzie jeździł gorszym s
                                > amochodem, mieszkał w mniejszym domu skromniej wyposażonym, na wakacje pojedzie
                                > do Chorwacji albo Bułgarii i zamieszka w trzygwiazdkowym hotelu, żona zamiast
                                > kreacji sylwestrowej za 10 tysięcy, kupi za 800, zamiast koniaczku do kolacji b
                                > ędzie browarek i już się zaoszczędzi smile

                                I myślisz, że będzie mu się w takich warunkach chciało zasuwać od rana do nocy, by rozkręcać firmę?? podejmować ryzyko?
                                • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 20:27
                                  > I myślisz, że będzie mu się w takich warunkach chciało zasuwać od rana do nocy,
                                  > by rozkręcać firmę?? podejmować ryzyko?

                                  A co? Złe warunki? Niektórzy w ogóle nie jeżdżą na wakacje, a za 800 złotych muszą wyżywić rodzinę, a nie kupować kreacje. Poza tym będzie go stać na rezydencje, luksusowe samochody, wakacje. Ale nie od razu. A polski byznesmen od razu chciałby zarabiać fortunę, a pracownik to powinien zapieprzać cały dzień za michę ryżu.
                                  • gramwzielone Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 20:34

                                    >
                                    > A co? Złe warunki?

                                    nie złe, ale brak wystarczającej zachęty do podejmowania ryzyka. no i ta paskudna globalizacja.. podkreślam, Twoje idee są piękne i słuszne.
                                    • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 23:24
                                      Z podejmowaniem ryzyka to jest tak, że inaczej sprawa wygląda z punktu widzenia bogatego przedsiębiorcy otwierającego kolejny biznes, a inaczej z mojego punktu widzenia. Ja chcąc otworzyć nawet niewielki pub musiałbym zainwestować wszystko co mam i jeszcze się zapożyczyć, znaleźć lokal, wyposażyć go, płacić czynsz, a ryzyko zaczyna się już od przyznawania koncesji. Aby ją uzyskać, muszę mieć odbiór przez Sanepid. Żeby Sanepid odebrał, musi być wszystko wyremontowane i wyposażone. A jak się wtedy znajdzie jakiś społeczniak, który podburzy ludzi, to ja koncesji nie dostanę i zainwestowane oszczędności życia pójdą się bzykać. To jest podejmowanie ryzyka.
                              • kkokos Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 20:22
                                duch_mariana napisał:

                                właściciel firmy zawsze może ż
                                > yć trochę skromniej. Dzieci pośle do szkół rejonowych, będzie jeździł gorszym s
                                > amochodem, mieszkał w mniejszym domu skromniej wyposażonym, na wakacje pojedzie
                                > do Chorwacji albo Bułgarii i zamieszka w trzygwiazdkowym hotelu, żona zamiast
                                > kreacji sylwestrowej za 10 tysięcy, kupi za 800, zamiast koniaczku do kolacji b
                                > ędzie browarek i już się zaoszczędzi smile


                                bo WSZYSCY POWINNI MIEĆ PO RÓWNO! przecież wszyscy mamy równe żołądki, czyż nie?
                                a w ogóle to te szkoły prywatne, wille i hotele powyżej trzech gwiazdek powinno się zburzyć. a, i koniaczek przestać produkować. fanaberie jakieś!!!!
                                • duch_mariana Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 20:29
                                  > a w ogóle to te szkoły prywatne, wille i hotele powyżej trzech gwiazdek powinno
                                  > się zburzyć. a, i koniaczek przestać produkować. fanaberie jakieś!!!!

                                  Może i fanaberie. Ale za fanaberie się płaci. Z żeby było z czego płacić, trzeba zarobić. I nie kosztem ludzi w trudnej sytuacji życiowej płacąc im głodowe pensyjki.
                                  • kkokos Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 20:33
                                    duch_mariana napisał:

                                    > > a w ogóle to te szkoły prywatne, wille i hotele powyżej trzech gwiazdek p
                                    > owinno
                                    > > się zburzyć. a, i koniaczek przestać produkować. fanaberie jakieś!!!!
                                    >
                                    > Może i fanaberie. Ale za fanaberie się płaci. Z żeby było z czego płacić, trzeb
                                    > a zarobić. I nie kosztem ludzi w trudnej sytuacji życiowej płacąc im głodowe pe
                                    > nsyjki.


                                    to może świadectwa moralności będziesz wystawiał, uprawniające do zakupu koniaku plus posłania dziecka do niepaństwowej szkoły w pakiecie - temu panu wolno, bo u niego pensyjki niegłodowe, a ten pan to wzbogacił się za wcześnie na ducha-mariana oko, ergo skąpił pracownikom. z koniaku nici.

                                    twój komunizm - taki głęboki, uwewnętrzniąny, do szpiku kości przyjęty za swój, a do tego podszyty klasyczną mściwością, wścibstwem i chęcią kontrolowania innych ludzi - byłby nawet śmieszny, gdyby nie był taki obrzydliwy
                                  • triss_merigold6 Urawniłowka się skończyła 23.11.10, 21:07
                                    Urawniłowka się skończyła, chwała Panu. Płaci się tyle za ile ludzie gotowi są pracować, rynek ich wycenia + warunki lokalne.
                                  • duch_mariana Nie urawniłowka ani nie komunizm 23.11.10, 22:20
                                    Jak kkokos chce komunisty, to ja tu mogę sprowadzić takiego prawdziwego, głęboko wierzącego komunistę. Wtedy się przekona, co to znaczy komunizm uwewnętrzniony smile
                                    Natomiast urawniłowka to by było wszystkim po równo, a nie o to mi chodzi. Faktyczna różnica między 1300 a 1500 złotych jest sporo większa, niż między 2800 a 3000, a z różnicą pomiędzy 7800 a 9500 nie da się nawet porównać. Dzieje się tak dlatego, że najważniejsze są potrzeby fizjologiczne. Najpierw trzeba się najeść, napić, mieć kąt do spania i w coś się oblec, a to kosztuje i to niemało i przy niskich zarobkach każda stówka więcej oznacza realny wzrost poziomu życia, a przy zarobkach rzędu 10 tysięcy stówka mniej nie obniży znacząco poziomu życia. Dlatego chciałbym takiego minimum płacowego. Niech sobie właściciel wystawia rezydencje, niech sobie kupuje Jaguara, Audi, Bentleya nawet, niech się ochlewa Camusem, niech funduje żonie weekendy w spa, niech jeździ na egzotyczne wakacje i posyła dzieci do drogich szkół. Ale niech najpierw zapewni pewien standard życiowy swoim pracownikom, a za godziwe i realne minimum przyjąłem właśnie 2500 złotych netto. I jaka to urawniłowka?
                                    • duzeq Re: Nie urawniłowka ani nie komunizm 24.11.10, 14:47
                                      1. Oceniasz wszytsko z pozycji kogos, kto zna AZ jeden zarzad wiekszej firmy byc moze transportowej. Czyli wnioski sa o kant doopy czego rozbic.
                                      2. Na podstawie AZ jednego zarzadu (i warzywniaka) wyciagasz wnioski dotyczace caloksztaltu kapitalizmu, ktory w Polsce zreszta nie istnieje.
                                      3. Kiedys juz tak bylo, ze kazdy dostawal po 2500, a bezrobocie bylo znane tylko z zachodnich filmow. Wszyscy wiemy jak to sie skonczylo. Padl juz tez najwiekszy bastion tej legendy - nawet Castro musial przyznac, ze cos nie teges wyszlo.
                                      4. Trzeba by bylo byc ostatnim idiota, zeby otwierac firme w warunkach kiedy wszyscy ( nawet jakis studenciak po zarzadzaniu i marketingu, ktory nie umie nic oprocz cytowania Keynesa i picia piwa) musza dostac minimalna pensje pt. 2500. Po cholere sie meczyc, nie spac po nocach, harowac na poczatku jak wol, walczyc z urzedami, wymyslac strategie marketingowe skoro mozna sobie wparowac na do jakiegos biura, wyciagnac nogi na stol, zaparzyc kawke, po 8 godzinach pojsc sobie do domu i odnotowac pod koniec miesiaca te 2500 na koncie? I jeszcze miec swiadomosc, ze kolejne 2500 poszlo na moj ZUS, SRUS i Obowiazkowy Fundusz Emerytalny dla Pracownikow?

                                      Zaloz, Marianie, normalna firme, zobaczysz jak to wyglada od drugiej strony biurka. Twoj obecny pracodawca idealem nie jest, ale to co ty proponujesz jest idiotyzmem.
                          • gramwzielone Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 19:57
                            duch_mariana napisał:

                            > Wprowadziłbym rządowe minimum pła
                            > cowe w wysokości na dzień dzisiejszy 2500 zł netto

                            piękna idea. tylko efekt byłby taki, że przybyłoby pracujących na czarno i umowę zlecenie
                            • triss_merigold6 Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 23.11.10, 21:23
                              A inflacja rosłaby w niezłym tempie.
                          • duzeq duch_mariana 24.11.10, 17:49
                            "Firmy miałyby do wyboru albo przestrzegać tego minimum i płacić podatki jak dotychczas, albo nie przestrzegać i płacić dodatkowy podatek w wysokości np. 17% i ten podatek byłby przeznaczany na zasiłki dla bezrobotnych"

                            Poniewaz zakladasz niezwykle hipotetyczne sytuacje, to ja tez: wszystkie firmy placa po 2500. Nikt zatem nie placi 17% dodatkowego podatku. Skad teraz bierzesz kase na bezrobocie?

                            "A zasiłki dałbym nie mniej niż 1300 złotych miesięcznie. Nikt przy zdrowych zmysłach albo bez przysłowiowego noża na gardle nie poszedłby wówczas do pracy nawet za 1800, skoro ma 1300 i palcem nie musi kiwnąć."

                            Po pierwsze - czy ten zasilek bylby dozywotni? No bo jakze to tak odebrac go po paru mieisiacach? W koncu wiekszosc firm mialaby daleko w doopie zatrudnianie nowych pracownikow na wspomnianych przez ciebie warunkach i dowalalaby pracy juz zatrudnionym. Czyli bezrobotni mogliby byc bezrobotni i przez 10 lat. A potem, bez doswiadczenia zawodowego,nawet przez cale zycie. Kto za to by placil? Bo juz zalozylismy, ze firmy nie placa 17% podatku.
                            Po drugie - zalozmy, ze dwie osoby w domu, a nawet i wiecej (dzieci po studiach albo po zawodowkach) siedzialyby na bezrobociu. Policzmy: 1300 x 3 (mama, tata i jedno dziecko) daje 3900. Nie sa to kokosy, ale majac male mieszkanie i zyjac sobie bez szalenstw mieliby absolutnie w czterech literach szukanie jakiejkolwiek pracy. Zrobilbys z Polakow Cyganow Europy, Marian.

                            "Rynek pracy zostałby zamknięty dla imigrantów i bez państwowego zezwolenia, żaden nie mógłby u nas zostać legalnie zatrudniony".

                            A dlaczego zaden cudziemiec nie moglby by byc zatrudniony legalnie, skoro bylby 100 razy lepszy od Staszka spod baru "Mis"? I ile zarabialialiby czlonkowie komisji ds. zatrudniania cudzoziemcow? I kto by za to placil?
    • suazi1 Rozumiem, że odczuwasz pilna potrzebę... 23.11.10, 13:23
      ...połechtania swojego ego?
      • gazeta_mi_placi Re: Rozumiem, że odczuwasz pilna potrzebę... 23.11.10, 14:56
        Niom, przecież ona jest taka fajna na tle tych zastraszonych biednych lasek , na tle Panów po zawodówce nie umiejący napisać prawidłowo CV, pewnie czuła się w tym otoczeniu jak gwiazda smile
        Może miała w swoim życiu okazję tylko raz się tak wyróżnić na tle "gorszych" ludzi?
        • triss_merigold6 Re: Rozumiem, że odczuwasz pilna potrzebę... 23.11.10, 14:59
          Niekoniecznie. Prasa opisywała przypadki kiedy gmina z gigantycznym bezrobociem organizowała roboty publiczne np. przy odśnieżaniu i z 80 teoretycznie zainteresowanych po tygodniu zostawało dwóch. Reszta była chora, miała wazniejsze sprawy, zaspała albo po kilku godzinach nudziła sie pracą.
          • croyance Re: Rozumiem, że odczuwasz pilna potrzebę... 23.11.10, 18:50
            No dobrze, rozumiem moral, ale uwazasz, ze ludzie bezrobotni nie maja juz prawa do wyboru? Musza sie zgodzic na kazda prace, bo sa tak zdesperowani? Ze nie moga miec np. preferencji w wyborze zajecia?
            • semijo Re: Rozumiem, że odczuwasz pilna potrzebę... 23.11.10, 19:12
              Gratuluję że Ci się udało, ale mniemam że bez UP też byś sobie poradziła. Co do szkoleń to nie dziwie sie ze ludzie na nie nie chcą chodzić. Większość z nich to można o kant dupy rozbić. Większość pisana jest pod dostanie dotacji z UE i generalnie mało przydatna. Co do kasy na własną działalność to nie pisz że to taka bułka z masłem, bo nie każdy ma kogoś, kto mu podżeruje te dotacje. A bez tego kasy nie ma.
              • mamahelenki1 Re: Rozumiem, że odczuwasz pilna potrzebę... 23.11.10, 19:40
                Wiesz, może i bym sobie poradziła, ale pewnie zajeło by mi to dużo więcej czasu. A z tymi szkoleniami to jest tak, że nie koniecznie musisz brać to co akutat dają, można znaleźć sobie dowolne szkolenie, z jakiego kolwiek zakresu.Warunek jest taki, że firma która to organizuje musi mieć wpis do tzw. RIS-u. Ja akurat złozyłam wniosek o szkolenie z programu komputerowego. I nie koniecznie musisz mieć potencjalnego pracodawcę, ja złożyłam deklarację, że założę działalność i to wystarczyło. Tak na prawdę jest wiele dróg którymi możesz się w takim urzędzie poruszać. A co do wniosku o dofinansowanie działalości to urzędy akceptuja różne formy zabezpieczenia, nie tylko poręczenie. Można się też zwrócić do np. takiej instytucji jak PARP i oni też chyba mogą poręczać. Pewnie, że niektórzy mają pod górkę ale jeżeli komuś na prawdę zalezy to dosyc łatwo to przeskoczyć. Prawda jest taka, że nie taki diabeł straszny jak go malują. a i nie miałam żadnych znajomości w urzedzie jak ktoś to zasugerował, poprostu wykazałam minimum zaangażowania.
                • gazeta_mi_placi Re: Rozumiem, że odczuwasz pilna potrzebę... 23.11.10, 21:41
                  Brawo! Jesteś zajebista.
                  Te zastraszone Panie nie umiejące sklecić porządnie CV powinny wziąć z Ciebie przykład.
        • mamahelenki1 Re: Rozumiem, że odczuwasz pilna potrzebę... 23.11.10, 19:09
          A ty zawsze walisz ludziom prosto z mostu co o nich myślisz? Tych co nie mogą znaleźć roboty też od nierobów i nieudaczników wyzywasz? A tych co sobie jakoś radzą to pewnie od kombinatorów i złodzieji?
          Fakt jest taki, że poczułam się lepiej. Ale nie dlatego, że zobaczyłam jacy inni są beznadziejni. Poczułam się lepiej bo zrozumiałam, że moje problemy, jakieś zaburzenia w ocenie własnej osoby i własnych działań to poprostu pikuś w stosunku do sytuacji tych ludzi. I zrozumiałam też, że nie ma co jęczeć tylko należy brać sie do roboty, dało mi to niesamowitego kopa bo w sumie moja sytuacja to bajka. Nic złego w tym nie widzę.
          • aniani7 Re: Rozumiem, że odczuwasz pilna potrzebę... 23.11.10, 23:55
            No pewnie, nie ma to jak zrobić sobie samemu dobrze. To takie....higieniczne.
    • mala-lucy Re: zamiast ruszyć doo..o bezrobotnych 24.11.10, 13:46
      Temat jest dosyć delikatny, więc nie będę stawać po żadnej stronie. Daleka jestem od oceniania ludzi, bo to tylko nasze subiektywne odczucie i nie wiemy jak jest naprawdę. Jedyną osobę, którą możemy zmienić jesteśmy my sami i powinniśmy wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Czasem potrzebny jest nam kopniak od życia, aby się zmotywować, czasem dochodzimy do tego sami, grunt żeby się nie poddawać, nie zniechęcać i wykorzystywać talenty i możliwości jakie mamy.

      Jeśli macie chwilę czasu polecam filmik na youtube Zwycięska umiejętność" o wyznaczaniu celów w życiu, którego bohaterem jest Brian Tracy. Daje trochę do myślenia, a że oglądałam go dzisiaj, to skojarzył mi się z tym wątkiem smile
      www.youtube.com/watch?v=hB4ix34gLP0&feature=player_embedded
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka