Dodaj do ulubionych

poprawianie klasyków literatury dziecięcej.

02.01.11, 16:46
Jak sądzicie, powinno się uwspółcześniać autorów klasycznych wierszy dla dzieci? Nieżyjących? Czytałam dziś średniemu wiersze Tuwima, z nowej książeczki, bo stara, pamiętająca jeszcze czasy mojego dzieciństwa, już zaczęła się rozpadać. No i to że w wierszykach "milicję" zamienili na policję to jakoś przełknęłam, ale czytam "Ptasie radio" a tam z :" Patrzcie go, nastroszył piórka! Daje koncert jak kiepurka" zrobili "Patrzcie go, nastroszył piórka! I wydziera się jak kurka!". Zamurowało mnie, tym bardziej, że mam w domu dwa nowe wydania, dwóch różnych wydawnictw i w każdym jest ta kurka.Innych wierszy nie sprawdzałam. Trochę to dziwne, to może od razu polećmy po bandzie, i przeróbmy np. Mickiewicza, "Polsko, ojczyzno moja..." No co, to w końcu nasza epopeja narodowa, a nie Litwy tongue_out.
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 16:50
      Ale numer! wg mnie - niedopuszczalna ingerencja, szkoda, że prawa autorskie nie chronią przed takimi zakusami.
    • angazetka Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 16:53
      Uważam, że to skandal i niedopuszczalna ingerencja.
    • nowel1 Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 17:04
      Hm, ja "wydzieranie się jak kurka" znam od zamierzchłego dzieciństwa, a było to sporo lat temu wink
      • iwona_czarkowska Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 17:19
        Ty może znasz, ale Tuwim nie znał i nie napisał. I o to chodzi w tym wątku.
        A możesz znać, bo tekst ten przerobiono w czasach stalinowskich, gdy wspominanie o Kiepurze było źle widziane. I tak się ciągnie do dzisiaj. A poeta w grobie się przewraca.

        www.goldenline.pl/forum/70477/jak-w-prl-cenzurowano-bajki
        • katecat1 Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 17:23
          Iwona dzięki!!!!!!! Nie wiedziałam! to ten mój egzemplarz z 1985 roku to jakiś ewenement, gdyby nie to że go w szkole dostałam w nagrodę to bym myślała, że drugi obieg...
          • iwona_czarkowska Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 17:32
            Proszę bardzo. Z przyjemnością oderwałam się na chwilę od tłumaczenia książki. Akurat dotarłam do strony 83, na której autorka diagnozuje prawdopodobne przyczyny schorzeń penisa.
            A wracając do Tuwima... Ja mam wersję z 2004 roku, gdzie jest "Kiepurka". Ale w internecie pełno "Ptasiego Radia", w którym panoszy sie ta nieszczęsna wydzierająca się kurka.
      • katecat1 Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 17:20
        "Hm, ja "wydzieranie się jak kurka" znam od zamierzchłego dzieciństwa, a było to
        > sporo lat temu wink
        Stara" książeczka jest wydana w roku 1985, poza tym kiepurka wydaje się bardziej logiczne ze względu na dalsze wersy : "Dość tych arii! Dość tych liryk!". Kura raczej arii nie zaśpiewa, a Kiepura i owszem wink
        • verdana Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 17:29
          Istnieje także możliwość, ze Tuwim sam po wojnie zmienił tekst, nie ze wzgledów politycznych, ale dlatego, zeby "uwspółczesnic".
          • iwona_czarkowska Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 17:40
            Masz rację. Zrobił to ponoć sam Tuwim. Może to był warunek, żeby wiersz się ukazywał po wojnie? Szymborska napisała "Odę do Stalina", a Tuwim "kurkę". Takie były czasy.
            Mamy w takim razie dwie wersje autorskie i można sobie wybierać. Zwracam honor wydzierającej się kurce. Tuwim ją znał i popierał.
        • krapheika Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 17:31
          Nie zgadzam sie na przerabianie czegokolwiek na nowa modle.Komu ta milcja tka przeszkadza i Kiepura?dziceko zrozumie,ze milicja byla odpowiednikiem policji nie trzeba przerabiac oryginalow w tym celu,a i wiedza o Kiepurze przydatna.
          • verdana Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 17:35
            A z ktorego roku wierszyk? Bo albo przedwojenny i wtedy jest Kiepura i policja, albo powojenny - wtedy policji byc nie mogło. Czyli - nie wiadomo kiedy został naprawde przeobiony.
            Kto zna datę powstania?
            • iwona_czarkowska Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 17:46
              "Ptasie radio" jest z 1938 roku.
              • verdana Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 17:48
                Zatem pierwotnie był Kiepura i policjant.
                Bez wątpienia Tuwim był świadomy - o ile nie dokonał sam zmian - że jest kurka i policjant. Przywrócono policjanta (słusznie) i zostawiono kurke - też słusznie.
                Czyli - po problemie.
                • iwona_czarkowska Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 18:40
                  Rozbawiło mnie natomiast, że w niektórych książkach z przedwojenną wersją wiersza stoi "kiepurka" z małej litery (w mojej z 2004 roku tak jest). Czyżby redaktorzy nie wiedzieli, że chodziło o Kiepurę i powinno się to pisać z dużej litery? Może pomyśleli raczej, że to jakieś egzotyczne zwierzę?
                  • heca7 Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 18:57
                    Ale wyobraźcie sobie?
                    Ogniem i mieczem- miotaczem ognia i artyleriąsmile
                    Potop- Powódź stulecia
                    Pan Tadeusz- Kolega Tadek
                    Faraon- Boss
                    Nad Niemnem- Nad Wisłą
                    Lokomotywa- TGV/Metro
                    Na straganie- W supermarkecie
                    Dziady-Hallowen
                    W pustyni i w puszczy-W Egipcie i na safari
                    Krzyżacy- Hitlerowcy.
                    • morgen_stern Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 19:05
                      Heca, dobre smile
                    • morekac Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 03.01.11, 00:07
                      Tytuły jak tytuły, ale ta treść... Te pawęże, brzeszczoty,złotogłowy i suknie ze srebrnej lamy
                      wink
    • nangaparbat3 Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 19:29
      "Uwspółczesnieniem" była wlaśnie milicja, którą wprowadzono po wojnie, z przyczyn chyba oczywistych.
      Natomiast z dzieciństwa pamiętam wersję "śpiewa arie jak Kiepurka" - mama mi tłumaczyła, o co chodzi, a babcia słuchala "Kiepurki" z płyt i oczywiscie byla wielbicielką.
      Ale w szkole czytałam już o "kurce".
      Z całej historii największe wrażenie robi na mnie pisanie "kiepurka" - małą literą. Podobnie jak ostatnio w komentarzu do filmu popularno naukowego usłyszałam wielokrotnie powtórzone słowo "Cadiz" - tak jakby tłumacz nie slyszał o Kadyksie. problem największy chyba w tym, że redakcją i tłumaczeniami zajmują się coraz mniej oczytani ludzie.
      • verdana Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 19:37
        Wczoraj, bardzo znany tłumacz literatury pieknej, rwąc włosy z głowy opowiadał nam, jak redaktorka zmienila mu tlumaczenie "biały Rosjanin" na Białorusin. I to jednym z najbardziej prestiżowych wydawnictw literackich...
        • bi_scotti Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 19:57
          Za tzw. "moich czasow" jakies tam trudniejsze/watpliwe/archaiczne slowa czy sformulowania bywaly opatrzone gwiazdka i wytlumaczone pod tekstem. Trudno wymagac od wspolczesnego 5-latka zeby wiedzial kim byl Kiepura ale * do "Kiepurki" mozna dostawic i krotkie bio na dole strony podrzucic. Teachable moment smile
          A moze sie juz redaktorom nie chce?
          Bialy Rosjanin zamieniony na Bialorusina jest, moim zdaniem, przebojem rownym Fredzi Phi Phi, na ktora jakas tlumaczka zamienila misia Winnipeg znanego u nas jako Winnie the Pooh a w PL jako Kubus Puchatek. Czegos to ludzie nie wysla wink
          • kocianna Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 22:14
            Nie no, nie, biały Rosjanin to oczywiście nie Białorusin, ale Fredzia Phi Phi nie ma tu nic do rzeczy. Fredzia Phi Phi jest po prostu bardzo, bardzo, bardzo wiernym tłumaczeniem, o wiele bardziej dokładnym niż tłumaczenie Tuwim, no i... nie da się tego czytać. Dlaczego Winni został Kubusiem? Dlaczego ja, czytając w końcu Anię z Zielonego Wzgórza w oryginale musiałam rozkminiać imiona bohaterów? Dlaczego jedni nie trawią Szekspira w przekładach Barańczaka, a inni wręcz nie wyobrażają sobie, że można lubić Paszkowskiego?
            Dyskusja o Fredzi to dyskusja o sztuce przekładu.
            A Białorusin to ewidentny błąd.
            Błądzić to rzecz ludzka wink
            • kocianna Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 22:19
              I jeszcze o klasykach...
              Majstrowanie przy Tuwimie rozumiem. Ale do szału mnie doprowadzają ślicznie wydane książki, z niezłymi ilustracjami, w których tekst skrócony jest do kilku linijek. "Plastusiowy pamiętnik" na pięciu kartkach. "Sierotka Marysia" na ośmiu, 7/8 strony zajmują obrazki. Żenujące tłumaczenia Disneyowskich książeczek (ale też tłumacz ma nie lada wyzwanie, bo jego przekład ma mieć... tyle samo znaków w linijce, co oryginał - żeby się grafikowi zgadzało). Ile mi tego chłamu różni darczyńcy naznosili... i co mam zrobić? Wyrzucić?
            • nangaparbat3 Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 22:20
              Jeszcze można o redaktorach, którzy takoż błądzą (ostatnio jestem nakręcona na pewną panią, niestety). Przypominam sobie Marię Dąbrowską opowiadającą, że kiedy zakończyła rozdział powieści słowami: Zjadł kolację i poszedł spać
              redaktorka przerobiła na: Spożył wieczerzę i udał się na spoczynek.
              • angazetka Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 22:44
                Mnie uczono, że tekst ma być prosty, ale to też często autorom nie w smak, więc... nie dogodzisz wink
            • duzeq kocianna 02.01.11, 22:39
              Traduttore, traditore - to od dawna wiadomo. Od dawna tez wiadomo, ze sa przeklady wierne i przeklady genialne. Wg mnie Adamczyk jest wierna, Tuwim - genialna.
              • verdana Re: kocianna 02.01.11, 22:42
                Jak mowił Tuwim "Przeklad jest jak kobieta - jak piekan, to niewieran, a jak wierna - to brzydka".
                • soczek_bez_gazu Re: kocianna 02.01.11, 23:50
                  wydaje mi się że powiedzenie jest starsze niż Tuwim, a już na pewno nie jemu przypisywane, ale cóż, może nauczyłam się czegoś nowego smile
          • duzeq Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 22:35
            Bo Adamczyk ponoc myslala (??? - ciezko to nazwac procesem myslenia), ze Winnie to od Winifredy pochodzi.
            www.kupiszewski.neostrada.pl/kubus.htm
            • bi_scotti Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 23:39
              duzeq napisała:

              > Bo Adamczyk ponoc myslala (??? - ciezko to nazwac procesem myslenia), ze Winnie
              > to od Winifredy pochodzi.

              Bo to nie myslec (wymislac???) trzeba jak sie tlumaczy tylko sprawdzac fakty, szczegolnie gdy sie probuje poprawiac, jak ktos slusznie zauwazyl GENIALNE tlumaczenie Tuwim.
              Dlatego tak pathetic jest ta nieszczesna Fredzia, ze z faktami ma zero wspolnego.
              www.just-pooh.com/history.html
              Gdzies jest to pewnie i po polsku a jak nie ma to moze ta Adamczyk przetlumaczy wink
        • morekac Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 23:07
          A czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć, czy słowo 'przeprzążka' - w sensie (jak sądzę) zmiany koni w powozie w trakcie dłuższej jazdy - była używana w języku polskim? Dręczy mnie to od wakacji.
          • olena.s Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 03.01.11, 06:24
            Tego nie wiem, ale zetknęłam się ze słowem przyprzążka - coś/ktoś jest na przyprzążkę, dodatkowo, na dokładkę.
      • a.nancy Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 03.01.11, 00:32
        > Z całej historii największe wrażenie robi na mnie pisanie "kiepurka" - małą lit
        > erą.

        a mnie "ta kiepurka" wink wygląda na zabieg humorystyczno-ironiczny. bo z wielkiej litery powinien być Kiepura, a kiepurka to taki zmyślony rzeczownik pospolity.
        • iwona_czarkowska Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 03.01.11, 00:50
          Raczej wątpię. W opracowaniach wierszy Tuwima słowo "Kiepurka" pisane jest z dużej litery. Przypuszczam więc, że tak właśnie było w pierwotnej wersji, a "kiepurka" to nie zabieg humorystyczny, a przejaw czyjegoś nieuctwa.
          • demarta Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 03.01.11, 00:53
            hmmm.... a ja posiadam wersje dwie: w każdej jest obecna kurka, raz z policją, raz z milicją, a kiepurki, tudzież Kiepurki, niestety nie uświadczyłam.
    • aga90210 Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 02.01.11, 23:37
      Mnie zdenerowala zmiana "10 Murzynków" Christie na "10 żołnierzyków" ze względów rasowych.
      • bi_scotti Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 03.01.11, 00:00
        aga90210 napisała:

        > Mnie zdenerowala zmiana "10 Murzynków" Christie na "10 żołnierzyków" ze względó
        > w rasowych.

        I do tego jest to kompletnie bez sensu PC skoro mozna bylo po prostu wrocic do oryginalnego (pierwszego!) tytulu z 1939 roku "And then there were none" (pozniej byly jeszcze uzywane dwa "Ten little Indians" i "Ten little niggers"). Spokojnie mozna przetlumaczyc ten pierwszy i wszystko bedzie OK, po co kombinowac z zolnierzykami? Pewnie znow lenistwo albo niedbalstwo tlumacza w sprawdzaniu/szukaniu faktow.
      • soczek_bez_gazu Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 03.01.11, 00:03
        No cóż było to obraźliwe, zresztą nie dziwne, Christie była dużo bardziej konserwatywna, niż nawet te czasy w których tworzyła, więc czy tytuł był obraźliwy czy nie, zdanie jakichśtam czarnuchów niewiele ją obchodziło. Nie zrozumcie mnie źle, bardzo lubię jej książki, ale tak naprawdę, to była baba osądzającjąca wszystkich i wszystko, do tego stopnia, że jeśli byłaby np. wasza teścowia, to nie zostawiłybyście na niej suchej nitki.
        • angazetka Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 03.01.11, 00:14
          Ale osobowość ani poglądy Christie nie mają tu nic do gadania. Utwór jest calością i nie powinien być zmieniany, bo się świat zmienił.
          "Potop" ostatnio czytałam, ty wiesz, jakie tam są rasistowskie kwiatki? wink
    • a_gurk Re: poprawianie klasyków literatury dziecięcej. 03.01.11, 05:25
      Hehe, najlepsze jest zmienianie fabuły tradycyjnych bajek na bardziej "ludzkie" i "pokojowe". I tak Jaś i Małgosia nie zostali porzuceni w lesie, tylko się zgubili podczas zbierania grzybów jako dobrowolny wkład w rodzinne fundusze, Czerwony Kapturek nie został zjedzony, tylko się schował, brzydkie kaczątko miało kochajacą mamę kaczą i przez przypadek zostało samo itp. itd. Dotyczy to zarówno bajek na DVD jak tych papierowych. Zmienianie Kiepurki na kurkę przy takich róznicach jest zaiste pryszczem. Ale chyba juz był kiedyś watek na ten temat i nie chcę się powtarzać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka