Dodaj do ulubionych

masochizm?

15.01.11, 15:33
Kłopotek: MAK wymierzył nam policzek
Kempa: Polska została zhańbiona!
Fotyga: Czy to łzy, czy ktoś napluł nam w pysk?


Czy naprawdę nie wystarczy powiedzieć: nie zgadzam się?
Wygląda na to, że nie wystarczy. Wygląda na to, że niektórzy po prostu ożywają, kiedy mogą poczuć się upokorzeni.
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: masochizm? 15.01.11, 15:53
      nangaparbat3 napisała:

      > Wygląda na to, że nie wystarczy. Wygląda na to, że niektórzy po prostu ożywają,
      > kiedy mogą poczuć się upokorzeni.

      Bo bardzo trudno, zarowno indywidualnie jak i zbiorowo, powieziec sobie "zapieprzylismy". Najbardziej naturalnym odruchem jest obrona "swoich" (piloci) i szukanie winy w "obcych" (Rosjanie). Trzeba pewnej zbiorowej dojrzalosci i wyciszenia emocji zeby wiekszosc ze spokojem przyjela przykra rzeczywistosc i smutnt banal, ze myla sie czasem wszyscy, nawet "nasi" i nawet "nasi" bywaja nierozsadni, czasem zwyczajnie glupi a skutki nie sa wynikiem zamachu czy zlosliwosci a prosta konsekwencja kompletnie niesensacyjnego zaniedbania.
      Oczekiwalabym od polskich MEDIOW stopniowego wyciszania tematu - ciagle podbijanie bebenka nie sluzy zdrowemu soul searching, a takie jest teraz potrzebne wszystkim Polakom, ktorych praca niesie w sobie odpowiedzialnosc za czyjes zycie.
    • attiya Re: masochizm? 15.01.11, 15:56
      może ich to podnieca? uncertain
      bo cokolwiek by się zrobiło, to zawsze trzeba upatrywać winy w innych
      w Krzyżakach, Szwedach, państwach rozbiorowych, Hitlerowcach, Sowietach
      no nigdy nie może to być nasza wina
    • nangaparbat3 cd 15.01.11, 18:04
      Kurski: Hańba i upokorzenie
      • bi_scotti Re: cd 15.01.11, 18:09
        nangaparbat3 napisała:

        > Kurski: Hańba i upokorzenie

        Zawsze te WIELKIE SLOWA a czyny pozostaja takie parchate sad
        Nanga, czy Ty pamietsz Dalide?
        Tu tak na "rozladowanie" bogo-ojczyznianego nastroju, bo mi sie skojarzylo ze "slowa, slowa, slowa" (paroles et paroles et paroles ...):
        C'est étrange, je ne sais pas ce qui m'arrive ce soir
        Je te regarde comme pour la première fois
        Encore des mots toujours des mots les mêmes mots
        Je ne sais plus comment te dire
        Rien que des mots
        Mais tu es cette belle histoire d'amour que je ne cesserai jamais de lire
        Des mots faciles des mots fragiles c'était trop beau
        Tu es d'hier et de demain
        Bien trop beau
        De toujours ma seule vérité
        Mais c'est fini le temps des rêves
        Les souvenirs se fanent aussi quand on les oublient
        Tu es comme le vent qui fait chanter les violons
        et emporte au loin le parfum des roses
        Caramels, bonbons et chocolats
        Par moments, je ne te comprends pas
        Merci, pas pour moi mais
        Tu peux bien les offrir à une autre
        Qui aime le vent et le parfum des roses
        Moi les mots tendres enrobés de douceur
        Se posent sur ma bouche
        Mais jamais sur mon cœur
        Une parole encore
        Paroles et paroles et paroles
        Écoute-moi
        Paroles et paroles et paroles
        Je t'en prie
        Paroles et paroles et paroles
        Je te jure
        Paroles et paroles et paroles et paroles
        Paroles et encore des paroles que tu sèmes au vent

        Voilà mon destin te parler, te parler comme la première fois
        Encore des mots toujours des mots les mêmes mots
        Comme j'aimerais que tu me comprennes
        Rien que des mots
        Que tu m'écoutes au moins une fois
        Des mots magiques des mots tactiques qui sonnent faux
        Tu es mon rêve défendu
        Oui tellement faux
        Mon seul tourment et mon unique espérance
        Rien ne t'arrêtes quand tu commences
        Si tu savais comme j'ai envie d'un peu de silence
        Tu es pour moi la seule musique
        qui fait danser les étoiles sur les dunes
        Caramels, bonbons et chocolats
        Si tu n'existais pas déjà... je t'inventerais
        Merci pas pour moi, mais
        Tu peux bien les offrir à une autre
        qui aime les étoiles sur les dunes
        Moi les mots tendres enrobés de douceur
        Se posent sur ma bouche mais jamais sur mon cœur
        Encore un mot juste une parole

        Paroles et paroles et paroles
        Écoute-moi
        Paroles et paroles et paroles
        Je t'en prie
        Paroles et paroles et paroles
        Je te jure
        Paroles et paroles et paroles et paroles
        Paroles et encore des paroles que tu sèmes au vent
        Que tu es belle !
        Paroles et paroles et paroles
        Que tu est belle !
        Paroles et paroles et paroles
        Que tu es belle !
        Paroles et paroles et paroles
        Que tu es belle !
        Paroles et paroles et paroles et paroles
        Paroles et encore des paroles que tu sèmes au vent.
        • imasumak Re: cd 15.01.11, 18:20
          smile))
        • nangaparbat3 Re: cd 16.01.11, 10:23
          Po francusku rozumiem piąte przez dziesiąte, kiedy czytam. Ale dziękuję.
          Myslę sobie - ona śpiewała o słowach które mamią - ale in plus. A te słowa o hańbie i opluciu mogą przykleić się do nas.
          • imasumak Re: cd 16.01.11, 12:01
            Raczej nie in plus, pisała o słowach, które nic nie znaczą, podobnie jak prezenty od niego, karmelki, cukierki, czekoladki i różane perfumy. Prze to ich miłość się jest płytka
            • nangaparbat3 Re: cd 16.01.11, 13:24
              To ja akurat rozumiem - ale to jednak zupełnie inne słowa. Tez szkodzą - nie zamieniając się w rzeczywistość. Słowa naszych super polityków niestety w rzeczywistość - przynajmniej tę emocjonalną - się zamieniają. A potem w polityczną rzeczywistość. Rokita krzyczący "Niemcy mnie biją" był tylko śmieszny, a towarzystwo które teraz wykrzykuje brednie jest niebezpieczne.
              • bi_scotti Re: cd 16.01.11, 16:39
                Masz oczywiscie racje, ze slowa moga byc bardzo niebezpieczne. Od lat przezywam to, ze masakra w Rwandzie w 1994 roku zaczela sie od radiowych wezwan "scinajmy wysokie drzewa!" (Tutsi sa najczesciej znacznie wyzsi od Hutu). Ale ja naiwnie oczekuje, ze polskie spoleczenstwo odrzuci jednak retoryke egzaltowanych wykrzyknikow, z ktorych nic nie wynika. Po pierwsze dlatego, ze co tak naprawde mialoby to spoleczenstwo zrobic z ta niby "hanba"? Ruszyc kawaleria na Ruskich? Po drugie dlatego, ze moge podejrzewac, ze wiekszosc wie w glebi duszy, ze zapieprzyli piloci i chocby nie wiem jak krytykowac brak jednoznacznego zakazu z wiezy, to decyzja byla pilotow i nie byla to decyzja rozsadna. Wiec zamiast "hanby" pozostaje "lekcja". No a jesli chodzi o generala z promilami to prawo do "swiatobliwego oburzenia" moga chyba miec tylko ci, ktorzy NIGDY w PL w pracy czy przy okazji pracy kropli alkoholu nie wypili - iluz takich jest? I wonder .... smile
                Ja bym powiedziala "byle do wiosny" - niech sie przetoczy przez ziemie Rzeczypospolitej ta pierwsza rocznica a potem juz bedzie coraz normalniej. Ale moze ja mam za duze zaufanie do instynktu samozachowawczego Polakow ... ?
    • angazetka Re: masochizm? 15.01.11, 18:16
      No, zapomniałaś jeszcze, że nie tylko nas upokorzono, ale (medialnie) strzelono Błasikowi w tył głowy. To mój hit ostatnich dni.
      Ale, niestety, posłowie wiedzą, że im barwniej i mocniej coś powiedzą, tym większa szansa, że pokażą to w tv. A przecież o to chodzi uncertain
      • bi_scotti Re: masochizm? 15.01.11, 18:30
        A moze to jest odpowiedni moment do jakiegos narodowego "mea culpa" w temacie konsumpcji %% w okolicznosciach praco-pochodnych i narodowej zgody na to, ze pic w takich okolicznosciach nie nalezy, nie bedziemy i jestesmy wdzieczni gen. Blasikowi, ze swoim bledem wskazal nam sensowniejsza droge? Zamiast uczyc sie na wlasnych bledach, tym razem nauczymy sie na bledzie pana generala i staniemy sie faktycznie MADRZEJSI po szkodzie! Ten numer nie przejdzie? (pytanie wcale nie retoryczne ...)
        • nangaparbat3 Re: masochizm? 16.01.11, 10:28
          Nie przejdzie, bo większość jest w to bardziej lub mniej umoczona.
      • nangaparbat3 Re: masochizm? 16.01.11, 10:26
        Tak, ten strzał to naprawdę hit.
        Ale jeśli to działa - jeśli ludzie to kupują i będą na nich głosować, to może ten śmieszny pan na T., który się ostatnio trnasferował (sic!) do Palikota, ma rację?
    • marzeka1 Re: masochizm? 15.01.11, 18:35
      Właśnie ta FORMA jest najgorsza, bo można to samo powiedzieć na tyle sposobów, które nie byłyby wkurzające. Najgorsze jest to,że przy tak nędznej opozycji, takim poziomie wariacji, Donek może sobie spokojnie szusować w Dolomitach.
      Mój hit słowny to ten wskazany przez angazetkę, serio, myślałam, że niewiele mnie tu już zaskoczy, a tu proszę, jest taka analogia: "naszych" ruskie ubili w Katyniu, strzałem w tył głowy, a teraz ruskie "ubili medialnie" polskiego generała.
      • krapheika Re: masochizm? 15.01.11, 18:47
        Niech sie dalej upakarzaja takie bzdury wyglaszajactongue_out Pol Europy sie z Polski smieje, pol bedzie sie smialo.
        Chyba najprosciej byloby powiedziec, "zgadzam sie", nie wierze,ze nastepne piecdziesiat komisji wykaze cos innego.
      • iuscogens Re: masochizm? 15.01.11, 22:33
        marzeka1 napisała:

        > Właśnie ta FORMA jest najgorsza, bo można to samo powiedzieć na tyle sposobów,
        > które nie byłyby wkurzające. Najgorsze jest to,że przy tak nędznej opozycji, ta
        > kim poziomie wariacji, Donek może sobie spokojnie szusować w Dolomitach.

        sorry, ale przy żadnej opozycji premier nie powinien szusować teraz w Dolomitach. To jedno z głupszych tłumaczeń, mogę mieć głęboko gdzieś moją pracę, bo nikt mnie nie wywali, bo nikt nie widzi??Albo ktoś podchodzi poważnie do swoich obowiązków albo nie. Teraz jest trend, żeby mówić, że rząd nic nie musi, bo jest słaba opozycja. Rząd nie ma rządzić wtedy jak jest dobra opozycja, rząd ma rządzić od początku do końca kadencji. Takie tłumaczenia bardziej ich usprawiedliwiają niż rzekoma słabość opozycji.
        • nangaparbat3 Re: masochizm? 16.01.11, 10:30
          E tam, nie jestem wielbicielką Tuska, ale uważam, że na bieżąco zaangażował się w sam raz. Przyjechał, naradził się, oświadczył, podjął decyzje. Niby co miał jeszcze zrobić?
        • angazetka Re: masochizm? 16.01.11, 10:40
          A w czym ci przeszkadza urlop premiera? Nie mamy klęsk żywiołowych ni stanów nadzwyczajnych, by ten urlop wydawał się niestosowny.
    • kali_pso Re: masochizm? 15.01.11, 18:41

      A jednak abstrahując od histerii naszych polityków- przekaz mało dla nas przyjemny poszedł w świat.
      Współczuję Tuskowi - ma przechlapane i musi się pobawić w sapera...
      • marzeka1 Re: masochizm? 15.01.11, 18:47
        No na razie to nie saperka go interesuje, a szusowanie na nartach, wrócił w Dolomity.
        Widać, że stara się panować nad językiem, widać było ten trud, aby czegoś nie palnąć, szkoda, że opozycja nie robi tego samego, to można było zupełnie inaczej - także słownie- rozegrać.
        A teraz rozpętało się polskie piekiełko i -niestety- będzie się nakręcać aż do 10 kwietnia, wtedy będzie apogeum.
        • angazetka Re: masochizm? 15.01.11, 18:52
          W sumie to chyba dobrze, że zaraz potem jest beatyfikacja...
          • krapheika Re: masochizm? 15.01.11, 18:54
            Kaczynskiego?big_grin
            Niech go przeniosa z tego Wawelu, skoro orzel wyladowal" na wlasne zyczenietongue_out
            Co bylo do przewidzeniabig_grin
            • iuscogens Re: masochizm? 15.01.11, 22:35
              krapheika napisała:

              > Kaczynskiego?big_grin
              > Niech go przeniosa z tego Wawelu, skoro orzel wyladowal" na wlasne zyczenietongue_out
              > Co bylo do przewidzeniabig_grin

              widzę, że palikotowe wizje wiecznie żywe...
              • krapheika Re: masochizm? 16.01.11, 12:56
                Nie wiem jakie wizje ma Palikot, nawet nie kojarze goscia z twarzy,bo mnie on nie interesuje.
                Kaczynski nigdy nie powinien byc pochowany na Wawelu,a po tym jak wiadomo,ze zginal na wlasne zyczenie tym bardziej nietongue_out
                Zamiast sie oburzac na raport, niech lepiej zamkna geby i wreszcie zajma sie tym co trzeba, a nie Kaczynskimi i innymi pie...mi.
                Sztuczne mgly niech pozostawia pisarzom bajek i tworcom teorii spiskowej.
          • specjalniedla130xe Re: masochizm? 15.01.11, 20:49
            Co tam beatyfikacja, niektórzy już się szykują
        • kali_pso Re: masochizm? 15.01.11, 19:01


          Paradoksalne jest to, że ten jednostronny raport, bardzo dla nas niekorzystny przecież, politycznie jest wodą na młyn dla opozycji i choćby darli szaty na Krakowskim Przedmieściu i lali łzy na Wawelu, nie uwierzę, że nie cieszy ich poniekąd taki obrót sprawy.

          Najważniejsze pytanie- czy Tuskowi uda sie rozbroić tę minę, stosując środki prawne i nie dając sie wciągnąć w politykę.
        • nangaparbat3 Re: masochizm? 16.01.11, 10:34
          > A teraz rozpętało się polskie piekiełko i -niestety- będzie się nakręcać aż do
          > 10 kwietnia, wtedy będzie apogeum.

          Właśnie tak wczoraj westchnęła moja mama (80, chyba założę jakiś stały wątek "Moja mama powiedziała"): Mam tego dosyć, teraz juz tak będzie do 10 IV, a potem to juz w ogóle tak będzie.
          I dlatego uważam, że Jan Paweł robi co może, by nas przed nami samymi ratować.
    • rita75 masochizm? Zecydowanie nie 15.01.11, 19:09

      raczej zbijanie KAPITAŁU politycznego

      > Kłopotek: MAK wymierzył nam policzek
      > Kempa: Polska została zhańbiona!
      > Fotyga: Czy to łzy, czy ktoś napluł nam w pysk?
      >
      • nangaparbat3 Re: masochizm? Zecydowanie nie 16.01.11, 10:38
        rita75 napisała:

        >
        > raczej zbijanie KAPITAŁU politycznego

        Nie wierzę, że to na zimno, że można być tak krótkowzrocznym.
        • rita75 Re: masochizm? Zecydowanie nie 16.01.11, 11:49
          > Nie wierzę, że to na zimno, że można być tak krótkowzrocznym.

          To domena polskich politykow. Nigdy nie mielismy do nich szczescia.
    • i_love_my_babies Re: masochizm? 15.01.11, 20:38
      wielkie mi halo

      nie od dziś wiadomo, że jak Polak jedzie na wycieczkę autobusem, to już przed tablicą "wiocha/miacho żegna" zaczyna chlać

      to czemu w samolocie miałoby być inaczej? wink
    • nangaparbat3 naprawdę masochizm 16.01.11, 11:42
      Kłopotek: Mamy prawo nie raz, a wiele razy uderzeni w twarz.
      Migalski: Tak, napluli, ale nie w pysk, w twarz, naród polski nie ma psyka (cytuje z pamięci, niedokładnie)

      Trzeba mieć skłonności, żeby aż tak w to wchodzic, powtarzać w kółko, lubować się. Taka osobowość - autorytarna.
      Albo ja im pluje w twarz, albo oni mnie. Opcja nieplucia nie wchodzi w grę.
      • kali_pso Re: naprawdę masochizm 16.01.11, 13:02

        Ale my uwielbiamy swoją drogą powtarzać takie bon moty...przypomnijcie sobie ile razy i przez ile przypadków była odmieniana słynna fraza o kremówkach JPII- kto pamieta dzisiaj co mówił i pisał, ale kremówki się przyjęływinkp
        • nangaparbat3 Re: naprawdę masochizm 16.01.11, 13:29
          Właśnie to mnie przeraża - że się przyjmie, że jeszcze bardziej będziemy o sobie myśleć jako o ofiarach, wszystkich i wszystkiego, tylko nie naszej własnej niefrasobliwości.
          Pomyślałam też dzisiaj, że cała ta katastrofa może być wspanialą metaforą - lotnicy prawie na 100% zachowaliby się racjonalnie i bezpiecznie odlecieli, gdyby nie presja polityczna. Panowie na wieży prawie na 100% kazaliby samolotowi zawrócić, gdyby nie presja polityczna. I ginie prawie 100 osób (a niechby i jedna) z powodu politycznej histerii - czy może tylko gry, wsio ryba.
          Jak wojna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka