Dodaj do ulubionych

Boję się

15.01.11, 21:14
Prawie na siłę zawiozłam siostrę na wszywkę alkoholową.Nic nie pomagało,terapie,pobyt w szpit.psychiatrycznym,krzyki.Wysiadam,boję się że mimo to znowu zacznie się ten koszmar.Jak jej pomóc mimo jej protestów?Boże.... ona ma dziecko które to widzi i wiem że cierpi........
Obserwuj wątek
    • mammajowa Re: Boję się 15.01.11, 21:33
      nie da sie pomóc alkoholikowi, jeśli on sam tego nie chce. smutna prawda.
    • basik32 Re: Boję się 15.01.11, 21:42
      Wiem,ale gdyby nie to że ma dziecko to nie walczyłabym tak o nią.Zdaję sobie sprawę że ona musi chcieć.
    • konwalka Re: Boję się 15.01.11, 21:46
      sytuacja paskudna
      szkoda Ciebie, dzieciaka, siostry...
      myślę, ze na tym forum o uzalżnieniach znajdziesz fachowe, serdeczne, mądre porady
      forum.gazeta.pl/forum/f,176,Uzaleznienia.html
      trzymajcie się, rodzino
      • basik32 Re: Boję się 15.01.11, 21:52
        konwalka,dzięki za namiar,już nie będę wam tu trućsmile
        • konwalka Re: Boję się 15.01.11, 22:17
          smile
          mowy nie ma o truciu
          po prostu tam wszyscy sa zorientowani, w temacie, borykający sie z podobnym szajsem emocjonalnym
          wpadaj tutaj, jak bedziesz miałą ochotę
          i daj znac, co u Was, tak?
          pewnie nie bedzie łatwo...
    • mruwa9 Re: Boję się 15.01.11, 21:55
      wszywki nie dzialaja, jesli siostra nie chce sobie pomoc, to ty jej do tego nie zmusisz. Moze zamiast tego skupic sie na jej dziecku i je wspierac, chronic, na ile sie da? Ojciec dziecka mieszka z nim?
      • basik32 Re: Boję się 15.01.11, 22:01
        Ojciec dziecka odciął się od wszystkiego,potrafił małego(9lat) oddać pijanej matce.Ja czuję że już wysiadam i nie mam siły na dalszą walkę z tym jej nałogiem
        • mruwa9 Re: Boję się 15.01.11, 22:06
          na twoim miejscu postaralabym sie o ustanowienie mnie rodzina zastepcza dla dziecka ( choc przeciez ojciec nie jest pozbawiony praw rodzicielskich) i skupila sie na nim przede wszystkim. Niech przynajmniej dziecko ma szanse na normalne zycie,z dala od alkoholu. A nawet, jesli jest to niewykonalne, to jak najwiecej wsparcia dalabym wlasnie siostrzencowi, zeby mial kogos, kto sie o niego troszczy, pomoze z lekcjami, da obiad i cieple, czyste lozko, przytuli na dobranoc i pogada.
    • lolinka2 Re: Boję się 15.01.11, 22:51
      basik, nie zajmuj się siostrą. To brutalnie brzmi, ale jako jedyna metoda jest skuteczne: nie pomożesz, dopóki ona nie poczuje, że potrzebuje pomocy.
      Zajmij się dzieckiem.
      Przez sąd.
      Ono nie zasłużyło na takie dzieciństwo. Zacznie dojrzewać i... naśladować matkę, a wtedy się zacznie. Odciąć je od tego syfu i dać tyle normalności ile się da.
    • misi24 Re: Boję się 15.01.11, 22:58
      Zajmij się małym, bo jej nie pomożesz.... Wysyłając ja na terapie i takie tam, możesz ją tylko nakręcac na picie. Smutne ale prawdziwe sad Sama musi chciec.
    • imasumak Re: Boję się 15.01.11, 23:22
      Basik, Lolinka ma racje. Nie pomożesz siostrze, jeśli nią nie wstrząśniesz. Ona sama musi chcieć się leczyć.
      Zajmij się dzieckiem.
    • a.va Re: Boję się 15.01.11, 23:26
      Popieram głosy wyżej - zajmij się dzieckiem. Niekoniecznie od razu jako rodzina zastępcza (bo może nie jesteś w stanie wziąć na siebie aż takiej odpowiedzialności), ale niech ma u ciebie azyl - zawsze może przyjść, jest dla ciebie ważne, może się przespać, a nawet jakiś czas pomieszkać, odrobić lekcje, zjeść obiad, wygadać, pobyć regularnie w twoim, normalnym, domu.
    • m_laczynska Re: Boję się 15.01.11, 23:41
      No to nie zawoź na siłę, nie chroń, nie załatwiaj za nią. Bo to się nazywa współuzależnienie. Jak się nie zderzy z twardą rzeczywistością, z czymś o czym trzeźwi alkoholicy mówią "własne dno" to się nie będzie leczyć. Nie da się leczyć uzależnienia na siłę. Przenośnie rzecz ujmując wyjmij tę miękką poduszeczkę z pod pupy i niech siostra radzi sobie sama. A Ty możesz się właśnie zainteresować grupą dla współuzależnionych - może Ci to pomóc radzić sobie z lękiem i innymi uczuciami.
      • czar_bajry Re: Boję się 16.01.11, 00:58
        spróbuj uzyskać sądowy nakaz leczenia, wtedy detoks a potem przymusowy odwyk i koniecznie mitingi.
        Samo zaszycie nie na wiele się zda- może wydłubać lub przepić jak zacznie od razu to nawet pewnie nie poczuje że zaszyta była, jak zaszyta i chce się leczyć to z marszu do AA idźcie.
        Może groźba odebrania dziecka pomoże.
        • baltycki Re: Boję się 16.01.11, 03:11
          czary..bajery..
          nawet sad nie przymusi jesli ktos nie zechce,,
          do wiezienia zamkniesz?
          Amen
    • demarta Re: Boję się 16.01.11, 03:23
      skoro nic do tej pory nie pomagało, to jak wszywka ma pomóc?
      z wszywką z nie swojej woli będzie chlała nadal, a wszywka jej wątrobę zabije w ciągu miesiąca. i ją samą zresztą też (znam takie przypaki z reala). i wtedy nie chciałabym być w twojej skórze, bo do końca życia, całkiem zresztą słusznie będziesz się uważać za bezpośrednią inicjatorkę jej śmierci. nie chce trzeźwieć? nie uszczęśliwiaj jej na siłę!
    • basik32 Re: Boję się 16.01.11, 14:18
      Rozprawa o ograniczenie praw będzie niedługo,walczę o małego ale to nie jest łatwe.Sąd dał jej czas i ma iść na terapie.Śmieszne,ona sama się z tego śmieje bo dalej piła.Teraz chodzi obolała i kombinuje żeby usunąć tą wszywkę.Wiecie jak to wykańcza,ja się już z nią prawie pobiłam,krzyczałam.Ach....szkoda gadać
    • suazi1 Jeżeli ona nie chce, to dlaczego wieziesz... 16.01.11, 19:53
      ...ją wbrew jej woli? Leczenie nałogu wbrew woli uzależnionego jest (podobno) bezcelowe, przynajmniej tak twierdzą lekarze zajmujący się tym tematem. Leczenie nałogu zaczyna się w głowie uzależnionego.
      • basik32 Re: Jeżeli ona nie chce, to dlaczego wieziesz... 17.01.11, 08:16
        Wiesz czemu....,bo mieszka z dzieckiem u mojego taty.Tato już nie ma siły a wierz mi ona potrafiła 0,5l wódki pić codziennie.Przepijała całe alimenty,mój tato utrzymuje ją i dziecko.Wykańcza go psychicznie a on ma już swoje lata.W jej przypadku w grę wchodziła tylko wszywka bo pierwsz raz od 10 lat jest trzeżwa dłużej niż dwa dni....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka