kurka.domowa
16.01.11, 21:24
Nie daję rady. Moje dziecko to wampir energetyczny. Ma już 6 lat, a nawet na chwilę nie chce się pobawić samo. Jeśli siedzimy w domu przez week-end, nie mam nawet 15 minut dla siebie. Mogę oczywiście włączyć bajkę, ale staram się tego nie robić...Cały czas krok za mną, mówi bez przerwy, podskakuje bez przerwy. Jeśli nie słucham, jest coraz bardziej natarczywe, aż w końcu krzyczy. Ciągle zresztą pokrzykuje, o wszystko ma pretensje, co chwila histeria. Po tygodniu urlopu, kiedy jesteśmy cały czas razem, wracam do pracy na czworakach...Na szczęście jest mąż, który przyjmuje na siebie większość tej energii, ale dziś się pochorował, zamknął w pokoju i zostałam sama (mam jeszcze młodsze dziecko, którego praktycznie nie słyszę przy starszym). Po 12 godzinach zasuwania mam mroczki przed oczami. Tak było od zawsze. Staramy się zapewnić maksimum ruchu, ale po przedszkolu wraca bez zmęczenia, mimo że siedzi tam do 18-ej (wcześniej nie chce wychodzić). Nie wydaje mi się, by to było ADHD (brak agresji i instynktu niszczenia)...Jest mi przykro, bo nie lubię spędzać czasu z moim starszym dzieckiem i nic nie umiem na to poradzić...