katia.seitz
01.02.11, 13:51
Taka sytuacja - są parę lat po ślubie, dziecko planowane, wspólna decyzja. I parę miesięcy po urodzeniu dziecka facet odchodzi. Chyba nie do innej kobiety, tylko po prostu "emocjonalnie sobie nie radzi z tą sytuacją", "nie dojrzał", itp. Kobieta zostaje z dzieckiem sama.
Czy potraficie wyobrazić sobie sytuację, w której taki facet jest jakoś usprawiedliwiony?
Bo ja w tej chwili nie. Myślę sobie, że niezależnie od wszelkich okoliczności towarzyszących, jest to sku...syństwo wobec kobiety i dziecka. Akurat się dowiedziałam o takiej sytuacji u moich dawnych znajomych. Z tym facetem kiedyś miałam bardzo dobry kontakt, przyjaźniłam się... No i jestem w szoku.
Z innej strony - byłybyście w stanie się związać na poważnie z facetem, o którym wiecie, że zrobił coś takiego innej kobiecie? Ja bym nie była w stanie komuś takiemu zaufać...
A może jednak coś usprawiedliwia takie postępowanie? Nie potrafię sobie jednak tego wyobrazić.