asiorzynka
03.02.11, 08:43
Ryczę jak bóbr-mój mężczyzna po raz pierwszy wyjeżdża za granicę- do Belgii do pracy.Jedzie po lepsze dla nas jutro...I powinnam się cieszyć bo bardzo długo staraliśmy się,żeby któreś wyjechało...ale...Jeju-czemu to tak boli,czemu tu w Polsce nie da się normalnie zarobić w małym miasteczku,czemu musimy teraz być skazani na rozłąkę nie wiadomo jak długą?Czemu tak musi boleć-rozstanie Dziecka z Ojcem i jego płacz-nie jedź tatusiu?Czemu tu tak jest?
Pocieszcie,że damy radę.Oboje tyle w życiu przeszliśmy ale to też jedna z najgorszych chwil w moim życiu...
Dodajcie mi sił....