Dodaj do ulubionych

Zemsta jest słodka;)

09.02.11, 19:00
Jadę ulicą w niewielkim mieście ok. 40 km/h, centrum miasta. Nagle widzę, ze facet włącza się do ruchu cofając, ale ani nie patrzy, że nie może wjechać na główną , ani nie daje kierunkowskazu. Trąbię - facet się przejmuje, cofa dalej, muszę ostro hamować, żeby nie wjechać facetowi w tył. Trąbię na niego, a ten się odwraca i pokazuje coś chamsko i jedzie jakieś 20 km/h. Co zrobiłam? Zapamiętałam numer rej., zatrzymałam się na najbliższym możliwym parkingu i zadzowniłam na policję, informując, że kierowca takiego samochodu z takim nr rejestracyjnym zachowuje się jakby był pijany. Podałam trasę jaką się poruszał. Moje samopoczucie - bezcenne.
I żeby nie było - tak, często się zatrzymuję,żeby kotoś spokojnie mógł włączyć się do ruchu, jak wyjeżdża z bocznej ulicy, albo jak cofając wyjeżdża z prakingu. Tym razem jechałam dośc szybko, byłam pewna, że facet mnie przepuści (miałam pierwszeństwo), ale ten po chamsku się wciskał, nie biorąc pod uwagę, że istnieją jakieś przepisy.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:05
      i ulzylo ci? Policjant przyjmujacy telefon odlozy sluchawke, notatke wyrzuci do kosza i po sprawie.
      Kiedys goovniarze zryli mi samochod gwozdziem, bo nie zaplacilam im za darmowa gazetke reklamowa, ktora usilowali mi sprzedac. Poszlam na policje z sugestia, zeby podjechali i zrobili porzadek z chuliganami (rzecz dziala sie jakies 100 metrow od komisariatu) , chcialam sie zachowac jak praworzadny obywatel, majacy zaufanie do urzednikow publicznych, i co? Przez godzine spisywali moje zeznania, wazniejsze bylo imie ojca i nazwisko panienskie mojej matki, a dzieciarnia, jak grasowala na parkingu, tak grasuje pewnie po dzis dzien, chyba, ze siedzi juz w kryminale za grubsze przestepstwa, bo to pare lat temu bylo.
      • gazeta_mi_placi Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:07
        To niestety prawda...
      • skanke Tutaj się mylisz 09.02.11, 19:10
        zareagują na każdy znak, tym bardziej podane na tacy informacje o nr rejstr, pojadą bo od mandaciuku mają premię. Najwyżej nic nie wykryją, ale sprawdzą.
        • el_jot Re: Tutaj się mylisz 09.02.11, 19:15
          Dokładniesmile
        • sadosia75 Re: Tutaj się mylisz 09.02.11, 19:16
          bo od mandaciuku mają premię
          Chyba raczysz sobie zartowac? Od kiedy za mandat wystawiony dostaje sie premie?
          A moze od jednego mandatu dostaje sie premie? ile premi sie dostanie jesli policjant w ciagu m-c wykorzysta caly bloczek? a jesli tylko polowe? a czy za mandaty wystawione obcokrajowcom policjant dostanie wieksza premie?


          Nie pisz bzdur! NIKT nie dostaje premii za wydane mandaty!
          • skanke Poczytaj najpierw zanim zaczniesz krzyczeć 10.02.11, 08:05
            policjaci, którzy nie wystawili odpowiedniej liczby mandatów mają utrudnione wykorzystanie nadgodzin, pójście na urlop czy nie otrzymanie premii. Wrzucając w google dwa słowa kluczowe poczytasz artykułu w ww sprawach. Oczywiście żadna Ustawa o tym nie mówi, nie znaczy to , że się mylę. Poza tym - informacje te mam z 1 ręki- praktykujący policjanci.
            • sadosia75 Re: Poczytaj najpierw zanim zaczniesz krzyczeć 10.02.11, 11:39
              Na ktorej komendzie? na jakim posterunku? gdzie konkretnie? Ta sytuacja, o ktorej Ty piszesz zdarzyla prawie 3 lata temu. I prokuratura zajmowala sie ta sprawa. Jaki byl koniec tego nie wiem. nie wnikalam. ale to nie jest jakas "norma" w kazdej komendzie. to byla chora sytuacja naczelnikow, ktorzy mieli marne wyniki i chcieli je podnosic za wszelka cene.
              Zaden policjant nie dostaje premi za mandat. mandaty nawet nie zasilaja konta komendy.
              co wiecej od 2008 do 2009 byly problemy z wyplaceniem dodatkow policjantom.
              a Ty plecisz bzdury. przyjdzie Kowalska na forum przeczyta, ze Skanke napisala, ze policjant dostaje premie za wystawiony mandat i bedzie plotla dalej te bzdury.
              Nawet za dobre wyniki nie dostaja premi. a jedynie " narode " w postaci pochwaly od komendanta. myslisz, ze komenda ma tyle pieniedzy i rozdaje po policjantach?
              jeden mandacik np. 2 zl do premi. i jaka premia? prosze Cie... w grudniu juz bylo wiadome, ze zadnych podwyzek nie bedzie. nie wiadomo czy wyplaca w tym roku 13-stke albo mundurowke. a najprawdopodobniej beda ciecia i za brak mieszkania tez nie beda dostawac. dojazdy najprawdopodobniej tez utna. premi NIKT nie dostaje za mandaty. gdyby tak bylo to kazdy policjant, ktory ma bloczek mandatowy wystawialby dziennie z 30 mandatow. skoro daja za to premie smile
              I powtarzam ku pamieci :
              Jedna sytuacja, ktora byla sprawdzana przez prokurature to nie jest norma w calej policji w PL! zaden policjant nie dostaje premi od wystawionych mandatow.
              A informacje te mam tez z pierwszej reki. jestem zona policjanta, kuzynka policjanta, szwagierka policjanta i synowa policjanta na emeryturze. i jak swiat dlugi i szeroki nigdy w zyciu nie slyszalam, zeby ktorykolwiek z chlopakow z mojej rodziny dostal premie za wystawianie mandatow.
      • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:13
        Ulżyło to mało powiedziane. Miałm dziką satysfakcję. DZwoniłam na 997, każda rozmowa jest nagrywana. A poza tym wiem, ze na moim terenie informacja o podejrzanym kierowcy jest sprawdzana.
        • anika772 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:15
          Bardzo dobrze zrobiłaś, ale nie traktowałabym takiego telefonu w kategoriach zemsty, tylko zwykłego obywatelskiego poczucia przyzwoitości.
          Kierowca po alkoholu to potencjalny morderca.
          • msrp Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:19
            Owszem.
            Pytanie tylko, czy ten facet RZECZYWIŚCIE był pijany.
            • hummer Był pijany :) 09.02.11, 19:23
              msrp napisała:

              > Owszem.
              > Pytanie tylko, czy ten facet RZECZYWIŚCIE był pijany.

              Nie ustąpił Emiamie... I to na wiosnę, co się zbliża siedmiomilowymi krokami.

              Cholera, ja dziś przepuściłem z 10 pijanych kobiet co na odcinku 5 km wyjeżdżały z podporządkowanych smile Mogłem spisać numery. Trochę za dużo kobiet pije ostatnio.
              • el_jot Re: Był pijany :) 09.02.11, 19:28
                Po pierwsze - nie przepuścił, tylko co najwyżej ja mogłam go przepuścić, bo byłam na głównej. Po drugie - zdaję sobie sprawę, że mógł nie być pijany, ale przepisy naruszył. Jakbym powiedziała policjantowi, że wymusił pierwszeństow to by mnie olał. Po trzecie - dla mnie to stres jak ktoś wjeżdzą na chama wrpost pod koła, tym większy stres, że jechałam z dzieckiem. Po czwarte - fakt, mogłam nie hamować, kasa na remont samochodu by była.
                • el_jot I jeszcze jedno 09.02.11, 19:33
                  Darowałabym mu to zajechanie drogi gdyby potrafił się zachować, machnął ręką, że przeprasza, mignął awaryjnymi, ale ten pokazywał dwa palce, pukał się w czoło. Darować chamowi, w życiu.
                • hummer Głowna nie zwalnia od współudziału. 09.02.11, 19:37
                  Skoro widziałaś co się dzieje. bylibyście oboje winni. A może się facet śpieszył do dziecka, co z gorączką leży w domu? Musi być niezła frajda, że maluch musiał czekać dłużej, bo tatę patrol zatrzymał. Żenada.

                  Gratuluję lekkości bycia.
                  • anika772 Re: Głowna nie zwalnia od współudziału. 09.02.11, 19:39
                    hummer napisał:

                    > Skoro widziałaś co się dzieje. bylibyście oboje winni. A może się facet śpieszy
                    > ł do dziecka, co z gorączką leży w domu? Musi być niezła frajda, że maluch musi
                    > ał czekać dłużej, bo tatę patrol zatrzymał. Żenada.
                    >
                    > Gratuluję lekkości bycia.

                    Słuchaj, bez żartów. Zachodzi obawa że pan był pod wpływem i ty to nazywasz "lekkością bytu"? Dokładnie odwrotnie, lekkością byłoby zignorowanie tego. Jeśli był pijany, był potencjanym mordercą.
                  • el_jot Re: Głowna nie zwalnia od współudziału. 09.02.11, 19:40
                    hummer napisał:

                    > Skoro widziałaś co się dzieje. bylibyście oboje winni.

                    No na szczęście nie. Wina faceta byłaby ewidentna. On się włączał do ruchu, nikogo nie interesuje, dokąd on jedzie. Nie jest pojazdem uprzywilejowanym z kogutem na dachu. Ja jechałam z dzieckiem, naraził mnie i dziecko na stres, bo musiałam nagle hamować.

                    A może się facet śpieszy
                    > ł do dziecka, co z gorączką leży w domu? Musi być niezła frajda, że maluch musi
                    > ał czekać dłużej, bo tatę patrol zatrzymał. Żenada.
                    >
                    > Gratuluję lekkości bycia.
                    • hummer Naprawdę nie ma się czym chwalić. 09.02.11, 19:46
                      Może kiedyś to zrozumiesz. smile Choć wątpię.
                      • el_jot Re: Naprawdę nie ma się czym chwalić. 09.02.11, 19:48
                        hummer napisał:

                        > Może kiedyś to zrozumiesz. smile Choć wątpię.
                        No ale o co chodzi???
                    • duch_mariana Re: Głowna nie zwalnia od współudziału. 09.02.11, 22:23
                      > Ja jechałam z dzieckiem, naraził mnie i dziecko na stres, bo musiałam nagle hamować.

                      Na pewno musiałaś? Skoro miałaś czas strąbić faceta od razu, miałaś też czas nacisnąć hamulec, zwłaszcza przy ok 40 km/h. Nie zrobiłaś tego, trąbiłaś dalej, po czym ostro hamowałaś, czym naraziłaś dziecko na niebezpieczeństwo. Gdybyś spróbowała tak pojeździć ciężarówką albo chociażby dostawczym, szybko byś dokładała z pensji za zniszczony towar. No i przykład, który podałem Ci w wątku o poparzonym dziecku może przytrafić się Tobie. Wystarczy plama oleju i przy ostrym hamowaniu skosisz pieszego z przejścia.
                      • sanna.i Re: Głowna nie zwalnia od współudziału. 10.02.11, 07:47
                        Ale czy to ważne, czy musiała czy nie musiała. Facet jest chamem i piratem drogowym. Należy mu się.
                        • duch_mariana Re: Głowna nie zwalnia od współudziału. 10.02.11, 11:42
                          Tam podobno jest miejsce, że ciężko się włączyć do ruchu. Należało więc faceta wpuścić. Jest coraz więcej samochodów na drodze, więc trzeba współpracować, a nie wojować. Inaczej będzie strach wyjść na ulicę albo wyjechać czymś mniejszym niż Jelcz.
                          • iwles Re: Głowna nie zwalnia od współudziału. 10.02.11, 11:55

                            włączając się do ruchu należaloby przynajmniej włączyc kierunowskaz i spojrzeć, czy coś nie jedzie. Wymuszanie pierwszeństwa póki co - jest złamaniem przepisów, a nie odwrotnie, czyli nie wpuszczenie wciskającego się.

                            No cóż, ma szczęście, że dziewczyna tylko zadzwoniła na policje, bo widziałam sytuację, jak po podbnej akcji, stojąc na czerwonym świetle facet w samochodzie, który się wcisnał w sposób bardzo chamski - dostał po mordzie od kierowcy samochodu za nim.
                  • sadosia75 Re: Głowna nie zwalnia od współudziału. 09.02.11, 19:43
                    Jakim cudem oboje by byli winni?
                    Ona na pierwszenstwie on wlacza sie do ruchu.
                    Zasada pierwszenstwa i wymuszenia pierwszemstwa. To ON by byl winny spowodowanej kolizji nie ona.
                    • hummer Ograniczonego zaufania do innych 09.02.11, 19:49
                      sadosia75 napisała:

                      > Jakim cudem oboje by byli winni?
                      > Ona na pierwszenstwie on wlacza sie do ruchu.
                      > Zasada pierwszenstwa i wymuszenia pierwszemstwa. To ON by byl winny spowodowane
                      > j kolizji nie ona.

                      Jak widzę kobietę, za kółkiem to się wolę zatrzymać i niech jedzie z podporządkowanej. Nic mi się nie stanie jak stracę 5 sekund. smile

                      pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_ograniczonego_zaufania
                      • sadosia75 Re: Ograniczonego zaufania do innych 09.02.11, 19:52
                        Zasada ograniczonego zaufania to jedno. Wymuszenie pierwszenstwa to drugie.
                        I sprawca kolizji jest ten kto wymusi pierwszenstwo .Ot takie sa przepisy.
                        A co ty robisz widzac kobiete za kierownica to juz Twoja wlasna prywatna sprawa i mnie nic do tego.
                        • hummer Sama pisze, że widziała jak facet wyjeżdża 09.02.11, 20:01
                          sadosia75 napisała:

                          > Zasada ograniczonego zaufania to jedno. Wymuszenie pierwszenstwa to drugie.
                          > I sprawca kolizji jest ten kto wymusi pierwszenstwo .Ot takie sa przepisy.
                          > A co ty robisz widzac kobiete za kierownica to juz Twoja wlasna prywatna sprawa
                          > i mnie nic do tego.

                          Nie wiadomo, czy ją facet widział. Może gnała 80 km/h przez miasto i musiała przyhamować? Naprawdę w takich sytuacjach pokutę dostają dwie strony. Co innego, jak Ci ktoś nagle wyjedzie z podporządkowanej, a co innego, jak ktoś dąży do kolizji, widząc, że inny pojazd jest na kursie kolizyjnym. Szkoda, że nie wjechała w faceta, bo by mu zrobiła autko na swoje OC. A przy takim tłumaczeniu, jak w pierwszym poście, nie zdziwiłbym się, gdyby drogówka uznała wyłączność jej winy. smile

                          Nie dziw mi się więc, że przepuszczam kobiety i nie ma w tym nic z szarmanckości, ale działa zasada ograniczonego zaufania.
                          • el_jot Re: Sama pisze, że widziała jak facet wyjeżdża 09.02.11, 20:12
                            Ło Jezu chłopie, skąd ty takie wnioski wyciągnąłeś i skąd ty masz takie przepisy.Czytasz miedzy wierszami lepiej niż niejedna ematka. Nie da się jechać 80 w centrum takiego miasta. Faceta widziałam, ale żeby mi nie wjechał musiałam dośc mocno hamować, co już kilka razy pisałam. Pisałam też, że nie raz i nie dwa przpuszczałam w takich sytuacjach, bo wiem, że ciężko jest na tej akurat ulicy włączyć się do ruchu, ale obwoiązkiem kierowcy podczas włączania się do ruchu jest zachować ostrożność a ten miał w d...e ostrożność. I nie wyjeżdżaj mi z moją winą w takiej sytuacji, bo śmieszysz mnie coraz bardziej Hummer.
                            • el_jot Re: Sama pisze, że widziała jak facet wyjeżdża 09.02.11, 20:15
                              A poza tym, zasada podporządkowania i pierwszeństwa -nawet jak widzę,ze facet próbuje się włączyć do ruchu, nie mam obowiązku go przepuszczać,jeżeli jestem na głownej. To jego obowiązkiem jest zrobić to tak, żeby nie stwarzać zagrożenia. No ale są tacy pewnie dla których ujmą jest to, ze kobieta może nad nim dominować, nawet w ruchu drogowym i babie to on nie przepuścismile Nie było to o tobie Hummer.
                              • sadosia75 Re: Sama pisze, że widziała jak facet wyjeżdża 09.02.11, 20:27
                                Kodeks drogowy

                                Oddział 2
                                Włączanie się do ruchu

                                Art. 17.

                                1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu:

                                na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania;
                                na drogę z pola lub na drogę twardą z drogi gruntowej;
                                na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych;
                                a) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd dla rowerzystów;
                                pojazdem szynowym - na drogę z zajezdni lub na jezdnię z pętli.
                                2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.


                                www.v10.pl/prawo/Kodeks,drogowy,-,Kodeks,Ruchu,Drogowego,2.html
                                • sadosia75 Re: Sama pisze, że widziała jak facet wyjeżdża 09.02.11, 20:30
                                  Za wczesnie poszlo uncertain
                                  To bylo do Pana "zasada ograniczonego zaufania"
                                  Kodeks ruchu drogowego wyraznie zaznacza, ze przed wlaczeniems ie do ruchu trzeba ustapic pierwszenstwa tym, ktorzy na drodze z pierwszenstwem sie znajduja.
                                  Wiec Pan wymuszajacy pierwszenstwo mogl twierdzic, ze nie widzial auta, nie slyszal klaksonu a krowe porywalo UFO smile ale wina przy spowodowaniu kolizji i tak jest tylko i wylacznie tego pana.
                          • sadosia75 Re: Sama pisze, że widziała jak facet wyjeżdża 09.02.11, 20:14
                            To ja poprosze o zacytowanie ( z linkiem najlepiej do tekstu cytowanego ) kodeksu ruchu drogowego ktory wyraznie stwierdza, ze w tym przypadku ( wymuszenie pierwszenstwa ) winna jest tez osoba,ktora byla na drodze z pierwszenstwem.
                          • imasumak Re: Sama pisze, że widziała jak facet wyjeżdża 09.02.11, 22:07
                            hummer napisał:

                            Nie dziw mi się więc, że przepuszczam kobiety i nie ma w tym nic z szarmanckośc
                            i, ale działa zasada ograniczonego zaufania.


                            Zasadą ograniczonego zaufania należy się kierować wobec każdego jednego kierowcy na drodze.
                            Uwaga, że dotyczy to tylko kobiet, jest niesmaczna i przesiąknięta męskim szowinizmem. Tego się po Tobie nie spodziewałam.

                          • mamamisi2005 szara rzeczywistosc 10.02.11, 16:33
                            troche ot
                            > nie zdziwiłbym się, gdyby drogówka uznała wyłączność jej win
                            > y. smile

                            nie liczyłabym na to, policja lubi jednak proste rozwiazania
                            ja włączyłam się do ruchu nie ustępując pierwszenstwa samochodowi, który przekraczał dopuszczalną prędkość o blisko 150%
                            drogówke nadmierna predkosc nie interesowala (nie widzieli tego, radaru nie było),
                            nie sprawdzila też trzeźwosci i uznala moja wine
                            dopiero przed sądem zostala orzeczona wspolwina, po przedstawieniu zeznan swiadkow i dzieki temu, ze udało mi sie przedstawic ślady drogi hamowania (fotki zrobilam)
                            byc moze na całej sprawie zawazyl fakt, ze kierowca pochodzil z rodziny, gdzie co 2-i facet to policjant, ale to tylko moje domysły tongue_out
                        • baltycki Re: Ograniczonego zaufania do innych 09.02.11, 20:40
                          sadosia75 napisała:

                          > I sprawca kolizji jest ten kto wymusi pierwszenstwo .
                          Kto wymusi pierwszenstwo jest sprawca wykroczenia karanego mandatem.
                          Kto moze uniknac kolizji (zahamowac, ominac) a tego nie czyni jest jej sprawca.
                          • sadosia75 Re: Ograniczonego zaufania do innych 09.02.11, 20:49
                            I stwierdzasz to na podstawie przepisow o ruchu drogowym?
                            Bo jesli tak to ja uparcie bede prosic o podanie linka do takiego przepisu.
                            • hummer KK art 177 :) 09.02.11, 20:57
                              sadosia75 napisała:

                              > I stwierdzasz to na podstawie przepisow o ruchu drogowym?
                              > Bo jesli tak to ja uparcie bede prosic o podanie linka do takiego przepisu.

                              Boli? A mogło boleć bardziej, a nie tylko po dumie.

                              prawoity.pl/wiadomosci/zasady-bezpieczenstwa-w-ruchu-drogowym-na-tle-art-177-kodeksu-karnego-cz-3-zasada-ograniczonego-zaufania
                              "Jak długo ma trwać ta zasada ograniczonego zaufania?

                              Sąd Najwyższy przyjął, że kierowca musi dopuszczać nieprawidłowe poruszanie się uczestników ruchu i od tego założenia nie może odstąpić dopóki zachowanie tych osób nie upewni go, że w dalszym toku wydarzeń nie zostaną przez nich naruszone przepisy i zasady ruchu na drogach publicznych.

                              Przyczynienie się do popełnienia przestępstwa przez inne osoby

                              Sąd Najwyższy trafnie wyjaśnił, że przekroczenie przepisów przez innych użytkowników zwalnia zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania osobę przestrzegającą przepisów od odpowiedzialności, gdy nie mogła przekroczenia ze strony współuczestników ruchu zauważyć lub przewidzieć."

                              Naprawdę było wjechać w tego gościa a potem się tłumaczyć policji, że widziałam jak wyjeżdża,ale miałam pierwszeństwo. W końcu blondynkom jest, smile

                              Można wiedzieć w jakim województwie szaleje ta pani pirat, założyciel wątku?
                              • sadosia75 Re: KK art 177 :) 09.02.11, 21:15
                                Nie boli bo co ma bolec?
                                Sąd Najwyższy trafnie wyjaśnił, że przekroczenie przepisów przez innych użytkowników zwalnia zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania osobę przestrzegającą przepisów od odpowiedzialności, gdy nie mogła przekroczenia ze strony współuczestników ruchu zauważyć lub przewidzieć

                                Zwalnia z odpowiedzialnosci osobe przestrzegajaca przepisow!! Na jezyk logiczny:
                                Dziewczyna jedzie droga z pierwszenstwem przejazdu facet wyjezdza z podporzadkowanej wymusza na niej pierwszenstwo. Ta trabi, zeby zwrocic jego uwage ( pierwszy post autorki ) on dalej jedzie, wiec dziewczyna hamuje. Ale mimo wszystko w niego wjezdza.
                                I teraz magiczne pytanie za magiczne 100 pukntow.
                                Kto jest winny kolizji?
                                ON.
                                Dlaczego?
                                Nie zachowal odpowiedniej ostroznosci i wymusil pierwszenstwo na dziewczynie.
                                Dlaczego?
                                Dlatego, ze byl na drodze podporzadkowanej. I musial ustapic pierwszenstwa osobom, pojazdom na drodze z pierwszenstwem.


                                Mozna to odniesc do tego cytatu
                                Najpierw jest zasada ograniczonego zaufania. Kierowca ma prawo oczekiwać racjonalnych zachowań od innych uczestników. I nie można zgodzić się z poglądem SN wyrażonym w jednym z orzeczeń. Orzeczenie dotyczyło sytuacji, gdy kierowca potrącił pokrzywdzoną tuż za skrzyżowaniem ulic na przejściu dla pieszych. Zdaniem SN okoliczność, iż jechał drogą główną nie zwalnia go od zachowania szczególnej ostrożności, gdy zbliżał się do przejścia dla pieszych. Bezpodstawne (i to słowo bezpodstawne spotkało się z krytyką) jest tłumaczenie się oskarżonego zawodowego kierowcy, że został zaskoczony nagłym wtargnięciem pokrzywdzonej na jezdnię. Otóż tłumaczenie kierowcy nie jest bezpodstawne. Sam fakt zbliżania się do przejścia dla pieszych nie nakazuje jeszcze utraty zaufania dla pieszych. Może to nastąpić wówczas, gdy sytuacja na drodze wskazuje na taką możliwość. Mianowicie widzimy, że ten pieszy idzie, nie patrzy w stronę naszego pojazdu, nie zwalnia i nie ma zamiaru się zatrzymać. Wtedy faktycznie jego zachowanie powinno spowodować nasza nieufność (ograniczenie szybkości, obserwacja zachowania). Jeżeli jednak pieszy jest daleko, patrzy w naszą stronę i zwalnia przed przejściem, to naprawdę trudno przewidzieć, że on wbiegnie na przejście pod nasz samochód. Stałe przewidywanie, że na przejściach dla pieszych ktoś nieoczekiwanie wtargnie na jezdnie czyniłoby ruch niemożliwym.

                                Zamiast "pieszy" wstaw "pojazd"
                                Sam fakt tego, ze ona widziala jego auto wyjezdzajace nie zwalnia jej z obowiazku ograniczonego zaufania. Jednak to, ze ona wyraznie sygnalizowala mozliwosc kolizji a kierowca drugiego pojazdu to zignorowal to "Stałe przewidywanie, że na przejściach dla pieszych ( tu wstaw sobie droge z pierwszenstwem przejazdu zamiast pieszy i przejscie ) ktoś nieoczekiwanie wtargnie na jezdnie czyniłoby ruch niemożliwym"
                                • hummer To już rozstrzyga Policja Drogowa 09.02.11, 21:19
                                  Ale nie jest tak, że widzisz gościa i w niego wjeżdżasz, i krzyczysz to jego wina. Bo wina jak się gościa widzie jest obopólna, a jak się widzi i celowo robi na złość - jednostronna.

                                  Emama nie popisała się tym razem. Wyszła słoma z butów.
                                  • sadosia75 Re: To już rozstrzyga Policja Drogowa 09.02.11, 21:24
                                    Wiec my tu mowimy o tym, ze facet widzial dziewczyne, ona trabila na niego, zeby zwrocic jego uwage a ten na bezczela wymusza pierwszenstwo.
                                    czyja wina? jego.
                                    Po konsultacji z policjantem z ruchu drogowego doszlismy do wniosku, ze mandatem zostal by ukarany kierowca wymuszajacy pierwszenstwo. nie kierowca kierujacy pojazdem na drodze z pierwszenstwem.
                                    wymuszenie ( czyli wjazd na bezczelna na droge z pierwszenstwem ) jest karane mandatem w wysokosci 300zl. o ile pamiec mnie nie myli. ale to jest do sprawdzenia w taryfikatorach. gdyby ktos sie uparl, ze potrzebuje linka to sluze linkiem smile
                                  • el_jot Re: To już rozstrzyga Policja Drogowa 09.02.11, 21:25
                                    hummer napisał:

                                    >>
                                    > Emama nie popisała się tym razem. Wyszła słoma z butów.
                                    >
                                    Tak, słoma i buractwo wyszło z tego faceta, którego tak zawzięcie i nie wiedzieć czemu, bronisz.
                                    • hummer Mam taki zwyczaj, że nawet jak ktoś mi celowo 09.02.11, 21:43
                                      el_jot napisała:

                                      > hummer napisał:
                                      >
                                      > >>
                                      > > Emama nie popisała się tym razem. Wyszła słoma z butów.
                                      > >
                                      > Tak, słoma i buractwo wyszło z tego faceta, którego tak zawzięcie i nie wiedzie
                                      > ć czemu, bronisz.

                                      zrobi QQ to się na tą osobę nie złoszczę. A tym bardziej nie napuszczam Policję Państwową.

                                      Muszę Ci się przyznać, że zgłosiłem ten wątek, ale nie jawnie do usunięcia, lecz pod rozwagę, co ma wspólnego z rodzicielstwem, do administracji na moderacji. Staram się ten cały babiniec ogarnąć i szukam o co w tym wszystkim chodzi. Cały wątek jest o facecie, który nie zagrażał Ci ani przez chwilę. A jednak się zemściłaś. (Pomyślałaś, że mogła go zatrzymać piękna policjantka?) smile Może zeswatałaś go smile
                                      • imasumak Re: Mam taki zwyczaj, że nawet jak ktoś mi celowo 09.02.11, 22:04
                                        hummer napisał:

                                        Muszę Ci się przyznać, że zgłosiłem ten wątek, ale nie jawnie do usunięcia, lecz pod rozwagę, co ma wspólnego z rodzicielstwem, do administracji na moderacji.


                                        A po co? Ematka nie może już ruchu drogowym pisać? Bo co?


                                        Staram się ten cały babiniec ogarnąć i szukam o co w tym wszystkim chodzi.

                                        To się nie trudź. Wolę bożą jakąś poczułeś, czy jak?
                                        • hummer Re: Mam taki zwyczaj, że nawet jak ktoś mi celowo 09.02.11, 22:21
                                          imasumak napisała:

                                          > hummer napisał:
                                          >
                                          > Muszę Ci się przyznać, że zgłosiłem ten wątek, ale nie jawnie do usunięcia, lec
                                          > z pod rozwagę, co ma wspólnego z rodzicielstwem, do administracji na moderacji.
                                          >

                                          >
                                          > A po co? Ematka nie może już ruchu drogowym pisać? Bo co?

                                          Pewnie, że może. Ale o naczelnej zasadzie zapomina, a o zemście pamięta. smile

                                          > [i]Staram się ten cały babiniec ogarnąć i szukam o co w tym wszystkim chodzi.[/
                                          > i]
                                          >
                                          > To się nie trudź. Wolę bożą jakąś poczułeś, czy jak?

                                          Coś mniej więcej w tym rodzaju smile
                                      • el_jot Re: Mam taki zwyczaj, że nawet jak ktoś mi celowo 09.02.11, 22:08
                                        Ło matko, se zgłoś nawet do usunięciatongue_out Nie martw się, płakać nie będę.
                                        A związek z matkowaniem ma: 1. jechałam z dzieckiem 2. matki też jak widać mają prawo jazdy 3. matki jedżą samochodami codziennie, i nawet więcej km od facetów, nie zawsze są kierowcami tylko jak pan i władca popije. Jak i się przypomni to dopiszę więcej punktów.
                                      • duch_mariana Road Rage 10.02.11, 10:38
                                        Amerykanie mają to zjawisko u siebie i mają z tym problem. El-jot ma też zadatki. Zwykła, typowa sytuacja drogowa tak ją wkurzyła, że aż musiała podgrzać atmosferę, po czym odreagować nadmiar emocji. Za kilka lat samochodów będzie więcej, niż teraz, jej córka stanie się nastolatką ze wszystkimi tego konsekwencjami i jak się połączy duży ruch z wkurzeniem na nic nie robiącą, nie słuchającą i wdupiemającą naburmuszoną córkę, plus jakaś stresowa sytuacja w pracy, może jeszcze jakieś akcje związane z comiesięczną kobiecą przypadłością, to wtedy się dopiero zacznie. Zamiast zadzwonić na policję, zacznie taranować zajeżdżający drogę wóz albo powybija facetowi szyby kluczem do kół.
                                    • claudel6 Re: To już rozstrzyga Policja Drogowa 09.02.11, 21:57
                                      bo jest facetem, nie wiesz,? największego debila będzie bronić, oby tylko miał penisa
                                      • el_jot Re: To już rozstrzyga Policja Drogowa 09.02.11, 22:00
                                        Tak, to chyba o to tylko chodzi.
                                • baltycki Re: KK art 177 :) 09.02.11, 21:29
                                  sadosia75 napisała:

                                  Sąd Najwyższy trafnie wyjaśnił, że przekroczenie przepisów przez innych użytkowników zwalnia zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania osobę przestrzegającą przepisów od odpowiedzialności, gdy nie mogła przekroczenia ze strony współuczestników ruchu zauważyć lub przewidzieć

                                  A powinno tak byc:
                                  Sąd Najwyższy trafnie wyjaśnił, że przekroczenie przepisów przez innych użytkowników zwalnia zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania osobę przestrzegającą przepisów od odpowiedzialności, gdy nie mogła przekroczenia ze strony współuczestników ruchu zauważyć lub przewidzieć

                                  W opisywanym przypadku nie tylko mogla zauwazyc ale zauwazyla

                                  art. 4
                                  Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

                                  Okolicznosci wskazywaly??????

                                  art. 3
                                  1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.


                                  Np. zaniechanie hamowania.
                                  • sadosia75 Re: KK art 177 :) 09.02.11, 21:41
                                    Zauwazyla i zareagowala
                                    "Nagle widzę, ze facet włącza się do ruchu cofając, ale ani nie patrzy, że nie może wjechać na główną , ani nie daje kierunkowskazu. Trąbię - facet się przejmuje, cofa dalej, muszę ostro hamować, żeby nie wjechać facetowi w tył "
                                    Pierwszy post.
                                    Gdyby jednak facet na upartego nadal cofal i spowodowal kolizje to tak czy siak to by byla JEGO wina.
                                    On powinien ustapic pierwszenstwa, on powinien zachowac szczegolna ostroznosc, on powinien ja przepuscic i to on nie sprawdzil czy moze wyjechac z podporzadkowanej na pierwszenstwo.
                                    i to on zostal by ukarany mandatem i z jego polisy autorka postu naprawila by sobie auto po kolizji.
                                    Spieraj sie ile chcesz smile serio. wina przy spowodowaniu kolizji jest ewidentnie faceta.
                                    jesli plec tobie nie pasuje to mozemy ustalic nawet, ze na pierwszenstwie byl facet a z podporzadkowanej wyjezdzala kobieta.
                                    I wtedy kobieta jest winna kolizji bo wymusila pierwszenstwo.
                                    Ot i caly sekret. winny ten kto wymusza i nie stosuje sie do przepisow RD.
                                    • el_jot Re: KK art 177 :) 09.02.11, 22:04
                                      sadosia75 napisała:

                                      >> jesli plec tobie nie pasuje to mozemy ustalic nawet, ze na pierwszenstwie byl f
                                      > acet a z podporzadkowanej wyjezdzala kobieta.
                                      > I wtedy kobieta jest winna kolizji bo wymusila pierwszenstwo.
                                      > Ot i caly sekret. winny ten kto wymusza i nie stosuje sie do przepisow RD.

                                      I tu jest problem: baba za kierownicą ma czelnośc pouczać facetatongue_out
                                    • baltycki Re: KK art 177 :) 09.02.11, 22:21
                                      sadosia75 napisała:

                                      > Zauwazyla i zareagowala
                                      I to jest prawidlowe zachowanie.

                                      > On powinien ustapic pierwszenstwa, on powinien zachowac szczegolna ostroznosc,
                                      > on powinien ja przepuscic i to on nie sprawdzil czy moze wyjechac z podporzadko
                                      > wanej na pierwszenstwo.
                                      Tego przeciez nikt nie neguje.

                                      > i to on zostal by ukarany mandatem
                                      I prawidlowo.

                                      > Spieraj sie ile chcesz smile serio. wina przy spowodowaniu kolizji jest ewidentnie
                                      > faceta.
                                      Wina wylączna faceta bylyby, gdyby nie miala mozliwosci zahamowania albo, gdyby do kolizji doszlo mimo hamowania.

                                      > jesli plec tobie nie pasuje to mozemy ustalic nawet, ze na pierwszenstwie byl f
                                      > acet a z podporzadkowanej wyjezdzala kobieta.
                                      > I wtedy kobieta jest winna kolizji bo wymusila pierwszenstwo.
                                      No tu sie nie popisalas, insynuacje zamiast argumentow.
                                  • el_jot Re: KK art 177 :) 09.02.11, 21:57
                                    Nie mam czasu teraz odpowiadać na twoje posty, ale mam jedno podstawowe pytanie: gdzie ja napisałam, że nie hamowałam. Gdyby nie hamowała, to bym w niego wjechała.
                                    • baltycki Re: KK art 177 :) 09.02.11, 22:11










                                      el_jot napisała:
                                      > : gdzie ja napisałam, że nie hamowałam.
                                      Nigdzie, facet popelnil wykroczenie, Ty zachowalas sie prawidlowo hamujac..

                                      ale nie o tym przeciez dyskusja a o tym:

                                      el_jot 09.02.11, 19:28
                                      Po czwarte - fakt, mogłam nie hamować, kasa na remont samochodu by była.
                          • el_jot Re: Ograniczonego zaufania do innych 09.02.11, 20:49
                            baltycki napisał:

                            > sadosia75 napisała:
                            >
                            > >> Kto wymusi pierwszenstwo jest sprawca wykroczenia karanego mandatem.
                            > Kto moze uniknac kolizji (zahamowac, ominac) a tego nie czyni jest jej sprawca.
                            He he he, skąd wy bierzecie takie przepisy. Wg ciebie, jak ktoś wymusza pierwszeństwo, np wyjeżdżając z parkingu i powoduje kolizję , ups nie kolizję, tylko wykroczenie, to winną kolizji jest osoba na głównej, która nie przepuściła tego z prakingu? Możesz podać ten przepis?
                            • hummer Obrazkowo wyjaśniono to na rys, 6 09.02.11, 21:07
                              el_jot napisała:

                              > baltycki napisał:
                              >
                              > > sadosia75 napisała:
                              > >
                              > > >> Kto wymusi pierwszenstwo jest sprawca wykroczenia karanego man
                              > datem.
                              > > Kto moze uniknac kolizji (zahamowac, ominac) a tego nie czyni jest jej sp
                              > rawca.
                              > He he he, skąd wy bierzecie takie przepisy. Wg ciebie, jak ktoś wymusza pierwsz
                              > eństwo, np wyjeżdżając z parkingu i powoduje kolizję , ups nie kolizję, tylko w
                              > ykroczenie, to winną kolizji jest osoba na głównej, która nie przepuściła tego
                              > z prakingu? Możesz podać ten przepis?

                              www.autocentrum.pl/prawo-jazdy/wyklady-teoretyczne/zasady-ruchu-pojazdow-na-drogach/
                              Na blondynki to i ja nic nie poradzę. Przykro mi.
                              • duch_mariana Re: Obrazkowo wyjaśniono to na rys, 6 10.02.11, 10:59
                                Na tym rysunku jest typowa sytuacja na ul. Namysłowskiej w Warszawie. To taka ulica, gdzie większość myśli, że ma pierwszeństwo, podczas gdy jest na odwrót, bo skrzyżowania są równorzędne. Tam mniej więcej co drugi wymusza pierwszeństwo i mniej więcej co drugi jest zdziwiony, gdy mu się pierwszeństwa ustępuje smile Mam nadzieję, że El-jot jadąc z córką ulicą z pierwszeństwem, nie egzekwowałaby go za wszelką cenę i nie wyjechała wprost pod nadjeżdżający z podporządkowanej pojazd z kierowcą, który myśli, że ma pierwszeństwo.
                      • gazeta_mi_placi Re: Ograniczonego zaufania do innych 09.02.11, 21:28
                        Ja jak chcę przeżyć kupę strachu i adrenaliny jadę z koleżanką w roli kierowcy.
                        Jest spocona cała jak nigdy...
                        • hummer A od kiedy to pot wywołuje strach 09.02.11, 21:35
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Ja jak chcę przeżyć kupę strachu i adrenaliny jadę z koleżanką w roli kierowcy.
                          > Jest spocona cała jak nigdy...

                          u osoby obok. o podnieceniu słyszałem, ale o strachu nie smile
                      • meliissa Re: Ograniczonego zaufania do innych 10.02.11, 11:40
                        hummer napisał:
                        Jak widzę kobietę, za kółkiem to się wolę zatrzymać i niech jedzie z podporządkowanej. Nic mi się nie stanie jak stracę 5 sekund. smile

                        To ja już wiem czym się kierują panowie, którzy mnie przepuszczają chociaż mają pierwszeństwowink A tak poważnie, dzieje się tak najczęściej na skrzyżowaniu z łamanych pierwszeństwem, dosyć skomplikowanym i nie tak oczywistym na pierwszy rzut oka.
                        Kiedyś męża tam zatrzymało dwóch kierowców po stłuczce z prośbą rozstrzygnięcia, który z nich miał pierwszeństwobig_grin Jak widzę rozkojarzenie w oczach, niepewność i niezdecydowanie to zawsze się śmieję. Do tego odnoszę jakieś dziwne wrażenie, że jak widzą blondynkę za kółkiem, która się zatrzymuje i ich przepuszcza, to jedyne co im przychodzi do głowy, to to, że ONA nie wie jak jechaćwink
                        • hummer Re: Ograniczonego zaufania do innych 10.02.11, 17:38
                          To był żart. Z tym przepuszczaniem dlatego, że kobieta. Ogólnie lubię przepuszczać nie ważne czy kobieta czy mężczyzna. Trochę uprzejmości za kółkiem jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
                          • iwles Re: Ograniczonego zaufania do innych 10.02.11, 19:55

                            > Trochę uprzejmości za kółkiem jeszcze
                            > nikomu nie zaszkodziło.

                            no nie wiem.
                            znajomy był uprzejmy na drodze, nagle zahamował, by przepuscic, a ten, co jechał za nim, wjechał mu w tył.
                            • hummer Re: Ograniczonego zaufania do innych 11.02.11, 11:43
                              iwles napisała:

                              >
                              > > Trochę uprzejmości za kółkiem jeszcze
                              > > nikomu nie zaszkodziło.
                              >
                              > no nie wiem.
                              > znajomy był uprzejmy na drodze, nagle zahamował, by przepuscic, a ten, co jecha
                              > ł za nim, wjechał mu w tył.

                              Od kiedy to przepuszczenie kogoś, wymaga nagłego hamowania smile
                              Przepuszczenie, to świadoma i przemyślana decyzja. Gdzie widzisz tu przypadek nagłości.
                          • meliissa Re: Ograniczonego zaufania do innych 11.02.11, 12:49
                            hummer ja też to pisałam pół żartem pół seriowink
                            Ale wiesz przyszło mi do głowy, że powinieneś uważać z tym przepuszczaniem, bo to może przynieść więcej szkody niż pożytku. Czy pomyślałeś co będzie jeśli ktoś kogo przepuszczasz odczyta to jako sygnał, że ma w tym miejscu pierwszeństwo i następnym razem nie trafi na Ciebie? Wiem, nieuk sam będzie sobie winien, ale wiedzie komuś kto sobie na to nie zasłużył. Czym innym jest ułatwienie komuś włączenia się do ruchu, kiedy jeden samochód sunie powoli za drugim i wyjazd z podporządkowanej byłby niemożliwy, gdyby ktoś nie zastosował tej metody uprzejmości o której piszesz, a czym innym wpuszczanie kogoś kto może i powinien chwilę poczekać bo nie ma pierwszeństwa.
                            • hummer W gąsienicy wyjazd z parkingu jest niemożliwy 11.02.11, 13:19
                              meliissa napisała:

                              > hummer ja też to pisałam pół żartem pół seriowink
                              > Ale wiesz przyszło mi do głowy, że powinieneś uważać z tym przepuszczaniem, bo
                              > to może przynieść więcej szkody niż pożytku. Czy pomyślałeś co będzie jeśli kto
                              > ś kogo przepuszczasz odczyta to jako sygnał, że ma w tym miejscu pierwszeństwo
                              > i następnym razem nie trafi na Ciebie? Wiem, nieuk sam będzie sobie winien, ale
                              > wiedzie komuś kto sobie na to nie zasłużył. Czym innym jest ułatwienie komuś w
                              > łączenia się do ruchu, kiedy jeden samochód sunie powoli za drugim i wyjazd z p
                              > odporządkowanej byłby niemożliwy, gdyby ktoś nie zastosował tej metody uprzejmo
                              > ści o której piszesz, a czym innym wpuszczanie kogoś kto może i powinien chwilę
                              > poczekać bo nie ma pierwszeństwa.

                              Masz sytuację taką. Jest droga i parking 45* na skos. Jeśli jest ruch, to parkujący za cholerę nie wycofa i nie włączy się do ruchu. Widzisz przed sobą auto próbujące włączyć się do ruchu, co robię. Zwalniam, czasami daję sygnał światłami (ty tam na parkingu, nie rozjadę cię, zrób to w miarę szybko). Ile zajmuje wrzucenie wstecznego a potem jedynki po przejechaniu 5-7 metrów? Swoją drogą nie pamiętam kiedy użyłem klaksonu. Zresztą użycie klaksonu jest też obwarowane przepisami.

                              A jeżdżę w miarę sporo. 35 - 40 tys. km rocznie.

                              Śmiejecie się, że auto to przedłużenie fallusa. A co robicie, jako kobiety smile
                              • el_jot Re: W gąsienicy wyjazd z parkingu jest niemożliwy 11.02.11, 21:09
                                Piszesz o sytuacji kiedy suną samochody jeden za drugim i ten z parkingu rzeczywiscie nie ma jak się włączyć do ruchu. Byłam w takiej sytuacji bardzo często, i bardzo często zatrzymuję się, zeby przepuscić i mnie też wpuszczają. Ale w sytuacji opisywanej przeze mnie w tym wątku nie było takiego ruchu, żeby nie można było przepuścić tego co ma pierwszeństwo i spokojnie włączyć siędo ruchu. Ale oczywiście, ty wiesz lepiej jak byłotongue_out
                                • hummer Re: W gąsienicy wyjazd z parkingu jest niemożliwy 12.02.11, 10:04
                                  Piszę o ludzkich zachowaniach. Ktoś się chce włączyć do ruchu, widzę to, to przepuszczam, a nie wieszam się na klaksonie. Nie mówiąc już o donosie na policję.
                                  • el_jot Re: W gąsienicy wyjazd z parkingu jest niemożliwy 12.02.11, 10:14
                                    Nie wiem czy zauważyłeś mój wpis: facet nie dawał kierunkowskazu.
                                    • hummer Może spieszył się do Dziecka. 12.02.11, 12:47
                                      el_jot napisała:

                                      > Nie wiem czy zauważyłeś mój wpis: facet nie dawał kierunkowskazu.

                                      Pomimo tego zauważyłaś co chciał zrobić i zrobił.
                      • rosapulchra-0 Re: Ograniczonego zaufania do innych 10.02.11, 11:41
                        hummer napisał:


                        >
                        > Jak widzę kobietę, za kółkiem to się wolę zatrzymać i niech jedzie z podporządk
                        > owanej. Nic mi się nie stanie jak stracę 5 sekund. smile
                        >
                        >

                        Tworzysz nowe prawo drogowe??
                  • madame_zuzu Re: Głowna nie zwalnia od współudziału. 12.02.11, 02:21
                    Cytathummer napisał:

                    > Skoro widziałaś co się dzieje. bylibyście oboje winni. A może się facet śpieszy
                    > ł do dziecka, co z gorączką leży w domu? Musi być niezła frajda, że maluch musi
                    > ał czekać dłużej, bo tatę patrol zatrzymał. Żenada.
                    >
                    > Gratuluję lekkości bycia.



                    A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu! big_grin
              • gazeta_mi_placi Re: Był pijany :) 09.02.11, 21:26
                Mogłeś zgłosić je hurtem wink
            • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:24
              msrp napisała:

              > Pytanie tylko, czy ten facet RZECZYWIŚCIE był pijany.
              To nie ma znaczenia. Przecież siedząc w drugim aucie nie mogę wyczuć alkoholu. Powiedziałam przez telefon, że facet zachowuje się jakby był pijany. Wiem od znajomego policjanta, że takie informacje sprawdzają. A jeżeli nie był pijany to sam fakt zatrzymania, kontroli i dmuchania alkomatu jest dla niego stresem. I to mi chodziło.
            • anika772 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:26
              Jak nie był, to świetnie. Nikt go przecież nie aresztuje za to.
            • sadosia75 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:34
              Jesli byl trzezwy to w czym problem? sprawdzic zawsze warto.
          • duch_mariana Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 10:19
            > nie traktowałabym takiego telefonu w kategoriach zemsty, tylko zwykłego obywatelskiego
            > poczucia przyzwoitości.Kierowca po alkoholu to potencjalny morderca.

            Ponieważ większość kobiet za kierownicą zachowuje się jak pijana albo jak dziecko we mgle, musiałbym kierowany "obywatelskim poczuciem przyzwoitości" cały podczas jazdy czas wisieć na telefonie i zgłaszać potencjalne morderczynie.
            • duzeq Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 11:37
              > Ponieważ większość kobiet za kierownicą zachowuje się jak pijana albo jak dziec
              > ko we mgle,

              Tak. Podobniez krasnoludki zyja pod muchomorami, a szczepionki wywoluja autyzm.
              • duch_mariana Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 11:50
                Dziwne manewry na drodze, niepewny tor jazdy, używanie lewego kierunkowskazu do skrętu w prawo i na odwrót, włączanie wycieraczek przy skręcie, totalny brak wyczucia odległości i brak koordynacji ruchów przy parkowaniu. Normalnie jakby pijaczek jakiś prowadził i to konkretnie nawalony a nie tylko 0,7 na dwóch.
                • duzeq Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 12:11
                  To dziwne. Bo ja widze czesto facetow hamujacych z piskiem na srodku drogi, bo zachcialo im sie skrecic. O niepewnym torze jazdy nie wspomne. Jakies dziwne manewry na drodze (prawy pas, lewy pas, prawy pas, w ostaniej chwili lewy, bo skrecaja w koncu w lewo). Wyprzedzanie na trzeciego, zajezdzanie drogi z piskiem po wykonaniu juz wyprzedzenia na drodze pod gore i na podwojnej ciaglej. Siedzenie na zderzaku w odleglosci 30 cm (idiota za mna nie wie, ze radar ochoczo cyka zdjecia po przekroczeniu danej predkosci). Przejezdanie na czerwonym to norma - a nuz znowu sie uda nikogo nie przejechac. Etc, etc. Szczyt doskonalego jezdzenia.
                  Twoje myslenie jest czysto szowinistyczne.
                  • duch_mariana Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 13:39
                    To co opisujesz, to jest piractwo drogowe. W Warszawie dość popularne zjawisko i jest to domena mężczyzn. Mi chodziło o niepewną jazdę, takie czajenie się jak dziewica, co to by chciała, ale się boi, gubi się na skrzyżowaniu, nie wie co ma zrobić, żeby skręcić w lewo, czy ma stać, czy ma jechać, w efekcie ruszy i zablokuje tory zajeżdżając jednocześnie drogę tramwajowi. Dobrze, że motorniczowie są na takie akcje przygotowani. Następny za nią (zazwyczaj facet) ruszy, bo przecież dla niego jazda to ciągła walka i te parę metrów to sprawa życia lub śmierci i pierdoła drogowa nie ma już szans cofnąć i odblokować torowiska, więc rusza na wprost zajeżdżając drogę nadjeżdżającym z prawej. W temacie parkowania wystarczy wejść na Youtube i poszukać filmików co kobiety potrafią wyprawiać na parkingach. Jak ktoś jedzie swoim pasem, ale tak od lewej linii do prawej, hamuje, przyspiesza, to nawet nie widząc kierowcy wiem, że kobieta usiłuje zmienić pas ruchu, ale nie bardzo wie jak tego dokonać. A jak nie kobieta, to zgredzik albo chłopek spod Ostrołęki, bo u niego drogi szersze niż sześć metrów nie występują, więc problem zmiany pasa nie istnieje.
                    • duzeq Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 14:06
                      Czajenie sie albo wjezdzanie na koperte za 56 razem na parkingu nie prowadzi do jakichs powazniejszych konsekwencji, natomiast stanie na przejezdzie tramwajowym absolutnie nie jest domena kobiet (powiedzialabym, ze to wlasnie faceci, ktorzy maja nadzieje przeskoczyc tory i wepchac sie do kolejki, stoja na przejazdach o wiele czesciej).

                      Piractwo i przekonanie, ze mozna miec w dupie przepisy odnosnie pierwszenstwa moze z kolei doprowadzic do wypadku, czesto smiertelnego. To wiaze sie rowniez z kozactwem i cwaniakowaniem. A cwaniakow nalezy tepic, nieprawdaz...?
                      • duch_mariana Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 14:53
                        > Piractwo i przekonanie, ze mozna miec w dupie przepisy odnosnie pierwszenstwa m
                        > oze z kolei doprowadzic do wypadku, czesto smiertelnego. To wiaze sie rowniez z
                        > kozactwem i cwaniakowaniem. A cwaniakow nalezy tepic, nieprawdaz...?

                        Wszystko się zgadza. Cwaniactwo to jest omijanie kolejki do skrętu i wciskanie się. Są natomiast miejsca, gdzie kierowca włączający się do ruchu, lub wyjeżdżający z podporządkowanej może sobie stać i stać i stać do wieczora jeśli nie wepcha się na chama, albo go ktoś nie wpuści. No i mniej więcej o to się tutaj rozchodzi. Gdybym to ja prowadził, a nie El-jot, to widząc faceta cofającego w celu włączenia się do ruchu, zwolniłbym, poczekał aż się włączy i jechał dalej jak jechałem. Ona musiała się nakręcić, stworzyć zagrożenie i bezpodstawnie zawracać głowę policji. Tak proste rozwiązanie jak zwolnienie w celu wpuszczenia faceta nie przyszło jej do głowy.
                        • iwles Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 15:36

                          sam pisaleś, że gorszą rzeczą od wymuszenia pierwszeństwa jest wymuszenie nagłego hamowania.
                          No więc osoba próbująca się wepchnąć powinna umieć ocenić, czy swoim manewrem nie spowoduje nagłego hamowania pojazdu jadącego głowną ulicą.
                          Ten pan niewłaściwie ocenił odległość samochodu el-jot i spowodował, że musiała nagle zahamować.
                          To tyle w temacie.
                          I nie broń faceta na siłę, próbując wymyślac coraz to nowe teorie, bo co post to przeczysz sam sobie uncertain
            • anika772 Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 18:33
              Nie dramatyzuj duchu mariana.
              I poczytaj sobie jednak statystyki wypadkowe. Kto powoduje więcej poważnych w skutkach wypadków, częściej wsiada za kółko po alkoholu, popisuje się brawurą...? Kobiety?
      • diademonde Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:26
        Chyba jednak sprawa autorki miała większe szanse powodzenia. Kierowca nadal się poruszał i nadal miał szanse na mandat. Ja niestety, podobnie jak w Twoim przypadku, zgłosiłam sprawę po fakcie, gdy w centrum miasta taksówkarz zajechał nam drogę i stanął nie wiadomo po co. Mąż zaczął na niego trąbić, więc kierowca taksówki bez refleksji wysiadł z samochodu, wybił nam szybę od strony kierowcy i zaczął okładać męża. Ulżył swoim frustracjom wsiał do samochodu, zaparkował pod pobliską siłownią i wszedł do niej. Spisaliśmy nr rej, nr boczny taksówki, zadzwoniliśmy na policję z myślą o jakiejkolwiek konfrontacji policja-człowiek w siłowni....a za Chiny, proszę przyjechać na komisariat, spiszemy zeznania, jesli będzie podstawa, będziemy wszczynać postępowanie. Nie przekonało to nikogo, że nawiedzony koleś jak na tacy siedzi w tej siłowni, a gdzie tam...procedura w takich sytuacjach chyba jest trochę inna. Dla mnie sytuacja była mega chora i nauczyła mnie, że na policję nie warto dzwonić.
        • msrp Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:29
          Ja też miałam taki czas, że jezdziłam w taki sposób, że stanowiłam zagrożenie dla siebie i otoczenia. Na szczeście, miałam to szczeście, że nikt tego nigdzie nie zgłosił, a potem już sama zmądrzałam. A pewnie wcześniej można było mnie wziąć za pijaną.
          • anika772 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:35
            No więc pan z wątku tego szczęścia nie miał, na szczęście. Przykro mi, jestem cięta na zestaw alkohol+kierownica. Jeśli nie był pijany, to świetnie, skontrolują i puszczą wolno.
          • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:37
            Wiedząc, że łamiesz przepisy wymachujesz innym rękami, pokazujesz dwa palce, żeby się odpier.. ? Ja też nie mogę powiedzieć, ze zawsze jeżdże zgodnie z przepisami, ot chciażby dzisiaj - wyprzedzałam w trasie na skrzyżowaniu, jechałam zamiast 40 km/h - 80. Ale do cholery, do głowy blondynki by mi nie przyszło stukać się w głowę jak komuś zajeżdżam drogę.
            • duch_mariana Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 11:13
              > Ale do cholery, do głowy blondynki by mi nie przyszło stukać się w głowę jak komuś
              > zajeżdżam drogę.

              Ten facet nie stukał się w głowę, bo zajechał drogę, tylko dlatego, że zobaczył furię za kierownicą smile Podjeżdżasz mu pod kufer, ostro hamujesz, trąbisz, pewnie jeszcze wrzeszczysz i wymachujesz rękami. To co miał zrobić?
              • ahhna Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 15:36
                Przeprosić?

                Czytam ten wątek i leję ze śmiechu smile)) Solidarność jąder jest jednak nieprawdopodobna, wbrew wszelkiemu zdrowemu rozsądkowi. Kobitki, uczmy się, albo lepiej nie, bo już w ogóle chaos zapanuje smile)))
        • titta Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:50
          <Nie przekonało to nikogo, że nawiedzony koleś jak na tacy siedzi w tej siłowni, a gdzie tam...
          A co mieli zrobic? Przyjechac i poogladac goscia (i liczyc na to ze sie poogladac nie da i zacznie sie awanturowac?
          Nawet zeby wylegitymowac potrzebna jest jakas podstawa: czyli wasze zeznania.
      • drinkit Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:42
        mruwa9 napisała:

        > i ulzylo ci? Policjant przyjmujacy telefon odlozy sluchawke, notatke wyrzuci do
        > kosza i po sprawie.

        I właśnie przez taką postawę, jaką prezentujesz, w tym kraju panuje "obywatelska znieczulica". A w rzeczywistości jest inaczej: policja i straż miejska reagują, sama niejednokrotnie interweniowałam w takich "drobnych" sprawach. Fakt, czasem trzeba to od nich wyegzekwować, ale generalnie dużo się zmieniło.
        • msrp Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:50
          Ja, pamiętając jak sama jeździłam, raczej nie zgłosiłabym. Ja nie chciałam, aby mnie ktoś podkablował, nie sądze, że ten kierowca chciał, aby na niego donieść.
          • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 20:03
            msrp napisała:

            > Ja, pamiętając jak sama jeździłam, raczej nie zgłosiłabym. Ja nie chciałam, aby
            > mnie ktoś podkablował, nie sądze, że ten kierowca chciał, aby na niego donieść
            > .
            Pytałam już cię wyżej. CZy jak ktoś na ciebie trąbi, bo źle jedziesz, bo wyjechałaś komuś przed maską pokazujesz mu "f..k you"?, stukasz się w głowę, odwracasz się,żeby po chamsku pokazać co o tej osobie sądzisz? Pokazujesz wszem i wobec jaki z ciebie gó...y kierowca i na dodatek cham? Bo tak się ten facet zachowywał.
            • msrp Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 20:21
              Nie, żadnych gestów palcami, żadnego wymachiwania, żadnego pukania sie w głowe nie było.
              Ale zdarzyło mi się, przyznaje, wyzywać na takie osoby.
              Teraz sie to zmieniło, i jeżdże normalnie.
              Facet nie miał szcześcia.
              • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 20:25
                msrp napisała:

                >> Facet nie miał szcześcia.
                Ale skąd przeświadczenie, że ten facet to biedny, początkujący kierowca a nie chamski sznurek?
                • msrp Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 20:34
                  Tego nie wiem. Jednak mówienie (sugerowanie) że od razu był pijany, to trochę nie jest w porządku. Jak agresywny (?), szybko jeżdżący czy nie do końca przestrzegający przepisów, to zaraz pijany?
                  Ja mimo wszystko stawiam na swoim - myslę, że nie zawiadomiłabym.
                  • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 20:40
                    msrp napisała:

                    > Tego nie wiem. Jednak mówienie (sugerowanie) że od razu był pijany, to trochę n
                    > ie jest w porządku. Jak agresywny (?), szybko jeżdżący czy nie do końca przestr
                    > zegający przepisów, to zaraz pijany?
                    > Ja mimo wszystko stawiam na swoim - myslę, że nie zawiadomiłabym.
                    Szkoda, ż mieszkam w małej mieścinie i mowa o małym miasteczkuwink Pokazałbym ci na stronie w internecie ilu pijanych kierowców udaje sie u nas złapać dzięki niby takim niepotrzebym zgłoszeniom. Nie zdziwiłabym się gdyby rzeczywiscie okazałoby się, że jednak ma jakieś tam promile we krwibig_grin Jeżeli nie był pijany - nic mu nie ubędzie jak go sprawdzą, jak był pijany - punkt dla mnie.
                    • msrp Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 20:44
                      Ty zawsze jesteś ideałem za kierownicą?
                      • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 20:51
                        msrp napisała:

                        > Ty zawsze jesteś ideałem za kierownicą?
                        W kółko o tym samym. Kilka postów wyżej o tym pisałam. Nie jestem ideałem, ale nie jestem też chamem.
                        • msrp Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 20:55
                          Nie chciałabym na Ciebie natrafić.
                          Pewnie wielu już gdzieś zgłosiłaś.
                          • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 20:59
                            Nie, to dopiero drugi, ale będę częściej zgłaszałasmile Bo pijany za kółkiem to morderca.
                            • asiaiwona_1 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:09
                              el_jot napisała:

                              > Bo pijany za kółkiem to mo
                              > rderca.

                              Jaki pijany???????????????????/ Widzę, że juz sama sobie wmówiłaś, że facet był pijany uncertain Może ty byłas pijana skoro nie wiesz już co zgłaszasz i co się działo na drodze? O, już wiem - też zadzwonię na policję i powiem, ze ty chyba pijana jechałaś...
                              • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:16
                                asiaiwona_1 napisała:

                                >>
                                > Jaki pijany???????????????????/ Widzę, że juz sama sobie wmówiłaś, że facet był
                                > pijany uncertain Może ty byłas pijana skoro nie wiesz już co zgłaszasz i co się dział
                                > o na drodze? O, już wiem - też zadzwonię na policję i powiem, ze ty chyba pijan
                                > a jechałaś...
                                Kolejna, której wydaje się, ze umie czytać pomiędzy wierszamismile Tak, tak byłam pijana. Jechałam z dzieckiem, prosto z pracy, w pracy se pochlałam i se wsiadłam za kierownicę. Co se będę żaować.
                              • claudel6 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 22:02
                                ale jak nie był pijany to sie mu chyba nic nie stanie jak go skontrolują? zaszkodzi mu?
                                a moze to mu troche przytemperuje temperament na drodze
                        • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 20:56
                          Uprzedzając kolejne twoje pytanie, prawo jazdy mam szósty rok, jeżdżę dużo, dla niektórych bardzo dużo - ok. 400. 500 km tygodniowo.Jeżdżę wszędzie gdzie muszę, i mogę, i chcę, nie tylko po mojej wsismile I nie mam mandatu ani żadnego punktu karnego. Kurde, to ja jednak ideałem za kierownicą jestembig_grin
                          • msrp Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:01
                            A Ty się cały czas upierasz przy tym, że on był pijany.
                            • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:03
                              msrp napisała:

                              > A Ty się cały czas upierasz przy tym, że on był pijany.
                              A Ty, ze nie był. Jego zachowanie wskazywało, że był pijany. Mogę zgłosić - mogęsmile
                              • asiaiwona_1 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:12
                                el_jot napisała:

                                >> A Ty, ze nie był. Jego zachowanie wskazywało, że był pijany.

                                Ale konkretnie które zachowanie? Wymuszenie pierwszenstwa czy faki pokazywane w twoim kierunku, czyy może pukanie się w głowę? Przecież sama w tytule wątku i treści pierwszego posta udowodniłaś, że tylko dlatego, że koles się wepchał zadzwoniłaś na policję i koloryzując sytuację nagadałaś, że koleś jedzie pijany uncertain
                                • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:23
                                  asiaiwona_1 napisała:

                                  >>
                                  > Ale konkretnie które zachowanie? Wymuszenie pierwszenstwa czy faki pokazywane w
                                  > twoim kierunku, czyy może pukanie się w głowę? Przecież sama w tytule wątku i
                                  > treści pierwszego posta udowodniłaś, że tylko dlatego, że koles się wepchał zad
                                  > zwoniłaś na policję i koloryzując sytuację nagadałaś, że koleś jedzie pijany uncertain

                                  Nie będę się po raz kolejny powtarzać. Poczytaj może moje posty, jak cię to tak interesuje.
                                  • asiaiwona_1 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:28
                                    el_jot napisała:

                                    >> Nie będę się po raz kolejny powtarzać. Poczytaj może moje posty, jak cię to ta
                                    > k interesuje.

                                    No właśnie tak mnie to interesuje, że dokładnie przeczytałam twoje posty i nie ma tam odp. na moje pytanie. Więc bądź tak dobra i chociaż linka daj jak nie chcesz jeszcze raz pisać tego samego... Albo chociaż napisz z której godziny jest post, w który znajdę odpowiedź na zadane przeze mnie pytanie...
        • mruwa9 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 19:50
          wyegzekwowac, powiadasz? Skutek mojej obywatelskiej postawy byl taki, ze sie godzine spoznilam do przedszkola po dziecko,, juz po godzinie zamkniecia, a samo spisywanie zeznan przebiegalo w takiej atmosferze, jakby to ja byla przestepca, czekalam tylko, kiedy mnie zakuja w kajdanki i zabiora sznurowki.
          • asiaiwona_1 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 20:24
            Ja nie rozumiem co wy się tak tego ewentualnego bycia pijanym przyczepiłyście. Przecież autorka ewidentnie powiedziala to na policji żeby była jakakolwiek reakcja. Przeciezby powiedziała, że koleś wepchał się przed nią i pokazał faka to by ją olali... Mi by się nie chciało bawić w policję. Raczej jechałabym za takim głąbem jakiś czas trąbiąc na niego. I tyle.
            • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 20:35
              asiaiwona_1 napisała:

              > Ja nie rozumiem co wy się tak tego ewentualnego bycia pijanym przyczepiłyście.
              > Przecież autorka ewidentnie powiedziala to na policji żeby była jakakolwiek rea
              > kcja. Przeciezby powiedziała, że koleś wepchał się przed nią i pokazał faka to
              > by ją olali... Mi by się nie chciało bawić w policję. Raczej jechałabym za taki
              > m głąbem jakiś czas trąbiąc na niego. I tyle.

              Trzy razy w tyg. jeżdżę po trasie, na której jakiś czas temu zmieniono organizację ruchu. Do października samchody jadące od przejazdu kolejowego miały pierwszeństwo, moja trasa była podporządkowana. Od października jest na odwrót. I za każdemy razem jak jechałam to musiałam przepuszczać mimo, że mam pierwszeństow, bo tamci jechali na pamięć. W końcu o mało co nie doszło do wypadku, bo facet jechał bardzo szybko. Pojechałam na posterunek, wyjaśniłam o chodzi, polijant powiedział, że gdybym znała numery rej. można by było złożyć zawiadomienie o wykroczeniu (czy jakoś tak). Numerów ze stresu zapomniałam, ale ponieważ to malutkie miasteczko i chodziło o taksówkarza, więc policjant zorientował się o kim mowa. Powiedział, że pośle dzielnicowego do tego pana i porozmawia z nim. Piszę o tym żeby pokazać, że niekiedy warto zgłosić nawet taką niby bzdurę, jak wymuszenie pierwszeństwa.
              • asiaiwona_1 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:05
                el_jot napisała:

                > . Piszę
                > o tym żeby pokazać, że niekiedy warto zgłosić nawet taką niby bzdurę, jak wymus
                > zenie pierwszeństwa.

                No ale ty nie zgłosiłaś wymuszenia pierwszeństwa tylko przykoloryzowałaś, że facet pijany. Ani go nie widziałaś zataczającego sie w strone auta, ani pijącego, ani jadącego wężykiem.
                • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:09
                  asiaiwona_1 napisała:

                  > >
                  > No ale ty nie zgłosiłaś wymuszenia pierwszeństwa tylko przykoloryzowałaś, że fa
                  > cet pijany. Ani go nie widziałaś zataczającego sie w strone auta, ani pijącego,
                  > ani jadącego wężykiem.
                  Wystarczy, że jego agresywne zachowanie wskazywało na to, ze mógł być pijany. Toć ja policjantowi nie powiedziała - tym samochodem jedzie pijany kierowca, powiedziałam, że jego zachowanie wskazuje, że może być pijany.
                • claudel6 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 22:04
                  facet zamroczony agresją jest równiez niebezpieczny na drodze. a jak jest "niewinny", to przecież policja mu nic nie zrobi
    • jowita771 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:01
      Ja tez raz zadzwoniłam. Facet wykonał niebezpieczny manewr, trzy samochody musiały hamować z piskiem, w tym my. Potem widziałam faceta, jak zawrócił i wyjeżdżał z podporządkowanej, Wyglądał na nieźle napranego. Zadzwoniłam na policję, powiedziałam, jaka sytuacja, jaki samochód, podałam numery. Jak panowie usłyszeli numery, to zaczęli się mnie czepiać, czy mam zestaw głośnomówiący. Nie trafili, bo kierował mąż, a ja byłam pasażerem. Nawet się zastanawiałam, czy to nie jakiś ich znajomek.
      • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:12
        jowita771 napisał:

        > Jak panowie usłyszeli
        > numery, to zaczęli się mnie czepiać, czy mam zestaw głośnomówiący. Nie trafili
        > , bo kierował mąż, a ja byłam pasażerem. Nawet się zastanawiałam, czy to nie ja
        > kiś ich znajomek.
        Otóż to. Mąż mnie nauczył, że jak będę zgłaszać takie sytuacje na policję, żeby się konicznie zatrzymać. Dlatego ja się zatrzymałamsmile
        • gazeta_mi_placi Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:30
          Czy przy zgłoszeniu podałaś swoje pełne dane osobowe?
    • lusitania2 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:03
      el_jot napisała:

      > Co zrobiłam? Zapamiętał
      > am numer rej., zatrzymałam się na najbliższym możliwym parkingu i zadzowniłam n
      > a policję,

      zachowanie typowe dla małych kundelków: poszczekam, bo nic więcej nie mogę.
      No ale skoro od ujadania na forum ci lepiej, el_jot, to sobie poujadaj.
      • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:19
        lusitania2 napisał:

        > >
        > zachowanie typowe dla małych kundelków: poszczekam, bo nic więcej nie mogę.
        > No ale skoro od ujadania na forum ci lepiej, el_jot, to sobie poujadaj.
        Komentarz typowy jak się nie ma co napisać. Lepiej mi się zrobiło jak zgłosiłam na policję, teraz ok?
      • claudel6 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 22:07
        ale to bynajmiej nie było szczekanie, tylko dzialanie. przecież ona coś konkretnego zrobiła, co mogla zrobić innego? przemilczeć w pokorze sprawę oczywiscie, tak?
        o co wam chodzi? facet był winny, został slusznie podkablowany policji, a tutaj stado obrońcow buraka na drodze się znalazło
        • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 23:24
          claudel6 napisała:

          >> o co wam chodzi? facet był winny, został slusznie podkablowany policji, a tutaj
          > stado obrońcow buraka na drodze się znalazło

          No Duch Mariana nawet stwierdził, że to ja winna jestem, że ja stworzyłam zagrożenie na drodzebig_grin
          A bronią buraka bo w naszym kraju obywatelska postawa jest nadal uważana za podłe kablowanie, rodem z PRL-u, ot co. No i poczuły się zagrożone, bo co będzie jak ja trafię na taką zołzę?
          • duch_mariana Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 10:48
            Ostre hamowanie jest stworzeniem zagrożenia na drodze. Ktoś jadący za Tobą mógłby nie wyhamować i typowej sytuacji drogowej byłaby kolizja. Jeśli facet wyjeżdża nawet z podporządkowanej i nie zamierza się zatrzymać, to jest sytuacja jasna. Wiadomo jakim torem będzie się samochód poruszał i żadne gwałtowne manewry w celu uniknięcia zderzenia nie są tu potrzebne. Jeśli na pełnej szybkości podjeżdżasz facetowi pod samą dupę, ostro hamujesz i opierasz się na klaksonie, to Ty stworzyłaś niebezpieczną sytuację i jeździsz agresywnie. Jak facet był już na pasie ruchu, którym jechałaś i wjechałabyś mu centralnie w kufer, to byłabyś winna kolizji albo współwinna, jeśli byliby świadkowie, którzy by potwierdzili, że wyjeżdżał z podporządkowanej tyłem.
            • duzeq Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 11:57
              Idiotyczne gdybanie nie oparte na faktach; "gdyby byl na pasie ruchu...".. byl? nie byl. To po co tworzysz bajki? Nie kazdy wyjezdzajacy tylem musi koniecznie zobaczyc samochod nadjezdajacy na glownej, totez uzycie klaksona na zasadzie "ej, jade!" jest ok. I od czasu do czasu trzeba nauczyc jakiegos kretyna, ktory ma w doopie zasady podporzadkowanie sie do zasad ruchu drogowego, ze pierwszenstwo na drodze oznacza pierwszenstwo na drodze.
              • duch_mariana Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 13:26
                > Nie kazdy wyjezdzajacy tylem musi koniecznie zobaczyc samochod nadjezdajacy na
                > glownej, totez uzycie klaksona na zasadzie "ej, jade!" jest ok.

                Takie użycie jest w porządku. Ostre hamowanie tuż przed innym samochodem i trąbienie już nie. na drodze należy współpracować, a nie utrudniać sobie życia.
                • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 19:35
                  duch_mariana napisał:

                  > > Nie kazdy wyjezdzajacy tylem musi koniecznie zobaczyc samochod nadjezdaja
                  > cy na
                  > > glownej, totez uzycie klaksona na zasadzie "ej, jade!" jest ok.
                  >
                  > Ostre hamowanie tuż przed innym samochodem i trąb
                  > ienie już nie.

                  na drodze należy współpracować, a nie utrudniać sobie życia.
                  No właśnie. I przepisy, przepisy, jeszcze raz przepisy.
                  Off topic: wygaszam cię. Jesteś żałosną szowinistyczną ... Nie mam ochoty mieć z tobą nic wspólnego więcej. Solidarność jąder cię całkowicie zaślepiła, chłopie. Pa.
    • kali_pso Biedna eljot... 09.02.11, 21:16

      ...w końcu odreagowała wioskowe stresy....
      • el_jot Re: Biedna eljot... 09.02.11, 21:22
        kali_pso napisała:

        >
        > ...w końcu odreagowała wioskowe stresy....
        Po raz kolejny zadam ci pytanie: czy ja ci coś zrobiłam, że mnie się tak co i rusz czepiasz?
      • gazeta_mi_placi Re: Biedna eljot... 09.02.11, 21:29
        Ciekawe czy ona zawsze taki Hołowczyc za kierownicą i nigdy nie popełniła błędu...
    • anorektycznazdzira Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:24
      Nie chce mi się czytać: co, jadą po Tobie, ze masz frustracje, jesteś PRLowskim kapusiem i w dupie Ci się poprzewracało z przekonania, że sama jesteś ideałem?
      big_grinbig_grinbig_grin
      • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:28
        anorektycznazdzira napisała:

        > Nie chce mi się czytać: co, jadą po Tobie, ze masz frustracje, jesteś PRLowskim
        > kapusiem i w dupie Ci się poprzewracało z przekonania, że sama jesteś ideałem?
        > big_grinbig_grinbig_grin
        Lubię czytać twoje komentarzesmile
        Idę teraz węgla nasypać, bo mi piec stanie.
        • makazuga1 Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:41
          El_jot, dobrze że nie jeździsz zawodowo bo co dzień ukazywałby się nowy wpis na forum pt.'Perypetie drogowe El_jot'. Jak nie poślizg i pretensje o śnieg na wiejskiej drodze,to inne pierdoły. Może nie powinnaś siadać za kółkiem tylko w PKS się przesiąść.
          • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 21:59
            Napisała co wiedziałatongue_out Nie podoba się, nie czytajtongue_out Ciekawe czy miałaś kiedykolwiek okazję jechać 35 km nieodśnieżoną gminną drogą. Jeżeli nie - polecam, wtedy pogadamytongue_out
            • czar_bajry Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 22:07
              Jadę ulicą w niewielkim mieście ok. 40 km/h

              Tym razem jechałam dośc szybko, byłam pewna, że facet mnie przepuści

              Słuchaj a z jaką prędkością jedziesz dość wolno?tongue_out

              • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 23:17
                Tyle ile pozwalają warunki, tym razem centrum miasta godziny szczytu. Nie tylko w WArszawie są gdzony szczytutongue_out
                • czar_bajry Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 23:22
                  Ale w wawie 40 jedzie się tylko w korkutongue_outsmirk
                  • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 23:30
                    Ale ja nie mieszkam w Warszawie. A w Warszawie 40 jeździ się nie tylko w korku.
                    Gdybym jechała szybciej nie zdążyłabym zahamować.
                  • iwles Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 12:16
                    czar_bajry napisała:

                    > Ale w wawie 40 jedzie się tylko w korku

                    a poza korkiem jedzie się 50 tongue_out przynajmniej powinno się tak jechać.
                    • czar_bajry Re: Zemsta jest słodka;) 11.02.11, 22:07
                      a poza korkiem jedzie się 50 tongue_out przynajmniej powinno się tak jechać.

                      nawet radiowozy jadą szybciejtongue_out
                      • imasumak Re: Zemsta jest słodka;) 12.02.11, 16:20
                        czar_bajry napisała:

                        nawet radiowozy jadą szybciejtongue_out

                        Mowa jest o tym jak powinno się jechać
            • papalaya Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 22:12
              trza dbać o szrotwagena oszczędzanego wiele lat
      • amilos Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 23:38
        jeszcze coś o wsi było i kompleksachsmile

        A tak poza tym, myślę, że dobrze zrobiłaś, to, że myślał, że zdąży przed baba za kierownicą, to jedno, a chamskie zachowanie to co innego, agresja może wskazywać na alkohol, ale tez czasem trafiają się takie jednostki z brzydkim charakterem na trzeźwo, tez przykresmile
    • duch_mariana Facet niestety miał rację. 09.02.11, 22:09
      Zaprezentowałaś brak kultury na drodze i doprowadziłaś do niebezpiecznej sytuacji (ostre hamowanie) pomimo, że można było tego uniknąć. Bardzo niewiele do tego wystarczyło. Po prostu umożliwić facetowi włączenie się do ruchu. Ty wolałaś trąbić jak opętana i ostro hamować. Po co to było?
    • imasumak Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 22:09
      Ja bym mu pokazała w rewanżu fucka.
      Dzwonienie na policje nie miało większego sensu.
      • hummer Patrz podwątek wyżej :) 09.02.11, 22:42
        Tak się zastanawiam, jako kobiety i jako użytkowniczki dróg publicznych, chcecie być traktowane jako kto? Bo chyba nie na zasadzie wzajemności smile
    • vivibon Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 23:18
      Brawo. To już wiem dlaczego kiedy dzwonię na policję ze skrzyżowania gdzie przypadkowe cwaniaczki stwarzają realne zagrożenie w ruchu, nikt się nie pojawia. Pewnie sprawdzają ofiarę czyjegoś urażonego ego.
      • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 23:33
        vivibon napisała:

        > Pewnie sprawdzają ofiarę czyjegoś urażonego ego.
        O proszę, kolejna perełka, facet wymusił pierwszeństwo, jest chamski i agresywny, ale to on jest ofiarą. Cudnebig_grin
        • vivibon Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 23:38
          el_jot napisała:
          >O proszę, kolejna perełka, facet wymusił pierwszeństwo, jest chamski i agresywn
          > y, ale to on jest ofiarą. Cudnebig_grin

          To on Cię w końcu zaatakował łyżką do opon czy faka pokazał? Skoro stwarzał zagrożenie i był agresywny, trzeba było zadzwonić na policję i to powiedzieć, a nie pierdoły wymyślać. Tak, ofiara - pomówienia.
          • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 23:45
            Po raz kolejny: chamskie i agresywne zachowanie na drodze może wskazywać, że kierowca jest pijany. Tak też policjantowi powiedziałam. I po raz kolejny się pytam: jeżeli nie był pijany, nic mu się nie stało jak zostal zatrzymany do kontroli. Ja też byłam kiedyś badana alkomatem, bo kobieta wjechała w tył mojego samochodu jak przpuszczałam pieszych na pasach. Nie czułam się jak ofiara pomówienia, nie miałam żadnego strresu z tego powodu, an tym bardziej traumy.
            • hummer A ty byłaś trzeźwa? 09.02.11, 23:55
              el_jot napisała:

              > Po raz kolejny: chamskie i agresywne zachowanie na drodze może wskazywać, że ki
              > erowca jest pijany. Tak też policjantowi powiedziałam. I po raz kolejny się pyt
              > am: jeżeli nie był pijany, nic mu się nie stało jak zostal zatrzymany do kontro
              > li. Ja też byłam kiedyś badana alkomatem, bo kobieta wjechała w tył mojego samo
              > chodu jak przpuszczałam pieszych na pasach. Nie czułam się jak ofiara pomówieni
              > a, nie miałam żadnego strresu z tego powodu, an tym bardziej traumy.

              Bo po zachowaniu można mieć odmienne zdanie.
              • el_jot Re: A ty byłaś trzeźwa? 10.02.11, 19:16
                hummer napisał:

                >
                > Bo po zachowaniu można mieć odmienne zdanie.
                No ale o co chodzi?
            • msrp Re: Zemsta jest słodka;) 09.02.11, 23:59
              Ja byłam badana alkomatem i nie chciałabym, aby się to powtórzyło. Traumy nie mam, ale do super przeżycia raczej też tego nie zaliczam.
              Moim zdaniem zrobiłaś afere bez powodu i tyle.
              • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 19:15
                msrp napisała:

                > Ja byłam badana alkomatem i nie chciałabym, aby się to powtórzyło. Traumy nie m
                > am, ale do super przeżycia raczej też tego nie zaliczam.
                Ło Jezu, a co ci się takeigo stało??? Jeżeli byłaś trzeźwa to gdzie był problem???
                • msrp Re: Zemsta jest słodka;) 11.02.11, 13:00
                  el_jot napisała:

                  > msrp napisała:
                  >
                  > > Ja byłam badana alkomatem i nie chciałabym, aby się to powtórzyło. Traumy
                  > nie m
                  > > am, ale do super przeżycia raczej też tego nie zaliczam.
                  > Ło Jezu, a co ci się takeigo stało??? Jeżeli byłaś trzeźwa to gdzie był problem
                  > ???

                  Hmmm, gdzie był problem... Może w badaniu alkomatem?!
                  • sadosia75 Re: Zemsta jest słodka;) 11.02.11, 13:06
                    Ciebie tez to delikatnie przeraza? smile
                    Ja tez strasznie nie lubie tych czynnosci. A jak jeszcze sie porzadnie zestresuje to nie jestem w stanie nadmuchac tyle ile powinnam smile a przeciez to prosta czynnosc, ktora teoretycznie nie powinna wzbudzac w czlowieku zadnych emocji smile a ja tam tego nie lubie i jak juz musze to uprzedzam policjantow, ze ja jestem ten typ, ktory nie lubi smile
                    • thegimel OT badanie alkomatem 11.02.11, 13:18
                      A ponoć jak się planuje prowadzić, to trzeba ostrożnie używać płynów do płukania ust z alkoholem (typu Listerine). Ponoć można wydmuchać co nieco. Badanie krwi oczywiście wykaże, że kierowca trzeźwy był, ale sprawa się potem potrafi ślimaczyć.
                      www.wpyskowicach.pl/news.php?readmore=509#comments
    • allija Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 00:05
      > Jadę ulicą w niewielkim mieście ok. 40 km/h, centrum miasta. Nagle widzę, ze fa
      > cet włącza się do ruchu cofając, ale ani nie patrzy, że nie może wjechać na głó
      > wną , ani nie daje kierunkowskazu. Trąbię - facet się przejmuje, cofa dalej, mu
      > szę ostro hamować, żeby nie wjechać facetowi w tył.

      Oj tam, oj tam, od razu ostro hamować... Wystarczyło zdjąc nogę z gazu i samochód sam by stanął niemal w miejscu.
      U mnie z reguły kierowcy radzą sobie bez policji. Wystarczy wyprzedzic delikwenta i potem
      - zajechac mu drogę
      -wjechac przed niego i kontynuowac podróż 3 razy wolniej od niego
      -wjechac przed niego i zacząc parkowac
      -itd, czyli zrobic dokladnie to co pouczany kierowca przed chwilą zrobił mnie.
      Takie nauki bywają skuteczniejsze a udzielanie lekcji "przyjemniejsze". Choc nie powiem, trzeba miec refleks w razie co.
    • kub-ma Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 00:54
      Chyba wiedziałaś jakie będą reakcje zanim jeszcze to napisałaś. smile
      • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 19:32
        kub-ma napisała:

        > Chyba wiedziałaś jakie będą reakcje zanim jeszcze to napisałaś. smile
        >
        Nie, nie wiedziałam, seriosmile Ale chyba jestem mało domyślna i ciągle naiwnie wierzę w ludziwink
    • lilly_about Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 08:08
      No i co? Ulżyło ci? Wymyśliłaś historyjke z pijanym kierowcą, żeby policja zainterweniowała. Jesteś tak samo chamska jak tamten kierowca.
    • adwarp Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 08:14
      przy 40km/h musiałaś ostro hamować?

      • premeda Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 09:12
        Obojętnie czy el-jot musiała ostro hamować i czy nie chciało jej się faceta przepuścić należało mu się za jego reakcję i jazdę w zemście 20km/h. Coś takiego bezwzględnie należy tępić!
    • franczii Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 10:49
      To prawda, zemsta potrafi byc bardzo przyjemna. Szczegolnie wyrafinowana, juz w trakcie knucia podnosi adrenaline tak jak lubietongue_out
      Wiem, ze tu same szlachetne jednostki i nie popieraja msciwosci, ja tez nie mszcze sie za wszystko ale zdarzylo sie, ze pokusa byla zbyt wielka a okazja sama sie nadarzyla wiec moglam sie porozkoszowac tym wspanialym uczuciem.
      • vivibon Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 11:05
        Ok, fajnie wziąć odwet, ale niekoniecznie trzeba konfabulować.
    • tully.makker Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 11:06
      No to co powiesz na to:

      Jade soebie kiedys osiedlowa uliczka, ale tak z pierwszenstwem przejazdu wyraznie oznakowanym. Z lewej strony wyjezdza pan zajezdzajac mi droge, ale ze uliczka osiedlowa, jade powoli, to zdarzam zahamowac, tylko trabie na pana. Pan tymczasem zatrzymuje sie, a potem cofa - trabie na niego, a on dalej jedzie w tyl prosto na mnie - nie zdazylam soie cofnac calkiem i mnie stuknal. Okazuje sie, ze to jakis stary, gluchy, niedowidzacy pie....

      I do tego jeszcze twierdzil, ze to moja wina, musialam czekac 2 godziny na policje, by debila wyprowadzila z bledu.
      • maghdalena33 Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 12:00
        Wg opinii niektórych na tym forum powinnaś wysiąść z samochodu i przeprosić pana, że niepotrzebnie go zestresowałaś. Jeżeli go otrąbiłaś to jesteś burak bo jak zauważyłaś to starszy facet więc go pewnie zdenerwowałaś i jeszcze przez Ciebie mógł dostać wylewu, a że zadzwoniłaś na policję toś donosiciel tongue_out


        • tully.makker Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 12:43
          I jeszcze wlepili mu mandat. tongue_out

          ______
          Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
          Naomi Wolf

          Wiedzmowo
          • maghdalena33 Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 13:36
            No to już kompromitacja po całości. Przez Ciebie staruszkowi zabraknie na chleb tongue_out
    • irina_katodina Takim dupkom drogowy to dobrze! 10.02.11, 15:07
      Takim dupkom drogowy to dobrze! Tylu obrońców mają na tym forum, chyba swój swojego wyczuwa.

      El_jot, dobrze zrobiłaś.
    • hummer A gdyby to była kobieta :) 10.02.11, 17:41
      Też byś na nią nasłała policję? Bo musiałaś nagle hamować z 40 do 20 km/h?
      • el_jot Re: A gdyby to była kobieta :) 10.02.11, 19:28
        156 wpisów a ty nie zrozumiałeś o co chodzi.
        • baltycki Re: A gdyby to była kobieta :) 10.02.11, 20:00
          el_jot napisała:

          > 156 wpisów a ty nie zrozumiałeś o co chodzi.
          Ja tez, ja tez....
          Poza urażona duma Pani..to o co więcej????
          • papalaya Re: A gdyby to była kobieta :) 10.02.11, 21:01
            generalnie cięzko zrozumieć o co chodzi w jej licznych problemach, którymi regularnie zalewa forum
        • hummer Nie zrozumiałem, przyznam się szczerze. 11.02.11, 11:34
          el_jot napisała:

          > 156 wpisów a ty nie zrozumiałeś o co chodzi.

          Jak można być złośliwym z wyrafinowania i jeszcze się tym chwalić. Zachowałaś się jak Arab. Oni też sprawdzają przy kupnie samochodu, czy klakson sprawny smile
    • leeloo2002 Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 19:56
      No cóż, zło zostało podane dalej, a mogłaś przerwać ten łancuch wpuszczając go. Może nawet mródnąłby Ci na podziękowanie?
      • duch_mariana Re: Zemsta jest słodka;) 10.02.11, 20:49
        Daj spokój. Ona potrzebuje pomocy psychiatrycznej. Nie docierają do niej logiczne argumenty. W końcu ma prawko aż 6 lat, zero mandatów, zero punktów karnych, przejeżdża aż 500 kilometrów tygodniowo, więc wie najlepiej jak się jeździ. W innym wątku twierdzi cyt. "U mnie nie ma w takiej sytuacji: zagapiłam się. Jadę po mieście na tyle ostrożnie i uważnie, że nie przyjmuję do wiadomości, ze mogę się zagapić". Normalnie uosobienie perfekcji. Czy ktoś tak idealny może popełnić błąd i doprowadzić do konfliktu na drodze? Ależ skąd. A kto jest przeciw niej, znaczy się broni chama drogowego, czyli jest męską szowinistyczną świnią albo takim samym chamem drogowym. Są takie miejsca w Polsce, że można się zamotać. Nie życzyłbym jej spotkania takiej samej furiatki albo furiata jak ona, bo mogłoby się zakończyć tragicznie. Nawet jeśli to ona będzie miała pierwszeństwo. Najwyżej na nagrobku jej to wyryją złotymi literami.
    • hamerykanka Re: Zemsta jest słodka;) 11.02.11, 17:38
      El_jot: dobrze zrobilas.
      Do krzykaczy: dzieki takiemu mysleniu na polskich drogach jest jak jest. W Stanach, tym zgnilym kapitalistycznym kraju postepowanie el jot uwaza sie za postawe obywatelska. Dzieki temu na drogach jest bezpieczniej (do ogladaczy filmow-nie, na drogach nie ma poscigow i wolnej amerykanki, jest ograniczenie predkosci i jedzie sie z ta predkoscia). I "pouczanie kierowcy" przez wyjechanie przed niego i zachamowanie jest zwyczajnie kretynskie. I chyba juz nie jestem Polka, bo nie rozumiem tej nagonki na eljot. Ja bym postapila tak samo.
    • estelka1 Re: Zemsta jest słodka;) 11.02.11, 18:24
      Mnie w takiej sytuacji chyba by nawet nie wpadło do głowy, żeby NIE PRZEPUŚCIĆ włączającego się do ruchu, zwłaszcza że jechał tyłem. A zwłaszcza, kiedy widzę go ze sporym wyprzedzeniem. A mniemam, że tak właśnie było, skoro el_jot miała jeszcze czas, żeby trąbić i dopiero później "ostro" hamować. Ale ja jestem jeszcze stosunkowo świeżym kierowcą (2,5 roku), sama się stresuję kiedy muszę wyjechać z jakiegoś parkingu na dość ruchliwą drogę i w dodatku muszę to uczynić jadąc do tyłu, więc dociera do mnie, że dla innego kierowcy ten manewr może również być uciążliwy. No i jeszcze z racji "świeżości" za kierownicą, pamiętam nauki mojego instruktora, który mówił zawsze "przepuść włączającego się do ruchu, parę sekund cię nie zbawi; a jak każdy przepuści jedną osobę, to i korków będzie mniej i szybciej się będą rozładowywały." Pewnie, że nie zawsze się do tego stosuję, czasem nie zwrócę uwagi, ale staram się smile I doceniam grzeczność innych kierowców, którzy mnie przepuszczają.
      • msrp Re: Zemsta jest słodka;) 11.02.11, 18:34
        To dopiero początek ,,kariery'' el_jot na drodze.
        Jeszcze niejeden kierowca będzie miał przez nia przykrości.
        Boże, chroń przed takimi ludźmi.
        • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 11.02.11, 20:54
          Hmm, początek? Niech i tak będzie.
          Ale bój się, bój, nie tylko mnie, pełno takich co czychają, o patrz, tu jest link
          wiadomosci.wp.pl/kat,1017099,title,Mial-4-promile-alkoholu-i-wsiadl-za-kierownice,wid,11964926,wiadomosc.html?ticaid=1bc3d&_ticrsn=3
          • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 11.02.11, 21:02
            O kur.. pełno teraz takich kapusiów na ulicach, dziewczyno ty lepiej nie wsiadaj za kierownicę, bo się za bardzo zestresujesz:
            www.fakt.pl/Policja-dziekuje-dziennikarzowi-Faktu,artykuly,67591,1.html
            www.opolska.policja.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2399:nietrzewy-kierowca-przewozi-dziecko&catid=35:wydarzenia&Itemid=291
            Jezu, a tu wręcz namawiają do kablowania, nic tylko się ewakuować:
            www.ilemogewypic.pl/news22.php
            www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101130/CHELM/861263566
            Jeszcze jedno pytanie: kim są ci co tak zajadle mnie atakują i tak bronią Pana Chama? Chyba tacy sami jak on. Pozdro.
            • baltycki Re: Zemsta jest słodka;) 11.02.11, 21:21
              Twoj post.
              Zemsta jest słodkawink
              ten się odwraca i pokazuje coś chamsko i jedzie jakieś 20 km/h.
              Co zrobiłam? Zapamiętałam numer rej., zatrzymałam się na najbliższym możliwym parkingu i zadzowniłam na policję, informując, że kierowca takiego samochodu z takim nr rejestracyjnym zachowuje się jakby był pijany. Podałam trasę jaką się poruszał.

              Moje samopoczucie - bezcenne.

              Zadzwonilas nie dlatego, zeby uratowac pare niewinnych istot..
              Zadzwonilas, nie dlatego, ze podejrzewalas iz jest pod wplywem...
              Zadzwonilas aby sie zemscic i dorabianie ideologii to tego idiotyczne jest.
              Moje samopoczucie - bezcenne.
              i to jest najwazniejsze, bezcenne nie dlatego, ze zrobilas dobry uczynek..
              bezcenne bo odegralam sie na chamie

              Nikt nie bronil jego zachowania, zachowal sie niewlasciwie ale to nie usprawiedliwia Twojego.
      • beata985 Re: Zemsta jest słodka;) 11.02.11, 22:03
        estelka1 napisała:

        > Mnie w takiej sytuacji chyba by nawet nie wpadło do głowy, żeby NIE PRZEPUŚCIĆ
        > włączającego się do ruchu, zwłaszcza że jechał tyłem. A zwłaszcza, kiedy widzę
        > go ze sporym wyprzedzeniem. A mniemam, że tak właśnie było, skoro el_jot miała
        > jeszcze czas, żeby trąbić i dopiero później "ostro" hamować. Ale ja jestem jesz
        > cze stosunkowo świeżym kierowcą (2,5 roku), sama się stresuję kiedy muszę wyjec
        > hać z jakiegoś parkingu na dość ruchliwą drogę i w dodatku muszę to uczynić jad
        > ąc do tyłu, więc dociera do mnie, że dla innego kierowcy ten manewr może równie
        > ż być uciążliwy. No i jeszcze z racji "świeżości" za kierownicą, pamiętam nauki
        > mojego instruktora, który mówił zawsze "przepuść włączającego się do ruchu, pa
        > rę sekund cię nie zbawi; a jak każdy przepuści jedną osobę, to i korków będzie
        > mniej i szybciej się będą rozładowywały." Pewnie, że nie zawsze się do tego sto
        > suję, czasem nie zwrócę uwagi, ale staram się smile I doceniam grzeczność innych k
        > ierowców, którzy mnie przepuszczają.

        wszystko pięknie ładnie cud miód...gdyby nie zachowanie tego pana po wymuszeniu....
        pewnie gdyby to zachowanie było inne...przepraszam...sorry..moja wina....to i tego postu by nie było....
        • estelka1 Re: Zemsta jest słodka;) 11.02.11, 22:34
          Ależ ja nie dorabiam do tego żadnej ideologii smile po prostu nie chce mi się uczestniczyć w żadnej trudnej sytuacji, jeśli mogę jej uniknąć. A tu wyraźnie można było, skoro był czas na otrąbienie gościa, mimo wszystko jechanie dalej choć on miał dalej zamiar wymuszać pierwszeństwo i na koniec gwałtowne hamowanie. Tu mamy tylko punkt widzenia el_jot. Diabli wiedzą jak to wszystko wyglądało z perspektywy gościa. Może zwyczajnie uznał, że się zmieści i się przeliczył. A potem wkurzony i sam na siebie i na el_jot, że manewr poszedł niefajnie, wyładował się na niej, pokazując środkowego palucha. No a ona dołożyła do pieca dzwoniąc na policję. Jak dla mnie warci siebie obydwoje.
          • msrp Re: Zemsta jest słodka;) 11.02.11, 22:39
            Dokładnie. Po co ta policja, to ja też nie rozumiem.
            Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe - warto o tym pamiętać. I, el_jot, odpowedz na pytanie: chciałabyć, aby ktoś wezwał policję, bo jeździesz tak i tak?
            I jeszcze to sugerowanie, że kierowca był pijany (głupota i złośliwość w jednym)/
            • msrp odpowiedz i chciałabyś n/t 11.02.11, 22:39
    • franczii Re: Zemsta jest słodka;) 12.02.11, 13:27
      A propos msciwosci...
      Wlasnie dzisiaj poczulam msciwa satysfakcje.
      Wracalam z zakupow, z torbami, jakies 2 dupki zatarasowaly chodnik samochodam. Gdybym miala wiecej dobrej woli to moze bym sie przecisnela lub zeszla na jezdnie i obeszla ale pomyslalam sobie "o nie gnojku, masz mi zrobic przejscie" i stanelam przed pierwszym samochodem -przeszkoda wymownie patrzac na siedzaca w srodku pare, facet za kierownica zaczal manewrowac zeby mnie przepuscic i walnal w samochod stojacy za nimbig_grin Szkody pewnie niewielkie ale moze to nauczy jednego z drugim ze sie przejscia nie tarasuje
      Za to na mnie chyba za moja zla karme w chwile potem zrobil potezne zielone kupsko jakis ptakbig_grin
      • estelka1 Re: Zemsta jest słodka;) 12.02.11, 13:33
        Śmierdząca sprawa big_grin na pewno ptak był w zmowie z tymi tarasującymi smile
      • el_jot Re: Zemsta jest słodka;) 12.02.11, 17:49
        O, już cię lubię.
        U mnie na wsi zastawianie przejścia jest na porządku dziennym.
    • ciociacesia i bardzo dobrze! 12.02.11, 22:38
      popieram cie, wiesniaczko smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka