Dodaj do ulubionych

Podawanie kotu tabletki:)))

11.02.11, 19:08
Być może już było nie raz, bo to stary dowcip, ale bawi mnie niezmienniesmile
Kiedyś widziałam w jakimś programie jak ktoś pokazywał na "przykładowym" kocie jak podać tabletkę. Kot wydawał się już z lekka naćpany, bo nie przejmował się tym, że ktoś mu otwiera pysk i wkłada coś do środka. No w każdym razie moje koty były nieco trudniejsze do okiełznaniawink

Jak zaaplikować kotu tabletkę

Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.

Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.

Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamlaną już tabletkę.

Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.

Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.

Przyduś kota do podłogi klinując go miedzy kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylne łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychając mu drewnianą linijkę miedzy zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle co skłoni go do przełknięcia.

Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później.

Owiń kota w ręcznik kąpielowy , a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.

Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedna butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramię, a następnie przy pomocy cieplej wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.

Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następna tabletkę.
Przygotuj następna butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka miedzy rozwarte zęby.

Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek aby ukoić ból. Podartą koszule możesz już wyrzucić.

Zadzwoń po straż pożarna, żeby ściągneli kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w płot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulicę. Wyjmij kolejną tabletkę z opakowania.

Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylnie łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać tabletkę.

Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramię i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.

Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie mają chomików.

jak zaaplikować psu tabletkę

1. Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa.....
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Podawanie kotu tabletki:))) 11.02.11, 19:24
      Uwielbiam to smile)) I takie to prawdziwe.
      A na serio - w mojej rodzinie praktykuje się podawanie kotu pokruszonych tabletek w maśle (najlepiej położyć kotu na nos, wtedy wiadomo, że żliże). Ogranicza to straty w ludziach i sprzęcie wink
      • verdana Re: Podawanie kotu tabletki:))) 11.02.11, 19:42
        Mój kot nie lubi masła.
        W razie konieczności podania kotu tabletek pytam weterynarza, czy nie dałoby się przychodzić na zastrzykismile
        Z doswiadczenia - kot zdrowieje w tym samym tempie, czy połkinie te tabletki, czy nie.
        A swoja drogą jestem - w opinii starego weterynarza- pierwsza osobą, jaka widział, pobitą przez kota. Próbowałam wepchnąć go do torby, a kot wyczuł, ze celem jest weterynarz. Bronił się tak, ze miałam siniaki na rekach - ale to łagodny kot, pazurów nie wyciągnął.
    • 3.14-roman Re: Podawanie kotu tabletki:))) 11.02.11, 19:43
      A skoro już o kotach mowa- tutaj dziennik kota vs dziennik psa.

      "The Dog's Diary

      8:00 am - Dog food! My favorite thing!
      9:30 am - A car ride! My favorite thing!
      9:40 am - A walk in the park! My favorite thing!
      10:30 am - Got rubbed and petted! My favorite thing!
      12:00 pm - Milk bones! My favorite thing!
      1:00 pm - Played in the yard! My favorite thing!
      3:00 pm - Wagged my tail! My favorite thing!
      5:00 pm - Dinner! My favorite thing!
      7:00 pm - Got to play ball! My favorite thing!
      8:00 pm - Wow! Watched TV with the people! My favorite thing!
      11:00 pm - Sleeping on the bed! My favorite thing!"

      "The Cat's Diary

      Day 983 of My Captivity

      My captors continue to taunt me with bizarre little dangling objects. They dine lavishly on fresh meat, while the other inmates and I are fed hash or some sort of dry nuggets. Although I make my contempt for the rations perfectly clear, I nevertheless must eat something in order to keep up my strength.

      The only thing that keeps me going is my dream of escape. In an attempt to disgust them, I once again vomit on the carpet. Today I decapitated a mouse and dropped its headless body at their feet. I had hoped this would strike fear into their hearts, since it clearly demonstrates my capabilities. However, they merely made condescending comments about what a "good little hunter" I am. Bastards!


      There was some sort of assembly of their accomplices tonight. I was placed in solitary confinement for the duration of the event. However, I could hear the noises and smell the food. I overheard that my confinement was due to the power of "allergies." I must learn what this means, and how to use it to my advantage.

      Today I was almost successful in an attempt to assassinate one of my tormentors by weaving around his feet as he was walking. I must try this again tomorrow, but at the top of the stairs.

      I am convinced that the other prisoners here are flunkies and snitches. The dog receives special privileges. He is regularly released, and seems to be more than willing to return. He is obviously retarded. The bird must be an informant. I observe him communicate with the guards regularly. I am certain that he reports my every move. My captors have arranged protective custody for him in an elevated cell, so he is safe. For now ..."
      • sadosia75 Re: Podawanie kotu tabletki:))) 11.02.11, 19:56
        Genialne smile
      • meliissa Re: Podawanie kotu tabletki:))) 11.02.11, 20:00
        Dzięki za dodanie tego dziennikasmile Cudny jestsmile
      • 3.14-roman Re: Podawanie kotu tabletki:))) 11.02.11, 20:18
        To pochodzi z tej strony, tam jest kilka innych fajnych rzeczy
        www.goodeatsfanpage.com/humor/GoodEatsHumor.htm
      • katia.seitz Re: Podawanie kotu tabletki:))) 11.02.11, 23:18
        Super dziennik, nie znałam tego smile Dzięki wielkie. A przy tabletkach śmiałam się po raz kolejny...
    • anorektycznazdzira Re: Podawanie kotu tabletki:))) 11.02.11, 19:44
      Czytała chyba z 20 razy i za każdym razem się śmieję big_grin
      może dlatego, ze miałam kiedyś kota... suspicious
    • gemmavera Re: Podawanie kotu tabletki:))) 11.02.11, 21:19
      Hehe, no to ja mam jakiegoś kota kosmitę, bo kiedy chcę mu podać tabletkę, to biorę go na kolana, delikatnie (da się) otwieram mu paszczę i pakuję tabletkę, po czym zamykam paszczę i czekam kilka sekund, aż łyknie. I on się głupi nie wyrywa - a jeżeli nawet trochę, to tylko pro forma, żeby nie było, że jest taki zdziadziały. big_grin
      • angazetka Re: Podawanie kotu tabletki:))) 11.02.11, 23:37
        Sprawdź, czy to na pewno kot wink
    • madame_zuzu Re: Podawanie kotu tabletki:))) 12.02.11, 02:12
      Najllepiej jakby leki dla kotów były produkowane w postaci pasty smakowej. Moja mama tak aplikuje kotu witaminy z tubki. Smaruje mu tym łapę, kot zlizuje i gotowe
      • ahhna Re: Podawanie kotu tabletki:))) 14.02.11, 14:03
        Wet poradził własnie kłaśc pastę na łapkę. Że niby instynktownie wyliże. Ale nasze cwaniusie po prostu to strzepują... smile))
    • morgen_stern Re: Podawanie kotu tabletki:))) 12.02.11, 09:23
      U mnie tak wygląda obcinanie im pazurów. Ostatnio spłynęłam krwią. Powinnam im znów podciąć, ale z wiadomych powodów zbieram się do tego jak pies do jeża.
      Z tabletkami jakoś daję radę, wciskałam tabletki owczarkowi niemieckiemu do gardła, to i kotom daję radę wink choć przyznam, bywa trudno.. Poza tym wciąż się śmieję w trakcie, to ich spojrzenie pełne nienawiści wink
      • morgen_stern Re: Podawanie kotu tabletki:))) 12.02.11, 09:27
        A jak już mowa o kotach, to wkleję dowcip rysunkowy, z którego śmieję się już dwa dni wink
        https://img39.imageshack.us/img39/9606/17178310150096684947662.jpg
        • meliissa Re: Podawanie kotu tabletki:))) 12.02.11, 12:07
          morgen pięknysmile dziękismile
          • kubek0802 Re: Podawanie kotu tabletki:))) 12.02.11, 19:13
            Mój kot to chyba jakiś dziwny bo i obcinanie pazurków co dwa tygodnie traktuje ze spokojem i z tabletką kończymy po pierwszym akapicie. Ja mu jeszcze masuję szyjkę żeby połknął.
    • joanna210p Re: Podawanie kotu tabletki:))) 12.02.11, 19:16
      Hm ja mojej kotce podaję tabletki antykoncepcyjne w jedzeniu - wkładam tabletkę do kawałka mięsa, daje, zje to daję resztę mięsa. Nigdy mnie to nie zawiodło i nigdy nie próbowałam dać wsadzić kotu tabletki do tabletki na chama...
      • joanna210p Re: Podawanie kotu tabletki:))) 12.02.11, 19:18
        Miało być tabletki do paszczy na chama wink
        • kocianna Re: Podawanie kotu tabletki:))) 12.02.11, 19:23
          Bo są koty i koty...
          W każdym razie mnie było łatwiej nauczyć się robić zastrzyki, niż ładować w kota tabletkę...
        • meliissa Re: Podawanie kotu tabletki:))) 13.02.11, 11:53
          joanna ładowanie na chama jest czasami jedyną opcjąwink Moje koty, kiedy dawałam im tabletkę z mięsem zawsze bardzo ładnie ją wyłuskały i zjadały samo mięso. Kiedy próbowałam zmieszać im rozkruszoną tabletkę z mięsem mielonym nie chciały jeść w ogóle.
          • mia_siochi Re: Podawanie kotu tabletki:))) 13.02.11, 11:59
            Ooo moje tak samo. Doszło do tego, ze zawsze zanim podam tabletkę, próbuję czy gorzka big_grin Jak bez smaku, jest cień szansy.

            A wszyscy, którzy narzekają na wciskanie kotu tabletki do pyska, niech pomyślą, że biedna mia ma persa, a persy nie mają pysków...big_grin

            Tak, nauczyłam się dawać zastrzyki. Tak jest prościej.
            • meliissa Re: Podawanie kotu tabletki:))) 13.02.11, 12:27
              mia faktycznie masz utrudnione i tak już niełatwe zadaniesmile
              Co do zastrzyków na odrobaczanie niestety ich nie masad Są jakieś środki w formie pasty, ale niestety dwa razy droższe, kiedyś przy trzech kotach stanowiło to dla mnie znaczącą różnicę.
              Dla tych którzy się męczą ważna informacja, od jakiegoś czasu można kupić u weterynarzy lub w sklepach zoologicznych specjalne "podajnik" do tabletek. Nie wiem jak to się fachowo nazywa, ale wygląda trochę jak strzykawka, końcówkę ma rozdwojoną i właśnie tam umieszczamy tabletkę, potem wsuwamy to do pyska kota i naciskamy tłok, który wypycha ją i umieszcza w mordce. Oczywiście nie załatwia to całkiem sprawy, u mnie kolejne minuty to było trzymanie spienionego i wściekłego kota za pysk, żeby nie wypluł tabletkiwink Jednak odkąd zakupiłam to urządzenie, nie mam przynajmniej podziurawionych, ostrymi jak igły zębami, palców.
              • mia_siochi Re: Podawanie kotu tabletki:))) 13.02.11, 12:30
                Na robale moja droga to ja krople na kark podaję, od lat ze skutkiem doskonałym smile
                • meliissa Re: Podawanie kotu tabletki:))) 13.02.11, 12:44
                  A jaka jest cena tych kropli?
                  • mia_siochi Re: Podawanie kotu tabletki:))) 13.02.11, 12:52
                    Ok 30 zł na kota. Przy okazji wybija pchły itp.
                    U mojej matki, która kotów miała duuuużo (wiejskich, dochodzacych również) stosowaliśmy z weterynarzem myk: kupowałam strong holda lub advocata dla dużego psa i obdzielałam tych stado kotów.
                • joanna210p Re: Podawanie kotu tabletki:))) 14.02.11, 13:35
                  A co to za krople? To znaczy jaka nazwa tych kropli wink
                  • mia_siochi Re: Podawanie kotu tabletki:))) 14.02.11, 15:51
                    Stronghold lub (lepszy) advocate bayera.
    • kinio1001 Re: Podawanie kotu tabletki:))) 14.02.11, 13:42
      Z kotką mojej siostry jest dokładnie tak jak w opisie. Mojemu kocurowi podstawiam dłon z położoną tabletką, on ją zjada i patrzy czy bedzie więcej.
    • pomarola Re: Podawanie kotu tabletki:))) 14.02.11, 14:03
      Rozpuszczam tabletki w niewielkiej ilości wody, naciągam do strzykawki i wstrzykuję do pyska smile Grunt to zrobić to znienacka i z zaskoczenia, np. podejść cicho do śpiącego kota i natychmiast wcisnąć strzykawkę do "buzi" - wtedy zaskoczony kot odruchowo łyka miksturę. Gorzej kiedy kot zawczasu spostrzeże moje przygotowania - wtedy na nic, bo nawet jeśli uda mi się przytrzymać go i wstrzyknąć płyn, to kot już zdąży zacisnąć przełyk i zawartość strzykawki ląduje na mnie solidnym rozbryzgiem.
      Zastrzyk umiem zrobić, ale jest to dla mnie bardzo stresujące (zaraz mi się ręce trzęsą, jak mam przebić skórę, brr) i raczej unikam sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka