14.02.11, 11:41
czy ktos z was wziął kredyt na wesele albo ma zamiar go wziąść. Za ile go przygotyowujecie?? i czy wyobrazacie sobie sam slub bez zadnego wesela? smile)
Obserwuj wątek
    • lilly_about Re: wesele 14.02.11, 11:46
      Gdybym miała wziąć kredyt na wesele, to mocno realnie wyobraziłabym sobie slub bez wesela.
    • tomojnowynick Re: wesele 14.02.11, 11:48
      Miałam trzy wesela -w tym dwa dość huczne. Nie brałam kredytu na żadne, płaciliśmy gotówką,ale z perspektywy lat mogę powiedzieć,że szkoda było kasy. Teraz wiem,że lepiej było pójść ze świadkami do urzędu i podpisać papiery,potem skromna kolacja we czwórkę i basta. No,ale ja nigdy nie marzyłam o ślubie w białej sukni i weselu trwającym trzy dni,zawsze była to inicjatywa moich mężów. A,śluby cywilne
      • onoma-topeja Re: wesele 14.02.11, 11:51
        ja bralam kredyt na wesele ale to bylo 11 lat temu.
        niestgety nie mailam az tyle silnej woli zeby przeciwstawic sie rodzinie i zrobic sam slub bez wesela tak jak wtedy chcialam.
        z perspektywy lat wesela nie zaluje i teraz wyprawila bym je napewno
        • ylunia78 Re: wesele 14.02.11, 11:58
          nie brałam kredytu,ale wyjechałam za granicę,żeby zarobić min na nasz ślub.Wyjechaliśmy....wink
          Wtedy tych kilka lat temu było inaczej ze ślubami.teraz to jest taka przechwalanko-pokazywanka.Bo na co komu wypuszczanie gołębi po wyjściu z kościoła.Cóż one symbolizują?Albo te zdj randkowe,nocy poślubnej,i inne takie?Ehhh,można by tu wymieniac i wymieniać.
          Tak więc teraz to trzeba kredyt na pokaźną sumę brać.Tylko szkoda zaczynać wspólnego zycia od kredytuwink
          • kali_pso Re: wesele 14.02.11, 12:17
            Tylko szkoda zaczynać wspólnego zycia od kredytuwink
            -

            A jak się niektórzy zakredytowywują na całe zycie bo biorą kredyt na 30 lat na mieszkanie, to nie szkoda?winkp
            • wuika Re: wesele 14.02.11, 12:18
              Wesele - mieszkanie. Mieszkanie - wesele. W mieszkaniu będziesz mieszkać, a po weselu masz film i trochę wspomnień :]
              • kali_pso Re: wesele 14.02.11, 12:22

                Odniosłam się do zacytowanego zdania. Różnice między weselem a mieszkaniem, dostrzegam.
            • attiya Re: wesele 14.02.11, 12:20
              sory ale co innego wziąć kredyt na mieszkanie a co innego na ślub - bez porówniania
            • ylunia78 Re: wesele 14.02.11, 12:21
              kali_pso napisała:

              > Tylko szkoda zaczynać wspólnego zycia od kredytuwink
              > -
              >
              > A jak się niektórzy zakredytowywują na całe zycie bo biorą kredyt na 30 lat na
              > mieszkanie, to nie szkoda?winkp

              ale jak zaczną od kredytu,to potem czeka ich minimum 5lat spłacania weselnego kredytu(powiedzmy ok 20tysia).
              Jak nie mają na wesela,to jak zapłacą ratę powiedzmy ok 400-500zł na mc to sądzisz,że wynajmując mieszkanie(nie mając mozliwości mieszkania u rodziców)będą mogli sobie pozwolić na np wakacje?A jak minie te 5lat,to będzie czas na branie kredytu na 30latwink
              Ja tak sobie kombinuję,bo jak nie mam na wesele,to znaczy nie zarabiam super,niewiadomo ilewinkalbo chociaż średnią krajowąwink
      • datina Re: wesele 14.02.11, 11:54
        ja uwazam ze wesele nie jest potrzebnee najwyzej skromna uroczystosc. a za ta kase co niby wesele mialo byc kupic sobie cos do mieszkania czy auto moze. i zamiast skupiac sie caly rok jakie jedzenie, wodke i kwiatki jakie kupic na wesele to niektorzy mogliby sie zastanowic po co jest sakrament malżeństwa a nie o weselu ciagle mylec. To jest moje zdanie
        • kropkacom Re: wesele 14.02.11, 12:05
          To Ty tak uważasz. smile Jest grono ludzi, którzy wyobrażają sobie coś zgoła innego. Każdy robi to co mu odpowiada. Przynajmniej w teorii, bo wiadomo, że część jest uzależniona od różnorakich wpływów i konwenansów tongue_out

          Osobiście kredytu bym nie wzięła.
        • gupia_rzona Re: wesele 14.02.11, 16:15
          abstrahując od powyższej wypowiedzi, z którą się zgadzam, czy Ty wiesz ile kosztuje wesele a ile mieszkanie?
          Myślisz, że tyle samo? big_grin
      • papalaya Re: wesele 14.02.11, 12:12
        na 3 wesela też by mi było szkoda kasy

        tak to jest jak się w życiu podejmuje nietrafione decyzje i nie uczy na błędach
    • thea19 Re: wesele 14.02.11, 12:02
      moja babcia mawia: jak sie nie ma miedzi to sie na dooopie siedzi
      w zyciu nie wzielabym kredytu na wesele bo to durne
      ps nie licz na to, ze zwroci sie w kopertach bo sie nie zwraca (chyba, ze masz baaardzo hojnych potencjalnych gosci)
      nas impreza na 30 osob kosztowala 18tys w zeszlym roku (120zl/talerzyk - po znajomosci wiec po kosztach - normalnie 200zl, plus alkohol) - zaplacilismy z wlasnej kasy
      • thea19 Re: wesele 14.02.11, 12:04
        btw calosc ogarnelismy w 4,5mca (na sukienke dlugo sie czeka i obraczki byly na zamowienie)
        • ylunia78 Re: wesele 14.02.11, 12:15
          thea19 napisała:

          > btw calosc ogarnelismy w 4,5mca (na sukienke dlugo sie czeka i obraczki byly
          > na zamowienie)


          dokładnie....Jak teraz widzę,jak młodzi przez rok przygotowują się do ślubu i wesela(bardziej wesela) to śmiech pusty mnie ogarnia.Ja sukienkę zamawiałam i szyłam na 3mce przed ślubem(u krawcowej sukien ślubnych)Całość ogarnęlismy w jakieś 3-4mce.
          • amandaas Re: wesele 13.03.14, 16:12
            Ale co Cię tak śmieszy? Ja też bym chciała szybko ślub, a to nie jest takie proste. Na sukienkę czekam 6 miesięcy- i to nie szytą na miarę tylko zamawianą i dopasowywaną. Prosta, skromna, bez ozdób i koronek.
            Salę też rezerwowaliśmy 1,5 roku przed ślubem- jasne moglibyśmy szybciej, ale wolne były tylko takie miejsca które albo nam nie odpowiadały wyglądem (w stylu remizy) albo po prostu były za drogie- te miejsca które mają dobrą relację jakości do ceny są wyrezerwowane na 2 lata w przód.
            A dodam, że nie miałam jakiejś wymarzonej daty, tej jednej jedynej jak niektóre panny młode. Było mi kompletnie obojętnie, byle nie grudzień-luty.
            Także może nie oceniaj, bo to że ktoś organizuje wszystko wcześniej niekoniecznie znaczy że ma nasrane w głowie i musi mieć gołębie/lampiony/kokardki i inne pierdoły.
        • wuika Re: wesele 14.02.11, 12:18
          Całość ogarnęłam w 4 tygodnie suspicious Będziemy się licytować? wink Gości było 25 sztuk smile
          • ylunia78 Re: wesele 14.02.11, 12:23
            wuika napisała:

            > Całość ogarnęłam w 4 tygodnie suspicious Będziemy się licytować? wink Gości było 25 s
            > ztuk smile

            nie,nie licytuję się...Napisałam tylko,że można uwinąć się szybciej niż w rokwinkU mnie było akurat ok 90cioro gosci.
            • thea19 Re: wesele 14.02.11, 13:28
              zajrzyj na forum slub i wesele na wątki (rekord całego forum pod względem wpisów) Zia 86 - to dopiero planowanie wesela jest smile
              nawet gazeta_mi _placi na sygnaturke z info o slubie Zii
              • datina Re: wesele 14.02.11, 13:44
                widzialam wpis "zia 86" i ladna to byla przesada wydawac tyle pieniedzy ze sie w glowie nie miesci i tylko po to zeby rodizna byla zadowolona.... uncertain
                • thea19 Re: wesele 14.02.11, 13:57
                  co kto lubi...
                  jakiś spadek po babci wydaje a mieszkanie ma zamiar na kredyt kupować - jak widać są rzeczy ważne i ważniejsze ale nie nam oceniać
          • jola-kotka Re: wesele 13.03.14, 18:46
            Ale 25 osób to nie wesele.
      • kozica111 Re: wesele 14.02.11, 12:18
        Czemu wyszło Ci aż 18 tysiaków za 30 osób ?!
        • thea19 Re: wesele 14.02.11, 12:50
          to juz liczone z ubraniami, obraczkami, kwiatami (sama kupilam na gieldzie i montowalam z przyjaciolka - obie florystki), fotografem, djem i cala reszta, dlugasna biala limuzyne z szoferem mialam za darmo bo kuzyn ma wypozyczalnie
          sporo kosztow zminimalizowalam ale sukienka czy obraczki tanie nie sa i na tym nie oszczedzalam smile
      • ana-82 Re: wesele 14.02.11, 16:12
        18 tys za wesele na 30 osob? 120x30=3600 zł a na co poszła cała reszta? pytam z ciekawośćismile
        • labellaluna Re: wesele 14.02.11, 17:22
          to wcale nie tak dużo te 18 tys. na 30 osób. My zapłaciliśmy 12 tys. na 22 osoby. Suknia, kamera, zdjęcia, garnitur, dekoracja sali, obrączki (akurat tanie bo 1400 za dwie), limuzyna (boska, 9-cio metrowa w stylu retro - ech, do dziś wspominam z westchnieniem), dość drogo nam wyszło jedzenie i alkohol, bo wszystko musiało być z lokalu, hotel dla 10 gościu plus transport dla nich (przyjechali z drugiego końca Polski). Odpadł koszt łapówki dla księza bo slub był cywilny oraz orkiestry, bo by ły płyty CD z własnoręcznie zebranymi przeze mnie składankami.

          Ale nie żałuję ani złotówki wydanej na ten dzień, bo było po prostu magicznie. I cieszę się jak głupia, że nie miałam wesela na 100 osób, tylko takie kameralne.
        • thea19 Re: wesele 15.02.11, 10:42
          tak z grubsza:
          1000 wodka i wino
          3000 sukienka
          700 garnitur
          2000 obraczki
          3000 dekoracje (samodzielnie wykonane)
          1400 fotograf (wynegocjowane)
          1200 dj (po znajomosci)
          1000 koszty ksiedza, usc
          do tego fryzjer, wizazystka, manicure, buty, dodatki, zaproszenia (sama robilam, wyszlo drozej niz gdybym zamowila big_grin i mnostwo rzeczy, ktorych juz nie pamietam)

          generalnie nie lubie przeplacac a na haslo slub wiekszosci sprzedawcow zaczynaja swiecic dukaty w oczach
          • wies-baden Re: wesele 13.03.14, 19:41
            Bardzo racjonalne; jednorazowa sukienka za 3000 i garnitur na wielokrotne okoliczności ( no chyba, że był biały) za 700 zł, swoją drogą co to za garnitur?
    • attiya Re: wesele 14.02.11, 12:18
      w życiu nie wzięłabym kredytu na coś, co potrwa kilka godzin a później spłacać musiałabym kilka lat
      gdyby nie było mnie na coś stać to nie urządzałabym w tym wypadku wesela tylko skromny obiad dla rodziców
    • kali_pso Re: wesele 14.02.11, 12:20

      Ja sobie wyobrażam, bo sama miałam skromne przyjęcie zamiast wesela.

      Natomiast jak ktoś chce brac kredyt na wesele, niech bierze- nie wszystkich stać nawet na wesele na 50 osób a bardzo chcą je mieć, wtedy kredyt to ułatwienie. Mnie nic do tego.
      Ja bym nie wzięła, ale bardziej rozumiem tych co chca brac kredyt, niż tych, co nie potrafią wybrać ślubnej wiązanki i robią to przez pół rokuwinkp
      • papalaya Re: wesele 14.02.11, 12:27
        nie wszystko można przeliczyć na pieniądze

        jesli ktoś bierze kredyt na wesele, urzadza za tę kasę sensowna imprezę i wie, ze bedzie w stanie spłacić kredyt, to czemu nie

        lepszy taki kredyt niż neverending story slynnej zia z forum ŚiW
        • kropkacom Re: wesele 14.02.11, 12:31
          Ludzie biorą kredyty na wakacje, święta. W czym to lepsze od kredytu na wymarzone duże wesele? big_grin

          Ja też miałam tylko przyjecie po całej tej szopce ale rozumiem, że ktoś ma inne pragnienia.
    • diademonde Re: wesele 14.02.11, 12:29
      Mnie najbardziej przerażają znajomi, którzy zdążyli się już rozwieść, a kredyt weselny nadal spłacają.
      Generalnie dla mnie to poroniony pomysł, zastaw się, a postaw się.
      • datina Re: wesele 14.02.11, 12:48
        wlasnie "zastaw sie a postaw sie" sam kredyt to jest problem a biorac go na kilka godzin zabawy ma sens?? kazdy powinien robic wesele na jakie go stac a nie brac kredyt na wypasione weselisko zeby sie pokazac wsrod rodziny i znajomych "jacy my nie jestesmy bogaci" bo wstyd mi za takie osoby.
        • poppy_pi Re: wesele 14.02.11, 13:06
          Ja bym nie wzięła.
          • penelopa40 Re: wesele 14.02.11, 13:14
            za żadne skarby nie wzięlabym kredytu na urządzenie wesela!
            świetnie wyobrażam sobie ślub bez wesela, właśnie taki chciałam, ale dla uszczęsliwienia mojej matki zgodziłam się na przyjecie u niej w domu dla ok 30 osób ... sfinansowała je mama...
        • mamachlopakow2 datina.... 14.02.11, 13:46
          podejrzewam,że ubolewasz nad pomysłem siostry,bratowej(przyszłej)czy szwagierki(tez przyszłej)tongue_out
          I tylko chyba szukasz poklasku,że ty bys tak nie zrobiła.wink
        • kali_pso Re: wesele 14.02.11, 15:40
          kazdy powinien robic wesele

          Powinien? Wyjmij w końcu ten wścibski nochal z cudzego portfela, bo się ośmieszasz tylko....
    • platynowa_kostka_rubika Re: wesele 14.02.11, 13:54
      > czy ktos z was wziął kredyt na wesele albo ma zamiar go wziąść. Za ile go przyg
      > otyowujecie?? i czy wyobrazacie sobie sam slub bez zadnego wesela? smile)

      Dwie kwestie: "wziąć", a nie "wziąść" i "je", nie "go". Rzeczownik "wesele" to rodzaj nijaki, czyli "ono", jak np. dziecko. "Widzę je" (to dziecko), a nie "widzę go".

      Nie, nie wzięłabym kredytu na wesele, podobnie jak nie wzięłabym kredytu na wakacje, święta itp. Nie, nie wyobrażam sobie ślubu bez wesela.
      • moofka Re: wesele 14.02.11, 14:04
        platynowa_kostka_rubika napisała:

        > > czy ktos z was wziął kredyt na wesele albo ma zamiar go wziąść. Za ile go
        > przyg
        > > otyowujecie?? i czy wyobrazacie sobie sam slub bez zadnego wesela? smile)
        >
        > Dwie kwestie: "wziąć", a nie "wziąść" i "je", nie "go". Rzeczownik "wesele" to
        > rodzaj nijaki, czyli "ono", jak np. dziecko. "Widzę je" (to dziecko), a nie "wi
        > dzę go".


        polonistka od siedmiu bolesci
        raz jeszcze zrob zdania rozbior logiczny w glowie i pomysl do czego odnosi sie zaimek go


        > Nie, nie wzięłabym kredytu na wesele, podobnie jak nie wzięłabym kredytu na wak
        > acje, święta itp. Nie, nie wyobrażam sobie ślubu bez wesela.
        • nika_75 Re: wesele 14.02.11, 14:12
          Moofko, kiedy platynowa kostka ma rację. Odnosząc się do następnego zdania: "Za ile go przygotowujecie?" Jeśli chodzi o wesele to raczej "je przygotowujecie", no bo chyba nie chodzi o przygotowywanie kredytu.
          • moofka Re: wesele 14.02.11, 14:16
            mowie o wzieciu
            wziac - biernik, kredyt, czyli jesli on
            to go
            zreszta, oprocz języczkowego czepnięcia nic w watek nie wniosla
            mam alergie na takie wtrety
            • nika_75 Re: wesele 14.02.11, 14:38
              moofka napisała:
              > mam alergie na takie wtrety
              >

              A ja nie, wręcz odwrotnie.. Strasznie mi żal, że ludzie piszą coraz bardziej niechlujnie ( nie jest to złośliwość w stosunku do autorki wątku, piszę tak ogólnie ) i zapanowała już moda, że na forach nie zwraca się innym uwagi na fatalną ortografię czy styl, bo można narazić się na drwiny.
              Jeszcze do niedawna próbowano się tłumaczyć dysleksją, dysgrafią, a teraz nie trzeba, wystarczy prychnąć pogardliwie, że to forum a nie lekcja polskiego. Szkoda.. Dlatego cenię sobie jeszcze ostatnich sprawiedliwych, którzy próbują jeszcze walczyć smile
              Ale to tak poza tematem. Wybaczcie.

              • moofka Re: wesele 14.02.11, 14:43
                walczyc probuja, powiadasz?
                i co wywalcza?
                ze ktos kto 30 lat gada i pisze jak na zalaczonym obrazku nagle pojdzie na wieczorowe kursy jezyka literackiego?
                pouczanie jest zreszta niegrzeczne w takiej formie
                • nika_75 Re: wesele 14.02.11, 15:22
                  Nie zgadzam się. To co? Chować głowę w piasek i udawać, że reguły pisowni to anachronizm i nie warto sobie zawracać nimi głowy? Bać się zwrócić uwagę, bo ktoś urażony na nas nakrzyczy? Na tej samej zasadzie boimy się już zwracać uwagę, by ludzie nie rzucali papierków na ulicy, by nie przeklinali, etc.
                  Nie namawiam, by ktoś kto nie ma talentu, używał literackiej polszczyzny, ale bywa, że ludzie radośnie piszą z takimi błędami, że płakać się chce i nie tylko się tego nie wstydzą, ale wręcz reagują agresją gdy zwraca się im uwagę. Chodzi o to, by zwrócenie uwagi np. że nie pisze się "dziecią" tylko "dzieciom" powodowało, że ten ktoś zapamiętał to i już wiedział na przyszłość.
                  W jakiej formie zwracać uwagę by było dostatecznie grzecznie? Obrażony i urażony "ktoś" zawsze uzna, że było za mało delikatnie, albo w ogóle bez potrzeby i nie w porę.
                  • angazetka Re: wesele 14.02.11, 15:24
                    > W jakiej formie zwracać uwagę by było dostatecznie grzecznie?

                    W żadnej. Poprawianie czyichś błędów w relacji innej niż uczeń-nauczyciel JEST niegrzeczne.
                    • nika_75 Re: wesele 14.02.11, 16:05
                      No tak.. męczymy się czytając, zgrzytamy zębymi, ale nie wolno napisać - człowieku, weź się w garść, bo sadzisz byk na byku i czytelników nie szanujesz - bo się jest niegrzecznym?? Pierwsze słyszę o takich zasadach na forum.. Oj dziewczyny, dziewczyny.. Czy nie nazbyt wiele tej politycznej poprawności?
                      • moofka Re: wesele 14.02.11, 16:19
                        ty zgrzytasz?
                        bo ja nie zgrzytam
                        jak ktos pisze z sensem to moge sie wysilic i domyslic o co mu chodzi
                        i jak widze taka poprawiaczke to nie mysle o jaka ona madra
                        wie jak sie pisze
                        tylko nastepna czepliwa picza
                        szczerze powiem
                        • jowita771 Re: wesele 15.02.11, 10:09
                          Ja zgrzytam, przyznaję. Męczy mnie czytanie tekstów z bykami.
                      • angazetka Re: wesele 14.02.11, 16:22
                        Czyli ortografię znasz, ale sv już nie... wink Ta zasada obowiązuje wszędzie, nie tylko na forach.
                • platynowa_kostka_rubika Re: wesele 14.02.11, 15:39
                  Moofko: chodziło mi o zdanie "Za ile go przygotyowujecie??" - "go" czyli "wesele", a wszak mamy "to wesele", nie "ten wesel".

                  > pouczanie jest zreszta niegrzeczne w takiej formie

                  Doprawdy? Niegrzeczne byłoby, gdybym napisała swój post, okraszając go niewybrednymi epitetami dot. autorki wątku. Ja po prostu zwróciłam jej uwagę - w sposób rzeczowy i pozbawiony emocji. Rażą mnie błędy ortograficzne/gramatyczne/stylistyczne itd. (merytoryczne też, owszem) - jeśli zwrócę komuś uwagę, jest szansa, że to zapamięta i przynajmniej tego błędu nie powtórzy.

                  Dziwi mnie nieco Twoja reakcja - a konkretnie agresja, jaką okazałaś w tak błahej sprawie. Nie zamierzam jednak tego analizować. Chcesz - to mnie wygaś. Uprzedzam, że pewnie będę jeszcze nie raz gościć na tym forum, może się zatem zdarzyć, że poprawię czyjeś błędy, jeśli się takowe pojawią.

                  • kali_pso Re: wesele 14.02.11, 15:42
                    Uprze
                    > dzam, że pewnie będę jeszcze nie raz gościć na tym forum, może się zatem zdarzy
                    > ć, że poprawię czyjeś błędy, jeśli się takowe pojawią.

                    uuuuuuu...powiało groząwinkp
              • mamachlopakow2 Re: wesele 14.02.11, 16:55
                nika_75 napisała:
                Strasznie mi żal, że ludzie piszą coraz bardziej ni
                > echlujnie ( nie jest to złośliwość w stosunku do autorki wątku, piszę tak ogóln
                > ie ) i zapanowała już moda, że na forach nie zwraca się innym uwagi na fatalną
                > ortografię czy styl, bo można narazić się na drwiny.

                a ja się nie zgodzę....kiedy tylko nadarzy się okazja na forum(zwłaszcza na emamie) wytyka się błędy.I ort i stylistycznewink
                • jowita771 Re: wesele 15.02.11, 10:11
                  Myślę, że mamom się przyda taka wiedza, będą mogły pomóc swoim dzieciom w nauce. Następne pokolenie wyrośnie o tyle lepiej wyedukowane.
                  • moofka Re: wesele 15.02.11, 10:30
                    ta wiedza jest dostepna w masowej podstawowce
                    jesli tam sie mama nie wyedukowala jezykowo to i foro jej nie pomoze
                    zreszta nie po to tu jakby przychodzi
            • jowita771 Re: wesele 15.02.11, 10:07
              > wziac - biernik, kredyt, czyli jesli on
              > to go

              Jeśli chodzi o zdanie "za ile go przygotowujecie", to faktycznie go jest błędnie użyte, bo chyba chodzi o wesele, więc powinno być je. To wesele.
      • wuika Re: wesele 15.02.11, 10:16
        Jakby nie było kasy na wesele, to nie ma ślubu?
    • sta-fraszka Re: wesele 14.02.11, 14:22
      Ja biore slub bez wesela za 5 tygodni. My, rodzice, bracia z dziecmi/partnerkami, swiadkowie i jedna zyjaca babcia.
      Po slubie kolacja u nas w domu.
      • papalaya Re: wesele 14.02.11, 14:27
        po co ślub skoro "partnerstwo" trzyma się tak dobrze w waszej rodzinie?

        przecież to tylko papierek
        • sta-fraszka Re: wesele 14.02.11, 14:36
          eee...to do mnie o tym parterstwie w rodzinie?
          • papalaya Re: wesele 14.02.11, 14:48
            nie, do "partnerek" twojego rodzeństwa
            • sta-fraszka Re: wesele 14.02.11, 15:24
              Moglam napisac "osoby towarzyszace" ale w dwoch przypadkach byly to dlugoterminowe zwiazki. Moglam napisac "dziewczyny" ale w sumie za dorosli wszyscy sa na "dziewczyny". Zadna z dwoch nie jest zona ani narzeczona wiec "partnerki" byly najbardziej obiektywne i zgodne z prawda.

              Nadal nie rozumiem o co chodzi z tym "po co slub". Co ma wybor stylu zycia ktoregokolwiek z moich czy chlopa braci do naszego slubu?
    • tully.makker Re: wesele 14.02.11, 14:39
      Ja oszczedna jestem i darowalam sobie nie tyko wesele, ale rowniez i slub. Zamierzam jeszcze zaoszczedzic na rozwodzie.
    • gku25 Re: wesele 14.02.11, 15:18
      Kredyt na wesele?? Nigdy w życiu. Ale mój kolega w Warszawie bierze kredyt na 70 tysięcy, kuzynka brała na 20 tysi, ale to już ze 12 lat temu było. Moje wesele razem z ciuchami (tylko cywilny) zmieściło się w 1,5 k.
    • kawka74 Re: wesele 14.02.11, 16:20
      napisała:

      > czy ktos z was wziął kredyt na wesele

      Nie. Wesele nie mieści się w kategorii 'wydatek, na który warto wziąć kredyt'.

      >czy wyobrazacie sobie sam slub bez zadnego wesela? :

      O, jak najbardziej.
      • moofka Re: wesele 14.02.11, 16:27
        > > czy ktos z was wziął kredyt na wesele
        >
        > Nie. Wesele nie mieści się w kategorii 'wydatek, na który warto wziąć kredyt'.
        >

        ładnie powiedziane smile
        mam podobnie - jak slysze o szkolnych kucharkach organizujacych corom wesela na 150 osob w sukni za 2 kola
        to mi serio zal
        sama wydawalam sie jako osoba 25 letnia i chcialam miec i suknie biala
        i wesele z tancami
        jako ze oboje juz pracowalismy jakos wspolnie z rodzicami wyszlo i bez kredytu na osob 50 czyli tyle ile chcielismy bez zapraszania przypadkowych osob bylo wesele z restauracji z tancami i wyzerką, ale bez zbednych kosztow wiochy i zadęcia
        teraz mialabym w nosie i suknie i wesela smile
        nawet jako gosc nie cierpie tradycyjnych weselisk na 100 obcych par smile
    • tym08 Re: wesele 14.02.11, 17:06
      Planuje wlasnie slub, ale bez wesela - z wyboru, a nie z braku pieniedzy. A juz wogole nie przyszloby mi do glowy brac kredyt na wesele.
    • gazeta_mi_placi Re: wesele 14.02.11, 17:44
      Mojej koleżanki ubodzy rodzice wzięli kredyt na jej wesele (wesele na około 200 osób), tam gdzie mieszka jest tradycja, że rodzice wyprawiają dzieciom wesela.
      Niestety mieli niefart, małżeństwo się sypnęło już dwa lata po zawarciu ślubu (mimo dziecka) a oni dalej muszą spłacać kredyt..
      Heh...
      Złośliwość losu...
    • asiula1306 Re: wesele 14.02.11, 20:13
      moje wesele kosztowało 5 tys. na 25 osob, te wasze kwoty to dla mnie jakiś kosmos, na tyle było mnie stać, tyle zrobiłam, zabawa była swietna
    • mruwa9 Re: wesele 14.02.11, 20:26
      nie wzielabym kredytu na wesele. Byloby bez wesela lub skromnie, na miare mozliwosci (kawa i ciastko, lampka szampana i do domu).
      • tomojnowynick księżniczka Zia 14.02.11, 21:01
        zerknęłam sobie z ciekawości na forum"Ślub i wesele" i doznałam szzoku......AAAAAAA!!!! co to będzie jak ta kobieta zajdzie w ciążę!!!
        • trzepunka Re: księżniczka Zia 14.02.11, 21:25
          Z ciekawości również zajrzałam na ŚiW na wpisy Zia86. Szczęka mi opadła i leży na klawiaturze, po raz pierwszy widzę, żeby ktoś robił stronę o swoim ślubie, którego jeszcze nawet nie było (!) szok ciężki, za krótko widać jestem na tym świecie, chociaż rocznik ten sam co Zia.
          Odnośnie pytania, planujemy luźno ślub, z przyjęciem, w niedzielę, góra do północy, za ok pół roku. Chcemy sfinansować je z własnych pieniędzy, nie rodziców. Trochę mamy uzbierane, na resztę zamierzamy wziąć kredyt. I nie widzę w tym nic złego, nawet przyjęcie kosztuje, biorąc pod uwagę liczbę ok 60 osób. Nie wyobrażam sobie, że po ślubie wychodzę i idę do domu, nie jedząc nawet obiadu z rodziną.
          • wies-baden Re: księżniczka Zia 13.03.14, 19:53
            Przemyśl dobrze decyzję o kredycie...
    • attiya Re: wesele 13.03.14, 11:20
      nie ma nic głupszego niż kredyt na wesele
      jak się nie ma kasy, to robi się skromne przyjęcie dla rodziców i świadków i tyle
      wchodzić na nową drogę życia z długiem - to niezła wróżba dla związku uncertain
    • kk345 Re: wesele 13.03.14, 11:38
      Na pewno będzie pasował do worków próżniowych, o których spamujesz w innych wątkach...
    • vi_san Re: wesele 13.03.14, 12:53
      Gdyby weselisko miało nas wpakować w kredyty - odpuściłabym na pewno. Abstrahując od tego, że na myśl o hucznej imprezie, dwu lub trzy dniowej, białej sukni typu beza, kretyńskich zabawach pseudooczepinowych i "wodzireju z Koziej Wólki" robi mi się słabo. Zdecydowanie wyobrażam sobie ślub bez żadnego wesela - tak miałam. big_grin Po ceremonii [około południa] - lekki obiad w restauracji, tort i najbliżsi do domów, a my [ja i mąż] w daleką drogę... big_grin
    • arwena_11 Re: wesele 13.03.14, 14:00
      Moja koleżanka wzięła. Nie wiem ile, ale 5 lat po ślubie jeszcze spłacali. Dla mnie to był kosmos
    • shumi-mi-las Re: wesele 13.03.14, 14:04
      Nie. Znam kogos kto wzial i w momencie sklafania pozwu rozwodowego nadal splacalwink
      My nie chcielismy wesela. Uparli sie moi rodzice i w zasadzie to byla ich impreza dla ich przyjemnosci i satysfakcji, choc nie powiem, bawilam sie supersmile
    • kota_marcowa Re: wesele 13.03.14, 15:31
      Autorka jest już raczej na pewno po weselu big_grin
      • mruwa9 Re: wesele 13.03.14, 18:51
        moze i nawet po rozwodzie wink
    • jak_matrioszka Re: wesele 13.03.14, 19:42
      Wyobrazam sobie sam slub, bez wesela. Nie wyobrazam sobie brania kredytu na wesele.
    • szalona_krycha Re: wesele 13.03.14, 23:09
      Na pytanie czy wyobrażam sobie slub bez wesela odpowiem tak: jeszcze kilka lat temu bym sobie nie wyobrażała, teraz wręcz przeciwnie - nie robiłabym w ogóle.
      Dawno temu brałam ślub i miałam weselisko. Jak wychodziłam za mąż - miałam parcie na wesele, strasznie marzyłam o hucznej imprezie i tańcach do białego rana. Tak też było i na owe czasy wesele które brałam było spełnieniem marzeń.
      Dziś mi się wszystko pozmieniało (zestarzałam się chyba, bo kiedyś uwielbiałam śluby i wesela, a teraz strasznie mnie to męczy). Gdybym dzis wychodziła za mąż, najchętniej wzięłabym narzeczonego i wzięła ślub za granicą (tylko my i świadkowie), po slubie kolacja w restauracji a potem dyskoteka do białego rana.
      Jak patrzę na swoje ślubne fotki to śmiać mi się chce i z sukni - "księżniczki" i z tego całego weseliska. Ale tego wtedy chciałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka