pa.prot.ka1
17.02.11, 13:00
Mamy dwoje dzieci, oboje pracujemy. Mąż wychodzi około 7-8 rano, wraca ok. 20. Czasem zdąży jeszcze wykąpać maluchy zanim zasną, czasem nie. Weekendy ma wolne, wtedy zajmuje się dziećmi. Co myślicie o takim weekendowym ojcu? Teraz jeszcze dzieci są małe, ale jak kiedyś pójdą do szkoły, zaczną się poważniejsze problemy, a ojca w ich życiu jak na lekarstwo. W dodatku ja się czuję jak samotna matka, zwyczajnie brakuje mi tego mojego ukochanego. Też tak macie? Jak sobie radzicie?