Dodaj do ulubionych

i znowu o psie

23.03.11, 10:55
dziewczyny, wynajmuje od 1,5 roku dom z kawałkiem ogrodu , ogrod graniczy z chodniczkiem łaczacym osiedla , od roku mam psa szczekajacy kundel i wczoraj sasiadowi jakas babka zwrociła uwage ,ze mam zamykac psa bo dzieci sie go boja ,dodam ze pies biega tylko za ogrodzeniem nie wychodzi na chodnik . co byscie zrobiły maz kazał olac babke , bo ogrodzenie sprawdzone i kundel sie nie wymknie , ja myslałam ze jak babka sie zwroci do mnie to moge pojsc na układ ze np jak rano idzie z dziecmi do szkoły to moge sie postarac aby bramka do ogrodu była zamknieta i kundel nie wchodził tam , co myslicie jak to rozwiazac pozdrawiam ola.
Obserwuj wątek
    • ib_k Re: i znowu o psie 23.03.11, 10:56
      jeżeli pies jest za płotem to olać!
      • ola Re: i znowu o psie 23.03.11, 11:02

        jeśli pies jest za ogrodzeniem na twoim terenie, to niech się pani w nos ugryzie.
        Pewnie powiedziałaby ci to samo, gdybyś np. czepnęła się gaci suszących się na jej balkonie.
        Jak jej przeszkadza, niech chodzi na około.
      • mx3_sp Pies ma prawo szczekać. 23.03.11, 11:04
        tak brzmi wyrok Sądu w podobnej sprawie: www.biznes.banzaj.pl/Szczekanie-psa-na-sadowej-wokandzie-5257.html
    • xxx-25 Re: i znowu o psie 23.03.11, 11:03
      Żartujesz?? Masz psa za płotem, nie wylezie (mam szczerą nadzieję że tak jest), niech się drze ile wlezie, a jak znów się baba do ciebie zwróci powiedz żeby dzieci nie podchodziły do twojego płotu i po to masz tego psa.


      PS
      Nadaj imię psu, albo wydaj kilka tysi i kup rasowego
      • wiecznaolka Re: i znowu o psie 23.03.11, 11:07
        pies ma imie Piorun ;-]
        za ogrodzenie na bank nie wyjdzie a i w tym ogrodzie nie za czesto siedzi, jeszcze miałam pomysł aby tabliczki na siacie przywiesic uwaga pies, .
        • czarnaalineczka Re: i znowu o psie 23.03.11, 11:25
          kretynska tableczke trzeba przywiesic , obofiansek prawny jest tongue_out

          tylko jakąś fajna kup ( nie kretynskie "zły pies")

          np "dobry pies tylko ma slabe nerwy "
          "uwaga suka "
          "pies na urlopie , tesciowa zastepuje"
          • karolciab125 tabliczka... 23.03.11, 11:35
            ja mam: "uwaga zły pies a gospodarz jeszcze gorszy" smile)

            PS
            A babę olać - po to ma się psa, żeby się byle kto przy płocie nie plątał smile
            • wiecznaolka Re: tabliczka... 23.03.11, 11:45
              tabliczke mam na bramce , a to jest ogrodzenie wzdłuz posesji , mysle o tabliczce ale chyba doby nie powisi bo jas ktos zapier....
            • iwles Re: tabliczka... 23.03.11, 13:34

              widziałam kiedyś taką tabliczkę z psem:
              "Dobiegam do furtki w 3 sekundy. A ty ?"
              • el_jot Re: tabliczka... 23.03.11, 22:16
                O ja taką mamsmile
    • sadosia75 Re: i znowu o psie 23.03.11, 11:20
      Jesli pies jest za brama i nie wychodzi poza ogrodzony teren to olac babe. Zadbalas o bezpieczenstwo. Kup tabliczke i powies na bramce.
    • joanna35 Re: i znowu o psie 23.03.11, 11:59
      Paranoja sięgnęła szczytu. Ciekawe czy ta matka zawitała już na e-matke czy jeszcze nie zdążyła...
    • czarnaalineczka a ciekawe czy serio sie dzieci boja 23.03.11, 12:04
      czy po prostu baba histeryczka
      dzieci powiedzialy jej ze pieska widza po drodze
      a babie sie uroilo ze pies moze wyskoczyc i zjesc dzieci , zarazic straszna choroba
      : bo jak pies szczeka to te zarazki leca dzieciom na buzie i dzieci sie zaraza (serio znalam babe ktora tak twierdzi ) big_grin
    • majenkir Re: i znowu o psie 23.03.11, 13:08
      Ale z drugiej strony to nic przyjemnego isc wzdluz plotu, zza ktorego ujada pies.
      Skoro kobita chodzi codziennie mnie wiecej o tej samej porze, nie mozesz w tym czasie po prostu nie wypuszczac psa? Tak dla swietego spokoju? Czy zawsze trzeba isc na udry? uncertain
      • wiecznaolka majenkir 23.03.11, 13:25
        ja na udry isc nie chce , napisałam w poscie ze moge sie w ten sposob dogadac ze o danej porze jak idzie z dziecmi to przypilnowac by do ogrodu nie wchodził(babka mowiła sasiadowi ze mam go zamknac ze mna nie rozmawiała) pies mieszka na polu wiec nie moge mu ograniczyc wyjsc na spacer.
        • sadosia75 Re: majenkir 23.03.11, 13:30
          A ten dom wynajmujesz na spolke z sasiadem czy oddzielnie? kazdy z was ma swoj dom?
          bo jesli oddzielnie to ja bym poczekala az Pani przyjdzie do mnie i powie, ze pies szczeka. wtedy bym poszla na reke.
          poczta pantoflowa na mnie nie dziala. jesli ktos ma interes do mnie to niech idzie do mnie a nie do sasiada.
          ale jesli bym wynajmowala dom na spolke z kims i kobieta nie wie kto jest wlascicielem psa to nie czekalabym na odwiedziny tej kobiety i nie wpuszczalabym psa do ogrodu jak jest "pora szkolna"
          • wiecznaolka sami wynajmujemy 23.03.11, 13:32
            tylko ogrody nam sie 'stykaja '
            • sadosia75 Re: sami wynajmujemy 23.03.11, 13:35
              To juz zalezy od Ciebie co zrobisz.
              Mozesz przytrzymac psa z dala od ogrodu z rana. To w sumie zaden problem. I mozesz poczekac na wizyte tej kobiety. podejrzewam, ze bic sie nie bedziecie smile
              a i zawsze to milej jak sie czlowiek dogada z czlowiekiem i nie robi burd smile
      • mgla_jedwabna Re: i znowu o psie 23.03.11, 16:15
        Jeśli pies za dobrym (i wyglądającym na takie) ogrodzeniem, to trzeba się przyzwyczaić. Jak do koszmarnego koloru fasady domu albo hałasu powodowanego przez sroki. Nie wolno kazać ludziom chować tego psa, jakby był rzeczą. Mówi to osoba w pewnych warunkach bojąca się psów panicznie (nawet tych wielkości jamnika).

        Osobiście mam fobię w kwestii szczekających psów . Tzn, jak taki wyskoczy blisko mnie znienacka, dostaję małego ataku paniki, rzucam się w bok, łapię stojącą najbliżej osobę za ramię i kulę się etc. Kiedy pies jest spokojny, albo kiedy widzę go już z daleka i mogę się spodziewać, ze zacznie ujadać, wtedy nie ma problemu, ale wzięta z zaskoczenia np. w odległości 50cm potrafię narobić wrzasku, jakby się paliło. Nie szkodzi, że wyraźnie widzę, że pies za ogrodzeniem smile Dwie minuty później, jak już ochłonę, widzę właścicieli przygotowanych na atak typu "niech pani uwiąże to groźne bydlę" i naprawdę im współczuję. Oczywiście zamiast atakować pośpiesznie wyjaśniam, że już wszystko w porządku.

        Nie znoszę ludzi, którzy żądają, aby dla ich widzimisię traktować zwierzę jak rzecz (np. nie wypuszczać na powietrze).
    • xxe-lka Re: i znowu o psie 23.03.11, 13:33
      ale chodzi tylko o to, że dzieci się boją bo muszą przejść przez moment obok waszego płotu????
      jesli tak wysłałabym babkę na drzewo
      • majenkir Re: 23.03.11, 14:04
        A potem sie dziwicie, ze "spoleczenstwo" nie lubi psiarzy...

        Wzdluz mojego plotu codziennie rano idzie sasiad z bassetem, ktorego moja sucz nienawidzi.
        Dlatego wypuszczam ja dopiero po tym, jak facet przejdzie. Chlopu to ona nawet nie przeszkadza, ale to mnie zalezy, zeby moj pies nie mial przypietej latki okolicznej wscieklicy wink.

        Czasem (rzadko bo rzadko, ale bywa) ktos idzie z psem, a moja "pilnuje", wychodze na dwor i przynajmniej staram sie ja przywolac wink, przepraszam ludzi, oni przepraszaja mnie, ze w ogole tam ida i ogolnie robi sie milo...
        • morelee Re: 23.03.11, 14:45
          majenkir, wielkie brawa dla Ciebie! Żeby tak więcej właścicieli psów myślało o innych mieszkańcach tego świata, a nie tylko o sobie i swoim PSIE to życie było by piękniejsze.
      • landora Re: i znowu o psie 23.03.11, 14:10
        Olałabym. Co te dzieci takie strachliwe?
        Pies jest u siebie, jeśli dbasz o ogrodzenie, to niech sobie szczeka - od tego jest psem.
        • xxe-lka Re: i znowu o psie 23.03.11, 16:01
          no dokładnie. Pies nie stwarza zagrożenia. Nie jest cały czas na podwórku, nie ujada sąsiadom przez całą dobę
          No bez przesady, niedługo trzeba się będzie zastanowić czy nie przestać oddychać żeby komuś nie zawadzić uncertain
    • baltycki ujadacie gorzej niz ten kundel.. 23.03.11, 14:19

      • czarnaalineczka Re: ujadacie gorzej niz ten kundel.. 23.03.11, 14:21
        ??
        • baltycki Re: ujadacie gorzej niz ten kundel.. 23.03.11, 20:56
          Wyjasnie..
          Autor: wiecznaolka
          " mam psa szczekajacy kundel i wczoraj sasiadowi jakas babka zwrociła uwage ,ze mam zamykac psa bo dzieci sie go boja "
          "jak babka sie zwroci do mnie to moge pojsc na układ ze np jak rano idzie z dziecmi do szkoły to moge sie postarac aby bramka do ogrodu była zamknieta i kundel nie wchodził tam"

          Autorka juz w pierwszym poscie sama chce zrezygnowac ze swojego prawa, prawa do "do plota moje i moge robic co chce"..

          Rady emam:
          olać!
          niech chodzi na około.
          niech się drze ile wlezie
          olac babe.
          po prostu baba histeryczka

          Nawet po napisaniu przez autorke..
          wiecznaolka
          ja na udry isc nie chce , napisałam w poscie ze moge sie w ten sposob dogadac ze o danej porze jak idzie z dziecmi to przypilnowac by do ogrodu nie wchodził

          wysłałabym babkę na drzewo
          Olałabym.

          Jeszcze dziwisz sie?
          Tak trudno czasem nawet zrezygnowac z czesci swoich praw w imie dobrosasiedztwa?
          Sama autorka to sugeruje, widocznie nie sprawi jej to trudnosci..

          Do Autorki..
          jesli masz taka mozliwosc, nie wypuszczaj psa w czasie przechodzenia dzieci i nie przywiazuj takiej wagi do tego, ze kobieta nie zwrocila sie bezposrednio do Ciebie.. ot, przypadek, akurat sasiad sie nawinal, jestem pewien, ze gdyby widziala Ciebie, porozmawialaby z Toba..
          A moze daj dzieciom kawalki miesa na patykach, zeby i pies.. i one.. oswoily sie ze soba?smile
    • beatulek Re: i znowu o psie 23.03.11, 14:31
      Osobiscie sama nie lubię przechodzić chodnikiem gdy za płotem ujada pies. Nie ukrywam, ze moje dzieci tez się bały jak były młodsze. Teraz już w wieku szkolnym rozumieją więcej. Jako dwu-trzy latki często idąc chodnikiem trzymały sie płotu i wtedy bywały wystraszone gdy jakis pies nagle wyskoczył (otworki w płocie zbyt małe by tę rączkę ugryść ale zdarzyło się już że pies zadapał), chwila nieuwagi, pies przybiegnie szczekajc do płotu i dziecko będace na chodniku pobiegnie w druga strone czyli... na ulicę... Wiem, wiem matka ma pilnować ale to jest moment przecież. Z drugiej strony rozumiem osoby mieszkajace w domkach, ze maja psy na podwórkach. Ich teren, ich bezpieczeństwo. Ja osobiście gdybym miała AGRESYWNEGO psa mieszkajac w domku pomyślałabym o drugim płocie przy chodniku tak by między nimi było jakieś 10 cm. wlasnie dlatego by żaden szkrab nie włożył rączki i nie zostal podrapany. Co do szczekania to już trudno.... trzeba nauczyć dzieci, że psy szczekają ale na chodnik nie wyjdą, nie pogryzą. Piszę to tak ogólnie. Tamta pani jeśli ma dzieci w wieku szkolnym to chyba juz problemu byc nie powinno. Moja 5-ciolatka dziś już wie jak sie zachować i nie płacze na widok psa za płotem. Ale jak pisałam był czas, ze się bała. Musiała sie nauczyć.
      • opium74 Re: i znowu o psie 23.03.11, 15:33
        nie znoszę ujadających kundli /czy to rasowe czy mieszańce big_grin/ sama psa posiadałam kilkanaście lat i teraz czekam na kolejnego ale nigdy mój pies nie obszczekiwał nikogo bez mojej wiedzy i zgody.
        Ja w trosce o swoje zdrowie /szlag by mnie trafiał jakby mój pies ciągle ujadał/, o zdrowie i bezpieczeństwo psa - uniemożliwiłabym mu dostęp do częsci płotu za którą są przechodnie.
        Pomijam to jak bardzo irytującym dzwiękiem jest ujadanie szczekacza ale:
        - ktoś może wrzucić przez płot coś trującego,
        - dzieci mają często radochę z drażnienia takich psów - a to kijem w płot uderzą a to kamieniem rzucą....
        Kiedy mój pies biegł wzdłuż płotu i ujadał czy to na przechodniów, rowerzystę czy innego psa po prostu przywoływałam ją do siebie i przytrzymywałam chwilę lub dawałam inne zajęcie - aportowanie piłeczki, duuuża kośc do obgryzania itd.
    • nightwish_1 Re: i znowu o psie 23.03.11, 19:06
      Dogadać bym sie dogadała gdyby baba przyszła do mnie i poprosiła, a nie powiedziała, że mam zamykać. Mam alergię na mówienie mi co mam robić jak robic tego nie muszę wink
      Swoją drogą tu gdzie mieszkam za wiekszością ogrodzeń są psy, które ujadają jak ktoś przechodzi, średnio to sympatyczne dla ucha przede wszystkim, ale w życiu do łba by mi nie wpadło latać po sąsiadach i wzdłuż całej drogi dość długiej kazać psy zamykać uncertain
    • hayet Re: i znowu o psie 23.03.11, 21:11
      ale jaki jest problem?
      rozumiem, ze ten ogrod jest tlyko do twojej dyspozycji, czy wspolny z innymi mieszkancami?
      jak tylko wasz to niech pies sobie biega, jasne, ze trzeba zabezpieczyc teren, zeby sam sie nie wydostal poza wasz teren. a jesli duzo szczeka to pomysl nad tym, ze moze jednak to komus przeszkadzac. w sumie to nie lubie psow,ktore mnie "odporwadzaja" swoim szczekaniem zze ogrodzenia, keidy ide chodnikiem wink
      mysle,z e dogadac sie chyba jednak mozna
    • moni_ka30 Re: i znowu o psie 23.03.11, 22:00
      Jak ide chodnikiem i gdzies za plotem szczeka pies kompletnie mnie to nie obchodzi. Nigdy nie zwoce komus uwagi bo mu pies szczeka.
      Ale mialam w swoim zyciu 4 psy i one nigdy tak nie szczekaly na kazdego przechodnia. Obecny 4ty jest szczeniakiem i jemu tez jazgotac nie pozwalam. Pies szczeka aby poinformowac, ze ktos sie zbliza do domu. Przyjmuje do wiadomosci i uspokajam psa.
      Moja rada: wyjac rower z garazu, zapiac pieska na smycz i zafundowac mu 4 km spacerek. Po powrocie wiadro wody pod pysk. I nie bedzie jazgotacsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka