Dodaj do ulubionych

Rodzice wzorem dla dzieciaka

IP: *.visp.energis.pl 24.12.02, 17:13
1. Wlazła mi wczoraj na maskę rodzinka - mamusia, tatuś i 4-5-letni berbeć.
Byli w szale zakupów, nawet nie popatrzyli czy coś jedzie. Zauważyli mnie
dopiero gdy się zatrzymałem (obyło się bez awaryjnego hamowania, bo jechałem
wolno). Przejście dla pieszych było 6 metrów dalej.
Zacząłem im bić brawo. Głośno. Gdy usłyszeli (byli blisko + mój cichy
samochód) spojrzeli na mnie ze zdziwieniem (O co mu chodzi?!). Wtedy z
uśmiechem pokazałem palcem przejście dla pieszych i dalej biłem brawo.
Gdy tatuś zaczął gniewnie gestykulować, odjechałem.

2. Przygadałem znajomemu, że popisuje się przed synem (7 lat) szybką jazdą.
Później lubi się tym chwalić - Ile dzisiaj jechaliśmy najszybciej? - pyta
syna. - 160!! - odpowiada z dumą junior.
- Wiesz co? Dorastający synowie zawsze starają się przeskoczyć swoich ojców
we wszystkim co robią, także w jeździe samochodem. Niestety, zwykle tylko w
szybkości. Popisuj się tak dalej, a za 10 lat będziesz bał się pożyczyć mu
samochód. - powiedziałem tatusiowi w cztery oczy.
I co? Tatuś obraził się na mnie.

Pilnujcie się chodząc / jeżdżąc ze swoimi dzieciakami.
Musicie dawać im najlepszy wzór.
ZAWSZE

Inaczej to wy będzie je grzebać.
Obserwuj wątek
    • chaladia Re: Rodzice wzorem dla dzieciaka 24.12.02, 20:40
      Zgadza się. Dzieci są niezwykle bystrymi obserwatorami, co gorsza -
      interpretują wszystko, co widzą bez taryfy ulgowej i przymrużenia oka. Moja
      córcia ma ledwo cztery lata, a już zdarza mi się usłyszeć z tylnego siedzenia:
      "obie ręce na kierownicy" itp. uwagi, jakie ja sam czasami rzucam mojej
      Małżonce. Co ciekawe, uwagi te są z reguły słuszne, tzn. akurat prowadzę jedną
      ręką. Oczywiście córcia nie potrafi jeszcz ocenić, że warunki na drodze na to
      pozwalają.
      Strach pomyśleć, co będzie za 10 lat...
      • Gość: Misiek Re: Rodzice wzorem dla dzieciaka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.12.02, 21:04
        chaladia napisał:

        > . Co ciekawe, uwagi te są z reguły słuszne, tzn. akurat prowadzę jedną
        > ręką. Oczywiście córcia nie potrafi jeszcz ocenić, że warunki na drodze na to
        > pozwalają.
        Hę, jakież to warunki na drodze na to pozwalają? Jestem bardzo ciekaw.
        Pzdr.


        • Gość: Maxx Re: Rodzice wzorem dla dzieciaka IP: *.dip.t-dialin.net 25.12.02, 21:46
          Zawsze i wszedzie.

          pozd....dzieci tez.
      • Gość: Re: Rodzice wzorem Re: Rodzice wzorem dla dzieciaka IP: *.ipartners.pl 25.12.02, 22:18
        a tu się zaciekawiłam.

        Bo mój regularnie krzyczy "zapnij pasy", jak zobaczy że nie zapnę. A siedzi w
        foteliku za mną, więc świetnie widzi czy pas zwisa luzem. I dlatego jestem
        ciekawa, gdzie siedzi Twoja córka, że widzi Twoje ręce. Po przekątnej?
        • chaladia Re: Rodzice wzorem dla dzieciaka 25.12.02, 22:23
          Pośrodku (fotelik przymocowany na stałe).
          Zawsze daje to większe szanse przetrwania przy uderzeniu bocznym z dowolnej
          strony. No i widzi coś-niecoś do przodu.
          • Gość: Re: Rodzice wzorem Re: Rodzice wzorem dla dzieciaka IP: *.ipartners.pl 25.12.02, 22:40
            dzięki.

            to nie zazdroszczę osobie, która musi jeździć z tyłu, obok dziecka. A kierowca
            też widoczność do tyłu ma ograniczoną. No i nie wiadomo, jak ten środkowy pas
            zadziała. Ale z drugiej strony dziecko ma frajdę, bo sobie patrzy do przodu.

            Ja na dłuższych trasach, jak jeżdzę sama, montuję po przekątnej - żeby łatwo
            było coś podać do picia, jedzenia, zabawkę czy choćby mieć kontakt wzrokowy.
            Ale jak jeżdżę z kimś to dziecko siedzi za mną. Ja słyszałam wersję że to
            podobno jest najbezpieczniejsze, bo kierowca instynktownie manewruje w chwili
            krytycznej tak, żeby uchronić samego siebie (i w rezultacie chroni dziecko).
            • chaladia Re: Rodzice wzorem dla dzieciaka 26.12.02, 09:57
              Pas środkowy nie bardzo ma jak "nie zadziałać", bo on jest "sztywny", a nie
              bezwładnościowy. I dzięki temu fotelik jest bardzo mocno przymocowany. A i tak
              niedługo problem się skończy, bo córcia zacznie jeździć na poduszce i wtedy
              zostanie jej tylko miejsce z lewej lub z prawej strony, bo bedzie
              używała "dorosłych" pasów.
    • Gość: 130rapid Z życia wzięte IP: *.visp.energis.pl 26.12.02, 12:00

      > Inaczej to wy będziecie je grzebać

      Sorry, że używam takich mocnych tekstów w święta, ale to wzięło się z życia.

      Parę dni temu, rano, 17-letni łepek z Tarnowa Podgórnego gwizdnął rodzicom
      kluczyki od Hondy Civic i pomknął na przejażdżkę w siną dal. Hondzina poniosła
      go jak na skrzydłach. Na prostym odcinku wąskiej bocznej szosy złapała pobocze,
      wpadła do rowu i potężnie uderzyła w drzewo. Na podstawie wyglądu jej wraku
      szacowaliśmy (policjanci, strażacy i ja - widziałem już niejeden taki wypadek),
      że Honda w momencie uderzenie musiała mieć minimum 110-120 km/h. Trzeba było
      ciąć karoserię, żeby dostać się do chłopaka. Żył, więc wezwano helikopter.

      Zmarł na rękach lekarzy zanim helikopter doleciał.
      • chaladia Re: Z życia wzięte 26.12.02, 14:42
        Niech Mu ziemia lekką będzie.
        Dobrze, że nikogo nie zabił razem ze sobą.
        W ten sposób jeszcze jedno młode życie mniej, jeszcze jedni rodzice w żałobie -
        włożyli w Jego wychowanie napewno dużo wysiłku (nie wnikam w to, czy był to
        wysiłek właściwie ukierunkowany) i wszystko stracili.
        • Gość: Michal Re: Z życia wzięte IP: *.telia.com 26.12.02, 16:55
          Wiecie pare lat temu jak dzieci byly mniejsze i sie spieszylem i dawaj po
          miescie jechalem 55km/h dzieciaki wrzask tata to jest miasto lamiesz prawo tu
          wolno tylko 50,zwolnilem i pytam sie zkad wiesz ....a pani w szkole na lek´cji
          o ruchu drogowym mowila.Byl tez p. policjant i nas uczyl jak chodzic jak
          samochody jezdza po miescie itp. Zamilklem i wiecej juz przy nich nie
          przekraczalem.
          Jestesmy dawniej na wakacjach w Warszawie u rodziny.Jade 50km/h po ulicy ,tata
          tak niemozna Ty blokujesz caly ruch daj trooche gazu.Bede lamal prawo,a na to
          odpowiedz..... lepiej lam niz hamuj ten piekielny ruch.Nas moga rozjechac.No
          badz tu madry.Takie jest zycie.
          Pzdr.Michal
      • hiszpan25 Re: civic 27.12.02, 12:45
        wg mnie typowy dowód na teorie Darvina...
        całe szczęście że w to drzewo przywalił sam a nie z 4 kumpli na pokładzie... no
        i że to drzewo go zatrzymało a nie np przystanek autobusowy z ludźmi...


    • kasiach88 Re: Rodzice wzorem dla dzieciaka 27.12.02, 13:25
      Zgadzam sie w 100% !!!!! Moj synek ma 5 lat, upomina nas o zapieciu pasow,
      predkosci, itd.... Dokladnie nas nasladuje i wie w jakiej sytuacji cos
      powiedziec. Jadac na trasie, gdy widzimy jakiegos swira, komentujemy, ze my
      mamy za duzo do stracenia. I takie zdanie zawiera wszystko w sobie.
      Oczywiscie mam znajomego, ktory po wypiciu paru glebszych wsiada do samochodu
      za kierownice i zabiera zone i dziecko. Tragedia. Pozdrawiam
    • Gość: młody Rodzice wzorem dla dzieciaka, czasem odwrotnie IP: *.acn.pl 27.12.02, 17:33
      masz rację 130rapid że rodzice mają kolosalny wpływ na przyszłe zachowanie
      potomka w ruchu ulicznym (nie tylko za kierownicą ale też jako pieszy)

      większy wpływ na przyszłość zachowania na polskich drogach mają rodzice niż
      wszystkie do kupy zebrane posty na wszystkich forach i grupach dyskusyjnych w
      Polsce co do tego nie ma wątpliwości i z tego musimy sobie wreszcie zdać
      sprawę...

      podam ekstremalny przykład gdzie ojciec okazuje się głupszy od syna kiedy
      pasażerowie zapytali syna kierowcy czy zawsze tak szaleje...130 w
      miejscowościach, na prostych cegła do maks. prędkości...syn odpowiedział z
      ZAŻENOWANIEM że na tatę żadne słowa nie działają i zawsze tak
      jeździ...przepraszam, nie skomentuję

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka