Kupiłam dziecku buty z pewnej firmy na B

Co się okazało po 2 dniach?
Kąpiąc syna zauważyłam, że ma na pięcie ranę i krew, pomyślałam, że skaleczył się jeżdżąc po mieszkaniu na boso hulajnogą. Jednak następnego dnia odbierając go z przedszkola zauważyłam, że krew jest też na wkładce buta. Dotknęłam i przeraziłam się. Wystawał nie obcięty przez producenta gwóźdź

Nie mam pojęcia jak syn w tych butach przez 2 dni chodził, ponieważ był strasznie ostry.
Napisałam do szanownej firmy B maila załączają foto buta z krwią i piętę z dziurą, ale echo od 3 tyg. Ciekawe czy w ogóle będzie jakaś reakcja??
Maila przeczytali, bo po 10 min. miałam potwierdzenie.