...matek

, czyli nie takich, które wyjadą zaraz z tekstem typu:" No jak to, juz na porodówce sobie to uświadomiłam" tym dziękuję za udział w plebiscycie na ideał matek
Dziewczyny, kiedy zdałyście sobie sprawę tak jasno, wyraźnie i raz na zawsze, że Wasze dziecko to odrębna istota i zacząć musicie brać pod uwagę jego zdanie, które odtąd czesto będzie/lub może będzie rózniło się od Waszego?
Mnie spotkało coś podobnego w miniony weekned

Syn mój do tej pory nie przejawiał zainteresowania kwestią ubioru- wzruszenie ramion, wieczne "Może być" to była najczestsza odpowiedź na moje pytania...no nie powiem, luz miałam- kupowałam to, co mnie się podobało przede wszystkim..hehehhe..
No i niebawem czeka nas wielka rodzinna impreza, postanowiłam przyodziać to swoje dziecię jakoś bardziej elegancko niż dzinsy i bluza i buty sportowe...i radośnie pokazuje mu buty do przymierzenia, na co moja latorośl wybałusza oczy i mówi " Nigdy w zyciu tego nie założę"- i pokazuje mi inne, na widok których moja dusza Najlepiej_ Wiedzącej_ Co_Jest_Dobre_ dla_Jej_ Dziecka matki fika kozła i strajkuje...nic nie kupiliśmy..oczywiście sklep opuściliśmy w nie najlepszych nastrojach, ale bez histerii czy krzyków- to i tak sukces
I co dalej? Będzie gorzej?

p