Dodaj do ulubionych

Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację!

04.05.11, 11:35
Chodzi o trzeci migdał - i nas w końcu to dopadło... Mały (lat prawie 5) zaczął chrapać po nocach i oddycha przez buzię, lekarka dała skierowanie na wycięcie. A terminy w znieczuleniu całkowitym na luty 2012. W miejscowym - praktycznie od ręki. Ale ponoć operacje w znieczuleniu miejscowym mogą być nieudane, bo lekarze się spieszą, dziecko potrafi się wyrywać - boję się, żeby nie zrobili synkowi krzywdy, wymachując mu ostrymi narzędziami w gardle. No i dziecko może się bać, cierpieć... Z drugiej strony znieczulenie całkowite to też nie bułka z masłem - no i ten termin. A może to się samo jakoś cofnie? Mały nie choruje, tylko to chrapanie, no i wyraźnie gorzej przez to śpi. Mam mętlik w głowie i nie wiem, co robić! Może macie jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 11:39
      Szczerze? Skonsultuj się jeszcze. No i nie wyobrażam sobie tego zabiegu u dziecka w miejscowym znieczuleniu. A jak ruszy głową w kluczowym momencie?
      • fog_factory Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 07.02.14, 18:35
        Przemyśl jeszcze ten zabieg w miejscowym znieczuleniu. Ja bym się bała. Moja córka miała narkozę, taką z której wybudzają po minucie od zabiegu dosłownie, sam zabieg trwa 5-7 minut włączając uśpienie i wybudzenie, ale ja bym się bała wykonywać go tylko na miejscowym znieczuleniu, zwłaszcza u małego dziecka. Sprawdź może w twoim mieście są jakieś miejsca które wykonują takie zabiegi ambulatoryjnie, nie trzeba wtedy zostawać w szpitalu. Na twoim miejscu raczej poczekałabym na zabieg w narkozie-sami czekaliśmy na zabieg 4 miesiące.
        Co do narkozy to faktycznie nie jest to kaszka z mleczkiem, ale jeśli dobrze przypilnujesz dziecko żeby miało pusty żołądek (to chyba 6h ma być) to nie ma problemu później. Na sali na której była córka była piątka dzieci i tylko jedno wymiotowało, matka przyznała się że coś przekąsił i wypił w ciągu 3h...
    • schiraz Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 11:39
      Jedyne co mogę Ci odradzić to zabieg w znieczuleniu miejscowym. A co do samego zabiegu spróbuj skonsultować to z jeszcze jednym laryngologiem.
      ------
      Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
      • bsl Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 11:44
        ja mialam jako dziecko zabieg taki własnie w miejscowym znieczuleniu , śni mi sie po nocach do dzisiaj
        moje corki wycięcie migdalow w ogolnym, zniosły bardzo dobrze
        jak masz watpliwosci porozmawiaj z lekarzem
      • daisy Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 11:45
        Czemu odradzasz znieczulenie miejscowe, jakieś złe przejścia? Rany, koszmarnie się tym denerwuję. sad
        • pomerencza Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 18:05
          ja miałam robione dokładnie 25 lat temu, miałam wtedy trzy lata, w znieczuleniu miejscowym (chyba jakies było, nie pamiętam), z samego zabiegu pamiętam tylko tyle, że poplułam do miseczki w kształcie nerki, fajnie było, przez kilka kolejnych lat żałowałam, że nie zabrałam mgdała ze szpitala (błękitnego w domyśle) żeby go nosić na rzemyku, ale to starsza siostra po moim powrocie do domu mi zasugerowała, ze głupio zrobiłam nie zabierając go...
          Strasznie mała byłam, nie znałam cyferek, raz sie zgubiłam bo poszłam siku i nie umiałam do swojego pokoju trafić z powrotem. Moze daltego jedyne co pamiętam z tego szpitala to sterta kolorowanek i pierwszy raz w zyciu ujrzane murzynskie dziecko smile
        • spicy_orange Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 20:52
          ja miałam w miejscowym - wiek 4/5 lat. Nie mam żadnych złych wspomnień a jedynie żal, że nie zobaczyłam migdałka po wycięciu-lekarz tak ręka zawinął, żebym nie widziała a ja bardzo chciałam wink a i jeszcze się zastanawiałam, czy odcięty migdałek nie wpadnie mi do gardła big_grin
          wszystko zależy od dziecka.
          • pomerencza Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 05.05.11, 11:01
            czy Ty też, tak jak ja, sądziłaś, że będzie "błękitny?"
            też nie widziałam swojego, bardzo żałowałam,
          • el_jot Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 05.05.11, 11:17
            spicy_orange napisała:

            > ja miałam w miejscowym - wiek 4/5 lat
            Właśnie, ile lat temu to było? 30 ? Wtedy inaczej nie robili, tylko na żywca
            a i jeszcze się zastanawiałam, czy odcięty m
            > igdałek nie wpadnie mi do gardła big_grin

            Właśnie dlatego robią w narkozie i najczęściej intubują.
            • spicy_orange Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 05.05.11, 13:33
              > Właśnie, ile lat temu to było? 30 ? Wtedy inaczej nie robili, tylko na żywca

              ciut mniej wink Ja się boje usypiania, mam chore jazdy na tym punkcie, dlatego dobrze, że w niektórych przypadkach jest alternatywa. Oczywiście jako dziecko nie myślałam o tym-teraz mi odbiło.
    • majenkir Re: 04.05.11, 11:53
      daisy napisała:
      > A może to się samo jakoś cofnie?


      Pewnie, ze sie cofnie. Zawsze sie cofa smile.
      A czy lekarka leczyla zachowawczo, czy tak szast-prast operacja?
      • daisy Re: 04.05.11, 12:06
        Szast-prast operacja, niestety. Ale zasięgałam języka (to chyba jedyna laryngolog dziecięca w regionie) i znajome mamy mówiły, że wcale taka szybka do wysyłania na operacje nie jest. Synka zbadała i orzekła: może pani czekać, ale prędzej czy później trzeba będzie wyciąć. O żadnym leczeniu nie wspominała.
      • mindon_eldaliewa Re: 04.05.11, 12:09
        A jak się leczy migdałki zachowawczo? Jak się cofa?
        Mam podobny problem, dziecko lat 3, lekarka od razu na pierwszej wizycie wipisała mi skierowanie. Jeszcze wybieram się na konsultację do kogoś innego, ale czy można uniknąć operacji?
        • pitahaya1 Re: 04.05.11, 12:47
          Farmakologicznie. Syn miał przerost cieśni 50%, obkurczaliśmy lekiem. Też mial skierowanie na usunięcie, gdy miał jakieś 6 lat. Teraz ma 14 i migdał nadal jest tam, gdzie jest. Powody to: chrapanie, infekcje i inne takie.
        • majenkir Re: 04.05.11, 12:56
          Moja corka tez miala przerosniety migdal. Pediatra od razu powiedziala "wyciac".
          A laryngolog przepisal jakis lek, ktory ladnie obkurczal migdal na pare miesciecy. W sumie wziela 3 serie, a potem to juz migdal zaczal sam fizjologicznie zanikac.
          • pitahaya1 Re: 04.05.11, 15:52
            Lymphomyosot
            lek homeopatyczny
        • to_ja_tola Re: 07.02.14, 18:44
          mindon_eldaliewa napisała:

          > A jak się leczy migdałki zachowawczo? Jak się cofa?
          > Mam podobny problem, dziecko lat 3, lekarka od razu na pierwszej wizycie wipisa
          > ła mi skierowanie. Jeszcze wybieram się na konsultację do kogoś innego, ale czy
          > można uniknąć operacji?


          mogę c powiedzieć że próbowałam wielu rzeczy...i tak ostatecznie idę z młody na operację 17lutego.Ma 6,5 roku.
          Nic się nie cofnęło i nie cofa nawet na jotę.
    • broceliande Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 11:58
      Miałam pięć lat, kiedy miałam tę operację, w dodatku pamiętam, że bolało.
      Powiem szczerze, że znieczulenia ogólnego boję się różnych nieracjonalnych powodów i na pewno poszłabym od ręki, żeby sie rok nie męczyć.
      Możesz poczekać, poobserwować i pójść od ręki.
      • tacomabelle Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 12:03
        Mlodszy syn mial wycinany migdal póltora miesiąca temu. W prywatnej klinice mającej kontrakt z NFZ, temin oczkiwania ok. 2 miesiące.

        Przymierzalismy się do tego już rok temu, ale rózni lekarze roznie radzili i żałuję, bo jak poszedł po wakacjach do przedszkola, polowe czasu przechorował.

        Zabieg wyłącznie w znieczuleniu ogolnym, 20 minut i po sprawie. Migdał wielki i zwłókniały.

        Rezerwuj pierwszy wolny termin.
    • twarz2 Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 12:00
      Mój młody też miał skierowanie, nie poszłam. U nas pomogła zmiana klimatu - 3 tyg. nad morzem, potem koleje dwa w Bieszczadach. Jak masz możliwość zmień mu klimat na tak długo jak możesz.
      • penelopa40 Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 12:13
        po pierwsze skonsultowałabym z innym/innymi laryngologami, po drugie zmiana klimatu - morze, niskie góry napewno jest wskazana jeśli są na to możliwości
        po trzecie skoro tylko chrapie to może można pocvzekać doi tego lutego 2012, w międzyczasie obserwować rozwój wydarzeń
        po czwarte nie wiem jakie wy macie dzieci ale ja nigdy nie zgodziłabym się na zabieg typu wycinanie migdałków w znieczuleniu miejscowym u dziecka ... przynajmniej moje trzeba by zgłuszyć czy zahipnotyzować... w życiu nie dałaby sie dotknąć, stres i trauma nie do opisania... nie wyobrażam sobie żadnego dziecka leżącego czy siedzacego nieruchomo w takim przypadku ...
        nie jestem gołosłowna, dziecko miało 2 krótkie narkozy - zabiegi ucha, tympanocoś i drenaż, zniosła bardzo dobrze, nic nie czuła, nic nie widziała, zasypiała i budziła się ze mną przy lóżku... narkoza, niesie ze sobą jakieś zagrożenia, ale na prostej drodze można się potknąć, upaść i zemrzeć... poza tym naprawdę nie widzę zabiegu w znieczuleniu miejscowym... u dziecka, co innego u dorosłego...
        • kropkacom Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 13:27
          Chrapanie wbrew pozorom nie jest banalnym problemem.
    • zdecydowana_brunetka Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 12:06
      Macie. Na operację idźcie, bardzo pomaga. Ale w znieczuleniu ogólnym. Pięciolatek w miejscowym - jakiś horror uncertain
      Możesz pozwolić sobie na zabieg prywatny? W zależności od miejscowości to ok. 1500-3000 PLN
      • agniesia1973 Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 13:26
        Miałam wycinany migdał w znieczuleniu miejscowym w wieku 5 lat. Do tej pory to pamiętam sad Metoda była siłowa: rodzice próbowali mnie zaciągnąć na fotel a potem jak już się udało, to się tak darłam, że laryngolog chyba bardziej na oślep wyciął. Moich Rodziców tłumaczy tylko fakt, że nikt inaczej wtedy nie robił. Oczywiście 3 migdał odrósł.
        Jeśli mam możliwość, to poczekaj do tego lutego. Dla osoby dorosłej byłby to bardzo nieprzyjemny zabieg a co dopiero dla takiego malucha. Poza tym skonsultuj się z innym laryngologiem.


    • dorwila Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 13:24
      Moja córka miała usuwany 3 migdał w znieczuleniu miejscowym, zniosła to dobrze. Miała wtedy 7 lat. Po dwóch latach miała usuwane migdały boczne już pod narkozą. Powodem było właśnie chrapanie i bezdechy. Trwało to od trzeciego roku życia i mimo leczenia farmakologicznego nie było żadnej poprawy. Żałuję, że nie zdecydowałam się wcześniej na operacje, ponieważ dziecko tylko się męczyło.
    • majowa_kotka Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 15:14
      Trzeci migdał miałam wycinany dwukrotnie, za każdym razem w znieczuleniu miejscowym. Horror to może nie był, ale nie wspominam miło - strasznie się bałam, mimo "ogłupiacza" wiedziałam, co się dzieje. Swoich dzieci wolałabym na to nie narażać.
    • klubgogo Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 15:56
      Skonsultowałabym co najmniej z 3 lekarzami, jeśli 2 powie wyciąc - znieczulenie miejscowe, ogólne bardzo obciąża organizm.
      • joasia33 Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 16:01
        Miałam wycinane migdałki w wieku lat 8, po 4 latach nieustannego chrapania, rzężenia, angin co 3 tygodnie i antybiotyków w zastrzyku podawanych z takąż częstotliwością. Gdy ASO sięgnęło 500, zdecydowano wyciąć. W znieczuleniu miejscowym. Pamiętam do dziś, ale bez traumy.
        Od tamtego czasu anginę miałam w zeszłym roku po raz pierwszy, w wieku 38 latsmile
    • mellona Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 16:17
      1. Usunąć migdał, dziecko mające problemy ze snem rokuje na problemy ze zdrowiem, nauką etc. ponadto dobrze usunąć migdał nim zacznie ropieć (co myślę przy jego przeroście jest prawdopodobne)
      2. usunąć w znieczuleniu miejscowym u dobrego laryngologa dziecięcego. nie bój się powikłań, wycinanie migdała jest zabiegiem prostym, krótkim i nie musi przypominać zabiegów z naszego dzieciństwa.
      3. znieczulenie ogólne to ostateczność. w czasie zabiegu dziecko nie oddycha samodzielnie, nie jest w stanie odkrztusić krwi w momencie wybudzania gdy jest rozintubowane, jest to w tym przypadku naprawdę niebezpieczny zabieg.
      u mnie w szpitalu migdałki rutynowo wycina się w znieczuleniu miejscowym. żadnych makabrycznych historii. zabieg wygląda dość nieprzyjemnie, jest krwawy i owszem, dziecko może się bać, ale pamiętaj że tak jest bezpieczniej. w referencyjnym szpitalu pediatrycznym w moim mieście rok temu dziecko zmarło po wycinaniu w ogólnym.
      najlepiej porozmawiaj z laryngologiem.
    • stillgrey Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 17:19
      Ja tak troche od czapy, ale akurat wczoraj czytalam artykul dr Wojciecha Ozimka, w ktorym pisal, ze bardzo czesto za powiekszonym migdalem stoja pasozyty.

      "Pasożyty a przerost migdałka gardłowego tj. tzw. trzeciego migdałka



      Stale przeze mnie drążonym wątkiem jest zależność pomiędzy przerostem tzw. 3-go migdałka (migdałka gardłowego) a zakażeniem pasożytami jelitowymi.

      Dawno już zwróciłem uwagę na zależność pomiędzy zakażeniem giardia lamblia oraz glistą ludzką a przerostem 3-go migdałka. Czasami po „wybiciu”/ eradykacji lamblii i glisty ludzkiej stopień przerostu 3-go migdałka ulega „cudownemu” zmniejszeniu a co za tym idzie zmniejszają się lub wręcz cofają : upośledzenie drożności nosa, utrudnienie oddychania nosem, chrapanie w nocy, oddychanie ustami, szybka męczliwość a nawet bezdechy nocne. Gra jest warta świeczki ponieważ gdy dodatkowo są przerośnięte migdałki podniebienne może dochodzić do zaburzeń połykania, wad zgryzu, zaburzeń mowy oraz również jako konsekwencji zaburzeń dostarczania tlenu do mózgu - opóźnionego rozwoju intelektualnego.



      Nie muszę chyba przekonywać, że u wielu pacjentów po przycięciu/wycięciu 3-go migdałka migdałek szybko odrasta o ile nie wybijemy lamblii / pasożytów…
      "

      Mysle, ze warto sie zainteresowac tematem, pozdrawiamsmile
    • mama-nastolatki Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 18:45
      Jejku nie wycinaj dziecku w znieczuleniu miejscowym! Moja siostra tez tak miala koszmar na cale zycie wiesz jak dziecko sie stresuje jak sie boi? I wierzysz w to ze to nie bedzie bolec?

      Jak juz musisz to tylko pod narkoza , ale w Twoim przypadku zapytala bym jeszcze innego lekarza.
      Mojej siostrze tez najpierw kazal wyciac a potem stwierdzil ze jednak pluca miala chore to byl najgorszy horror w jej zyciu.
      Wysylam ci na PW takie wyciecie w znieczuleniu miejsowym jak sie nie boisz to obejrzyj sobie
      • mama-nastolatki Nie masz PW ;( 04.05.11, 18:48
        Buuu nie da sie do Ciebie wyslac PW crying no coz to jak chcesz zobaczyc odezwij sie na gg-35388599
    • mamula_to_ja Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 18:57
      Hmm...
      Ja stałam przed tym samym dylematem.
      Córa zaczęła chodzić z otwartą buzią, chrapać.
      RTG zrobione.
      Laryngolog (nawet dwóch bo konsultowałam u dwóch)) absolutnie usunąć...z tym że może odrosnąć.
      No to zaczęłam szukać i znalazłam lek ziołowy - imupret. Ściągaliśmy z Niemiec.
      Hance pomógł. Wiem że nie na każde dziecko działa.
      Zawsze warto spróbować.
      Hanka też była zapisana na operację-też termin był odległy-i w trakcie oczekiwania leczyliśmy ją imupretem.
      • fogito Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 19:11
        Ja skonsultowałabym się z laryngologiem prywatnie i jeśli on zleciłby wycinanie to poszłabym na prywatny zabieg. Mój syn miał wycinany tzw. trzeci migdał w wieku 18 miesięcy w Kajetanach. Oczywiście pod narkozą.
    • valana Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 19:07
      Ja miałam w wieku 8 lat, a moje dzieci w wieku 5 i 6 wycinane 3 migdały w znieczuleniu miejscowym. Ze swojej operacji mało pamiętam i moje dzieci również. Przed zabiegiem rozmawiałam z nimi długo na temat operacji, dostawały też lek na "ogłupienie", za każdym razem siedziały na kolanach lekarza, a drugi przeprowadzał zabieg. Po zabiegu szły spać na 2-3 godziny, a później oglądały bajki. Sam pobyt w szpitalu (byłam w dwóch różnych z nimi) wspominają dobrze.
    • el_jot Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 19:18
      Moja córka miała rok temu wycięty migdał i NIE WYOBRAŻAM SOBIE TEGO W ZNIECZULENIU MIEJSCOWYM. Dziwne, ze lekarze chcą robić w takim znieczuleniu wycinanie migdałka. Owszem, narkoza to poważna sprawa, ale w życiu, w życiu nie zgodziłabym się na znieczulenie miejscowe, nawet o tym nie myślałam. Co do samej operacji - większość dzieci jest na sali pół godziny, moja córka miała straszne problemy, była półtorej. Nie chce mi się do tego wracać, ale pls - nie rób tego na żywcasad
      • el_jot Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 04.05.11, 19:20
        Jeszcze jedno, wg mnie jeżeli chrapie, ma bezdechy, to nie ma innego wyjścia tylko ciąć.
    • daisy Dzięki za rady 04.05.11, 21:14
      Dziękuję bardzo za wszystkie rady. Boję się i tego, i tego (znieczulenia), a sama nie wiem, czego bardziej.
      Zastanawiam się, czy to prawda, co napisał ktoś wyżej, że przy ogólnym znieczuleniu do tej operacji dziecko jest intubowane? Myślałam, że to tylko taki mały zastrzyk do uśpienia na pół godziny, jak przy zabiegach ginekologicznych u kobiet. Czy ktoś wie dokładniej, jak to wygląda? Będę musiała rozmówić się porządnie z lekarką - o ile mnie przyjmie poza kolejką!
      • xeriusek Re: Dzięki za rady 05.05.11, 03:54
        Moj prawie dziewieciolatek ma miec zabieg w piatek, znieczulenie ogolne, ale plytkie czyli bez intubowania, a z maska tlenowa. jest podawane caly czas podczas zabiegu, po zaprzestaniu dziecko wybudza sie w ciagu kilku minut.
        Tez sie boje, jednak to narkoza, ale tu gdzie mieszkamy nie ma opcji zrobienia tego w znieczuleniu miejscowym, napewno bym rozwazyla.
        Mlody ma bezdechy podczas snu, pochrapuje, pogorszyl sie znacznie w nauce, ma chroniczny katar, problemy z uszami, wiecznie zatkany nos, trudnosci z koncentracja, co rano jest niewyspany.
        Trzymajcie kciuki smile
        • el_jot Re: Dzięki za rady 05.05.11, 08:28
          xeriusek napisała:

          >> Tez sie boje, jednak to narkoza, ale tu gdzie mieszkamy nie ma opcji zrobienia
          > tego w znieczuleniu miejscowym, napewno bym rozwazyla.

          W takim razie nie zdajesz sobie sprawy nadal co to jest wycięcie migdałkatongue_out
      • mondovi Re: Dzięki za rady 05.05.11, 09:30
        Dziecko nie jest intubowane, przed zabiegiem wdycha narkozę przez maskę. Zabieg trwa z 10-15 minut. W trakcie usypiania syn siedział mi na kolanach i, jak mu powiedziała pani anestezjolog, nadmuchiwał balon przez maskę pilota. Po kwadransie lekarz przyniósł wybudzone dziecko na salę pozabiegową, gdzie musiał wysmarkać krew z nosa. Po 1,5h pojechaliśmy do domu. Syn nie pamiętał ani zabiegu, ani nawet "maski pilota".
      • el_jot Re: Dzięki za rady 05.05.11, 10:41
        Moja córka była intubowana, jak wszystkie dzieci w Dziekanowie.
        • thaures Re: Dzięki za rady 05.05.11, 10:57
          Moje dziecko całe dzieciństwo chorowało na anginy, miał stale otwartą buzię, brzydki zapach z niej. Lekarz-najlepszy laryngolog w mieście-przez dwa lata leczył go zachowawczo, aż w końcu poszłam do ordynatora laryngologii i ta w ciągu tygodnia wyznaczyła termin operacji. Byłam w szoku i 6 miesiącu ciąży. Zabieg w narkozie, mąż zdecydowanie gorzej to przeżył niż syn. Poleżeliśmy 3 dni w szpitalu ( tz ja- syn przebiegał, ja leżałam na jego łóżku), wtedy tyle się leżało. Syn miał usuwany trzeci migdał i przycinane boczne. W momencie skończyły się choroby- miał wtedy 5,5 roku. Bardzo żałowałam wtedy,że nie zdecydowałam się parę lat wcześniej.
          • el_jot Otóż to 05.05.11, 11:04
            Moja córka od wycięcia migdałka przez rok nie chorowała, wcześniej nie tyle anginy, co zapalenia węzłów chłonnych, od bakterii zgromadzonych w migdałku. W Wielkkanoc musiała wziąć profilakycznie antybiotyk po ugryzieniu kleszcza,czyli rok bez natybiotyku,a przed operacją: seria antybiotyków - dwa tygodnie przerwy, zapalenie węzłów - seria antybiotyków, dwa tyg przerwy i tak w kółko przez pół roku.
          • boo-boo Re: Dzięki za rady 07.02.14, 19:13
            Mój ojciec usunął migdały właśnie ze względu na nawracające anginy- anginy się skończyły to się zaczęły zapalenia gardła- 2 razy do roku- nie wiadomo dlaczego hm.....
      • zdecydowana_brunetka Re: Dzięki za rady 05.05.11, 11:22
        Dziecko nie powinno być intubowane, zabieg samego usunięcia migdałka trwa ok. 20 minut w porywach. W każdym razie nie zdążysz zjeść obiadu w trakcie tongue_out.
        Bardzo polecam klinikę w Kajetanach, diagnostyka prywatna w przychodni na Konwiktorskiej. Sam zabieg może być już wykonany z nfz, terminy różne w zależności od "pilności", ale w normalnym trybie około roku. Cena zabiegu prywatnego ok. 3500 PLN (sam migdał).
        W mniejszych klinikach około 1500 PLN, ale moim zdaniem warto "zainwestować" w Kajetany. Mimo, że to prosty zabieg, ale diabeł siedzi w szczegółach i dokładności diagnostycznej.
        U nas np w innej klinice mieliśmy mieć jedynie zabieg usunięcia trzeciego migdałka, w Kajetanach okazało sie, że doszła nam jeszcze mała plastyka kanału słuchowego. Od czasu zabiegu święty spokój, a mieliśmy lekki niedosłuch i nawracające anginy + bezdechy i chrapanie.
        • el_jot Re: Dzięki za rady 05.05.11, 11:28
          Dziecko nie powinno być intubowane, zabieg samego usunięcia migdałka trwa ok. 2
          > 0 minut w porywach

          W Dziekanowie intubują dzieci i zabieg w przypadku mojej córki trwał 1,5 godzsad Ale to wyjątkowy przypadek.
          • aga_sama Re: Dzięki za rady 05.05.11, 11:49
            6 tygodni temu dziecko miało usuwany migdał środkowy, przycięte boczne oraz drenaż uszu w szpitalu MSWiA. Żadnej intubacji, żadnego kłucia przed narkozą, ktora jest podawana w masce. Po 40 minutach był z powrotem z nami. Po 2 godzinach zrobił awanture, bo głodny smile Oddział czyściutki, nowoczesny, pokój 2-osobowy z łazienką, w którym byliśmy sami.
            My czekaliśmy bardzo krótko na termin, zaledwie 2 tygodnie, ale to chyba z powodu zaburzeń autystycznych. Powiększone migdały, niedosłuch wykluczały skuteczność prowadzonych terapii. Standardowo czeka się chyba 6 tygodni w tym szpitalu, co jest bardzo krótkim terminem w Warszawie.
        • solaris31 Re: Dzięki za rady 05.05.11, 11:44
          dziecku powinno byc intubowane - to zapobiega absorbcji treści do oskrzeli i płuc. jak jest intubacja, oddech dziecka jest zabezpieczony całkowicie.

          nie wyborażam sobie tego zabiegu bez intubacji - to jest zwyczajnie niebezpieczne!!! to nic , że zabieg trwa 20 minut - najwaznejsze jest bezpieczeństwo, a oddech to podstawa. co robić, jak dziecko zwiotczone, a do płuc dostanie się ślina czy krew z zabiegu? dziecko samo się nie obroni, droga do zalania płuc czy zachłystu otwarta.
          • zdecydowana_brunetka Re: Dzięki za rady 05.05.11, 11:54
            Teraz stosuje się takie cóś, jak się ma wink

            pl.wikipedia.org/wiki/Maska_krtaniowa
            • el_jot Re: Dzięki za rady 05.05.11, 12:08
              zdecydowana_brunetka napisała:

              > Teraz stosuje się takie cóś, jak się ma wink
              >
              > pl.wikipedia.org/wiki/Maska_krtaniowa
              No dobra, i takie cóś jest wpychane dziecku pod narkozą czy pod znieczuleniem ogólnym?

              I jeszcze: jaka jest wyższość tego czegoś nad rurką intubacyjną. Zwłaszcza że ta maska krtaniowa nie zabezpiecza przed aspiracją treści żołądkowej do płuc (tak, tak, wiem, dziecko i tak musi być na czczo do zabiegu, ale gdyby?) A zresztą, nie musisz odpowwiadać na te pytania, moje dziecko jest już po, było zaintubowane i nie po intubacji miało krwotok, dobrze, że to wszystko już za namismile

              • el_jot Jeszcze jedno 05.05.11, 12:11
                I maskę i rurkę trzeba wcisnąć dziecku głęboko do gardła, to jest pewnie powodem strachu przed intubacją. Tak mi się wydaje, nie jestem lekarzem, może Protozoa się pojawibig_grin
                • zdecydowana_brunetka Re: Jeszcze jedno 05.05.11, 12:19
                  Oj może lepiej nie wink
                  Ja też nie jestem lekarzem, ale lubię wiedzieć co i jak robią jak już robią wink
                  Czasem może lepiej nie wiedzieć wink
              • zdecydowana_brunetka Re: Dzięki za rady 05.05.11, 12:17
                Pewnie to jest część jakiegoś szerszego "oprzyrządowania" i metodologii wykonywania zabiegów, w każdym razie ponoć dużo mniej przykre w skutkach od klasycznej intubacji. Jak się to coś zakłada, dziecko jest znieczulone - wdycha środki znieczulające przez maseczkę.
          • el_jot Re: Dzięki za rady 05.05.11, 12:02
            dziecku powinno byc intubowane - to zapobiega absorbcji treści do oskrzeli i pł
            > uc. jak jest intubacja, oddech dziecka jest zabezpieczony całkowicie.
            >
            > nie wyborażam sobie tego zabiegu bez intubacji - to jest zwyczajnie niebezpiec
            > zne!!! to nic , że zabieg trwa 20 minut - najwaznejsze jest bezpieczeństwo, a
            > oddech to podstawa. co robić, jak dziecko zwiotczone, a do płuc dostanie się
            > ślina czy krew z zabiegu? dziecko samo się nie obroni, droga do zalania płuc
            > czy zachłystu otwarta.

            Zgadza sięsmile
        • gosc1.234 Re: Dzięki za rady 07.02.14, 18:26
          Do Kajetan jeździmy z córka i żoną od trzech lat około pięćset kilometrów. Pierwsze wrażenie po przybyciu do Kajetan bardzo pozytywne. Wszystko nowe, dobrze wyposażony ośrodek i wydawałoby się że zatrudnia profesjonalistów. Kontrole raz w roku. Oczy nam się otworzyły po przybyciu na operację wszczepienia implantu dla aparatu BAHA. Lekarz zbierający informację przed narkozą zdziwiony był, że takie implanty jeszcze zakładają. Po wybudzeniu córki z narkozy pani pielęgniarka poradziła, żeby dać jej się napić wody i tu nasze zdziwienie - czy można ? . Po zabiegu pani doktor na oddziale udzieliła informacji, iż sam aparat zostanie założony po tygodniu jak pojawimy się na kontroli, a reszta informacji przy wypisie. W dniu wypisu chcieliśmy dowiedzieć się co dalej z aparatem i jak dbać o miejsce założenia implantu. Pan doktor po wielu pytaniach z naszej strony poinformował nas tylko że aparat może być już założony przy następnej wizycie za tydzień, a miejsce założenia implantu należy odkażać i smarować, a wszystkiego dowiemy się za tydzień. Stwierdził : cytuję „Oni założyli implant i swoje już zrobili”. Jakie było nasze zdziwienie po tygodniu gdy wróciliśmy. Pomijam fakt że czekaliśmy trzy godziny na przyjęcie, oczywiście nie było mowy o założeniu aparatu w tak krótkim terminie po zabiegu ( jak twierdzili poprzedni lekarze) termin mamy za miesiąc, przy okazji i przez przypadek dowiedzieliśmy się, że trzeba jeszcze zapisać się na ten aparat piętro wyżej (dobrze że żona jest dociekliwa i się zapytała). Jakie zdziwienie było pani doktor, że nie zdejmowana była nakładka plastikowa na implant podczas pielęgnacji miejsca zabiegu i nasze jeszcze większe, że nikt nam o tym nie powiedział przy wypisie ( bez komentarza).
          Takie są nasze doświadczenia z Kajetanami ( jak na razie), którymi chcieliśmy się podzielić też z innymi osobami ( może w czymś pomogą) i do wyciągnięcia wniosków przez kierownictwo szpitala.
    • 79werka Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 05.05.11, 12:10
      Nie idź. Sama zrobiłam ten błąd i odradzam wszystkim. Mały tez tylko chrapał i oddychał buzią. ( zdarza się że dzieci chorują często - to zupelnie inny temat). Dostaliśmy skierowanie, przebrnęliśmy wszystkie badania ( problemy z serduchem w przeszłości ). Po roku dodatkowych badań w końcu poszliśmy na wycięce migadałka ( przerost ogromy na zdjęciu wyszedł ). Dla dziecka przezycie straszne. bo miał 5 lat ( ALE był najstarszy w grupie wiec poszedł ostatni koło 3 po południu , po " zaaplikowanej" głodówce. Od wieczora poprzedniego dnia nie jadł i nie pił). Dziecko " wściekłe " ze złości , bólu i głodu w nocy budziło się krzycząc o jedzenie...... i teraz najlepsze ... na kontroli tydzień poźniej pani laryngolog stwierdziła , że nie było szansy żeby wycięcie migdałka mu pomogło jęsli ma tak dużą alergię, nos w środku zapuchnięty i itak będzie tak smao cięzko oddychał. Z miejsca miałam ochotę PANI doktor d...ę
      skopać. Nie pomogło i jeśli nie ma naprawdę poważnych wskazań ( częste choroby , infekcje, niedosłuch ) itp. ODRADZAM - nie warto męczyć dziecko i siebie. A poza tym podobno wycięte migdałki potrafią odrosnąć - to ci nawet lekarz powie.
      • tacomabelle Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 05.05.11, 12:23
        A ja wycięłam dziecku i polecam to samo wszystkim. Normalnie mówi, nie łapie infekcji, nie chrapie, oddycha przez nos.
      • el_jot Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 05.05.11, 12:43
        Chyba robiłaś operację w DZiekanowie? wink
        Mimo, że przeszłyśmy koszmar, ja zdecydowałabym sie drugi raz.
        • 79werka Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 05.05.11, 13:03
          Nie, nie zdecydowałabym się- bo nic to mojemu synowi nie pomogło, nadal chrapie, a ponieważ jest już starszy więc przymusza się i ćwiczy oddychanie nosem ( Pomogła trochę zmiana leków do nosa). To samo byłoby gdybym nie wycięła migdałka ( bez włoczenia się po lekarzach i badaniach przez rok czasu i męczeniu się przed i po zabiegu).
          A wycianliśmy na Niekłańskiej.
          • tacomabelle Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 05.05.11, 13:05
            Trzeba było wycinać na Rejtana wink
    • emilatys Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 05.05.11, 13:00
      Nie czytałam całego wątku.
      Podzielę się moim doświadczeniem.
      Mój syn 7 letni ma mieć wycięte wszystkie 3 migdały. Konsultowałam u kilku lekarzy, leczone miał te migdały, czekaliśmy trochę czasu - podjęłam decyzję, że trzeba wyciąć.
      Prawdopodobnie będzie miał to robione w znieczuleniu miejscowym. Piszę tak, bo dopiero jestem przed konsultacją u ordynatora w szpitalu gdzie ma to mieć robione.
      Właściwie to już nasza 2 konsultacja u tego lekarza, który twierdzi, że dzieci lepiej przechodzą to niż rodzice, którzy stoją za drzwiami i słyszą wszystko.
      Obecnie dzieciom po zabiegu daje się środek, który powoduje niepamięć wsteczną- czy jakoś tak się to nazywa, żeby dziecko nie miało traumy po pobycie w szpitalu.
      Jakiś czas temu, gdy zastanawialiśmy się czy ten trzeci do wycięcia, czy wszystkie 3 i byliśmy u laryngologa, który krok po kroku wytłumaczył jak przebiega zabieg wycięcia 3 migdała w miejscowym znieczuleniu - i nie wydawało się to bardzo straszne. Dziecko tego samego dnia wychodzi do domu, cały zabieg trwa 15 minut. Wtedy byłam zdecydowana na ten trzeci migdał, ale okazało się, że musimy wyciąć wszystkie 3.
      Mamy robić w szpitalu, gdzie wykonuje się zabiegi wycięcia wszystkich trzech migdałów w znieczuleniu miejscowym dzieciom od lat 3.
      Ja wiem, że trzeci migdał wycięłabym w znieczuleniu miejscowym.
      Co zrobię z wszystkimi trzema będę wiedzieć po konsultacji z ordynatorem.
    • kotkowa Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 05.05.11, 15:45
      Ja mialam w wieku 6 lat w znieczuleniu miejscowym wycinany 3 migdal i jedyne co bylo nie tak, to zbyt dlugo trzymali mnie na korytarzu, znieczulenie juz nie dzialalo tak jak trzeba i po prostu wyciananie bolalo. Ale nie mialam traumy, ani niczego. Jak przez mgle cos tam pamietam. Ja mam z kolei z dzieckiem isc na gastroskopie tez tylko w glupim jasiu i tez sie waham i boje. Moj maly ma roczek, nawet nie bedzie rozumial co sie dzieje, stres bedzie niesamowity. Z drugiej strony narkozy bym sie bala - skutki uboczne, zawsze jakies ryzyko bledu anestezjologa, zdarzalo sie, ze dzieci nie wybudzaly sie z prostych zabiegow.
      • el_jot Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 05.05.11, 22:08
        Serio piszę tym razem: współczuję waszym dzieciom
        • el_jot Ale nie moje małpy, nie mój cyrk 05.05.11, 22:09
          • to_ja_tola kur...na kto znowu wywlekl stary wątek??? 07.02.14, 18:47
            OJP?!
    • asia_i_p Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 07.02.14, 19:15
      Bałabym się w znieczuleniu miejscowym - boleć pewnie nie boli, ale może być odruch wymiotny, wrażenie zachłystywania się - chyba dosyć głęboko jednak grzebią. Nie sądzę, żeby pięciolatek wytrzymał to spokojnie.
    • pulcino3 Re: Nie wiem, czy iść z dzieckiem na operację! 07.02.14, 19:20
      5 lat temu mój miał przycięte boczne i wycięty 3.
      Odrosły trzeci ma znowu mega duży, chrapie , łapie często infekcje gardłowe, nawet aktualnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka