Dodaj do ulubionych

Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać?

    • madame_charmante Oczywiście, że tak. 06.05.11, 15:16
      natomiast NIE KAŻDY KAŻDEGO smile) no i nie zawsze...
      Bywają osoby, które wyjątkowo nam pasują - swoim wyglądem, poczuciem humoru, zapachem, wrażliwością, czy diabli wiedza czym jeszcze smile
      bywają momenty, kiedy jesteśmy wyjątkowo podatni na poderwanie - gdy czujemy się samotni, zaniedbani, niechciani lub niedoceniani przez partnera..
      a często jest tak, że zanim zauważymy, że coś jest na rzeczy, to już jedną nogą tkwimy w romansie.. smile
      • niceflower454 Re: Oczywiście, że tak. 06.05.11, 16:21
        do madame_charmante-a mnie sie wydaje ,ze gramy z osobami tylko tymi,ktore zawsze nam sie podobaly.A bycie w nieudanym zwiazku raczej dyskwalifikuje w romansie.Ta osoba nie ma na nic ochoty,na czele ze swoim zwiazkiem...

        Ja akurat najwieksze romanse na boku przezylam gdy bylam w dobrej kondycji psychicznej i w udanym zwiazku.

        Zony to zazwyczaj manipulatorki psychiczne i na to mezow trzymaja.

        Chociaz moze byc przygnębiające dla żonatego faceta gdy obiekt jego westchnien dostaje wiekszych palpitacji na punkcie jego autka niz na jego widok.....i to bynajmniej nie jest jego zona....
    • xolaptop Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 16:01
      Słowa "każdą da się" należy zastąpić słowami "mniejszość da się". Nie da się poderwać większości ludzi schorowanych, dzieci i ludzi w sędziwym wieku. Nie da się poderwać człowieka żyjącego w celibacie, o ile wynika to z woli i przekonania tego człowieka. I mnie też się nie da poderwać. Pytanie z tego wątku tyle zabawne, co naiwne.
      • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 16:38
        do xolaptop-gdybys nie byl Polakiem,nie pochodzil z malego miasta to bys mnie poderwal.
        A tak..niestety.....
        • xolaptop Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 18:13
          No widzisz, jak nam do siebie daleko. Przecież pisałem wink.
    • nenia1 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 17:06
      Poderwać w sensie namówić, nakusić na zdradę?

      Nie sądzę, że każdą.

      Jeśli ktoś ma pewne rzeczy przemyślane, pewne zasady do których
      sam doszedł (bo uważam, że najtrwalsze zasady to te, do których samemu
      się dochodzi) to nie sądzę.

      Twierdzenie, że ktoś nie zdradza wyłącznie z braku okazji, a nie z własnych
      przekonań jest drobną złośliwością, mającą na celu zdyskredytowanie delikwenta.

      Owszem, seks jest rzeczą ważną, pożądaną, ale twierdzenie, że można dla niego
      poświęcić wszelkie inne wartości i że każdy to zrobi świadczy o małej wierze w człowieka.
      • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 17:13
        Problem w tym,że tych naszych panow żonatych to żadna nie chce poderwac.Zreszta jak byli wolni tak samo bylo.W szczegolnosci tych 40+.Tu juz naprawde nie ma na co poleciec....Facet musi miec to cos zeby baby go chcialy....Pieniadze w tym wieku to juz zadnej prawdziwie atrakcyjnej nie skusza....Chyba,ze jest super przystojny,egzotyczny,sexowny.....No,ale Polak tu do tego obrazka nie pasuje....

        Ale przyznam szczerze,ze zonaci panowie 40+ genialnie pozbywaja sie meskiej konkurencji z terenu.I co ciekawe nie sa to adoratorzy ich żony....

        Interesujący spektakl...
    • anorektycznazdzira Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 18:06
      Dać to się na pewno da.
      Tylko nie każdy umie,
      a z drugiej strony nie każdego chcą podrywać big_grin
      • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 19:04
        do anorektycznazdzira-nie,lecimy tylko na tych,ktorzy na nas lecą.Tak to dziala w przyrodzie.

        A że przeszkoda jest inny zwiazek to juz absolutnie inna sprawa.....
        • megg76 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 21:14
          ...to co powiedziałaś o leceniu na tych którzy na nas lecą,
          to świadectwo osób o niskim poczuciu własnej wartości.
        • anorektycznazdzira Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 07.05.11, 08:08
          Oj, chyba masz idealistyczny pogląd na przyrodęwink
          Niestety nie zgadzam się, bo jak jesteśmy przy przyrodniczym punkcie widzenia, sprawa jest prosta: nie ma powodu, aby tak było.
    • panirogalik Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 18:21
      Każdą osobę można uwieść (tak, właśnie- uwieść biednego misia lub misię), wywołać objawy podobne do zakochania itp., ale nie każdą osobę, nawet taką zauroczoną, da się zaciągnąć na łupu cupu albo chociaż na buziaczka.
      • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 18:55
        Ale jakie to ma znaczenie czy ta osoba zrobi coś czy czegoś nie zrobi w obliczu tego,że i tak chce.Bo gdyby nie chciała,nir byłoby takich tematów.Z pustego Salomon nie naleje.....
        A tak w ogole to najbardziej olewamy,ranimy tych na ktorych najbardziej nam zalezy.....

        Nie ma love nie gadki o tym.A tu gadka jest..
        Czasami nie jest wazne czy cos ktos robi.Wazne jest co czuje.Lub czego nie czuje (ale tu raczej nie o to chodzi).
        • panirogalik Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 19:17
          Nie robi Ci różnicy czy Twój mąż chce się pobzykać z sąsiadką ale nie robi tego chociażby z tego względu, ze chce być z tobą, czy chce się pobzykać z sąsiadką i się bzyka? Nie czujesz, że tu konsekwencje mogą być różne?
          • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 20:16
            Nie,bo tego chce.I tak a propos tego wątku to uważam,że nie warto się powstrzymywać dla żony/męża.

            Co do konsekwencji to mysle,ze za wszelka cene bedac w zwiazku nalezy ich uniknac.

            • panirogalik Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 21:01
              "Co do konsekwencji to mysle,ze za wszelka cene bedac w zwiazku nalezy ich unikn
              > ac."

              No coś takiego, kto by pomyślał...
    • wiesenblum Re: Mojej zony sie nie da 06.05.11, 19:27
      I to wcale nie jest ani zart, ani prowokacja, ani moja naiwnosc, czy zaslepienie itp.
      Ale w tym wypadku to zdecydowanie kwestia genetyki: od pra-pra-pra itd (a historia rodzinna jest dobrze udokumentowana) wszystkie kobiety w tej rodzinie mialy jednego mezczyzne zycia labo wcale. W razie jakichś przypadkow czy wypadkow rozstan (wojna, zaraza, wczesniejsza smierc malzonka, czy nawet rozwod) zawsze do konca zycia zostawaly same, nie wiazac sie z nikim w zaden sposob (przy okazji - wszystkie przezywaly swoich mezow wink
      Przy czym chichot losu polega na tym ze byly i sa to kobiety piekne, madre i inteligentne i maja stosy adoratorow. Na poczatku dostawalem zawalu zadrosci raz na miesiac srednio, a teraz mi ich - w ramach meskiej solidarnosci wink - jest nawet szkoda.

      Natomiast co do mojej rodziny i jej meskich przedstawicieli - tak, prawdopodobnie daloby sie poderwac kazdego, ale to juz osobna historia.
      • niceflower454 Re: Mojej zony sie nie da 06.05.11, 20:22
        do wiesenblum-jak mniemam ty sam tego tak do konca nie potrafisz.

        Ja nie ufam ludziom,ktorzy nie są sklonni do milostek.Moze nie pojda na calosc,ale sa sklonni do uczuc.Kazdy inny przypadek to ZŁY,ZIMNY CZŁOWIEK.
        I ja takim nie ufam.Oni krzywdzą.Czasami swoją biernością i chłodem ,ktory rozsiewaja dookola.Nie sa wcale lepsi od innych.POnadto zazwyczaj maja ograniczone umiejetnosci interpersonalne.Co ich dyskwalifikuje w pewnych profesjach.

        A dziady,pradziady to tylko wymówka do tego co powyzej napisalam.

        Sorry,ale ludzie są słabi.I nie tacy pozostaną.Drugiego Boga nam nie trzeba.
        • el_jot Re: Mojej zony sie nie da 06.05.11, 20:38
          niceflower454 napisała:

          > Ja nie ufam ludziom,ktorzy nie są sklonni do milostek.> I ja takim nie ufam.Oni krzywdzą.Czasami swoją biernością i chłodem ,ktory rozs
          > iewaja dookola.Nie sa wcale lepsi od innych.POnadto zazwyczaj maja ograniczone
          > umiejetnosci interpersonalne.Co ich dyskwalifikuje w pewnych profesjach.

          hmm, po twojej wypowiedzi popatrzyłam pod tym kątem na mojego męża. Rzeczywiście, nie ma skłonności do miłostek, zdrad, flirtów,ale jest zimny, wysokie IQ, ale inteligencja emocjonalna na poziomie zero, niestety.
          > Sorry,ale ludzie są słabi.I nie tacy pozostaną.Drugiego Boga nam nie trzeba.
      • el_jot Re: Mojej zony sie nie da 06.05.11, 20:34
        Ale w tym wypadku to zdecydowanie kwestia genetyki: od pra-pra-pra itd (a historia rodzinna jest dobrze udokumentowana) wszystkie kobiety w tej rodzinie mialy jednego mezczyzne zycia labo wcale. W razie jakichś przypadkow czy wypadkow rozstan (wojna, zaraza, wczesniejsza smierc malzonka, czy nawet rozwod) zawsze do konca zycia zostawaly same, nie wiazac sie z nikim w zaden sposob (przy okazji - wszystkie przezywaly swoich mezow

        Twoją teorię łatwo zburzyć, choćby na moim przykładziewink
    • malinowa28 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 21:03
      Na pewno ego nie pomaga... Co widać nawet w tym wątku.
      To tylko pozornie wydaje się korzystne, ale bez niego podryw smakuje inaczej i wtedy dopiero można mówić, że jest dojrzały...
      Jeśli ktoś chce tylko wykorzystać drugą osobę do spełnienia jego warunków, to dojrzałość nie będzie dla niego ważna, ale kluczem jest wyjście poza wyuczony schemat, by bawić się wspólnie naprawdę - a nie jedynie bawić ego.

      Przed podjęciem decyzji o podrywaniu jednak warto się zastanowić: "co ma na celu podryw - po co?!"
      Są sytuacje, kiedy ludzie traktują go jako możliwość odrzucenia myślenia czy raczej własnej odpowiedzialności za siebie i swoje myśli.
      A wtedy podryw nie jest ani przyjemny, ani pomocny. A jeśli już to na chwilę - do kolejnego...
    • mama303 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 07.05.11, 07:51
      clarie_0204 napisała:


      > Albo odwrotnie supermen któryby mnie (was) oczarował?
      Oczarowało mnie juz kilku facetów ale do zdrady to jeszcze daleko. Wydaje mi się że nie ma szans żebym ja wdała się w jakis romans. W tych sprawach /jak i w innych/kieruje się jednak bardziej rozumem niz sercem i emocjami. Taki ze mnie typ człowieka. Natomiast mój małżonek.....tego to juz taka pewna nie jestem wink
      • mr.kev Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 07.05.11, 15:58
        myślę, że każdą się da, ale splot okoliczności musi być dość konkretny
        jestem praktycznie pewna, że pewnego grona osób, zakochanych w partnerze, poderwać się nie da, o ile związek nie jest w kryzysie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka