Dodaj do ulubionych

Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać?

04.05.11, 17:54
Jak myślicie:
Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać?
Czy ci, którzy zdradzają po prostu mieli okazję, a ci, którzy są wierni takiej okazji nie mieli?
Nie trafił sie im nikt, w ich oczach atrakcyjny, który zabiegałby o ich uczucia, komplementował?
Tak sobie czytam o tych zdradach i myślę o moim mężu i o mnie.
Gdyby trafiła się kobieta, która zagięłaby na niego parol i usilnie osaczała?
Albo odwrotnie supermen któryby mnie (was) oczarował?
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 18:01
      mawiają: nigdy nie mów nigdy wink

      jak w przypadku przekupstwa wszystko podobno wink to kwestia ceny, tak i w przypadku romansu wszystko to kwestia najprawdopodobniej wink umiejętnego zabiegania o serce wink ukochanej/ego

      chociaż nie twierdzę, że nie ma niezłomnych ludzi
      • tetlian Statystyki pokazują że 06.05.11, 12:20
        Statystyki pokazują, że o wiele częściej zdradzają ludzie, którzy za młodu mieli mniej partnerów lub nie mieli ich w ogóle poza aktualnym, z którym spędzili całe życie. Pojawia się wtedy żal, że nigdy nie spróbowało się z kimś innym, że nie ma się porównania, że nie wie się czy byłoby lepiej czy gorzej. Natomiast, gdy ktoś szalał za młodu, i zaspokoił swoją ciekawość, będzie odporniejszy na pokusy zdrady. Seks/związek z kolejnym partnerem nie będzie dla niego już niczym nowym, a zatem szkoda będzie mu niszczyć aktualny związek.

        Oczywiście w każdym przypadku wyjątki się zdarzają.
        • triss_merigold6 Re: Statystyki pokazują że 06.05.11, 12:25
          To dość oczywiste.wink
        • angielski_kochanek Re: Statystyki pokazują że 06.05.11, 15:08
          Zgadzam się w stu procentach.
          Co więcej, jak ja już się wyszalałem w zdradach (bo za młodu za wiele nie było), to nawet teraz mniej mnie ciągnie do kolejnych zdrad. Teraz to już bardziej brak czegoś w domu (np. loda w kuchni) niż sama ciekawość...

          tetlian napisał:

          > Statystyki pokazują, że o wiele częściej zdradzają ludzie, którzy za młodu miel
          > i mniej partnerów lub nie mieli ich w ogóle poza aktualnym, z którym spędzili c
          > ałe życie. Pojawia się wtedy żal, że nigdy nie spróbowało się z kimś innym, że
          > nie ma się porównania, że nie wie się czy byłoby lepiej czy gorzej. Natomiast,
          > gdy ktoś szalał za młodu, i zaspokoił swoją ciekawość, będzie odporniejszy na p
          > okusy zdrady. Seks/związek z kolejnym partnerem nie będzie dla niego już niczym
          > nowym, a zatem szkoda będzie mu niszczyć aktualny związek.

        • protoplex Re: Statystyki pokazują że 07.05.11, 05:33
          Chciałbym prosić o źródło tych statystyk.
    • fajka7 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 18:08
      Tak, każdą. W sensie takim, że każdego da się zmanipulować.
      Teoretycznie.
      Natomiast w praktyce jest to dużo trudniejsze, ponieważ istnieje masa osób, które nie poddadzą się nigdy standardowo stosowanym technikom, które są powszechnie w użyciu (jakiś umizgi, komplementy itd.).
      Żeby dobrać się do ich wnętrza trzeba posiadać nieco bardziej złożone umiejętności i po prostu prawdopodobieństwo spotkania takiej osoby, która by potrafiła i do tego chciała bardzo to zrobić jest po prostu niewielkie.
      • kiniox Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 10:07
        Zgadzam się z każdym słowem. Każdego się da, ale nie każdy byłby w stanie to zrobić, nie zawsze tak samo łatwo, nie za pomocą identycznych środków i nie w podobnych okolicznościach przyrody. Ale JAKIŚ klucz jest do każdego, a jeśli ktoś twierdzi, że JEGO to nigdy się nie da (albo jego męża/żony/przyjaciółki/sąsiada), to znaczy, że po prostu mieli szczęście nie być odpowiednio sprawdzonymi/doświadczonymi przez życie. I jeszcze uważam, że to wcale nie znaczy, że każdego to kiedyś spotka. Będą tacy, którzy przeżyją życie bez tego doświadczenia, ale raczej nie dlatego, że są nie do ruszenia, tylko własnie - nie ta osoba, nie ten czas, nie to miejsce, nie te środki.
        • fajka7 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 00:21
          "Będą tacy, którzy przeżyją życie bez tego doświadczenia, ale r
          > aczej nie dlatego, że są nie do ruszenia, tylko własnie - nie ta osoba, nie ten
          > czas, nie to miejsce, nie te środki."

          Dokładnie tak uważam.
      • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 12:23
        do fajka7-jeśli jest chemia poddadzą sie zawsze.Juz skapitulowali psychicznie zapewne.

        Zdrada niedokonana tez jest zdrada.Co mi z takiej wiernosci,ze spotykam goscia z ktorym po 3 slowach moglabym isc do lozka majac meza/partnera i na dodatek jest mi z TYM DOBRZE.

        I uwazasz,ze jak nie mam okazji,albo moj chłopulek mnie pilnuje to NIE ZDRADZAM???!!!

        O!!!!!!!!! Nie wiesz jak sie mylisz.

        Zaznaczam! Zdarzało mi sie to rzadko.Konkretnie 2 razy w zyciu!
    • dziub_dziubasek Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 18:21
      Uważam że każdego da się poderwać ale w przypadku niektórych osób musza jednoczesnie zachodzić jakies dodatkowe okoliczności (np. kryzys w stałym związku) oraz nalezy zastosowac coś więcej niż tanie komplementy.
    • dziennik-niecodziennik Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 18:28
      > Jak myślicie:
      > Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać?

      nie. są osoby nie do ruszenia. m.in. ja i mąż mojej przyjaciółki. mój mąż - moim zdaniem - także, ale nie bede tego mowic z pewnoscia bo zaraz moze mnie ktos oswiecic ze tylko mi sie tak wydaje wink
      • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 12:25
        do dziennik- cha cha cha cha!
    • czarnaalineczka Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 18:48
      nie
    • el_jot Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 19:02
      Ja do nich nie należęwink
      Należy do nich mój mąż, powinnamm dodać chyba,prawdawink
    • el_jot Hmm, poprzednio wyszło odwrotnie 04.05.11, 19:05
      Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać?

      Uważam, że nie każdą. Nie da się poderwać mój mąż, on jest też nieprzekupny, więc...
      • dziub_dziubasek Re: Hmm, poprzednio wyszło odwrotnie 04.05.11, 19:46
        Ja o swoim też tak myślałam...
        O sobie zresztą też...
        • el_jot Re: Hmm, poprzednio wyszło odwrotnie 04.05.11, 20:03
          dziub_dziubasek napisała:

          > Ja o swoim też tak myślałam...
          > O sobie zresztą też...
          O sobie coś wiem...dlatego nie mogę napisać, że nie dam się poderwaćwink
          O mężu, nie będę udowadniać, że się nie da poderwać, ale mam do niego większe zaufanie niż do siebie, w tej kwestii akurat.
          • dziub_dziubasek Re: Hmm, poprzednio wyszło odwrotnie 04.05.11, 21:02
            Ja do swojego też miałam, a wyszło jak wyszło.
            • el_jot Re: Hmm, poprzednio wyszło odwrotnie 04.05.11, 21:13
              Przykre to, bardzo.
    • morgen_stern Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 19:32
      Myślę, że tak, odpowiednie okoliczności, odpowiednia osoba, starannie dobrana taktyka.
      Po tym, jak rozpadło się idealne małżeństwo moich znajomych, ludzi autentycznie z zasadami, bardzo się kochających i będących wzorem związku dla każdego, kto ich znał doszłam do wniosku, że nie ma ludzi "nie do ruszenia", to tylko kwestia braku okazji.
      • mamaemmy Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 23:04
        morgen_stern napisała:

        > Myślę, że tak, odpowiednie okoliczności, odpowiednia osoba, starannie dobrana t
        > aktyka.
        > Po tym, jak rozpadło się idealne małżeństwo moich znajomych, ludzi autentycznie
        > z zasadami, bardzo się kochających i będących wzorem związku dla każdego, kto
        > ich znał doszłam do wniosku, że nie ma ludzi "nie do ruszenia", to tylko kwesti
        > a braku okazji.


        Mogłam napisac ten post,dokladnie tak samo..Wiec nie będę sie powtarzac..jestem w szoku,gdyz akurat IM mialo się udać na 300%...
        Znam gro kobiet które sa dumne ,że nigdy oprocz męża- nie flirtowały z innym,z nie zdradziły,nie były podrywane...Wiekszosc z nich -z powodu braku okazji, z powody tego,że raczej nikt by ich nie poderwal tongue_out Wiem,jestem złośliwa.

        odpowiadajac-TAK,każdą osobe da się poderwać ,kwestia czasu i pieniędzy-jak to mówi mój dobry znajomy.
    • wuika Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 19:42
      Da się poderwać każdego. Kwestia podejścia, cierpliwości i czasu. Widziałam kilka osób autentycznie zakochanych i oddanych drugiej osobie, takie które nigdy w życiu i jakże to tak - i to nie opinia tylko tych osób, ale też całego otoczenia. Jednak zdarzają się takie zagrania, manipulacje, etc., że nawet oni - pod odpowiednią "presją" dają się poderwać.
    • jantarowo Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 19:49
      mysle, ze tak.Musi byc tylko ODPOWIEDNIA osoba podrywajaca.
    • niezwykladziewczyna Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 19:52
      Myślę że każdego przy odpowiednim podejściu.
      • bi_scotti Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 23:36
        Powiedzmy szczerze, ze gdyby z jakichs powodow taki np. Javier Bardem wymyslil sobie mnie podrywac to za bardzo bym sie nie bronila wink
        Teraz moze juz nie, ale byl czas gdy podobny efekt moglaby byla osiagnac Michelle Pfeiffer gdyby probowala podrywac mojego meza ... Zapewne powinnam sie cieszyc, ze nie jest nawet swiadoma Jego istnienia wink
        big_grin
      • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 12:40
        do niezwykladziewczyna-a dlaczego żoneczki wiecznie zakladaja ,ze to inne kobiety podrywaja ich meżów? A moze to mezowie chca zeby tak było?

        Męzczyzni sa mistrzami gierek i dobrze wiedza jak maja upolować swą ofiarę.

        A że los poskąpil im szczęścia to na wszelki wypadek biorą sobie żonke by pałętała sie po chałupie i w razie braku wziecia powila potomka.

        Takie koło zapasowe...zawsze pewne,zawsze będzie.
    • yuka12 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 04.05.11, 23:56
      Ja tam lubię być podrywana na intelekt, romantyzm i klasę z odrobiną śmiechu w tle. Uwielbiam takie flirtowanie jako grę bez faktycznego zdradzania. Seksapil tak, erotyzm tym bardziej, seks nie. Chyba nie da się mnie poderwać.
    • deodyma Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 07:51
      nie. nie kazdego.
      • megg76 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 19:57
        Czemu tak sadzisz?
        • deodyma Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 20:38
          sadze po sobie.
    • lilly_about Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 07:55
      Każdą.
    • triss_merigold6 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 09:14
      Tak. Kwestia urody, czasu, sprytu i trafienia na sprzyjające okoliczności.
      • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 12:33
        do trissmerigold-NIE.IM MNIEJ SPRZYJAJĄCE OKOLICZNOSCI TYM WIEKSZA CHEC I PRAWDOPODOBIENSTWO ZDRADY.

        Gdy ciagle jest sposobnosc chec zdrady rozpływa sie po kosciach.

        Wiem to,bo jak sie kiedys na imprezie rozebralismy wszyscy do naga to ochota na zajetego kumpla mi odeszla.

        I jeszcze jedno:zeby zdradzic trzeba sie zakochac!A wiec nie sposobnosc tylko trafienie na tego/tą plus poczucie osaczenia (zagrozona wolnosc).
        • dziub_dziubasek Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 12:54
          > I jeszcze jedno:zeby zdradzic trzeba sie zakochac

          O ja nie mogę, skąd to wzięłaś? To rozumiem, ze żonaci faceci chodzący na dziwki to się:
          a) zakochują w tych paniach
          b) nie zdradzają???
          • morgen_stern Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 13:31
            Daj spokój, ona bredzi jak potłuczona.
            • dziub_dziubasek Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 13:34
              Po prostu mnie koleżanka bardzo rozbawila swoją naiwnością big_grin
            • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 16:04
              do morgen-ja sie obracam w towarzystwie panow wyzszych lotow.Oni nie musza chodzic na dziwki.
              • dziub_dziubasek Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 16:10
                Ho, ho, ho... Alystoklacja panie... No no no
                A tak na marginesie- każdy ma gps czy jak że masz pewność, ze nie chodzą?
                • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 16:31
                  A co to mnie interesuje czy chodza czy nie chodzą?
                  Ja żyję wlasnym zyciem,a nie cudzym.

                  Ja bym sie z nimi nie przespala.Oni mnie nie kręcą....
                  Bo gdyby mnie kręcili to juz dawno by ze mną sypiali.
                  I wiesz co widzę? Oni mnie za to nie lubią.
                  • dziub_dziubasek Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 16:46
                    No to skoro nie wiesz czy chodzą to nie pisz że nie.
          • angielski_kochanek Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 17:23
            Nie. Żonaci faceci chodzą na dziwki po to, czego nie mają w domu. Ja chodzę, bo znudził mi się seks wieczorem pod kołdrą. I czasami chciałbym, aby moja żona wyssała mnie do ostatniej kropelki, ale skoro te czasy już dla niej minęły, to szukam poza domem. Proste. Proste, jak każdy facet.

            dziub_dziubasek napisała:

            > O ja nie mogę, skąd to wzięłaś? To rozumiem, ze żonaci faceci chodzący na dziwk
            > i to się:
            > a) zakochują w tych paniach
            > b) nie zdradzają???
            >
    • sarling Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 10:10
      Myśle, że każdą osobę można jakoś oczarować, wkraść się w myśli, ale na 100% nie każda taka oczarowana osoba przejdzie od myśli do czynów, nawet gdyby to sam szatan uwodził.
      • kiniox Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 10:52
        Jest nawet jaden taki znany przypadek w historii - Jezus wink
        • el_jot Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 10:56
          kiniox napisała:

          > Jest nawet jaden taki znany przypadek w historii - Jezus wink
          Strasznie pesymistycznie to zabrzmiałowink
          • kiniox Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 11:25
            Jakoś tak przy szatanie nie mogłam się powstrzymać wink
    • brak.polskich.liter Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 11:50
      Jak najbardziej. Kwestia okolicznosci, taktyki, wpisania sie w preferencje i takich tam.
      Z tym, ze poderwanie nie jest tozsame z romansem.
      • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 12:47
        do brak wielkich liter- a no wlasnie o tym pisze.Bo z tego co ja sie orientuje,to nie o podrywanie idzie tylko jawny romans.

        A zreszta ktory żonaty da po sobie to poznac publicznie??

        Szkoda mi tych głupich żoneczek.Wziely sobie zbyt atrakcyjnych facetow jak na siebie i teraz cierpia.No,ale widzialy galy co braly.

        Trzeba bylo brac sie za pana na swoim poziomie atrakcyjnosci.

        Smutne to,ale jakze prawdziwe....i życiowe.
    • green_nuska Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 13:18
      Jestem mężatką od 5 lat i przyznam, że w ciągu tego czasu było kilka sytuacji gdy próbowano mnie poderwać. Jak było u męża, nie wiem, nie dociekam. Ale mnie ostatnio zdarzyło się w zeszłym miesiącu i przyznam szczerze, że uciekałam gdzie pieprz rośnie, bo facet był naprawdę fajny i bałam się że może mi zawrócić w głowie. Zdałam sobie sprawę z tego, że nadal posiadam pewną niebezpieczną cechę, jestem bardzo kochliwa, łatwo się zauraczam, miałam tak już jako dziewczynka, dlatego lepiej się pilnować. A czy każdego da się poderwać? Myślę że są osoby, które mają taką umiejętność, mają to coś, nie z odpowiednich szkoleń (bo sporo takich w ostatnim czasie), tylko tak poprostu.
      • mamakasienki1 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 14:16
        Pewnie każdego się da.
        Na sobie nie sprawdziłam, zresztą nie miałam okazji, kilka razy odkąd jestem mężatką słyszłam od różnych Panów, że im się podobam, ale nie robiło to na mnie wrażenia. Wszyscy mężczyźni poza mężem nie robią na mnie wrażenia.
        Może kiedyś odszczekam to co napisałam, narazie nie miałam okazji tak do końca się sprawdzić i obym nie miała.
    • wilk.w.owczej.skorze Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 15:21
      Każdą się da.
      Ale oczywiście, nie każdy każdą wink
    • princess_yo_yo Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 05.05.11, 17:24
      pewnie tak, ale osoba podrywajaca musialaby spelniac odpowiednie warunki i miec przyzwolenie osoby podrywanej. w przypadku osob dojrzalych emocjonalnie nie da sie 'wychodzic' uczucia czy tez 'osaczyc' i 'wymusic' poddanie. kazdy romans czy to 'legalny' czy 'pozamalzenski' wymaga swiadomego udzialu obu stron.
      • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 12:36
        do princess-cha cha cha cha! bardzo deprecjonujesz innych ludzi,a to duzy błąd!
    • 4v zależy co przez to rozumiesz. 06.05.11, 11:34

      są ludzie, którzy by zdradzili z byle kim, jak tylko trafiła by się okazja. to jeden biegun.

      są ludzie, co zdradziliby ale tylko z kimś niesamowitym.

      czy ja bym zdradził? tak. np z jakąś elfką. albo kosmitką. albo dziewczyną z przyszłości. być może za pieniądze też, ale rzecz jasna nie za 1000zł, tylko np za miliard. za sto miliardów, to pewnie i z mężczyzną bym to zrobił. mała cena za możliwość zmiany historii świata.

      każdy jest w stanie zdradzić, tak jak z każdego można zrobić mordercę. różnica jest w tym, że jednemu wystarczy dać pistolet do ręki, a drugiego trzeba niszczyć przez 5 lat i dopiero się załamie.
    • bonnie79 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 11:54
      Każdą osobę da się poderwać, ale nie każdy może tego dokonać...
    • niceflower454 Re: Czy każdą osobę DA SIĘ poderwać? 06.05.11, 12:19
      Zasada tu jest prosta:im bardziej flirtowny,otwarty facet,łatwiejszy do poderwania tym BARDZIEJ WIERNY.Po prostu wie,że oprze się pokusie.

      Im trudniejszy,mułowaty,niedostępny-tym niemalże na 100% zdradza.a jeśli nie to jest na dobrej drodze do tego.Najgorszy typ z możliwych,bo gdy już zdradza.....TO ZAWSZE NA 100% ODCHODZĄC OD ŻONY.

      Także jeśli kobieta ma doświadczenie i jest intelignetna i w zasadzie może mieć każdego faceta to napisze,ze twojego meza przeleciałaby na pierwszym spotkaniu.On tylko czeka by ją zdobyc..seksualnie.....i nie tylko.Zastanawil na nia sidła.Jest z Toba tylko dlatego,ze wie iz tamta nie chce miec z nim dziecka.Przewiduje ,ze nie spelnia jej wymagań.I tak jest mniej wiecej od kilku lat.
      • tomalamas Generalizujesz... 06.05.11, 13:11
        ...wiekszość pań wychodzi z założenia, ze faceci tylko czekają na okazję i jak tylko się pojawi to ją konsumują. Ale sprowadzenie wszystkiego do seksu to ślepa uliczka, bo nie da się pod to "podpiąć" wszystkich. W drugą stronę jest podobnie, acz inne czynniki mają znaczenie.

        Najważniejsze jest poczucie własnej wartości, które utrudnia manipulacje i uodparnia na myslenie typu "ale facet/laska się mną zainteresował/a, ło boże...".
        Po drugie część ludzi dość dobrze potrafi przeliczyć zyski/straty ze woich zachowań i tu dochodzimy do tzw. "żona/mąż mnie nie rozumie, a kochanek jest taki super...". Więc gdy rozumie, związek jest satysfakcjonujący to i rachunek zysków wychodzi nieciekawy.
        Zawsze można też liczyć, ze się nie wyda, ale jak pokazuje życie najczesciej się wydaje.
        Pytanie do osób które się sparzyły na zdradzie, rozczarowały czy czasami nie są zdecydownie bardziej/mniej odporne?!
        Trzeba też zadać pytanie definiujące zdradę. W którym momencie się pojawia? Jak ktoś się kręci i kobieta pomysli, ze ciekawe jakby z nim byo w łóżku, czy jak już wskoczy mu do łóżka? Bo w tej dyskusji chyba nie ma jednoznacznie stwierdzonego co już zdradą jest. A z człowiekiem jest tak, że o wiele łatwiej jest mu kontrolować czyny niz myśli, zresztą myśli są tą wolnością, która przydaje człowieczeństwa. Jeśli jednak założymy, że niewypowiedziana myśl o zdradzie już nią jest to raczej nie znajdziemy ludzi niezdradzających. smile
        Ale z drugiej strony wyobrażamy sobie jak byśmy udusiły kochankę męża, skopali szefa wylewającego pomyje, itd... a jakoś więzienia nie są aż tak pełne.

        A co do przemyśleń niceflower. Mam zupełnie odmienne zdanie, niezależnie czy flirtowny czy mułowaty to zdradza tylko często ma inne intencje. Z tych osób które znam, flirtowni robią to dla sportu, rozrywki, potwierdzenia własnych możliwości, a nudni rzeczywiście trochę częściej robią to na poważnie. Ale flirtowni nie robia tego rzadziej, raczej częściej, co najwyżej lepiej dobierają obiekty do pukania.

        A czy są takie inteligentne, doświadczone co mogą mieć każdego faceta?! Hmmm, nie sądzę. Znam kilku, dla których sam seks nie jest wystarczająco "mocny", by puścić się na boku z najpiękniejszą, najseksowniejszą, itd...Może są chorzy, ale jakie to ma znaczenie przy dyskusji o poderwaniu KAŻDEGO?! ;-D

        Ja się nie dam poderwać każdej, bo po co normalnemu facetowi "każda"? smile Trzeba się cenić.
        • niceflower454 Re: Generalizujesz... 06.05.11, 16:13
          do tomalas-bo ich nikt nie chce.Wiesz,kobieta moze leci bardziej na jego samochod niz na jego wizaż i jak by doszlo co do czeg,o to jednak pan czuje pod skora ,ze ja nie pociaga seksualnie..........Pewne rzeczy wyczuwa sie z odleglosci....Raz zostal olany,drugi ,trzeci....chcial lasce zaimponowac,kupil dobra bryke,zadbal o siebie (a wie,ze ma sklonnosc do opalanych,przefarbowal wlosy-lubi brunetetow),ale nie odniosl pozadanego skutku,wiec spuscil uszy i udaje WIERNEGO....

          Mlode kobity,bardzo atrakcyjne sa po prostu wredne.Bieeeedny facet....

          Ale bryka japońską trafił w jej gust i dlatego jego w ogole zauwazyla.Teraz bedzie mogl jej dowalic....Taka gierka mesko-damska.....

          Zony nie pokazuje,bo brzydka i sie nie umywa do panienki...Takze nabzdyczyc sie mozna,a laseczka ma swietny ubaw.

          Dziecinne to troche,ale mowia,ze milosc jest głupia......!!
    • domektomek Tak. 06.05.11, 13:28
      Agent Tomek to udowodnił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka