joanna266
24.05.11, 10:17
czyli to co nas podnieca

kto rządzi w domu maż czy zona.czy racja zawsze musi byc wywalczona w nerwach i pocie czoła oraz cichych dniach czy mozna tez po ludzku usiasc i przegadac temat przy winku?czy sie da?u mnie sie chyba nie da .po wczorajszecj dyskusji nt jakie ma zostac zakupione auto dla mnie dochodze do wniosku ze sie nie da.a moze spasowac i brac to co doradza wiekszy autorytet czytaj własciel serwisu samochodowego?w pierwszych porywach tez tak chce zrobic.ale mnie sie nie pdoodba auto wielkie (prawko mam od niedawna) i kwadratowe.co z tego ze mało awaryjne.cholera jak ja tego nie cierpie.co robic ,co robic.odpuscic?i