Dodaj do ulubionych

wizyty u babci

26.05.11, 11:04
Co jest złego w wysyłaniu męża wraz z dzieckiem do babci tzn matki męża?
Nie wypada ? Mam wrażenie że za każdym razem kiedy mąz bierze dziecko i razem odwiedzają tesciową ta jest niezadowolona że nie przyjechałam , bo powinnam.
Czy wasi faceci nie jezdza sami do swoich matek ?
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: wizyty u babci 26.05.11, 11:06
      Nie wypowiem się, bo babci brak.

      Ale ciekawi mnie czy lola jeszcze straszy pod balkonem, czy dała sobie spokój z opalaniem? smile
    • moofka Re: wizyty u babci 26.05.11, 11:07
      ?
      nie rozumiem
      odwiedza ja syn z wnukiem i to chyba wystarczajaca radosc
      ty mozesz w tym czasie z przyjemnoscia paznkocie malowac
    • broceliande Re: wizyty u babci 26.05.11, 11:08
      Ja akurat jeżdżę, uważam, że powinnam i lubię ją.
    • ceide.fields Re: wizyty u babci 26.05.11, 11:09
      Zgodnie z nowom świeckom forumowom tradycjom, każde z malzonków powinno jeździć wyłaącznie do swoich rodziców, bo jak wiadomo teściowie to z defaultu masakra i zaraza, a utrzymywanie z nimi normalnych rodzinnych stosunków nie jest trendi.

      Oczywiście wszystko co złe pochodzi od tesciów, każda emama jest kryształowa i odpowiednio przedstawia na forum odpowiednio skonstruowaną, potwierdzającą to wersję wydarzeń.
    • iwoniaw Re: wizyty u babci 26.05.11, 11:10
      Czasem jeździ sam z dziećmi, ale rzadko. Nie mam pojęcia, czy teściowa jest wówczas niezadowolona czy wniebowzięta, bo mnie tam nie ma big_grin A ty na jakiej podstawie "masz wrażenie"? wink
    • saga55-5 Re: wizyty u babci 26.05.11, 11:12
      Nie widzę w tym nic złego.
      Przynajmniej mama ma chwile czasu dla siebie wink
    • tola_i_tolek Re: wizyty u babci 26.05.11, 11:27
      Jak nie było dzieci jeździliśmy razem, teraz przy dwójce dzieci zwykle zostaje w domu smile)), no chyba, że jest jakaś okazja- imieniny, urodziny. To jest mój czas - moge się polenić, jechac na zakupy bez ogonów, albo umyć okna wink
    • clio_1 Re: wizyty u babci 26.05.11, 11:30
      Nic. Czasem ja sama jadę do swoich rodziców z dzieckiem, czasem mąż sam jedzie do swoich rodziców z dzieckiem. Czasem, o zgrozo, jadę sama z dzieckiem do teściów, a czasem mąż jedzie sam z dzieckiem do moich rodziców.
    • pali-kotka Re: wizyty u babci 26.05.11, 11:36
      Ja tam nie widze w tym nic zdrożnego, małżon praktykuje wycieczki w składzie on i dziecko/ci. Natomiast dochodziły mnie słychy, że teściowa bywa niezadowolona że nie przyjeżdżam, dziwiło mnie to o tyle, że najczęściej nie jeździłam do nich gdy musiałam leżeć w ciąży, praktycznie od początku, teraz (w ciazy nie jestem) zdarzają mi się absencje sporadycznie.

      Mąż mówi że jest niezadowolona? No to niech sie postara i Cię wytłumaczy.
    • rosapulchra-0 Co ludzie powiedzą?? 26.05.11, 11:39
      Synowa nie przyjeżdża? Pewnikiem nie znosi teściowej. Pokłócili się na pewno, pewnie już rozwód planują! - nie sądzisz, że z tym może mieć problem Twoja teściowa?
      --
      Penis w erekcji nie ma sumienia.
      anielska.blog.pl/
    • lilly_about Re: wizyty u babci 26.05.11, 11:39
      A czemu nie jeździsz z nimi? Nie chce ci się? Nie lubisz teściowej? Wolisz zrobić w tym czasie coś innego?
    • jul-kaa Re: wizyty u babci 26.05.11, 11:51
      Mój jeździ sam (jest na wychowawczym) ja w tym czasie pracuję. Sądzę, ze teściowej odpowiada taki układ, wnuka uwielbia, mnie niekoniecznie wink
    • sarling Re: wizyty u babci 26.05.11, 12:05
      Czasem jeździmy razem, czasem ja jestem sama z dziećmi u mojej mamy, czasem maż z dziećmi u swojej. Nie spinamy sobie dupek z tego powodu.
    • uczula Re: wizyty u babci 26.05.11, 20:48
      domyslam sie na czym polega bol

      powinnas byc po prostu matka polka co od piersi nie odejmuje, zawsze na strazy i zawsze przy dziecku aby pan domu i ojciec rodziny mogl w spokoju piwo wypic.
      Nie przejmuj sie - to moja rada.
    • joanna29 Re: wizyty u babci 26.05.11, 21:54
      Jak ja jezdze z mężem do tesciowej to ona trzyma się w ryzach i stara się nic głupiego nie powiedzieć (np. że głodze dziecko, teorie polityczno-spiskowe). Jak maż jedzie tylko z dzieckiem, to wracaja bardzo szybko. Maż zły i po awanturze z mamusią. Tak więc mąż woli jak jedziemy wszyscy razem, bo przynajmniej bez kłótni smile
      Ja nie daję sie sprowokować tekstami teściowej, więc już żadko się zdarzają w mojej obecności. Czasem rzucę bardzo ciętą ripostę i tesciowa już nie ma ochoty na komentarze.
    • azonka1 Re: wizyty u babci 26.05.11, 22:04
      jeździmy w różnych konfiguracjach, czasem mąz sam, czasem z dziecmi, czasem nawet ja sama do teściów a mąz w domu, teraz co raz częściej wysyłamy córkę samą do dziadków (12lat) , a niech sobie pobędą razem i poopowiadają, wszyscy bardzo to lubią. Ja uwialbiałam pobyc z babcia sama bez rodziców.
      • ylunia78 Re: wizyty u babci 26.05.11, 22:10
        Zawsze jeździmy razem.Ja ,mąż i dzieci.Wiem,że babci cieszy się z wnuków,a ja czasami tez lubię pojechać tam na kawę.Czasami robimy wspólnie grilla,czasami razem idziemy na spacer.W ogóle spedzam z teściami dużo czasu.Nie wadzi mi to wcale.Choć teściowa kryształowa nie jestwinkSą rzeczy którymi mnie wkurza,ale....daję radęsmile
    • zuzanka79 Re: wizyty u babci 26.05.11, 22:15
      U nas to już zupełny hardcore wink
      Ja jeżdżę sama z dziećmi do teściowej przeważnie wtedy gdy małż w pracy a mnie się nudzi.
      Mąż z kolei jeździ sam z dziećmi do teściowej gdy ja chcę mieć święty spokój.
      Jeździmy też czasem razem, np. w niedzielę na obiad cy kawę.
      Ale przynajmniej raz w tygodniu dzieci są u babci czy to ze mną czy z mężem.
      Teściowa z tych kochanych big_grin
    • kalarepka83 Re: wizyty u babci 27.05.11, 12:43
      Jeżdzimy zawsze wszyscy, ale teściowa daleko mieszka i nie ma czegoś takiego jak "niezobowiązujące" odwiedziny czy wypad na kawkę.
      • alfa36 Re: wizyty u babci 27.05.11, 12:47
        Rzadko, ale bywa. Generalnie lubię chodzic do tesciowej poczytac gazety, dlatego rzadko odpuszczam te i tak nieczęste wizyty (choc akurat mieszkamy 10 minut piechotą).
    • dulcymea11 kwestia zrownowazenia 27.05.11, 13:50
      kwestia zrownowazenia proporcji.
      Jesli wizyty sa 1x na tydzien to takze omijalabym 3-4 i pojawiala sie okolo raz w miesiacu (oczywiscie nie popadajac w zadna regule)
      Jesli sa raz na miesiac to pewnie pojawialabym sie na 2 a jakas nastepna bym ominela (tez bez regul).

      Nie wypada na sile trzymac sie z dala od tesciowej i nie pokazywac sie wcale, ktora tak to moze odbierac.
      Znaczy w normalnym ukladzie 'nie wypada' - wszelkie anomalia - do dyskusji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka