Dodaj do ulubionych

rasy agresywne jak to jest?

27.05.11, 09:12

Idziemy sobie z kolezanka chodnikiem, rozmawiamy. Z naprzeciwka idzie facet i ma dwa bulteriery na smyczy bez kagancow. Kiedy odleglosc robi sie taka na 4m facet sciaga smycze i ciagnie psy na jakies 3 m w bok i trzyma te psy krotko przy nodze (psy wlasciwie niewzruszone).

I teraz pytanie o co chodzi?
Pieski szly sobie normalnie a facet chcial zademonstrowac jaka on potencjalna bron dzierzy na smyczy i mialysmy pasc z wrazenia/ strachu?
Czy jest to rasa, ktorej zupelnie nie nalezy ufac? (w takim razie mogl im zalozyc kaganiec)
Co to za spacer (dla faceta i psow), kiedy trzeba schodzic kazdemu z drogi i wlasciwie po co?

Czy nie jest tak, ze majac taka rase, pies powinien przejsc jakies szkolenie?
Ja rozumiem zasade ograniczonego zaufania do zwierza (kazdego) ale takie zachowanie faceta wydalo mi sie dziwne. Moze gdyby szlo dziecko to bym zrozumiala - w koncu dzieciak moze reke wyciagnac czy zrobic krok w strefe, w ktorej pies poczuje sie zagrozony ale my z kolezanka zajete bylysmy rozmowa i gdyby ten gosc tak ostetntacyjnie nie postapil to bysmy go pewnie nie zauwazyly.

Nie piszcie, ze te psy powinny miec kaganiec - to oczywiste. Nie piszcie, ze mogl zapomniec - jak sie ma taka rase w domu to chyba kaganiec jest podstawa wyjscia na osiedle. Probuje pojac po co koles bierze psy bez kaganca i urzadza sceny.
Obserwuj wątek
    • jowita771 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 09:18
      A ja bym chciała, żeby właściciele częściej urządzali takie "sceny", bo spotkałam się parę razy z tym, że ja się odsuwam z dzieckiem, a właściciel smycz rozciąga, żeby piesek mógł podejść i jednak dziecko po nosie powąchać, bo przecież "nie gryzie".
    • seniorita_24 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 09:21
      Nie chciał żebyście wyskoczyły z pretensjami że takie straszne bestie prowadzi w potencjalnie zagrażającej wam odległości. Psy mogły być ułożone, spokojne i łagodne, ale z ich wyglądem i czarnym PR wokół tych ras mogą budzić obawy.
      Chyba nadinterpretujesz jego zachowanie jako demonstracyjne. Co do konieczności kagańca nie wypowiem się, ale i tak pewnie zaraz ten wątek lawinowo się rozrośnie pod tym kątem.
      • yenna_m Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 09:59
        dokładnie tak
        tak samo robię, idąc z moją du*p*owatą biglówą
        nie każdy lubi psy, nie każdy sobie życzy psa obok siebie (tym bardziej ciekawsko obwąchującego psa) i powinnam uszanować autonomię innego człowieka
        • dulcymea11 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:06
          yenna_m napisała:
          > dokładnie tak
          > tak samo robię, idąc z moją du*p*owatą biglówą
          > nie każdy lubi psy, nie każdy sobie życzy psa obok siebie (tym bardziej ciekaws
          > ko obwąchującego psa) i powinnam uszanować autonomię innego człowieka


          To czemu pies nie jest nauczony, ze tego mu nie wolno robic?
          Ja uwazam, ze szkolenia psow to swietna sprawa. Ulozony pies nie jest nieszczesliwy tylko zna swoje miejsce w szeregu.
          • yenna_m Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:12
            dlatego wlasnie, ze to jest czesc szkolenia przypominajacego, wystarczy?
            i dlatego, ze nie kazdy sobie zyczy, zeby pies szedl blizej niego niz 1,5 metra
            i dlatego, ze po ludzku SZANUJE przechodzacego kolo mnie czlowieka
            i dlatego, ze pies to pies i nigdy nie wiesz w 100 proc jak zareaguje (bo to tylko zwierze) - ja moim zwierzakom nigdy w 100 proc nie ufam - na tym polega dojrzalosc i odpowiedzialnosc za zwierze i innego czlowieka będącego na chodniku


            ja zapytam z innej beczki: czemu nie poczytalas na temat szkolenia psow zanim wyskoczylas z agresywnym pytaniem?
            • dulcymea11 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:18
              yenna_m napisała:
              > ja zapytam z innej beczki: czemu nie poczytalas na temat szkolenia psow zanim w
              > yskoczylas z agresywnym pytaniem?


              czemu z agresywnym? Pytam normalnie bo nigdy nie spotkalam sie z takim zachowaniem wlasciciela a tu nagle okazuje sie, ze wiele z was tak robi nawet majac jamnika. Jak pisalam w miedzyczasie - zalozylabym kaganiec i z glowy. Co innego skrocic psu smycz i zamienic sie stronami - majac swiadomosc, ze ludzie sa rozni i psy uznane za agresywne, co innego uskakiwac i wieszac psy na jeszcze krotszej smyczy.
              • yenna_m Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:26
                kochana dlatego, ze majac psa dostaje sie od przechodniow czasem zj***e***bki za wszystko
                za to, ze pies oddycha miedzy innymi

                wiec czlowiek uprzedza sytuacje
                tak lepiej dla higieny psychicznej

                natomiast z kagancami jest tak, ze ja nie widze sensu zakladac kaganca psu, ktory jest sredni i agresywny tylko w lizaniu wink i ukladany tak, zeby wyeliminowac jakiekolwiek oznaki agresji (mam koty, dzieci, chomika, mialam kocieta, przychodza do mnie tabuny kolegow i kolezanek z klasy moich dzieci, jezdze windą, zyje na sporym osiedlu - to wystarczajace powody do tego, zeby od malego ukladac psa do zycia miedzy ludzmi) i ktory zlodzieja przywitalby machaniem ogorna a potem pobiegl po latarke, zeby ja przytrzymac wink ). Poza tym, zgodnie z przepisami na sredniego psa nadziewac kaganca nie musze smile
                • kosheen4 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 11:55
                  yenna_m napisała:

                  > kochana dlatego, ze majac psa dostaje sie od przechodniow czasem zj***e***bki z
                  > a wszystko
                  > za to, ze pies oddycha miedzy innymi

                  poza tym - jeśli ktoś się tym nie interesuje, wcale nie musi wiedzieć że mądre wychowanie psa to nie tylko głaskanie go po głowie i drapanie za uszami. w świecie psów jeden drugiego często ściąga kłapnięciem paszczy, uszczypnięciem zębami, warknięciem, co nie wiąże się z demonstrowaniem agresji ale z pokazywaniem swojego miejsca.
                  z szacunkiem, na bulla nie zadziała słodkopierdzenie Faficzku, wracaj do pańci, to nie jest również delikatny ratlerek któremu można szarpnięciem nadwerężyć kręgosłup. zdecydowane ściąganie smyczy to bodziec a nie szykany.

                  ergo, szarpnięcie nie zawsze świadczy o tym że właściciel się nie zna smile
              • nanuk24 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 20:10
                Co innego sk
                > rocic psu smycz i zamienic sie stronami -

                Z psem stronami nie mozna sie zamieniac. Pies powinien zawsze isc przy lewej nodze.
          • kosheen4 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:26
            dulcymea11 napisała:

            > Ja uwazam, ze szkolenia psow to swietna sprawa. Ulozony pies nie jest nieszczes
            > liwy tylko zna swoje miejsce w szeregu.

            no to tamte które mijałaś chyba znały swoje miejsce? szef ściągał smycz, one nie protestowały.
            właściciel zapewnił bezpieczeństwo przechodniom chyba, prawda?
            • yenna_m Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:30
              > no to tamte które mijałaś chyba znały swoje miejsce? szef ściągał smycz, one ni
              > e protestowały.
              > właściciel zapewnił bezpieczeństwo przechodniom chyba, prawda?
              ano dokladnie
              sie czepila autorka biednego faceta
              • dulcymea11 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:46
                yenna_m napisała:

                > > no to tamte które mijałaś chyba znały swoje miejsce? szef ściągał smycz,
                > one ni
                > > e protestowały.
                > > właściciel zapewnił bezpieczeństwo przechodniom chyba, prawda?
                > ano dokladnie
                > sie czepila autorka biednego faceta


                Czepilam sie bo powiesil psy na smyczy. Szly blisko nogi, mialy mozliwe krotka smycz a gosc je odciagnal i nienaturalnie jeszcze bardziej sciagnal smycz. Zabierasz psa na spacer, zeby zalatwil swoje potrzeby, przeszedl sie czy dusisz go za kazdym razem gdy idziesz obok innej osoby, bo nie uznajesz kagancow?
                • yenna_m Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:50
                  pies na luznej smyczy moze zrobic naprawde ogromna krzywde jesli ma kaganiec na mordzie

                  wiec zakladasz kaganiec i sciagasz psa

                  poza tym sciaganie psa jest metodą szkoleniową
                  jest szkoła szkolenia psa na tzw szarpnięcie korygujące
                  ja tak szkole psa, wyniki przyzwoite, jak na beagle'a - wyniki oszalamiajace, bo to specyficzne psy do ukladania, jak kazdy pies mysliwski wink
                  • kosheen4 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 11:33
                    yenna_m napisała:


                    > poza tym sciaganie psa jest metodą szkoleniową
                    > jest szkoła szkolenia psa na tzw szarpnięcie korygujące
                    > ja tak szkole psa, wyniki przyzwoite, jak na beagle'a - wyniki oszalamiajace, b
                    > o to specyficzne psy do ukladania, jak kazdy pies mysliwski wink

                    hehe, przypomniało mi się, na jednym spacerku miałam okazję obserwować bigla wink ze starszą panią - nawiasem mówiąc zbrodnią było dać jej takiego psa (tutaj statystyczna mama może sobie podstawić obraz, hm, niech będzie teściowej, która pasie swojego wnuczka w dobrej wierze słodyczami i podwójnymi obiadkami, taki sam efekt daje posiadanie energicznego psa przez nieruchawą babcię) - w każdym razie, nieco przypasiony i ewidentnie znudzony pies na długiej smyczy z fleksem (już samo w sobie nieciekawe rozwiązanie) dorwał jakieś mięcho z trawnika (brawo buraki wyrzucające na trawnik) i za cholerę nie dał sobie odebrać, nie reagował na żadne komendy - kobieta wzięła wreszcie rączkę od smyczy i zaczęła go okładać - a gdzie tam, nie wypuścił, dzierżył niewzruszenie, zupełnie jakby był z (przeżuwającego) kamienia. smile
                    • yenna_m Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 11:44
                      tak, widok musial byc oblędny
              • nanuk24 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 20:01
                I to jest dowod, ze ludziom sie niedogodzi.
                Pilnujesz psa - zle, nie pilnujesz - tez zle.
          • mgd3 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 11:17
            Niezależnie od tego czy pies jest szkolony czy nie to ktoś z mordą wyskoczy, że taki niebezpieczny pies obok niego przechodzi smile Lepiej się odsunąć, żeby nie przechodził obok. Bo co z tego, że pies idzie drugą stroną i nawet na człowieka nie patrzy - ale potencjalnie gdyby chciał się rzucić i gardło pogryźć to dosięgnie - a przecież PIES to taka nieprzewidywalna bestia, która NA PEWNO tylko marzy o zagryzaniu biednej paniusi. wink
      • dulcymea11 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:03
        seniorita_24 napisała:
        > Chyba nadinterpretujesz jego zachowanie jako demonstracyjne


        Nie wiem - jak bym miala taka rase to po prostu nalozylabym kaganiec i szla normalnie - no chyba, ze gosc lubi tak uskawkiwac z drogi kazdemu i nie ma w tym zupelnie nic nadzwyczajnego...


        Psy mogły być ułożone, spokojne i łagodne, ale z ich wyglądem i czarnym PR wokół tych ras mogą budzić obawy.

        Moj maz mial dwa rottweilery. Obydwa po szkoleniach - byly super ulozone. Kladlas kielbase przed nosem - bronilas ruszyc i nie ruszyly, na komende szly przy nodze i nawet nie mruknely jak przechodzily obok jakiegos psa. Kiedys z jednym poszlam do lasu (mieszkali sami pod lasem) bez obrozy i smyczy. Pies zobaczyl jeza. Zadne komendy nie skutkowaly (moze dlatego, ze nie ja bylam wlascicielem). Odciagnelam go w koncu za uszy. Jez wyszedl calo z opresji tylko psu trzeba bylo igly z paszczy powyciagac.
        Czy ulozony czy nie - instynkt to instynkt i nie ma sie co oszukiwac. Kaganiec to swiety spokoj dla wlasciciela i psa takze. A juz na osiedlu to w ogole...
        • yenna_m Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:15
          jak zle ulozony pies to tez potrafi przywalic kagancem, że ała..

          poza tym pies atakowac potrafi nie tylko zębami...

          generalnie: dobry przewodnik, dobra smycz, kaganiec jak najbardziej (tez mnie denerwuja psy ras niebezpiecznych chodzące samopas - niedawno taki przegryzl pilke nożną mojemu dziecku, wlasciciel sie nie poczuwa), szkolenie, no i pies z dobrej hodowli po nieagresywnych rodzicach
          • kosheen4 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:28
            yenna_m napisała:

            > jak zle ulozony pies to tez potrafi przywalic kagancem, że ała..
            >
            > poza tym pies atakowac potrafi nie tylko zębami...

            zwłaszcza bull smile
            znam przypadek w którym rozpędzona suka przyładowała łbem w samochód stojący na parkingu. i lekko go wgniotła smile
    • wuika Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 09:38
      Chciał uniknąć sytuacji, kiedy zejdziesz na zawał tylko dlatego, że np. pies przechyli głowę smile Psu to wszystko jedno, to normalne, że właściciel czasem się zatrzymuje, a pies razem z nim, a dla człowieka, który idzie naprzeciw nim - od razu spokojniej. Bo ten właściciel nie wie, czy jesteś na tyle obeznana z tematem psiego zachowania, żeby nie histeryzować choćby na jakiś ruch psa, czy nie zejdziesz na zawał, kiedy pies idąc koło Ciebie chciałby Cię obwąchać, czy coś smile
    • deodyma Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 09:51
      Odpowiadasz na:
      dulcymea11 napisała:

      >
      > Idziemy sobie z kolezanka chodnikiem, rozmawiamy. Z naprzeciwka idzie facet i m
      > a dwa bulteriery na smyczy bez kagancow. Kiedy odleglosc robi sie taka na 4m fa
      > cet sciaga smycze i ciagnie psy na jakies 3 m w bok i trzyma te psy krotko przy
      > nodze (psy wlasciwie niewzruszone).
      >
      > I teraz pytanie o co chodzi?
      > Pieski szly sobie normalnie a facet chcial zademonstrowac jaka on potencjalna b
      > ron dzierzy na smyczy i mialysmy pasc z wrazenia/ strachu?



      zle myslisz.
      sama mam psa, mieszanca z jamnikiem i gdy ide z nia przez miasto?po osiedlu, ktos kolo mnie ma zamiar przejsc/przechodzi, tak samo sciagam smycz.
      to nie jest demonstracja jakiejs sily czy pokazanie, ze ktos ma sie bac tego psa, tylko nie kazdemu sie podoba, ze ten pies bedzie szedl blisko niego, wiec wole tego psa mozliwie jak najdalej odciagnac.
      nie raz widzialam, jak ludzie w roznym wieku wiali przed moim psem z odleglosci kilku dobrych metrow, chociaz byl na smyczy.
      • dulcymea11 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:09
        deodyma napisała:

        > zle myslisz.
        > sama mam psa, mieszanca z jamnikiem i gdy ide z nia przez miasto?po osiedlu, kt
        > os kolo mnie ma zamiar przejsc/przechodzi, tak samo sciagam smycz.
        > to nie jest demonstracja jakiejs sily czy pokazanie, ze ktos ma sie bac tego ps
        > a, tylko nie kazdemu sie podoba, ze ten pies bedzie szedl blisko niego, wiec wo
        > le tego psa mozliwie jak najdalej odciagnac.



        Przepraszam zapomnialam dodac, ze te psy szly na krotkiej smyczy - tuz przy nodze. Gosc je niemal powiesil skracajac im jeszcze bardziej smycze.
        • yoko0202 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:12
          dulcymea11 napisała:

          >
          > Przepraszam zapomnialam dodac, ze te psy szly na krotkiej smyczy - tuz przy nod
          > ze. Gosc je niemal powiesil skracajac im jeszcze bardziej smycze.

          po prostu gość kompletnie nie ma podejścia do psów, gwałtowne skracanie smyczy działa dokładnie odwrotnie od zamierzonych efektów, bo pies się denerwuje i czuje że coś się święci.
          zatem - żadna demonstracja, a brak wiedzy po prostu smile
          • yenna_m Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:18
            no ale zaden pies nie zareagowal tylko szedl dalej, a jedynie autorka poczula sie zagrozona wink

            dla komfortu psychicznego, zeby autorka sie nie czepiala, na jej widok po prostu powiniens puscic psa ze smyczy wink wtedy autorka bylaby zachwycona wink
            • dulcymea11 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:23
              yenna_m napisała:
              > no ale zaden pies nie zareagowal tylko szedl dalej, a jedynie autorka poczula s
              > ie zagrozona wink

              Jakos mam wrazenie, ze probujesz sie przyczepic.
              Nie - nie rusza mnie taki pies i taka rasa.
              Rusza mnie to, ze zwierzaki wlasnie szly normalnie a koles je ciaga. To ma byc spacer dla psa jak rozumiem a wiec to pies ma miec jakis komfort. Zatem kaganiec na pysk, smycz odrobine dluzsza i skracamy przy przechodniach - czyz nie?
              • yenna_m Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:29
                koles je sciaga bo nie raz dostal opiernicz od przechodnia, ze pies morderca idzie za blisko niego
                proste

                ja nie widzae niczego zlego w sciaganiu psa
                dla mnie sciąganie psa jest po prostu przypomnieniem psu, zeby szedl przy nodze

                nie wiem, jak sytuacja wygladala, ale jakby pies podszedl do ciebie albo szedl za blisko ciebie lub twojego dziecka - napisalabys post na forum, ze pies morderca sie prawie o ciebie otarl
                i e wlasciciel niepowazny

                a jesli nawet ty bys nie napisala - napisalby kto inny, spokojna glowa tongue_out
                • dulcymea11 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:39
                  yenna_m napisała:
                  > nie wiem, jak sytuacja wygladala


                  W moim odczuciu wygladala nienaturalnie.
                  Dla mnie prowadzenie tych psow bylo ok. Szly grzecznie blisko nogi, mialy krociutenka smycz. Bylo spokojnie tyle miejsca na chodniku aby minac sie bez 'zblizania' sie. Jak pisalam: przeszlyby niezauwazone.

                  Pisalam tez, ze gdyby przechodzilo dziecko ze mna- zachowanie byloby super wzorowe ze strony wlasciciela a to dlatego, ze nie zna MOJEGO dziecka a nie swojego psa.

                  Ale teraz jakos mi sie rozjasnia, ze faktycznie ludzie moga albo zrobic awanture z uwagi na brak kaganca, albo zwyczjnie sie bac.
                  Tylko po raz setny. Jak masz ta wiedze jaka moze byc reakcja na Twojego psa - wkladasz kaganiec i wyprowadzasz psa normalnie bo jemu sie tez to nalezy.
                  • yenna_m Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:44
                    czyli rozumiem, ze problemem dla Ciebie jest fakt, ze facet psu nie zalozyl kaganca?
                    dla mnie to tez problem w przypadku ras uznanych za agresywne

                    natomiast sciagniecie psa (pomijajac aspekt braku kaganca) jak najbardziej odpowiedzialne, bo NIE WIESZ jako wlasciciel, czy naprzeciwko ciebie nie idzie osoba panicznie bojaca sie psow bo dalej nie wiesz, czy pies nie przywali ci po nogach kagancem chocby po to, zeby go z siebie sciagnac a ten pies to ma siłę...

                    uwierz, ludzie miewaja za soba totalne traumy i masa ludzi schizuje na widok najlagodniejszego psa na swiecie - sciagajac psa uprzedzasz po prostu atak paniki przechodnia
                    • dulcymea11 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:53
                      > uwierz, ludzie miewaja za soba totalne traumy i masa ludzi schizuje na widok na
                      > jlagodniejszego psa na swiecie - sciagajac psa uprzedzasz po prostu atak paniki
                      > przechodnia

                      Nie mam zadnej schizy ale zakladam, ze gdybym miala sama bym sie odsunela (lub przystanela) na widok psa i gosc jakby zobaczyl, ze taka jestem panikara zszedlby z chodnika, zeby umozliwic mi przejscie.
                      Zabiera psy na spacer i wciaz sie zastanawia kto panikuje a kto nie? Trzyma je totalnie krotko, ze nawet lba spuscic nie moga? Nie kladzie kaganca, zeby moc psu odrobine smycz poluzowac? Zakladam, ze to, ze nie mialay kaganca to standard a wiec ich codzienne spacery tak wlasnie wygladaja...

                      Szkoda mi tych zwierzakow i tyle. Jak tu juz ktos napisal - moze koles nie ma pojecia jak posiadac taka rase.
                      Ja rozumiem szacunek do innych pieszych ale w tym wszystkim musi byc jakas rownowaga i dla pieszego i dla wlasciciela i dla psa takze.
                      • yenna_m Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 11:03
                        > Nie mam zadnej schizy ale zakladam, ze gdybym miala sama bym sie odsunela (lub
                        > przystanela) na widok psa i gosc jakby zobaczyl, ze taka jestem panikara zszedl
                        > by z chodnika, zeby umozliwic mi przejscie.
                        widac gosc nie jest jasnowidzem - fakt, rzadka przypadlosc wink

                        > Zabiera psy na spacer i wciaz sie zastanawia kto panikuje a kto nie? Trzyma je
                        > totalnie krotko, ze nawet lba spuscic nie moga? Nie kladzie kaganca, zeby moc p
                        > su odrobine smycz poluzowac? Zakladam, ze to, ze nie mialay kaganca to standard
                        > a wiec ich codzienne spacery tak wlasnie wygladaja...

                        skad wiesz, jak wygladal spacer tych psow? sledzilas faceta? moze juz wracali do domu po intensywnym spacerze w parku albo szli gdzies na skwer, gdzie wolno takiemu psu poniuchac i sie pobawic?
                        nie jestes jasnowidzem? wink dziwne wink

                        > Ja rozumiem szacunek do innych pieszych ale w tym wszystkim musi byc jakas rown
                        > owaga i dla pieszego i dla wlasciciela i dla psa takze.
                        czepiasz sie i stwarzasz wirtualny problem
                        • dulcymea11 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 11:10
                          yenna_m napisała:
                          > czepiasz sie i stwarzasz wirtualny problem

                          Temat jak kazdy inny - mimo to - Ty wlasnie jestes w tym watku najbardziej aktywna smile
                          Mozna sie czepiac tesciowej na tysiac sposobow, i sasiadow, i szefa, i meza a mozna i obcego kolesia - nie wiem czemu to Cie tak dziwi.
                          Dla mnie to nie problem - ot spostrzezenie i chcialam sie dowiedziec jakie jest zdanie innych czyz nie o to zazwyczaj chodzi w zakladaniu watkow?
                          • yenna_m Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 11:20
                            na razie wszyscy napisali, ze sie czepiasz wink mniej lub bardziej grzecznie napisali, ale jednak wink
                • wuika Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:53
                  Matko, ja czasami yorka ściągam do siebie, albo jak widzę gromadę dzieci, to się zatrzymuję i czekam. Nie zawsze ze względu na dobro przechodniów, bo nie wiem, co musiałby ten pies zrobić, żeby komuś zrobić krzywdę - chodzi o niego, jest niewidomy na jedno oko i w tłumie potrafi wpaść na kogoś i jego to boli (a pewnie ludziom może nie pasować). Nijak się ma do demonstracji czy pokazywania, co to ja nie mam za psa.
        • deodyma Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:15
          Przepraszam zapomnialam dodac, ze te psy szly na krotkiej smyczy - tuz przy nod
          > ze. Gosc je niemal powiesil skracajac im jeszcze bardziej smycze.

          wiesz, jakos mu sie nie dziwie.
          zreszta sama wiesz, jaka opinie maja akurat psy tej rasy, wiec facet woli dmuchac na zimne a kto wie,czy nie ma przykrych doswiadczen?
          u mnie na osiedlu jest sporo wlascicieli tej rasy i zauwazylam, ze gdy ida z tymi psami, tez staraja sie jak najdalej odciagnac je od ludzi.
      • yoko0202 dokładnie 27.05.11, 10:11
        deodyma napisała:

        > to nie jest demonstracja jakiejs sily czy pokazanie, ze ktos ma sie bac tego ps
        > a, tylko nie kazdemu sie podoba, ze ten pies bedzie szedl blisko niego, wiec wo
        > le tego psa mozliwie jak najdalej odciagnac.
        > nie raz widzialam, jak ludzie w roznym wieku wiali przed moim psem z odleglosci
        > kilku dobrych metrow, chociaz byl na smyczy.

        ja z zasady psa trzymam przepisowo czyli po lewej stronie, chodzę więc zazwyczaj 'po angielsku' tj. po lewej stronie chodnika - a pies wtedy po trawie; jeżeli nawet akurat spacerujemy chwilowo w innym układzie, to gdy idzie człowiek z naprzeciwka właśnie tak ustawiam się z psem, żeby człowiek przeszedł obok mnie a nie obok psa.

        kaganiec? nie zakładam i nie będę - dopóki po moim osiedlu biegają luzem duże psy bez kagańców i/lub duże psy są trzymane bez kagańca na obróżce szerokości 1 mm przez 10-letnie dzieci - mój to wielkie bydlę, ale kiedyś już było gorąco, gdy podleciał do niego inny, mniejszy o połowę, ale luzem i z zębami na wierzchu [mój nie luzem, i z zębami schowanymi w kagańcu].
    • dorotakatarzyna Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:07
      Bał się, że idą blondynki - histeryczki. Część ludzi dziwnie reaguje na psy, porządny właściciel woli psa przytrzymać, niż się narażać paniusiom.
      Ja mam zwykłego kundla, tak około 22 kg, niektórym się wydaje duży. Też go prowadzę na krótkiej, grubej smyczy, jeśli idą ludzie, to ściągam jeszcze bardziej. Żeby się nie narażać na głupie komentarze.
      Najbardziej mnie kiedyś dobiła jedna paniusia, drąc się "czemu te psy nie są na smyczy", gdy mój pies jako czteromiesięczny szczeniak ganiał się ze swoim braciszkiem po trawniku.
      A niektórzy reagują histerycznym odskokiem, gdy pies odwraca głowę w ich stronę...
    • aneta-skarpeta Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:13
      moj pies jest mega nieagresywnym psem, ale czesto jak ide to zblizajac sie do kogos sciagam smycz, odchodze troche na bok, bo
      1. jest strasznie namolny jak ktos mu sie spodoba, a chce go tego oduczyc
      2. uczego powsciagliwosci jako takiej- jak idziemy sami to jest super luzak
      3. rozumiem, ze ludzie nie lubia psow zbyt blisko, wiec wole zachowac bezpieczna odleglosc

      ale najlepsze jest jak ucze psa zeby nie leciał jak glupi do wszystkiego co sie rusza i stoje gdy ciagnie- wiec czesto moj spacer wygląda tak, ze ide 3 kroki, stoimy, 3 kroki-stoimy, az nie zaskoczy ze jak nie ciagnie toi idziemy- czasem dlugo nam sie schodzilo

      dodatkowojak ciagnie w strone syna to syn ma stac i podchodzimy dopiero jak sie pies uspokoi- to samo tyczy sie psów- ale nie- wlasciciele innych psow są mądrzejsi " no bo on tak strasznie sie rwie do pieskow" i podchodzą samiuncertain

      jak ja chce podejsc do psa to sie pytam czy mozemy podejsc i wielu tez sie pyta, ale są jednostki niereformowalne

      nie wspomne o niepsiarzach, tkorzy szturmem nachodzą mi psa " bo taki sliczny"uncertain
      • madame_zuzu Aneta Skarpeta 27.05.11, 10:31
        Piszesz o tym psie z sygnaturki ? Świetny!
        • yenna_m Re: Aneta Skarpeta 27.05.11, 10:37
          taki sam ciapulkowaty chrumkacz jak moja suka big_grin
          cudny jest big_grin
          • aneta-skarpeta Re: Aneta Skarpeta 27.05.11, 19:33
            tak, o tym samym piszę, dziekujemy w imieniu korkasmile
            • pleschanka Re: Aneta Skarpeta 27.05.11, 21:55
              Cudny entlebucherek smile
    • drinkit Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:21
      I teraz pytanie o co chodzi?
      > Pieski szly sobie normalnie a facet chcial zademonstrowac jaka on potencjalna b
      > ron dzierzy na smyczy i mialysmy pasc z wrazenia/ strachu?


      Najprawdopodobniej pieski są normalne, a pan ściągnął smycze żebyście rabanu ze strachu nie narobiły. Bullterier to akurat łagodna i przyjacielska rasa, tylko groźnie wygląda.
      • opium74 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 10:48
        bullterriery nie są na liście ras uznawanych za agresywne.
        One po prostu tak głupio wyglądają big_grin
        Znając życie własciciela bullterriera to facet zrobił to dlka świetego spokoju. Pewnie nei raz dostał ochrzan że odbezpieczoną broń prowadza bez kagańca.
        Sama spotykałam się z sytuacjami gdzie rozmówca uważał że moją bullterrierke to powinnam wyprowadzac w kagańcu, na smyczy i wsadzoną do klatki na kółkach.
        Ponieważ przewaznie nie chciało mi się dyskutowac z idiotami to po prostu schodziłam z drogi smile
    • imasumak A propos kagańca 27.05.11, 10:47
      Pies w kagańcu, ale nie dopilnowany, może zrobić również krzywdę i to wcale nie mniejszą, niż ten bez kagańca. Może np uderzyć pyskiem i połamać żebra.
      • niutaki Re: A propos kagańca 27.05.11, 11:45
        Ja pi*****e sciagnal psy na smyczy zle, bo demonstrowal sile, nie sciagnal zle, bo zaraz do gardla sie moga rzucic, wez tu czlowieku dogodz ludziom. Jakby nie sciagnal to by pewnie watek byl, ze nie sciagnal, a powinien itd itp.

        Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
        • aneta-skarpeta Re: A propos kagańca 27.05.11, 19:35
          dokladniebig_grin
    • sadosia75 Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 11:53
      Ja też ściagam swoje psy na tyle, żeby nie miały możliwości dotykać przechodnia nosem itp.
      Chociaż jeden pies to pies wyszkolony na psa asystującego dla osób niepełnosprawnych a drugi to pies wyszkolony na psa policyjnego. obydwa karne i posłuszne ale i tak wolę zachować 110% bezpieczeństwa bo wiem, że zwierzę to tylko zwierzę.
      To bardzo logiczne podejście. Nie każdy lubi psy, nie każdy chce być obwąchany przez psa, są ludzie, którzy boją się psów.
      Zazwyczaj schodzę z chodnika na trawę i trzymam psy przy nodze sciągając smycz i wydając komendę "noga" albo "równaj"
      to bardzo odpowiedzialne zachowanie właściciela bo uszanował Wasz jako przechodniów.
      Co do kagańców ( nie mam nic przeciw nim to zaznaczam już teraz ) wiem jak potrafi uderzyć pies kagańcem żelaznym. Wyszkolony do tego pies potrafi powalić człowieka uderzając kagańcem w naprawdę krótkim czasie.
      • imasumak Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 21:17
        sadosia75 napisała:
        Wyszkolony do tego pies potrafi powalić człowieka uderzając kagańcem w naprawdę krótkim czasie.

        Mało tego, potrafi sobie ściągnąć ten kaganiec wpychając pysk np pod pachę człowieka.
        Moja suka robiła takie rzeczy na szkoleniu.
    • lipsmacker Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 15:49
      Ale jakie sceny? Pomijajac koniecznosc kaganca bo psy te faktycznie sa na liscie raz groznych ktore to w Polsce obejmuje obowiazek smyczy + kaganca, wlasciciel zachowal sie jak najbardziej prawidlowo - zapewnil Wam komfort miniecia zwierzat. Nie wiedzial czy sie ich boicie, zalozyl ze macie jednak prawo przejsc obok nich bez obaw na ich reakcje. Byc moze psy byly i wyszkolone i zrownowaznone (mimo obciazenia genetycznego tej rasy) ale przechodzen nie moze o tym wiedziec.

      Ja mam bernenczyka - chodzaca dobroc, ale rozumiem ze nie kazdy musi sie znac na rasach i ich charakterach a ona samym rozmiarem robi wrazenie. I wlasnie tak samo sie zachowuje jesli zaobserwuje u nadchodzacego najmniejsze wahanie. Zakladam ze nie kazdy musi lubic psy, a kazdy powinien moc psa minac bez niepewnosci i strachu.
      • pierwszy_poruszyciel Re: rasy agresywne jak to jest? 28.05.11, 01:21
        Dla porządku - bullteriera tu nie ma:
        LISTA RAS NIEBEZPIECZNYCH
        ROZPORZĄDZENIE MINISTRA
        SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI 1)
        z dnia 28 kwietnia 2003 r.
        w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne
        (Dz. U. Nr 77, poz. 687)
        Na podstawie art. 10 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt
        (Dz. U. Nr 111, poz. 724, z późn. zm. 2)) zarządza się, co następuje:
        § 1. Wykaz ras psów uznawanych za agresywne obejmuje następujące rasy psów:
        1) amerykański pit bull terrier;
        2) pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin);
        3) buldog amerykański;
        4) dog argentyński;
        5) pies kanaryjski (Perro de Presa Canario);
        6) tosa inu;
        7) rottweiler;
        8) akbash dog;
        9) anatolian karabash;
        10) moskiewski stróżujący;
        11) owczarek kaukaski.
    • mama-nastolatki Odpowiedz jest prosta 27.05.11, 20:42
      Moj piesek ma mniej agresji niz mucha a jak ide z nim i przechodza ludzie tez sciagam smycz.
      Dlatego ze piesek moze powachac a nie wszyscy sobie tego zycza czy pobrudzic ciuchy sierscia lub obslinic.Kazdy moze sie bac psa nie musis wiedziec ze to jest akurat lagodny pies X.
    • dziennik-niecodziennik Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 20:48
      osobiście stawiam na to że krótko przedtem dostał ostry opier....dol że w ogole śmie z psami miedzy ludzi wychodzić (tudziez sie naczytał roznych artykulow jakie to te psy straszne i jak ludzie sie ich boją) i reaguje na zapas. mija ludzi - skraca smycze, bo do kieszeni psów juz sie nie da schowac.
      a co to za spacer? - moze po prostu dojscie do punktu docelowego. ja kiedys prawie dostałam od SM mandat bo "wyprowadzam psa na plac zabaw". tyle ze ja go nie wyprowadzałam a szłam przez plac do "ogródka" dla psów, do ktorego inną drogą nie da sie podejsc (nie mowiac o tym ze pies jako żywo nie próbowal nic zalatwić, bo doskonale wiedzial że nie wolno smile)
    • kosc_ksiezyca Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 21:11
      Na bulteriery nie trzeba mieć żadnego pozwolenia czy szkolenia. Wystarczy również, że to psy nierodowodowe )tzw. w typie rasy) lub mieszańce (a wyglądające jak rasowe) i już żadne przepisy się do nich nie stosują.
    • ste3fa Re: rasy agresywne jak to jest? 27.05.11, 23:25
      widzisz ja osobiście to się cieszę, gdy właściciele psów ściągają smycz gdy idę. Dlatego, że poruszam się najczęsciej z dzieckiem 18mcy, które ma fizia na punkcie psów. Pies na obrazku, pies na ekranie - wszystko jedno - normalnie radość bez granic. A pies na żywo to już pełnia szczęscia. No i ma dziecko u dziadków takie szczekajace szczeście, któremu może rękę do paszczy włożyć a ten nawet nie mruknie. Sęk w tym, że nie wszystkie psy są aż tak miłe i towarzyskie, a rzekłabym, że trafiają się egzemplarze zupełnie nietowarzyskie. więc wolę nauczyć dziecko, od maleńkości, że od obcych psów to się trzymamy na dystans i bardzo jest mi na rękę, gdy właściciel psa ze mna wspólpracuje. Nie chce w niej wyrobić strachu przed psami, a jedynie rezerwe. Chcę uniknąć sytuacji, że dzieć zrobi coś, co niekoniecznie obcemu psu przypadnie do gustu i skończy się to nieciekawie. Dlatego odciągam dziecko od każdego obcego psa, często pomimo zapewnień włascicieli, że nie gryzie.
    • niamn Re: rasy agresywne jak to jest? 28.05.11, 02:23
      Facet sciagnal psy, zebyscie mogly bezpiecznie przejsc i nie musialy sie obawiac, ze pies na Was np. skoczy, a poza tym takie zachowanie to zachowanie rozsadnego wlasciela, ktory pokazuje psom gdzie ich miejsce i kto to jest panem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka