bratowa..

30.05.11, 06:05
Mam dwu miesiecznego synka, bratowa jest nim tak zachwycona, że planuje na swojej działce specjalnie dla niego wykopać piaskownicę.. sama odchowała 2 dzieci, którym piaskownici ani działki wcześniej nie mogła zapewnić z powodów finansowych, a teraz chce to nadrobić z moim dzieckiem- nie wim co o tym myśleć? i niepokoi mnie to ,ze podjeła decyzję bez uzgodnienia tego ze mną czy mnie to będzie odpowiadać, jak wyznaczyć jej granice? czy może ja przesadzam?
    • monika3411 Re: bratowa.. 30.05.11, 07:04
      Przesadzasz. Jej działka i nie musi z Tobą nic uzgadniać co tam zrobi. Ciesz się, że chce zapewnić Twojemu dziecku atrakcje smile
    • mia_siochi Re: bratowa.. 30.05.11, 07:08
      Co ma z Tobą uzgadniac- że na własnej działce coś wykopie?
      • gazeta_mi_placi Re: bratowa.. 30.05.11, 09:31
        Głupiaś? Wystarczy przeczytać sam tytuł wątku aby wiedzieć że znowu będą jakieś wąty do bratowej, bo za gruba/za chuda, wtrąca się, obgaduje, zła kobieta albo co gorsza chce zrobić dziecku piaskownicę.
        Jak dobrze że moja bratowa daleko za granicą i kontakt bardzo rzadki, mniejsza szansa że obgada tongue_out
        • mia_siochi Re: bratowa.. 31.05.11, 06:32
          No głupiam big_grin

          Zaraz założę wątek o teściowej, będzie że jestem wredna i małostkowa ;D
    • gryzelda71 Re: bratowa.. 30.05.11, 07:20
      Bardzo wydumany problem.
    • attiya Re: bratowa.. 30.05.11, 07:38
      tak, koniecznie zgłoś się z tym na policję
      uncertain
      • naomi19 Re: bratowa.. 30.05.11, 21:15
        To grubsza sprawa, policja może sobie z tym problemem nie poradzić.
    • zuzankas Re: bratowa.. 30.05.11, 07:39
      Czasem jak czytam wypowiedzi na forum, to mi ręce opadają.
      Niedługo pojawi się wątek - bratowa/teściowa spojrzała na moje dziecko, nie uzgodniwszy tego wcześniej ze mną!
      • gazeta_mi_placi Re: bratowa.. 30.05.11, 09:32
        Dobre tongue_out
    • czarnaalineczka Re: bratowa.. 30.05.11, 08:04
      OJP
    • insomnia0 Re: bratowa.. 30.05.11, 08:20
      a poźniej bez uzgodnień kupi huśtawkę...
      co to się dzieje... wink

      https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
      • alabama8 Re: bratowa.. 30.05.11, 10:33
        insomnia0 napisała:
        a poźniej bez uzgodnień kupi huśtawkę...
        Nieee, później będzie że "wprowdzie" wykopała piaskownicę, kupiła hamak i basen dmuchany ... ale nie pomyślała o huśtawce wredna bratowa!
    • asia_i_p Re: bratowa.. 30.05.11, 08:35
      Przesadzasz. Ta decyzja dotyczy jej działki, a nie twojego dziecka. A że podjęta została z myślą o twoim dziecku, to moim zdaniem bardzo miłe.
    • kawka74 Re: bratowa.. 30.05.11, 08:38
      >planuje na swojej działce specjalnie dla niego wykopać piaskownicę.

      podjeła decyzję bez uzgodnienia tego ze mną czy mnie to będzie
      > odpowiadać,

      W związku z tym nie rozumiem problemu. Gdyby planowała eksperymentalnie wystrzelić Twoje dziecko w kosmos, chociaż ze swoimi tego nie praktykowała, można by się zaniepokoić.
    • adwarp Re: bratowa.. 30.05.11, 08:52
      powiedz, jesteś trollem?
      • gazeta_mi_placi Re: bratowa.. 30.05.11, 12:19
        Bardzo uboga historia forumowa sugeruje trolla.
    • marzeka1 Re: bratowa.. 30.05.11, 09:14
      Ale CO miała z tobą uzgadniać? że chce zrobić przyjemność twojemu dziecku, aby miało się gdzie bawić, jak przyjedziesz z wizytą? Powiedz, że żartujesz.
    • joanna35 Re: bratowa.. 30.05.11, 09:28
      Przesadzasz, ale myślę, że nie jesteś odosobniona w tego typu reakcji(zwłaszcza na rodzinę mężawink. Nie wiem czy jesteś osobą asertywną i czy umiesz ustalać granice , o których piszesz, ale z pewnością jesteś bardzo młodą mamą, żeby nie powiedzieć świeżo upieczoną i to przewrażliwienie wynikające z połączenia braku doświadczenia, kompetencji , dystansu oraz lęku i poczucia bycia najważniejszą osobą w życiu dziecka jest , moim skromnym zdaniem, zupełnie normalne. Z czasem Ci przejdziesmile Życzliwi, kochający ludzie w otoczeniu dziecka do skarb nie do przecenienia i warto ich starania docenić. Jeżeli tylko jesteś normalną, dbająca o maleństwo matką to nikt nie jest w stanie Ci "zagrozić" i odebrać jego miłości. Nie ma takiej opcji, wiem o czym mówięwink
    • thorgalla Re: bratowa.. 30.05.11, 09:34
      Młoda mamusia,co? hehehe Teraz jesteś wpatrzona w dziecko jak w obrazek,potem Ci przejdzie i będziesz marzyć o tym aby ktoś,choć przez godzinę zajął się Twoim dzieckiem.
      Ech,aby ludzie tylko takie problemy mieli.
    • sadosia75 Re: bratowa.. 30.05.11, 09:36
      Jak to nie wiesz co o tym myśleć?
      Cieszyć się, że bratowa to nie wredna zołza, która malucha na swoją posesję nie wpuści bo coś zniszczy, kwiatki podepcze itp.
      Co ma Tobie nie odpowiadać? że dziecko będzie miało gdzie się bawić jak odwiedzi ciocię? czy chodzi o to, że u cioci będzie fajniej bo tam będzie miało swoje miejsce?
      Przesadzasz. Odpuść i ciesz się, że bratowa pomyślała o twoim dziecku.
      • gazeta_mi_placi Re: bratowa.. 30.05.11, 10:45
        > Cieszyć się, że bratowa to nie wredna zołza, która malucha na swoją posesję nie
        > wpuści bo coś zniszczy, kwiatki podepcze itp.

        Dlaczego nazywasz "wredną zołzą" kogoś kto może nie życzyć sobie aby dziecko deptało mu kwiatki w ogrodzie (które zapewne kosztowały trochę czasu i zachodu), ludzie są różni, jeden pozwoli bratanicy korzystać z piaskownicy postawionej we własnym ogrodzie, inny sobie tego nie życzy, nie każdy musi zachwycać się cudzym dzieckiem i pozwalać mu na wszystko uncertain
        • sadosia75 Re: bratowa.. 30.05.11, 12:29
          przecież to bratowa to wiadomo, że musi być zołzą i nikogo nie interesują jej kwiatki a biedne dziecko ma prawo deptać kwiatki i co tylko zechce bo to dziecko....

          oj gazetko gazetko z ironią u Ciebie ostatnio na bakier.
          • gazeta_mi_placi Re: bratowa.. 30.05.11, 13:28
            To że bratowa to samo zło z tym się zgodzę, dodałabym do tego szwagierkę i teściową do kompletu.
    • lelija05 Re: bratowa.. 30.05.11, 10:11
      Po pierwsze problem z de wzięty, a po drugie jak bardzo trzeba się nudzić, żeby taki temat wysmarować o godzinie 6 05 rano.
      Zamknij dziecko w piwnicy i zabroń jakichkolwiek kontaktów z otoczeniem, no chyba że po wcześniejszym uzgodnieniu z tobą.
    • xxx-25 Re: bratowa.. 30.05.11, 10:47
      Są tu matki które marzą by ktoś z rodziny w fajny sposób zainteresował się ich dzieckiem i zrobił coś fajnego dla niego (mi osobiście to nie przeszkadza, bo robą super rzeczy dla mojego młodego i nie mam z tym problemów ich decyzja a ja jestem im ogromnie wdzięczna). Powinnaś się cieszyć że masz fajną bratową, a nie cudować. Podejrzewam że to Twoje pierwsze dziecko stąd taka jazda.
      Podsumowując – tak, przesadzasz, wyluzuj zobaczysz że za rok będziesz się cieszyła z tej piaskownicy!
      • aneta-skarpeta Re: bratowa.. 30.05.11, 11:01
        taka bratowa to skarb, o ile nie bedzie ingerowala w relacje rodzice- dziecko

        sama mam bratanice, dla ktorej trace głowę, bo swoje mam odchowane i do tego chlopak, co przytulac sie chce tylko jak nikt nie widziwink i wszystko sam, sam i sam

        i on tez zwariował
        jak jestesmy w sklepie to wynajduje jej zabawki, wybierał dla niej ubranka razem ze mną i jak moge pomoc to pomagam (opieka)- choc nie chce ingerowac w ich rodzicielstwo

        i bratowej chyba to nie przeszkadza, bo wrecz widze ze sie cieszy i jak mowi- jak ze mna dziecko zostanie to jest spokojna, bo wie, ze ja i z checi zostane i podejscie mam

        jakbym mieszkala w domu z ogrodem, a bratanica miala do mnie przyjezdzac w weekendy, moze zostawac u mnie na dluzej to z pewnoscia bym wykombinowala basenik na wakacje, piaskownice czy hustawke, zeby jej bylo milo u mnie
        • agalistyy Re: bratowa.. 30.05.11, 21:29
          a co oznacza ingerować w rodzic-dziecko?
          • aneta-skarpeta Re: bratowa.. 30.05.11, 23:04
            nie wiem co oznacza "nie ingerowac w rodzic-dziecko"

            moge wyjasnic taka bratowa to skarb, o ile nie bedzie ingerowala w relacje rodzice- dziecko
            choc nie wiem czego tu mozna nie rozumiec i co trzeba wyjasniac
    • leeloo2002 Re: bratowa.. 30.05.11, 10:54
      Przesadzasz. To jej działka, nie musi Cię pytać o zgodę.
      Z jej strony to ładny gest
    • ira_07 Re: bratowa.. 30.05.11, 11:35
      A to świnia jedna!!! Piaskownicę chce dziecku robić, koty do niej będą srały, dziecko się czymś zarazi! Na twoim miejscu wyznaczyłabym jej granice, szczelne jak północno-koreańskie! Bratowa powinna nie lubić dziecka, żebyś sobie mogła na forum ponarzekać, a tu cwaniara jeszcze mu dogadza!

      Powiedzcie, że to troll...
      • agalistyy Re: bratowa.. 30.05.11, 21:34
        hmm...bratowa uważa że piaskownica to dobry pomysł - argument bo w osiedlowe piaskownice psy i koty wychodek swoj mają...a miasto ma to gdzieś
        • attiya Re: bratowa.. 31.05.11, 07:22
          to kup kawałek folii, zawieź bratowej aby można było zakryć na noc tę piaskownicę, w czym problem uncertain
    • irima2 Re: bratowa.. 30.05.11, 11:38
      Nie wierzę, że ktoś może mieć takie problemy.
      Ale jeżeli faktycznie, to zastanów się poważnie i ciesz się z fajnej bratowej.
    • lilly_about Re: bratowa.. 30.05.11, 11:42
      Powiem ci, że udało ci się stworzyć jeden z lepszych wątków na tym forum. Gratulacje.
    • imasumak Moja siostra... 30.05.11, 16:16
      gdy gości u siebie moją córkę dogadza jej, na śniadanie np robi jajko sadzone w kształcie serduszka, albo myszki z białego sera, a na dodatek w zeszłym roku kupiła basen do ogrodu i huśtawkę. Chyba czas jej wyznaczyć granice. tongue_out
      • kawka74 Re: Moja siostra... 30.05.11, 16:28
        Białe myszki na talerzu...?
        Natychmiast dzwoń i wyznaczaj granice.
      • attiya Re: Moja siostra... 30.05.11, 21:10
        imasumak napisała:

        > gdy gości u siebie moją córkę dogadza jej, na śniadanie np robi jajko sadzone w
        > kształcie serduszka, albo myszki z białego sera, a na dodatek w zeszłym roku k
        > upiła basen do ogrodu i huśtawkę. Chyba czas jej wyznaczyć granice. tongue_out
        >
        no faktycznie....myszki to jeszcze przeszłyby ale te serca, no naprawdę weź siostrę w kraby, bo to z deka przegięcie....
        big_grinbig_grinbig_grin
        • aneta-skarpeta Re: Moja siostra... 30.05.11, 23:10
          nie wiem jak wy, ale mi sie myszki kojarza erotyczniebig_grin
      • aneta-skarpeta Re: Moja siostra... 30.05.11, 23:09
        nie no, te serduszka to przegiecie;D
        a te myszki?...
    • zuzanka79 Re: bratowa.. 30.05.11, 16:28
      A może chodzi o to kto ma kupić wiaderko i foremki?
    • abionline Re: bratowa.. 30.05.11, 22:34
      Kolejna idiotka, pod pewnym niebanalnym nickiem, o nazwie "jopowa". heheh
      • zuzanka79 Re: bratowa.. 30.05.11, 22:44
        abionline napisała:

        > Kolejna idiotka, pod pewnym niebanalnym nickiem, o nazwie "jopowa". heheh
        Proszę nie obrażać jopowej big_grin
        • abionline Re: bratowa.. 30.05.11, 22:48
          O przepraszam......Jopowa biła autorkę wątku na głowę. W tej całej infantylności, trzeba mieć łeb na karku, choć teraz tego jakoś nie zauważam smile Tęsknię za jopową!!!
    • czar_bajry Re: bratowa.. 31.05.11, 01:16
      a teraz chce to nadrobić z moim dzieckiem- nie wim co o tym myśleć? i niepo
      > koi mnie to ,ze podjeła decyzję bez uzgodnienia tego ze mną czy mnie to będzie
      > odpowiadać, jak wyznaczyć jej granice? czy może ja przesadzam?

      Ty tak na serio? Jeśli tak to proponuję jakąś terapię, bo to co piszesz to chore jest, oczywiście terapia dla Ciebie nie bratowejtongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja