zebra12
11.06.11, 12:20
Wiem, wiem tak się nie robi. Tak nie wolno, to niepoważne. I zapewne w poniedziałek lekarka mnie nieźle zjedzie za to. Nigdy tak nie robiłam.
Moja córka ma 4,5 roku. Wczoraj wieczorem skarzyła się na ból gardła promieniujący do ucha, ból głowy, no i miała stan podgorączkowy. Do tego obrzęknięte migdałki i tkliwość pod uchem, powiększone węzły chłonne na szyi, głowie i nieco mniej w pachwinach. Dałam tantum verde, paracetamol i poszła spać. Rano ból głowy się nasilił. Mimo, że miała "tylko" stan podgorączkowy to leżała słaba i osowiała. Została nam SOR. A tam kurcze dzikie tłumy. Nie chcieli nas przyjąć i kazali czekać do poniedziałku skoro "nic" się nie dzieje (córka była na leku przeciwbolowym).
Miałam w domu nieotwarty Augmentin. Poczytałam ulotkę. Było, że jest na zapalenie migdałków i gardła. Wybrałam dawkę dla wagi i podałam...
W poniedziałek idę do lekarza, bo i tak mi pewnie leku nie wystarczy na tydzień.
Czy któraś z Was zachowała się tak nieodpowiedzialnie jak ja?