Dodaj do ulubionych

Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza...

11.06.11, 12:20
Wiem, wiem tak się nie robi. Tak nie wolno, to niepoważne. I zapewne w poniedziałek lekarka mnie nieźle zjedzie za to. Nigdy tak nie robiłam.
Moja córka ma 4,5 roku. Wczoraj wieczorem skarzyła się na ból gardła promieniujący do ucha, ból głowy, no i miała stan podgorączkowy. Do tego obrzęknięte migdałki i tkliwość pod uchem, powiększone węzły chłonne na szyi, głowie i nieco mniej w pachwinach. Dałam tantum verde, paracetamol i poszła spać. Rano ból głowy się nasilił. Mimo, że miała "tylko" stan podgorączkowy to leżała słaba i osowiała. Została nam SOR. A tam kurcze dzikie tłumy. Nie chcieli nas przyjąć i kazali czekać do poniedziałku skoro "nic" się nie dzieje (córka była na leku przeciwbolowym).
Miałam w domu nieotwarty Augmentin. Poczytałam ulotkę. Było, że jest na zapalenie migdałków i gardła. Wybrałam dawkę dla wagi i podałam...
W poniedziałek idę do lekarza, bo i tak mi pewnie leku nie wystarczy na tydzień.
Czy któraś z Was zachowała się tak nieodpowiedzialnie jak ja?
Obserwuj wątek
    • agazagie Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 12:24
      Dziecku antybiotyku nigdy nie podałam bez konsultacji z lekarzem. Sama kiedyś zażyłam bo myślałam, że umrę. Tylko ze mną jest łatwiej bo mogę przyjmować tylko dwa rodzaje antybiotyku (jestem uczulona na penicyliny) i zawsze biorę je tak samo.
      • peonka Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 19.09.15, 00:42
        Spytam z ciekawości bo też jestem uczulona: dlaczego możesz przyjmować tylko dwa rodzaje antybiotyków, jeśli jesteś uczulona na penicyliny? Przecież grup antybiotyków jest więcej niż 3... Albo ja czegoś nie rozumiem?
    • zdecydowana_brunetka Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 12:25
      Na 90% zachowałaś się poprawnie, chociaż niepoprawnie politycznie i oczywiście nalezy ci się opieprz trzeciego stopnia wink))).
      Nie masz możliwości umówienia wizyty domowej? Jakiś pediatra dojeżdżający? W każdej dziurze takiego się znajdzie.
      Miałabyś spokój wink
      • zdecydowana_brunetka Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 12:26
        Dziecko Augmentin już wcześniej brało?
        • zdecydowana_brunetka Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 12:26
          I sprawdź stężenie leku i dawkowanie. To co miałaś w domu było przepisane dziecku czy dorosłemu?
        • zebra12 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 12:29
          Ten antybiotyk przepisała pediatra mojej córce jakiś rok temu, ale wtedy okazał się niepotrzebny. Porównałam tamto dawkowanie z obecną wagą dziecka i ulotką. Data na leku dobra. Nie był otwierany wczesniej.
          • nikorason Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 12:45
            Mam odwrotnie tzn. mój pediatra przepisuje antybiotyk, ale prosi żeby wstrzymać się z podaniem jego do czasu kiedy gorączka nie przejdzie,a się drastycznie nasili. Zwykle po 3 dniach przechodzi i obywam się bez antybiotyku. Ty najlepiej znasz swoje dziecko, jeśli pokażesz się w poniedziałek z nim u swojego lekarza to myślę, że nie należy Cię skalpować wink.
          • gabi683 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 20:27
            zebra12 napisała:

            > Ten antybiotyk przepisała pediatra mojej córce jakiś rok temu, ale wtedy okazał
            > się niepotrzebny. Porównałam tamto dawkowanie z obecną wagą dziecka i ulotką.
            > Data na leku dobra. Nie był otwierany wczesniej.


            Ale bzdura kobieto ,antybiotyk podaje się zależności ile dziecko waży !Nigdy sama nie podałam antybiotyku ,nie znam się na tym po to mam lekarza !
            • peonka Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 19.09.15, 00:44
              No toż przecież ona mówi, że sprawdziła wagę dziecka.
            • madzioreck Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 19.09.15, 01:24
              Ile ematek nie umie czytać, to się w głowie nie mieści suspicious
    • zebra12 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 12:39
      Ja naprawdę wiem, że nie powinno się tak robić. Ale rano zauwazyłam białą błonkę? (nalot na lewym migdałku). Myślałam, że może mi się zdawało, ale teraz znów zerknęłam i widac wyraźnie. A w przedszkolu jest angina. Moja koleżanka z pracy nawet od syna się zaraziła. Bałam się czekać. W poniedziałek oczywiście pójdę do lekarza, mimo widma ochrzanu.
      • ola33333 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 12:48
        nie w porzadku to jest to, ze dziecka z podejrzeniem anginy lekarz nie przyjal.
        Chyba na twoim miejscu tez bym podala antybiotyk, ale w poniedzialek idz lepiej do lekarza.
        • zebra12 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:08
          Idę na bank. U nas zlikwidowali całodobowa opiekę lekarską i zrzucili opiekę na SOR. A tam nie ma pediatrii jako takiej. No rzeczywiście są stada ludzi. Pewnie dlatego. Teraz jak widzę biały nalot na migdałkach to wydaje mi się, że to na 90% angina.
          • lokitty Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 16.12.15, 14:53
            Przyznam, że chyba w ogóle bym nie jechała w te dzikie tłumy, tylko od razu podała antybiotyk, jeśli wiem, że był brany, nie ma reakcji alergicznej, no i umiem obliczyć dawkę.
            Sama kiedyś podałam sobie antybiotyk, kiedy zaczęłam mieć niemal zwidy od zęba. W piatek ciutkę pokłuwał, w sobotę spuchłam, w niedzielę słyszałam trzaski w uchu. W domu miałam szczęśliwie 4-dniową dawkę klacidu. Przeżyłam, jak widać.
        • anorektycznazdzira Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:15
          > nie w porzadku to jest to, ze dziecka z podejrzeniem anginy lekarz nie przyjal

          No do-kła-dnie!!!
          • przeciwcialo Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:18
            Na SOR trzeba czekac. Tam wiekszośc jest z podejrzeniem czegos. Zdrowi raczej tam nie chodza szczególnie w tę piekna pogode.
    • triss_merigold6 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 12:52
      Owszem, podałam antybiotyk przepisany z zastrzeżeniem, żeby poobserwować dziecko jeszcze 2-3 dni i ocenić czy infekcja mija czy się nasila. Jeśli się nasilała tzn. była wzrastająca temperatura mimo podawania przeciwgorączkowych etc., nasilał się kaszel, ból gardła to podawałam, a potem szłam na kontrolę.
      • zebra12 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:01
        No własnie ten antybiotyk mi został z takiej obserwacji. Kupiłam, bo święto jakies było przed nami i wolałam miec już w domu na wszelki wypadek. No i został.
    • reszka2 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:07
      Biroąc pod uwagę, że istnieją anginy bakteryjne i wirusowe...
      Biorąc pod uwagę, że panuje epidemia wirusowych zapaleń gardła, ktrych antybiotykiem sie nie leczy...
      Biorąc pod uwagę, ze zdarzają się ostatnio mononukleozy, gdzie gardło wyglada wypisz-wymaluj jak angina, a podanie amoksycyliny (czyli m.in. Augmentinu) może wywołać rózne ciekawe rzeczy, w tym wysypki, a nawet białaczkopodobny obraz krwi...
      Biorąc pod uwagę, że SOR służy do zaopatrywania ludzi w stanach zagrożenia zycia - pytanie, gdzie masz NPL...
      Bierąd pod uwagę, że nie mieszkasz w środku Syberii gdzie do najbliższego lekarza 3 dni wołami się jedzie i przeprawia po drodze przez Ob, Jenisej, Lenę i Irtysz...
      To zgadza się, głupio zrobiłaś.
      • reszka2 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:10
        Przyjęłam dziś 15 osób z zapaleniami gardła.
        Antybiotyk dostała jedna.
        • przeciwcialo Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:12
          Ja pewnie podawałabym ibum czy cos innego p/zapalnego ale antybiotyku nie dałabym. Lody tak, antybiotyk nie.
        • zdecydowana_brunetka Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarz 11.06.11, 13:23
          Moja córa na dzień dobry przy mononukleozie dostała antybiotyk uncertain. Nie od szewca ofkors.
          Jak mówiłam - opieprz się należy, ale prawdopodobieństwo, że przy bólu gardła, powiększonych migdałach i bólu ucha + anginie w przedszkolu zrobiła jednak dobrze, jest wysokie. Nie ma co jej mordować.
          • memphis90 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarz 19.09.15, 08:22
            Przy odczynie anginowym w mononuleozie podaje się antybiotyk, bo z reguły jest nadkażenie bakteryjne. Ale akurat nie penicyliny.
      • zebra12 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:14
        Ja to wszystko wiem, dlatego pojutrze idę do lekarza. Świąteczną opiekę lekarską zrzucili u nas na pobliski SOR i zlikwidowali pobliski punkt całodobowej opieki zdrowotnej.
        Obserwuję córkę i jak coś, to ją zaraz wezmę znów na ten SOR. Ale na razie jest ok, poza gorączką. Głowa nie boli, bo podałam ibum.
        Dam znać, co mi powiedział lekarz w poniedziałek.
        • reszka2 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:19
          No to współczuje SORowcom i pacjentom, którzy trafiają na NPL zorganizowany na SORze..
          Chyba czekają tylko najwytrwalsi, albo ci, ktorzy NAPRAWDĘ nie mają siły iść...
          Co za kretyn to wymyślił???
        • snakelilith Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 19.09.15, 12:52
          To po antybiotyku gorączka nie spadała? To prawdopodobieństwo, że masz do czynienia z wirusami i antybiotykiem osłabiasz naturalną odporność organizmu oraz otwierasz wrota na późniejsze nadkażenia bakteryjne staje się coraz większe.
      • el_jot Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:38
        Biroąc pod uwagę, że istnieją anginy bakteryjne i wirusowe...

        Jeżeli wirysowe, to raczej nie angina, a po prostu zapalenie gardła. Ale ty jesteś lekarką, kłócić się nie będęwink
        • nellyssima Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 16:04
          Nawet wujek google wypluwa anginy wirusowe, więc nie wiem co się dziwisz. Moja córka tez miała stwierdzoną anginę wirusową, nie dostała antybiotyku, tylko isoprosine.
          • el_jot Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 16:35
            Bo angina dla mnie to tylko i wyłącznie choroba powodowana przez paciorkowce. Wirusowe to może być zapalenie gardła, podobne do anginy, bo też powoduje ból gardła i gorączkę. Ale człowiek uczy się całe życie. I nie intersowałam się tym, bo moja córka szczęśliwie na anginy bakteryjne nie chorowała, ale za to chorowała za zapalenie gardła, wirusowe.
            • memphis90 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 21:30
              Angina to zapalenie pierścienia limfatycznego gardła, może być wywołana dowolnym drobnoustrojem. Dominują wirusy, a wśród bakterii głównym winnym sa paciorkowce. Zapalenie błony sluzowej gardła to co innego.
      • sylki Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 18:44
        > Biorąc pod uwagę, ze zdarzają się ostatnio mononukleozy, gdzie gardło wyglada w
        > ypisz-wymaluj jak angina, a podanie amoksycyliny (czyli m.in. Augmentinu) moż
        > e wywołać rózne ciekawe rzeczy, w tym wysypki, a nawet białaczkopodobny obraz
        > krwi

        o to to, mój syn po Augumentinie wylądował na oddziale zakaźnym (wysypka ogromna, puchnące usta uszt, język) podejrzenie mononukleozy właśnie. Na szczęście po tygodniu w szpitalu okazało się, że to "tylko" uczulenie na augumentin, które zdarza się podobno dość często. Na dodatek, wcześniej łykał ten lek i było wszystko w porządku.Wiec nigdy nie wiadomo.

        Nie bede pisac czy dobrze czy zle, bo ja w takiej sytuacji nie byłam, u nas weekendowa opieka jest
      • katia.seitz Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 13:49
        nie mieszkasz w środku Syberii gdzie do najbliższego leka
        > rza 3 dni wołami się jedzie i przeprawia po drodze przez Ob, Jenisej, Lenę i Ir
        > tysz...

        Malowniczy opis smile Ale żeby przez te wszystkie rzeki się przeprawić wołami, to chyba by paru tygodni trzeba wink
      • black.sally Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 19.09.15, 12:58
        reszka2 napisała:

        > Biroąc pod uwagę, że istnieją anginy bakteryjne i wirusowe...
        > Biorąc pod uwagę, że panuje epidemia wirusowych zapaleń gardła, ktrych antybiot
        > ykiem sie nie leczy...
        > Biorąc pod uwagę, ze zdarzają się ostatnio mononukleozy, gdzie gardło wyglada w
        > ypisz-wymaluj jak angina, a podanie amoksycyliny (czyli m.in. Augmentinu) moż
        > e wywołać rózne ciekawe rzeczy, w tym wysypki, a nawet białaczkopodobny obraz
        > krwi...
        > Biorąc pod uwagę, że SOR służy do zaopatrywania ludzi w stanach zagrożenia zyci
        > a - pytanie, gdzie masz NPL...
        > Bierąd pod uwagę, że nie mieszkasz w środku Syberii gdzie do najbliższego leka
        > rza 3 dni wołami się jedzie i przeprawia po drodze przez Ob, Jenisej, Lenę i Ir
        > tysz...
        > To zgadza się, głupio zrobiłaś.


        zapytam jak najbardziej poważnie, bo antybiotyku nigdy nie podawałam.

        To takie straszne podac samemu dziecku antybiotyk?
        • snakelilith Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 19.09.15, 13:15
          Odpowiedź masz już w samym słowu anty- biotyk. To specyfik zabijający żywe organizmy. Naturalnie ma działać przed wszystkim na chorobotwórcze bakterie, ale zwykle zabija przy okazji masę innych, tych, które potrzebne są nam do optymalnego funkcjonowania systemu immunologicznego. Te żyją przed wszystkim w naszym układzie trawiennym. Zbędnym podawaniem antybiotyku wyłajawiasz więc swoje jelita. To może mieć konsekwencje, bo osłabiony organizm łatwiej łapie nie tylko inne zakażenia bakteryjne, ale nie ma też siły walczyć z wirusami. Choroba może trwać więc dłużej i przebiegać dramatyczniej. Z wirusami nie ma też żartów, taka głupia (prawdziwa) grypa, może być śmiertelna.
    • anorektycznazdzira Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:14
      Bo to raztongue_out

      Ale na tym forum będą zejścia śmiertelne po tym co opisałaś tongue_out tongue_out
      • triss_merigold6 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:24
        Ja sobie samej też zaczynałam aplikować antybiotyk zanim poszłam do lekarza, tak ze 3 razy w życiu mi się zdarzyło. Sorry ale z np. bólem ucha i ewidentnymi objawami zapalenia ucha to nie mam na co czekać.
        • memphis90 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 21:31
          Antybiotyk w zapaleniu ucha podaje się bez badań dzieciom <1rz, a nie dorosłym kobitom.
    • klubgogo Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 13:45
      To nie z antybiotykiem źle zrobiłaś, ale z rezygnacją z lekarza. Co to znaczy, ze odmówili przyjęcia? Kłóciłabym się mocno, a w najgorszym wypadku pojechałabym do innego szpitala. Czekanie z 4-latkiem 2 dni na lekarza może się źle skończyc.
      • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 16:43
        klubgogo napisała:

        > To nie z antybiotykiem źle zrobiłaś, ale z rezygnacją z lekarza. Co to znaczy,
        > ze odmówili przyjęcia?

        Przyjęcia już zaraz teraz mogą odmówić. SOR to nie ośrodek zdrowia. Chore gardło może poczekać. Zawał, udar nie poczeka.

        Kłóciłabym się mocno, a w najgorszym wypadku pojechałaby
        > m do innego szpitala. Czekanie z 4-latkiem 2 dni na lekarza może się źle skończ
        > yc.

        Sama byś się kłóciła? Zapewniam, że nie miałabyś się z kim tam kłócić. Lekarz ma w du..e takie baby co drą japy, bo gardełko chore i czekać nie chcą.
        A Zebra zrobiła ok. Każdy swoje dziecko zna i wie jak choruje. Ja łapię wirusówkę, która bardzo często i szybko zamienia się w infekcję bakteryjną. Nie rozważam czy to wirus czy bakteria, od razu biorę antybiotyk. W przeciwnym razie zamiast chorować kilka dni będę chorowała kilka tygodni i pewnie z powikłaniami.
        • spicy_orange Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 16:51
          hrabina_murzyna napisała:

          > klubgogo napisała:
          >
          > > To nie z antybiotykiem źle zrobiłaś, ale z rezygnacją z lekarza. Co to zn
          > aczy,
          > > ze odmówili przyjęcia?
          >
          > Przyjęcia już zaraz teraz mogą odmówić. SOR to nie ośrodek zdrowia. Chore gardł
          > o może poczekać. Zawał, udar nie poczeka.

          ja wczoraj byłam w przychodni. Pracuję w rozjazdach i idę do lekarza tam gdzie akurat bytuję - na kartę medyczną od pracodawcy. No i sobie pogawędziłam z panią (akurat nie miała pacjentów a ja weszłam wcześniej niż byłam umówiona) o tym, co się robi jak się chce iść do lekarza w innym województwie niż ma się swojego i co się robi w nagłych przypadkach wieczorno-nocnych, gdy lekarze pierwszego kontaktu już śpią wink I otóż LEKARZ powiedziała mi, że ona-lekarka NIE ROZUMIE na jakich zasadach działają obecnie pogotowia i SORy. A jak lekarz tego nie ogarnia to ja wysiadam.
          • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 16:57
            No ja też nie rozumiem jak lekarz może tego nie wiedzieć. Powinna choćby zapytać kogoś, kto pracuje na SORach, bo to obciach jak diabli. A nocą to się jedzie do nocnej opieki medycznej, każde miasto powinno taką mieć. Niezależnie od województwa. No, chyba że nogę złamiesz albo zawał podejrzewasz to na SOR.
            • spicy_orange Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:16
              koleżanka miała kiedyś taką sytuację, że wieczorem zaczęły jej na skórze wyłazić pęcherze (z płynem w środku) - robiły się coraz większe i większe i zaczęło ich przybywać. Udałyśmy się tramwajem na pogotowie (nie udało się nam znaleźć w necie gdzie jest ten cholerny SOR) i tam (nic się wtedy nie działo, tylko jakiś 1 pan był oprócz nas, też odprawiony z kwitkiem) pani doktor pół godziny opowiadała nam dlaczego na pogotowie nie przyjeżdża się samemu, zamiast rzucić okiem na to cholerstwo i odesłać pod konkretny adres gdzie nas przyjmą (bo gdzieś musi być jakiś dyżur w kilkusettysięcznym mieście, prawda?). Łaskawie nas przyjęła w końcu i ze skierowaniem wysłała w siną dal - jeździłyśmy po mieście od Annasza do Kajfasza, aż się w końcu udało dostać na dyżur dermatologiczny chyba w szpitalu wojskowym.


              > A nocą to się jedzie
              > do nocnej opieki medycznej, każde miasto powinno taką mieć.

              cytat z artykułu z dnia 28.02.2011:


              Duże zmiany czekają też mieszkańców Katowic. Zamiast ośmiu punktów nocnej pomocy będą tylko cztery. Wśród tych, których ofertę NFZ odrzucił, jest m.in. Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe. - Ludzie przyzwyczaili się, że mogą szukać pomocy w naszym ambulatorium na osiedlu Paderewskiego. Teraz będą źli, bo nikt nie lubi takich zmian z dnia na dzień - mówi Jerzy Wiśniewski, rzecznik WPR.

              my właśnie w tym punkcie zaczynałyśmy tułaczkę i stamtąd nas pogoniono, a było to w roku 2010, zanim NFZ wywalił ten punkt z listy punktów pomocy nocnej. Dzięki tobie znalazłam sobie aktualną listę i widzę, że na moim osiedlu jest jeden z tych 4 punktów o których mowa w artykule. Przyda się. Dzięki hrabino smile
        • klubgogo Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 18:44
          Sorry, ale nie jestem babą, która drze japę czy jak to nazywasz. Można się wykłócac o swoje, ale nie trzeba przy tym wprowadzac krzyku i nerwówki.
    • dorek3 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 14:18
      Mam już na sumieniu podanie antybiotyku bez lekarza (albo nawet wbrew zaleceniom przypadkowego pediatry usiłującego leczyć zapalenie ucha) oraz istotna korektę dawkowania. W obydwu przypadkach przyznałam się lekarzowi kontrolującemu i moje postępowanie było słuszne.
      Ale szczerze mówiąc w chorobie Twojej córki nie widzę nic, co wskazywałoby na tak szybka konieczność podania leku. I wcale bym na ten SOR nie leciała, bo naprawdę nic takiego z Twojego opisu nie wynika. Akurat zapalenia gardła potrafią mieć przebieg bardzo burzliwy, z wysoka gorączką i moim zdaniem nawet wskazane jest odczekać aby mieć pewność co do anginy. Angina leczona "dopiero" od 3 doby nie zagraża życiu
      • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 14:28
        Brawo! Tak sie wlasnie buduje antybiotykoopornosc. Lekarz nie przyjal od razu? Duzo ludzi? Perspektywa czekania? Zabawie sie w lekarza.
        • lokitty Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 16.12.15, 14:56
          Przy tym czekaniu i tłumie ludzi to można jeszcze parę dodatkowych infekcji złapać wink.
    • spicy_orange Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 16:15
      > Moja córka ma 4,5 roku. Wczoraj wieczorem skarzyła się na ból gardła promieniuj
      > ący do ucha, ból głowy, no i miała stan podgorączkowy. Do tego obrzęknięte migd
      > ałki i tkliwość pod uchem, powiększone węzły chłonne na szyi, głowie i nieco mn
      > iej w pachwinach.
      > Miałam w domu nieotwarty Augmentin. Poczytałam ulotkę. Było, że jest na zapalen
      > ie migdałków i gardła.

      aaa. zeberko, ja poszłam z takimi samymi objawami do lekarza po tygodniu domowej kuracji (miałam nadzieję, ze mi samo przejdzie, gorączki niet, tylko około max 37,2). Pani mi powiedziała, że to ostre zapalenie zatok i że mam pięknie udekorowane zielonymi glutami wyłażącymi z zatok gardło - stąd ból gardła, głowy i powiększone migdały są, ale wtórnie i leczyć nie należy gardła tylko zatoki. Przykra sprawa bo do tej pory nigdy zatokowcem nie byłam, a to ponoć związek na całe życie crying Tak, że może jednak pochopnie wyskoczyłaś z tym antybiotykiem gardłowym.

      Daj znać co lekarka znalazła i zdrowia dziecku życzę.
      • triss_merigold6 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 16:22
        Augumentin miałam kiedyś przepisany na zatoki właśnie. Współczuję, paskudne do leczenia i ma tendencje do nawracania (mnie wraca zwykle raz w roku).
      • lokitty Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 16.12.15, 14:56
        Augmentin teoretycznie jest też podawany przy zapaleniu zatok i ucha.
    • ardzuna Trzeba było koniecznie podać też lekarza nt. 11.06.11, 16:18

    • nanuk24 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 16:41
      A ja jestem ciekawa, skad wy macie antybiotyki w swoich domowych apteczkach?
      • el_jot Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 16:50
        Ja miałam na tej samej zasadzie co Zebra - kiedyś dziecku lekarka przepisała, ale nie było konieczności podania. Otworzyłam, bo miałam problem z zębem i przez telfon dentystka mi poradziła, żeby zanim do niej przyjadę po receptę, wzięła coś natychmiast.
        A teraz mam antybiotyk, co pozostał po leczeniu psa. Raczej nikomu nie dam go bez polecenia lekarza, leży na półce.
      • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 16:53
        No, bo antybiotyk to trucizna jakaś nie. Coś jak arszenik albo cyjanek. Nie popadajmy w histerię proszę. Zapewniam, że nikt nie łyka antybiotyku codziennie na śniadanie jak wit. C. Jakbyś Nanuk nie zauważyła antybiotyk to też lek i jak najbardziej przydatny.
        • el_jot Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 16:59
          hrabina_murzyna napisała:

          > Jakbyś Nanuk nie zauważyła antybiotyk to też lek i jak n
          > ajbardziej przydatny.
          To lek, ale powinien być przyjmowany tylko na zlecenie lekarza, nie mozna podawać na własną rękę. A Nanuk dziwi się pewnie dlatego, że antybiotyk powinien być zawsze przyjmowany do końca, dlatego dziwne jest, ze komuś zostaje. Jeżeli nie jest przyjmowany do ostatniej tabletki to często bakterie uodparniają się na ten antybiotyk.
          • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:06
            A może ktoś zawsze ma w apteczce antybiotyk. Ja mam zawsze. Co w tym dziwnego?
            • el_jot Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:10
              Dziwne, bo to lek tylko na receptę i powinien być przyjmowany tylko na zlecenie lekarza.
            • nanuk24 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:12
              No mnie to wlasnie dziwi. idziesz do lekarza i on ci wypisuje recepte na antybiotyk, bo musisz domowa apteczke uzupelnic?wink
              • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:20
                smile U mnie w domu nie dziwnesmile W mojej apteczce znajdziecie takie cuda i dziwy, że odlecieć możnatongue_out Ale moja apteczka to wyjątek. Teraz antybiotyk to nie problem, do lekarza chodzić nie muszę. Kiedyś po prostu szłam do swojego lekarza i on mi przepisywał antybiotyk w razie co. Zawsze miałam go w apteczce. U mnie po prostu być musi, szczególnie w okresie letnim i jesiennym, kiedy alergeny nie dają mi żyć. Różnie może być, mogę wyjechać, mogę zachorować w piątek wieczorem i po co miałam latać po przychodniach jak i tak antybiotyk musiałby być wzięty.
                • el_jot Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:26
                  hrabina_murzyna napisała:

                  > Teraz antybiotyk to nie probl
                  > em, do lekarza chodzić nie muszę.

                  Kpujesz w aptece bez recepty?
                  U mnie po
                  > prostu być musi, szczególnie w okresie letnim i jesiennym, kiedy alergeny nie d
                  > ają mi żyć. Różnie może być, mogę wyjechać, mogę zachorować w piątek wieczorem
                  > i po co miałam latać po przychodniach jak i tak antybiotyk musiałby być wzięty.
                  >
                  Od kiedy to alergie leczy się antybiotykami? Ale to nie moje małpy, nie mój interes. Życzę powodzeniawink
                  • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:31
                    Alergii się nie leczy antybiotykiem, ale zapalenie krtani w okresie pylenia alergenów , które po kilku godzinach robi się bakteryjne już tak. Tak, więc każda małpa swój cyrk ma i jakoś musi sobie radzić.
                    • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:53
                      hrabina_murzyna napisała:

                      > Alergii się nie leczy antybiotykiem, ale zapalenie krtani w okresie pylenia ale
                      > rgenów , które po kilku godzinach robi się bakteryjne już tak. Tak, więc każda
                      > małpa swój cyrk ma i jakoś musi sobie radzić.

                      Tiiiaaaa big_grinbig_grinbig_grin

                      Zapalenie krtanii, ktore po paru godzinach robi sie bakteryjne jest naprawde niesamowita przypadloscia, bo akurat bakteryjne jest bardzo rzadkie a i ciekawe jak to sie wie, ze tam juz bakteria po tych paru godzinach i antybiotyk jest potrzebny? Jakies domowe testy specjalne czy zmysly innym nie dane trzeba miec aby to wykryc?big_grinbig_grinbig_grin
                      • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:58
                        najma78 napisała:
                        > Tiiiaaaa big_grinbig_grinbig_grin
                        >
                        > Zapalenie krtanii, ktore po paru godzinach robi sie bakteryjne jest naprawde n
                        > iesamowita przypadloscia, bo akurat bakteryjne jest bardzo rzadkie a i ciekawe
                        > jak to sie wie, ze tam juz bakteria po tych paru godzinach i antybiotyk jest po
                        > trzebny? Jakies domowe testy specjalne czy zmysly innym nie dane trzeba miec ab
                        > y to wykryc?big_grinbig_grinbig_grin

                        No kocham po prostu takie forumowe lekarki. Kocham i uwielbiam. Pozamykajmy SORy, pozamykajmy przychodnie, idźmy na ematkę i zasięgnijmy porady. Toż tu same mądre i szkolone siedzą, wszechwiedzącebig_grinbig_grinbig_grin Oszczędź sobie i nie rób z siebie głupa.
                        • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 18:24
                          hrabina_murzyna napisała:
                          >
                          > No kocham po prostu takie forumowe lekarki. Kocham i uwielbiam. Pozamykajmy SOR
                          > y, pozamykajmy przychodnie, idźmy na ematkę i zasięgnijmy porady. Toż tu same m
                          > ądre i szkolone siedzą, wszechwiedzącebig_grinbig_grinbig_grin Oszczędź sobie i nie rób z siebie
                          > głupa.


                          big_grinbig_grinbig_grin no to jak z ta infekcja krtanii, ktora po kilku godzinach robi sie bakterujna? ja to stwierdzasz? Jakos musisz skoro zazywasz antybiotyk ze swej apetczki ten ''na zas'' big_grinbig_grinbig_grin Tak, glupota ty swiecisz, az porazasz...
                          • 1matka-polka Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 19.09.15, 12:12
                            W sumie, to miałam 2 razy w dorosłym życiu takie zapalenie krtani na tle alergicznym, że myślałam, że się uduszę, wzięłam wtedy antybiotyk i przeszło. Ale potem poszłam po rozum do głowy, odstawiłam alergeny pokarmowe, np. wszystkie produkty mleczne, jak i wołowinę, i parę innych rzeczy i od tego czasu zapalenie krtani, jak również inne upierdliwe objawy alergii to dla mnie historia.
              • peonka Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 19.09.15, 00:57
                Ja w sumie tak miałam, kiedy często chorowałam. Często jeździłam wtedy za granicę i nie chciałam spędzać czasu na szukanie lokalnych lekarzy. Szłam wiec do przychodni w Polsce i mówiłam otwarcie, że chce awaryjny antybiotyk. Przepisywali, co ciekawe nawet powiedzieli, że w takich sytuacjach mogą tylko na 100‰ płatny.
                Użyłam antybiotyku sama raz, w Polsce, kiedy w ciągu kilku godzin zagoraczkowalam do 40 stopni. Nie miałam sily usiąść na łóżku, resztka sil zadzwoniłam na pogotowie, ale powiedzieli, że nie przyjadą. Byłam sama, świeżo w nowym mieście, autentycznie bałam się, że się nie obudzę rano. Wzięłam antybiotyk i po 2 dniach było ok.
                • peonka Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 19.09.15, 01:05
                  Popisalam się, wątek ma 4 lata... Ale to nie ja go odkopałam!
            • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:30
              hrabina_murzyna napisała:

              > A może ktoś zawsze ma w apteczce antybiotyk. Ja mam zawsze. Co w tym dziwnego?

              No dziwne, ja nie mam w apteczce antybiotyku. Jesli zostaje on przepisany to i zuzyty, na wyrost nie. Co do dzieci to juz wogole, dostaje zawsze w plynie, gotowy do uzycia, najczesciej przechowywany w lodowce, nie ma rocznej daty i podobnie jak z nami nigdy na ''w razie pogorszenia''.
              • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:34
                No a ja mam. No i co z tego wynika? Nic, oprócz tego, że się możemy licytować czy antybiotyk można mieć czy nie można na zapas. Prawo nie zabrania to mam.
                • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:43
                  hrabina_murzyna napisała:

                  Prawo nie zabrania to mam.

                  Prawo moze i nie zabrania ale zdrowy rozsadek tak twoj jak i lekarzy, ktorzy przepisuja ci antybiotyki do apteczki czyli ''na zas'' raczej very poor.
                  Antybiotyki to leki na infekcje bakteryjne a te nie sa wcale az tak powszechne, musza byc tez prawidlowo rozpoznane aby wiedziec w jakich dawkach i jaki lek zazyc. Co do alregii to nie slyszalam aby to leczono antybiotykami ale widac cos sie zmienilo.
                  • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:54
                    Umiesz czytać? To czytaj. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zjada antybiotyku jak cukierka, nikt normalny nie leczy alergii antybiotykiem, ale zapalenie krtani, które w kilka godzin staje się bakteryjne już tak. Nie dziwi mnie, że niektórzy ludzie mają antybiotyk na zapas, zwłaszcza przed weekendem, kiedy choroba jest i może się bardzo rozwinąć albo po usunięciu zęba, kiedy w sobotę może być bardzo potrzebny. Za to dziwią mnie paniusie, które z każdą popierdółką zaiwaniają na SOR, bo antybiotyk w apteczce traktują jak cyjanek. Wiele mam leków w apteczce, mogłabym zejść śmiertelnie w przeciągu minuty albo i szybciej, a jakoś żyję, bo mam rozum i ich nie tykam. To, że ludzie mają antybiotyki na zapas i czasami sami podejmują decyzję, że należy go użyć nie znaczy, że są idiotami.
                    • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 18:32
                      hrabina_murzyna napisała:

                      > Umiesz czytać? To czytaj. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zjada antybiotyku jak
                      > cukierka, nikt normalny nie leczy alergii antybiotykiem, ale zapalenie krtani,
                      > które w kilka godzin staje się bakteryjne już tak.

                      Ah, te nieszczesne kilka godzin i taka bakteryjna zaraza. Napisz tylko jak ta bakterie stwierdzasz?

                      Nie dziwi mnie, że niektórzy ludzie mają antybiotyk na zapas, zwłaszcza przed weekendem, kiedy choroba jest i może się bardzo rozwinąć albo po usunięciu zęba, kiedy w sobotę może być bardzo potrzebny. Za to dziwią mnie paniusie, które z każdą popierdółką zaiwaniaj
                      > ą na SOR, bo antybiotyk w apteczce traktują jak cyjanek.

                      Ja nie wiem co to SOR, ale wiem jedno, ze daleko mi do biegania do lekarza z pierdolkami, zwlaszcza w weekend. W ubiegly weekend razem z corka cierpialysmy z powodu bolu miesni, goraczki, biegunki i wymiotow, ale przyjelam i slusznie, ze to wirus, obserwowalam czy sie nie pogorszy jakos drastycznie i dalam czas, ale wg takich uczonych i przezornych paniusi jak ty powinnam miec w apteczce niforuksazyd lub bactrim i zazyc razem z corka w koncu w TV o e-coli na okraglo mowili wiec na co czekac...


                      Wiele mam leków w apteczce, mogłabym zejść śmiertelnie w przeciągu minuty albo i szybciej, a jakoś ży ję, bo mam rozum i ich nie tykam.

                      To po co je masz?

                      To, że ludzie mają antybiotyki na zapas i czasami sami podejmują decyzję, że należy go użyć nie znaczy, że są idiotami.

                      Sa idiotami skoro nie bedac lekarzami i nie majac pojecia o medycynie lecza sie sami antybiotykami.
                      • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 19:00
                        najma78 napisała:

                        > Ah, te nieszczesne kilka godzin i taka bakteryjna zaraza. Napisz tylko jak ta b
                        > akterie stwierdzasz?

                        Ano tak, że od 15 lat każdy, ale to każdy ból gardła w przeciągu kilku godzin staje się już nie tylko bólem gardła a dramatem dla mnie. W te kilka godzin nie mogę przełknąć łyka wody, bolą i zatykają mi się uszy, zatoki dają do pieca tak, że głowę rozsadza, klatka piersiowa boli przy każdym wdechu i wydechu, kaszel mam jak 50-letni palacz, a oskrzela już atakują bakterie, a w nocy przeważnie budzę się nie mogąc złapać oddechu. Stąd wiem, że nie mogę tego lekceważyć. Kilka razy wylądowałam na SORze, bo najzwyczajniej w świecie nie mogłam oddychać. I te kilka razy kosztowało mnie przyjmowanie antybiotyków dożylnie, a i powikłania- bakteryjne zapalenie oskrzeli, krtani, ucha. Przyjemność żadna, więc mogę sobie pozwolić, a nawet muszę raz na rok/dwa lata od razu wziąć antybiotyk i nie doprowadzać do powikłań. Także niektórzy wiedzą kiedy mają katar a kiedy zarazę.

                        > To, że ludzie mają antybiotyki na zapas i czasami sami podejmują decyzję, że na
                        > leży go użyć nie znaczy, że są idiotami.
                        >
                        > Sa idiotami skoro nie bedac lekarzami i nie majac pojecia o medycynie lecza sie
                        > sami antybiotykami.

                        Wg mnie nie są. Idiotą może się okazać lekarz w przychodni, do którego np. ja trafiam przypadkowo z bolącym gardłem i proszę o antybiotyk. Nie da mi antybiotyku i raczej wyśmieje paniusię z chorym gardełkiem, ale za te kilka godzin raczej nie będzie mu do śmiechu jak trafię do niego ponownie. Nie oceniaj innych jednym schematem, słusznym tylko dla ciebie.
                        • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 19:19
                          hrabina_murzyna jestes ewenementem i chodzacym siedliskiem bakteriibig_grinbig_grinbig_grin
                          • dorek3 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 11:34
                            A ty jesteś przemądrzała jak nie wiem co

                            Mam dziecko alergiczne i rozumiem hrabinę. W środę osłuchiwane przez pulmonologa-zdrowe, w piątek gorączka 40 stopni, w niedziele rano początki zapalenia płuc. i antybiotyk. w zasadzie sam przebieg nawet bez osłuchiwania mi wystarczył aby być pewna że mały dostanie antybiotyk.
                            Ty najwyraźniej nie pojmujesz ze swojej odległej perspektywy, że nie wszyscy maja katary, które są wyłącznie katarami.

                            BTW, antybiotyk w apteczce miewam sporadycznie, zwykle jako niewykorzystany.
                            • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 14:25
                              Oj nie, ona chce być najmądrzejsza na forumbig_grin A antybiotyki to samo zło.
                              • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 16:41
                                hrabina_murzyna napisała:

                                > Oj nie, ona chce być najmądrzejsza na forumbig_grin A antybiotyki to samo zło.


                                Alez ja jestem jedna z najmadrzejszych na forum wink a ty wrecz przeciwnie, za to bardzo chcialabys byc.
                                • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 18:44
                                  najma78 napisała:

                                  > hrabina_murzyna napisała:
                                  >
                                  > > Oj nie, ona chce być najmądrzejsza na forumbig_grin A antybiotyki to samo zło.
                                  >
                                  >
                                  > Alez ja jestem jedna z najmadrzejszych na forum wink a ty wrecz przeciwnie, za to
                                  > bardzo chcialabys byc.

                                  Nie pochlebiaj sobie. No, ale skoro ci pomaga to może i nie ma się o co czepiaćbig_grin
                            • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 16:38
                              dorek3 napisała:

                              > A ty jesteś przemądrzała jak nie wiem co


                              Wiem, ale przynajmniej korzystam z profesjonalnych, fachowych zrodel a nie mam glowy pelnej bzdur a to duza roznica.
                              Tiaaa twoje dzieci tez sa takimi specjalnymi przypadkami, a ty domowym lekarzem, zreszta na forum pelno tego.
                              • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 18:50
                                najma78 napisała:

                                > dorek3 napisała:
                                >
                                > > A ty jesteś przemądrzała jak nie wiem co
                                >
                                >
                                > Wiem, ale przynajmniej korzystam z profesjonalnych, fachowych zrodel a nie mam
                                > glowy pelnej bzdur a to duza roznica.

                                A umiesz ty przynajmniej te fachowe źródła odpowiednio zinterpretować i zrozumieć? Zapewne mi odpowiesz, że tak wszak poczucie własnej wartości masz dość wysokie. Szkoda tylko, że tak bardzo musisz je wszędzie udowadniać.

                                > Tiaaa twoje dzieci tez sa takimi specjalnymi przypadkami, a ty domowym lekarzem
                                > , zreszta na forum pelno tego.

                                Nie, jej dzieci nie są specjalnym przypadkiem, a ona lekarzem domowym, bo ty tak twierdzisz. Zapewne jesteś lepszym lekarzem, bo forumowym, a to zawsze stopień wyżej od lekarza domowego. Wszak leczyć przez internet to nawet Kaszpirowski nie umiał.
                      • gosia.w40 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 19:54
                        Ale fajna dyskusja, prowadząca donikąd. Antybiotyki w domu na ogół mam, czasem sama podejmuję decyzję o ich zazyciu. W lutym od kilku dni cos bolało mnie na szyi, podejrzewałam nawet poczatek świnki, ale skoro mogłam jeśc i mówić, czekałam cierpliwie, co będzie dalej, w piątek wieczorem, pogorszyło sie na tyle, że ani jeść, ani mówić, zerknełam do lusterka, a tu na migdale kupa ropy. Grzebię w apteczce, znalazłam ceroxsim, pozostałośc po zapaleniu ucha córki, przejrzałam ulotkę, stwierdziłąm, ze do poniedziałku starczy. Lekarz pochwalił za mądre podejście, stwierdzając, ze przy anginie ropnej antybiotyk konieczny. Podobnych przykładów jeszcze bym kilka w życiu znalazła. Ostatnio, gdy panowała szkarlatyna, zdiagnozowana u dwóch córek- antybiotyk, po dwóch dniach, trzecia te same objawy - najpierw dałam antybiotyk, potem lekarz.
          • nanuk24 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:10
            A Nanuk dziwi się pewnie dlatego, że antybiotyk powinien być
            > zawsze przyjmowany do końca, dlatego dziwne jest, ze komuś zostaje. Jeżeli nie
            > jest przyjmowany do ostatniej tabletki to często bakterie uodparniają się na
            > ten antybiotyk.

            No wlasnietongue_out I nie zdarzylo mi sie nigdy, ze lekarka kaze wykupic lek, ktorego nie musze brac. Owszem zdarzylo sie niedawno, ze wypisala recepte na antybiotyk, ale zastrzegla, zeby jeszcze go nie wykupywac, a poczekac trzy dni. leku nie wykupilam, a recepte zwrocilam lekarce.
            • imasumak Nanuk 11.06.11, 17:38
              Ja niejednokrotnie miałam taką sytuację, że lekarz, zwłaszcza przed weekendem czy świętami przepisywał antybiotyk, ale zastrzegał, żeby go podać tylko, gdyby infekcja nie przechodziła.
              I właśnie takich to okazji antybiotyk zostaje w apteczce smile.
              • nanuk24 Re: Nanuk 11.06.11, 19:11
                Powiem szczerze, ze mnie by bylo szkoda pieniedzy na wykupienie leku, ktorego moge nie uzyc. Kupilabym wtedy, gdybym musiala.
            • triss_merigold6 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 17:55
              Ja mam właśnie z takich niezwróconych, bo co miałabym zwracać receptę?
              Jak jetem u pediatry to proszę od razu o recepty na np. clemastinę, pulneo czy wziewne, żeby mieć w domu i podać w razie potrzeby samodzielnie. Oszczędzam czas sobie i lekarzom. Młody miał to tyle razy podawane przy typowych infekcjach z kaszlem i katarem, że mogę samodzielnie.
              • el_jot Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 18:27
                triss_merigold6 napisała:

                >> Jak jetem u pediatry to proszę od razu o recepty na np. clemastinę, pulneo czy
                > wziewne, żeby mieć w domu i podać w razie potrzeby samodzielnie.

                Ale to nie są antybiotyki.
                • triss_merigold6 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 18:34
                  Ale są na receptę. Ot tak bym nie kupiła w aptece.
                  Swoją drogą to trzeba mieć w cholerę czasu, żeby wracać do lekarza i oddawać mu receptę.
                  • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 19:08
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Swoją drogą to trzeba mieć w cholerę czasu, żeby wracać do lekarza i oddawać mu
                    > receptę.

                    Czasu jak czasu, ale jaki jest cel zasuwania do lekarza z taką receptą. Toż on i tak ją podrze i wyrzuci. To samo można zrobić w domu.
                    • el_jot Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 19:13
                      > triss_merigold6 napisała:
                      >
                      > > Swoją drogą to trzeba mieć w cholerę czasu, żeby wracać do lekarza i odda
                      > wać mu
                      > > receptę.
                      >
                      > Czasu jak czasu, ale jaki jest cel zasuwania do lekarza z taką receptą. Toż on
                      > i tak ją podrze i wyrzuci. To samo można zrobić w domu.
                      >

                      Tego to też nie rozumiem. Najczęściej niewykupione recepty walają się po moich torebkach.
                    • nanuk24 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 19:28
                      lekarza mam po drugiej stronie ulicywink sa lekarze, ktorzy wola miec pewnosc, ze nikt bez ich zgody i wiedzy nie wykupi leku, ktory jest im niepotrzebnytongue_out Kazda moja wizyta w aptece zapisywana jest w systemie i maja czarno na bialym jakie leki i jak czesto je wykupuje.
                      ba! Przy kupnie glupiego syropu na kaszel czy przeziebienie dla dzieci w supermarkecie musze sie wylegitymowac, by mogli sprawdzic z jaka czestotliwoscia je kupujetongue_out

                      A jak ide pierwszy raz do jakiegos lekarza, to robia mi zdjecie i przypinaja do dokumentowtongue_out
                      A po wizycie u dentysty recepcjonistka dwa razy do mnie dzwoni, by sie upewnic, ze zyje, zab ma sie swietnie i mi nie wypadltongue_out

                      A jak moj maz wykupywal morfine w aptece, to musial na nia czekac poltorej godziny, bo oni musieli sprawdzic.

                      Takie to czasy nastaly, kochanawink

                      A wszystkie leki niezuzyte(przeterminowane i te nie przeterminowane, ktorych wiem ze nie zuzyje) oddaje do apteki lub lekarza, ktory prowadzi recykling.
                      • el_jot Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 19:42
                        nanuk24 napisała:
                        >
                        > ba! Przy kupnie glupiego syropu na kaszel czy przeziebienie dla dzieci w superm
                        > arkecie musze sie wylegitymowac, by mogli sprawdzic z jaka czestotliwoscia je k
                        > upujetongue_out
                        >
                        > A jak ide pierwszy raz do jakiegos lekarza, to robia mi zdjecie i przypinaja do
                        > dokumentowtongue_out
                        >> A jak moj maz wykupywal morfine w aptece, to musial na nia czekac poltorej godz
                        > iny, bo oni musieli sprawdzic.

                        Serio, trochę mnie przytkałobig_grin Ale ty chyba w Kanadzie mieszkasz?

                        > A wszystkie leki niezuzyte(przeterminowane i te nie przeterminowane, ktorych wi
                        > em ze nie zuzyje) oddaje do apteki lub lekarza, ktory prowadzi recykling.
                        >
                        To chyba norma już, w Polsce też.
                        >
                        >
                        • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 19:53
                          el_jot napisała:


                          >
                          > Serio, trochę mnie przytkałobig_grin Ale ty chyba w Kanadzie mieszkasz?

                          Ja co prawda nie z Kanady, ale w supermarkecie syropkow bez recepty nie za wiele, dla dzieci wiekszosc dostepna od 6 roku zycia lub 12, wiecej lekow bez recepty niz 2 opakowania kupic nie mozna.
                          Kazda wizyta u lekarza, kazdy przepisany lek oraz kazdy wydany na recepte jest wprowadzany do systemu wraz ze szczegolami kto, z jakiej przychodni go przepisal, komu, w jakim wieku i pod jaki adres. Na ''w razie czego''to ja mam w apteczce paracetamol i ibuprofen dla dzieci i doroslych, antyseptyk, plastry, bandaz i syrop antyalergiczny dla dzieci (kupiony bo byla potzreba) oraz piriton dla mnie, bo czasem nie moge posiedziec w ogrodzie i to wszystko.
                        • ma.pi Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 02:25
                          el_jot napisała:

                          > nanuk24 napisała:
                          > >
                          > > ba! Przy kupnie glupiego syropu na kaszel czy przeziebienie dla dzieci w
                          > superm
                          > > arkecie musze sie wylegitymowac, by mogli sprawdzic z jaka czestotliwosci
                          > a je k
                          > > upujetongue_out
                          > >
                          > > A jak ide pierwszy raz do jakiegos lekarza, to robia mi zdjecie i przypin
                          > aja do
                          > > dokumentowtongue_out
                          > >> A jak moj maz wykupywal morfine w aptece, to musial na nia czekac po
                          > ltorej godz
                          > > iny, bo oni musieli sprawdzic.
                          >
                          > Serio, trochę mnie przytkałobig_grin Ale ty chyba w Kanadzie mieszkasz?
                          >

                          Nie obrazaj Kanady smile. Tutaj czlowieka kupujacego syropek sie nie legitymuje bo to nie przestepstwo smile.


                          >
                          • nanuk24 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 16:12
                            No popatrz, kupowanie fajek i alkoholu tez nie przestepstwo, a jednak musisz przy kasie pokazac ID.
                      • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 19:44
                        nanuk24 domyslam sie, ze nie mieszkasz w PL. Jako pierwsza zadalas pytanie skad mozna miec w domu antybiotyk.
                • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 18:34
                  el_jot napisała:

                  > triss_merigold6 napisała:
                  >
                  > >> Jak jetem u pediatry to proszę od razu o recepty na np. clemastinę,
                  > pulneo czy
                  > > wziewne, żeby mieć w domu i podać w razie potrzeby samodzielnie.
                  >
                  > Ale to nie są antybiotyki.

                  No pulneo to gorszy syf, ten to dopiero moze miec niebezpieczne skutki uboczne.
                  • triss_merigold6 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 18:39
                    Wszystkim w domu pomaga.
                    • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 18:43
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Wszystkim w domu pomaga.

                      smile
                  • el_jot Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 18:43
                    najma78 napisała:

                    >
                    > No pulneo to gorszy syf, ten to dopiero moze miec niebezpieczne skutki uboczne.
                    Wiem. Mojej córka przyjmowała to raz, więcej nie było konieczności. Ciekawe, ze Pulneo tolerowała dobrze, ale Eurespal już nie.
                    • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 18:50
                      el_jot napisała:


                      > Wiem. Mojej córka przyjmowała to raz, więcej nie było konieczności. Ciekawe, ze
                      > Pulneo tolerowała dobrze, ale Eurespal już nie.

                      Producent twierdzi, ze ma dzialanie przeciwzapalne, przeciwalergiczne i rozszerzajace oskrzela. Cudo prawdziwe, tylko dlaczego w wielu krajach w ogole bez licencji?
                      Kolatania serca i przyspieszony puls oraz drzenie to objawy, ktore moga wystapic juz po pierwszej dawce...dziecko moze nawet nie umiec ich opisac.
                      • el_jot Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 18:55
                        Po Eurespalu zauważyłam, że się dziwnie zachowuje, a dałam jej tylko dwie dawki. CZytałam ulotkę, mogłam się zasugerować, ale wolałam dmuchać na zimne.
                      • memphis90 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 21:39

                        > Kolatania serca i przyspieszony puls oraz drzenie to objawy, ktore moga wystapi
                        > c juz po pierwszej dawce...dziecko moze nawet nie umiec ich opisac.
                        Bez przesady, w realnym świecie nie spotkałam dotąd nikogo,kto by miał takie problemy po fenspirydzie. Za to ja na przykład mam tak zawsze po kawie rozpuszczalnej...
                        • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 09:30
                          memphis90 napisała:


                          > Bez przesady, w realnym świecie nie spotkałam dotąd nikogo,kto by miał takie pr
                          > oblemy po fenspirydzie. Za to ja na przykład mam tak zawsze po kawie rozpuszcza
                          > lnej...


                          No a ja wyprobowlam to cudo na sobie i tak wlasnie mialam...zreszta ten lek jest bez licencji w wielu krajach wlasnie ze wzgledu na znikome dzialanie i nieciekawe skutki uboczne. Bylam kiedys ze znajoma i jej dzieckiem u tut. lekarza (tlumaczylam), oni ktotko po powrocie z PL, a dziecko tam zlapalo infekcje (wirusowa jak sie okazalo) i dostalo m.in. eurespal, tut. doktor kazal to odstawic i absolutnie nie uzywac, zdziwil sie, ze cos takiego wogole jest w uzyciu. Niestety jest tak jak i bactrim dla dzieci stosowany przy wielu infekcjach a szczegolnie gornych drog oddechowanych a do tego wielu lekarzy mowi rodzicom, ze to taki polantybiotyk jest... A to kolejny lek, ktory w tzw. zachodniej medycenie jest bez licencji dla dzieci, a stosowany juz tylko do leczenia niektorych schorzen ukladu moczowego. W Pl nadal stosuje sie leki, metody leczenia oraz zabiegi (nie tylko o leczenie katarkow i kaszelkow chodzi) juz dawno zdyskredytowane w swiatowej medycynie. Smutne ale i przerazajace.
                        • danulka22 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 16.12.15, 14:35
                          W takiej sytuacji, jeśli już bierzesz te antybiotyki, to nie wolno zapominać o synbiotyku, który uzupełni bakterie zabijane przez tę terapię. Multilac synbiotyk ma tych dobrych szczepów bakterii aż 9.
                          • memphis90 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 16.12.15, 18:38
                            Och, a ile z tych 9 szczepów ma udowodnioną naukowo skuteczność? Jeden? Żaden? Po co reklamować coś, co w ogóle nie działa?
    • el_jot Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 16:55
      Ja bym nie dała dziecku na własną rękę antybiotyku, sama też bym nie wzięła. Mimo, że mieszkam w dziurze, do szpitala mam 20 km, na pogotowie też 20, to nigdy się nie zdarzyło, żeby dziecko nie było przyjęte, a poza tym, lekarz zawsze wołał nas poza kolejnością.Nie wiem dlaczego musiałaś jechać na SOR, nie ma zwykłej Izby Przyjęć? Z tego co wiem, najpierw się zaczyna od Izby Przyjęć w szpitalu, a oni kieruja jak trzeba na SOR. Tak było z moim mężem,jak podejrzewali zawał.
    • gazeta_mi_placi Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 19:33
      To nic w porównaniu z pewną e-mamą której czteroletnia córka połknęła lekarstwo leczącej się na serce Babci która na forum zastanawiała się czy iść z małą do lekarza czy nie bo "nic jej nie jest, zachowuje się normalnie, może jest nieco senna"...
    • naomi19 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 22:38
      Nie mogę pojąć, dlaczego nie poszłaś z córką do lekarza. No nie mogę.
      Nie podałabym antybiotyku na własną rękę.
      Skonsultowałabym z lekarzem, choćby telefonicznie (jeśli rzeczywiście mieszkałabym na Syberii i najbliższy lekarz byłby oddalony o 220km).
      • rosapulchra-0 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 15:19
        A gdyby był oddalony o 219 km? wink
        • naomi19 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 19:49
          Przede wszystkim musiałabym mieć pewność, że odległość wynosi 219km. I na to przeznaczyłabym wszelie siły, aby to zbadać big_grin Dzieckiem zajełabym się później big_grin
      • nanuk24 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 16:23
        jeśli rzeczywiście mieszkała
        > bym na Syberii i najbliższy lekarz byłby oddalony o 220km).


        tak, bo Syberia to glucha puszcza jesttongue_out
    • i_love_my_babies Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 22:48
      u mojego syna własnie w piątek padiatra stwierdziła wirusowe zapalenie gardła (ma takie białe afty na łukach, ale migdały ok), dostał przeciwwirusowo isoprosine i receptę na antybiotyk "gdyby się pogorszyło", cały dzień przeleżał, przespał, nic nie jadł, nawet pić nie chciał,bolał go brzuch (tak skurczowo), głowa, powiększone węzły, gardło, w nocy po wizycie już miał 40,1 gorączki, nurofen forte (!) nie zadziałał, musiałam robić okłady, dopiero spadła temp.
      dziś już było lepiej, temp. trochę niższa, nie narastająca tak szybko, łatwiejsza do zbicia, zaczął trochę jeść, biegał, szalał - teraz śpi, poci się, czyli jest nadzieja na poprawę

      z antybiotykiem się wstrzymałam, mimo że mam widmo kolejnej cięzkiej nocy, ale czekam do jutra - widzę, że jest już lepiej

      mówiła lekarka, że jest teraz mnóstwo takich wisrusowych zapaleń gardła, z gorączkami wysokimi (przyznam, że ostatnio miał taką gorączkę jakieś 3 lata temu..)

      dla mnie decyzja o podaniu antybiotyku jest bardzo trudna zawsze, myslę, ze trochę spanikowałaś i mogłaś poczekać
    • czar_bajry Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 11.06.11, 23:21
      Ja , kilka razy.
      Dzieci żyją i mają się dobrze. Tylko moje starsze byłysmile
    • ma.pi Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 02:11
      zebra12 napisała:

      > Czy któraś z Was zachowała się tak nieodpowiedzialnie jak ja?

      E tam, 90% polskich lekarzy (i nie tylko polskich) zachowuje sie tak samo. Przepisuja antybiotyki na katar, grype i inne infekcje wirusowe, bez zrobiena anybiotykogramu i na wszelki wypadek.

      Zdrowka dla corki.
      • naomi19 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 09:43
        90% polskich lekarzy (i nie tylko polskich) zachowuje sie tak samo
        Jak można wypisywać takie durnoty?
        Podważasz kompetencje 90% lekarzy?
        To, e Twój jest jakimś nieukiem i nieudacznikiem, nie oznacza to, że 90% lekarzy ma tak samo!
    • zebra12 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 08:28
      Córka poszła na antybiotyk. Po trzeciej dawce nie ma już gorączki, zaczęła jeść i nie boli ją głowa. Węzły chłonne nadal ma powiększone, gardło tez jeszcze nie wygląda dobrze, migdałki tak samo. Schodzi jej zielony katar - ten ma od przeszło tygodnia. Ale widać, że lek działa działa. Jutro idę do lekarza.
      • thaures Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 09:10
        Moja lekarka nieraz przepisywała antybiotyk i mówiła żeby wykupić dopiero, gdy dziecku nie spadnie gorączka czy nie będzie poprawy. Często kupowałam- żeby po prostu mieć. W wakacje zawsze na 2 miesiące wyjeżdżałam za granicę i czas spędzałam na wsi, a syn często chorował na anginy więc wolałam mieć lek pod ręką. Zresztą kiedyś lekarka sama mi wypisała receptę " w razie czego"
        Dwa razy w życiu antybiotyk podałam ( tam-za granicą)- drugi raz nie trafiłam, bo syn miał trzydniówkę ( ale zaczynającą się gorączką jak przy anginie..) Tylko małemu dziecku bałabym się podać antybiotyk bez lekarza.
        Chociaż dostaję sama antybiotyk prawie zawsze przy przeziębieniu, mąż miał je przepisane przy grupie żołądkowej(!)- więc lekarze, przynajmniej u mnie w przychodni- jakoś przepisują je wyjątkowo lekko. Ale z drugiej strony wolę antybiotyk przy przeziębieniu niż dochodzenie do siebie przez tydzień.
        • i_love_my_babies Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 21:48
          Ale z drugiej strony wolę antybiotyk
          > przy przeziębieniu niż dochodzenie do siebie przez tydzień.


          no i właśnie dzięki takim genialnym posunięciom potem ludzi zabija byle bakteria, a inne stają się oporne na leczenie antybiotykami
          • thaures Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 14:19
            i_love_my_babies napisała:
            > no i właśnie dzięki takim genialnym posunięciom potem ludzi zabija byle bakterii
            > a, a inne stają się oporne na leczenie antybiotykami

            Antybiotyk na przeziębienie przepisuje mi lekarz, nigdy o to nie prosiłam. Nieraz nie chce iść do niego-ale mam taki organizm,że przy 37,5 chodzę przy ścianie, bo mdleję. Wiem,że najprościej podać antybiotyk, ale mam się kłócić?
    • kropkacom Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 08:59
      Zrobiłaś co zrobiłaś. Ważne, że stan dziecka się poprawia.

      Ja nie mam antybiotyków na zapas. Chodzę do lekarza i to on podejmuje decyzję i nie przepisuje antybiotyków w razie czego. Gdybym mieszkała gdzieś w środku lasu czy nie mając samochodu na jakieś wsi robiłabym jednak inaczej.

      Przeciw samym antybiotykom nie mam nic. Jak trzeba to daje (po konsultacji lekarskiej) młodzieży bez zastanowienia.

      No i na koniec, co jeśli okaże się, że samodzielnie zaordynowany lek utrudni prawidłowe leczenie przy pogorszeniu stanu?
      • naomi19 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 09:45
        No i na koniec, co jeśli okaże się, że samodzielnie zaordynowany lek utrudni prawidłowe leczenie przy pogorszeniu stanu?
        Cóż, trzeba będzie zwalić na kogoś winę, bo nie sądzę żeby matka wzięła na siebie Z pewnością będzie to polska służba zdrowia, lekarz cham czy NFZ z władzami na czele.
        • zebra12 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 10:36
          Nie mam zwyczaju zwalania winy na kogokolwiek. Z moją lekarką jestem w dobrych stosunkach. Miałam swego czasu przyjaciela rodziny dobrego laryngologa i on wypisywał mi recepty na antybiotyki i inne leki bez daty, żeby mogła w razie czego, bez biegania do niego wykupić. Na szczęście nie było takiej potrzeby. Często jednak dzięki niemu uniknęłam niepotrzbnych pobytów w szpitalu czy powiklań - mogłam szybko podać leki. Miałam nawet w domu zastrzyki p/wstrząsowe, bo istniała niestety ewntualnośc, że dziecko może mieć problemy z obrzekiem krtani w nocy. Miałma rozrysowane gdzie i jak podac zastrzyk. Ani on nie jest osoba nieodpowiedzialną ani ja. Do szpitala mam 800 m.
          Pierwszy raz zdarzyło mi się podac dziecku lek bez konsultacji z lekarzem, do którego jutro idę! Nie uważam tego za poprawne, ale zrobiłam co mogłam, żeby jej nie zaszkodzić. To było mniejsze zło. I widzę, że lek działa. Ciekawe co powie moja lekarka... Pewnie szczęśliwa nie będzie. Dziś córka ma czopy na migdałkach więc jesli je jutro zobaczy, to może az tak bardzo nie będzie zła...
          Gdybym czekała, to pewnie migdałki i gardło byłoby w gorszym stanie, a dziecko męczyłoby się z gorączką i bólem gardła, głowy i stawów.
          A poza tym mówicie, że nic się nie dzieje, gdy się czeka z anginą. Nie jestem specjalistą, ale przecież paciorkowiec wywołujący anginę może zaatakować stawy a nawet mięsień sercowy.
          Owszem, mogła to nie byc angina, ale przecież ilu lekarzy przepisuje antybiotyk na chybił-trafił? Kto robi badania? U nas w przychodni badań się nie robi, tylko ogląda chorego.
          Podsumowując: biję się w piersi, bo nie wolno podawać antybiotyków bez konsultacji z lekarzem, ale na swoje usprawiedliwienie mam to, że wybrałam mniejsze zło, by ulzyc dziecku w cierpieniu. No i na szczęście antybiotyk zadziałał.
          • naomi19 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 11:01
            po 1- to, że antybiotyk "zadziałał" nie znaczy, że jest prawidłowo dobrany i że w ogóle to choroba, na którą się go stosuje. Ale to tak nawiasem.
            Owszem, mogła to nie byc angina, ale przecież ilu lekarzy przepisuje antybiotyk na chybił-trafił? Kto robi badania?
            Nie znam lekarza, który by robił na chybił-trafił.
            Zawsze wypisanie antybiotyku poprzedza BADANIE. Nie jest konieczny za każdym razem wymaz, to tylko opinia forumowych "lekarek". Lekarz ma wiedzę na tyle dużą, by ocenić, jakie to schorzenie i jaki antybiotyk podać, bo wie, jakie bakterie wywołują dane schorzenie. Robienie wymazów tylko spowalniałoby leczenie, choć są przypadki, gdy jest to konieczne.
            I dalej nie mam pojęcia, skoro masz tak fantastyczne kontakty z lekarką, to przecież wystarczył 1 telefon, czy podanie antybiotyku ma sens bez badania czy nie, czy zaryzykować czy nie.
            I nie uważam, że stała się jakaś wielka tragedia, ale po prostu spanikowałaś, rozumiem Cię z 1 strony, ale z drugiej następnym razem konsultowałabym takie sprawy. Byłoby niedobrze, gdyby 100% matek w takich sytuacjach panikowało i zamiast wizyty u lekarza wykupowałoby jakieś pochowane recepty bez daty, co wg mnie skreśla lekarza, bo o takich sytuacjach tu pisano, Ty z kolei jakiś "zapasowy" antybiotyk w szafce smile
            • zebra12 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 11:28
              Nie, ja własnie uważam, że samodzielne dawania antybiotyków to głupota. Pierwszy raz to zrobiłam i ostatni. A jutro lekarz zobaczy dziecko.
            • hrabina_murzyna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 14:31
              naomi19 napisała:

              > po 1- to, że antybiotyk "zadziałał" nie znaczy, że jest prawidłowo dobrany i że
              > w ogóle to choroba, na którą się go stosuje. Ale to tak nawiasem.
              > Nie znam lekarza, który by robił na chybił-trafił.
              > Zawsze wypisanie antybiotyku poprzedza BADANIE.

              Naomi daj już spokój i nie wydziwiaj. każdy lekarz działa tym samym schematem, na anginę to, na oskrzela to, na zapalenie płuc to. Tym bardziej, że obecnie mamy antybiotyki o szerokim spektrum działania. Zapewniam, że na zapalenie górnych dróg oddechowych lekarz jak trzeba wypisze ten sam antybiotyk każdemu dziecku z tą samą chorobą. Twojemu da augmentin, Zebra też dostanie augmentin, ja również. A jakie to BADANIE ten lekarz przeprowadzi, osłucha i do gardła zajrzy? Ano tak zrobi, ale wcześniej zbierze wywiad i przeważnie na jego podstawie przepisze leki. Nie bądź śmieszna i nie przeceniaj cudownego zaglądnięcia w gardło.
              • naomi19 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 19:52
                każdy lekarz działa tym samym schematem, na anginę to, na oskrzela to, na zapalenie płuc to
                To ja pisałam o czymś innym?
                Natomiast wybacz, ale żeby stwierdzić, czy to angina czy zapalenie płuc, to trzeba jednak pacjenta zbadać!
                I nie mówimy tylko o magicznym zaglądnięciu w gardło.
                Nie mam pojęcia swoją drogą co w tym takiego śmiesznego, ale w sumie śmiech to zdrowie, możemy się pośmiać!
              • memphis90 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 21:43
                Zapewniam, że na zapalenie górnyc
                > h dróg oddechowych lekarz jak trzeba wypisze ten sam antybiotyk każdemu dziecku
                > z tą samą chorobą. Twojemu da augmentin, Zebra też dostanie augmentin, ja równ
                > ież.
                Pewnie dlatego, że jest to lek I rzutu przy tym wskazaniu....? A lekarz zobowiązany jest leczyć wg aktualnych zaleceń i standardów.
            • estelka1 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 19:46
              Wiesz, a ja jakoś uważam, że skuteczne leczenie antybiotykami powinno być poprzedzone zrobieniem posiewu i tzw. antybiogramu. Oczywiście mam świadomość, że gdyby czekać aż się wyhodują bakterie, to mija kilka dni, a przez te kilka dni mijają również ostre objawy choroby, co usypia naszą czujność. Praktyka powinna być taka, że pobiera się wymaz, robi posiew, a w międzyczasie, jeśli jest taka konieczność, podaje się "w ciemno" antybiotyk o możliwie najszerszym działaniu. Jest duże prawdopodobieństwo, że trafi się odpowiednio. Jeśli nie, podaje się również potem antybiotyk, który "wyszedł" z badania. Inaczej będziemy mieli nawracające non stop infekcje, w dodatku będziemy się uodparniać na kolejne infekcje. Ale niestety wielu lekarzom szkoda kasy na zlecanie posiewu. I to jest cały problem.
    • douglas.beauty Oslabilas dziecku odpornosc i tyle:-( 12.06.11, 14:59
      Glupio zrobilas ale typowo po polsku. W PL zre sie antybiotyki jak cukiereczki.
      • hrabina_murzyna Re: Oslabilas dziecku odpornosc i tyle:-( 12.06.11, 15:01
        No, tylko w Polsce ludzie są nienormalni. Za granicą to sam cud, miód i orzeszki. Na Twoim miejscu wcale bym się nie przyznawała, że z Polski pochodzę. Schowaj się w tym swoim niepolskim eldorado i nie wychylaj, bo to obciach.
        • douglas.beauty Re: Oslabilas dziecku odpornosc i tyle:-( 12.06.11, 15:09
          hrabina_murzyna napisała:

          > No, tylko w Polsce ludzie są nienormalni. Za granicą to sam cud, miód i orzeszk
          > i. Na Twoim miejscu wcale bym się nie przyznawała, że z Polski pochodzę. Schowa
          > j się w tym swoim niepolskim eldorado i nie wychylaj, bo to obciach.

          nie tylko w PL, w calym bloku wschodnim - bo leki sa nadal tanie, masowo reklamowane a ludzie nie odrozniaja reklamy od informacji. W PL mieszkam znowu od roku ale nadal nie moge sie przyzwyczaic do niektorych glupot. Jak lekomania na przyklad.
          Cudu na zachodzie Europy nie ma, ale dzieci wychowuje sie jednak z duzo wiekszym luzem.
          • hrabina_murzyna Re: Oslabilas dziecku odpornosc i tyle:-( 12.06.11, 15:31
            Aha, no tak, bo Ty uważasz, że są tanie. Ja uważam, że leki nie są tanie, są drogie. I nie tylko w Polsce leki można kupić na stacji paliw. I nie każdy Polak łyka te leki dzień w dzień. Ja nie łykam, przeciwbólowe raz na kilka miesięcy, antybiotyk raz na rok/dwa. Nie generalizuj proszę.
      • douglas.beauty Re: Oslabilas dziecku odpornosc i tyle:-( 12.06.11, 15:04
        oraz paracetamol w kazdej postaci, syropki na kaszel, kropelki...itp..Makabra..
        • anulka.p Re: Oslabilas dziecku odpornosc i tyle:-( 12.06.11, 19:42
          douglas.beauty napisała:

          > oraz paracetamol w kazdej postaci, syropki na kaszel, kropelki...itp..Makabra..


          Zdaje się, ze w Stanach jest największe zużycie paracetamolu, nurofenu, itd. a lekarze biją na alarm, że ludzie garściami łykają prochy to tak, na dzień dobry, na śniadanie.
          Rozumiem, ze dla Ciebie Polska to samo zuo, ale trzymajny się faktów.
          • nanuk24 Re: Oslabilas dziecku odpornosc i tyle:-( 13.06.11, 16:19
            I zdaje ci sie dobrze.
      • ola33333 Re: Oslabilas dziecku odpornosc i tyle:-( 13.06.11, 11:17
        mylisz sie, przy anginie nalezy podac antybiotyk i to przez 10 dni. Tak zalecaja lekarze np. w Niemczech. Wiem bo tu mieszkam i juz ten temat przerabialam na sobie i dziecku.
        • najma78 Re: Oslabilas dziecku odpornosc i tyle:-( 13.06.11, 14:35
          ola33333 napisała:

          > mylisz sie, przy anginie nalezy podac antybiotyk i to przez 10 dni. Tak zalecaj
          > a lekarze np. w Niemczech. Wiem bo tu mieszkam i juz ten temat przerabialam na
          > sobie i dziecku.

          Obecnie nie stosuje sie juz dlugich kuracji antybiotykowych, przeciwnie jak najkrotsze. Nie kazda angina jest wywolana bakteriami.
          • hrabina_murzyna Re: Oslabilas dziecku odpornosc i tyle:-( 13.06.11, 14:38
            Bo obecnie nie ma potrzeby długich kuracji antybiotykowych. Obecnie można zażyć bombę antybiotykową i zakończyć leczenie po 5 dniach. Kiedyś trwało to dłużej. Efekt ten sam.
            • najma78 Re: Oslabilas dziecku odpornosc i tyle:-( 13.06.11, 14:52
              hrabina_murzyna napisała:

              > Bo obecnie nie ma potrzeby długich kuracji antybiotykowych. Obecnie można zażyć
              > bombę antybiotykową i zakończyć leczenie po 5 dniach. Kiedyś trwało to dłużej.
              > Efekt ten sam.

              Co rozumiesz pod okresleniem ''bomba antybiotykowa''?
              • hrabina_murzyna Re: Oslabilas dziecku odpornosc i tyle:-( 13.06.11, 15:11
                Ano najzwyczajniej w świecie dawkę leku. Zamiast 200 przez 10 dni można zażyć 500 przez 5 dni. Efekt taki sam, a trwa krócej.
    • an_ni Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 18:26
      i dobrze zrobilas, ty swoje dziecko znasz najlepiej
      smiesza mnie a wlasciwie przerazaja te mamuski wszech wiedzace ktore nie podaja zapisanych lekow bo na forum napisano ze sa "be"
      • reszka2 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 21:38
        A od kiedy decyzja czy podać lek czy nie zależy od znajomości dziecka?
        Jeżeli tak to rozumiesz, to jest to kretyństwo stopnia wyższego...
        • slonko1335 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 08:35
          reszka2 napisała:

          > A od kiedy decyzja czy podać lek czy nie zależy od znajomości dziecka?

          moim zdaniem zależy jak najbardziej. Lekarz który zna moje dzieci, doskonale wie, że gorączkę przy każdej głupiej wirusówce mają zawsze z kosmosu(powyżej 40 stopni) i są nietomne, córka leży jak kłoda i nie mogę jej podnieść zazwyczaj a temperatura jest trudna do zbicia. Jak są wątpliwości to zleca jakieś badanie lub robi szybki test ale antybiotyku od razu nie zlecił nigdy(poza paciorkowcem w teście oczywisćie).
          Lekarz dyżurny zazwyczaj dostaje paniki na ten widok i wypisuje antybiotyk z miejsca lub kieruje nas do szpitala.
    • irmaaa Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 12.06.11, 21:47
      Skoro się poprawiła, to może rzeczywiście była angina (dla mnie angina jednak też paciorkowcowa, choć mniejsza o nazewnictwo). Jeśli była- augmentin jak najbardziej ok.
      Oczywiście zgadzam się, ze szafowanie antybiotykami jest złe! Nie tyle ze względu na jednostkę, ale z tego powodu,że niepotrzebnie przyjmowane, w niewłaściwej dawce, źle dobrane- powodują uodparnianie się bakterii. Nie wykluczone,że za jakiś czas nie będziemy mieć skutecznych antybiotyków.
      Mimo to, kiedy pomyślę o matce, która z cierpiącym dzieckiem szuka w niedzielę lekarza, który ją przyjmie, siedzi kilka godzin w oczekiwaniu na przyjęcie- jestem w stanie zrozumieć i nie potępiać. Sama mam ten luksus,że w każdej chwili zbadam sobie dziecko i wypiszę receptę- współczuję ludziom, zwłaszcza mamom małych dzieci, które mają utrudniony dostęp do lekarza. Zebro, zdrówka dla Córeczki.
      • pamelia Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 09:47
        Tylko jakoś 90% lekarzy z tzw dyżurów (raz z 2 letnim gorączkujacym dzieckiem przyjął nas gastrolog - akurat jemu przypadł dyżur smile ), izb przyjęć itp. (czyli nie rodzinnych któży znaja pacjenta) na objawy: wysoka gorączka, ból gardła i ucha przepisze dziecku antybiotyk. Augmentin najczęściej lub jakąs inna amoxycylinę. Pacjent przyjechał, dostał antybiotyk więc jest szansa że za kilka godzin nie pojawi się w kolejce znowu i nie będzie robił tłoku.
        KIlka razy jak poszłam prywantnie lekarz chciał "poczekać" na rozwój wydarzeń i zawsze kończyło się silnym zapaleniem ucha. Więc owszem, miewam w apteczce antybiotyk i po konsultacji telefonicznej z lekarzem zdarzyło mi się podać w np. sobotę a w poniedziałek pokazać młodego lekarzowi. Nikt mnie nie ukamienował, w końcu najlepiej znam moje dziecko i jego skłonnośc do chorób.
        Wyobrażacie sobie idealistki, że na SORze lekarz robi dokłądny wywiad, przepisuje leki łagodzące objawy i poleca zjawić się np w niedzielę gdyby poprawy nie było? A może jeszcze bierze posiew?
        Wg mnie Zebro nic złego nie zrobiłas, a na przyszłoś dobrze gdybyś zadbała chociaz o możliwośc kontaktu telefonicznego z lekarzem, który zna twoje dziecko, zanim podasz antybiotyk. A na forum to chyba napisałaś w celu samobiczowania, co smile ?
        • kanga_roo Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 10:15
          a ja w takich sytuacjach dzwonię do lekarza w przychodni. która ma pomoc całodobową - i tu uwaga, mogę zadzwonić do każdej dyżurującej w Poznaniu i okolicy, i pojechać też do każdej. rozmawiam z pediatrą, mówię, co jest, ewentualnie co podałam, pytam, czy przyjechać czy obserwować. często wystarcza.
          awaryjnie mam prywatny numer do pediatry moich dzieci - raz przez sześć lat korzystałam. taki numer telefonu często lekarz ma wypisany na pieczątce smile
          w sytuacji takiej, jak u autorki wątku, czym prędzej poszukałabym pediatry przyjmującego prywatnie - właśnie żeby uniknąć stresu i konieczności decydowania o podaniu leku.
          • gorn73 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 10:51
            autorko topika - zrobiłas to co powinnaś. Trzeba dmuchac na zimne. jesli bakteryjne - to juz leczenie miałas rozpoczęte, jesli wirusowe, no cóż, przynajmniej nie wtarani sie infekcja bakteryjna.
            Pitolenie o wymazach itp mozna między bajki włozyc. zanim wynik bys dostała dzieciak leżałby chory na max.
            mój znajomy lekarz konsekwentnie unikał podawania swoim dzieciom antybiotków (taki kurde postępowy był) - okazało się żw w wyniku nieleczonych antybiotykiem infekcji jedno z jego dzieci utraciło słuch w prawym uchu.
            czy dasz augumentin czy inny duomox - wszystko to i tak penicylina.
            tak czy owak - zrobiłas dobrze.
            • wioskowy_glupek Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 11:06
              Nie no przekomiczny wątek... !

              Nie dalej jak jakieś 2 tyg temu forumowe pieniaczki mało nie nasłały CBA,ABW i CIA na właścicielkę kota, która miała wątpliwości co do uśpienia... A tutaj widzę skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie i praktycznie 100 % przyklasku... LOL...

              Nie wiem jak można podać dziecku antybiotyk jeszcze w przypadku, jeśli nie wiemy jak ten antybiotyk na nie zadziała, bo go przedtem nie brało...
              • kocianna Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 11:15
                Hehe, a w moim obecnym miejscu zamieszkania można się bawić w lekarza ile wlezie, bo antybiotyki, sterydy i hormony sprzedaje się BEZ recepty.
                A ludzie jakoś żyją... I tylko gruźlica się szerzy...

                Ja bym w takiej sytuacji antybiotyku chyba nie podała, no ale ja go nie podaję, nawet jeśli lekarz zaleci. Kiedyś miałam czarną serię zaleceń i teraz 40 razy się zastanowię, zanim coś dam.
                • najma78 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 14:38
                  kocianna napisała:

                  > Hehe, a w moim obecnym miejscu zamieszkania można się bawić w lekarza ile wlezi
                  > e, bo antybiotyki, sterydy i hormony sprzedaje się BEZ recepty.
                  > A ludzie jakoś żyją... I tylko gruźlica się szerzy...

                  Rozumiem, ze mieszkasz, w ktoryms z krajow 3-go swiata? Tak, sa takie miejsca np. Pakistan, Indie tam mozna wszystko kupic bez recepty, ale to bardzo zle.
                  >

                  • ciociacesia moskwa 13.06.11, 15:48
                    smile
                    • carmita80 Re: moskwa 13.06.11, 16:27
                      ciociacesia napisała:

                      > smile

                      Aaaa, to tak jak trzeci swiat, cywilizowanych zasad brak.
                • snakelilith Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 19.09.15, 13:07
                  kocianna napisała:
                  > A ludzie jakoś żyją... I tylko gruźlica się szerzy...

                  Gruźlica w Rosji i na Ukrainie jest w dużej części wynikiem nieodpowiedzialnego obchodzenia się z antybiotykami. To jest choroba, która jest teoretycznie do wyleczenia, dlatego w naszej części Europy nie mamy już z nią problemu. Gorzej jak leczenie się przerwie, nie doprowadza do końca i powstają odporne na antybiotyki szczepy. Oprócz izolacji nie ma wtedy żadnej opcji skutecznego leczenia. A czasy, że ludzi pakowało się do obozów i podawało przymusowemu leczeniu, się skończyły nawet w Rosji.
      • blue.bluebell Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 15:40
        No właśnie, irmaaa, jak powiadają - dobrze mieć w rodzinie lekarza oraz/lub księdza wink

        Ja nie jestem medykiem, ale mam lekarzy w bliskiej rodzinie. Mam niesamowity komfort, wystarczy zadzwonić i już jest badanie i recepta. A no i faktycznie, miewam w domu antybiotyki z długiem terminem przydatności - na zasadzie, niech będzie, żeby nie biegać po aptekach, jak by trzeba podać. Nie lubię nadużywania leków i jestem ostatnia do szastania antybiotykami, ale czasami się po prostu nie da inaczej. Sezonową wirusową infekcję można potraktować objawowo i przeciwzapalnymi, ale już zapalenia zatok czy ropnego zapalenia nosogardzieli tak się nie da, nie ma co czarować.

        Sama bez wskazania lekarza nie podałam antybiotyku nigdy, no ale jak mówiłam, zawsze mam z kim skonsultować, chociażby telefonicznie.
    • izabellaz1 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 11:21
      Nieotwarty Augmentin to jak sądzę pełne opakowanie. Gdyby było faktycznie pełne to wystarczyłoby na 7 dni co 12 h tongue_out
      • dorek3 Re: Podałam dziecku antybiotyk bez lekarza... 13.06.11, 13:19
        A skąd ta pewność? Są różne wielkości opakowania a dawkowanie zależy od wagi i rodzaju choroby- inna dawka jest na zapalenie gardła a inna na zapalenie ucha czy płuc.
    • zebra12 Wróciłam od lekarza 13.06.11, 16:30
      Nawet mnie nie ochrzaniła na szczęście. Powiedział, że to rzeczywiscie angina, że gardło się leczy ładnie i żeby podawać lek do końca tygodnia.
      • kub-ma Re: Wróciłam od lekarza 13.06.11, 19:56
        Czyli skończyło się szczęsliwie.
        A Ty to masochistka jesteś. Tak się spowiadać na forum? smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka