No wiem, temat siwych włosów był przerabiany już x razy, ale chyba głównie w formie pytań "ile miałyście lat jak zaczęłyście siwieć"
Ja pytanie mam inne: jaki macie stosunek do swoich siwych włosów? Farbujecie czy nie?
Zaczęłam siwieć w wieku lat nastu, teraz mam 26 lat i siwych włosów na głowie sporo. Jakoś mnie nie przerażają, głównie dlatego, że specjalnie się im nie przyglądam

- z przodu i na grzywce widzę ich kilka-kilkanaście. Ale jakby się przyjrzeć, to cała głowa poprzetykana tymi siwymi włosami i nie jest to już takie niezauważalne jak kiedyś. Nigdy się nie farbowałam, włosy lubię w takim kolorze jaki mam, boję się, że jak zacznę to już nigdy nie skończę, a włosy będą się coraz bardziej niszczyć.
Jak odbieracie kobiety z siwymi włosami - "ten typ tak ma" czy "nie dba o siebie"?