Dodaj do ulubionych

Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:)

26.06.11, 16:54
Jestem mamą chłopca urodzonego we wrześniu 2005 r, od września będzie uczęszczał do pierwszej klasy. W tym całym ferworze zbierania podpisów w sprawie pozostawienia początku edukacji szkolnej w wieku 7lat dziecka, mam ochotę też zbierać podpisy, ale zupełnie w odwrotnej sprawie. Szlag mnie trafia, jak słucham tych matek, ze szkoły są nieprzygotowane, że przedszkola nie przygotowują, że dzieci niedojrzałe emocjonalnie, że koniec dzieciństwa. Co co Wy do cholery przez te 6 lat robiłyście z dziećmi? Najczęściej tak mówią matki, których dzieci nie rozpoczęły przygody z przedszkolem w wieku 3 lat, ale 4, lub co gorsza od zerówki... O reformie było wiadomo od dawna. Ja z mojego dziecka nie zrobiłam ciapy, było dzieckiem, ale starałam się przez te 2 ostatnie lata zrobić z niego przyszłego ucznia. Nie znaczy to, że czyta, czy pisze, bo tego nauczy się w szkole zgodnie z nową podstawą programową, ale też nie wołałam za nim "Kacpysiu", czy jeszcze gorsze zdrobnienia, nie siedział ze mną na ławce na placu zabaw, gdy inne dzieci się bawiły. To od Was zależy, czy dziecko będzie dojrzałe do szkoły, czy nie. I mam nadzieję, ze moja 4 letnia córka tez pójdzie do szkoły za 2 lata.
Miało być kontrowersyjnie, mam nadzieję, ze nikogo wprost nie obraziłam, ale kurcze, wkurza mnie to gadanie.
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 16:58
      Obraziłaś. A co więcej chciałaś obrazić. I chociaż jak popieram reformę to jak Twoim zdaniem trzeba przygotować dziecko? Pisałam już kiedyś, są dzieci gotowe i niegotowe. Dlatego polecam poradnię i wybór dobrej szkoły. To drugie jak się da oczywiście.
      • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:02
        Eeee tam, obraziławink
    • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:01
      Wszyscy, ale to wszyscy nauczyciele i pedagodzy, z którymi rozmawiałam twierdzą, że baaardzo ryzykowne jest posyłanie dziecka z drugiej połowy roku wcześniej do szkoły. Były to nauczycielki przedszkola, nauczania wczesnoszkolnego, wykładowcy pedagogiki rożnorakiej. Więc nie bądź taka pewna, że twój syn tak sobie świetnie da radę, jak sobie tego życzysztongue_out
      Moja córka też idzie wcześniej, ale jest ze styczniatongue_out
      • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:18
        No to odroczy i przeniesie do przedszkola. Bo nie wiem czy wiesz ale taka mozliwośc istnieje i jest praktykowana.
        • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:26
          Wiem,że taka możliwość istnieje. Też biorę ją pod uwagę.
          • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:29
            Tylko, że autorka jest tak przekonana, że jej syn sobie na pewno poradzi, bo przecież przygotowywała go już od urodzenia, że odroczenie w jej sytuacji raczej nie wchodzi w grę. Ona będzie się zapierała nogami i ręcami, co by dziecko pchać na siłę. Poczytaj co napisała.
            • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:32
              Czytałam. Emocje nią szarpią. No ale sporo racji ma. Wiele gotowych i dojrzałych sześciolatków bedzie zapychac przedszkola.
          • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:30
            Ja "tyły" w przedszkolu zabezpieczyłam wink
      • mdere Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:08
        Ja poszłam do pierwszej klasy w wieku 6 lat, jestem z końcówki roku. A były to zamierzchłe czasy i normalny program nauczania. Mimo że nie chodziłam do przedszkola (tzn zaliczyłam 2 miesiące w 3-latkach i mnie wywalili, bo moja mama nie znalazła pracy) ani zerówki, to dawałam sobie świetnie radę. ALE ja od dzieciaka byłam samodzielna, można mnie było zostawić z każdym i nie było to dla mnie problemem. Czytać i pisać nauczył mnie dziadek ja miałam 3 lata.

        Nieco się dziwię autorce tego wątku, że jest taka pewna iż dziecko sobie poradzi, bo je przygotowywała do szkoły. A jednak czytania i pisania nie nauczyła. Nie bardzo zatem rozumiem na czym te przygotowania polegały. tongue_out
        • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:10
          Kiedys dzieci uczyły się czytac i pisac w zerówce, teraz iuczą się tego w pierwszej klasie. dziecko nie musi umiec czytac idac do pierwszej klasy.
          • mdere Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:20
            Fakt, nie musi. Ale chyba dobrze, jeśli potrafi. Zawsze będzie mu chociaż z tym łatwiej.
            • pade guzik prawda 27.06.11, 08:38
              moje dziecko nudziło się w pierwszym półroczu strasznie, własnie dlatego, że umiała czytac i pisać
    • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:14
      I mam nadzieję, ze moja 4 letnia córka tez pójdzie do szkoły za 2 lata.

      Będzie musiała, nawet jak kompletnie się nie będzie nadawałatongue_out
      • saga55-5 kasia.... 26.06.11, 17:19
        Skoro twoje dziecko tak jest super przygotowane do szkoły, to czemu do zerówki nie posłałaś go już w ubiegłym roku ?
        Z moją córa chodziło dziecko 5-letnie
    • nutka07 Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:16
      Bardzo kontrowersyjnie.
    • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:17
      Mnie w tej całej akcji drażni juz nie tylko to że szesciolatki to maluchy ( tfu, co za okreslenie) ale to że obowiązkowe przedszkole dla pięciolatków to zamach na prawa rodzicielskie. Ci aktywisci zapetlili sie i zamiast powalczyc o wyposażenie szkół to robia panike jak to dzieci z rodziny się wyrywa i jaka krzywde im robi.
      Jakos nie łaska wspomniec że dziecko mozna odroczyc i nie sa to skomplikowane procedury a w przedszkolu zgodnie z prawem takie dziecko i do ósmego roku zycia może byc.
    • czar_bajry Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:22
      kasiamel w 100% się z Tobą zgadzam.
      To rodzice są nieprzystosowani aby posłać swoje malutkie dziecko do szkołytongue_out
      • mamaemmy Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:53
        e tam,nie znasz sięsmile
        Poznaj może jakieś 100 dzieci i wtedy dawaj ocenę.A nie pod kątem dwóch dzieciorów i to w dodatku swoich.
        Ja nie oceniam wszystkich szesciolatów pod katem mojej Emki,która wiekszosc zadań wykonuje szybko i bezbłednie-a inne szesciolatki nie.
        Za to emocjonalnie nie nadaje sie do pierwszej klasy i bedzie w zerówce.Mam orzeczenie od dwóch poradni-pod względem inteligencji się nadaje,emocjonalnie-nie za bardzo.
        I uwierz mi,poswiecam dziecku duzo czasu i bynajmniej nie robie z niej ciapy.Po prostu kazde dziecko jest inne.Kiedys to zrozumiesz.
        • czar_bajry Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 23:43
          I uwierz mi,poswiecam dziecku duzo czasu i bynajmniej nie robie z niej ciapy.

          No nie wiem, zamiast poświęcać czas dziecku to Ty interesujesz się ile kto może wypićtongue_out
          • mamaemmy Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 27.06.11, 08:25
            czar_bajry napisała:

            > I uwierz mi,poswiecam dziecku duzo czasu i bynajmniej nie robie z niej ciapy.
            >
            > No nie wiem, zamiast poświęcać czas dziecku to Ty interesujesz się ile kto może
            > wypićtongue_out

            big_grin ciężko poświęcac czas dziecku jak go nie ma w domu..
    • kozica111 Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:26
      Nie jestem zaangażowana emocjonalnie w temat bo mam zupełnie małe dziecko.Obserwując i słuchając jednak co moja bratanica mówi o swojej szkole - teraz 2 klasa to się zastanawiam czym się ta szkoła różni od przedszkola; nie ma mowy by dostać dwóję - co najwyżej pani napisze; "nie dość dobrze" , dzieci nie muszą kisnąc w ławkach tylko zajęcia na "wolnej przestrzeni"....żyć nie umierać; jak sobie przypomnę z jaką satysfakcją nauczycielka postawiła mi dwóję w 1 klasie lat temu już niedługo 30 za to że zapomniałam odrobić pracę domową /trzeba było narysować rzodkiewki, hehehee/ to zadyszka której dostają rodzice w temacie zerówkowo/pierwszoklasowym wydaje mi się przesadzona.
    • nikorason Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:48
      Reforma jest tak pomyślana, że schody zaczną się w czwartej klasie big_grin. A co do przystosowania sześciolatków, to owszem dzieci są w większości przygotowane do szkoły, ale czy szkoła jest na nie przygotowana to już inna kwestia smile.
      • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 17:52
        Schody zawsze zaczynały się w czwartej klasie, zadna to nowość.
      • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 18:02
        Zawsze było dziecku trudno w czwartej klasie. Teraz też. Reforma nie ma tu nic do rzeczy.
        • kozica111 Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 18:10
          Co jest w 4 klasie straszneg? Serio nie pamiętam...
          • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 18:13
            Za moich czasów zaczynał sie rosyjski, biologia, historia. Każda lekacja z innym nauczycielem.
            ZPT było z podziałem na płeć.
            • kozica111 Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 18:15
              Aaaa, w tym sensie.
              • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 18:21
                Dzieci do czwartej klasy siedziały z jedną panią w jednej sali, w czwartej klasie przechodzą najczęściej na wyższe piętro i chodzą od klasuy do klasy. Pewnie, że nie wszędzie, ale nadal chyba tak jest. Muszą się na nowo aklimatyzować do zmian. Każdy przedmiot to nowe wymagania, całkowicie nowi nauczyciele. Wiele dzieci, które w klasach I-III były chwalone za naukę, w czwartej klasie sobie po prostu nie radzą.
            • attiya Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 18:58
              sory ale rosyjski był od piątej klasy
              • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:03
                Teraz jest od czwartej, niestety.
              • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:23
                Ja miałam od czwartej, może jakis eksperyment to był ale od czwartej.
      • nikorason dlaczego czwarta straszna? 26.06.11, 18:23
        Moje przemyślenia dotyczące czwartej klasy opieram na rozmowach z nauczycielkami czwartych klas, które zawsze narzekały, że dzieciaki wolno piszą, robią błędy ortograficzne, zapominają o pracach domowych itp. Teraz będą miały dzieci rok młodsze, które ze względów rozwojowych będą pisały jeszcze wolniej big_grin.
        • nikorason Re: dlaczego czwarta straszna? 26.06.11, 18:26
          I dodam jeszcze, że owszem obniżono poprzeczkę w pierwszej klasie, ale w czwartej już nie. Dzieci maja bezboleśnie przeskoczyć rok rozwojowy.
          • el_jot Re: dlaczego czwarta straszna? 26.06.11, 18:39
            No właśnie nie bardzo to rozumiem. Przecież podstawa programowa w czwartej klasie musi zakładać to czego dzieci zdążyły się nauczyć w kl. I-III.Wiadomo, że dochodzi przyroda, historia, często drugi język, ale to są w stanie opanować przeciętnie zdolne dzieci, niezależnie czy poszły do szkoły mając 6,8 lat czy siedem. To zależy od pracowitości i zdolności dziecka, a nie wieku, w jakim poszły do szkoły.
            • nikorason Re: dlaczego czwarta straszna? 26.06.11, 18:50
              No chyba jednak nie do końca zależy to od pracowitości dziecka? Piszesz tak kategorycznie od czego to zależy, skąd ta wiedza?
              • el_jot Re: dlaczego czwarta straszna? 26.06.11, 19:02
                Napisałam od zdoloności i pracowitości, dodam jeszcze od zaangażowania rodziców i nauczycieli.
                • nikorason Re: dlaczego czwarta straszna? 26.06.11, 19:05
                  I twierdzisz, że wiek rozwojowy nic tu nie ma do rzeczy?
                  • el_jot Re: dlaczego czwarta straszna? 26.06.11, 19:17
                    Pewnie trochę ma, ale nie aż tak, jak się niektórym wydaje i jakby chcieli. Jestem ciekawa jak wygląda podstawa programowa w czwartej klasie w porównaniu do klas I-III.
                  • to_nie_my_toniemy Re: dlaczego czwarta straszna? 27.06.11, 00:00
                    No i właśnie dla mnie tu leży problem. Dziecko jest w stanie "przyswoić" wiedzę ale czy Zrozumieć?
                    Czym innym jest nauczyć sie na pamięć-bo tak test każe a czym innym ogarnąć.
            • paszczakowna1 Re: dlaczego czwarta straszna? 27.06.11, 09:06
              > Wiadomo, że do
              > chodzi przyroda, historia, często drugi język, ale to są w stanie opanować prze
              > ciętnie zdolne dzieci, niezależnie czy poszły do szkoły mając 6,8 lat czy sied
              > em. To zależy od pracowitości i zdolności dziecka, a nie wieku, w jakim poszły
              > do szkoły.

              Ale zauważyłaś, że jedyne, co ta "reforma" robi, to skraca nauczanie początkowe z czterech lat do trzech? Jak to ma nie wpłynąć na wykształcenie dzieci?

              Mnie się też kiedyś wydawało, że chodzi o to, żeby dać pięciolatki do zerówki (i tam uczyć je liter, czytanie i podstaw arytmetyki). Niestety, myliłam się.
            • iwles Re: dlaczego czwarta straszna? 27.06.11, 12:02

              el-jot,
              no więc z tym programem klas I-III jest chyba cos nie tak.
              Klasa I - to to samo, co wcześniejsza zerówka, a klasa II i III ma objąć program dawniej realizowany w ciągu trzech lat. Gdzieś musi pójść coś po łebkach, dzieci będa albo mniej przygotowane do klasy IV, albo gdzies będa miały przeładowany materiał, ale raczej wchodzi w grę ta pierwsza ewentualność.
              W nauczaniu zintegrowany gdzies się "zgubił" jeden rok nauki.
          • gertruda.k Re: dlaczego czwarta straszna? 28.06.11, 04:41
            Polecam zapoznanie się z zakresem programowym klas 1-3 i 4-6 na stronach MEN.
            Obecne klasy 3 właściwie już 4 (idące jako ostatnie starym programem), a także reszta podstawówki mają już zmieniony program w stosunku do tego co było 30 lat temu. Wtedy np. ułamki były już w klasie 3, obecnie stary program zakłada przerabianie ułamków dopiero na końcu klasy 4. Tabliczka mnożenia starej podstawie cała do opanowania w klasie 2, nowy program - klasa 3.
            Dzieci "idące" nową podstawą programową działania w słupkach będa poznawać dopiero w klasie 4, obecnie dodawanie, odejmowanie ,mnożenie i dzielenie w słupkach w klasie 3. itd...
            • paszczakowna1 Re: dlaczego czwarta straszna? 28.06.11, 11:56
              > Obecne klasy 3 właściwie już 4 (idące jako ostatnie starym programem), a także
              > reszta podstawówki mają już zmieniony program w stosunku do tego co było 30 lat
              > temu. Wtedy np. ułamki były już w klasie 3, obecnie stary program zakłada prze
              > rabianie ułamków dopiero na końcu klasy 4. Tabliczka mnożenia starej podstawie
              > cała do opanowania w klasie 2, nowy program - klasa 3.
              > Dzieci "idące" nową podstawą programową działania w słupkach będa poznawać dopi
              > ero w klasie 4, obecnie dodawanie, odejmowanie ,mnożenie i dzielenie w słupkach
              > w klasie 3. itd...

              Tragedia. I totalna głupota. Już i tak zaprzepaściliśmy to, co było DOBRE w edukacji PRL-owskiej: wysoki poziom matematyki (Polacy i Rosjanie mieli pod tym względem świetną markę na Zachodzie), a teraz staczamy się jeszcze bardziej. Przecież tego brakującego roku się nie nadrobi, ani w gimnazjum, ani w liceum. Wytnie się tylko jeszcze więcej.

              Cholera, czy ja mam emigrować, żeby moje dziecko miało normalną, pełną edukację? Co to za "reforma" polegająca na skróceniu o rok czasu nauki?
    • gk102 Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 18:15
      Moje starsze dziecko poszło do szkoły w wieku 7 lat 9 m-cy - drżałam bo sama wychodziła z domu, z kluczem na szyji, sama wracała my w pracy. Młodsza z XI 2006 r (urodzona w 29 tc 3 m-ce za wcześnie), pójdzie do szkoły w wieku 5 lat i 10 m-cy i zderzy się w szkole z twoim SUPERDZIECKIEM rok starszym, a nawet z kolegą 2 lata starszym. Dodam, że moja jest najmniejsza w grupie, najdrobniejsza, chodzi do przedszkola od 2,5 roku TWOJE wizje rozpoczynania nauki od żłobka. Gratuluję superdzieci!
      • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 18:24
        Moje starsze dziecko poszło do szkoły w wieku 7 lat 9 m-cy - drżałam bo sama wy
        > chodziła z domu, z kluczem na szyji, sama wracała my w pracy.

        Przecież miała prawie 8 latbig_grin Bez przesadywink
      • mamamilenki2 Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 27.06.11, 08:56
        Moja córka urodziła się pod koniec grudnia 2006 r . Rozważam odroczenie...
      • klawiatura_zablokowana Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 28.06.11, 13:33
        Jejku jejku ja poszłam do szkoły w wieku 6 lat, od 7 r. ż. wędrowałam do niej sama z kluczem na szyi, a od 8 r.ż. brałam czynny udział w zmywaniu i przygotowywaniu obiadu tongue_out

        Superdzieckiem, o ile potrafię stwierdzić, nie byłam :]
    • klubgogo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 18:22
      Nic kontrowersyjnego w Twojej wypowiedzi nie ma. Jestem matką dziecka, które od 11 m-ca było w złobku, teraz w przedszkolu, nie jest wychuchane i wydmuchane, po placu zabaw chodzi gdzie chce i jak chce, nie mówię do dziecka niuniu i nie rozczulam nad każdym upadkiem i zadrapaniem. Ale to moje dziecko jest z końca roku i jakoś nie bardzo sobie wyobrażam 5-latkę w szkole, tak, we wrześniu to dziecko będzie miało zaledwie 5 lat i 9 miesięcy. I jakkolwiek emocjonalnie będzie rozwinięte, a pewnie będzie po kilku latach w placówkach, to będzie to jeszcze 5-latek, rocznikowy 6-latek.
    • odcienie.szarosci a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 18:52
      dziecinstwasmile?

      Mnie rodzice chcieli wyslac do szkoły kiedy miałam 6lat. Bylam bardzo zdolnym dzieckiem. Zapytali mnie o zdanie, ja chciałam zostac z kolezankami i poszłam w wieku 7latsmile. Uwazam z perspektywy czasu, ze to była bardzo dobra decyzja. Mam kolezankę ktora wczesniej poszła do szkoly, konczy stomatologie. Ma 23lata niedlugo pojdzie na staz i do pracy. Bardzo zaluje, chcialaby dluzej postudiowacwink. I co sie rodzicom tak spieszy? zeby te dzieciaki szybciej do tej pracy szły?po co tak pedzic z ta edukacja?.Ja wole zeby moje dziecko poszło kiedys do szkoly, normalnie w wieku 7lat. Do zerowki je posle, a wczesniej ewentualnie jakies domowe przedszkole(4-5 dzieci). Moze nie pojdzie do przedszkola tylko dziadkowie beda sie opiekowac. Jak dziecko jest zdolne, to brak przedszkola w niczym nie przeszkadza. Ile to ja mam kolezanek, ktore nie chodziły do tej instytucji i bardzo dobrze sobie radza w zyciu.
      • nikorason Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 18:57
        To znaczy, że będziesz odraczać swoje dziecko? Teraz już będzie obowiązek szkolny obejmował wszystkie sześciolatki...
        • odcienie.szarosci Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 19:00
          To nawet nie wiedziałam. Powiem szczerze, ze moim zdaniem bezsensowny pomysłwink. A zerowka dla 5latkow tez obowiazkowa?
          • nikorason Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 19:01
            Tak
          • odcienie.szarosci Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 19:04

            Wariactwosmile. Moze juz 3 latki poszlijmy do szkoły? uczmy ich 10obcych jezykow OBOWIAZKOWO, spiewu, tanca, squash'a- teraz to taaaakie modne!, tenisa, gry na pianinie. Produkujmy młodych geniuszów. Wypełniajmy szpitale psychiatryczne pacjentami!
            https://www.suwaczki.com/tickers/c55f43r8zos8ma01.png
            • nikorason Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 19:06
              big_grin
            • przeciwcialo Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 19:27
              A nie, nie. Ten milion zajęc dodatkowych to rodzice wykupuja juz w pzredszkolu a potem krzycza o zabieranym dzieciństwie. Dziecko do edukacyjnego pługa zaprzagaja w maluchach ale szesciolatek to juz uczyc się nie może.
              • odcienie.szarosci Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 19:35
                Czyli teraz 5latki beda szly wczesniej do szkoły? jak od 6lat szkoła obowiazkowa? nie no szalenstwobig_grinbig_grinbig_grin
                • przeciwcialo Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 19:37
                  Pięciolatki maja obowiązkowy rok przedszkola. No ale to podobno wyrywanie dzieci z domu rodzinnego i krzywda wink. Nie wiem jaka to krzywda bo wszystkie znajome pięciolatki i tak chodza do przedszkola.
                  • duzeq Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 27.06.11, 11:39
                    No dobrze, w Holandii istnieje nakaz obowiazkowego wysylania dziecka do czegos w postaci "szkoly" od 4 roku zycia.
                    Zaprawde, nic sie tym dzieciom nie dzieje.
                    • odcienie.szarosci Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 27.06.11, 11:51
                      "cos w rodzaju szkoły" to to szkoła czy nie szkoła? zapewne nie

                      i nie porownuj holenderskich warunkow do polskich, polacy zrobili bum na holondie w celu zarobkowym, bo u nas jak widzisz nie potrafi rzad zadbac o godne wynagrodzenie to myslisz, ze zadba o 6latki w szkołach?
                      • duzeq Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 27.06.11, 13:06
                        Ale co ma piernik do wiatraka? Jakie bum na Holandie? To nie RZAD ma zadbac o twoje wynagroszenie, tylko ty sama.

                        To jest cos w rodzaju szkoly, bo oczywiscie 4-latki nie siedza w rzedach pare godzin i nie ucza sie liter. Niemniej jest obowiazkowe czyli musisz brac wszelki poprawki na to, ze dziecko nie moze opuszczac zajec bo tak i to sa czesto szkolki kolo normalnych szkol. Emocjonalnie dzieciom jakos nic sie nie dzieje, wiec tutaj 6-latkom tez sie nic dziac nie powinno.
            • olena.s Chwila, chwila 27.06.11, 11:50
              W systemie brytyjskim do pierwszej klasy idą pięciolatki, a wcześniej jest coś, co się zdaje się nazywa "reception year" czy jakoś tak, więc edukacja obowiązkowa startuje wieku lat czterech. Nie widzę wielkich strat umysłowych z tego powodu, ale może mam mały materiał do obserwacji..
              • odcienie.szarosci Re: Chwila, chwila 27.06.11, 11:55
                a co ty porownujesz polske do uk? po co wyjezdzałas do uk? pewnie w celu zarobkowym..u nas na wszystko brak pieniedzy, na 6latki w szkołach i odpowiednie warunki tez. Moze tak rzad by zadbał zeby młodzi ludzie nie musieli uciekac za granice aby pracowac? zamiast zawrcac sobie głowy 6latkami
                • olena.s Re: Chwila, chwila 27.06.11, 12:21
                  Ja nie porównuję PL do UK (zresztą mieszkamy gdzie indziej, a dziecko w systemie amerykańskim, wiekowo bliższym nowemu polskiemu, brytyjski startuje jeszcze o rok wcześniej) tylko zwracam uwagę, że dzieci znacznie młodsze są - jak mi się wydaje pod wpływem obserwacji - gotowe do rozpoczęcia nauki czytania/pisania/liczenia/obserwacji itd wcześniej, niż nawet po obecnej reformie.
                  • odcienie.szarosci Re: Chwila, chwila 27.06.11, 16:02
                    Dobra, dobra ale tu jest POLSKA i BIEDDDDDDDDDDAAAAAAAAAAA!!! ktora az piszczy. Myslisz, ze mozna porownywac amerykanskie szkoły do naszych?? tam pewnie super wyposazone szkoły, dzieci kilogramowych ksiazek nie nosza, maja szafki, lekcje odrabiaja tylko i wylacznie w szkole! a u nas? pamietam jak mi w 1 klasie zadawano jakies zadania domowe tak wiec dzieciaki maja rok mniej dziecinstwa. Tam sa specjalisci, ktorym panstwo odpowiednio płaci za obserwacje tych jeszcze młodszych dzieci, tutaj jest polska w której nauczyciele zarabiaja grosze, szkoły sa na marnym poziomie, a zajecia tylko teoretyczne zero praktyki. Beda sie tylko na pamiec uczyc, zreszta wydaje mi sie, ze dzieci na tym nie skorzystaja tylko szybciej pojda do iprodukcjidla panstwasmile rok dluzej beda pracowacsmilei tym to sie tylko rozni. Zadne wyrownywanie szans miedzy biednymi, a bogatymi. Kolejny niewypał jak GIMNAZJUM!smile wiem bo sama tam chodziłam, a niczego sensowenego nie wyniosłam. Tylko młodziez zamknieta w jednym budynku w jakze trudnym wieku
                    • baltycki Re: Chwila, chwila 27.06.11, 17:50
                      odcienie.szarosci napisała:

                      > dzieci na tym nie skorzystaja tylko szybciej pojda do iprodukcjidla panstwasmile
                      Panstwo ma nadmiar obywateli do produkcji. O bezrobociu dziewcze slyszalo?

                      > rok dluzej beda pracowacsmile
                      Owszem, i dzieki temu beda miec wyzsza emeryture.
                      Inne kraje podnosza wiek emerytalny (do 67 lat), skracaja dlugosc nauki do matury z 13-tu lat do 12-tu (Niemcy) aby wydluzyc czas pracy, a co za tym idzie, aby emerytury byly wyzsze, aby zmienic proporcje osob zatrudnionych do osob pobierajacych renty, emerytury.
                      Dziwne, prawda?
                      • odcienie.szarosci Re: Chwila, chwila 27.06.11, 18:53
                        to tylko pobozne zyczenie i tak nie beda miec wyzszych emerytur, taka prawdasmileto panstwo podupada. Maleje siła nabywcza złotówki, rosna ceny, pensje sa niskie. I wydluzenie pracy i tak nic nie da
                        • odcienie.szarosci Re: Chwila, chwila 27.06.11, 18:55
                          Moj narzeczony robi w polsce specjalizacje, ja urodze koncze studia i z kraju uciekamysmile tu bedzie coraz gorzej
                          • sniyg Re: Chwila, chwila 27.06.11, 19:40
                            odcienie.szarosci napisała:

                            > Moj narzeczony robi w polsce specjalizacje, ja urodze koncze studia i z kraju u
                            > ciekamysmile tu bedzie coraz gorzej

                            Szkoda tylko, że ten biedny kraj przed wyjazdem razem z narzeczonym wycyckacie.
                            • odcienie.szarosci Re: Chwila, chwila 27.06.11, 20:19
                              tak jak on wycyckuje kazdego dnia moich rodzicow, rodzinesmile podatki, ceny w gore, zarobki w dolsmile
                              • joxanna Re: Chwila, chwila 27.06.11, 21:17
                                A do jakiego kraju jedziecie? Cóż to za legendarny kraj, w którym nie ma podatków, ceny są niskie, a zarobki wysokie? Z tego, co się orientuję, wszystkie takie kraje przeszły do historii jakieś 30 lat temu.
                      • anorektycznazdzira Re: Chwila, chwila 27.06.11, 19:22
                        Ależ nic w tym dziwnego. Jak spróbują przesunąć wiek emerytalny albo chociaż uciąć emerytalne przywileje branżowe (aby zmienić proporcje osób zatrudnionych do osób pobierających renty, emerytury) mają bankowe rzucanie cegłami w jakieś ministerstwa i/lub sejm. Matki z dziećmi tego raczej nie zrobią.
      • asia_i_p Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 19:15
        To bardzo zależy, jak się losy ułożą. Ja w wieku 23 lat wyszłam za mąż i bardzo żałowałam, że mam przed sobą jeszcze 2 lata studiów - już chciałam dorosłego życia.
        Moje dziecko idzie wcześniej, żeby uniknąć tłoku w przyszłym roku i dlatego, że jest bardzo zdolne, a ja nie chcę, żeby mu było za łatwo. Mój mąż i ja całą podstawówkę przeszliśmy na zdolnościach, praktycznie się nie ucząc i przejście do liceum było lekkim szokiem. Lepiej, żeby nauka od początku stanowiła dla dziecka pewne (choć nie za duże) wyzwanie, wtedy nauczy się uczyć się.
        • odcienie.szarosci Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 19:28
          Myślę, ze gdybym poszła w wieku 6lat do szkoły to nie byłby to dla mnie szok. I zadne wyzwanie. Jak dziecko zdolne, wymieszane w szkole z tymi mniej zdolnymi to ten rok to zadna roznica. Jednak rok dłuzej wybawiłam się, ten rok wszedzie dluzej: w liceum, na studiach. Praca mysle, ze to taka monotonia, ze nie trzeba sie spieszycsmile. Panstwo chce zeby młodzi szybciej sie kształcili, ale czy ja wiem czy to takie dobre dla dzieci. Raczej niesmile. Ja do szkoly dziecka na pewno szybciej nie bede wysylac. Nawet jak umysł, zdolności i bystrosc odziedziczy po tatusiusmile
          • przeciwcialo Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 19:30
            No i jak poszłas do szkoły to finito z zabawą było? Ja tam pare lat jeszcze pobawiłam sie całkiem fajnie z rówieśnikami i nie tylko.
            • odcienie.szarosci Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 19:43
              Rok wczesniej skonczysz i liceum i studia- najfajniejszy okres w zyciu. Praca nie zajac, nie ucieknie. Ale jak kto wolismile. Ja w to nie wnikam. Mnie intersuje jedynie moje dziecko i bede postepowac zgodnie z moim i taty rozsadkiem. Kazdy ma wlasna wizje na wychowywanie dziecka.
              • joxanna Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 21:53
                W ogóle nie wiem o czym ty piszesz. Przecież właśnie studiować można ile się chce! Szkołę trzeba skończyć, byle szybko, a potem można sobie przedłużać do woli najfajniejszy czas w życiu - studia, drugi kierunek, nie, jednak jeszcze coś innego, podyplomówki, stypendia, wyjazdy, pierwsze prace można zmieniać bez stresu. Zanim stuknie 30 i zaczniesz myśleć o dzieciach i jakiejś stabilności.

                Z tej perspektywy to skończenie szkoły jak najszybciej moim zdaniem to właśnie podarowanie dodatkowego roku najfajniejszego okresu w życiu. Nie przedszkole, ale właśnie studia i po-studiach.

                Są lepsze argumenty przeciwko reformiesmile
                • mdere Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 22:19
                  Bezpłatnie można studiować dokładnie 5 lat (na medycynie dłużej), za każdy poślizg się płaci. Drugi kierunek też ma być płatny, więc to nie do końca jest tak fajnie jak piszesz. Dobre podyplomówki kosztują 8000zł. :] Jak ktoś nie ma zamożnych rodziców, to może sobie tylko pomarzyć o przedłużaniu tego "najfajniejszego czasu w życiu".

                  Ja "dzięki" moim rodzicom zyskałam 2 lata (rok wcześniej do szkoły + 7 i 8 klasa robione jednocześnie) i do dziś nie mogę im tego darować. A podejrzewam że też chcieli dobrze i przyświecała im podobna ideologia co Tobie. Karierę zawodową rozpoczęłam na 3 roku studiów, 30-tki jeszcze nie mam a luzu w zakresie finansów i stabilności życiowej mi brak.

                  Nie jestem przeciwniczką reformy, ale razi mnie takie deprecjonowanie szkoły podstawowej. Nie zawsze jest tak, że im szybciej tym lepiej.
                  • odcienie.szarosci Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 27.06.11, 10:42
                    Dokładnie jak poprzedniczka i watpie zeby nadambitne mamuśki dały ROK luzu swojemu dzieckusmile biedne dzieciaki, cierpia przez chore ambicje rodziców..

                    Wydłuzy im sie tylko czas pracy. I bezsensowne jest porownywanie wiekszosci szkol zachodnich do naszych polskich warunkow.
                    https://www.suwaczki.com/tickers/c55f43r8zos8ma01.png
                    • analist73 Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 28.06.11, 14:03
                      Poczekaj, poczekaj, aż Twoje dziecko się urodzi i podrośnie. Wtedy sama możesz zostać nazwana nadambitną mamuśką. Ważne jest aby dziecko się mogło rozwijać w swoim tempie, czyli dostawało wyzwania na miarę swoich umiejętności, nie za trudne i nie za łatwe. Jedne i drugie mogą zniechęcić dziecko. I dobrze jest możliwość aby wybrać co dla dziecka jest najlepsze. Miło jest jak nikt nikogo nie wyzywa. Wysłanie do szkoły nie oznacza końca dzieciństwa, ale to tylko od dorosłych to zależy. Znam takich dla których wysłanie dziecka do przedszkola oznacza koniec dzieciństwa.
                  • klawiatura_zablokowana Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 28.06.11, 13:43
                    Ja też poszłam rok wcześniej do szkoły, podstawówkę opuściłam po 7 latach (8 rok robiłam już w liceum, tzw. zerówka licealna) i byłam przeszczęśliwa z jednego i drugiego powodu. Po pierwsze, bardzo chciałam iść do szkoły, w przedszkolu się nudziłam. Po drugie, szybko opuściłam podstawówkę, gdzie bez przerwy mi dokuczali za "kujoństwo".
                    Studia skończyłam mając 23 lata smile i też się z tego cieszę. Jak miałam 24, miałam już pracę, męża i mieszkałam na swoim. Nie wyobrażam sobie jak moi niektórzy znajomi mieć 27-28 lat, wkuwać na kolokwia i mieszkać z rodzicami. Noł łej!
              • olena.s Się nie zgadzam 27.06.11, 11:56
                Świat się zmienia, pojawiają się nowe możliwości. Rok wcześniej kończysz liceum - możesz rok przed studiami popracować i upewnić się, czy naprawdę chcesz być lekarzem, pouczyć się języków, popracować w III świecie jako wolontariusz, nastukać kasy na zmywaku na droższe zagraniczne studia, pomedytować w asramie. Albo przedłużyć sobie studia o rok, żeby urodzić dziecko, wziąć drugi kierunek.
                • odcienie.szarosci Re: Się nie zgadzam 27.06.11, 12:02
                  A w obecnym systemi nie mozna byłe tego zrobić? i skonczyc studia w wieku 25lat, zamiast 24?
                  • olena.s Re: Się nie zgadzam 27.06.11, 12:26
                    A można, można. Polemizowałam wyłącznie z twoim twierdzeniem, ze wcześniejsze rozpoczęcie szkoły to "strata" roku swobodnego rozwoju i konieczność wejścia na jedyną dostępną świeżkę (12 lat edukacji-studia-praca-emerytura).
          • kepucha Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 28.06.11, 15:47
            odcienie.szarosci napisała:

            Ja do szkoly dziecka na pewn
            > o szybciej nie bede wysylac. Nawet jak umysł, zdolności i bystrosc odziedziczy
            > po tatusiusmile

            Będziesz musiała wysłać w wieku 6 lat do szkoły, bo wtedy to już będzie standard.
            Aaaa, nie, sorry, Ty wyjedziesz z kraju...hm...pewnie na zachód, więc jest duże prawdopodobieństwo, że poślesz dziecko na nauki jeszcze wcześniej ;P
      • hanalui Re: a po co odbierac im rok i tak krotkiego 26.06.11, 20:49
        odcienie.szarosci napisała:
        Mam
        > kolezankę ktora wczesniej poszła do szkoly, konczy stomatologie. Ma 23lata nied
        > lugo pojdzie na staz i do pracy. Bardzo zaluje, chcialaby dluzej postudiowacwink.

        Alez przeciez nic nie stoi na przeszkodzie zaczac nastepne studia albo chociazby wziac sobie dziekanke i pobumelowac
    • anmala Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:27
      O jej ale pojechałaś.
      Ale pozwól, że to życie zweryfikuje czy twoje dziecko to nie ciapa czy ma tylko nawiedzona matkę.
      Przecież można było posyłać wcześniej dzieci do szkoły, trzeba było tylko mieć zaświadczenie z poradni psychologicznej, a tak nasza cudowna pani minister wrzuciła wszystkie dzieci do jednego worka i te z początku roku i te z 31 grudnia. Zapatrzyła się na tzw zachód, tylko tam nie ma klas po 30 dzieci i raczej nie uczą się na zmiany. Jak zawsze pomysły oderwane od rzeczywistości podobnie jak powstanie gimnazjów.... ale to się pewnie znowu okaże po paru latach.
      Na szczęście moje dziecko pójdzie jako siedmiolatek do pierwszej klasy i na szczęście nie będzie miało sześciolatków w klasie. A ja już sobie wyobrażam jak przedszkola (samorządowe) przyjmują tzw spady ze szkół, co najwyżej dzieci będą cofane do zerówek szkolnych... ale tu patrząc na moją szkołę to szczerze współczuję dzieciom i nie pedagogów tylko warunków.
      • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:28
        No ale teraz z zaświadczeniem z poradni mozna odroczyc.
        • anmala Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:34
          To jaki jest sens tej reformy ?
          • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:35
            Dla mnie ok. Nie zgadzasz się to odraczasz.
            • anmala Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:41
              A dla mnie bez sensu bo z góry zakłada się , że 6 latek jest gotowy na pierwszą klasę. Ja dalej nie widzę sensu tej reformy, czemu ona ma służyć ?
              • odcienie.szarosci Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:59
                Po to słuzy zeby dzieciaki szybciej sie wyedukowały i harowały na "dzire budzetowa"smile, ktora jak wiadomo i tak sie nie zmniejszysmile
                • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:00
                  Kto to wie co bedzie za 20 lat. Może świata już nie bedzie...
          • paskudek1 Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 27.06.11, 07:36
            sens reformy jest m.in. tai że OBOWIĄZKOWO pójdą do przedszkola pięciolatki a teraz szły obowiązkowo dopiero sześciolatki. I wiem że wielu rodziców posyłało dopiero te sześciolatki do przedszkola. A przedszkole to jednak bardzo ważny okres rozwojowy dla dziecka. Tylko albo rodzice zapominali o tym albo np. uważali "ja nie chodziłem to i ono nie musi" albo nie mieli możliwości. Nie zapominajmy że Polska to nie tylko duże miasta, to też zabite dechami wioski, małe miasteczka itp. I to tam jest najgorzej z przedszkolami i chodzeniem do nich dzieci.
            • iwles Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 27.06.11, 12:30

              czyli w dalszym ciągu zabraknie miejsca w przedszkolach dla 3 i 4-latków uncertain
    • julinekk Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:41
      Czy moge cos dorzucic z perspektywy?
      Nie mieszkam w Polsce, wiec nie dotycza mnie polskie problemy szkolne, ale chcialabym przedstawic jak to wyglada gdzie indziej.
      Moj syn, urodzony w czerwcu 2005 poszedl do szkoly w wieku 4,5 roku. Byl jednym z najmlodszych dzieciakow w klasie, a caly poprzedni rok spedzil w przyszkolnym przedszkolu. Teraz ma 6lat, zaczal wlasnie trzecia klase i nie wyobrazam sobie powodu dla ktorego mialby byc nie dosc dojrzaly do szkoly. A przeciez nie jest wyjatkiem - obowiazek szkolny jest od 4roku zycia. I dzieciaki naprawde na tym nie cierpia.
      Rozumiem ze zmiany sa zawsze trudne i rodzice sie niepokoja o swoje male dzieci, ale prawda jest taka,ze dzieciaki przezyja i nic zlego im sie nie stanie.
      A co do nieprzygotowania szkol - jesli naprawde sa nie przygotowane to same dzieci wymusza dostosowanie zajec do ich poziomu, kiedy sie okaze ze wiekszosc klasy nie jest w stanie osiagnac zakladanych standardow.
      • anmala Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:51
        Raczej na siłę będą zmuszać dzieci do "standardów", które standardami nie są.
        Ile dzieci jest w klasie u twojego dziecka, o której kończy lekcje, zapewne program dostosowany jest do wieku dzieci.... Nosi kg podręczników do szkoły, plus jedzenie strój na gimnastykę, materiały na plastykę itp rzeczy.
        • julinekk Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:02
          Klasa mojego syna to dosc spora sala w ktorej musi pomiescic sie 60 dzieciakow, 2 nauczycieli i conajmniej 2 pomocnikow nauczyciela. Lekcje zaczyna o 8.50 i konczy 15.20, z trzema przerwami - 2 krotkie i jedna godzinna na lunch. Je w szkole, stroj na gimnastyke zostaje w szkole, nie nosi zadnych podrecznikow ani materialow - czasem pare kartek papieru z listami do rodzicow. Na tym etapie, na ktorym jest pisze zdania (krotkie notatki), mnozy i dzieli (ale w tym akurat jest swietny), czyta proste ksiazeczki (w domu nie chce). Musi siedziec przy stoliku albo na dywanie, musi sluchac, skupic sie i wykonywac zadania. Czy bardzo to sie rozni od polskiej szkoly? Pytam z ciekawosci, nie zlosliwiesmile
          • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:08
            Klasa 28 ale to wyjatkowy wyjątek w szkole syna, reszta klas jak dobija do 22 to cud. Nosi tylko 2-3 cienkie ksiązeczki albo dodatkowo angielski i religie jak jest. Lekcje od 8 do góra 13.30. Potem swietlica którą uwielbia. Strój, reszta książek, dodatkow podręczniki szkolne, ustrojstwa do plastyki i drugi piórnik zostają w klasie. Nosi jeszcze drugie sniadanie i picie. Worek z kapciami na zmiane wisi w szatni. Nauczyciel jeden.
            • julinekk Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:16
              Aha, czyli jak wiec nie jest tak zle. Moze powinnam sie zaczac martwic o mojego synusia, ktory od trzech lat w takim scisku przez 6h i jeszcze w pelnym uniformie musi sie kisicwink Tak to jest na tym zgnilym Zachodziesmile
              • eucerita Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 27.06.11, 23:37
                A ty uważasz, że opis szkoły przeciwciała to standard w Polsce i że wszystkie szkoły tak wyglądają i funkcjonują ? Rozumiem, ze masz już pełną wizję tego jak wygląda szkoła w tym kraju ?

                o jejku, jakie to łatwe.... jeden opisik a my już wszystko wiemy i możemy się powymądrzać i poporównywać.
          • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:19
            W klasie mojej córki będzie 10 dzieci, ona i koleżanka z rocznika 2005, reszta 2004. W zerówce były szafki na wszystkie przybory i książki. Będzie miała box podręczników, który składa się z 10 cieniutkich książeczek, więc podejrzewam, że nawet jak będzie musiała je nosić, to nie wszystkie naraz, więc problemu nie będzie. Będzie zaczynać lekcje o 8, kończyć 0 13.05. Wielką niewiadomą jest świetlica, do tej pory nie było, ale nauczyciele opiekowali się dziećmi w ramach godzin karcianych i problemem może być transport do szkoły, ale to udało się prawie rozwiązać. Ma do szkoły 5 km.
          • anorektycznazdzira Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:19
            Bardzo w tym sensie, że np moja córka targała na plecach WSZYSTKO, a było tego wiele kilo, bo i w domu i w szkole miała używać tych samych książek i zeszytów, szafki szkolne lub szkolne podręczniki nie istniały, do tego strój na WF, materiały plastyczne, buty na zmianę (bo w szatni kradli), śniadanie i picie (bo w szkole obiad po 14tej- hip-hip-hura, że był). Lekcje 8-11.35 lub 8-12-30, następnie dzieci zostawały zmagazynowane w "świetlicy" czyli masakrze gdzie w 1 zwykłej sali siedziało 100 osób w tłoku, wrzasku i kurzu. I tak do 16.30 aż ją odebrałam. Wtedy do domu i odrabiać miliard lekcji, bo szkoła zadawała jakby ktoś oszalał, albo jakby tam ich niczego nie uczyli...
            • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:35
              Do takich szkół w życiu nie posłałabym mojej córki. Koszmar jakiś.
              • anorektycznazdzira Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:39
                Wybór żaden. Wszędzie dookoła tak albo gorzej. Na prywatną mnie nie stać. Co najlepsze, jest to szkoła, do której bardzo wszyscy chcą się dostać, bo a bardzo dobrą opinię. Nauczyciele są dobrze przygotowani, to fakt, szkoła organizacyjnie- nie. Albo raczej: nie jak cholera.
          • anmala Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:21
            Jak dzień i noc.

            Na przykładzie mojego starszego dziecka : 30uczniów w klasie jedna pani,. Sala mała tak, że można zapomnieć o zabawie na tzw dywanie. Typowe lekcje 45 minut z książką. Ksiązka + ćwiczenia do tzw matematyki z przyroda i do polskiego+ ćwiczenia, do tego zeszyty matematyka i polski,jeszcze zeszyt książka i ćwiczenia do angielskiego, strój na gimnastykę, niektóre klasy musiały nosić rzeczy na plastyke bo nie miały gdzie zostawiać majdanu. Zabawa tylko na przerwach 5 , 10 minutowych i dwie dłuższe tzw obiadowe.... najpózniej zajęcia kończyła 17.25...
          • iwles Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 27.06.11, 12:32

            > Czy bardzo t
            > o sie rozni od polskiej szkoly? Pytam z ciekawosci, nie zlosliwiesmile


            od szkoły polskiej się różni bardzo, za to prawie wcale nie różni sie od polskiego przedszkola, z którego to właśnie 6-latki są wypędzane.
      • myelegans Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:58
        Tez nie z Polski. Dzieci rozpoczynaja SZKOLE od zerowki w wieku 5 lat. Moje dziecko wlasnie skonczylo. Wszystkie juz pod koniec roku pisaly calymi zdaniami, czytaly, robily doswiadczenia, znaly czesci mowy. Bylam zaszokowana jak duzo sie nauczyly i wszystkie mialy autentyczna rodoche. Moj syn wcale na wakacje nie czekal, teskni za szkola, za pania, za przyjaciolmi.

        Szkola typowy moloch, od 0-8klasy, ale podzielona tak, ze starsze roczniki nie maja kontaktu z mlodszymi. Mlodsze klasy maja swoje skrzydlo, plac zabaw, sale gimnastyczna, lazienki w klasach, sale bez lawek, za to z okraglymi stoliczkami, kacikami aktywnosci, zaczynaja zajecia pozniej i koncza wczesniej. Nie ma dzwonkow, ani typowych przerw.
        • anorektycznazdzira Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:04
          No właśnie...
          Musiałabyś zobaczyć szkołę/klasy mojej córki, w podstawówce o bardzo dobrej renomie, w dużym mieście, na tzw. dobrym osiedlu do której ludzie się garną (bo się wyróżnia na plus, jasna sprawa). Twój opis to nieosiągalny kosmos a do tego dodaj totalnie nieprzystosowaną do niczego, ciasną, zatłoczoną świetlicę, w której dziecko ląduje po raptem 4 lekcjach jakie ma w I klasie. Już tam pędzę z 6latkiem tongue_out
        • nanuk24 prawda troche naciagana;-) 27.06.11, 17:51
          bo nauke w zerowce rozpoczynac moze dziecko, ktore ukonczylo 5 lat przed 1 wrzesnia. Moje dziecko urodzone pod koniec lipca sie zalapalo na szkole, ale dziecko sasiadow urodzone 20 wrzesnia musi czekac do nastepnego roku.

          > Szkola typowy moloch, od 0-8klasy, ale podzielona tak, ze starsze roczniki nie
          > maja kontaktu z mlodszymi. Mlodsze klasy maja swoje skrzydlo, plac zabaw, sale
          > gimnastyczna, lazienki w klasach, sale bez lawek, za to z okraglymi stoliczkami
          > , kacikami aktywnosci, zaczynaja zajecia pozniej i koncza wczesniej. Nie ma dzw
          > onkow, ani typowych przerw.

          A u mnie jest troche inaczej. Swoje skrzydlo mlodsze klasy maja i swoj plac zabaw, ale sale gimnastyczna, lazienki maja wspolne. Zajecia zaczynaja i koncza wszystkie klasy o tej samej godzinie i nie ma podzialu na autobusy dla starszych i mlodszych(wyjatkiem sa zerowkowicze, ktorzy jezdza innym, mniejszym i w innych godzinach) Tyle ze moja szkola jest K - 5
        • eucerita Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 27.06.11, 23:43
          ze starsze roczniki nie
          > maja kontaktu z mlodszymi. Mlodsze klasy maja swoje skrzydlo, plac zabaw, sale
          > gimnastyczna, lazienki w klasach, sale bez lawek, za to z okraglymi stoliczkami
          > , kacikami aktywnosci, zaczynaja zajecia pozniej i koncza wczesniej. Nie ma dzw
          > onkow, ani typowych przerw.

          czyli dokładnie jak przedszkolesmile W niczym nie przypomina to polskiej szkoły.
          Tylko nazwa taka sama.
      • 3-mamuska Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:35
        :

        > Czy moge cos dorzucic z perspektywy?
        > Nie mieszkam w Polsce, wiec nie dotycza mnie polskie problemy szkolne, ale chci
        > alabym przedstawic jak to wyglada gdzie indziej.
        > Moj syn, urodzony w czerwcu 2005 poszedl do szkoly w wieku 4,5 roku. Byl jednym
        > z najmlodszych dzieciakow w klasie, a caly poprzedni rok spedzil w przyszkolny
        > m przedszkolu. Teraz ma 6lat, zaczal wlasnie trzecia klase i nie wyobrazam sobi
        > e powodu dla ktorego mialby byc nie dosc dojrzaly do szkoly. A przeciez nie jes
        > t wyjatkiem - obowiazek szkolny jest od 4roku zycia. I dzieciaki naprawde na ty
        > m nie cierpia.

        Dokladnie,moja corka jak poszla do zerowki szkolnej to brakowlao jej 3 dni do 5 urodzin,jest z 9 wrzesnia,szkole zaczela 6 wrzesnia.Gdyby urodzila sie w sierpniu to poszla by do zerowki szkolnej w wieku 4 lat i kilku dni.Dziecko w momecie rozpoczecia musi miec skonczone 4 lata,mojej braklo 3 dni ,wiec poszla jako prawie 5 latka.Tak samo straszy syn tylko on mial 4.10 miesiecy do szkolnej zerowki. I rok rekrutacji do szkoly liczy sie od wrzesnia do sierpnia, nie jak w polsce rocznikowo.
        Corka tez drobna jak zaczynala szkole wazyla 15kg,tylke co waga mojego 3-latka.
        JA nie wiem co z tym zabieraniem dzicinstwa,ona sie swietnie w szkole bawila jest zdolna, lubi sie uczyc.
        A smiac mi sie chcalo jak bylismy w polsce, bratowa mowila o swoim synku 6-latek, dokladnie 8 miesiey starszy od mojej z tego samego roku,mowila o nim jak o niemowalku,chlop wielki kilka kilo wiekszy od mojej chudziny ,ale on taki malutki ze boze do przedszkola biedaczek musi isc.A ona 1 klase zaczynala.
        Roznica w zachowaniu kolosalan,ona rozgarnietya dziewczynak on kaleka zyciwa,chuchany dmuchany przez matke.Do toalety sam isc nie mogl.O wszystko histeria jak u 3 latka,i placz bo nic powiedziec nie wolno.
        Dlatego mysle ze dobrze, ze niektore dzieci pojda ,bo troche sie usamodzielnia,oderwa od "cyca mamusi".
        Inna sprawa to wczsniaki czy dzieci z zaburzeniami.
        • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:40
          3-mamuska napisała:

          > :
          >
          > O wszystko histeria jak
          > u 3 latka,i placz bo nic powiedziec nie wolno.
          > Ale wiesz ,że w wieku 6 lat dziecko przeżywa kryzys rozwojowy? Moja córka też tak ma.
          • 3-mamuska Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:45
            el_jot napisała:

            > 3-mamuska napisała:
            >
            > > :
            > >
            > > O wszystko histeria jak
            > > u 3 latka,i placz bo nic powiedziec nie wolno.
            > > Ale wiesz ,że w wieku 6 lat dziecko przeżywa kryzys rozwojowy? Moja córka

            A mozesz napisac ,jak wyglda ten kryzys rozwojowy?
            • julinekk Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 21:03
              Tez jestem ciekawa tego kryzysu, musze sie przygotowac jakby mojego szesciolatka nie daj boze dopadlosmile
              • 3-mamuska Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 21:20
                julinekk napisała:

                > Tez jestem ciekawa tego kryzysu, musze sie przygotowac jakby mojego szesciolatk
                > a nie daj boze dopadlosmile

                Ale ja naprawde nie wiem co to takiego i jakie objawy,chyba poszperam w internecie,bo nie mam bladego pojecia o co chodzi.
        • julinekk Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 21:08
          Ja nie mam porownania z szesciolatkami w Polsce, ale szczerze nie wyobrazam sobie takiego ciumkania nad moim. To juz przeciez samodzielny chlop, sam mi powtarza ze nie jest dzieckiem i nie trzeba go wyreczac. Szczegolnie w ostatnim roku tak dojrzal, ze glupio by mi bylo jakies cyrki z nim odstawiac.
          Moze faktycznie, dzieci ktore wczesniej pojda do szkoly wczesniej beda mialy szanse sie usamodzielnic (oczywiscie na ich szescioletnie mozliwosci).
          • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 21:15
            W Polsce upupia sie dzieci.
            • julinekk Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 21:18
              Uwazaj, bo ci sie zaraz oberwie, ze wyjechalas na Zachod i sie wywyzszaszwink
              No, chyba ze nie wyjechalas, to ktos cie wyrzuci za obraze Ojczyznywink
    • anorektycznazdzira Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:56
      Nie kontrowersyjnie było, tylko głupio. Jeśli tobie się wydaje, że "nie wołając za dzieckiem 'Kacpysiu' i pozwalając mu się bawić na placu zabaw" przygotowałaś go do szkoły, to wymiękam.
      Może jakieś normalne argumenty masz? Bo z twojego postu wynikać mogą dwie rzeczy. Albo tak się zapieniłaś, że bredzisz i nie potrafisz rzeczowo uzasadnić swojego stanowiska. Albo wielkie gie wiesz o szkołach, edukacji i dzieciach w wieku szkolnym. Ja jestem, widzisz, matką dziecka urodzonego w roku 1997, tak więc szkolna machina zwana podstawówką już jedno moje dziecko przemieliła (właśnie skończyła). Mam więc, w przeciwieństwie do matki dwóch przedszkolaków, trochę pojęcia o czym mowa. Drugie moje dziecko to rocznik 2006, więc ten idiotyczny pomysł w wysyłaniem do szkół 6 latków nadal mnie dotyczy. I nad takimi postami jak ten twój kiwam z politowaniem głową. Następna mądralińska.
      • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 19:59
        Hm...1997 to pierwsza gimnazjum powinno zaliczyc.
        • anorektycznazdzira Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:05
          Dokładnie.
          • 3-mamuska Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:47
            anorektycznazdzira napisała:

            > Dokładnie.
            Moje jest z 1998 i tez 1 gimnazjum zaliczylo,a wlasciwie jeszcze konczy do 23 lipca.
            • anorektycznazdzira Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:50
              A czemu tak? Mieszkasz w innym kraju pewnie?
            • 3-mamuska Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:55
              No niestety i to mnie denerwuje bardziej niz 6-latek w szkole,co 6 tygodni maja 1-2(w okresie swiat) tydzien wolnego.
              Tak mieszkam w UK.
              • julinekk Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 21:10
                Mnie to denerwowalo na poczatku, jak nie wiedzialam jak zorganizowac opieke na ten czas. A teraz to lubie - mozemy spokojnie sobie odpoczac, wyjechac, zregenerowac sily.
    • matiti2 Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:03
      a mnie szlag trafia, jak słysze, ze szkoły sa przygotowane!!
      przynajmniej ta, gdzie ida moje dzieci
      juz teraz jest 5 klas I, system zmianowy a szkoła mała
      za rok, bedzie jeszcze wiecej, moze bede 3 zmiany??wink
      switelica jedna, tłok straszny, dzieci beda na korytarzu??
      a i jeszcze sala gimnastyczna mała, dzieci juz teraz co drugi tydzien cwicza na korytarzu...
      szkoła we wrocławiu....
      ok, 6-latki do szkoły, dobry pomysł, ale jak zwykle praktyce jest do d.....
      • anmala Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:11
        No właśnie w podstawówce moich dzieci jest 1 klas od A do J średni po 26 w klasie
        2 klas od A do I średni po 26 w klasie
        3 klas od A do H średnio po 30 klasie..... 1200 uczniów było jak moje starsze dziecko szło do podstawówki, jedna świetlica dwie hale ale tez dzieci maja lekcje na korytarzu........... I podejrzewam, ze cała niechęc do posylania dzieci do szkoły wcześniej jest wynikiem braku infrastruktury...
        • przeciwcialo Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:13
          No bo w gruncie rzeczy o te infrastrukture chodzi a nie nieszczęsny wiel 6 lat. Para ratowników idzie nie w ten gwizdek co trzeba.
        • el_jot Anmala 26.06.11, 20:25
          Kuśwa, gdzie jest taki moloch?????Takie szkoły jeszcze istnieją?????? 30 lat temu tak było, w życiu nie pomyślałabym, że może być teraz! Skąd taka wielka szkoła, inne polikwidowali?
          • anmala Re: Anmala 26.06.11, 20:27
            Piaseczno koło W-wy..... szkoła nr 5 dokładnie.
          • anmala Re: Anmala 26.06.11, 20:31
            Nie nie polikwidowali, to jest rejonowa, tylko ten rejon sie tak kosmicznie rozrósł....a raczej 3/4 lubeskiego, 1/2 kieleckiego sie przerowadzila bo ich na Warszawe nie było stać
            • el_jot Re: Anmala 26.06.11, 20:36
              anmala napisała:

              > Nie nie polikwidowali, to jest rejonowa, tylko ten rejon sie tak kosmicznie roz
              > rósł....a raczej 3/4 lubeskiego, 1/2 kieleckiego sie przerowadzila bo ich na Wa
              > rszawe nie było stać
              Niestety, to są uroki sypialni Warszawysad
              • el_jot Re: Anmala 26.06.11, 20:37
                Hmm, a wiejskim, małym, kameralnym szkołom grozi likwidacja, bo jest za mało dzieci. W szkole mojej córki jest w całej szkole 55 uczniów, razem z zerówkąsmile
                • anmala Re: Anmala 26.06.11, 20:39
                  Szcęsciara gdybym miała taka po drodze do pracy to nawet przez moment bym sie nie wahała...
                • anorektycznazdzira Re: Anmala 26.06.11, 20:45
                  No i to mnie właśnie irytuje: jak gdzieś jest tak jak powinno, to tam będa właśnie likwidować.
                  Dookoła nas się nabudowało osiedli, moja córka chodziła jeszcze jak były klasy A i B (fakt, po 32 osoby- dyrektorka durna), teraz już wiem, ze w roczniku syna klasy będą spokojnie do H, jak się uda, bo może dalej polecieć. Bogu dziękuję, że się pozmieniało i tym razem będę miała mamę a nie świetlicę w tym mrowisku.
                • wioskowy_glupek Re: Anmala 26.06.11, 22:46
                  Dziwię, się Kasiu iż wychowałaś taką ciapę życiową, która w wieku 6 lat dopiero idzie do szkoły...
                  Myślę że mentalnie powinien być już przygotowany do matury conajmniej...

                  Normalnie nóż się w kieszeni otwiera na takie idiotyzmy, dziecko to dziecko jedno się nadaje do szkoły wcześniej inne później. Ale to zawsze dziecko i powinno się bawić a nie żadna ciapa.

                  Ps. używanie zdrobnień to jest faktycznie koszmar z tym się zgodzę.
                • gabi683 Re: Anmala 28.06.11, 10:36
                  el_jot napisała:

                  > Hmm, a wiejskim, małym, kameralnym szkołom grozi likwidacja, bo jest za mało dz
                  > ieci. W szkole mojej córki jest w całej szkole 55 uczniów, razem z zerówkąsmile


                  No to masz super bo w Naszej szkole jest 250 tongue_out
            • przeciwcialo Re: Anmala 26.06.11, 20:37
              W Krakowie tę znalazłoby sie takie szkoły a sa i takie gdzie sa klasy po 14-15 dzieci.
          • dorek3 Re: Anmala 27.06.11, 00:13
            Zapraszam na Tarchomin, szkoła na Strumykowej, ale i reszta nie lepsza. 8 równoległych klas to żadna nowość
      • marripossa Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 20:18
        > juz teraz jest 5 klas I, system zmianowy a szkoła mała
        > za rok, bedzie jeszcze wiecej, moze bede 3 zmiany??wink

        Przypomina mi się moja przygoda z podstawówką. Poszłam do zerówki w 1980 na 3 godzinę po południu. Później też nie było lepiej. Przez całą podstawówkę zaczynałam lekcje o 12:30, parę dni w tygodniu o 13:30 i do wieczora. Do domu wracałam około 18-19, a jak miałam jeszcze jakieś kołka pozalekcyjne, to później. Niby przeżyłam i nic mi się nie stało, ale fajne to nie było.
    • odcienie.szarosci ciezki ekwipunek dla 6latkow? 26.06.11, 20:15
      czy szkoły sa pod tym wzgledem przygotowane? dzieci beda miec wlasne szafki w ktorym beda miec ksiazki, buty zmienne? czy beda nosily te wielkie tornistry?i pozniej skrzywienia kregosłupa, wady podstawy. Czy o to zadbano przynajmniej?
      • odcienie.szarosci Re: ciezki ekwipunek dla 6latkow? 26.06.11, 20:21
        czy po prostu olano? 'ksztalcie sie dzieci szybko, ksztalcie zeby ktos mogl na nas pracowac'nie wazne, ze bedziecie miec dyskopatie, wszystko sie da przeskoczycbig_grin
        • przeciwcialo Re: ciezki ekwipunek dla 6latkow? 26.06.11, 20:31
          Najstrsze natoletniw w podstwówce miało juz szafki, młodsze w innej szkole tez maja.
          • odcienie.szarosci Re: ciezki ekwipunek dla 6latkow? 26.06.11, 20:38
            Ale nie we wszystkich szkołach, widuje jeszcze dzieciaki z wielkimi plecakami, widzialam tez taki plecaki na kolkach- jak torba podrozna- przynajmniej tak rodzice sobie radza przy braku szafek w szkole. Ciekawe czy cos sie zmieni dla 6latkow?
            • przeciwcialo Re: ciezki ekwipunek dla 6latkow? 26.06.11, 20:40
              Zanim twoje pójdzie do szkoły to napewno sie zmieni.
              Plecaki nakółkach wcale takie zdrowe nie sa jak trzeba je ciagnąc i tachac po schodach w szkole.
            • anorektycznazdzira Re: ciezki ekwipunek dla 6latkow? 26.06.11, 20:49
              Szafki można sobie wsadzić gdzieś, kiedy nauczyciel ma 30 uczniów w klasie, notorycznie się nie wyrabia z programem i zadaje do domu parę godzin pracy dziennie. W czym ten uczeń ma odrabiać zadania- przecież nie w powietrzu. Będzie targał tone ksiażek i zeszytów w tę i nazad tongue_out
              • przeciwcialo Re: ciezki ekwipunek dla 6latkow? 26.06.11, 20:54
                Wybacz ale sie nie zgodze. Nauczycielka mojego syna juz drugi rok pracuje z 28 dzieci tak ze zadania maja może raz w tygodniu. Może metodyka u na\uczyciela szwankuje. Teraz idzie młodszy i mają miec podobnie rozwiązaną prace.
                • anorektycznazdzira Re: ciezki ekwipunek dla 6latkow? 26.06.11, 21:22
                  Może i szwankuje. Szwankowała właściwie, bo to mi sie skończyło rok temu. Ja wysłuchiwałam gadania, że to "taka klasa", co miało oznaczać, że rozwydrzone dzieciaki, nienauczone dyscypliny. Coś w tym było, bo 6 lat użerałam się z mamuśkami, których synalek cokolwiek by nie zrobił, jakimi słowy nie wyzwał i czego nie zabrał mojej córce- to synalek był święty, ja psychiczna, dziecko kłamczucha a nauczycielka się uwzięła. Na tę porąbaną klasę był tylko jeden rozsądny sposób: zrobić z niej TRZY klasy. Ale to polska szkoła, to się nie da, tu się edukacja musi "opłacać", czyli ma jeden belfer obsłużyć najlepiej setkę dzieci. Po wepchaniu do szkoły dwóch roczników naraz może i się to nawet ziści.
                  • ciociacesia na starszym dziecku chyba 27.06.11, 09:33
                    jest dyskusja o liczebnosci klas. i jestem w szoku bo dominuja glosy ze najlepiej to 25 sztuk, bo jak mniej to sie dzieci sensownie bawic nie moga...
                    • el_jot Re: na starszym dziecku chyba 27.06.11, 17:54
                      Jessooo, ci ludzie nie wiedzą co pisząbig_grin Żal mi ich, autentycznie mi ich żalbig_grin
      • gertruda.k Re: ciezki ekwipunek dla 6latkow? 28.06.11, 04:57
        Dużo zależy od zaradności dyrektora i wychowawcy, oraz chęci pomocy ze strony rodziców.
        U nas rodzice oczywiście darmowo pomalowali klasę, zakupili komputer, drukarkę, telewizor, natomiast dyrekcja -nowe szafki, ławki i krzesła.
    • solaris31 Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 21:04
      ale w ogromnej większości szkoły przygotowane nie są! i to jest niestety fakt. sama w takiej pracuję, i dziwię się rodzicom, że do takiej szkoły puszczają 6-latki. ale argument jest jeden - nie trzeba płacić co miesiąc za przedszkole. ręce opadają confused

      moje obie córki zaczęły uczęszczac do przedszkola mając 3 lata. starsza idzie teraz do 1 klasy, ma 7 lat. młoda ma 4 i pójdzie jako sześciolatka. i wcale mi się to nie podoba, bo rok w życiu dziecka to jest bardzo, bardzo dużo. a zważywszy, że będe musiała wypuścić na studia dziecko bez dowodu osobistego - to juz wcale mi się to nie widzi.

      nie jestem przeci reformie jako takiej, ale pieniądze na nią zostały obcięte w 90%, przygotowanie samych programów i podręczników wygląda nienajlepiej, szkoły bywają przeładowane, klasy są za duże. wiele zmian jest potrzebnych, ale żadna, absolutnie żadna nie powinna być robiona na wariata, tak jak ta nieszczęsna reforma obniżająca wiek szkolny. nie jest to zupełnie przygotowane od żadnej strony - jedyne, to podstawa programowa, która została zmieniona, ale jak ktoś juz tu wspomniał - od 4 klasy będzie jazda tak, jak była. i tu niczego nie zmieniono jak do tej pory. to jak uczyć te dzieci? nową podstawa do 3 klasy, a starą od 4? przeciez to bez sensu confused
      • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 21:17
        solaris31 napisała:

        a zważy
        > wszy, że będe musiała wypuścić na studia dziecko bez dowodu osobistego - to juz
        > wcale mi się to nie widzi.
        Hmm, podstawówkę kończy ma 12 lat + 6 lat gimnazjum i liceum to daje 18 lat. Jeżeli dziecko urodzone od stycznia do października, to na studia już z dowodem idziesmile A jeżeli nawet, to niedługo będzie na ten dowód czekać.
        >
        > nie jestem przeci reformie jako takiej, ale pieniądze na nią zostały obcięte w
        > 90%, przygotowanie samych programów i podręczników wygląda nienajlepiej, szkoły
        > bywają przeładowane, klasy są za duże. wiele zmian jest potrzebnych, ale żadn
        > a, absolutnie żadna nie powinna być robiona na wariata, tak jak ta nieszczęsna
        > reforma obniżająca wiek szkolny. nie jest to zupełnie przygotowane od żadnej s
        > trony - jedyne, to podstawa programowa, która została zmieniona, ale jak ktoś j
        > uz tu wspomniał - od 4 klasy będzie jazda tak, jak była. i tu niczego nie zmien
        > iono jak do tej pory. to jak uczyć te dzieci? nową podstawa do 3 klasy, a star
        > ą od 4? przeciez to bez sensu confused
        • solaris31 Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 21:53
          nie, no wiadomo, że to akurat nie jest argument, zastanawiam się tylko, po co mydli się ludziom oczy o przygotowaniu bądź nie szkół, 6-latków, jak tak naprawdę sedno sprawy tkwi zupełnie w innym miejscu. ale o tym tez juz tu była mowa.

          nie podoba mi sie reforma robiona na szybko i bez kasy, jedna juz była w roku 1999 i specjalnie nic dobrego z tego nie wyszło. wkurza mnie to, że znowu się coś robi na szybko i bez sensu, zamiast spokojnie się zastanowić , przemyślec, dopracować i dopiero wprowadzać.

          osobiście 90% polskiej szkoły ja bym zmieniła natychmiast - są rzeczy dużo wazniejsze od 6-latków. siedzę w interesie, to widzę jak na dłoni. reforma 6-latków jest wdrażana, a reforma programowa leży i kwiczy, a dzieci wciąz się uczą za dużo i bez sensu, bo wciąz pod idiotyczny klucz. i tak dalej, i tak dalej....

          resort edukacji zajmuje się nie tym, czym zając się powinien w 1 kolejności, nie mam co do tego absolutnie żadnych wątpliwości.
      • myelegans Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 27.06.11, 02:07
        solaris31 napisała:

        a zważy
        > wszy, że będe musiała wypuścić na studia dziecko bez dowodu osobistego - to juz
        > wcale mi się to nie widzi.

        Najdurniejszy argument jaki kiedykolwiek slyszalam. A do czego potrzebny studentowi dowod osobisty? Paszport i prawo jazdy im zrob.
        • solaris31 Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 27.06.11, 10:26
          napisałam wyżej, że to nie argument. proponuje czytac uważniej uncertain
      • gertruda.k Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 28.06.11, 05:04
        solaris31 napisała:
        "od 4 klasy będzie jazda tak, jak była. i tu niczego nie zmien
        > iono jak do tej pory. to jak uczyć te dzieci? nową podstawa do 3 klasy, a star
        > ą od 4? przeciez to bez sensu confused "

        Jak już pisałam sprawdzajcie prosze osobiście zmiany w podstawie programowej -wszystko dokładnie opisane na stronach MEN.
        Zmieniła się podstawa programowa nie tylko dla klas 1-3 ale także 4-6 a nawet gimnazjum i liceum.

    • na_pustyni Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 21:05
      W ogóle nie obraziłaś. Każdy ma prawo do swojej opinii, nie rozumiem jednak, czemu rodzice posyłający dzieci wcześniej do szkoły z wyboru (za rok już go nie będzie) tak bardzo się pienią i dewaluują argumenty strony przeciwnej. Acha. W jednym wyprowadzę Cię z błędu - moja córka poszła do przedszkola jako niespełna trzylatka, a ja nie jestem tak wielką fanką reformy jak Ty.
    • tully.makker Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 21:07
      Ja jestem zadowolona z reformy i z tego, ze syn ma mozliwosc przejsc do szkoly - u nas czy to zerowka czy pierwsza kalsa sa w szkole. Widze, ze dzieciak rzyga juz ta sama przedszkolna sala od 3 lat, tym samym placem zabaw i ze panie naprawde nie maja mu juz nic do zaoferowania, a on stosownie do tego braku oferty ma je w glebokim powazaniu.
      Idzie do pierwszej klasy, zgodnie z rekomendacja psycholozki, ale sadze, ze nawet gdyby szedl do szkolnej zerowki, to dobrze by mu to zrobilo.
    • freakwave Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 21:13
      coz, skoro sami nauczyciele wychowania przedszkolnego do sprawy podchodza sceptycznie to cos w tym chyba jest no nie?
    • trissie Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 22:16
      Sledze dyskusje i dziwie sie trochę. Nie mieszkam w Polsce, więc mój pięciolatek właśnie konczy zerówkę, od września idzie do pierwszej klasy, jak większość dzieci w Europie. Wszystkie dzieci z klasie synka niezle radzą sobie z pisaniem i czytaniem, czytają proste ksiązeczki, sporo się bawią, robią całą masę kreatywnych rzeczy. Ogóllnie mój syn uwielbia szkołę, nie zna pojęcia stresu w szkole, nie zauważyłam na razie żadnych odchyleń rozwojowych z powodu odebranego roku dzieciństwa. Zerówka nie jest obowiązkowa, można posłać dziecko od razu do pierwszej klasy, ale nigdy nie słyszałam o rodzicach, którzy z tej możliwośći skorzystali
      • 3-mamuska A i wlasnie.. 26.06.11, 22:33
        jeszcze cos takiego mnie uderza,bo nasze dzieci z zagranicy ida do szkoly wczsniej i o dziwo kogo nie zapytasz to lubia swoja szkole,a dzieci w polsce ida pozniej i dziecaki nie lubia swojej szkoly.

        trissie napisała:

        > Sledze dyskusje i dziwie sie trochę. Nie mieszkam w Polsce, więc mój pięciolate
        > k właśnie konczy zerówkę, od września idzie do pierwszej klasy, jak większość d
        > zieci w Europie. Wszystkie dzieci z klasie synka niezle radzą sobie z pisaniem
        > i czytaniem, czytają proste ksiązeczki, sporo się bawią, robią całą masę kreaty
        > wnych rzeczy. Ogóllnie mój syn uwielbia szkołę, nie zna pojęcia stresu w szkole
        > , nie zauważyłam na razie żadnych odchyleń rozwojowych z powodu odebranego roku
        > dzieciństwa.
        • solaris31 Re: A i wlasnie.. 26.06.11, 22:35
          > jeszcze cos takiego mnie uderza,bo nasze dzieci z zagranicy ida do szkoly wczs
          > niej i o dziwo kogo nie zapytasz to lubia swoja szkole,a dzieci w polsce ida po
          > zniej i dziecaki nie lubia swojej szkoly.
          >

          nie ma to związku z wiekiem szkolnym, tylko z tym, jak wygląda szkoła polska i szkoła w innych krajach. u nas jest szaro i buro, praca na zmiany, wf na korytarzach , nie na basenach i salach gimnastycznych - na zachodzie wygląda to inaczej. nic dziwnego, że polskie dzieci nie lubią takich szarych i zmianowych molochów.
          • 3-mamuska Re: A i wlasnie.. 26.06.11, 22:44
            solaris31 napisała: . u nas jest szaro i buro, praca na zmiany, wf na koryt
            > arzach , nie na basenach i salach gimnastycznych - na zachodzie wygląda to inac
            > zej. nic dziwnego, że polskie dzieci nie lubią takich szarych i zmianowych molo
            > chów.
            Wiesz ale u nas tez nie ma basenu w szkole,dopiero w 3 klasie bedzie przez pol roku raz w tygodniu wyjscie na basen.

            Do tego nasze dzieci chodza do szkoly na 6.5 godzinny dziennie,to o wiele wiecej niz polski 6-latek.
            Ja wiem ze i tu i w polsce nie jest w szkolach idealnie,ja tez widze pare wad w tym systemie,ale nie to ze dziecko idzie tak szybko do szkoly.Moj syn poszedl do gimnazjum gdzie albo skonczy nauke w wieku 16 lat albo bedzie chodzil do 19 r.z, a potem moze zrobic studnia,lub isc do pracy,i nie rozni sie to bardzo od polskiego toku konczenia szkoly i mozliwosci pojscia do pracy,mimo ze poszedl wczesniej.
          • gertruda.k Re: A i wlasnie.. 28.06.11, 05:09
            A może to rodzice nie lubią szkoły?
            I naprawdę są szkoły dobrze zorganizowane, jest basen, kolorowe sale, ciekawe lekcje, wycieczki, zabawy.
        • anorektycznazdzira Re: A i wlasnie.. 26.06.11, 22:41
          U nas jest inny program. Jak mi koleżanka z Niemiec opowiadała, czego jej dziecko się uczy, to poza czytaniem i pisaniem niewiele. Ta koleżanka jest nauczycielką, więc początkowo dostawała szału, potem sama syna douczała w domu, na koniec (tak coś po 5 latach) odpuściła. W końcu nie zamierzają wracać do kraju, więc uznała, że na tamtym tle nie będzie odstawał.
          U nas dzieci bardzo kreatywnie malują farbami całe 2 razy w tygodniu a poza tym stukają. Za mało ruchu, za mało kreatywnych zajęć, za ciasno, źle rozwiązane wyżywienie, niedostosowane toalety, tony książek i gratów do noszenia. To są zasadnicze różnice. Nie chodzi o niunianie dzieci, tylko o realia polskiej szkoły.
      • odcienie.szarosci ! 27.06.11, 10:34
        trissie, nie porownuj szkol zagranicznych z polska bo to jest bez porownania. U nas pewnie 4klasistow czyli te biedne 9latki beda gnoic kartkowkami, sprawdzianami bezsensowana wiedza!! nikomu do niczego w zyciu nie potrzebna. U nas tak tylko jest, bo polak musi byc wyksztacony! to co, ze panstwo produkuje tylu magistrow, a pozniej nie maja pracy! ale cieszmy sie bo sa mgr! panstwo by sie pomartwilo jak zapewnic prace młodym ludziom,a nie kase bezsensowna wydawało na swoje idotyczne reformy!!
        • odcienie.szarosci Re: ! 27.06.11, 10:44
          bezsensownie*
        • olena.s Re: ! 27.06.11, 12:14
          Z ciut innej beczki:
          poznałam kobitkę, która uczyła kiedyś w amerykańskiej szkole w Konstancinie, a teraz uczy w "mojej". Do Konstancina trafiały czasem dzieci/młodzież z polskiego systemu edukacyjnego. Jak opowiadała, dzieci te biły na głowę dzieci "konstancińskie" zasobem znanych faktów, za to nie umiały z tą wiedzą za wiele zrobić.
          • trissie Re: ! 27.06.11, 14:31
            Zgadzam sie, polskie dzieci mają torche więcej wyrywkowej wiedzy, z tego zresztą bardzo dumni są Polacy za granicą, traktując miejscowych jak półdebili. Z moich obserwacji wynika, że Polacy nie są uczeni stawianaia hipotez i ich obrony, współpracy grupowej i wielu innych umiejętności społecznych, które pozwalają fajnie i bez kompleksów funkcjonować wśród ludzi. Wbrew pozorom, to również zasługa szkoły. Dzieci na pewną mają tutaj w programie mniej faktów z historii i geografii itd, za to piszą fajne referaty, szukają, generalnie kreatywnośc jest w cenie.
            • kunnegunnda Re: ! 27.06.11, 14:35
              dokladnie, uczy sie kompetencji a nie faktow, ktore mozna znalezc w 30 sekund
    • maniolka05 to posyłaj ale nie krytykuj innych.... 26.06.11, 22:16
      Moja córka jest prawie sześciolatką ;D z czego sie bardzo cieszę....
      Dlaczego nie pośle mojeje córki do pierwszej klasy??? Ano jako 3-latka nie dostała sie do przedszkola ze wzgledu na to iz jest z października a dzieci dostawały punkty za to ze ukończyły 3 lata na 1 września i to było ich aż 500,co uniemozliwiło nam dostanie sie do przedszkola... jako 4-latka dostała sie do przedszkola ale do grupy z dziećmi mieszanymi z przewaga młodszych o rok.....dopiero w tym roku wywalczyłam przeniesienie do jej grupy wiekowej i nie zamierzam jej zmnieniac całego otoczenia dlatego że tak sobie wymysliła pani minister,i że z grupy 25 dzieci idzie do szkoły tylko czworo....Robiłam z córą dużo i umie dużo ale nie zamierzam popierać czegoś co sie kupy nie trzyma... Moje dziecko nie jest ciapa jak je nazywasz pomimo ze zaczeła uczęszczać do przedszkola w wieku 4 lat... a dlaczego zaczeła chodzic tak późno??? BO NIE BYŁO MIEJSCA W PRZEDSZKOLU!!!!! Popieram reformę,powinna taka być ale jest za mało zrobione w tym kierunku....Świetlice,sale,ubikacje,stołówka... to nie jest przygotowane a przynajmniej w większości szkół. Piszesz że i reformie było wiadomo od dawna... i owszem i co zrobiono???
      Pozdrawiam rodziców 6-letnich zerówkowiczów ;D
    • to_nie_my_toniemy Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 22:18
      " Co co Wy do cholery przez te 6 lat robiłyście z dziećmi? "
      Chole*ra 6lat się z dzieckiem bawiłam, przytulałam, rozpieszczałam, bo wiedziałam, że czeka go kawał ciężkiego życia. Im później tym lepiej się o tym dowie tym lepiej.
      Reforma jest po to by wydłużyć lata pracy a co za tym idzie wyzsze PKB
      Ku chwale Ojczyzny!
      • anorektycznazdzira Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 22:26
        Dokładnie, zawsze to mówię. W białych rękawiczkach załatwiono rok dłużej w pracy, bo dzieci 6letnie nie przyjdą rzucać płytami chodnikowymi w sejm a górnikom czy innym stoczniowcom mogłoby się zdarzyć. Po co robić trudną reformę emerytalną odbierając przywileje i opóźniając emerytury, kiedy można załatwić rok dla wszystkich i jeszcze zrobić z tego doganianie światowych standardów w edukacji. Szkoda, że nie w organizacji i wyposażeniu szkół tongue_out
        • 3-mamuska Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 22:53
          anorektycznazdzira napisała:

          > Dokładnie, zawsze to mówię. W białych rękawiczkach załatwiono rok dłużej w prac
          > y, bo dzieci 6letnie nie przyjdą rzucać płytami chodnikowymi w sejm a górnikom
          > czy innym stoczniowcom mogłoby się zdarzyć.

          Nie wiem ale mysle ze nie masz racji:
          kiedys:7-latek 1 klasa+8 klas konczyl podstawowke w wieku 15 lat+4 lata licelum czyli pisalo sie mature w wieku 19 lat.
          Teraz :
          6-latek zerowka szkolna+6 klas podstwowki =13 lat konczy podstawowke+ 3 lata gimnazjum= 16 lat+ 3 lata licelum= 19 lat pisanie matury w wieku 19 lat.

          jest tak czy sie myle?
          • anorektycznazdzira Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 22:57
            Niestety mylisz się, chyba, że pisząc "teraz" masz na myśli "dziś" a nie "po reformie".
            Po reformie:
            zerówka w wieku lat 5 (!)
            6latki do I klasy plus 6 lat podstawówki, plus 3 gimnazjum, plus 3 liceum =18 lat
          • el_jot Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 22:59
            Ale po reformie będzie pisał maturę w wieku 18 lat.
            • 3-mamuska Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 23:04
              el_jot napisała:

              > Ale po reformie będzie pisał maturę w wieku 18 lat
              A bo teraz ciagle slysze szkola zeroka czy zerowka przedszkolna,czyli moja pomylka przyznaje.
      • 3-mamuska Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 22:35
        to_nie_my_toniemy napisała:

        > " Co co Wy do cholery przez te 6 lat robiłyście z dziećmi? "
        > Chole*ra 6lat się z dzieckiem bawiłam, przytulałam, rozpieszczałam, bo wiedzia
        > łam, że czeka go kawał ciężkiego życia.
        A czyli pozniej juz nie bedziesz przytulala dziecka i nie rozpieszczala,no to naprawde czeka go ciezkie zycie.
        • to_nie_my_toniemy Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 28.06.11, 14:10
          No też będę - gdzie wyczytałaś że nie będę tego robiła?
          I to jeszcze więcej bo im głębiej w las tym więcej drzew i trzeba dzieciaczkowi pomóc przez to przejść.


          "We shall not cease from exploration
          And the end of all our exploring
          Will be to arrive where we started
          And know the place for the first time."
      • joxanna Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 27.06.11, 21:16
        jeśli uświadomisz swoje dziecko, że czeka go 'kawał ciężkiego życia' - to faktycznie, jego życie będzie prawdopodobnie ciężkie, a nie ciekawe, radosne, trudne, ale inspirujące itp. Ale to nie tylko ze względu na samo życie, ale przede wszystkim, ze względu na takie strasznie negatywne nastawienie wpojone od dzieciństwa.

        Jeśli mówimy dziecku, że szkoła to 'koniec dzieciństwa', to pewnie szkoły nie polubi, bo jeszcze nie pójdzie, a już będzie mu się kojarzyło ze stratą.
        • to_nie_my_toniemy Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 28.06.11, 13:46
          Tak, co dzień powtarzam jej, ze będzie miała ciężkie życiesad
          Nie ma zmiłuj.
          Szkoła nie jest końcem dzieciństwa ale jest obowiązkiem, który Małolata lubi ale bez przesady.
    • mathiola Re: Sześciolatki- będzie kontrowersyjnie:) 26.06.11, 22:45
      ja nie rozumiem hasła o skracaniu dzieciństwa.
      Wg mnie w dzieciństwo wpisanych jest wiele różnych elementów, między innymi - a nawet przede wszystkim - edukacja. I tyle. Moje 5-latki ida w tym roku do zerówki. I dobrze i niech idą. Ile można się bezproduktywnie w błocie taplać i po drzewach skakać wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka